Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Plac tajemnic. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Plac tajemnic. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 marca 2017

Naoki Inaba "Plac tajemnic 2. Japońskie łamigłówki"




Tytuł: Plac tajemnic 2. Japońskie łamigłówki - część 1
Wydawnictwo: Adamada
Data wydania: listopad 2016
Liczba stron: 32
Wiek odbiorcy: 7+









Jeszcze dwa lata temu myślałam, że w dziedzinie książeczek z łamigłówkami wymyślono już wszystko - wykreślanki, rebusy, krzyżówki różnego rodzaju, labirynty czy też połącz kropki. Ale wydawnictwa mnie zaskoczyły tworząc istne arcydzieła w tej dziedzinie.
Jednym z przykładów jest Adamada i seria Plac tajemnic, o którym pisałam już kilkakrotnie. Razem z córą miałyśmy okazję zapoznać się też z książeczkami Naoki Inaby (TUTAJ recenzja), który pokazał jak ruszać głową po japońsku :)

Prezentowana część pierwsza drugiego cyklu Japońskich łamigłówek jest przeznaczona - według informacji z okładki - dla dzieci siedmioletnich. Kolejne części były zbyt trudne dla mojej córy i tym razem odsyłam Was na stronę wydawnictwa, gdzie możecie o nich poczytać. Ja skupię się na "dziesiątkowych diagramach", jak je roboczo nazwałam :)


Na czym polega zabawa w myślenie?



Każdy przedstawiony w książeczce diagram należy podzielić w taki sposób na mniejsze pola, by cyfry znajdujące się w każdym z nich miały sumę 10. Świetna sprawa w ćwiczeniu dodawania i to przecież z zakresu większego niż 10, bo kiedy dziecko sprawdza różne możliwości to często dodaje do siebie 6+5, 9+5 czy też na przykład 7+6, by przekonać się, że cyfry te nie mogą być w tym samym polu, bo ich suma jest większa niż 10. Doskonale się bawiłyśmy! Bo książeczka nie zawiera takich diagramów jak te w powyższej instrukcji! To znaczy zawiera, ale jest ich tylko kilka tak małych i łatwych... Potem zaczynają się schody...

Przykłady? Proszę bardzo:

Diagram na powitanie był łatwy :)





Kolejne diagramy są podobne do poniższych. Stopień trudności akurat dla mojej sześciolatki, ja wskazywałam tylko od której cyfry najlepiej zacząć całość. Większy diagram robiłyśmy już nie długopisem, ale ołówkiem - gumka czasami była konieczna :) 




A to wyjątkowa strona - udało się "mieć zapał" do zrobienia całej, czyli wszystkich trzech przykładów, choć im niżej, tym trudniej i trzeba było pokonać opory przed startem sześciolatki... Ale po ukończeniu zadań okazało się, że nie takie to straszne, jak się wydaje na początku, kiedy wszystkie diagramy są puste.
 


Poniżej przedstawiam przykłady zadań, do których sześciolatka na chwilę obecną namówić się nie dała. Szczerze mówiąc to sama bałabym się kompromitacji, gdybym miała próbować je robić. Wbrew pozorom, nawet jak człowiek umie liczyć (dodawać) do 10 to może się wyłożyć na tych łamigłówkach. A najgorzej jest zacząć...


 I jak? Dalibyście radę? :)


Na koniec pokażę Wam jeszcze diagram, który bardzo się spodobał się mojej małej recenzentce - kiedy zobaczyła same 10 i 2, to powiedziała że to będzie łatwe... I zaczęła od zakreślania 10.... Dopiero potem okazało się, że to wcale nie jest takie proste i na tym to zadanie się zakończyło.



 Jednak z czasem książeczka będzie się na pewno zapełniać. Zawsze po jakimś czasie wracamy do serii Plac tajemnic, uzupełniając to, czego jeszcze kilka tygodni czy miesięcy wcześniej się nie dało. Przecież dziecko się rozwija, nabywa nowych umiejętności, rozumie więcej a i kombinować potrafi.

"Japońskie łamigłówki" doskonale sprawdzają się nie tylko na nudę, ale przede wszystkim do rozwijania myślenia u dziecka - jakie kroki dalej podjąć, jaki wynik dodawania będzie z różnych kombinacji cyfr.... Trzeba też być cierpliwym, kiedy coś się nie udaje oraz nie przerażać się trudniejszymi przykładami, tylko małymi kroczkami zmierzać do finału! Doskonała publikacja :) Polecam w 1000%






Wszystkie ilustracje pochodzą z książeczek



Za możliwość ćwiczenia umysłu
dziękujemy Pani Ewie


czwartek, 29 września 2016

Naoki Inaba "Plac tajemnic. Japońskie łamigłówki"



Tytuł: Plac tajemnic. Japońskie łamigłówki - część 1/2/3
Wydawnictwo: Adamada
Data wydania: sierpień 2016
Liczba stron: 32/32/32
Wiek odbiorcy: 6+/8+/10+









Zgodnie z obietnicą zabieram Was dziś po raz trzeci do świata zwanego Plac tajemnic. Poprzednie spotkania należały do przyjemnych i łatwych i możecie przypomnieć sobie o nich TUTAJ. Dlaczego były przyjemne? Bowiem rozwiązywanie krzyżówek czy szukanie drogi w labiryntach jest fajne, ciekawe a zarazem rozwijające. A że dwa poprzednie zestawy były przeznaczone dla dzieci w wieku 6-9 lat to uważam, że były łatwe. Moja córa też tak myśli, zwłaszcza kiedy podsunęłam jej Japońskie łamigłówki.

W tym zestawie każda książeczka jest przeznaczona dla innej grupy wiekowej - każda kolejna część to dwa lata u dziecka więcej.

Zacznijmy jednak od numeru 1.
Zadaniem dziecka jest narysowanie kwadratu o bokach trzy na trzy w pokazanych diagramie tak, by w jego polu (tego kwadratu) znalazło się tyle obiektów ile zostało oznaczonych w kółku. Każde zadanie ma tylko jedno rozwiązanie a kwadrat nie może być większy ani mniejszy, nie może też wystawać poza diagram. Trudne? Spróbuję pokazać Wam to na przykładach:


Tutaj nic nie zrobiłyśmy, ale podobał nam się układ obiektów w diagramach



Patrycja ma niecałe sześć lat i rozwiązywanie rozpoczynała ołówkiem - tak na wszelki wypadek - choć jeśli już miała pomysł to raczej był on poprawny, dopiero na końcu poprawiłyśmy kwadraty pisakiem, by dobrze było widać na zdjęciach. Zabawę w myślenie zaczęłyśmy też od małych diagramów, te większe mają dużo elementów i z założenia czysto teoretycznego córa stwierdzała, że to za trudne. Choć na trzecim zdjęciu widać zrobiony większy diagram - ale tutaj podobało jej się zero :)

Co jest najistotniejsze w wychwyceniu poprawnych rozwiązań w tej części? Dobry i skuteczny pomysł na eliminowanie kolejnych możliwych układów kwadratu.


Przejdźmy do zeszytu numer 2.
Ta część przeznaczona jest już dla dzieci co najmniej ośmioletnich. Zadaniem małego pogromcy japońskich wynalazków jest tym razem podzielenie diagramu na prostokąty. Każdy diagram ma inny kształt i należy wydzielić w jego obrębie prostokąty składające się z tylu kratek ile podano pod spodem diagramu. W diagramach zmieści się od trzech do sześciu prostokątów, w zależności od zadania a każde z nich ma tylko jedno poprawne rozwiązanie. Najważniejsze jest to, że każda z wyznaczonych figur musi być prostokątem! Oto przykłady:



Również w tej książeczce Patrycja rozpoczęła działania od łatwiejszych zadań, które robiła ołówkiem (później użyłyśmy pisaków, byście lepiej widzieli finał). Myślę, że jakiś czas będziemy próbować rozwiązać widoczne choćby na pierwszym zdjęciu niezrobione jeszcze diagramy, ale na chwilę obecną dziecię stwierdziło, że to za trudne... Zmuszać nie będę, bo to tylko działa w kierunku przeciwnym do zamierzonego a przecież na kolejnych stronach będzie tylko trudniej... Zresztą zobaczcie sami co czeka na śmiałków dalej:





Część numer 3 to zeszyt przeznaczony dla dziesięciolatków. I nie jest to wiek podany "na wyrost" bowiem sama miałam niezły trening myślenia... Instrukcja mówi, że należy narysować figurę, której nazwa została umieszczona w dymku obok diagramu. A diagram... no właśnie ten to dopiero jest magiczny - zawiera kropki, które mają znaleźć się w wierzchołkach podanej figury. Każde zadanie ma jedno rozwiązanie a każdy wierzchołek figury musi zawierać kropkę. Jak to wygląda w praktyce?







Również i w tym przypadku Patrycja używała najpierw ołówka a potem poprawiała pisakiem. Skupiłyśmy się na tych diagramach, w których należało odnaleźć kwadraty oraz prostokąty i to nie po skosie ale w poziomie lub pionie. Jak widać na powyższych fotografiach, kilka przykładów udało nam się zrobić bez pomocy dziesięciolatka :P Na ostatnim zdjęciu jest widoczny trójkąt prostokątny, ale zupełnie wyjątkowy przypadek, ponieważ w przedszkolu dzieci uczą się tylko idei trójkąta, bez dzielenia na równoramienne, równoboczne czy prostokątne. Więc przeprowadziłam krótką lekcję matematyki z zakresu geometrii, wskutek której udało się upolować ten trójkąt. Pati rozumie dzięki temu, że trójkąt nie jest po prostu trójkątem, potrafi opowiedzieć czym się różnią, ale na diagramach z kropkami jeszcze nam nie wyszło.

"Japońskie łamigłówki" to naprawdę trudny orzech do zgryzienia dla niespełna sześcioletniego dziecka, jednak uważam że córa poradziła sobie znakomicie! Sama wielokrotnie miałam problemy z niektórymi zadaniami i musiałam główkować razem z córą. Na szczęście na końcu każdej książeczki znajdują się rozwiązania :)

Zeszyty z tej serii będą doskonałym prezentem dla dzieciaków, gdyż uczą poprzez zabawę - wyznaczanie kwadratu z odpowiednią ilością elementów, dzielenie na prostokąty, rysowanie figur z określonym miejscem usytuowania wierzchołków. Na pamięć, na koncentrację, by logicznie myśleć oraz być cierpliwym. Teraz musimy cierpliwie poczekać na kolejne części Placu tajemnic!




Wszystkie ilustracje pochodzą z książeczek



Za możliwość ćwiczenia umysłu
dziękujemy Pani Ewie

wtorek, 20 września 2016

Aleksandra Golecka-Mazur "Plac tajemnic. Wesołe labirynty"



Tytuł: Plac tajemnic. Wesołe labirynty - część 1/2/3
Wydawnictwo: Adamada
Data wydania: sierpień 2016
Liczba stron: 32/32/32
Wiek odbiorcy: 4-6 lat








Zapraszam na drugą odsłonę serii Plac tajemnic. Pisałam już o "Krzyżówkach obrazkowych" a dziś opowiem o "Wesołych labiryntach", które edukują, ćwiczą pamięć i koncentrację.
Na serię składają się trzy książeczki i zdaniem mojej córy stopień trudności nie jest zależny od numeru danej części.

Zapewne myślicie teraz, że trzy książeczki pełne tylko i wyłącznie labiryntów są nudne. Że mały człowiek, który po nie sięgnie, nie jest w stanie długo skupić uwagi na poszukiwaniu właściwych ścieżek. Otóż nie! Dlaczego? Labirynty są bardzo zróżnicowane:
- mają różne kształty: koła, sześciokąty, kwadraty i inne nieregularne
- różne kolory
- tło wokół nich jest tematycznie dopasowane do zadania a te z kolei zachwycają różnorodnością - jest Mikołaj i Halloween, kredki, rakiety, zwierzęta, pojazdy

Zadaniem dziecka jest: wyprowadzić obiekt z labiryntu lub przeprowadzić go na drugą stronę,







znaleźć drogi dla dwóch (lub więcej) obiektów do jego środka lub celu,



przebyć drogę z punktu A do B a potem z B do C,





ominąć - podczas jazdy samochodem - ulice z czerwonym światłem



a przede wszystkim świetnie się bawić :)


Ta seria to ciekawy pomysł na zapełnienie dziecku czasu podczas niepogody, choroby czy podróży samochodem. Pozwala na rozwijanie kreatywności, uczy logicznego myślenia i planowania kolejnych kroków. A dla dzieci w wieku od czterech do sześciu lat - bo to grupa docelowa książeczek - nie ma lepszego sposobu do nauki niż poprzez zabawę! Moja córa (niemal sześcioletnia), która była głównym i zarazem jedynym wykonawcą działań, stwierdziła że labirynty są bardzo łatwe, choć niektóre z pozoru wyglądały na trudne. Najbardziej skomplikowane - przynajmniej wizualnie - okazały się te z panem Kapelutkiem i pszczołą Miodunką.



Kolorowe, "antynudowe", rozwijające umysł i sprawność ruchową dziecka a do tego w atrakcyjnej cenie - serdecznie polecam!








Wszystkie ilustracje pochodzą z książeczek



Za możliwość ćwiczenia umysłu
dziękujemy Pani Ewie

czwartek, 8 września 2016

Aleksandra Golecka-Mazur "Plac tajemnic. Krzyżówki obrazkowe"



Tytuł: Plac tajemnic. Krzyżówki obrazkowe - część 1/2/3
Wydawnictwo: Adamada
Data wydania: sierpień 2016
Liczba stron: 32/32/32
Wiek odbiorcy: 6-9 lat








Ulubioną rozrywką wielu dorosłych jest rozwiązywanie krzyżówek. Jednak dzieci też to lubią! Potrzebowały tylko łatwiejszej wersji, takiej dostosowanej do swojego wieku i teraz już mogą wybierać pośród wielu pozycji na rynku wydawniczym.

Dzisiaj opowiem Wam o serii Plac tajemnic z wydawnictwa Adamada, które w sierpniu wydało Krzyżówki obrazkowe. To zestaw trzech książeczek przeznaczonych dla dzieci, które potrafią pisać a ich zasób słownictwa i wiedza o świecie pozwalają na samodzielne rozwiązywanie.

Każda książeczka składa się z dwóch części. W pierwszej zadaniem malucha jest odgadnięcie nazw obrazków i wpisanie ich do diagramu. Obrazki są ponumerowane podobnie jak kolumny czy rzędy zatem jedyną trudnością jest rozpoznanie obiektów i pisownia ich nazw. Dobór obiektów w poszczególnych krzyżówkach jest tutaj zupełnie losowy, przedmioty czy stworzenia nie są powiązane ze sobą żadnym kluczem, zatem dziecko musi wykazać się wiedzą wszechstronną.





W części drugiej jest już trudniej, bowiem wprawdzie obrazki są podpisane, ale nie mają numerów... Tym razem zadaniem dziecka jest policzenie liter i dopasowanie danego słowa do właściwego rzędu w diagramie kierując się tylko i wyłącznie liczbą liter. Nagrodą jest zaś hasło!
W krzyżówkach tej części autorka skupiła się na podziale tematycznym, czyli każdy diagram odpowiada jednej konkretnej dziedzinie życia na przykład:



 ptaki i zawody,



 kwiaty i produkty spożywane na kolację,
są również napoje, warzywa, ubiory, ciasta, przybory do pisania, wyposażenie kuchni, zwierzęta, owoce, imiona czy uczucia.


To właśnie druga część znacznie bardziej podobała się Patrycji. Chyba cel jakim było hasło znacząco wpływał na jej motywację do rozwiązywania, choć nie mogę powiedzieć, że odgadywanie obrazków na początkowych stronach publikacji nie było dla niej frajdą.

Początkowo myślałam, że numeracja książeczek będzie oznaczała stopień trudności, jednak córa chcąc to sprawdzić zaczęła od części trzeciej i ... nie potwierdziła mojej teorii. Dla niej wszystkie obrazy, niezależnie od numeru części, były równie łatwe. A przytrafiające się obiekty, co do nazw których nie była pewna, znajdowały się we wszystkich trzech pozycjach.

"Plac tajemnic. Krzyżówki obrazkowe" to doskonała pomoc edukacyjna, która zapewnia dziecku nie tylko "zapełniacz" czasu, dobrą zabawę, ale i rozwija zakres słownictwa, ćwiczy umiejętność pisania różnych wyrazów (głównie z uwagi na różnice w zapisie a słyszalności) czy uczy cierpliwości i dążenia do ukończenia zadania. To wszystko będzie ogromną pomocą dla dziecka, które pójdzie do szkoły zaś uczniowie mogą poprzez zabawę podszkolić się w nauce.
My bawiłyśmy się świetnie! Dołączysz? Nie martw się! Na końcu każdej książeczki znajdziesz rozwiązania :)



Wszystkie ilustracje pochodzą z książeczek


Za możliwość ćwiczenia umysłu
dziękujemy Pani Ewie

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...