Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baśnie współczesne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baśnie współczesne. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 listopada 2018

Agnieszka Olejnik "Awantura w bajkach"




Autor: Agnieszka Olejnik
Ilustrator: Paulina Wyrt
Wydawnictwo: Adamada
Data wydania: wrzesień 2018
Liczba stron: 96
Oprawa: twarda
Wiek odbiorcy: 6+









Agnieszka Olejnik znana mi z powieści "Szukam właśnie Ciebie", "Listy i szepty" czy "Cuda i cudeńka" popełniła książeczkę dla dzieci! Jako czytelniczka zachwycona wcześniej wymienionymi tytułami postanowiłam sprawdzić jak autorka dociera do młodego czytelnika.

Chyba każdy z nas zna bajki o Czerwonym Kapturku, Rybaku i Złotej Rybce, Jasiu i Małgosi czy siedmiu krasnoludkach, prawda? Dlatego postarajcie sobie wyobrazić co się stanie, gdy pewnego dnia nic nie będzie się działo według utartego schematu.... Bowiem Kapturek zgubił swoją czerwoną czapeczkę, Rybak nie złowił rybki a Śnieżka zniknęła z łóżeczka w domku krasnoludków, zaś zamiast niej wylegiwał się w nim smok, twierdzący że jest posłem! Tragedia! Jak teraz ogarnąć bajki? Gdzie szukać Śnieżki? Co ma do powiedzenia poseł?

Tak oto wyglądał jeden z poniedziałków na Wyspie Bajek. Jedno wielkie zamieszanie. Smok pochodzący z Wyspy za Mgłą postawił przedstawicielom tutejszych bajek ultimatum: jeśli chcą odzyskać Śnieżkę muszą oddać swoje magiczne przedmioty, bowiem na sąsiedniej wyspie żadna bajka nie jest dokończona i jej mieszkańcy są nieszczęśliwi. Czy Wyspa Bajek odda to, czego żądają porywacze?

Delegacja z Wyspy Bajek uda się na Wyspę za Mgłą, by pertraktować warunki ultimatum. Nie chcą oddać magicznych przedmiotów, bowiem uważają, iż to nic nie zmieni w życiu postaci. Jak poradzą sobie na obcym terenie? Czy spotkają kogoś, kto im pomoże? Czy poznają prawdę o tym, po co sąsiadom bajkowe atrybuty? Jakie przeżyją przygody? A przede wszystkim jak zakończy się ta opowieść? Gorąco polecam Wam lekturę.

Osiem niezwykłych rozdziałów pełnych emocji, intryg i niepewności co do losów bohaterów. Wprawdzie nie jestem grupą docelową, ale byłam po prostu zachwycona tym, co przygotowała dla swych postaci Agnieszka Olejnik. Na Wyspie za Mgłą delegacja spotkała różnorodnych jej mieszkańców (królewna bez imienia i bez królestwa; drwal bez narzędzi), poznała ich problemy, marzenia, jednocześnie próbując im wyjaśnić, że czasami warto opuścić swoją bajkę i coś zmienić w życiu. (Jak bardzo odnosi się to naszego prawdziwego życia...).

Pełna humoru, ale takiego wprost, by dzieci mogły go zrozumieć. Pełna mądrych rad i wartości. Idealnie pokazuje, że nawet gdy wszystko jest inaczej, na opak, dziwnie i w ogóle niezbyt wesoło to przy wsparciu przyjaciół można odwrócić bieg zdarzeń i współpracując zmierzać ku lepszej przyszłości.
Z czcionką i długością rozdziałów poradzą sobie znakomicie dzieci samodzielnie czytające, te bardziej ruchliwe (jak moja Ośmiolatka) nie przeczytają całej książki od razu :) Dzieci nie czytające samodzielnie i płynnie będą potrzebowały pomocy rodzica, zwłaszcza jeśli chodzi o wypowiedzi Pajęczaka (sepleni).

"...lepiej zacząć działać, niż czekać z założonymi rękoma, aż coś się zmieni." *


Podsumowując - "Awantura w bajkach" to intrygująca opowieść o przyjaźni, pomaganiu innym, ratowaniu z opresji nawet gdy wymaga to przełamania własnego strachu. Jest to historia o nadziei malutkiej jak pięta krasnoludka, o tym że wszyscy powinni być szczęśliwi a także dzieciach, które kochają bajki z wzajemnością, bo przecież postacie z bajek też pragną być kochane. W pełni świadoma i zachwycona polecam Wam tę książeczkę.






* A. Olejnik, "Awantura w bajkach", Wyd. Adamada, Gdańsk 2018, s. 55


Wszystkie ilustracje pochodzą z książeczki


Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękujemy

poniedziałek, 9 października 2017

Dorota Suwalska "Iwo z Nudolandii"





Autor: Dorota Suwalska
Ilustrator: Marta Krzywicka
Wydawnictwo: Adamada
Data wydania: marzec 2017
Liczba stron: 48
Oprawa: twarda
Wiek odbiorcy: 6+








Wydawnictwo Adamada szturmem wdarło się na rynek wydawniczy ponad dwa lata temu. Każdego roku w ich ofercie pojawia się wiele interesujących pozycji z zakresu literatury dziecięcej i młodzieżowej. Miałam przyjemność poznać naprawdę większość proponowanych tytułów i mój zachwyt nie ma końca. Moja Siedmiolatka doskonale bawi się podczas lektury a później podczas przygotowywania scenografii do zrobienia zdjęć. Już niebawem kolejne Targi Książki w Krakowie i chciałabym cyklem recenzji książeczek Adamady pokazać Wam, na co warto zwrócić uwagę.

Przeczytałam opis książeczki "Iwo z Nudolandii", który brzmi tak:
Dawno, dawno temu było sobie królestwo, które słynęło z tego, że właściwie nic się w nim nie działo. Wszystko tam było uporządkowane i zaplanowane – czyli nudne jak flaki z olejem.
I wiecie co pomyślałam? Kurczę, czy to aby nie będzie nudne, jak te flaki?? Zaczęłyśmy czytać...

W Nudolandii wszyscy uwielbiają się nudzić, z wyjątkiem księżniczki Mirabelli, która nie była zainteresowana tym, czym z reguły pasjonują się królewskie córki. Ona wolała uciekać z zamku i robić miecz z patyka. Ojciec znalazł jednak na nią sposób - kupił jej telewizor, by odwrócić jej uwagę od przynoszenia mu wstydu nieodpowiednim zachowaniem. Mirabelka rosła i stawała się pięknością, toteż zaczęto jej poszukiwać męża. Tylko czy księżniczka zechce oderwać się od filmów z Supermenem? :) Tak bardzo zżyła się z telewizorem, że przestała wychodzić na zewnątrz a ogrodnik Iwo myśląc, że ona cierpi sadził jej pod oknami kwiaty i zioła.

Aż któregoś dnia na Nudolandię padł... cień. I strach. Olbrzymi smok ziejący ogniem zaatakował zostanie sprowadzony super bohater!
królestwo, choć początkowo - pomimo odezwy króla - nie wszyscy w niego uwierzyli. Zaczęto się zastanawiać jak go zgładzić... Każdy z ministrów ma na ten temat odmienne zdanie, ale jak wiadomo najważniejszy jest ten pierwszy i to jego pomysł zaczyna być realizowany.


Dorota Suwalska stworzyła baśń o księżniczce i smoku, ale jeśli myślicie, że będzie schematycznie i przewidywalnie to srogo się zawiedziecie! Ta bajka w niczym nie przypomina tych, które znam z dzieciństwa. Kluczowym słowem jest tutaj chyba "współczesność", bowiem nie potrafiłam powstrzymać śmiechu napotykając na filmy z super bohaterami czy sms-y wysyłane przez dziadka z pustelni do wnuka Iwa. Zresztą dla bohaterów staroświeckim pomysłem jest ofiarowanie połowy królestwa i ręki księżniczki za żonę temu, kto zgładzi smoka. Nie zabrakło też motywu Internetu, ale nie zdradzę w jakim aspekcie. Musicie go odkryć sami :)

Historia o Iwie Ogrodniku to atrakcyjna dla współczesnego dziecka opowieść o księżniczce, kolejnych bohaterach, próbujących uporać się ze smokiem, ojcu starającym się dogodzić jedynaczce oraz skromnym ogrodniku o dobrym sercu. Suwalska pod przykrywką jakże trafiającej w gust małego czytelnika historii, przemyciła wiele prawd ważnych dla każdego człowieka. Wszystko to z humorem i w języku na poziomie kilkulatka. W tekście znajdują się również bezpośrednie zwroty do Czytelnika a fabuła jest tak skonstruowana, że zmusza do myślenia.



Baśń jest podzielona na rozdziały, które rozpoczynają się fragmentami sms-ów dziadka, przyśpiewek czy przysłów nudolandzkich.
Rozdziały są dość długie jak na książeczkę dedykowaną dla dzieci od szóstego roku życia, dlatego Patrycja wolała posłuchać mojego czytania w przypadku tej książeczki, niż czytać samodzielnie. Zwłaszcza, że tekstu jest dość dużo w stosunku do rysunków, które zresztą są dość symboliczne i zajmują niewiele miejsca (zdarzają się strony całkowicie bez obrazków). Ilustracje Marty Krzywickiej spodobały się Siedmiolatce z dość nietypowego powodu - nazwisko ilustratorki różni się od jej własnego tylko jedną literą!

Podsumowując - "Iwo z Nudolandii" to współczesne spojrzenie na życie księżniczek, ogrodników oraz herosów. Dorota Suwalska zaskakuje fabułą baśni a już na pewno zakończeniem! Ja sama poczułam ogromne zdziwienie i nie mogłam przestać się śmiać :) To wyjątkowo nietypowa pozycja w gronie baśni, którą serdecznie polecam dla kontrastu z bajkami sprzed lat. Gwarantuję doskonałą zabawę.




Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki


Za możliwość przeczytania książki
dziękujemy Pani Ewie

sobota, 6 maja 2017

Krystyna Chołoniewska "Miejsca rzeczy zapomnianych"




Autor: Krystyna Chołoniewska
Ilustrator: Dobrosława Rurańska
Wydawnictwo: Adamada
Data wydania: luty 2017
Liczba stron: 128
Oprawa: twarda
Wiek odbiorcy: 10+








Wychowałam się na baśniach Andersena, braci Grimm czy też z 1001 nocy... Jak przystało na ten gatunek charakteryzowały się nieokreślonym miejscem i czasem akcji, nieustanną walką dobra ze złem (dobro zawsze zwyciężało), odrobiną magii a czasami obecnością fantastycznych stworzeń. Ale przez te trzydzieści (co z grubsza :P) lat wszystko poszło wielkimi krokami ku rozwojowi, ewaluowało, przeistoczyło się w coś innego, ciekawszego, bardziej nowatorskiego. Wciąż jestem pod wrażeniem nowinek technicznych, które zwłaszcza w ostatnim miesiącu pojawiły się w moim życiu.
Nie inaczej jest z baśniami... Wydawnictwo Adamada wydało w lutym baśnie współczesne o intrygującym tytule "Miejsca rzeczy zapomnianych.

Książka składa się z pięciu baśni i postaram się pokrótce o nich opowiedzieć, wspierając się na spostrzeżeniach własnych oraz sześcioletniej testerki-recenzentki.


Dziewczynka ze śniegu
Pewne małżeństwo bardzo pragnie zostać rodzicami, ale niestety... Spełnili wszystkie swoje marzenia z wyjątkiem tego jednego. Któregoś dnia w ich domu pojawia się Panna Rybka i twierdzi, że wygrali w konkursie (mimo, że w żadnym udziału nie brali) i może spełnić ich trzy małe życzenia. Jednak Maria i Antoni decydują zamienić się trzy małe na jedno duże życzenie - pragną zostać rodzicami. Czy Pannie Rybce to się uda? Jaka przyszłość czeka małżonków z wyjątkowym dzieckiem?

Już na pierwszy rzut oka widać podobieństwo tej baśni do klasycznej "O rybaku i złotej rybce". Jednak tu przeważa spojrzenie współczesne. Narratorem baśni jest... nowa sofa! To ona opowiada o Panu i Pani, rozmowach innych mebli - krzesła, stołu, szafy... To dzięki niej wiemy o intrygującej wizycie Panny Rybki i późniejszym zaskakującym finale.




Niezapominajki 1
Do domu przy ulicy Niezapominajki 1, który nie dość że jest stary to jeszcze zaniedbany próbują wejść Zuzia, Kuba i ich tata. Mają misję - dostarczyć panu Wilkowi list. Jednak nikt nie otworzył drzwi. Co robić? Z pomocą przyszedł im sąsiad z domu o numerze 2. Zaprosił gości do siebie i próbują wspólnie znaleźć rozwiązanie. Jednak nagle okazuje się, że Zuzia zaginęła! Bawiła się z bratem w ogrodzie, ale nigdzie jej nie ma... Jak to się mogło stać? Przecież jeszcze przed chwilą było słychać głosik tej małej gaduły :) Dziewczynka jest istnym "zadawaczem" pytań i nie zawsze czeka nawet na odpowiedź. Gdzie się podziała?

W tej baśni również mamy do czynienia z nietypowym narratorem - jest nim budynek mieszkalny numer dwa. To on obserwuje jak "jedynka" popada w ruinę. To właśnie on wie, że Zuzia kłamie w sprawie swojego zniknięcia. Tylko on zna prawdę... A jaka ona jest? Tego już nie zdradzę...



Obudź się!
Joasia leży w szpitalu i nie może jeszcze samodzielnie chodzić. Ale kiedy odwiedziła ją piękna pani i karzeł dała się namówić na spacer do parku i do wesołego miasteczka. W gabinecie luster dziewczynka bardzo się zdziwiła i nie dowierzała temu, co widziała. Przeszła też test zaglądania do okna pewnego dworu. Co z niego zrozumiała? O co tak naprawdę chodziło niespodziewanym gościom?

W finale Joasia miała zrozumieć, że powinna dostrzegać coś więcej niż tylko siebie. Teraz dopiero zrozumiesz kolejne wersy tej baśni.... Musisz tylko na nowo ją przenalizować.



Złote buciki
Kotka i kocur szukali na śmietniku jedzenia. Jednak zamiast niego znaleźli pudełko z dziurkami, które kryło złote buciki - Lewy i Prawy. Były to niezwykłej urody pantofelki, nie dość że bajkowe, to złote i jeszcze mówiące! Po wstępnej wymianie zdań, nasi bohaterowie zdołali dojść do porozumienia - koty przeniosły nowych znajomych do piwnicy, gdzie usłyszały ich historię.
Historię o szewcu w starym zakładzie, pani burmistrzowej, córce piekarza i małej Marysi. Dlaczego szewc podjął decyzję o stworzeniu tak pięknej pary butów? Dla kogo była przeznaczona? Czy dotarła do adresatki?

Baśń opowiada o biedzie i bogactwie, o chęci pomocy innym oraz niezwykle dobrym szewcu, który często pracuje za darmo. Uwagę dziecka zwraca na siebie jeden ze złotych bucików (choć w zasadzie oba są dość charakterne), który często powtarza słowo "zasadniczo".



Miejsca rzeczy zapomnianych

Kasia wraz z ciocią udaje się na przesłuchanie - ma zostać gwiazdą telewizji. Ciotka zadbała o nauczenie się tekstu oraz wizerunek, jednak gdy kobieta na chwilę opuściła dziewczynkę, Kasia znalazła się w innym świecie. Za regałem znalazła mnóstwo tajemniczych szufladek i sprzątaczkę, która wyjaśniła jej co się w nich kryje. Pod żadnym pozorem nie może do nich zaglądać! Znienacka dziewczynka znajduje się w samym środku toczącej się historii - czy też może baśni - o królu oraz córce młynarza, która przez zbytnią rozmowność własnego ojca jest zmuszona do przemiany słomy w złoto. Co i komu obieca, by zadanie zostało wykonane? Czy zostanie królową? I jak potoczą się losy Kasi?

Bardzo ciekawa bajka z drugim dnem. Pokazuje, że dzieci inaczej postrzegają świat, ludzi i problemy a my, dorośli powinniśmy czasami pójść ich śladem...




Zbiór baśni Krystyny Chołoniewskiej został wzbogacony czarnymi grafikami Dobrosławy Rurańskiej, które nie odwracają uwagi czytelnika od tekstu, jak ma to miejsce w przypadku wielobarwnych i wielkoformatowych ilustracji.
Autorka wyraźnie odrzuciła schematy i zaprasiła nas do poznania całej gamy bohaterów - domowe meble, dzieci, dorośli, karły, buty czy budynki. Wszyscy oni otrzymali szansę na opowiedzenie nam niezwykłych historii ze swojego punktu widzenia. Są one przepełnione mądrymi radami i wartościami, którymi powinniśmy się kierować w naszym życiu. Wspomniane przedmioty - tutaj ożywione - stają się doskonałymi przykładami na to, że każdy może odnaleźć szczęście, miłość, radość i spełnienie, tylko trzeba dobrze szukać. Czasami wymagana jest cierpliwość, podjęcie trudnych decyzji czy powiedzenie prawdy, ale postępujmy w zgodzie z sumieniem, wtedy szanse wzrosną.

Bardzo ważnym pytaniem jest to, jak się kończą baśnie Chołoniewskiej... Wszak zawsze zmierzając do końca książki coraz bardziej oczekujemy na finał! Zakończenia baśni są różne, najczęściej jednak niejednoznaczne i wręcz otwarte, byśmy sami mogli dopowiedzieć sobie co było dalej. Mojej sześciolatce nie do końca podobało się takie rozwiązanie, bowiem z jednej strony sama wymyślała potencjalne dalsze losy, ale z drugiej - wolała mieć pewność co stało się z bohaterami. Czyżby odziedziczyła uwielbienie do zakończeń zamkniętych po mnie? :)

Magiczny baśniowy świat w "Miejscach rzeczy zapomnianych" zauroczy czytelnika w każdym wieku. Choć poszczególne historie są dość długie i w przypadku czytelników młodszych niezbędne będzie rozłożenie czytania na raty. Niektóre teksty podobały się córce bardziej, inne mniej, ale z każdej opowieści wyniosła coś ważnego, mądrego i wartościowego. "To tylko bajka i wszystko dobrze się skończy" - takie słowa towarzyszyły bardziej emocjonalnym chwilom, gdy przytulała się do mojego ramienia podczas czytania. To była reakcja na nieustającą walkę dobra ze złem... Ale jak skończyła się w poszczególnych tekstach musicie już sprawdzić sami!
Warto sięgnąć po garść baśni współczesnych :)






Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękujemy Pani Ewie


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...