czwartek, 31 maja 2018

Zatytułuj się - przed nami ostatni miesiąc!

Drodzy Śmiałkowie - uczestnicy pierwszej edycji Misji specjalnej 'Zatytułuj się'!

Jutro rozpoczynamy ostatni miesiąc naszego czytania - to już finisz... Teraz właśnie rozstrzygnie się kto ukończy go z sukcesem :)

Pamiętajcie, że na Wasze linki do przeczytanych lektur czekam do 30.06 do północy!

Kilka osób już ma dopisek 'ZALICZONE' - liczę, że sporo takich słów jeszcze się pojawi :)

Życzę Wam powodzenia w końcówce jednocześnie zapraszam do zapisów do drugiej edycji - będzie ciekawie ;)  Wszystkie szczegóły znajdziecie TUTAJ

środa, 30 maja 2018

Gabriela Gargaś "Minione chwile"





Autor: Gabriela Gargaś
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 4 kwietnia 2018
Liczba stron: 400










Twórczość Gabrieli Gargaś weszła już na stałe do kanonu moich lektur - młoda autorka pisze właśnie tak, jak lubię. Lekko, pięknie, ale jednocześnie poruszając różnorodne problemy i opisując je niezwykle ciekawie. U Gargaś nie spotkacie dwóch podobnych książek. O czym jest powieść z jakże nostalgicznym i skłaniającym do zadumy tytule "Minione chwile"?


Los dwóch kobiet - Anny i Abigail - splata się w Szkocji. 
Anna ma trzydzieści kilka lat i złamane serce. Wyjechała do Edynburga przez faceta, który zostawił ją dla innej. Dziewczyna podejmuje się różnych zajęć, a za zarobione pieniądze zwiedza kraj - poznaje ludzi, piękno przyrody, wady i zalety życia w tym kapryśnym pogodowo zakątku Europy. Szansę na pełnię szczęścia odbiera jej jednak powracający jak bumerang Marcin, wywołując ból i otwierając rany.

Uciekając przed Michałem, chłopakiem z którym mogłaby spędzić przyszłość, Anna trafia do West Lotian, gdzie w starym dworze mieszka staruszka potrzebująca jej pomocy i towarzystwa. Jest nią Abigail - ekscentryczna, zimna i odrobinę szalona lady, która oczekując na kres życia opowiada dziewczynie swoją historię... Jakże podobną do jej własnej, gdyż chodzi o złamane serce... Staruszka przenosi się w czasie do roku 1947, kiedy to poznała polskiego oficera - Waldka i zakochała się. Mężczyzna miał problem z powrotem do Polski, gdyż komunistyczny kraj był wrogo nastawiony do oficerów walczących na obczyźnie. Tylko czy jego uczucie do Abigail było prawdziwe? Czy młodzi mają szansę na szczęście w obliczu jego tęsknoty za krajem i wrogości ojca dziewczyny? Co wydarzyło się podczas jego pobytu w Polsce?

"... cierpienie jest tym dotkliwsze, im więcej o nim myślimy." *  

Powieść jest ogromnie specyficzną historią kobiet, które musiały uporać się z porzuceniem. Każda na swój sposób walczyła o miłość. I chociaż książka mi się podobała to nie mogę powiedzieć, bym polubiła bohaterki. Anna była straszliwie nijaka (i nie chodzi mi tutaj o złą kreację autorki, tylko o samą osobę bohaterki), chwilami zupełnie nie potrafiła się określić czego pragnie, na co ma ochotę, czy chciałaby się wyzwolić spod władzy uczucia sprzed lat. W jej przypadku intrygowały mnie dwie sprawy - jak ułożą się jej sprawy sercowe oraz czy spełni swoje największe marzenie - napisanie książki.

"Nie kończ przed startem, to byłaby porażka." **

Abigail wcale nie była lepsza! Wprawdzie nie bała się wydziedziczenia przez ojca, w przypadku związku z Polakiem, ale walczyła o uczucie tak naprawdę jednostronne. Nie miała pewności czy Waldek ją kocha a jednak nie dopuszczała myśli, by pozwolić mu na szczęście z inną jednocześnie zwalniając miejsce w sercu dla kogoś, kto prawdziwie ją pokocha. Później okazało się, że ma rywalkę... Do czego była zdolna? Nie uwierzycie... Ale ja już tego nie zdradzę. 

Gabrysia Gargaś doskonale odwzorowała emocje bohaterów, ich uczucia a zły dzień widać nawet w dialogach. Powieść jest pełna miłości, nienawiści, bólu samotności i namiętności. Nie brakuje też kłamstwa, tajemnic, zdrady, intryg, samotności, humoru czy łez rozpaczy. Autorka pokazała, że starsze osoby już nie marzą a wspominają, że kobiety potrafią kochać ślepo a podarte listy mogą zmieniać bieg historii...
Koniecznie muszę też wspomnieć o tragicznych chwilach powieści - o bólu, który przeżywałam czytając o okrucieństwie ludzi u władzy czy problemie emigracji.


"Nie można udawać miłości. Wszystko inne tak, ale nie miłość. Miłość jest zaklęta w dotyku, w spojrzeniu oczu, w czułych gestach. W słowach. Tego się nie da oszukać." *** 


Podsumowując - "Minione chwile" to opowieść o rozstaniach, pękających sercach, podnoszeniu poprzeczki, niewłaściwych wyborach i różnych odcieniach miłości. Przepiękna retrospekcyjna historia o różnych twarzach człowieka, walce o miłość różnymi dostępnymi sposobami, nie zawsze zresztą uczciwymi oraz tym, jak ważna jest postawa rodzica względem dziecka, gdyż to ona kształtuje jego przyszłość. Gorąco polecam



* G. Gargaś, "Minione chwile", Wyd. Filia, Poznań 2018, s. 196
** Tamże, s. 69
*** Tamże, s. 307



Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję



poniedziałek, 28 maja 2018

Agnieszka Krawczyk "Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą"




Autor: Agnieszka Krawczyk
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: kwiecień 2018
Liczba stron: 456
Seria: Uśmiech losu tom 1










Cudownie bajeczna okładka, intrygujący tytuł i nazwisko-pewniak, czyli obowiązkowa do przeczytania powieść Agnieszki Krawczyk. Druga już książka autorki z rzędu, której akcja została usytuowana w Krakowie a dokładniej na Dębnikach. Jakie niespodzianki od losu czekają na bohaterów?

Do Kamienicy Pod Gwiazdą położonej przy ulicy Gwiaździstej wprowadza się Zuzanna Lorenc. Mieszkanie w mansardzie użyczył jej ojczym, profesor Edmund Stanisławski, by mogła rozpocząć nowe życie, gdyż to prowadzone dotychczas nie do końca ułożyło się po myśli... jej matki. Łucja miała wobec córki ambitniejsze plany, niż powrót do Polski z bliźniętami zrodzonymi z romansu z żonatym mężczyzną! Jednak Zuza, choć tęskni za życiem jakie prowadziła jako znana pianistka, patrzy z optymizmem w przyszłość, cieszy się z bycia mamą i pragnie w Krakowie osiągnąć szczęście... po swojemu. Czy jej się to uda? Czy pogodzi samotne rodzicielstwo z ukochaną muzyką?

"... w życiu trzeba być przygotowanym na najczarniejszy scenariusz, bo wtedy każda pozytywna zmiana będzie miłym zaskoczeniem." *

Z czasem Zuza poznaje miłych (i tych niemiłych też) a już na pewno niezwykłych mieszkańców kamienicy - biznesmena Nowackiego, staruszkę Klarę Pieniążkiewicz, małżeństwo Olesińskich oraz cztery kobiety z imionami wprost z Szekspira. Ogrom zróżnicowanych ludzkich charakterów pod jednym dachem może sugerować kłopoty i spory. A później okaże się, że Ci ludzie - nie do końca pałający do siebie sympatią - otrzymają to samo pismo od notariusza i mają zjawić się u niego wszyscy razem, by poznać plany tajemniczego właściciela kamienicy co do jej przyszłości... Czy będą musieli opuścić swoje mieszkania? A może otrzymają możliwość ich wykupu, tylko za jaką cenę? Żaden z mieszkańców kamienicy przy ulicy Gwiaździstej 11 nie przypuszczał, jaką niespodziankę ma dla nich los... Jaki jest sens tak szalonego - jak się wydaje - pomysłu właściciela?

"Macierzyństwo nauczyło mnie, że można kochać wiele spraw jednocześnie." **

Agnieszka Krawczyk przekazała w tej powieści niezwykle wiele życiowych rad. Na pierwszym planie umieściła kobietę, która porzuciła karierę w Londynie na rzecz wychowania dzieci w przyjaznym otoczeniu. Bohaterka musi poradzić sobie nie tylko w nowym miejscu i w nowej roli, ale również odzyskać wiarę w siebie. Śledzimy jej kroki, gdy poznaje otoczenie, sąsiadów a później próbuje ułożyć swoją codzienność, choćby szukając pracy.
Na drugim planie wcale nie jest nudno... Poznajemy mężczyznę, społecznika, który walczy o dobro mieszkańców, choć środki finansowe nie zawsze wystarczają na spełnianie podstawowych potrzeb. Jednak on nie poddaje się. Czy jedna z bohaterek też będzie o siebie walczyła, kiedy usłyszy diagnozę? Czy otrzyma wsparcie rodziny? Jak radzić sobie w obliczu poważnej choroby? A czy przez pryzmat przeszłości, kiedy to ktoś mocno nam szkodził i utrudniał życie a teraz jest stary i schorowany... czy będziemy umieli odłożyć na bok to co było złe i udzielić pomocy?

Pisarka po raz kolejny zaczarowała mnie klimatem, słowem, miejscem akcji i bohaterami - nie szczędząc im oryginalności, obdarzając zagadkami, wadami i zaletami tak, by chciało się czytać i czytać, nie odkładając powieści. Czy seria 'Uśmiech losu' spodoba mi się tak bardzo jak poprzednie cykle autorki? Choć to zupełnie inna opowieść liczę, że tak i już oczekuję na drugi tom.

"... wszystko w życiu zależy od przypadkowo wybranej ścieżki. Często w ogóle nie wiesz, dlaczego podążasz w tym kierunku, a nie innym, wybierasz intuicyjnie, kierujesz się emocjami, a to decyduje o całym twoim dalszym życiu." ***           

Powieść cudownie snująca się poprzez codzienne dni, ale jakże różne od siebie... Pokazująca, że życie modyfikuje nasze plany po swojemu... Udowadniająca, że niektóre sprawy z przeszłości nie dają się wyprostować a nasze wybory niekoniecznie zakończą się szczęśliwie... Może po latach dostaniemy szansę na ich zmianę czy korektę?


Podsumowując - "Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą" to powieść przepełniona tajemnicami, niespodziankami, konfliktami, ale również aktami sympatii i pomocy. To powieść o chorobie, spełnianiu marzeń lub rezygnacji z nich dla bliskich; o trudnym, bo samotnym byciu matką. W tle słychać dźwięki fortepianu a unoszący się w powietrzu zapach domowego ciasta sprawia, że dążenie do marzeń staje się łatwiejsze. Z radością powrócę do kryjącej sekrety kamienicy na krakowskich Dębnikach, by poznać działania 'komitetu uczynkowego' i sprawdzić jak rozwija się stworzony przez małą społeczność ogród podwórkowy.




* A. Krawczyk, "Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą", Wyd. Filia, Poznań 2018, s. 177
** Tamże, s. 216
*** Tamże, s. 431





Książka przeczytana w ramach kwietniowych wyzwań: Grunt to okładka, Pod hasłem, 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


niedziela, 27 maja 2018

Trzy psie historie - idealne książeczki, dla mamy i córeczki

Zapraszam Was dziś do literackiego świata psów - krótkie opinie o trzech książeczkach, które przeczytałam. Każda opowiada o losach jakże innego psiaka, każda jest bardzo emocjonująca i wszystkie gorąco polecam.



Autor: Barbara Gawryluk
Tytuł: Dżok. Legenda o psiej wierności/
Baltic. Pies, który płynął na krze
Ilustrator: Iwona Cała
Wydawnictwo: Literatura
Data wydania: 2007/ 2012
Liczba stron: 48/ 62
Oprawa: twarda




Wielokrotnie widziałam pomnik Dżoka będąc na spacerze w okolicy Wawelu, jednak o historii pieska wiedziałam raptem jedno zdanie.
Dlatego korzystając ze szkolnej biblioteki córy postanowiłyśmy zgłębić wiedzę o psim przyjacielu. Znacie ją?

Dżok to piesek, którego pan Nikodem zabrał ze schroniska. Połączyła ich ogromna przyjaźń, wiele wspólnie przeżyli, uratowali nawet kamienicę! Jednak los okrutnie doświadczył ich relację...

Nie chcę zdradzać Wam zbyt wielu szczegółów, byście mogli - jak ja - równie mocno emocjonować się tą historią - był uśmiech, łzy, żal... cała gama wstrząsała mną - dorosłym człowiekiem... Jak bardzo zadziała ona na dziecko i to jeszcze kochające zwierzęta?

Duża czcionka, kolorowe ilustracje, prosty język i średniej długości rozdziały - rozwiązanie idealne, by zachęcić do samodzielnego czytania nawet siedmiolatki.



źródło: Wikipedia




pomnik Dżoka znajdujący się na bulwarze Czerwieńskim nad Wisłą w Krakowie, w pobliżu Wawelu i mostu Grunwaldzkiego.

















W jego domu zamieszkali obcy ludzie... Szary kundelek nie rozumiał co się dzieje, gdzie jest jego pani? Dlatego uciekł i błąka się teraz po mieście. Doskwiera mu zimno i głód. Przypadkowym autobusem dociera do wioski, gdzie saperzy wysadzają krę na rzece. Uciekając przed nawołującymi go ludźmi - nie rozumie, że chcą mu pomóc - wskakuje na lód, który chwilę później pęka i piesek odpływa na krze ku nieznanej przyszłości.

Na maleńkim kawałku lodu niosącym go do morza kundelek odczuwa głód, chłód a w psim łebku pojawiają się miłe wspomnienia, które go ogrzewają od środka. Czy ktoś go uratuje?

Historia Baltica, podobnie jak Dżoka, jest napisana łatwym dla dziecka językiem, ma średniej długości rozdziały, większą czcionkę a swymi ilustracjami kusi do przeglądania. Dzięki nim małemu czytelnikowi łatwiej jest zrozumieć opisywane przygody psiaka. Książeczka dostarcza wiedzy nie tylko o sposobie myślenia czworonoga czy reakcjom ludzi na zabiedzonego psa, ale również opisuje życie na morzu a dokładniej na pokładzie R/V Baltica. Przykład? Gdy statek wypływa z portu to życzymy załodze stopy wody pod kilem.

Cudowna, mądra i pełna całej gamy emocji opowieść napisana z perspektywy psa i otoczenia. Nie wierzę, że czytelnik choćby raz nie wzruszy się podczas lektury. To książeczka, która przypomina -  nie pozwalajmy na krzywdę zwierząt.








Autor: Marcin Pałasz
Tytuł: Elf i dom strachów
Ilustrator: Olga Reszelska
Wydawnictwo: Skrzat
Data wydania: 2014
Liczba stron: 280
Seria: Pies Elf  tom 4



Elf doszedł już do siebie po tragicznych wydarzeniach, które miały miejsce podczas nadmorskiego urlopu ("Elf Wszechmogący"). A tu już czekają nowe wyzwania - jego pan, czyli Duży wybiera się na spotkanie autorskie do Jasiennika. Pomyśleć by można, że ot zwykłe spotkanie... Ale nie! Bo w życiu Dużego, Młodego i Elfa nie ma zwykłych dni.

Przed spotkaniem z czytelnikami mieli nocować w pensjonacie "Pod Wzgórzem", gdzie podobno straszy. Doskonale przygotowani - zaopatrzeni w kamery na podczerwień, miernik K2, dyktafon EVP oraz cały arsenał baterii wyruszyli na polowanie na duchy. Co wydarzyło się w pensjonacie? Musicie sprawdzić sami, ale zdradzę Wam że czytałam książeczkę z zapartym tchem!

Poprzednie dwie części przygód Elfa bardzo mi się podobały, ale ta była najlepsza! Choć najmniej realna to przepełniona ogromem emocji, strachem i 'gęsią skórką' choć to przecież lektura dla dzieciaków :)

Gorąco polecam historię o duchach, terroryzmie mentalnym, fast foodzie dla ludzkiego ducha oraz niezwykłych mocach psa. Więcej nie zdradzę - bawcie się dobrze :)



Książeczki przeczytane w ramach wyzwań: 52 książki // Elf dodatkowo -> Zatytułuj się i Pod hasłem

piątek, 25 maja 2018

Znacie Cukierka? Słów kilka o szkolnym spotkaniu autorskim z Waldemarem Cichoniem

Waldemar Cichoń
24 maja 2018 roku (czyli wczoraj) w szkole podstawowej do której chodzi moja córa, odbyło się
spotkanie autorskie z Waldemarem Cichoniem. [miałam przyjemność w nim uczestniczyć]

Waldemar Cichoń opowiedział dzieciom o tym co było iskrą do napisania pierwszej książki oraz o kocie Cukierku - bohaterze siedmiu już książeczek.

Autor przeczytał klasom pierwszym fragment najnowszej, wydanej w tym roku książeczki "Co słychać, Cukierku?", w której pojawia się również drugi kot - Tradycja vel Pomyłka.


zasłuchane pierwszaki


Dzieci miały możliwość zadawania pytań, ale największe emocje wzbudziła możliwość zakupu książek oraz uzyskania autografów! :)

moje uszczęśliwione dziecko :)

Teraz powrócę jeszcze do pytania z tytułu posta - znacie Cukierka?

Przed spotkaniem dzieci miały możliwość zapoznania się w klasach z dwiema książeczkami autora i Cukierek oraz Riko ("Jeśli się zgadzasz, zaszczekaj dwukrotnie!") bardzo przypadły Pati do gustu. Już ma je na własność :)
Jeśli macie ochotę poznać choć troszkę twórczość autora to zapraszam na stronę internetową pisarza a ja po lekturze pewnie skrobnę Wam słów kilka o tych dwóch tytułach :)

czwartek, 24 maja 2018

Agnieszka Lis "Samotność we dwoje" - Zdaniem Katji - post gościnny

Czym jest samotność, jak ona się objawia, co robić aby nie czuć się samotnym? Czy między słowem "samotność", a "bycie samemu" można postawić znak równości? 
Czas.. to właśnie z upływających minut składa się nasze życie. Mijają chwile, dni, miesiące i lata. To właśnie czas nakreśla harmonogram dnia. Praca, dom, obowiązki. A gdzie miejsce na zauważenie osoby, która znajduje się obok?  Czy mamy właśnie dla niej przeznaczone swoje dłuższe, przysłowiowe "5 minut"? Jak często rozmawiamy  ze sobą tak naprawdę szczerze, czy znamy tą drugą osobę, jej pragnienia, marzenia. Czy potrafimy liczyć się z innym zdaniem niż nasze? Czy jesteśmy w stanie zrezygnować ze swoich przyjemności? Czy ucieczka, jest najlepszym sposobem na rozwiązanie problemu?

Co kryje "Samotność we dwoje" ?-można zapytać trzymając w dłoniach niewielką objętościowo książkę.
Agnieszka Lis w swojej powieści nakreśla zwyczajne życie przeciętnego małżeństwa, Mai i Adama, które zmaga się z coraz bardziej wkradającą się do ich związku  codziennością. Codziennością, która niesie wiele smutku, cierpienia i wzajemnego niezrozumienia. Codziennością, która powoduje, że ścieżki życia dwojga ludzi zaczynają biec równolegle.  

"Tamten poranek umknął gdzieś w zagonieniu wszystkich banalnych dni. Teraz do mnie wrócił i bolał. Bolało to, że taki ważny dzień, takie ważne przeżycie włożyłem między kartki i zasuszyłem jak kwiatek."*

"Samotność we dwoje" to wyjątkowa książka, ponieważ została  napisana w formie pamiętnika. I wszystko było by ok, gdyby wspomniany pamiętnik był napisany przez kobietę. Ale tutaj narrację prowadzi mężczyzna. I myślę, że jest to strzał w dziesiątkę, bowiem nie często zdarza  się czytać coś takiego.  Literatura kobieca kojarzy się głównie  przemyśleniami kobiet, a nie mężczyzn. Dlatego tak chętnie sięgnęłam po tą powieść, aby przekonać się z jakimi problemami spotykają się panowie.  Jeśli ktoś uważa, że skromna objętość tekstu nie może oddać ładunku emocji, jest w  wielkim błędzie. Wyrazistość bohaterów, pokazanie ich słabości i wad powoduje, że książka wciąga do tego stopnia, że nie da się jej odłożyć na półkę.


"Nie było nam ze sobą dobrze, straciliśmy kontakt i zabrakło między nami więzi, którą uważałem za niezbędną do wspólnego życia. Nasze magnesy zmieniły bieguny i nie przyciągały się już nawzajem."**
Myślę, że śmiało mogę stwierdzić, że fundamentem powieści jest problem  współczesnych związków, którym przygląda się z bliska Agnieszka Lis. Pisarka podkreśla jak ogromny wpływ na relacje międzyludzkie ma pracoholizm. To właśnie on, pod otoczką lepszego bytu, zabiera to co najważniejsze- czas poświęcony partnerowi. Chwil spędzonych razem, na szczerej, prawdziwej rozmowie nie da się kupić. Nie da się ofiarować "dodatkowych minut" zapakowanych w piękne pudełeczko. Pisarka w swojej powieści pokazuje, że w małżeństwie niestety można czuć się samotnym. Ale na tą samotność zazwyczaj sami sobie zapracowaliśmy z takiego czy innego powodu. Bo życie nie zawsze układa się tak, jak byśmy tego chcieli, bo zaskoczyć może wszystko-począwszy od wydarzeń, a skończywszy na ludziach- również tych najbliższych....
 
" Chcę cieszyć się czyjąś obecnością. Twoje zdjęcie mi nie wystarcza. Potrzebuje żywego rozmówcy. Kogoś, kto się uśmiechnie, odpowie na zadane pytanie, kto będzie miał 
własne zdanie." ***
 "Samotność we dwoje" nie jest jest lekturą prostą, łatwą i przyjemną, ponieważ dotyka wiele pragnień zaszufladkowanych gdzieś głęboko w umysłach i sercach każdego z nas.  To głębokie studium relacji między mężem a żoną. Poprzez perypetie głównych bohaterów Agnieszka Lis porusza bolesne i nieraz niewygodne tematy świadomie posługując się słowami, których my czytelnicy nigdy nie wypowiedzielibyśmy głośno... Robi to po to, by każdy nas zdał sobie sprawę, że miłość to nie patrzenie w oczy i trzymanie się za rękę,  to przede wszystkim wielkie i trudne wyzwania z którymi trzeba walczyć i trzeba umieć nauczyć się o nich szczerze mówić. 
"Bo życie składa się z wielu chwil, nie tylko z wakacji. Trzeba robić razem coś więcej, niż tylko mijać się we wspólnym mieszkaniu."**** 

"Samotność we dwoje " to bardzo wartościowa powieść, którą powinny przeczytać i kobiety ale i mężczyźni. To opowieść o zakamarkach ludzkiej duszy, o cierpieniu, jakie zadajemy drugiej osobie, ale też  o tym, że los bywa bardzo przewrotny. Bo zawsze to co dajemy  osobie, która jest obok, wcześniej czy później do nas powróci. I to tylko od nas zależy czy to będzie dobro, czy zło... Nie zapominajmy o tym. Sięgnijcie  po "Samotność we dwoje"- ja przeczytałam i nie żałuję!!
 
 
Katja
 
 
*A. Lis, "Samotność we dwoje",Wydawnictwo Czwarta Strona, Poznań, 2017, s. 71
** tamże, s.84
*** tamże, s.102
**** tamże, s.119  


# # # # #
 
 


Za książkę dziękuję 

wtorek, 22 maja 2018

Ejotkowe postrzeganie świata ma 6 lat! :)

To już 6 lat...

6 lat temu pojawił się pierwszy wpis na blogu Ejotkowe postrzeganie świata! Fantastyczny wynik!

Nie byłoby mnie tutaj, gdyby nie Wy... Dawno straciłabym ochotę, gdybyście tu nie zaglądali...

Dziękuję Wam za każdy dzień, kiedy ze mną byliście.
Ten dobry i zły.
Wesoły i smutny.
Codzienny i świąteczny.
Słoneczny i deszczowy.
Pracujący i urlopowy.

Dziękuję za komentarze, maile, za serduszka, lajki i inne polubienia w mediach społecznościowych.

Dziękuję za nieustanny, czynny udział w moich zwariowanych wyzwaniach czytelniczych - jestem godna podziwu, że chwilami nawet w ciemno bierzecie moje pomysły za rogi i walczycie :)

Dziękuję za te 6 lat :)


Nie pamiętam czy kiedykolwiek pisałam Wam w jaki dzień założyłam bloga... 22 maja to dzień imienin mojej Mamy... To pierwszy i jakże świeży moment, kiedy nie będę mogła osobiście złożyć jej życzeń imieninowych a lada dzień - na Dzień Matki :(  To dla mnie ogromnie trudny czas...

Kochani,
z uwagi na okoliczności w tym roku nie będzie konkursu urodzinowego. Nie byłam i na chwilę obecną nie jestem w stanie wymyślać zadań, organizować nagród, poświęcać czasu dla liczenia punktów... Wybaczcie.
Nie będę nic obiecywać w tej kwestii, jeśli się uda to konkurs zostanie przeniesiony na późniejsze miesiące, jeśli nie to zapraszam za rok.

Aktualnie trwa łapanie licznika - do wygrania książka także zapraszam gorąco :)

poniedziałek, 21 maja 2018

Karolina Wilczyńska "Dotyk słońca"




Autor: Karolina Wilczyńska
Wydawnictwo: IV Strona
Data wydania: 4 kwietnia 2018
Liczba stron: 304
Seria: Rok na Kwiatowej tom 3
  









Czy wiosna w przyrodzie jest jednoznaczna z wiosną w życiu lub w sercu? Myślę, że w niektórych przypadkach jak najbardziej. Niestety w tym roku wiosna zmroziła moje serce i ten stan prędko raczej nie minie... Trudno jest patrzeć na szczęśliwą przyrodę, kiedy serce spowija smutek. "Dotyk słońca" Karoliny Wilczyńskiej był ostatnią lekturą przed czytelniczą przerwą - czy był też promykiem nadziei?

W trzecim już tomie serii Rok na Kwiatowej na pierwszym planie znalazła się Róża - spokojna, samotna i skromna nauczycielka angielskiego, która choć utraciła swego ukochanego Daniela, to przecież zawsze wierzyła w prawdziwą miłość na całe życie. W finałowej scenie poprzedniej części w jej drzwiach staje ktoś, kto wywołuje szok! Okazuje się, że to Daniel - tylko skąd? Jak? Dlaczego? Po tylu latach? Czyżby wrócił zza granicy dla niej? Do niej? Jego uczucie wygrało nad ambicjami i nie mógł bez niej żyć?

Takie pytania krążą po głowie bohaterki, która oszalała wręcz ze szczęścia i właściwie bezkrytycznie przyjmuje wszystko co usłyszy od Daniela. Dzięki obecności ukochanego ma lepsze relacje z uczniami w szkole, chce się dla niego zmienia, myśli nawet o remoncie mieszkania. Nie słucha przestróg sąsiadek ostrzegających przed dziwnym dla nich zachowaniem mężczyzny... Dla mnie było ono ogromnie podejrzane i nie wierzyłam w to co mówił, robił... Czy miałam rację? A może miała ją Róża? Przekonacie się, czytając "Dotyk słońca"...

...powieść która odkrywa prawdę o tym, jak Róża poznała Daniela, w jakich okolicznościach ją zostawił i dlaczego teraz wrócił. Karolina Wilczyńska nie zapomniała jednak o pozostałych członkiniach Klubu Kapciowego. W kolejnych rozdziałach, gdzie narratorkami są Malwina, Liliana oraz Wiola dowiadujemy się co wydarzyło się w ich życiu w ostatnim czasie. Czy Wiola urodziła? Jak radzi sobie Malwina w firmie, życiu i czy znalazła odpowiedź na dręczące pytania dotyczące przeszłości? Czy Liliana nadal sprawuje pieczę nad Agnieszką i na jakim etapie są ich traumatyczne przeżycia?

Cztery różne charaktery, cztery historie i cztery bohaterki - bardzo lubię Rok na Kwiatowej, bo to seria opowiadająca o życiu. Takim, jakie toczy się za drzwiami moimi, Twoimi... Taka zwyczajna, prozaiczna, trudna. W promieniach wiosennego słońca mamy okazję dostrzec wiele problemów - niespełnioną miłość, walkę o szczęście, samotne macierzyństwo, młodą matkę pozostawioną z nielubianą teściową, podejrzenie o romans, kłamstwa oraz tajemnice. Wilczyńska zwróciła również uwagę na fakt, iż każda kobieta chciałaby wyglądać dobrze, czuć się piękna i jeśli tylko się postara to nawet z trójką dzieci jest w stanie wygospodarować chwilę dla siebie.


"Dotyk słońca, chwila, w której robi się ciepło na sercu i w której czujemy, 
że kochamy i jesteśmy kochani." *

W pamięć zapadły mi słowa Liliany, mówiące o tym, że kto chce ten znajdzie sposób a kto nie chce - znajdzie powód, usprawiedliwienie, wykręt... Przekonacie się jak bardzo to powiedzenie sprawdziło się w przypadku czwórki bohaterek, choć w każdym przypadku dotyczyło czegoś innego. Duży nacisk autorka położyła na rolę matki - na tym polu widać zdecydowane różnice między sąsiadkami. A jeśli chodzi o same matki - nie powinny bezkrytycznie bronić swoich dzieci a dostrzegać ich przewinienia, umieć dostrzegać również to, że krzywdzą innych.


Podsumowując - "Dotyk słońca" jest powieścią, która pokazuje, że życie nie jest łatwe czy przewidywalne, ale o szczęście warto walczyć, na miłość warto czasami poczekać. Historia o ambicjach, pracoholizmie, dążeniu do celu i pasjach, a także o sprawiedliwości i zranionych uczuciach. Książka jest dowodem na to, że przeszłości już nie zmienimy a przyszłości nie przewidzimy, dlatego pozostaje nam cieszyć się sukcesami i teraźniejszością przetykaną smutkiem czy łzami... Takie życie...


* K. Wilczyńska, "Dotyk słońca", Wyd. IV Strona, Poznań 2018, s. 148


"Wędrowne ptaki"
"Zamarznięte serca"
"Dotyk słońca"
"Owoce miłości"



Książka przeczytana w ramach kwietniowych wyzwań: Grunt to okładka, Pod hasłem, 52 książki


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję

niedziela, 20 maja 2018

Nanogram wywiadu, czyli... jedno pytanie #7










Nanogram wywiadu, czyli... jedno pytanie... Na tworzenie pytań i odpowiedzi a potem czytanie długich wywiadów nie zawsze jest czas - u mnie to krótka i zabawna formuła, którą przedstawię polskim pisarkom i pisarzom :)


W pierwszej odsłonie pod nazwą 'bezludna wyspa' pytanie brzmi:

"Zostajesz wysłana/-y na bezludną wyspę. Masz możliwość zabrania ze sobą jednej książki, jednego przedmiotu oraz... jednej osoby, której dotąd nie znałaś/-łeś... Przedstaw swoich towarzyszy :)"
 


źródło: LC


Przedstawiam Wam siódmy już odcinek Nanogramu, w którym gości Agnieszka Lingas-Łoniewska - pisarka z Wrocławia określana mianem 'Dilerka Emocji'. Założycielka portalu "Czytajmy polskich Autorów", podczas spotkań autorskich zbiera karmę dla schronisk. Napisała wiele powieści obyczajowych oraz sensacyjnych czy kryminalnych z elementami romansu.



Kto i co popłynie z nią na bezludną wyspę? 



Jedna książka:  „Wielki marsz” Stephena Kinga, genialna książka, nieco zapomniana, 
pokazująca zło w czystej postaci, a także walkę o zachowanie człowieczeństwa, 
ukazująca przyjaźń rodzącą się w traumatycznych okolicznościach.

Jeden przedmiot: Zapałki. Zanim nauczyłabym się rozpalać ogień, na pewno by się przydały.

Jedna osoba: Może jakiś człowiek, któremu nieobcy byłby surwiwal. 
Takiemu mieszczuchowi jak ja, na pewno by się przydał.  
 
 


Bardzo dziękuję za ciekawe odpowiedzi! :)

piątek, 18 maja 2018

Max Czornyj "Ofiara"




Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia Mroczna Strona
Data wydania: 4 kwietnia 2018
Liczba stron: 416
Seria: Komisarz Eryk Deryło tom 2











Max Czornyj zadebiutował mocnym, choć nie idealnym "Grzechem". Jednak pomimo drobnych uwag, książka podobała mi się bardzo i zaintrygowana czekałam na kontynuację... Zwłaszcza, że finał sugerował jeszcze znakomitszą ucztę. Czy miałam rację dając młodemu pisarzowi szansę?

Komisarz Eryk Deryło okupił śledztwo dotyczące psychopatycznego i seryjnego mordercy - Cztery Iksa - pobytem w szpitalu. Niestety sprawcy nie udało się ująć a komisarz, choć nie jest jeszcze w pełni sił musi stanąć do walki. Z kim? Nie do końca wiadomo czy to Cztery Iks we własnej osobie czy też może jego naśladowca, ale w Lublinie znów odnotowywane są zniknięcia. Jedno jest pewne - jest sadystyczny, sprytny i przerażający. Jego działania już od pierwszego rozdziału wywołują 'gęsią skórkę' u wrażliwszych czytelników.

Morderca zaprosił Deryłę do swoistego tańca śmierci. Bawi się z policjantem podrzucając nagrania i listy, manipulując czasem i przestrzenią tak, by być nieuchwytnym jednocześnie siejąc zamęt. Dla komisarza to punkt honoru, by dopaść szaleńca, dlatego podejmuje jego grę, choć nie jest pewien co go czeka... Nie zdaje sobie sprawy, jaki plan przygotował morderca, dlatego stara się zadbać o bezpieczeństwo żony i córki. Tym razem nie może pozwolić, by któraś z nich stała się potencjalną ofiarą... Tylko czy na to nie jest już za późno??


Tak, tak i jeszcze raz tak! Świetny kryminał! Autorowi udało się uniknąć błędów, które przeszkadzały mi w "Grzechu". Książkę czytało mi się znacznie lepiej, szybciej i z większą zachłannością dążyłam do finału... Tylko czy warto się tak spieszyć?? Gwarantuję Wam, że jest on mocny, zaskakujący i... zdecydowanie nie taki, jakiego się spodziewałam. Ciekawość nie została zaspokojona a wręcz rozbudzona. Pozostaje teraz czekać do jesieni na "Pokutę".

Czornyj stworzył brutalne obrazy opisywane przez zabójcę w masce a obok znanych nam już śledczych czy profilera Tracza wprowadził nowe postacie, które odegrają na tej scenie swoje role... Jedne radosne, inne mniej. Niektóre będą tylko epizodami... Śledźcie je z uwagą, ale może zbytnio się nie przywiązujcie?! Emocji i niespodzianek Wam nie zabraknie, gdyż morderca wciąż umyka a ciśnienie wzrasta.

Dotychczas miałam niewielkie pojęcie o śledczych z Lublina uwikłanych w tą sprawę a jeśli już to tylko i wyłącznie od strony służbowej. Tym razem Czornyj zaprosił czytelników do prywatnego życia Deryły czy Brzeskiego, co moim zdaniem niezmiernie pomaga w odbiorze tych postaci. Ale jeśli myślicie, że skoro możemy zajrzeć do ich salonów czy kuchni to warto założyć kapcie, gdyż będzie sielsko i cieplutko... to muszę Was wyprowadzić z błędu! Tam też czają się problemy i to całkiem sporego kalibru.


Podsumowując - "Ofiara" to doskonalsza siostra "Grzechu". Akcja jest szybsza i bardziej spójna, bohaterowie są nam bliżsi, morderca bardziej perfidny a gra w którą nas wciągnął - niebezpieczna. Nie wszystkie pozostawione wskazówki są oczywiste, chwilami brakuje tropów i punktów zaczepienia, wpadamy w ciemne zaułki a nasze myśli podążają w błędnych kierunkach. U Deryły nastąpił błysk! A u Ciebie? Bo ja czułam się wciągnięta maksymalnie :)



"Grzech"
"Ofiara"
"Pokuta"



Książka przeczytana w ramach wyzwań: Grunt to okładka, Pod hasłem, 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję 





czwartek, 17 maja 2018

Polujemy na 666 666

Kochani!

Kiedy ogłosiłam polowanie w grudniu nikomu nie udało się ustrzelić licznika 600 000.

Bawimy się dalej, teraz łapiemy 666 666 - jest już naprawdę blisko!

Czekam na zrzut ekranu z tą liczbą, albo jej najbliższą. Zwycięzca otrzyma niniejszą książkę :)

Polujcie :)



wtorek, 15 maja 2018

Natasza Socha "Kogut domowy"




Autor: Natasza Socha
Wydawnictwo: Pascal
Data wydania: 18 kwietnia 2018
Liczba stron: 368













Powieści Nataszy Sochy należą w moim życiu do kategorii 'przeczytaj koniecznie, bez wcześniejszego pogłębienia wiedzy o czym historia będzie traktować'. Dlaczego? Pisarka już na stałe wpisała się w moje czytelnicze marzenia, gdyż potrafi z humorem napisać o tym, co trudne. Dzięki temu łatwiej łapać życie za rogi :)

Berenika i Jakub Leńscy są typowym małżeństwem z trójką dzieci. On każdego ranka zakłada garnitur i pędzi do banku, ona ogarnia dom, nastolatkę, przedszkolaka i niemowlę, jednocześnie dorabiając na jedną trzecią etatu w agencji reklamowej. Mąż ogranicza się do porannych buziaków i bycia zmęczonym po pracy, nie rozumie zupełnie ileż spraw Nika ma na głowie. Aż do czasu...

W wyniku redukcji etatów w banku, Jakub traci pracę i po wypiciu siedmiu latte w jednej z kawiarni, wpada na pomysł zamiany ról. Co zresztą wywołuje u jego żony śmiech, ale i złość. Jednak żyć jakoś trzeba, zwłaszcza że mają kredyt... Tak oto Berenika zaczyna pracę na pełny etat a Jakub staje się kogutem domowym w pomiętych i poplamionych t-shirtach. Jak z ogromem zwykłych czynności poradzi sobie facet, który nie miał dotychczas większego pojęcia o funkcjonowaniu domu i rodziny? Co będzie dla niego najtrudniejsze - zakupy, poranki czy może warkocze? A może strach o żonę, która uległa fascynacji nowym kolegą z pracy i na odległość pachnie tutaj romansem?

"Dzieci są bardziej fascynujące niż Kosmos."*

Kolejne dni przynoszą zmiany - Kuba zdaje sobie sprawę, że funkcjonować można tylko z konkretnym planem a najważniejsze jest zorganizowanie i synchronizacja. Jak będzie funkcjonował dom Leńskich pod wodzą koguta Jakuba? Jak poradzi sobie z doborem rajstop do spódniczki, krojeniem owoców czy stanem skupienia galaretki? Co wyniknie z diagnozowania choroby dziecka u wujka Googla? Dlaczego doświadczenie ze szkoleń bankowych przyda mu się w organizacji dnia? I jak wielką rolę w życiu Leńskich odegra nowy kumpel z parku czy pani od naleśników?


Ta książka czyta się właściwie sama, jest bowiem pełna humoru, ironii, ciekawej fabuły i oryginalnych bohaterów. Autorka pokazuje życie takim jakie jest, bez ubarwiania, bez nadpisywania rzeczywistości, bez scen wprost z amerykańskich filmów. Nie stwarza pozorów, ale stawia pytania, na które podczas lektury musimy odpowiedzieć sobie sami. Czy dzięki nim zrozumiemy, że małżonek pracujący w domu też może być zmęczony i nie należy się denerwować, kiedy zaśnie podczas wieczornego seansu?

"Wspomnienia mają ogromną siłę uzdrawiania."** 

Najnowsza powieść Nataszy to jednak nie tylko zamknięty świat Kuby, kręcący się wokół rodzicielskich obowiązków. Pisarka wprowadziła bowiem do tej historii również kilka innych, ciekawych postaci i wątków, jak choćby 'agrestowego' Makarego, niezwykle tajemnicze hobby dziadka Mirosława czy też babcie, które wolą być nimi tylko na odległość i z nazwy.

Pozytywnie zakręcona powieść z kurnikiem w roli głównej, w którym kura zostaje zastąpiona kogutem próbującym porozumieć się z trójką kurcząt, bardzo zróżnicowaną wiekowo. Czy mury kurnika wytrzymają zmiany i nie wpuszczą w swe progi lisa?


"Priorytety bowiem zmieniają się w zależności od sytuacji, w jakiej się człowiek znajduje."***


Podsumowując - "Kogut domowy" to pełna humoru opowieść o mężczyźnie, który rzucony 'na głęboką wodę' codzienności musi poradzić sobie z problemami, trzema córkami i zauroczoną - niestety nie nim - żoną. Jest to historia o zmieniających się priorytetach, wydobywaniu kobiecości z facetów oraz o tym, że bycie ojcem na pełny etat może dawać ogromną satysfakcję. Gorąco polecam, nie tylko kobietom!



* N. Socha, "Kogut domowy", Pascal, Bielsko-Biała 2018, s. 268
** Tamże, s. 329
*** Tamże, s. 5



Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki



Inne książki autorki na moim blogu:




Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


niedziela, 13 maja 2018

Zatytułuj się - zapisy do 2 edycji!



Kochani, od 2 lipca rusza 2 edycja wyzwania!


Jako, że w edycji pierwszej (trwa do 30.06.2018) kierowaliśmy się podczas wyboru tytułów czytanych książek naszymi imionami lub nazwiskami to teraz już tego nie powtórzymy, prawda? :) Chociaż może kiedyś w zmienionej formie...


Ale ja, jak to ja, mam nowy pomysł! :)


Zatytułuj się 2 - będzie trwało od 2 lipca 2018 - 30 czerwca 2019


Są w związku z tym 2 wiadomości - jedna dobra i jedna zła.

Zacznę od złej - zgłaszać do wyzwania można się tylko do 30 czerwca do północy - według podanego niżej wzoru. Po tym czasie nie przyjmuję już zgłoszeń.

Dlaczego tak? Ma to związek z tą drugą wiadomością - dobrą. Sami wybierzecie sobie tytuł książki - mający od 12 do 16 liter - będzie on nam potrzebny do czytania. [edit: książka dowolna - może być czytana lub nie, posiadana lub nie... to akurat nie ma znaczenia :)]
Jednak konkrety co i jak będziemy do tego tytułu czytać ogłoszę dopiero 2 lipca.... A chciałabym aby wszyscy uczestnicy mieli jednakowe szanse a gdyby ktoś zgłosił się po 2 lipca wiedziałby już do czego tytuł najbardziej dopasować...

Rozumiecie, prawda? :)

Dlatego wyzwanie ogłaszam już teraz, żeby każdy miał dużo czasu na znalezienie tytułu - wprawdzie nie wiecie na czym dokładnie będzie polegał mój pomysł, ale zawsze możecie pokombinować i zdecydować się na najbardziej uniwersalną opcję :)

Wśród osób, które ukończą wyzwanie z sukcesem, będzie oczywiście rozlosowana nagroda :)  [szczegóły w lipcu]

Podobnie jak w edycji 1 zgłosić mogą się osoby, które przeczytanie książki będą mogły poprzeć linkiem do recenzji/opinii na blogu czy portalu typu lubimy czytać.

*****
Wzór zgłoszenia:

ejotek
"wybrany tytuł książki"
http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/

*****


Z uwagi na trwającą jeszcze edycję pierwszą zgłoszenia do 'Zatytułuj się 2' przyjmuję pod tym postem, jednak jeśli ktoś omyłkowo zgłosi się w zakładce wyzwania, też uznam.

Liczę na Wasz udział! Będzie super zabawa! :)




&&&&& EDIT 14.05.2018  godz. 21:50
Jako, że mamy już sporo zgłoszeń to wrzucam je tutaj, żebym miała porządek - potem przekopiuję to tylko do zakładki :) Cieszę się, że tak wielu chętnych już jest! :)

Niezdecydowanych zapraszam - nic nie tracicie zgłaszając się - zawsze możecie nie podjąć rękawicy jak ogłoszę co i jak, ale możecie mi wierzyć, że nie będzie tak źle :)


W edycji 2 udział wezmą (alfabetycznie):

Aine
"Smok przez płot"

anek7
"Złodziejski honor"

Badylarka Domatorka
"Marzyłam o Afryce"

bookworm
"Wyśnione życie" 

Daria Skiba
"Paleta marzeń"

Edyta S.                     link!
"Kromka chleba"

ejotek
"Boys from hell"

Ela Noga
"W krainie kota" 

Gosia B.
"Widmowa kraina"

Izabela Wyszomirska
"Piętno Midasa" 


Księgozbiór Kasiny
"Słodkie życie"

magdalenardo
"Tryb warunkowy"


martucha180
„Seryjni mordercy” 

Marysia Kasperczak
"Cień przeszłości" 


Monika Piotrowska-Wegner/monweg
"Lewa strona życia"


Monika Wilczyńska
"Serce z bibuły"

Paulina Sarnecka
"Studnie przodków"

SmaszKa
"Zastygłe życie"

Sylwia Łupińska
 "Projekt matka"


piątek, 11 maja 2018

UWAGA! Pod hasłem - mega ważne!!!


Kochani Podhasłowicze :)


Mamy w maju cudne hasło, prawda? :)
Kiedy zaczęłam kombinować z ułożeniem wyrazów z czytanych i planowanych książek... pomyślałam, że miesiąc to za mało!

Dlatego niniejszym ogłaszam, iż...

hasło majowe, czyli Zatytułuj coś w Pod hasłem będzie obowiązywało również w czerwcu!


Myślę, że z większej liczby pierwszych liter tytułów będzie nam łatwiej ułożyć słowa. Też tak myślicie? :)

Powodzenia :)

poniedziałek, 7 maja 2018

Podsumowanie mojego czytelnictwa - kwiecień 2018

W kwietniu czytałam właściwie przez pierwsze 3 tygodnie... dlatego za sukces uważam mój wynik...

Brakujące recenzje będą się pojawiały sukcesywnie...









Liczba przeczytanych książek: 11
Liczba przeczytanych stron: 3 502

Co w przeliczeniu na dni daje  117  stron dziennie.
Liczba stron przeczytanych w 2018:  13 744
E-booki w 2018: 5


W ramach wyzwań:
Grunt to okładka - 4
Mini czelendż - 0
Pod hasłem  - 6
Zatytułuj się - 2
 
52 książki  - 11
Dla dzieci  - 3
E-booki - 2



Przeczytałam w tym miesiącu:    
            
"Dzień 7" Kerry Drewery - jeszcze bardziej emocjonującą lekturą niż "Cela 7". To książka o miłości, przyjaźni, nadziei, prawdzie oraz uczciwości. Autorka teoretycznie skierowała ją do młodzieży, ale również dorosły doceni jej wartość. Wartka akcja, zwrócenie uwagi na to co cenne, ważne i istotne w naszym życiu oraz pokazanie, że nie wszystko powinno być na sprzedaż. Wam gorąco polecam serię a sama już wyczekuję na trzeci, ostatni tom - "Finał 7".

"Elfie, gdzie jesteś?" Marcin Pałasz - w powietrzu aż gęsto od czającego się niebezpieczeństwa, z którego obecności nie zdają sobie sprawy zwierzęta zaplątane w wielką aferę. W sam jej środek wpadnie oczywiście Elf... Będzie to mocno kryzysowa sytuacja, na pomoc ruszą siły specjalne a nieocenionym przedmiotem w akcji cywilów będzie... patelnia do naleśników!

"Elf wszechmogący" Marcin Pałasz - seria Marcina Pałasza o psie Elfie, jest mądrą i zabawną historią o przyjaźni i walce dobra ze złem. Pełna kryminalnych spraw opowieść, niosąca jednocześnie wiele mądrych, życiowych prawd i ujmująca humorem każdego czytelnika - niezależnie od wieku! To książka również o talencie terapeutycznym Elfa z iście fenomenalnym zakończeniem tej detektywistycznej historii. Gorąco polecam

"Bez pożegnania" Mia Sheridan - powieść o poszukiwaniu lepszego życia, niedotrzymanych obietnicach, kłamstwach i śmierci bliskich osób, ale również o miłości, która dzięki staraniom obu stron i racjonalnej rozmowie ma szanse się odrodzić. Jest to historia przepełniona bólem, rozgoryczeniem, upokorzeniem, samotnością, gniewem, pożądaniem, gwałtownym seksem oraz radością. Ja nie jestem w pełni usatysfakcjonowana, jednak może Was zauroczy bardziej? Wszak to opowieść o życiu, miłości i darze, jakim jest dziecko...

"Miłość w kolorze bieli" Magdalena Trubowicz - opowieść o marzeniach, które dla każdego mają inny odcień. O miłości, która dla każdego znaczy coś innego. O utracie bliskich, ukrywaniu prawdziwych uczuć, tajemnicach z przeszłości, tęsknotach oraz symbolicznej zmianie wyglądu, która ma pomóc w podjęciu ważnych, życiowych decyzji. To powieść o szablonach, uciekaniu z takiego zaszufladkowania, a także o motylach w brzuchu i mętliku w głowie, o zgrzytach w związku i niepewności w stosunku do uczuć innych. Barwna, lekka i niezwykle odprężająca historia, która może nie jest genialna, ale dostarczy Wam wiele rozrywki, ale i tematów do przemyśleń.

"Mediatorka" Ewa Zdunek - napisana ciekawie i z humorem powieść, inspirowana doświadczeniami autorki. Szczegółowo i z dużą wiedzą opisała konkretne przypadki mediacji, dzięki czemu można poznać obszary życia, o których często nie mamy pojęcia. W książce nie zabrakło trudnej codzienności, emocji, tajemnic z przeszłości oraz patologicznych relacji matki z córką. Opinię o tej pozycji warto wyrobić sobie osobiście, mnie pozostaje oczekiwanie na kontynuację.

"Nie pozwól mi umrzeć" Krzysztof Koziołek - [przypuśćmy że 350str.] doskonały i zaskakujący thriller, który miałam przyjemność już poznać - kiedy tylko będę mogła podzielę się Wami opinią

"Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą" Agnieszka Krawczyk - powieść o upadaniu i podnoszeniu się do codziennej walki, w której nie brakuje zaskoczeń, bezinteresownej pomocy oraz duchów z przeszłości. Kolejna książka Agnieszki Krawczyk z fabułą w Krakowie - zakochaj się w naszym mieście!

"Wszystkie pory uczuć. Wiosna" Magdalena Majcher - jest niezwykłą historią spotkania obcych ludzi, którzy powoli zbliżają się do sobie, obdarzają zaufaniem, miłością a później podejmują wspólnie ogromnie dla nich ważną decyzję - chcą zostać rodzicami adopcyjnymi. "Wszystkie pory uczuć. Wiosna" jest powieścią o prawdziwej miłości, radości, bólu, euforii, pragnieniu rodzicielstwa, niesprawiedliwym życiu, popełnianiu błędów, ale również o tym, jak ważne jest to, by mieć cel. Przekonajcie się sami, że warto!

"Dżok. Legenda o psiej wierności" Barbara Gawryluk - nieopodal wawelskiego smoka stoi pomnik wiernego psiaka. Kim był Dżok i dlaczego ktoś postanowił uczcić jego pamięć pomnikiem? Nigdy tak naprawdę nie znałam tej legendy w całości - obie z córą byłyśmy wzruszone

"Dotyk słońca" Karolina Wilczyńska - trzecia część cyklu 'Rok na Kwiatowej' skupiła się wokół Róży, której życie znaliśmy dotychczas bardzo szczątkowo. Oczywiście uczestniczymy w pełni w teraźniejszości wszystkich sąsiadek z Grupy Kapciowej, przeżywamy z nimi wzloty i upadki, ale nie wszystkie ich tajemnice Wilczyńska wyjaśniła... Pełen wachlarz emocji gwarantowany





Opublikowałam też:

- serię Nanogram wywiadu: Max Czornyj, Natasza Socha, Anna Mentlewicz, Anna J. Szepielak, Lilianna Fabisińska, Anna Dąbrowska
- gratulacje dla Sylwii - ukończyła Indywidualne wyzwanie
- opublikowałam posty z cyklu Zdaniem Katji, czyli posty gościnne z recenzjami książek: "Sekret Willi Romantica" oraz "Spacer nad rzeką"


sobota, 5 maja 2018

Magdalena Kordel "Serce w skowronkach" - przedpremierowo




Autor: Magdalena Kordel
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: planowana na 23 maja 2018
Liczba stron: 400












Pisanie książek było dla Magdaleny Kordel swego rodzaju terapią. Tak było zwłaszcza na początku, bowiem później działanie lecznicze przeniosło się na nas... czytelniczki. U Magdy spotkacie cuda w czystej postaci, nawet gdy początkowo wszystko wali się na głowę, problemy zdają się nie mieć końca a tajemnice wyzierają z kątów. Czyli idealna lektura dla mnie w obecnym stanie ducha, prawda?
Ciekawa jestem czy po lekturze "Serca z piernika" nauczyliście się żonglować, by piłeczkowe problemy nie zwaliły Was mostu-życia, po którym stąpacie...? Jeśli tak to zapraszam na moje wrażenia z lektury.

"Bo wierzę, że im szerzej otworzę ramiona, żeby przygarnąć świat, tym chętniej i on mnie przytuli. *

Powieść rozpoczyna się ogromnie zagadkowo - w nieokreślonym kraju, poznajemy starszego mężczyznę, który od prawnika nieżyjącej od dwóch lat matki, otrzymuje list... Prawnik zna jego treść i szczerze radzi spalić go, przed odczytaniem... Tylko czy mężczyzna będzie chciał wyrzec się spełnienia ostatniej woli matki? Kim jest ten człowiek? Co znajdzie w liście? Jeśli Wasze myśli skierowały się w tę stronę co moje i myślicie, że odgadliście mega ważną zagadkę to... no cóż, pozostaje mi życzyć Wam udanej lektury :)

W różowej kamienicy przy rynku w Miasteczku gdzie mieszka Pogubiona Agata wraz z Klementyną i jej córeczką Dobrusią, życie toczy się bez większych zmian. Artystyczne zdolności Klementyny w dziedzinie cukiernictwa zdumiewają i zadziwiają coraz szersze grono osób, jednak ona sama nie może zdecydować się na otworzenie własnej cukierni. Pomimo wielu próśb rodziny i mieszkańców, pomimo historii z przeszłości dotyczących zapachów unoszących się nad kamienicą, ona czeka na znak! Nie uwierzycie jaką niespodziankę przygotował dla niej los, by wreszcie podjęła jakieś decyzje...

Teoretycznie, w tak prowincjonalnym miasteczku, nie dzieje się nic i życie bohaterów jest nudne... Ale nie w TYM Miasteczku! Stara Anna odkrywa nieco tajemnic ze swej przeszłości i pokazuje komuś magiczne miejsce, Ruda Fela musi schować dumę do kieszeni i posłuchać grzecznie szalonego planu Klementyny, Dobrusia wprawia wszystkich w konsternację, doktor Piotr ma mściwe zamiary, policja zaś ręce pełne pracy (co zostaje im sowicie wynagrodzone słodkościami) a ich działania nie zakończyłyby się sukcesem, gdyby nie... Marcepan. A jeśli i to Was nie intryguje to dodam, iż osobiste dostarczenie zamówienia do klienta skończy się dla Klementyny szpitalem a liczba przystojnych mężczyzn w jej życiu wzrośnie! Ileż roboty dla wędrującego Świętego Antosia...

"Czarami trzeba się opiekować, a o cuda dbać." **

Książki Magdy Kordel są jak wysokogatunkowe rodzynki - pojawiają się na rynku rzadko, ale za to dostarczają niezapomnianych wrażeń... Niezwykli bohaterowie, ale w żadnym wypadku nie przerysowani - choć nie zawsze stojący przecież po stronie dobra - pokazują nam jak iść przez życie. Jak radzić sobie z kłodami, które pod nogi wciąż rzuca nam los a wiatr wieje tylko w oczy. Gdzie poszukiwać pomocy, do kogo zwrócić się po radę, jak radzić sobie po stracie kogoś bliskiego a kiedy wkroczyć do akcji z argumentami silniejszymi niż słowa.

"Serce w skowronkach" opowiada o przyjaźniach, wielopłaszczyznowej miłości, furii dodającej sił, karmie powracającej z większą mocą oraz bojaźni przed życiową stałością, która tkwi w naszych marzeniach jednocześnie powodując strach. Wprawdzie codzienność składa się z drobiazgów, jednak pamiętajmy, żeby nie skupiać się na nich zbyt mocno, gdyż życie minie nim zaczniemy z niego korzystać w pełni.


"...najprostsze prawdy są najtrudniejsze do odkrycia." ***


Podsumowując - "Serce w skowronkach" to powieść o piwie uwarzonym nam przez historię i przodków. To pełna cudów książka, w której przekonujemy się że z tajemnicami różnie bywa - jedne powinny znaleźć właściwych powierników a inne na zawsze pozostać w zamknięciu. Zaskakująca, piękna, humorystyczna, ale i niezwykle prawdziwa opowieść o 'szklance wypełnionej niebem', spełnianiu marzeń, skubanym aniele, listach i zeszytach pełnych prawd i tajemnic, zasmarkanym pomidorze oraz nowej chorobie - porzucajce. Kto zna styl Magdaleny Kordel od razu pozna jej powieść, nawet jeśli nazwisko na okładce ktoś mu przysłoni... CUDOwna i już! :)



* M. Kordel, "Serce w skowronkach", Wyd. Znak, Kraków 2018, s. 327
** Tamże, s. 50
*** Tamże, s. 129



"Serce z piernika"
"Serce w skowronkach"
"Serce w obłokach"




Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


czwartek, 3 maja 2018

Stosikowo kwietnia

To był ogromnie ciężki kwiecień...

Ale wydawcy i napływające cudowne książki dawały choć promień radości.

Oto co do mnie przybyło - w dość niestandardowym ułożeniu a w środku sentymentalny już teraz dla mnie bukiecik nazbierany przez Pati w szczególnym miejscu...




Wszystkie książki z poniższego zdjęcia są egzemplarzami recenzenckimi - dziękuję za nie: Wydawnictwo Pascal, Filia, Znak/Międzysłowami, Od deski do deski, Czwarta Strona, Czarna Owca






Na zdjęciu nie uwzględniłam książki od Pascala - "Wszystkie pory uczuć. Wiosna" gdyż ją pożyczyłam...



A 30 kwietnia, już po robieniu tamtej zbiorowej fotki dostałam jeszcze przesyłkę od Czwartej Strony :)




Za wszystkie cuda dziękuję! :)


Co już czytaliście? Na co czekacie? A co chcielibyście przeczytać? Czekam na Wasze komentarze :D

wtorek, 1 maja 2018

Podsumowanie kwietnia i hasło na maj 2018 - Pod hasłem

Kochani,

zapewne nie spodziewaliście się dziś postu z hasłem...
Przyznaję sama, że go nie planowałam...
Ale potrzebowałam choć przez chwilę czymś się zająć innym niż myślenie, wspominanie, lanie łez... Kto wie jak to jest, to zrozumie... Każdy potrzebuje czegoś by odreagować... Nie twierdzę, że wracam już do regularności w pisaniu/czytaniu, ale potrzebowałam tego...Choć i tak nie da się całkowicie przestać myśleć o stracie Mamy...
Zabrałam się wczoraj za mega pranie, wysprzątałam szafę z ubraniami i zimowe rzeczy przełożyłam do góry a letnie na dół... Wieczorem nogi mi odpadały i dla odpoczynku zabrałam się za linki...

Jednocześnie BARDZO dziękuję Wam za wszystkie słowa wsparcia - nie dam rady każdemu z Was odpisać - ale wszystko wszędzie przeczytałam :*


P.S. W bloggerze zmienił mi się automatycznie język na angielski... pomimo, że poprzez informację w górnej ramce przeszłam do miejsca, gdzie ponownie wybrałam polski to nadal mam angielski... Czy ktoś może mi poradzić jak wrócić do polskiego?   EDIT - już ok :)


Życzę Wam udanego maja!




NOWY zapis zgłaszania książek! 
"tytuł" autor             [dajemy "" zawsze, niezależnie od tego czy dajemy link czy nie]
link
bez myślników - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :)



Zapraszam na kilka słów podsumowania marca, kiedy hasło brzmiało 'słowo w słowie mądrej głowie'



Wyzwanie ukończyło: 23 osoby. Przeczytaliśmy w sumie 94  książki






Statystycznie:
  • lit. polska - 61; lit. zagraniczna - 33
  • na najwyższym stopniu podium stoi w kwietniu bezkonkurencyjna Aine - 13 książek! Brawo!
  • drugie miejsce z liczbą 7 lektur zajęły Maria Kasperczak oraz Monika Wilczyńska - gratuluję :)


Aine
1. "Jeszcze więcej nieboszczyków, czyli śledztwo z pazurem" Małgorzata J. Kursa - niebo, nieboszczyk, pazur
2. „Sztylet ślubny” Aleksandra Ruda – ślub
3. „Wiedźma opiekunka” cz.1 Olga Gromyko - opiekun
4. „Wiedźma opiekunka” cz.2 Olga Gromyko – opiekun
5. „Czarownice są wśród nas” praca zbiorowa – czar, ród
6. „Elf i dom demonów” Marcin Pałasz – demon
7. „Ojciec chrzestny” Mario Puzo - chrzest
8. „Zaginiona” Andrzej Pilipuk – ona
9. „Kocha, lubi, szpieguje” Joanna Szarańska - szpieg
10. „Nic dwa razy się nie zdarzy” Joanna Szarańska – dar
11. „Zamachowiec” Liza Marklund - zamach
12. „Słomiana wdowa” Iwona Czarkowska – łom
13. „Kobieta do zadań specjalnych” Iwona Czarkowska – zad, spec

Duremka94
1. "Trup na plaży i inne SEKRETy rodzinne" Aneta Jadowska
2. "AMBASADORowie. Czego nie powie Ci KRÓLowa" Łukasz Walewski, Marcin Pośpiech - mogą być również BAS i SAD

pasjonatka książek
1. "MAŁŻeństwo z odZYSKu" Agata Przybyłek
2. „ŻONA na pełen etat” Agata Przybyłek (ona)
3. „Dotyk SŁOŃca” Karolina Wilczyńska (słoń)
4. "KamieNICa pod Szczęśliwą Gwiazdą" Agnieszka Krawczyk (nic)
5. "SpRZECZne sygnały" Kasia Bulicz-Kasprzak (rzecz)
6. "ZMOWA byłych żon" Grażyna Jeromin-Gałuszka (mowa) 

Zuzanna K.
1. "GRAffiti Moon" Cath Crowley
2. "Do zobaczenia w KOSMOSie" Jack Cheng
3. "OkarŻYCIEl" Whitney G.

Gosia B.
1. "Surogatka" Louise Jensen - ROGATKA
2. "Pierwszy róg" Richard Schwartz - WSZY

Badylarka Domatorka
1. "Miód na serce" Edyta Świętek - SER
2. "A gdyby tak..." Sylwia Trojanowska - DYBY
3. "Światło o poranku" Krystyna Mirek - TŁO, POR, PORA
4. "Książę Mgły" Carlos Ruiz Zafón - KSIĄŻ
5. "Bez mojej zgody" Jodi Picoult - GODY
6. "Francuskie zlecenie" Anna J. Szepielak - SKI (dawna nazwa nart)

Monika Wilczyńska
1. "Tkanki" Dominika van Eijkelenborg - kanki
2. "Właśnie dziś, właśnie tERAz" Karolina Wilczyńska
3. "MAŁŻEńska gra" C. D. Reiss
4. "A POTem przyszła wiosna" Agnieszka Olejnik
5. "Kolor BURSZTYNu" Hanna Cygler
6. "BŁĘKITne sny" Katarzyna Michalak
7. "Żona PLANTATORa herbaty" Dinah Jefferies

Maria Kasperczak
1. "W SZOKu" dr Rana Awdish
2. "Miasto ŚWIĘTYch i ZŁOdziei" Natalie C. Anderson
3. "Dziewczyna ze SKLEPu z KAPELUSZami" Dorota Gąsiorowska
4. "Hania HUMORek" Megan McDonald
5. "Cień przesZŁOści" Krzysztof Gawkowski
6. "BARONówna" Michał Wójcik
7. "KOLORy tamtego lata" Richard Paul Evans

Sylwia
1. "ObietNICa Łucji" Dorota Gąsiorowska
2. "Lewa sTRONa życia" Lisa Genova
3. "MEDIATORka" Ewa Zdunek
4. "Jak mówić, żeby MALUCHy nas słuchały" Joanna Faber, Julie King

Zuzanna P.
1. "NieodnaleziONA" Remigiusz Mróz
2. "Ta dziewCZYNa" Michelle Frances
3. "Zanim zoSTALiśmy nieznajomymi" Renee Carlino

Kamilla
1. "zMOWA byłych żon" Grażyna Jeromin-Gałuszka

Agnesto
1. "GPS SzCZĘŚCIa, czyli jak wydostać się z CZARnej D." M. Witkiewicz, M. Grochowska (części, czar)
2. "Kości proroka" Ałbena Grabowska (ości, rok)

Paulina Sarnecka
1. "Kobiety z ulicy Grodzkiej. Matylda" Lucyna Olejniczak (MAT)
2. "Kobiety z ulicy Grodzkiej. Weronika" Lucyna Olejniczak (ONI)
3. "Malina cud-dziewczyna" Katarzyna Pakosińska (lin, lina, czyn)
4. "Malina szał-dziewczyna" Katarzyna Pakosińska (lin, lina, czyn)
5. "Nela na 3 kontynentach. Podróże w nieznane" Nela mała reporterka - (Ela, kontynent, podróż, róże)

Ela Noga Sonrisa
1."SzarOŚĆ miejskich mgieł Edyta Świętek
2."Klątwa złotego SMOKa" Agnieszka Stelmaszyk
3."ZaCZYNaj od dlaczego" Simon Sinek
4. "ZaGADka Diamentowej Doliny" Agnieszka Stelmaszyk
5. "Kto zabił KopciUSZKA?" Alek Rogoziński

Monika Piotrowska-Wegner
1. "Chłopak, który bał się być sam" Marieke Nijkamp - CHŁOP, OPAK
2. "Znak kości" Patricia Briggs - OŚCI

Edyta S.
1."DziewCZYNa we mgle" Donato Carrisi
2."GPS szczęścia czyli jak wydostać się z CZARnej D." Magdalena Witkiewicz i Marzena Grochowska
3."Przygody TOMka Sawyera" Mark Twain
4."Kogut DOMowy" Natasza Socha

magdalenardo
1. "Światło o poranku" Krystyna Mirek - świat, tło, por
2. "To nie może być prawda" Hanna Dikta - Wda   (rzeka)

martucha180 
1. „Wzgórze NiezapoMINAjek” Anna Bichalska
2. „Nie pozwolisz żyć CZARownicy” Tomasz Kowalski

Klaudyna Maciąg
1. "GRAm tak dalej" Rafał Gładysz

Marjory
1. "Dobry uczynek" Lucy Dillon - czyn
2. "Noc Kupały" Katarzyna Berenika Miszczuk - upał
3. "Krabat" Otfried Preussler - rabat

Daria Skiba
1. "A gDYBY tak"  Sylwia Trojanowska
2. "Ostatni król TEKSASu"  Rick Riordan
3. "TryJON"  Melissa Darwood
4. "PierWSZY róg"  Richard Schwartz



Iwona
1. "ŚwiaTŁO o poranku" Krystyna Mirek
2. "SuROGATKA" Louise Jensen
3. "KłoPOTY mnie kochają" Joanna Szarańska
4. "Na sKRAJu załamania" B.A. Paris




KOŁO RATUNKOWE:
brak chętnych



Na moje lektury złożyły się:
  1. "Dzień 7" Kerry Drewery - Zień   (nazwisko -> Maciej Zień)
  2. "Mediatorka" Ewa Zdunek - mediator, tor, media, orka
  3. "Miłość w kolorze bieli" Magdalena Trubowicz - ość, łoś, kolor, biel
  4. "Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą" Agnieszka Krawczyk - nic
  5. "Wszystkie pory uczuć. Wiosna" Magdalena Majcher - por, wszy
  6. "Dotyk słońca" Karolina Wilczyńska  - słoń
........

Wszystkim, którzy czytali książki według podanego w ubiegłym miesiącu hasła - dziękuję. Czekam oczywiście na linki do książek, które nie doczekały się jeszcze opinii. Gdyby były jakieś braki lub błędy proszę o komentarz w tej sprawie.


NOWY zapis zgłaszania książek! 
"tytuł" autor             [dajemy "" zawsze, niezależnie od tego czy dajemy link czy nie]
link
bez myślników - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :)



Zapraszam serdecznie nowe osoby do przyłączenia się do nas. Udział w każdym miesiącu nie jest obowiązkowy.  Choć będę motywować, ale o tym w regulaminie :)




ZASADY WYZWANIA:

  • start wyzwania (1 edycja): 1 stycznia 2013r.; termin zakończenia 6 edycji: 31 grudnia 2018r.
  • w wyzwaniu może wziąć udział każda osoba, niekoniecznie posiadająca bloga
  • do wyzwania można przystąpić w dowolnym momencie
  • wyzwanie z każdym nowym HASŁEM trwa miesiąc kalendarzowy i liczą się książki przeczytane dokładnie w miesiącu trwania hasła
  • wyzwanie polega na przeczytaniu przynajmniej JEDNEJ, dowolnej książki miesięcznie, która będzie zgodna z podanym przeze mnie HASŁEM
  • na swoim blogu zamieszczamy recenzję przeczytanej książki, lub chociaż krótką notatkę, a pod tym postem podajemy link do niej. Na dole recenzji proszę o umieszczenie informacji, że książka została przeczytana w ramach tego wyzwania. Można też zamieścić baner czy etykietę.
  • Osoby, które nie posiadają bloga, zostawiają w komentarzu informację co przeczytały lub mogą przesłać do mnie recenzję to opublikuję na moim blogu wraz z podpisem autora (nie jest to konieczne, tylko gdyby ktoś miał ochotę)
  • Za miesiąc zamieszczę podsumowanie z Waszymi osiągnięciami czytelniczymi oraz podam nowe HASŁO.
  • Na początku każdego kwartału oprócz hasła, pojawi się kwartalne koło ratunkowe. Jest to hasło, które będzie obowiązywało przez 3 miesiące - w tym czasie można skorzystać z niego 1 raz (czyli w jednym, z trzech miesięcy kwartału) - w sytuacji, gdy normalne hasło nie do końca Wam odpowiada (wtedy kiedy go wybierzesz, czytasz tylko wg koła ratunkowego, nie mieszamy z normalnym hasłem). Ryzyko jest oczywiście takie, że nie wiecie co pojawi się kolejnych miesiącach...
  • Do 2016r. wśród uczestników losowałam nagrodę książkową. Od 2017 są to DWA losowania! Pierwsze - wśród osób, które będą miały frekwencję 100% (w każdym miesiącu czytały wg Pod hasłem). Drugie - wśród trzech osób, które przeczytają najwięcej książek w 2018 roku - również rozlosuję książkę.
  • By drugie losowanie było bardziej sprawiedliwe zaliczam tylko i wyłącznie książki powyżej 160 stron
  • By uniknąć zgłoszeń, które czasem budzą wątpliwości - nie zaliczam: słowników, książek z przepisami, literatury typowo podróżniczej, albumów (ogólnie książek, gdzie królują fotografie), książeczek z zadaniami, łamigłówek, kolorowanek i pozycji typowo obrazkowych. Komiksy zaliczę, jeśli będą miały naprawdę sporo tekstu (foto zawartości należy wtedy wysłać na maila).



Hasło na maj i czerwiec:
Zatytułuj coś w Pod hasłem



Kwartalne koło ratunkowe kwiecień-czerwiec:
Salomon z pustego nie naleje...



Wyjaśnienie hasła...

Hasło majowe pewnie z pozoru trudne, ale wierzę, że dacie radę... :) Zresztą znów będzie dotyczyło słów :)

Należy z pierwszej litery czytanych książek ułożyć minimum 3-literowe słowo np.

"Kogut domowy" N. Socha
"Ofiara" M. Czornyj
"Minione chwile" G. Gargaś
"Idealna" M. Stachula
"Sprzedawca marzeń"  R.P. Evans


Jako że hasło jest dość trudne, tym razem nie muszą to być słowa odpowiadające na pytanie kto?/co? Ale w razie odmiany/liczby itp. proszę o podpowiedź od jakiego słowa pochodzi Wasz wyraz. W razie wątpliwości piszcie - będziemy wyjaśniać/rozstrzygać/tłumaczyć zanim zaczniecie czytać pasujące książki...

Oczywiście można po zaliczeniu pierwszego wyrazu czytać do kolejnego.




Wyjaśnienie koła... 

Koło ratunkowego tego kwartału dotyczy okładek - szukamy przedmiotów, do których można coś nalać... i nie będzie przeciekało! :) Czyli nie mogą to być naczynia wiklinowe, pęknięte czy z dziurami...
Zaliczam np. szklanki, kubki, filiżanki, butelki, miski, wiadra, garnki, salaterki itp.
Patrzymy na koło poważnie, czyli nie zaliczam np. półbutów





NOWY zapis zgłaszania książek! 
"tytuł" autor             [dajemy "" zawsze, niezależnie od tego czy dajemy link czy nie]
link
bez myślników - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :)


POWODZENIA! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...