Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choroba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choroba. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 grudnia 2023

Natasza Socha "#Instaświęta"

 
 
 
Autor: Natasza Socha
Wydawnictwo: Literackie
Data wydania: 25.10.2023
Liczba stron: 272
 
 
 
[materiał reklamowy] barter Wyd. Literackie
 
 
 
 
 
Jak ubieracie swoje choinki? Kierując się kolorem ozdób? A może ich kształtem? Co roku kupujecie nowe bombki czy może to pamiątki rodzinne przekazywane kolejnym pokoleniom? I najważniejsze pytanie - czy choinkę ubieracie osobiście? Dlaczego o to pytam? Za chwilę wszystko się wyjaśni...
 
 
Będąc u ciotki w Londynie Julka dowiedziała się ile tam wydaje się na dekoracje bożonarodzeniowe i postanowiła wykorzystać swoją kreatywność, by zarabiać jako specjalistka od strojenia drzewek w Polsce. Założyła profil na Instagramie i zyskała nawet miano 'królowej choinek'! To nic, że nie lubi mediów społecznościowych, ale przecież może na nich zarobić. Z roku na rok dziewczynie idzie coraz lepiej, tym razem otrzymała siedemnaście zamówień i tylko cztery zostawiła sobie na grudzień. Te najbardziej wymagające od niej dyspozycyjności i pomysłowości w stworzeniu takiego projektu, by nikt nie miał takiego samego. Aby był tak wyjątkowy, że pobije inne na Instagramie i wygra nieformalny konkurs, jak oczekują tego od niej popularne influencerki.

Inez, Alex, Ewa i Anna - to dla nich liczą się komentarze i serduszka, które ma dla nich zdobywać Julka. Swoje codzienne problemy skrzętnie ukrywają, nie chcą by inni wiedzieli o samotności, nieudanym małżeństwie, czy problemach z dziećmi, lub ich brakiem... Ot, Instagram kontra rzeczywistość... Bohaterki szukają u Julki nie tylko dekoratorki choinek, ale też kogoś, kto je wysłucha. Bez skrupułów zabierają jej cenny czas... 
 
Czy bogaty może wszystko, ale nie jest szczęśliwy? Czy dobra luksusowe podnoszą samoocenę? Czy tacy ludzie nie wiedzą nic o normalnym życiu, zwłaszcza gdy mają służbę? Jakie mają motywacje, by mieć "TAKIE" święta, na pokaz, dla poklasku? I w czyim rozumieniu choinka ma być idealna? Czy motywacje bogatych bohaterów są właściwe?
 
Przyznaję, że Julka przystroiła wszystkie choinki oryginalnie, nie wiem czy wpadłabym na takie pomysły w przypadku mojej... Ale ja chyba wolę tradycję a nie wygrywanie instakonkursów... 
 
 
Uwielbiam powieści świąteczne Nataszy Sochy, za - według przysłowia - ich łyżkę dziegciu w beczce miodu, czyli za niesamowicie oryginalne ujęcie tego bożonarodzeniowego czasu pośród innych historii. Nie twierdzę, że są złe, ale autorka lubi z przekorą, bez całego tego przesłodzonego szaleństwa.

Socha na pierwszym planie postawiła młodą dziewczynę, która w wyniku rodzinnej tragedii mieszka z dziadkiem w Poznaniu i dorabia dekorowaniem choinek. 
Starszy pan jest bardzo mądrym człowiekiem i odegrał w tej historii ogromnie ciekawą rolę. Sama bohaterka nie wzbudziła mojej sympatii, chwilami wręcz denerwowała, ale jest tam tyle barwnych postaci, tyle się dzieje, że spokojnie można jej odpuścić. Zwłaszcza, że los zesłał jej naprawdę wyjątkowe zleceniodawczynie, które pod warstwami social mediów skryły swoje sekrety i problemy a Julka powoli je odkrywa, wikłając się przy okazji w sprawy ocierające się o zaświaty. Jest nawet wątek kryminalny!

W tej powieści jest istny groch z kapustą (ale to takie pozytywne porównanie, bo bardzo lubię to danie), jeśli spojrzeć na przekrój bohaterów - pod względem wieku, statusu materialnego, podejścia do życia - dzieli ich wszystko. Dzięki temu każdy może znaleźć swojego ulubieńca lub "czarny charakter". Z radością i zaintrygowaniem śledziłam ich losy, obserwowałam jak się otwierają, zmieniają, mówią prawdę... 

Wspaniała historia, pokazująca blaski i cienie życia instagramowych influencerek, wartości rodzinne, potrzebę bliskości, zrozumienia, lęk o najbliższych czy "otwarcie oczu" na prawdę. Opowieść, która skłania do refleksji i zaskakuje finałem, bo chociaż spodziewałam się podobnego, to nie aż tak... Polecam!



Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki
 



Za książkę dziękuję




piątek, 22 września 2023

Kasia Bulicz-Kasprzak "Nalewka zapomnienia" - wyd. 2

 
 
Autor: Kasia Bulicz-Kasprzak
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 13.07.2023
Liczba stron: 288


[materiał reklamowy] barter Wyd. Prószyński i S-ka

 
"Nalewkę zapomnienia" Kasi Bulicz-Kasprzak w pierwszym wydaniu czytałam w 2015 roku i było to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością. Na tyle udane, że sięgnęłam później po inne tytuły autorki. 

W lipcu powieść została ponownie wydana, jednak z uwagi na moje zaległości w pisaniu recenzji wybaczcie, ale posłużę się recenzją sprzed lat. Opisana historia nadal mi się podobała, choć humor w tym czasie ewaluował i pewne sceny już mnie tak nie bawiły jak wtedy...
 

Agnieszka Jaguszewska, choć woli być nazywana Jagą, jest kobietą po trzydziestce, która od dziesięciu lat pracuje w korporacji. Przez ten czas harowała jak wół, pięła się po szczeblach kariery i teraz ma świetne mieszkanie, terenowy samochód, konto w banku z niezłą sumką i własny gabinet z osobistą sekretarką. Czego chcieć więcej? Czy jest szczęśliwa? Otóż nie, ponieważ jej codzienność wypełnia tylko praca. Nie ma żadnego życia prywatnego. Jest rozwódką, jej matka nie żyje, z ojcem nie do końca jej się układa a przyrodni brat jej nie lubi.

Nagle w firmie zmienia się prezes. Jaga liczy na awans i by przypodobać się zwierzchnikowi udaje, że biega (tak jak on). Daje się też namówić na wzięcie udziału w sztafecie firmowej a gdy dobiega do mety, traci przytomność. Po licznych badaniach, które wydają się rutynowe, jej świat rozpada się jak domek z kart, jak rozbita szyba zmienia się w miliony maleńkich kawałeczków. Jaga ma glejaka, raka mózgu i zostało jej jakieś trzy miesiące życia. Ta okrutna diagnoza sprawia, że kobieta porzuca swoje dotychczasowe życie. Przez tydzień próbuje jeszcze wprawdzie żyć normalnie, ale zdaje sobie sprawę, że to się nie uda. Że nie może udawać, że nic się nie stało. Musi zrobić coś, co ją jeszcze uszczęśliwi, zanim jej czas dobiegnie końca.

I wtedy przypomina sobie o domku babci na Roztoczu, który podobno jest nawet jej własnością. Mieszkanie zostawia bratu, zabiera najpotrzebniejsze rzeczy i wyjeżdża do zapomnianego przez wszystkich domostwa. Widok jaki zastaje początkowo ją szokuje: dom, sad, obora, studnia i szopa - wszystko zaniedbane. Dom zarośnięty chwastami, brak bieżącej wody... Jednak Jaga nie zamierza odpuścić. Początkowo śpi w samochodzie, ale potem pojawiają się życzliwi sąsiedzi, którzy pomagają jej doprowadzić gospodarstwo do - choć podstawowego - porządku. Bohaterka chciała spędzić tutaj spokojne trzy miesiące i umrzeć w spokoju, ale los postanowił ją zaskoczyć. Najpierw pojawiają się gadające zwierzaki: pies, kot (mówiący archaizmami) i mysz (wygłaszająca boskie teorie o relacjach damsko-męskich) - potrafią rozbawić do łez. Jest też zjawa o imieniu Mona, niezwykła sąsiadka Śliwowa, przystojny weterynarz a nawet pojawia się były mąż. Niezły ambaras... i jak tu umierać w ciszy pól i jabłonek?

"Nalewka zapomnienia" to naprawdę bajka... Chwilami wzruszająca, chwilami humorystyczna a chwilami dająca nadzieję. Autorka na bazie swoich wspomnień z dzieciństwa świetnie oddała klimat roztoczańskiej wsi i niosących pomoc sąsiadów. To ciepła i lekka historia, która jest idealna na wakacyjny czas, na długie jesienno-zimowe wieczory, a także niezależnie od pory roku - dla wielbicielek polskich autorek.

Powieść czytało mi się bardzo szybko, miło i przyjemnie. Dzielnie kibicowałam bohaterce w jej odnajdywaniu siebie na spokojnej wsi - jakże częstym motywie w powieściach. Zakończenie mnie nie zaskoczyło, bowiem na takie właśnie czekałam, choć oczywiście nie byłam pewna jaki pomysł na finał miała autorka... 
 
 


Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki





Za książkę dziękuję



niedziela, 7 maja 2023

Maria Resterna "Anioł mi Ciebie dał"

 
 
Autor: Maria Resterna
Wydawnictwo: Lind&Co
Data wydania: 21.11.2022
Liczba stron: 217
 
 
[materiał reklamowy] barter Maria Resterna
 
 
 
Wierzycie w anioły?
To jedna z dwóch książek czytanych w ostatnim czasie, w których pojawiły się anioły... 
 
 
Anna ma sześćdziesiąt lat. Dość szybko straciła męża, chwilami czyni mu nawet wyrzuty, że zostawił ją z małym dzieckiem i zmarł. Kobieta jest bardzo chora, ma guza i padaczkę. Neurolog sugeruje operację, ale ona zdaje sobie sprawę że później będzie wymagała pomocy, a nie chce być ciężarem dla córki. Przecież to ona musi ją wspierać, by mogła skończyć studia.

Każdy dzień to nowe wyzwania dla Anny - wejście na czwarte piętro, kąpiel a praca inspektora w Urzędzie Pracy wymaga od niej zapisywania wszystkiego na kolejny dzień, bowiem nie potrafi już tego zapamiętać.

Zbliża się Boże Narodzenie i Anna czeka na telefon od córki Mai. Sama nie chce się narzucać, przeszkadzać, wtrącać się do planów dziewczyny... Jednak w skrytości chciałaby, by razem usiadły do świątecznego stołu. Robiąc zakupy zauważa młodego mężczyznę, który często pojawia się tam, gdzie ona. Kim jest? Czego od niej chce? 


To co stało się z Anną było niespodziewane, magiczne, nieco fantastyczne, choć nie chodzi tutaj o wróżki, smoki czy wampiry. Bohaterka nie do końca potrafi sobie wytłumaczyć to, co ją spotkało. Podejmuje jednak decyzję - jedzie do Mai. Od tego momentu nic w życiu studentki nie będzie łatwe i zrozumiałe. Za dużo zawirowań życiowych na jeden moment - Anna, wyjazd na święta i jeszcze porywy serca. Oj, możecie oczekiwać ciekawej historii, mimo że to dość niepozorna objętościowo książka.
 
Autorka podarowała czytelnikom ciekawych bohaterów, którzy muszą sobie radzić z tym, co przyniósł im los, albo... anioł :)
 
Przyjaźnie, miłości, zderzenie marzeń z rzeczywistością, obu płci oraz kilku pokoleń. A do tego strach, niepokój, nadzieja, samotność w tłumie. Zdarzają się sytuacje poważne, problemy, ale i humor. Polecam, nie tylko w okresie świątecznym!
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach lutowych wyzwań: Abecadło z pieca spadło (R), 52 książki
 
 
 
 
Za książkę dziękuję Autorce 

środa, 19 kwietnia 2023

Sara Nisha Adams "Klub czytelniczy dla samotnych serc"

 
 
 
Tytuł oryginalny: The Reading List
Tłumaczenie: Urszula Gardner
Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: 12.04.2023
Liczba stron: 456


[materiał reklamowy] barter TaniaKsiazka.pl



Sara Nisha Adams urodziła się w rodzinie angielsko-indyjskiej a jej debiutancką powieść zainspirowała postać dziadka. Poznajcie "Klub czytelniczy dla samotnych serc".
 
Pierwsze słowo jakie kojarzy Ci się z biblioteką i nie jest to "książka"? Dla mnie to niewątpliwie "Mama". Zapewne się dziwicie, ale moja Mama była bibliotekarką. Wprawdzie w szkole średniej, ale od małego spędzałam długie godziny między regałami albo przy stoliku w czytelni, by przeglądać kolorowe zdjęcia w atlasach czy encyklopediach. Książki od zawsze pokazywały mi świat i opowiadały ciekawe historie.
 
Debiut Sary Adams opowiada o bibliotece przy Harrow Road w Wembley, na przedmieściach Londynu, która walczy o przetrwanie jako mała filia. Swoją wakacyjną pracę rozpoczęła tutaj Aleisha, siedemnastolatka, która tak naprawdę nie lubi czytać, nie zna się na książkach i nie potrafi ich polecać. Kiedy po raz pierwszy pojawia się przed nią Mukesz, jest opryskliwa i nieuprzejma.
 
Mukesz Patel jest wdowcem. Jego żona Najna uwielbiała czytać  i kiedy powraca do niego we wspomnieniach zawsze ma w ręku książkę. Podczas porządków, ich córki znajdują pod łóżkiem "Miłość ponad czasem" a żeby być bliżej żony i lepiej ją poznać Mukesz przełamuje się i zaczyna czytać. Chce w ten sposób zajrzeć do serca i duszy Najny. 
W końcu nadszedł dzień, że Hindus zdecydował się oddać książkę do biblioteki, w której pracuje Aleisha. Jak wspomniałam ich pierwsze spotkanie nie było udane. Ale kiedy nastolatka znalazła listę lektur z ośmioma tytułami, zaczęła czytać pierwszy z nich, by zrehabilitować się za swoje zachowanie i podczas kolejnego spotkania móc polecić ją Mukeszowi. 

Ta lista i kolejne czytane przez głównych bohaterów tytuły stają się fundamentem do niezwykłej przyjaźni - starszego pana i młodziutkiej dziewczyny. Z radością zagłębiają się w losy kolejnych postaci i doświadczają z nimi strachu, niesprawiedliwości, poczucia żalu i winy, niezależności, flirtu, przyjaźni, niewinności oraz nadziei i wiary. A później oboje odczuwają naciskającą na nich siłę, która zmusza ich do uzewnętrzniania tego, co czuli czytając. Koniecznie muszą porozmawiać o fabule!


Jak się okazuje lista pojawia się u różnych osób, w różnych miejscach. Nikt nie wie, kto jest jej autorem - nauczyciel? Student? Jednak w magiczny sposób każdy, kto na nią natrafił czyta zapisane na niej tytuły. Czy zmienią coś w życiu tych ludzi?

Autorka stworzyła historię, w której fabuła nie pędzi, nie zapiera tchu, ale zmusza do refleksji. Doskonale opisała relacje międzyludzkie w różnych konfiguracjach - między pracownikami biblioteki, między Mukeszem a jego córkami (które często ograniczają się do środowych porannych telefonów), między Hindusami w ich społeczności. Niezwykła relacja, która przechodzi metamorfozę to duet Mukesz-Prija, dziadek-wnuczka. Wnuczka, która nudzi się z dziadkiem, bo ona kocha czytać a on nie ma o tym pojęcia. Czy jego wizyty w bibliotece pomogą mu w kontaktach z Priją?
 
Nie mniej ciekawe jest prywatne życie Aleishi, brak ojca, choroba matki i więź ze starszym o osiem lat bratem. Tak wiele problemów zostało zrzuconych na barki tej młodej dziewczyny... Czy jest w stanie sama uporać się z ich naporem? Co takiego wydarzy się jeszcze w jej codzienności, że zacznie zrzucać winę na książki? Koniecznie sprawdźcie! Nie spodziewałam się tego, choć zabrakło mi rozwinięcia tego wątku a raczej konkretnych przyczyn, dlaczego do tego doszło. Można tylko wnioskować na podstawie niewypowiedzianych słów...

Z uwagi na swoje w połowie indyjskie pochodzenie, autorka wciąga czytelnika w ten świat pokazując szczegóły życia religijnego społeczności, ich relacje, konwenanse, potrawy i zwyczaje. To było bardzo ciekawe doświadczenie, choć liczne nazwy dań nic mi nie mówiły. 

Bieżące wydarzenia przeplatają się ze wspomnieniami oraz nawiązaniami do lektur w kolejnych rozdziałach im poświęconych.


"Klub czytelniczy dla samotnych serc" to historia o tym, że na czytanie nigdy nie jest za późno; o rozpoczynaniu nowego rozdziału i przełamywaniu strachu; o tym, że książki niosą ogromny ładunek emocjonalny, dodają otuchy a od bohaterów można się czegoś nauczyć.
 
Książka jest ciekawa, ale nie rozwaliła mnie emocjonalnie, nie roztrzaskała, nie sponiewierała... Bez przesady...

"Proszę, pamiętaj, że książki to nie tylko ucieczka. Książki nas wiele uczą. Ukazują nam świat, nie chowają go przed nami." [s.390]

Ja kocham, czytać. A Ty? Jeśli tak, to sięgnij po ten debiut a później podziel się swoją listą lektur




Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki




czwartek, 16 marca 2023

Kia Abdullah "Najbliższa rodzina"

 
 
Tytuł oryginalny: Next of Kin
Tłumaczenie: Urszula Gardner
Wydawnictwo: Mova
Data wydania: 22.02.2023
Liczba stron: 376

 
 
[współpraca reklamowa] barter z TaniaKsiazka.pl
 
 
 
Emocje, napięcie i zwroty akcji - jeśli szukasz thrillera psychologicznego, który Ci to zagwarantuje, sięgnij po "Najbliższą rodzinę" Kii Abdullah.
 
 
Londyn, najgorętszy dzień roku
Rankiem tego dnia, nikt nie przypuszczał, że życie dwóch sióstr - Leili i Yasmin oraz ich rodzin ulegnie zniszczeniu a relacje zawisną na przysłowiowym włosku...
Początkowo nic nie odbiegało od normy. Leila przygotowywała się do pracy - jako właścicielka firmy architektonicznej a do tego kobieta obowiązkowa i ambitna. Tuż za rogiem, w domu jej siostry, szwagier przygotowuje swojego trzyletniego synka do żłobka. 
Jeden telefon sprawia, że dzień zmienia bieg...

Andrew ma awarię w pracy i prosi Leilę, by odwiozła Maksa do żłobka leżącego blisko jej miejsca pracy. Kobieta uwielbia siostrzeńca i zgadza się. Jednak w drodze do firmy odbiera telefon - jest problem przed spotkaniem z ważnym klientem.

Leila jedzie prosto do pracy. Parkuje. Szybkim krokiem udaje się do gabinetu. Rozwiązuje problem.
Około 11:30 odbiera telefon od Adrew zaalarmowanego przez żłobek, że Maks tam nie dotarł...

Serce Leili na chwilę zamiera, gdy zdaje sobie sprawę co się stało...
Szok, krzyk, przerażenie i oskarżenie... Czy to był wypadek czy zabójstwo?


Kia Abdullah doskonale buduje napięcie. Z niezwykłą delikatnością snuje opowieść o tym, jak mały chłopiec zmarł po kilku godzinach w zamkniętym samochodzie, co z uwagi na tematykę nie jest łatwe. Autorka świetnie oddaje emocje bohaterów uwikłanych w sprawę - rodzice, wujostwo, adwokaci, ławnicy, policja...

W toku sprawy wychodzi na jaw, wiele wątków, które nie pomagają Leili. Jej opieka nad kilka lat młodszą siostrą, poronienia, rozstanie z mężem. Prokuratura doszukuje się każdego zaniedbania, by udowodnić jej winę. 

Yasmin nie może pogodzić się z utratą synka, a oliwy do ognia dolewa wciąż drążący policjant oraz tajemnicze spotkania i zachowania Leili i Andrew.

"Najbliższa rodzina" to naprawdę trudna emocjonalnie - zwłaszcza dla osób będących rodzicami - historia. Nie jest łatwo pogodzić się ze śmiercią dziecka a tym bardziej w takich okolicznościach. Z wypiekami na twarzy wyczekiwałam na werdykt. Byłam ciekawa czy Leila zostanie skazana. Jednak z czasem przekonałam się, że to rozprawy sądowe są w tej książce finałem... To, co czekało na mnie później dosłownie wbiło mnie w podłogę! 
Czułam, że to zbyt proste. Że historia małego Maksa ma drugie dno, ale finał zaserwowany mi przez autorkę każdym kolejnym zdaniem zaskakiwał.

Fenomenalnie czyta się takie książki, które jak rollercoaster w wesołym miasteczku, nieustannie dostarczają wrażeń i dopóki nie opuścisz wagonika, czyli nie zamkniesz swojego egzemplarza, nie pozwalają się odprężyć, wyluzować a tym bardziej nudzić. Zresztą czytając o takiej tragedii rodzinnej to niemożliwe. Gorąco polecam!


 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki

 

czwartek, 9 lutego 2023

Georgia Le Carre "Oszukać miliardera"

 

 
Tytuł oryginalny: The Russian Billionaire
Tłumaczenie: Gabriela Iwasyk
Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki
Data wydania: 25.01.2023
Liczba stron: 304
 
 
 
[materiał reklamowy] barter z TaniaKsiazka.pl
 
 
 
 
 
 
Oszukać rosyjskiego miliardera i stać się właścicielką jego majątku? Hmm... Brzmi kusząco, prawda? Tylko jak można tego dokonać? I czy w ogóle o to chodzi w zabarwionym erotycznie romansie amerykańskiej pisarki Georgii Le Carre? 
 
Co zrobi miliarder, by ratować swój wizerunek? Wszystko!
Co zrobi młoda dziewczyna, by ratować ciężko chorą siostrę? Niemal wszystko!
 
Konstantin Tsarnow jest rosyjskim bogaczem. Obłędnie przystojny z przenikającymi każdego zimnymi oczami wilka. Ma liczne domy, konie i choć może mieć każdą kobietę, nie lubi tych w typie bluszczu. Za radą specjalisty od wizerunku udaje się na licytację, gdzie kilku zamożnych mężczyzn ma możliwość zapłacenia za kolację z wybraną dziewczyną. Konstantin nie wie, że każda z nich dostała wcześniej pewną propozycję...
 
Raine pracuje na dwóch etatach, jej mama ma trzy zajęcia. Obie są ogromnie zmęczone, ale wiedzą, że nie mają innego wyjścia, by zebrać pieniądze na operację dla Madison. Jej koszt jest tak wysoki, że chyba tylko cud pozwoli im zdążyć uzbierać wymaganą kwotę... A jeszcze pojawiają się informacje, że zabieg powinien się odbyć jak najszybciej...

Ścieżki Raine i Konstantina przecinają się podczas licytacji. Jak łatwo się domyślić - w końcu to romans - to właśnie ona zostaje wylicytowana i ma spędzić z miliarderem kolację. Jednak pamiętajmy, że dziewczyna ma do wykonania zadanie! Tylko czy w obliczu niespodziewanych zdarzeń między nimi, będzie w stanie to zrobić? Co jej grozi jeśli nie wywiąże się z zadania? Jak bardzo skomplikuje wtedy nie tylko swoje życie?


Co myślę o tej książce? Tak jak wspomniałam na początku to romans z mocnym zabarwieniem erotycznym i dokładnie tak układa się fabuła. Dostałam elementy zarówno jednego, jak i drugiego, z naciskiem na erotykę (podczas opisów nie brak takich słów jak "cipka" czy "kutas"), która nie jest wysmakowana czy delikatna. O ile same sceny nie należą do wyuzdanych czy brutalnych to już ze słownictwem różnie bywa... Ach te wciąż lejące się soki...

Od początku między parą głównych bohaterów iskrzy i bardzo szybko dochodzi do konkretów. Byłam w totalnym szoku jak szybko dziewczyna zgodziła się na tak wiele... I wcale nie jestem pewna czy już wtedy miała zapaloną lampkę, że robi to tylko dla siostry...

Sama fabuła nie jest zbyt skomplikowana - każdy dąży do swojego celu, są zakupy, bankiety, tajemnice i sekrety ludzi bajecznie bogatych albo niebezpiecznych. Nie wszystkie detale zostały czytelnikowi ujawnione, dzięki czemu są momenty kiedy pojawiają się niespodzianki i zaskoczenie. To, jak pokierowała pewnymi wątkami autorka wydaje się chwilami przewidywalny, ale pojawiają się chwile napięcia i wszystko staje pod znakiem zapytania.

Narracja co jakiś czas się zmienia - poznajemy punkt widzenia Raine oraz Konstantina - i co poczytuję za ogromny plus - opisywane wydarzenia nie powtarzają się wtedy, jak to czasami bywa, tylko dotyczą kolejnych scen czy dni. 
Generalnie w książce dzieje się sporo, ale czy przeżyłam całą gamę emocji? Chyba nie... Ot, kolejna pozycja z tej półki gatunkowej, przy której można miło spędzić wieczór.
 
 
 
 
 

niedziela, 5 lutego 2023

Tomasz Kieres "Jakby jutra nie było" / Nathalie K. Flower "Jeszcze raz"

 
 
Autor: Tomasz Kieres
Wydawnictwo: Flow
Data wydania: 11 stycznia 2023
Liczba stron: 384
 
 
 
Powieści Tomasza Kieresa stoją dość licznie na półce, ale... tak naprawdę to pierwszy tytuł, po który sięgnęłam.  


On architekt.
Ona prawnik.
Sebastian i Dorota już ze sobą nie rozmawiali, wymieniali jedynie istotne komunikaty. Poddali się i przestali dogadywać i wtedy Dorota postanowiła się rozwieść... Zresztą potem obwieściła, że kogoś ma...
W ten oto sposób los włożył Sebastianowi do rąk jego pudło "ze wspomnieniami". Mężczyzna chce odpocząć i korzystając z zaległego z urlopu wyruszyć w drogę. Znaleziony w pudełku wisiorek przypomniał mu o Amsterdamie, gdzie był na turnieju piłkarskim trzydzieści pięć lat wcześniej. Dlatego swoje kroki kieruje właśnie do Holandii a serce przypomina o tamtej dziewczynce, która wręczyła mu na pożegnanie wspomniany wisiorek.
Postanawia ją odnaleźć...
 
W hotelowej recepcji poznaje Anouk i bardzo szybko nawiązuje się między nimi nić porozumienia. Kobieta stawia sobie za cel pomoc w poszukiwaniach właścicielki wisiorka a czas spędzony z Sebastianem niezmiernie ją cieszy. Rozmowy, posiłki, spacery, odwiedzanie potencjalnych miejsc, gdzie przed laty był mężczyzna... Ten czas mocno ich do siebie zbliża... 

Anouk wyciągnęła do niego nie tylko rękę, ale całą siebie.
Sebastian wreszcie czuje jak to jest mieć kogoś obok, z kim można dzielić różne momenty dnia czy nocy.
Jednak co zrobi bohater, gdy dowie się, że kobieta coś ukrywa? Kiedy pozna powód jej życia tak, jakby każdy dzień miał być tym ostatnim?

Tomasz Kieres stworzył mocno poruszającą powieść, która mimo iż jest napisana przez mężczyznę, jest pełna delikatności, subtelności, rozmów egzystencjalnych i dowodu na to, że najważniejsza jest podróż i poszukiwanie a nie tylko sam moment osiągnięcia celu. 

Wspaniale było zwiedzić pachnącą tulipanami Holandię, przekonać się jak bardzo w uczuciach nie liczy się czas a wyjątkowe wspólne chwile. Jak niecodzienne mogą być zbliżenia u ludzi, którzy tak naprawdę niewiele o sobie wiedzą. No i sprytny zabieg autora w finale! 
 
Powieść poruszająca i pełna magii! Dałam się uwieść i prowadzić poprzez zakamarki nie tylko Amsterdamu i okolic, ale również ludzkiej duszy i serca. Polecam!
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach styczniowych wyzwań: Pod hasłem, 52 książki
 
 
 
 
 
 
 
Autor: Nathalie K. Flower
Wydawnictwo: Samowydawca
Data wydania: 27 maja 2022
Liczba stron: 444
Seria: Jeszcze raz  tom 1 




Na ostatnich targach książki w Krakowie obiecałam Nathalie K. Flower, że poznam jej twórczość. Melduję, że tak jak powiedziałam, wykorzystałam Legimi i wykonałam zadanie! :)


Adrianna ma dwadzieścia siedem lat i jest właścicielką firmy poligraficznej. Jej osobę poznajemy od bankietu w Karpaczu, na który została zaproszona przez Grzegorza Michalskiego, to dla niego robi znaczną część swoich kartek okolicznościowych. Mimo wielu zaproszeń to dopiero pierwszy raz od czterech lat, gdy Ada zdecydowała pojawić się na takim spotkaniu dla kontrahentów i klientów. Dlaczego?
 
Podczas bankietu kobieta poznaje Piotra, który początkowo wydaje się być nudziarzem... Jednak mężczyzna ma ochotę na dalsze poznawanie Ady. Chciałby zawrzeć bliższą znajomość, jednak ona konsekwentnie stawia mur... Nie jest zainteresowana relacjami damsko-męskimi, nie lubi rozmawiać o życiu prywatnym, nie pragnie również dokonywać w nim zmian. Piotr jednak nie odpuszcza, walczy, próbuje do niej dotrzeć. Dąży do spotkań, kupuje upominki, dba o jej pełnowartościowe posiłki...

Sporą część fabuły zajmują opowieści o ich relacjach służbowych, poznajemy charakter ich pracy, ale autorka coraz bardziej wnika w ich relacje prywatne. 
ON pokazuje jak bardzo chciałby być z Adą.
ONA ma dylemat, z jednej strony chciałaby by Piotr pobudzał w niej dawno zapomniane uczucia, ale szybko się wycofuje i pojawia się ta druga strona - czyli ponowne zamknięcie w skorupie i stanowcze "nie chcę się wiązać".
Ada boi się i cieszy jednocześnie... Co takiego wydarzyło się w jej życiu, że trauma z przeszłości wciąż daje o sobie znak?
Przyznaję, że nie spodziewałam się TAKIEJ prawdy...!
 
Jak zakończy się zabawa w kotka i myszkę między bohaterami? 
 
Powieść "Jeszcze raz" mnie mocno zaskoczyła. Początkowo nie mogłam się wkręcić w wydarzenia, nie do końca wiedziałam kto kim jest, czym się zajmuje... Ale kiedy relacje między bohaterami zaczęły się rozwijać a tym samym fabuła stała się ciekawsza naprawdę się wciągnęłam. Wprawdzie to przyciąganie i odtrącanie chwilami mnie już nudziło, ale wciąż napięcie rosło... 
Finał również mnie zaskoczył! Pomyślałam "Znowu? To nie może być prawda!" Kontynuacja tej historii została wydana kilka miesięcy temu, więc szybko można się przekonać co było dalej


Namiętność, tajemnice, próby przełamania strachu i otworzenia się na życie, złamane serca, prawdziwe przyjaźnie. Kobieta sukcesu i męskie potyczki, bolesne przeżycia i ciekawe pomysły, góry i życie, które nie pozwala zbyt długo cieszyć się błogim szczęściem... Polecam tę powieść Waszej uwadze!
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach styczniowych wyzwań: Abecadło z pieca spadło, 52 książki
 
Obie książki #czytamzlegimi
 

niedziela, 18 grudnia 2022

Danielle Steel "Wyzwanie"

 
 
 
Tytuł oryginalny: The Challenge
Tłumaczenie: Krzysztof Skonieczny
Wydawnictwo: Znak / Między słowami
Data wydania: 31 października 2022
Liczba stron: 288
 
 
 
[materiał reklamowy] barter z TaniaKsiazka.pl
 
 
 
 
 
Nie pamiętam już kiedy ostatnio czytałam powieść bestsellerowej amerykańskiej autorki powieści obyczajowych Danielle Steel. Dlatego skusiłam się na lekturę "Wyzwania" licząc, że będzie to tytuł lekki i przyjemny, jednocześnie dostarczający emocji i nie pozwalający na nudę. Czy tak było?
 
Miasteczko Fishtail w Montanie liczy niespełna pięciuset mieszkańców. Autorka przedstawiła kilka rodzin, których losy śledziłam z zaintrygowaniem.
 
Anne i Pitt Pollockowie z Peterem to miejscowi ranczerzy, podobnie jak Pattie i Bill Brownowie z synami Mattem oraz Benjim. Marlene i Bob Wylie to małżeństwo prawników z Justinem i Noelem (chorującym na cukrzycę) oraz samotnie wychowująca częściowo głuchego Tima - June.
Rodziny przyjaźnią się od lat, spędzają ze sobą święta, wakacje, dzieciaki uwielbiają swoje towarzystwo.
 
Kiedy w miasteczku pojawia się Tom Marshall, który uznał że nie potrafi już żyć w Nowym Jorku, postanowił rozwieść się z żoną i osiąść w Fishtail, a później na kilka wakacyjnych tygodni jego córka Juliet, oboje dołączają do grupy.Trzynastolatka szybko zostaje obdarzona sympatią i wyrusza z nowymi kolegami na konną wycieczkę najpierw nad jezioro a później w stronę wodospadu...

...jednak góra Granite Peak stanie się dla siódemki dzieciaków niezwykłym wyzwaniem... Oczywiście tylko początkowo jest to dobra zabawa, bowiem ciekawość uczestników wyprawy sprowadza na nich śmiertelne niebezpieczeństwo... Z jednej strony zagrażają im pożary, z drugiej drogę ucieczki odcina im powódź błyskawiczna... Gdy zdają sobie sprawę, że zafascynowani przygodą utknęli zaczyna robić się bardzo nerwowo. Wszak to siódemka dzieciaków! W tym sześciolatek i diabetyk...

Akcja jest prowadzona dwutorowo - obserwujemy wydarzenia w górach oraz kulisy akcji ratunkowej. Czy wszystkie dzieci wrócą szczęśliwie do rodziców?
O tym jak wyzwanie zmieniło się w przetrwanie musicie przeczytać sami.

To jednak nie jest komplet emocji jakie zaserwowała nam Steel. Zrzuciła na bohaterów znacznie więcej niż strach o dzieci podczas tamtej wyprawy. Jeden z bohaterów jest chory na raka, inny boryka się ze zdradą, ktoś inny z kłamstwami, wstydem czy zażenowaniem. Jest też problem z alkoholem, podejrzenie próby samobójczej a dla równowagi siła miłości i przyjaźni, nowa szkoła i podejmowanie trudnych życiowych decyzji.

Autorka kilka razy mocno mnie zaskoczyła tym, jak poprowadziła fabułę. Przyznaję, że udały się niespodzianki, które przygotowała. Ktoś pomyśli, że to przecież tylko "zwykła obyczajówka", jednak powieści tego gatunku są mocno nierówne i nie zawsze zaskakują, skupiając się na byciu pełnymi lukru i słodyczy.
 
 
Podsumowując - "Wyzwanie" to pełna emocji, napięć i ludzkich błędów powieść, którą czyta się szybko i - pomimo problemów - z przyjemnością. Rozwód, śmierć, zdrada, ciąża, choroby, lęk o dziecko czy zmiana systemu wartości czy celu właśnie dla niego - to najważniejsze elementy tej książki. Rezygnacja z wyścigu szczurów, dzielące ludzi wartości, kłamstwa i miłość niezależnie od wieku - myślę, że to powieść godna polecenia. Zawiera bowiem sporo życiowych prawd, polecam!

 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki
 
 
 
 
 
 
 

wtorek, 22 listopada 2022

Karolina Wilczyńska "Rozdarty welon"

 
 
Autor: Karolina Wilczyńska
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 7 września 2022
Liczba stron: 336
Seria: Na nową drogę życia  tom 3



[materiał reklamowy] barter z Wydawnictwem Filia





Po lekturze "Koronkowej sukni" bardzo szybko zdecydowałam się na poznanie dalszego ciągu historii Tosi Steckiej, właścicielki agencji ślubnej 'Na nową drogę życia'. Czułam się zaintrygowana i spodziewałam się kilku efektów "wow" w tomie wieńczącym trylogię. Czy miałam rację?

 
W agencji ślubnej Tosi pojawia się coraz więcej par, wieści o szybkich terminach roznoszą się po okolicy a reklama na balu andrzejkowym sprawia, że telefon jest gorący od liczby połączeń. Siergiej jest coraz cenniejszym pracownikiem, jednak niespodziewanie życie wplata go w problemy starszej z sióstr - Łucji. A są one poważne, ponieważ kolejne kontrole w jej firmie wykazują nieprawidłowości, traci klientów, grożą jej wysokie kary... Przecież nigdy nie prowadziła kreatywnej księgowości, dbała o każdy dokument... Zatem co się dzieje?? Czy jest szansa na uratowanie firmy i pracowników?
 
Na ślubnym kobiercu zamierzają stanąć Karina i Mateusz. Ona jest asystentką prezesa i choć to praca nie na miarę jej marzeń, musiała ją podjąć po powrocie z Warszawy, by pomóc rodzicom. Jednak codzienną radość z pójścia do pracy odbiera jej zachowanie szefa - jego dwuznaczne teksty, coraz śmielszy dotyk oraz rzucane aluzje... Jak długo dziewczyna wytrzyma tę sytuację?
Szczęśliwym zbiegiem okoliczności okazują się oświadczyny Mateusza, któremu wyjątkowo spieszy się do ślubu z nią. Chciałby już żyć na własny rachunek... Ale wydało mi się to ogromnie dziwne! Co on ukrywa, myślałam?!

W relację młodych mocno zaangażowała się Beata, przyjaciółka Kariny. Miała jej pomagać w przygotowaniach ślubnych, jednak nikt nie wie, co skrywa... Jakie ma intencje... Jaki plan... W fabule pojawiają się też inne tajemnice - kim jest ojciec pana młodego? Dlaczego na widok rozdartego welonu mdleje matka Kariny?


Karolina Wilczyńska mocno mnie zaskoczyła tym tomem. Kilka tajemnic i intryg oraz dynamiczna akcja spowodowały, że książkę przeczytałam w ekspresowym tempie. Moją uwagę zwrócił wątek Łucji, który próbowałam samodzielnie rozwikłać... Jednak autorka ukryła zbyt wiele, by móc wyprzedzić fakty...
 
Równie ciekawa okazała się tajemnica Beaty, pęd do ślubu Mateusza, dziwne zachowanie matki Kariny, zakochanie Siergieja oraz tajemnica państwa Steckich! Moc emocji i powoli na jaw wychodzące prawdy...


Podsumowując - "Rozdarty welon" to historia o rozkwitającej miłości, problemach zdrowotnych, więzach rodzinnych, demonach przeszłości i ludziach "życzliwych", którzy próbują zniszczyć innych wszelkimi sposobami. Negatywne zjawiska jak zawiść i zemsta, dzielnie walczą z pozytywnymi, których w tej wartko płynącej opowieści jest zdecydowanie więcej - walka o swoje marzenia, o miłość, szczerość, nadzieję. Gorąco polecam!




"Rozdarty welon"




Książka przeczytana w ramach październikowych wyzwań: Abecadło z pieca spadło (W), 52 książki




Za książkę dziękuję




 

czwartek, 13 października 2022

Max Czornyj "Piekło"



 
 
Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 18 maja 2022
Liczba stron: 352
Seria: Komisarz Eryk Deryło tom 10
 
[współpraca reklamowa] barter z Wydawnictwo Filia
 
 
 
 
Miało być dziewięć. Jednak niespodziewanie - nie wiem czy dla autora, ale dla czytelników na pewno - w serii z Erykiem Deryło pojawił się tom numer dziesięć. Bardzo lubię ten cykl, więc moja radość była ogromna, gdy zobaczyłam zapowiedź. Wtedy nie wiedziałam tylko, jak bardzo adekwatnie do tytułu Max Czornyj zabierze mnie do Piekła...

 
Najpierw jednak musiałam skupić się na stanie zdrowia Tamary Haler, która mimo pląsawicy Huntingtona nie chce rozmów ani terapii, a jedynie recepty na leki. Jej wizyta u lekarki Anny Witner skutkuje tym, że Tamarze zostaje przedstawiony wczorajszy zapis rozmowy lekarki z jednym z pacjentów. Dla Witner był on niepokojący, gdyż mężczyzna wyznał, że chce kogoś zabić... Nie skontaktował się z lekarką po wizycie a dziś ona otrzymała maila z opisem... tortur! Brutalnych tortur!
 
Komisarz Deryło przy wsparciu informatyka ViSira oraz z nieoficjalnym udziałem Tamary, dociera do domku w szemranej dzielnicy, gdzie w lodówce odkrywają zaskakującą zawartość... Nie wiedzą, że są obserwowani a tajemnicza postać myśli o tym, że ich również pozbawi dłoni...

Osób porwanych wciąż przybywa, opisy ich tortur przerażają. Znalezione ciała zawierają w sobie niespodzianki. Zresztą nie tylko one... 
Kto za tym stoi? Jaki ma motyw? Jaki ma klucz wyboru ofiar?
Z pozoru przypadkowe ofiary? Być może... Transmisje do sieci? Oczywiście! 
 
 
Sporo miejsca Czornyj poświęcił relacjom Tamary z Deryłą. Komisarz tęskni za jej obecnością podczas śledztwa, brakuje mu jej celnych uwag i spostrzeżeń. Ona jednak stara się go unikać, nie chce by dostrzegł pogłębiającą się chorobę. Chce zostać sama i poważnie rozważa eutanazję.
 
Ten cykl obfituje w mocne opisy, ale jak przystało na dziesiąty tom, jest naprawdę mocno! Osoby o słabych nerwach lepiej niech nie sięgają po "Piekło". Autor zaserwował tutaj dość wymyślne tortury, dlatego podczas lektury sugeruję nie sięgać po napoje czy przekąski.

Zniknięcie Tamary skierowało tory fabuły w nieco inne rejony niż się wcześniej spodziewałam, a zwroty akcji, niespodzianki czy nawet próby humoru Deryły sprawiły, że tom ten pozostanie w pamięci na długo. A ten finał... Jak można było pozostawić mnie z takim zakończeniem?

 
Podsumowując - "Piekło" to w skrócie psychopata, brutalne morderstwa poprzedzone wymyślnymi i okrutnymi torturami, dynamiczna akcja z licznymi niespodziankami a na koniec zaskoczona ja, czyli czytelnik uzależniony od mrocznej opowieści czyta finał, którego się nie spodziewał. Niemniej jednak, nie jest to moja ulubiona część, sporo bowiem momentów odczuwałam jako "ale to już było". Mimo to, polecam!


 
 
"Piekło"
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wrześniowych wyzwań: Pod hasłem, 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję
 
 
 

niedziela, 25 września 2022

Colleen Hoover "Slammed"

 
 
 
Tytuł oryginalny: Slammed
Tłumaczenie: Katarzyna Puścian
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania:  2022
Liczba stron: 288
 
 
 
 
 
 
Colleen Hoover potrafi pięknie pisać o miłości i różnych jej odcieniach. Choć znaczna część jej powieści jest skierowana do młodzieży. Starsi czytelnicy, jak ja, mogą dostrzegać infantylność czy naiwność bohaterów. Dziś opowiem Wam o "Slammed", która została wznowiona w nowej szacie a jest debiutem autorki.



Oto historia Layken Cohen oraz Willa Coopera. 
Osiemnastoletnia Lake, po nagłej śmierci ojca, musiała opuścić Teksas i wraz z matką i dziewięcioletnim bratem Kelem, przeprowadzić się do Michigan. Tutaj matka ma szansę na lepiej płatną pracę.
Jakie uczucia muszą targać dwójką dzieci, którym w ciągu sześciu miesięcy tak mocno zmienia się świat... Tracą ojca, muszą zmienić szkołę, a co za tym idzie również koleżanki i kolegów...
 
Los miał jednak dla nich prezent. Już w chwili, gdy podjechali na podjazd nowego domu Kel poznał Cauldera, chłopca z sąsiedztwa, z którym stanie się nierozłączny a Lake jego starszego brata - Willa. To było jak strzała Amora, od razu zaczęło między nimi iskrzyć a oni nie zamierzali z tym walczyć. Jednak już niebawem przekonają się, że zbyt szybko oddali się pocałunkom zamiast rozmowom i spotkanie na szkolnym korytarzu oznacza dla nich, że nie mogą być razem.
Jak potoczy ich relacja?
Jak zareaguje Layken, gdy pozna prawdę o przyczynie przeprowadzki?
 
 
Czy wiecie co to jest poetycki slam? Jak nie lubię poezji w powieściach, to w przypadku "Slammed" twórczość poetycka bardzo mi się podobała. To nie były nudne kawałki znudzonych ludzi, tylko pełne pasji i emocji opowieści o ich życiu. Bardzo ciekawy wątek!
 
To powieść ciekawa i intrygująca. Pokazująca, że dziewięciolatki mogą stworzyć trwałą, przyjacielską relację, ale im ludzie są starsi tym jest trudniej pokonać różne przeszkody. Autorka nie poskąpiła bohaterom trudności, pokazała jak żyje się dzieciakom w rodzinach zastępczych, co czują młodzi tracący nagle rodziców, albo Ci, którzy nagle odkrywają, że ich czas z bliskimi jest ograniczony z uwagi na chorobę.

Książkę czyta się szybko, bowiem akcja jest dynamiczna, wciąż pojawiają się problemy do rozwiązania, uczucia do wyjaśnienia, "dywaniki" u dyrekcji a także poważne tematy. Myślę, że książka spodoba się bardziej odbiorcom literatury "New Adult", ale nie mogę powiedzieć, żeby mi się nie podobało. Mocno wyczekiwałam na finał, by dowiedzieć się, jak to się skończyło... Pytanie tylko czy sięgać po dwa kolejne tomy... Czytaliście?


Podsumowując - "Slammed" to pod wieloma względami powieść kontrastowa - zmiana miejsca zamieszkania, otoczenia, przyjaciół oraz znacznie wcześniej padający śnieg. Hoover doskonale operuje słowem i uczuciami - rozgoryczenie, wściekłość, zaskoczenie, żal, załamanie, beznadzieja a do tego humor i nauka odpowiedzialności. Powieść uczy tego, by szukać równowagi między sercem a głową oraz by przesuwać granice, bo po to są.
 
 
 
"Slammed"
"Point of Retreat"
"This Girl"
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki



 
 

piątek, 26 sierpnia 2022

Magdalena Trubowicz "Zakochani w słowach"

 
 
 
Autor: Magdalena Trubowicz
Wydawnictwo: IV Strona
Data wydania: 2019
Liczba stron: 344
Seria: Kupidyn w spódnicy  tom 3





"Zakochani w słowach" to trzeci tom cyklu Magdaleny Trubowicz 'Kupidyn w spódnicy'. Można go jednak czytać niezależnie od poprzednich, bowiem jedynym elementem łączącym jest postać Eli, pracownicy salonu sukien ślubnych, która występuje tylko na początku powieści.
Klimatyczna okładka i znajomość dotychczasowych części sprawiły, że sięgnęłam po - z założenia lekką i przyjemną - lekturę. 
 
 
Zapraszam Was do biblioteki, w której spotkacie większą część bohaterów tej książki.
Tomasz jest nieśmiałym informatykiem, który uwielbia swoją pracę w bibliotece. Udziela lekcji przychodzącej tam aktorce - Kornelii Wyrostek, którą podziwia i do której wzdycha. Tylko czy wschodząca gwiazda to doceni?
Izabela pracuje razem z Tomaszem, przyjaźnią się. Jest to postać wrażliwa, ekscentryczna i czuła na problemy innych. Gdy dowiedziała się o problemach zdrowotnych sąsiada, nie omieszkała znaleźć dom dla jego psa, bo przecież do szpitala z panem nie mógł pojechać.
Dyrektorką biblioteki jest Zofia. Ciotka Tomasza i matka dziewiętnastoletniej Patrycji. Kobieta dbająca o czytelników, inwestująca w nowości, ale jednocześnie uwielbiająca mieć wszystko i wszystkich pod kontrolą. Nawet męża Kazimierza.
Dlatego nie dziwią decyzje i kłamstwa rodziny Zofii, której członkowie pragną choć odrobinę wolności, co prowadzi do wielu zabawnych sytuacji.

Bohaterów czekają niespodziewane wizyty, zaskakujący i powtarzający się bałagan w jednym z działów, spisek dotyczący pewnej podróży oraz... gryzonie! 


Autorka naprawdę starała się, by powieść była lekka, przyjemna, z odrobiną dreszczyku i humoru, ale... może komuś się spodoba. Mnie nie urzekła. Chwilami wręcz nudziła i umykały mi pewnie fragmenty. 
Owszem wątek prowadzenia warsztatów dla mężczyzn przez Tomasz był ciekawy, zabawny okazał się casting do filmu a wizyta w szpitalu - poruszająca. 
Bohaterki pokazały prawdziwe "ja", co przyczyniło się do tego, że na przestrzeni ponad trzystu stron Tomasz dojrzał. Przemienił się z nieopierzonego młodzieńca w poważnego mężczyznę, który wie czego chce od życia i wreszcie dostrzega, kiedy płeć piękna ma zamiar go wykorzystać.

Tak wyglądają plusy i minusy. Mnie powieść nie porwała, ale sami podejmijcie decyzję co do lektury tego tytułu.


Podsumowując - "Zakochani w słowach" to historia o bibliotekarzach i miłości do szeroko pojętej kultury, nie tylko książek. Opowieść o marzeniach, lęku przed wyznaniem prawdy, facetach-ciamajdach, wierze w siebie, kłamstwach oraz życiowych zmianach. O uczuciach, relacjach rodzinnych i międzypokoleniowych, trudnych decyzjach i wychodzącej na jaw prawdzie.




"Zakochani w słowach"
"Do trzech razy miłość"





Książka przeczytana w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło (T), 52 książki




czwartek, 4 sierpnia 2022

Alicja Sinicka "Uśpiona"

 
 
 
Autor: Alicja Sinicka
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 15 czerwca 2022
Liczba stron: 352
 
 
 
 
 
"Uśpiona" jest moim jedenastym spotkaniem z twórczością (tą samodzielną, nie biorę pod uwagę pisanego jako trio "Estrogenu") Alicji Sinickiej. Jej thrillery kojarzą mi się z napięciem i zaskoczeniem, czy podobnie jest w przypadku najnowszej książki?


Weronika Krzycka ma trzydzieści cztery lata i choruje na narkolepsję. Jest to bardzo rzadkie schorzenie, polegające na nagłych napadach snu podczas dnia. By móc w miarę normalnie funkcjonować Weronika ustaliła sobie dwie godzinne drzemki o stałych porach w taki sposób, by nie kolidowały z lekcjami angielskiego, których udziela w swoim domu. Dzięki tej rutynie i schematowi, potrafi choć odrobinę trzymać chorobę w ryzach. Nie zdarzają się jej wtedy niekontrolowane i nagłe sytuacje dosłownie zwalające ją z nóg.

Czasem jej sen jej bardzo głęboki i mocny. 
Czasem słyszy dźwięki. Kiedy płyną z realnego życia a kiedy to omamy?
Czasem po przebudzeniu nie jest w stanie wyodrębnić co było snem a co jawą. Jednak coraz częściej zdarza się, że budząc się odkrywa zmiany w domu... 
Piasek rozsypany na podłodze.
Otwarte drzwi sypialni.
Tamten dzień, zaskoczył ją całkowicie! Na podłodze salonu znalazła zwłoki Lucyny Kos, jednej ze swoich uczennic. Jak weszła do domu? Tego dnia nie miała lekcji, więc co zatem tutaj robiła?

Pogotowie, policja, przesłuchanie, setki pytań bez odpowiedzi, różne tropy. 
I tak naprawdę to trudna dla Wery sytuacja, bo nie ma osoby, która dawałaby jej stuprocentowe poczucie bezpieczeństwa. 
Pomyślicie - ma partnera - Kubę. Jednak w toku lektury przekonacie się, jakie sekrety on skrywa.


Autorka pozwala czytelnikowi na poznanie perspektywy osoby, która jest zafascynowana Werą. Rozdziały z narracją stalkera, sprawiają, że poznajemy jego plany, myśli, uczucia. Śledzimy kolejne wizyty w jej domu, które trwają od kilku tygodni. Jesteśmy świadkami tego, że nie robi jej nic złego. To uzależnienie.
To szaleństwo.
Ale dla stalkera - normalność.
Kto to jest?
Do czego zmierza?
Co planuje? 


"Uśpiona" jest niewątpliwie lekturą oryginalną z uwagi na poruszoną tematykę - zaburzeń snu. Nie spotkałam się jeszcze z tego typu schorzeniem w literaturze. 
Poza tym,w książce nie ma spektakularnych zwrotów akcji, ogromu emocji czy pędzących wydarzeń. Owszem, pojawiają się smakowite kąski, niespodzianki, donosy i dreszczyk emocji.
Owszem, aż do chwili, gdy tożsamość stalkera ujrzała światło dzienne, nie miałam pojęcia kto to jest. Dopiero od tamtego momentu mój puls przyspieszył i z niepokojem śledziłam wydarzenia aż do samego końca.
Wcześniej nie było aż tyle thrillera w thrillerze, ile bym oczekiwała, ale lekturę i tak uważam za dobrą.


Podsumowując - "Uśpiona" to początkowo pouczająca a później trzymająca w napięciu historia, w której można się przekonać, na kim tak naprawdę można polegać. Pokazuje, że nie wszystko wygląda tak, jak się wydaje. Że najbliższe osoby mogą wiele ukrywać, kłamać, oszukiwać.
Opowieść snuta przez autorkę jest przepełniona strachem, szokiem, gniewem, wyrzutami sumienia, niepokojem i frustracją. Nie brakuje też bezradności, prób ucieczki czy dotarcia do prawdy. Polecam!


 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki
 
 
 

piątek, 8 lipca 2022

Erica Spindler "Taka sama"

 
 
 
Tytuł oryginalny: The Look-Alike
Tłumaczenie: Emilia Skowrońska
Wydawnictwo: Luna
Data wydania: luty 2022
Liczba stron: 432







Erica Spindler to dla mnie mistrzyni thrillerów. Twierdzę tak na podstawie kilku przeczytanych książek, dlatego bardzo chętnie sięgnęłam po "Taką samą". Czy dołączyła do grona polecanych przez mnie tytułów autorki?
 
 
 
 
Dziesięć lat temu Sienna Scott wracając nocą z kampusu do domu, znalazła na śniegu ciało zamordowanej dziewczyny - Madison. 
Może dlatego, że obie szły tą drogą.
Może dlatego, że obie miały bardzo podobne kurtki.
Może dlatego, że przez dłuższy czas nikogo nie aresztowano...
...ale Sienna jest przekonana o tym, że to ona miała wtedy zginąć.
Paranoiczne urojenia matki Sienny wcale nie pomagają, dlatego ojciec wysyła dziewczynę do Londynu. Teoretycznie tymczasowo, ale w praktyce Sienna wraca do rodzinnego domu dopiero dekadę później, zresztą jako szefowa kuchni. Zamierza zająć się matką.

Zaraz po jej powrocie zaczynają pojawiać się głuche telefony. Matka - Vivian - nadal ma urojenia lękowe, boi się że ktoś chce skrzywdzić jej bliskich, nie chce brać leków, nie ufa pasierbowi ani jego matce. Co jest prawdą, kłamstwem a co urojeniem?
Sienna ma wrażenie, że od kiedy wróciła, na nowo stało się celem zabójcy. Że tym razem dokończy to, co wtedy mu się nie udało. Na własną rękę próbuje rozwikłać zagadkę sprzed dziesięciu lat. Jednak nie będzie to łatwe. W jej życiu zamiesza bowiem sąsiad, który remontuje dom naprzeciwko - czy wybrał go przez przypadek? Ktoś zginie... Na jaw wyjdzie poważna kradzież i niejedno kłamstwo.
Czy uda jej się zdemaskować mordercę?
A może to policja ujmie winnego, wszak komendant wznowił śledztwo?


Podejrzenia padają na wiele osób, jednak ten, kto wtedy zabił poczyna sobie coraz śmielej... Działa tak, że nikt nie jest w stanie mu nic udowodnić...
Muszę przyznać, że od początku podejrzewałam dobrze. Właściwą osobę typowałam na mordercę, choć w trakcie fabuły autorka bardzo skutecznie odwodziła mnie od mojego pomysłu. Miałam wiele wątpliwości i wahałam się też między innymi osobami. Co kilka lub kilkanaście stron ktoś inny był bardziej winny, miał lepszy motyw czy nie miał dobrego alibi...
 
Tak, to naprawdę wyborny thriller psychologiczny. Często miałam ciarki, emocje we mnie buzowały, denerwowałam się wydarzeniami i decyzjami bohaterów.

Prosty język, dobre dialogi, świetnie trzymająca w napięciu fabuła, to dzięki tym elementom książkę było trudno odłożyć, zresztą i tak szybko się czytała, bo przecież należało poznać prawdę.


Podsumowując - "Taka sama" to rewelacyjny i pełen napięć thriller, ze świetnie zarysowanymi bohaterami i poszukiwanie mordercy, z dreszczykiem. Książka opowiadająca o patchworkowej rodzinie, strachu, chorobie psychicznej, panice, manipulacji oraz obsesji.
Thriller intrygujący, wciągający i pełen tajemnic... Kto i co ukrywa? Sprawdźcie sami! Polecam!


Książka przeczytana w ramach czerwcowych wyzwań: 52 książki





Za książkę dziękuję



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...