Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koziołek Krzysztof. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koziołek Krzysztof. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 sierpnia 2026

"Świat w płomieniach" Krzysztof Koziołek - patronat

 



Autor: Krzysztof Koziołek
Wydawnictwo: Manufaktura Tekstów
Data wydania: 04.06.2026
Liczba stron: 528


[reklama] barter Autor



Są książki, które czyta się dla samej historii, i są takie, które sprawiają, że co chwilę zatrzymujemy się, by pomyśleć: „A co, gdyby naprawdę tak się stało?”. „Świat w płomieniach” Krzysztofa Koziołka należy właśnie do tej drugiej kategorii. Autor zabiera czytelnika do alternatywnej rzeczywistości, w której historia potoczyła się zupełnie inaczej, a skutki dawnych wydarzeń odcisnęły piętno na całym świecie. To wizja odważna, dopracowana i przede wszystkim niezwykle przekonująca.

Głównym bohaterem powieści jest Matteo Schwarzer – człowiek od zadań specjalnych, bezwzględny funkcjonariusz gestapo, który przywykł do działania w świecie pełnym tajemnic, intryg i niebezpieczeństw. Już od pierwszych stron wiadomo, że nie będzie to postać jednoznaczna. Autor konsekwentnie pokazuje bohaterów z różnych perspektyw, dzięki czemu trudno komukolwiek zaufać. W tej historii pozory potrafią być wyjątkowo mylące, a granica między sojusznikiem a przeciwnikiem niemal nie istnieje.

Największą siłą tej książki jest jednak atmosfera nieustannego napięcia. Początkowo fabuła rozwija się spokojnie, ale kiedy wydarzenia zaczynają nabierać tempa, trudno oderwać się od lektury. Kolejne rozdziały przynoszą nowe pytania, a narastający niepokój sprawia, że czytelnik nieustannie próbuje przewidzieć dalszy bieg wydarzeń. To jedna z tych powieści, które skutecznie podnoszą poziom adrenaliny.

Na uwagę zasługuje również warstwa emocjonalna. Wśród politycznych rozgrywek i niebezpiecznych misji nie brakuje ludzkich uczuć, skomplikowanych relacji oraz decyzji, które mają swoją cenę. Bohaterowie stają przed wyborami zmuszającymi ich do konfrontacji z własnymi przekonaniami, a konsekwencje tych decyzji odciskają piętno nie tylko na nich samych, ale także na otaczającym ich świecie.

Jestem pod dużym wrażeniem kreatywności autora. Stworzenie alternatywnej historii, która nie tylko przyciąga uwagę, ale także wydaje się logiczna i spójna, wymaga ogromnej wyobraźni. Krzysztof Koziołek zadbał o szczegóły, dzięki czemu przedstawiona rzeczywistość żyje własnym życiem i wydaje się zaskakująco wiarygodna.

„Świat w płomieniach” to dopracowana, pełna zwrotów akcji i emocji powieść, która dostarcza mocnych wrażeń od pierwszych do ostatnich stron. Polecam ją szczególnie miłośnikom historii alternatywnych, politycznych intryg oraz książek, w których nic nie jest oczywiste, a zaufanie bywa największym ryzykiem.



Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki


czwartek, 4 czerwca 2026

"Świat w płomieniach" Krzysztof Koziołek - premiera - patronat

Dzisiaj premiera najnowszego tytułu Krzysztofa Koziołka - "Świat w płomieniach". To już 29. książka w dorobku autora, i miło mi ogłosić, że po raz kolejny to mój patronat.

"Kłamstwo zalajkowane tysiąc razy staje się prawdą" 
(hasło przewodnie ze skrzydełka)

Jak pisze sam autor: "To zła baśń o namiętności i zdradzie w burzliwych czasach. I o ofierze, jaką trzeba ponieść, by uratować innych." 



Łapcie opis: 

Jest początek 2033 roku. Światem rządzi Oś Sprzymierzonych pod przywództwem III Rzeszy. Najwyżsi rangą naziści szykują się do wielkiej uroczystości w setną rocznicę zdobycia władzy. Rozmach i przepych, z jakimi planują ją zrealizować, mają być kolejnym dowodem na potęgę narodu aryjskiego.

Hauptsturmführer Matteo Schwarzer, szara eminencja gestapo i człowiek od zadań specjalnych, otrzymuje rozkaz zlikwidowania wszelkiej działalności resztek ruchu oporu funkcjonującego na terenach okupowanych.

Führerowi i jego świcie nic nie może przeszkodzić w świętowaniu.

Zaintrygowani? Macie ochotę poznać ten tytuł? 

Mam dla Was fragment książki:

– Sieg Heil! – Niosło się po olbrzymim wnętrzu.
Po ciele Rity Pulaski przeszły dreszcze. W tym, co właśnie się działo, jak zawsze
dostrzegała coś magicznego.
– Sieg Heil! – Potężny okrzyk odbił się od ścian z tak potężną siłą, że szyby w oknach
zadrżały.
Dziewczynka przymknęła na chwilę oczy, sycąc się szczęściem, jakie dało jej poczucie
bycia częścią tej wielkiej wspólnoty.
– Sieg Heil!
Rita poczuła, jak podłoga pod stopami zaczyna delikatnie wibrować. Trzymała prawą rękę
wyprostowaną, darła się, ile sił w płucach, była przy tym niemal w miłosnym uniesieniu.
Gdyby Mike Gebauer znalazł się teraz obok niej, rzuciłaby mu się chyba na szyję i obsypała
całusami.
Uwielbiała takie uroczystości, wtedy mogła się stać częścią czegoś wielkiego. W takich
chwilach zapominała, że wciąż miała status obywatelki trzeciej kategorii – czuła się jedną z
trzystu pięćdziesięciu milionów pełnoprawnych obywateli Rzeszy.
– Sieg Heil!!! – wrzasnęła ze wszystkich sił.
Nagle przestrzeń nad głową dyrektora zamigotała kolorami, zaraz potem obok niego
pojawił się hologram Noaha Hitlera. Zgromadzeni patrzyli na führera zafascynowani,
większość z nich pierwszy raz miała okazję zobaczyć go z tak bliskiej odległości.
– Sieg Heil!!! – zaskandowali raz jeszcze.
– Przywitajmy ojca naszego narodu! – krzyknął Wirth.
Kilkaset dziecięcych gardeł wydobyło z siebie potężny głos.
– Wierzymy w naszego Führera! Żyjemy dla naszego Führera! Umieramy za naszego
Führera, aż zostaniemy bohaterami!
Zaraz potem halą wstrząsnęła burza braw.
– Moje drogie dzieci! – Noah Hitler przyjął na twarzy ojcowski uśmiech. – Słabiej
wykształcony, ale fizycznie zdrowy człowiek z mocnym charakterem i siłą woli jest
cenniejszy dla narodowej wspólnoty niż inteligencki słabeusz!



piątek, 5 grudnia 2025

"Algorytm" Krzysztof Koziołek - recenzja premierowa - patronat



Autor: Krzysztof Koziołek 
Wydawnictwo: Manufaktura Słów 
Data wydania: 5.12.2025
Liczba stron:

  

 

 

"Algorytm” jest 28. książką w dorobku Krzysztofa Koziołka. Nie jest to kryminał ani nawet powieść obyczajowa traktująca o trudnych tematach. To historia science-fiction podejmująca temat sztucznej inteligencji. Jeśli kogoś dziwi, że jest to tematyka po jaką sięgnęłam a tym bardziej objęłam patronatem… Autor tworząc „Algorytm” użył nieco innych odcieni mentalnych i technicznych niż te, które znajdziecie w pozycjach tego na rynku wydawniczym.


Między Ziemią a Marsem kursuje frachtowiec transportowy Kepler. Lot trwa trzy lub cztery miesiące w zależności od układu planet. Do stacji orbitalnej na Czerwonej Planecie przywożone jest wyposażenie kopalń, ale najważniejszą aktualnie misją są...surogatki. Starannie wyselekcjonowane młode dziewczyny decydują się sprzedać swoje ciało kolonistom marsjańskim, by pomóc swoim rodzinom. Ich zadaniem jest urodzenie czwórki dzieci, by wzbogacić populację Marsa o swoje geny. Czy wszystkie dziewczyny wypełnią swoją rolę?

Wśród dziewcząt wyróżnia się Zoya Goulden, wygadana, pewna siebie, dumna i nie zawsze potulna. To właśnie ją wybrał Prezydent New Earth City… Czy to był dobry wybór? Czy mężczyzna będzie żałował swojej decyzji?
Żeby się o tym przekonać musicie sięgnąć po „Algorytm”. Ja nie zdradzam nic ponad opis książki, nie zamierzam psuć Wam zabawy, odbierać emocji. 

Muszę przyznać, że od kilku lat Autor zaskakuje mnie fabułą swoich książek, tak było również i tym razem… Ja, osoba unikająca science-fiction, dałam się porwać wydarzeniom. Z zainteresowaniem śledziłam zarówno castingi surogatek, ich zmagania z problemami zdrowotnymi, jak i lot transportowca, relacje między członkami załogi, jak i chwile już na Czerwonej Planecie. Kolejne badania, wybiegi, zachowanie hybryd, emocje surogatek… Nie miałam pojęcia jaki los czeka te dziewczyny… Czy Koziołek pokaże nam tylko wydarzenia dotyczące Zoyi, czy pozostałych Ziemianek również… Zaskoczenia gwarantowane.

Bardzo podobała mi się ta książka. Nie, nie zamierzam sięgać po inne tytuły z tego gatunku… Takie szczególne wyjątki są tym bardziej przeze mnie doceniane.
Jeśli lubicie tematykę kosmosu, akcję w przyszłości, wątek surogatek lub hybryd, science-fiction czy twórczość Krzysztofa Koziołka to jestem pewna, że to książka dla Was i docenicie nie tylko wydarzenia, poszczególne wątki, ale również finał. Polecam!

 

 

Za książkę dziękuję Autorowi

 

 

Reklama [barter] Autor


poniedziałek, 24 listopada 2025

"Algorytm" Krzysztofa Koziołka - zapowiedź - patronat


 
Krzysztof Koziołek nie przestaje zadziwiać - tworzy książki coraz bardziej zróżnicowane gatunkowo. 
 
Już 5 grudnia 2025 roku premierę będzie miała 28. książka w jego dorobku - "Algorytm".
 
 
 
Jesteście ciekawi o czym będzie mój najnowszy patronat? Oto opis: 
 
Do stacji orbitalnej na Marsie przybija frachtowiec transportowy Kepler. Oprócz standardowego ładunku wyposażenia dla tutejszych kopalni przewozi także żywe cargo. To surogatki – starannie wyselekcjonowane dziewczyny z Ziemi, których zadaniem jest dać zapłodnić się kolonistom i urodzić czwórkę dzieci, by w ten sposób wzbogacić pulę genetyczną na Czerwonej Planecie.
Wśród surogatek, które tym transportem docierają na Marsa, znajduje się jedna wyjątkowa osoba: Zoya Goulden. Dziewczyna szybko wpada w oko Prezydentowi New Earth City – hybrydzie będącej jedną z form cielesnych wyposażonych w sztuczną inteligencję. Kiedy spośród pięćdziesięciu surogatek wybiera właśnie ją, jeszcze nie wie, że stanie się ona przyczyną największego przewrotu w historii Czerwonej Planety.
 
 
 
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

środa, 9 kwietnia 2025

Krzysztof Koziołek "Ostatni zdrajca" - recenzja patronacka


 
Autor: Krzysztof Koziołek
Wydawnictwo: Manufaktura Tekstów
Data wydania: 02.04.2025
Liczba stron: 442
 


[materiał reklamowy] barter Autor
 
 
 
 
18 maja 2025 roku zostaną w Polsce przeprowadzone wybory prezydenckie. Nie jest to post mający na celu wskazanie Wam na kogo głosować. Sama też tego nie ujawnię. Ale nie mogę nie nawiązać do tego wydarzenia w obliczu recenzji, którą właśnie czytacie. Dotyczy ona bowiem książki, którą Autor celowo pragnął wydać przed głosowaniem. Nie, fabuła również nie wskazuje na kogo głosować! Jednak Krzysztof Koziołek wybornie przedstawił scenę polityczną oraz stworzył fikcyjną fabułę po to, byśmy dobrze wybrali. Książka pokazuje dobitnie, do czego zdolny jest naród w obliczu pewnych zachowań władzy. Wolałabym, by w Polsce nie doszło do sytuacji, o których czytałam w "Ostatnim zdrajcy". 

Wybór rusofila na prezydenta Polski to dopiero początek armagedonu - tak głosi napis u dołu okładki - i możecie mi wierzyć, armagedon jest niezły. Ale po kolei.
 
Państwowa Komisja Wyborcza ogłasza, że wybory prezydenckie wygrał skrajnie prawicowy kandydat, którego wynik w sondażach mieścił się w granicach błędu statystycznego! To szokująca informacja! Wszelkie próby unieważnienia wyborów nie powiodły się, mimo dowodów na zmanipulowaną kampanię wyborczą. Dochodzi do manifestacji i samorozwiązania się Sejmu, jednak przynosi to odwrotny skutek do zamierzonego. 
 
Niezadowolenie społeczne sięga zenitu, zaczyna działać ruch oporu, którego członkowie zamierzają walczyć z władzą kolaborującą z Rosją. Siatka zwierających szeregi do walki z władzą stopniowo się powiększa zapraszając w swe szeregi mocno zróżnicowanych członków. Czasami dość zaskakujących...
 
Ruch oporu zamierza uderzyć na wielu płaszczyznach, potrzebuje nie tylko ludzi potrafiących strzelać, ale również hakerów, bo przecież Internet to współczesna broń masowego rażenia. Tożsamość przywódców ruchu nie jest znana i muszę przyznać, że do samego końca wyczekiwałam, by poznać kim jest Ten. 
 
Fabuła jest poprowadzona wielotorowo, zaglądamy w różne miejsca, poznajemy myśli i działania zróżnicowanych warstw społecznych. Najniżsi w hierarchii śledzą wydarzenia przed telewizorem w barze a Ci ze "szklanego ekranu" pozwalają sobie na kłamstwa, manipulacje, uważają że wszystkie chwyty dozwolone i nie mają przy tym żadnych wyrzutów sumienia.
 
Bardzo zżyłam się z niektórymi bohaterami. Ich postawy mocno przywiązały mnie emocjonalnie i wyczekiwałam tym rozdziałów czy akapitów, gdzie mogłam ponownie zajrzeć do ich życia. Czy los wszystkich potoczył się po mojej myśli? Będziecie zaskoczeni, jeśli napiszę, że nie?!
Autor stworzył nie tylko ciekawą historię, ale jednocześnie tak zaskakującą... Wiele momentów zatrzymało mnie na dłuższą chwilę, by móc przemyśleć to, co się wydarzyło, a finał.... Do ostatniego momentu nie odgadłam kim jest tyłowy zdrajca... Szok!
 
Jeśli macie ochotę na intrygującą historię na bazie wydarzeń politycznych, która pokazuje jak blisko od siebie znajdują się demokracja i dyktatura oraz jak działają mechanizmy władzy i czyja "ręka rękę myje" to sięgnijcie po "Ostatniego zdrajcę". Gwarantuję emocje, zaskoczenia, krew, zdrady i walkę o wolność.
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach marcowych wyzwań: 52 książki
 
 
 
Za książkę dziękuję
Autorowi

poniedziałek, 31 marca 2025

"Ostatni zdrajca" Krzysztofa Koziołka - zapowiedź - patronat

 
 
Już 2 kwietnia oficjalna premiera dwudziestej siódmej książki Krzysztofa Koziołka. "Ostatni zdrajca" jest już dostępny w księgarniach! Zaś 9 kwietnia tytuł ten pojawi się w formie audiobooka.
 
Jako patron medialny mam dla Was opis i okładkę!
 

Poranek 19 maja 2025. Państwowa Komisja Wyborcza ogłasza wyniki wyborów prezydenckich. Sensacyjnym zwycięzcą zostaje skrajnie prawicowy kandydat, którego poparcie w sondażach mieściło się w granicach błędu statystycznego.

Kilka godzin później premier polskiego rządu publikuje odtajniony raport służb. Wynika z niego, że kampania wyborcza została zmanipulowana za sprawą niespotykanej na skalę światową ofensywy na polskojęzyczne strony internetowe i media społecznościowe.

Ze względu na te doniesienia PKW zwraca się z wnioskiem do Sądu Najwyższego o unieważnienie wyborów i przeprowadzenie ponownego głosowania. Jednak tego samego dnia niesławna Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych rozstrzyga o ważności wyborów. Prawie od razu pod siedzibą Sądu Najwyższego, PKW oraz Sejmu gromadzą się wielosettysięczne demonstracje.

Widząc społeczne niezadowolenie, urzędujący premier gra va banque i doprowadza do samorozwiązania się Sejmu. Liczy, że bezapelacyjna wygrana w kolejnym plebiscycie pozwoli mu zdobyć większość pozwalającą na odrzucanie weta nowego prezydenta i zmiany w konstytucji.

Jednak w wyniku przedterminowych wyborów parlamentarnych miażdżącą przewagę zdobywa koalicja partii prawicowych wspierana aktywnie przez urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonych oraz jego doradcę – jednego z najbogatszych ludzi na świecie.

To sprawia, że protesty społeczne nad Wisłą i Odrą wybuchają ze zdwojoną siłą. W odpowiedzi na zamieszki nowa głowa państwa chwilę po swoim zaprzysiężeniu prosi o pomoc Rosję i Białoruś. Tego samego dnia na przejściach granicznych z tymi krajami pojawiają się pierwsze oddziały obcych wojsk, a rząd przyjmuje szereg aktów prawnych mających spacyfikować niepokornych obywateli.

Niemal natychmiast w Polsce rodzi się ruch oporu…

  
Muszę przyznać, że nie jest to książka lekka w odbiorze, zresztą jak można przypuszczać, bowiem tematy polityczne, zawiłości i zależności to skomplikowane sprawy. 
Książka została napisana w rekordowym tempie, autor chciał zdążyć z premierą jeszcze przed wyborami prezydenckimi w Polsce. I możecie mi wierzyć - to niezwykłe połączenie, oby rzeczywistość okazała się bardziej pozytywna niż fabuła "Ostatniego zdrajcy"!
 
Zaintrygowani? Ktoś chciałby wygrać egzemplarz?
 
 

poniedziałek, 18 listopada 2024

Krzysztof Koziołek "Już nie żyjesz" - przedpremierowo! - patronat

 
 
Autor: Krzysztof Koziołek
Wydawnictwo: Manufaktura Tekstów
Data wydania: planowana na 19.11.2024
Liczba stron: 314
 
 
 
[materiał reklamowy] barter Autor
 
 
 
 
Moje pierwsze myśli ubrane w słowa, tuż po zakończeniu czytania, jakie wysłałam do autora:
Właśnie skończyłam. Muszę się z tym przespać, z emocjami. Jakie to inne od książek, które znam, nie tylko Pana autorstwa. I jakie to dobre! Ważny i potrzebny temat, oby choć jedna osoba dzięki tej książce poszła po pomoc - konkretną - by nie skończyć jak bohaterowie.
 
 
Mobbing to w skrócie nękanie i zastraszanie pracownika. Jednak zapewne każdy zdaje sobie sprawę, że możemy spotkać się z różnymi jego formami czy natężeniem. Czy wiem o czym piszę? W mojej pierwszej pracy miałam "przyjemność" słyszeć od właścicielki firmy: "Kacze łby, co Wy mózgu nie macie??".
Sympatycznie prawda? Muszę przyznać, że ani wtedy ani teraz nie traktuję tego jako mobbing, to były pojedyncze akcje. 
 
Dlatego kiedy Krzysztof Koziołek napisał o swojej najnowszej obyczajówce, że "książka jest wstrząsająca i podczas lektury szybko może się pojawić pytanie: "Czy to jest możliwe?!". Niestety, jest.", pomyślałam, okej, pokrzyczą, powyzywają się, pewnie wpadnie jakiś szantaż czy gra na emocjach... 
ALE...
...to co dostałam...
 
Stasia Bozowska jest świetną specjalistką w Poradni Zdrowia Psychicznego w Żywotach Małych. Niestety, mimo prób nie potrafi poradzić sobie z dyrektorką, która zatrudnia znajomych, obcina premie, wyzywa, organizuje karne apele a nawet odcina pracownice od służbowych materiałów czy wody! Oczywiście, tylko te pracownice, które ośmielają się być dobre w pracy i przeciwstawiać jej szacownej osobie. 
Było mi żal tej kobiety, spokojna, pragnąca pomagać innym. A tu szykany odbijające się na jej życiu rodzinnym, na poczciwym mężu i synku. A kiedy już złożyła pewien podpis... była na straconej pozycji.
 
Marek Zawrotny to szanowany pracownik Miejskiego Domu Kultury. Ma żonę i trzy córeczki. Kocha swoje dziewczyny oraz pracę. Chwilami można się pokusić o stwierdzenie, że wkłada w pracę z młodzieżą więcej serca niż w życie rodzinne. Niestety nie usłyszał pewnej informacji, nie złożył podpisu i tym samym stanął na straconej pozycji... Naraził się na mobbing, który powoli go niszczył. Nie tylko jego, bowiem oskarżenie było poważne...
Kolejny przykład na to, że dręczyciele na swoje ofiary wybierają ludzi kompetentnych, lubianych, sympatycznych, których łatwo zastraszyć.

Jak na mobbing reagują bohaterowie? Podporządkują się czy będą walczyć? Będą starać się radzić sobie sami czy poproszą o pomoc? Rodzinę? Specjalistów? Czy współpracownicy zechcą stanąć po ich stronie czy z lęku o siebie i swoje rodziny pozostawią ich samych?

Czy mobbing się kiedyś kończy? Czy wcześniej wykończy człowieka?

Do czego zdolni są ludzie, którzy doświadczają mobbingu? Czy są w stanie zrobić coś sobie lub innym?

Komu kibicowałam podczas czytania? Nie jest chyba trudno zgadnąć, że sercem byłam z uciśnionymi. Przysłowiowy włos mi się na głowie jeżył, kiedy czytałam dosadne teksty, wulgaryzmy, obserwowałam zachowania, które wobec nikogo i nigdy nie powinny mieć miejsca! Przemoc psychiczna zawsze powinna być tłumiona, powinien być na to jakiś sposób, by toksyczni ludzie nie gnębili innych, którzy w obliczu szantażu czy gróźb pod adresem rodzin są bezsilni.

Szkoda, że takie sytuacje mają miejsce w życiu. To powinna być fikcja literacka (historia opisana przez Koziołka jest fikcją, ale mam na myśli fakt, że w życiu tak nie powinno się dziać). A książka pełna różnych, nawet skrajnych emocji, niechaj pomoże choć jednej osobie wydostać się spod szponów mobbingu!
Polecam!



Za książkę dziękuję 
Autorowi
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań:  52 książki

niedziela, 3 listopada 2024

"Już nie żyjesz" Krzysztof Koziołek - zapowiedź - patronat


Krzysztof Koziołek nie tylko rozpędził swój literacki pociąg w 2024 wydając kilka książek, ale jeszcze podpiął do lokomotywy wagony obyczajowe! 
19 listopada swoją premierę będzie miała kolejna powieść - "Już nie żyjesz", która porusza ważny społecznie temat mobbingu.

Oto opis z okładki:
Jeden podpis życie pewnej psycholożki zamienia w piekło. Świat instruktora muzyki obraca się w gruzy przez brak jednego podpisu.
Oboje dzień po dniu są odzierani z godności, aż w końcu stają na krawędzi szaleństwa. Jeszcze żyją, choć tak naprawdę są już martwi.
 
Gdy Autor pisał do mnie z propozycją patronatu, określił iż jest ona dla miłośników powieści obyczajowych, wciągających historii, szybkiej akcji i lektury wymagającej zaangażowania emocjonalnego.
 
Jak jest w rzeczywistości? Opowiem niebawem... Tymczasem pozostawiam Was w zadumie nad opisem i okładką. 
Jak twierdzi autor, podczas tworzenia tej powieści, w której dwie historie wzajemnie się przeplatają, inspirował się autentycznymi wydarzeniami, co powoduje iż książka wstrząśnie czytelnikiem a "Niestety jest" będzie odpowiedzią na pytanie "Czy to jest możliwe?!"
 
Macie ciarki?
 
 

 
















Projekt okładki: Anna Nachowska, PracowniaKsiazki.pl

sobota, 28 września 2024

Rozdanie patronackie z Furią!

 
ROZDANIE patronackie ❤️📚❤️📚❤️

Dzięki uprzejmości Autora Krzysztofa Koziołka mam dla Was cały cykl książek #furia , w skład którego wchodzą cztery tytuły: #górasynaj #wzgórzepiastów #nadśnieżnymikotłami #furiarodzisięwsławie 😀

Kto ma ochotę wygrać?

By wziąć udział zgłoś się w komentarzu.
Można napisać czy znacie książki Autora:)

Wygrywa jedna osoba, cały cykl.
Nagrodę wysyła Autor, paczkomat In Post.
Dane osobowe przechowywane tylko na potrzeby rozdania.
Wyniki w ciągu 7 dni.

[reklama] barter Autor

sobota, 21 września 2024

'Furia' w komplecie!

Cykl 'Furia' Krzysztofa Koziołka już w całości jest dostępny w nowej szacie graficznej!

Pod skromnym patronatem Ejotkowe postrzeganie świata:)

Jak Wam się podoba?
Lubicie kryminały retro? Moja sympatia do tego gatunku pojawiła się właśnie dzięki temu autorowi i tej serii, jeszcze w pierwszym wydaniu.

Autorowi dziękuję za przesyłkę i gratuluję ukończenia nowego projektu!

Macie ochotę na wygranie takiego zestawu?

[reklama] barter Autor 






wtorek, 16 lipca 2024

"Nad Śnieżnymi Kotłami" Krzysztofa Koziołka - premiera już w czwartek! - patronat


Już w najbliższy czwartek 18 lipca 2024 roku swoją premierę będzie miało wznowienie książki "Nad Śnieżnymi Kotłami" Krzysztofa Koziołka. Autor serdecznie zaprasza do Szklarskiej Poręby, gdzie o godzinie 18:00 w Restauracji Sztolnia (ul. 1 Maja 20c) będzie miało miejsce to uroczyste wydarzenie.
 

"Nad Śnieżnymi Kotłami" to 3 tom cyklu 'Furia', moją recenzję poprzedniego wydania znajdziecie TUTAJ
Jest to seria, w której Autor mnie rozkochał, bo to wyborne kryminały retro!
 

A oto opis fabuły z okładki:

Sierpień 1939 roku. Asystent kryminalny Anton Habicht od kilku miesięcy przebywa w Schreiberhau (Szklarskiej Porębie), dokąd trafił, popadłszy w niełaskę przełożonych po poprzednim śledztwie. Polecenie rozwiązania zagadki kradzieży biżuterii w hotelu górskim Nad Śnieżnymi Kotłami odbiera jako szpilę wbitą przez szefa miejscowej żandarmerii.
Rutynową wizytę przerywa wypadnięcie z okna żony miejscowego urzędnika. Habicht nie wierzy, że to wypadek i rozpoczyna śledztwo wśród lokalnej śmietanki towarzyskiej.
Kiedy pojawia się następny trup – tym razem śmierć dosięga poszukiwacza cennych minerałów – asystent kryminalny intensyfikuje działania. Z każdym dniem odkrywa kolejne skrzętnie skrywane tajemnice establishmentu.
Wkrótce w mieście pojawiają się zagadkowi ludzie, sytuacja się komplikuje, a Habicht nabiera przekonania, że to, co do tej pory udało mu się odkryć, jest zaledwie wierzchołkiem góry lodowej.
 
 
Mam dla Was jeszcze fragment książki:
 
– Herr Kriminalassistent, myśmy nie wiedzieli, że to jest strażnik! – Najmniej pijany próbował się tłumaczyć.
– Milczeć!
– My byśmy nigdy kogoś takiego nie zaatakowali... – Drugi z turystów wtrącił się do rozmowy.
– Panie asystencie kryminalny, to był tylko taki żart... – Ten, którego Habicht powalił na ziemię, miał łzy w oczach.
– Zamknąć ryje! – wrzasnął policjant. – Zzuć buty! – Spojrzał groźnie na prowodyra. – Wy też! – Wbił palec w dwóch pozostałych turystów. – Mówicie, że jesteście z Berlina?
Potaknęli ochoczo.
– Ze wsi jakiejś jesteście, a nie ze stolicy! – krzyczał dalej policjant. – Buty zzute? To teraz wytrzepiecie z nich słomę!
Mężczyźni spojrzeli na niego zaskoczeni.
– Biegiem! – darł się Habicht. – Wzuć buty z powrotem! Szybciej! – ponaglał. – A teraz spierdalać mi stąd, zanim zmienię zdanie!
Turyści rzucili się biegiem w kierunku Śnieżnych Kotłów. Żaden nie odważył się obejrzeć.
– I żebym was tu więcej nie widział! – rzucił na odchodne, kątem oka zerkając na strażnika. W jego oczach dostrzegł niekłamany podziw.
 
 
[reklama] barter Autor
 
 
Kto czuje się zachęcony?

Na deser mam dla Was jeszcze okładki - cudo!




 

poniedziałek, 8 lipca 2024

Krzysztof Koziołek nie zwalnia! Kolejne premiery jeszcze w lipcu - patronat - "Wzgórze Piastów"


Cykl 'Furia' Krzysztofa Koziołka doczekał się wznowienia!
Wszystkie tomy będą miały teraz spójne okładki. 
Jako pierwszy w nowej odsłonie pojawi się tom drugi.

 
Uroczysta premiera "Wzgórza Piastów" odbędzie się 13 lipca 2024 podczas dni otwartych Wieży Braniborskiej w Zielonej Górze (przedwojennym Grünbergu). 
 
To właśnie tę przedwojenną wieżę umieszczono na okładce nowego wydania książki.
 
 
A oto opis:
Kwiecień 1939 roku. III Rzesza szykuje się do wojny. Agentka polskiego wywiadu hrabina Franziska von Häften przyjeżdża do Grünbergu (Zielonej Góry), by donosić polskim władzom o postępach w budowie niemieckich umocnień nad Odrą. W tych pracach uczestniczy jej mąż, Aleksander; z jednej strony ułatwia to jej zadanie, z drugiej zaś mocno komplikuje.
Kobieta musi wybierać między lojalnością wobec mocodawców, gasnącą miłością do męża i gwałtowną namiętnością łączącą ją z kochankiem – także polskim szpiegiem, dodatkowo pełniącym funkcję jej łącznika...
Kiedy dochodzi do zagadkowego zabójstwa i do akcji wkracza niemiecka policja kryminalna, Franziska szybko trafia na listę podejrzanych. Czy uda jej się zmylić tropy, wykonać szpiegowskie zadanie i znaleźć wyjście ze skomplikowanej sytuacji uczuciowej? Czas goni, pętla śledztwa szybko się zaciska, namiętność ma swoje prawa...
 
 
Poniżej znajdziecie cudowną okładkę wewnętrzną oraz rozkładówkę :)
 
Jak się podobają?
Opis kusi?
 
[reklama] barter Autor
 
 
 


 
 
Dla zaintrygowanych fragment książki, który jest umieszczony na skrzydełku:
 
– Chyba nie mogłeś tego wyjaśnić jaskrawiej. – Cmoknęła z dezaprobatą.
– Mniejsza o język. – Machnął ręką. – Znów pojawia się Beuchelt i twoja rola.
– O ile uda mi się tam dostać... – przypomniała.
– Musisz zrobić wszystko... – Wasiak się zawahał. – Coś się zaczyna dziać...
– Co masz na myśli? – Zaniepokoiła się.
– Nie mogę mówić o szczegółach, zresztą, wiem tylko mały ułamek tego, co dociera do moich szefów, ale nagle wszyscy dostali białej gorączki... Pojawiły się nowe rozkazy... Ciągłe żądania raportów... Istne wariactwo! Doszło do tego, że oczekuje się od nas pracy bez względu na ryzyko, nawet z narażeniem życia...
– Co się dzieje?!
– Tydzień temu usłyszałem, że życie jednostki jest niczym w porównaniu z dobrem całego narodu. – Zignorował pytanie. – Uwierzysz?
– Powiedz, co się dzieje – powtórzyła. – Wiem, że wiesz.
– Wszystko wskazuje na to, że Niemcy szykują się do wojny.

czwartek, 27 czerwca 2024

Krzysztof Koziołek "Jej ostatnia prośba" - recenzja premierowa - patronat

 
 
 
Autor: Krzysztof Koziołek
Wydawnictwo: Manufaktura Tekstów
Data wydania: 27.06.2024
Liczba stron: 332
 
 
 
[materiał reklamowy] barter Autor
 
 
 
 
 
 
Krzysztof Koziołek jest autorem kryminałów retro, thrillerów oraz powieści sensacyjnych, jednak jego  najnowsza książka "Jej ostatnia prośba" odbiega od dotychczasowych gatunków. Jest to powieść obyczajowa dotycząca ważnego społecznego tematu - adopcji.
 
 
Kamila i Andrzej Trzeba to małżeństwo, którego los nie oszczędzał. Musieli zmierzyć się z utratą, bezowocnymi staraniami o dziecko oraz wzajemnymi pretensjami i obwinianiem. A kiedy już będąc u kresu sił podejmują decyzję o adoptowaniu dziecka nie wiedzą, że nie będą mogli cieszyć się nim tak, jak zaplanowali... 

W chwili, gdy Andrzej patrzył na morze kwiatów na świeżo usypanym grobie żony (informacja ta jest podana już w opisie, nie zdradzam żadnego istotnego wątku fabuły), jego telefon po raz kolejny informował o połączeniu od dyrektorki ośrodka adopcyjnego... To właśnie dziś mieli zabrać do domu sześcioletniego Januszka, a właściwie to nawet trzy dni temu, ale Andrzej zdołał przesunąć termin... 
Mężczyzna nie informuje nikogo o tym, co się wydarzyło i zabiera chłopca... Czy liczy się z konsekwencjami, gdy prawda wyjdzie na jaw? Bo że wyjdzie, to pewne. Zawsze znajdzie się ktoś, kto zechce donieść...
Czy Andrzej poradzi sobie sam z małym chłopcem, który komunikuje się poprzez pluszowego misia? 
Czy będzie potrafił zapewnić mu wszystko to, co mieli zapewnić oboje z Kamilą? 
Czy uda się nawiązać nić porozumienia?
Czego dotyczyła tytułowa ostatnia prośba?
A przede wszystkim jak zakończy się ta historia?


Przepiękna i poruszająca powieść. Autor udowodnił, że kolejny gatunek nie stanowi dla niego problemu, odnalazł się świetnie i wielokrotnie przeżywałam niezwykłe emocje. Wzloty i upadki, łzy wzruszenia, niepewność oraz zasady działania bezdusznej machiny urzędniczej. Koziołek słynie z doskonałego researchu i przyznaję, że również i tym razem, doskonale przygotował się do opisywanego tematu.

"Jej ostatnia prośba" jest powieścią wciągającą czytelnika bez pamięci, bowiem na początku poznajemy tylko bieżącą tragedię bohaterów, codzienne zmagania Andrzeja z małym chłopcem, z którym kontakt wcale do łatwych nie należy. Jego strach o przyszłość oraz próby dotarcia do dziecka. Dopiero z czasem autor pozwala poznać historię zarówno Januszka jak i małżeństwa Trzebów. A nie są one usłane przysłowiowymi różami. 
 
Zabieg naprzemienności akcji sprawił, że nie tylko drżałam o losy dwóch męskich bohaterów - małego i dużego, ale również przeżywałam wydarzenia z przeszłości. Te dobre, i te złe. Poznałam ludzi z otoczenia głównych bohaterów, szukałam winnych donosu oraz drżałam z niepokoju jaką decyzję podejmie pracownica ośrodka adopcyjnego - Aldona Kowalska.

Temat adopcji nie jest łatwy. Osobiście nie znam nikogo, kto byłby rodzicem adopcyjnym, zatem moja wiedza jest czysto teoretyczna, ale dzięki niniejszej książce, znacznie poszerzona o detale procedury. Co mnie w niej fascynuje to fakt, że potrzebne są szkolenia czy warsztaty a do roli biologicznego rodzica nikt nie przygotowuje... 
Zimne i bezosobowe przepisy kontra ludzie, którzy pełni uczuć czekają na wymarzone rodzicielstwo. 
Decyzje dorosłych kontra dobro dzieci.
Do pracy w tej bezdusznej machinie potrzebni są ludzie z sercem, dostrzegający to dobro, a nie tylko przepisy i paragrafy.

Gorąco polecam Wam ten tytuł!
 
 
 
 Za książkę dziękuję 
Autorowi
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach kwietniowych wyzwań: Pod hasłem, 52 książki
 
 




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...