Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 kwietnia 2023

Anna Szczypczyńska "Dziewczyna mojego męża"

 
 
 
Autor: Anna Szczypczyńska
Wydawnictwo: Luna
Data wydania: 15.06.2022
Liczba stron: 288
 
 
[materiał reklamowy] barter Wydawnictwo Luna
 
 
 
 
Anna Szczypczyńska z dziennikarki przeobraziła się we freelancerkę i według mnie to jak przemiana z gąsienicy w motyla, bowiem powieści Ani, mają to "coś". "Dziewczyna mojego męża" to moje czwarte spotkanie z jej twórczością.
 
Lucyna i Adam to małżeństwo z ponad dwudziestoletnim stażem. Już na pierwszym roku studiów Lucyny w ich życiu doszło do rewolucji - ciąża i narodziny Idy. 
Jednak teraz są małżeństwem już tylko formalnie, bowiem rozstali się. Brak namiętności, inne marzenia oraz dorosła córka, która jest samodzielna za granicą.
On ma Jaśminę, ona Kubę. Teoretycznie nie ma w tym nic nadzwyczajnego, wszak wokoło jest tyle rozstań i rozwodów... Ale ich córka nadal nie została poinformowana o tej sytuacji!
No i jak rozwiązać kwestię zaproszenia na ślub ich wspólnego znajomego nad jeziorem Garda? 
Tomasz wpada na pomysł, by pojechać we czwórkę. Tylko wcześniej przydałoby się poznać przy wspólnym posiłku. Tylko czy Lucyna ma ochotę poznać dziewczynę swojego męża?

Zanim nasza czwórka dotrze do Włoch, poznamy ich bliżej. Będą wspomnienia Lucyny i Tomasza o początkach ich miłości, związku i rodzicielstwa. Rozważania Jaśminy dotyczące tego, w jakim wieku rodziła żona jej chłopaka. Przemyślenia Lucyny o tym, jakie dania wege podać dla Jaśminy. Rozmowy bohaterów o ubraniach, seksie, kobiet o mężczyznach oraz analiza wesela po włosku.

Nad jeziorem Garda na bohaterów czeka niesamowita niespodzianka. Tylko czy radosna?? Na pewno kłopotliwa. Wymagająca kombinowania i wicia się jak piskorz, bo po tylu kłamstwach nie będzie łatwo wybrnąć z zaistniałej sytuacji.


Będzie z humorem, ale i z morałem. Bo aby dać miłość innym, najpierw trzeba dać ją sobie!
W "zawodzie matka" nie ma emerytury, tylko zmiana zakresu obowiązków. 
To dwa, które najbardziej mnie ujęły. 

Powieść jest idealną lekturą na lato, smakuje włoskim winem, czaruje krajobrazami. Gwarantuje śmiech i łzy wzruszenia. Nie zabrakło też problemów, kłamstw, krętactw i momentów skłaniających do refleksji. Czyta się szybko, płynnie, choć niektóre rozwiązania finałowe mocno mnie zaskoczyły.

 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach marcowych wyzwań: Pod hasłem, 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję 



niedziela, 12 marca 2023

Anna Dąbrowska "Jedno życie" // "Jedna miłość"


 
 
Autor: Anna Dąbrowska
Wydawnictwo: Lira
Data wydania: 2018 / 2019
Liczba stron: 288 / 288
Seria: Jedna chwila tom 2 i tom 3
 
 
[materiał reklamowy] barter z Wyd. Lira




Moje pierwsze spotkanie z twórczością Anny Dąbrowskiej miało miejsce jeszcze przed premierą jej debiutu, gdyż miałam przyjemność poznać "Stalowe serce" wcześniej. To był maj 2015 roku...
Tamta książka została wydana pod pseudonimem Laven Rose i przez długi czas trzymałam kciuki za to, by Ania rozwinęła skrzydła i spełniała swoje marzenia. Udało się! 
 
Ale dlaczego wspominam tylko o debiucie autorki, podczas gdy napisała jeszcze wiele innych, totalnie emocjonalnych książek? 
Otóż seria 'Jedna chwila' to właśnie "Stalowe serce" podzielone na trzy tomy i po liftingu, wyjaśniającym sprawy, które po debiucie mogły stanowić niedosyt oraz mocniej osadzone w realnym świecie. O tomie pierwszym pisałam tutaj. Dziś pora na dwa kolejne. 

Emilia i Matt od pierwszej chwili poczuli do siebie coś więcej niż sympatię. Szybko zaczęło iskrzyć, jednak w życiu mężczyzny jest tak wiele tajemnic, że on sam zdaje sobie sprawę, że Emi może nie być w stanie zrozumieć. 
To, co dzieje się w laboratorium sprawia, że Emilia jak najszybciej chce stamtąd uciec. Emocje rozsadzają jej serce i umysł. Wszyscy starają się trzymać ją z daleka od wuja Matta - Jamesa, który nie lubi, gdy ktoś obcy wchodzi do jego królestwa. Jest też przeciwny ich związkowi i wprost prosi Emi, by wyjechała! A kiedy ona się nie zgadza... Przeczytajcie i przekonajcie się, do jakich kłamstw James był zdolny, by osiągnąć swój cel...

Emi ponownie nie potrafi podjąć konkretnej decyzji - skojarzyła mi się z szamotaniem ćmy, pragnącej uwolnić się z firanki. Z jednej strony czuje coś ważnego do Matta, z drugiej nie potrafi pojąć tajemnic, które mężczyzna powoli przed nią wyjawia... To co dzieje się z jego zdrowiem, przerasta ją.

Książka choć niewielkich rozmiarów, porusza wiele problemów. Chwilami jest sielankowo, emocje i uczucia przenikają się, miłość, nienawiść, ale i zazdrość czy zemsta. Jednak jeśli myślicie, że będzie dużo lukru to jesteście w błędzie. To nie w książkach Ani, bo jej znakiem szczególnym są zaskakujące wydarzenia. Nigdy nie można być pewnym, jak potoczą się losy bohaterów.
 
I faktycznie, kiedy już wydaje Ci się, Drogi Czytelniku, że wszystko zmierza do szczęśliwego finału a nieporozumienia zostały wyjaśnione nadchodzi wiadomość... i finał tego tomu, wcale nie jest radosny...

"Jedno życie" to urażona duma, miłość sprzed lat, kłótnia przyjaciółek, tęsknota, niechęć, złość, żal i smutek. Próba kochania mimo wszystko. Walka z sobą i otoczeniem - która będzie trudniejsza? By było ciekawiej muszę Wam jeszcze wspomnieć o anonimach, które dostała Emilia oraz o porwaniu! I jak tu nie sięgnąć...






Trudno jest napisać o "Jednej miłości", bo jako trzeci tom jest mocnym spojlerem poprzednich. Ale ja postaram opisać go krótko, a Wy najwyżej nie czytajcie poniższego akapitu :P
 
Mrugająca w wisiorku dioda wciąż nie daje Emilii spokoju. Ma wrażenie, że to co się wydarzyło to jakaś fikcja, że Matt żyje... Tylko dlaczego go tutaj nie ma?! Codzienność bohaterki to istny wir wydarzeń. Relacje z Agnieszką, Adamem, Jamesem... Nie sposób odnaleźć się w tym wszystkim, zwłaszcza gdy jest się kobietą z hormonalną huśtawką... Wszak Emi jest w ciąży. Tylko z kim? Ona wie, ja również :D Emilia zaczyna układać sobie życie i wtedy... Wtedy wraca Matt! Gdzie był, gdy myślała, że nie żyje? Czy uda im się być razem? Jak odkręci obietnice złożone w czasie, gdy go nie było?

Koniec spojlera. Już możecie czytać :) 
Tak jak pisałam przy poprzednim tomie - gdybym nie znała "Stalowego serca" nie miałabym pojęcia jak zakończy się ta burzliwa historia. Kto z kim będzie, kto kogo pokocha, kogo znienawidzi, komu urodzi się dziecko, kto zamieszka w Anglii a kto wyjedzie do Polski... 
To znak szczególny Dąbrowskiej - zaskoczenia i nie zawsze wydarzenia układające się po myśli czytelnika oraz moc emocji!

Przemoc, prawda o Jamesie i Lindzie, dawanie szans, tajemnice, żale, śluby, miłość, śmierć, gorycz i kłamstwa - to najkrótsza zachęta do przeczytania tej książki oraz całej serii. 
Zdanie, które zapadło mi w pamięć najmocniej to że kochać drugą osobę uczymy się całe życie.





Książki przeczytane w ramach grudniowych wyzwań: Abecadło z pieca spadło (D), Pod hasłem, 52 książki





Za książki dziękuję

sobota, 28 stycznia 2023

Liliana Fabisińska "Bez podtekstów" / "Zaraz wracam" / "107 sekund"

Moi drodzy czytelnicy,
jak sami widzicie, niewiele się tutaj u mnie działo od... w sumie od listopada. 
W tym czasie jednak czytelniczo coś się działo, więc powoli będę starała się nadrobić zaległości - podsumowania, stosiki... A przede wszystkim recenzje, w przypadku książek, które nie przybyły od Wydawców, będą to krótkie notki.
 
Dziś post dotyczący książek stycznia - przesłuchałam trzy tytuły Liliany Fabisińskiej.
 
 
 

Autor: Liliana Fabisińska
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 27 kwietnia 2022
Liczba stron: 336
 
 
[materiał reklamowy] barter z Wydawnictwo Purple Book
 
 
 
"Bez podtekstów" to komedia romantyczna, w której prym wiodą bohaterowie czterdzieści plus odkrywający "uroki" internetowych portali randkowych.
 
Miłka i Marek przyjaźnią się od studiów, kiedy to on ją uratował na egzaminie, choć wykładowca i tak odkrył mistyfikację. 
On jest po traumatycznym rozwodzie, który trwał pięć lat; ma zakaz zbliżania się do córki nad czym bardzo ubolewa a była żona wciąż coś od niego chce i składa kolejne pozwy. Marek mieszka w hotelu asystenckim, gdzie warunki nie sprzyjają zaproszeniu kogokolwiek.
Miłka jest żoną i matką. Uwielbia swoje dzieci oraz uczniów. Jej mąż nie znosi Marka, ale kobieta nie chce i nie potrafi się od niego odciąć. Wierzy, że ich przyjaźń jest bezwarunkowa.
Gdy wpada na pomysł wyswatania Marka nie wie, że odmieni to życie ich obojga... 

Ze szczegółami poznajemy ich przygody z aplikacją randkową, pomoc Miłki, liczne wiadomości jakie wymieniają z potencjalnymi kandydatkami, intrygujące spotkania, po których często Marek chciał zrezygnować z poszukiwań tej jedynej.

Czy w obliczu wydarzeń przyjaźń tych dwojga nadal będzie tylko przyjaźnią? Czy możliwa jest taka relacja między osobami odmiennej płci i to bez tytułowych podtekstów? Co odkryją szukając miłości dla Marka?

Przyznam szczerze, że tego co odkryli na portalu randkowym nie odgadłam i trochę mnie to zaskoczyło - nie tego się spodziewałam. Zwłaszcza, że tak jak wspomniałam na początku - TO zdecydowanie spowodowało niezłą lawinę!

Powieść jest zabawna, lekka, chwilami przyjemna w odbiorze, chwilami przewidywalna a chwilami... mnie nudziła i powodowała, że niekoniecznie miałam ochotę poznawać dalsze losy bohaterów. Znam lepsze tytuły autorki.
 
 
Za książkę dziękuję 

 
 
 

Autor: Liliana Fabisińska
Wydawnictwo: Purple Book
Data wydania: 28 września 2022
Liczba stron: 320



Przemek i Gabrysia wybrali się w romantyczną podróż przedślubną do Włoch. Wprawdzie Gabi nie nosi jeszcze pierścionka, ale po cichu liczy, że właśnie pośród włoskich krajobrazów go dostanie. Młodzi wynajęli samochód i na własną rękę zwiedzają urocze zakątki. 

Gdy pływali w rajskiej zatoczce wśród skał ukradziono im samochód. Najgorsze jednak jest to, że wszystkie ich rzeczy były w środku! Paszporty, ubrania, telefony i jej zaręczynowy pierścionek! Tak, Przemek zgodnie z jej przypuszczeniami wreszcie się oświadczył.

Tytuł książki odnosi się do słów, które chłopak wypowiedział do narzeczonej zanim zniknął na horyzoncie, by poszukać pomocy - "zaraz wracam"... Jednak pozostawiona na skale Gabi, w samym podkoszulku Przemka jest przerażona, bo godziny mijają a jego nie ma... Zmarzniętą i głodną dziewczynę znajduje starszy mężczyzna - Giuseppe - i zabiera ją do swojego trabucco, czyli dużej drewnianej konstrukcji, będącej maszyną rybacką (bardzo zainteresował mnie ten temat i nie ukrywam, że po lekturze zgłębiałam go jeszcze w internecie).

W dalszej części powieści śledzimy naprzemiennie losy Gabrysi, która próbuje uzyskać kontakt ze światem oraz losy Przemka - wreszcie dowiedziałam się, co mu się przytrafiło! I nie ukrywam, że było to ogromnie zaskakujące!
Sama nie wiedziałam, która narracja była ciekawsza, ale obie ciekawe. Gabrysia miała okazję poznać cudowne włoskie smaki, intrygujących ludzi, narzekać na bolącą pupę i dowiedzieć się jakie znaczenie ma cebula. Początkowo próbowała odnaleźć Przemka, wrócić do Polski, jednak z czasem sytuacja mocno się komplikowała a ona straciła do niego zaufanie...

Włochami pachniało i smakowało. Historia wielokrotnie zaskakiwała, zwroty akcji podnosiły ciśnienie, bo chociaż to powieść lekka, zabawna i przyjemna to jednak towarzyszy jej dreszczyk emocji.
Jeśli mam być szczera, to podobała mi się znacznie bardziej niż "Bez podtekstów". Polecam!
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło, Pod hasłem, 52 książki
 
 
 
 
 
 

Autor: Liliana Fabisińska
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 24 sierpnia 2022
Liczba stron: 360



Diana jest samotną matką. Wraz z córeczką Olą mieszka w Krakowie. Ich życie przypomina... chyba mogę to napisać - koszmar. Kobieta ma problemy z rozwodem (podpisała kiedyś niekorzystne dla siebie dokumenty) co skutkuje brakiem szans na zasiłek. Nie ma pieniędzy, bo opłacić rachunki. Brak prądu. Brak wody. Jest tylko gaz, ciepło i świece.

Diana próbuje podjąć się każdej pracy. Dosłownie. Co rano odpowiada na wszystkie ogłoszenia. I wreszcie trafi do firmy Norberta. Bogaty, czuły i troskliwy facet nie tylko ją zatrudnia, ale też zakochuje się w niej. Z wzajemnością. 

I wtedy życie Diany i Oli ulega diametralnej zmianie. Jak w bajce... pojawia się piękny dom, ubrania, jest światło i woda oraz mężczyzna spełniający marzenia a dziewczynkę traktuje jak własną córkę. Po kilku latach rodzi się Staś, choć Norbert podobno nie mógł mieć dzieci... Wtedy to nawet teściowa patrzy na Dianę lepszym okiem...
 
Jednak w pewnym momencie piękna bańka pęka... Wystarcza tytułowe 107 sekund, by życie tej rodziny legło w gruzach. Tragedia sprawia, że Dianą targają poczucie winy i wyrzuty sumienia. Oddalają się od siebie z mężem. Z Olą zaczyna się dziwnie zachowywać. Czy jest ktoś, na kogo pogrążona w rozpaczy matka będzie mogła liczyć? 

Jakie znaczenie w tej historii mają makaroniki i podróż do Paryża?
Co ukrywa teściowa?
Kim jest Kaśka Mścicielka?
 
Książka jest teoretycznie obyczajówką, ale możecie mi wierzyć, chwilami targały mną takie emocje jak w thrillerze. Fabuła wciągnęła mnie bez reszty a prawda która zaczęła wychodzić na jaw - to był szok! No po prostu spadły mi kapcie! Co ukrywał Norbert? Co robił, gdy wydarzyła się tragedia? Jaką tajemnicę skrywa przyjaciółka Diany - Gośka? Jak wygląda życie samotnej matki, której myśli krążą wokół każdego grosza? Jak szybko może odmienić się życie - w każdą możliwą stronę...?
 
Diana za wszelką cenę dąży do prawdy i to co odkrywa wstrząsa nie tylko nią... Kłamstwa, intrygi... Gorąco Wam polecam tę historię!

 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło, 52 książki
 
 

środa, 30 listopada 2022

Anita Chrząszcz "It's snowtime"


 
 
 
Autor: Anita Chrząszcz
Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: 9 listopada 2022
Liczba stron: 400
 
 
[materiał reklamowy] barter z TaniaKsiazka.pl
 
 
 
 
 
 
"It's snowtime" to debiut Anity Chrząszcz, absolwentki turystyki i rekreacji, która marzy o podróży dookoła świata i domku u podnóża gór.
Opis na okładce zachęca do lektury rozgrzewającej zimowej komedii i radzi, by przygotować paczkę chusteczek, bo rozbawi do łez... Czy tak było?

Po czterech latach związku, partner Kornelii - Artur - oświadcza się jej... współlokatorce Darii! Gdyby Kornelia zgodnie z planem była w SPA, ominęłaby ją przyjemność poznania prawdy...
Zatem jej życie fika koziołka - nie dość że nie ma weny do napisania piątego a zarazem ostatniego tomu sagi, to jeszcze musi się wyprowadzić! A już totalnie dobija ją układ, który zaproponował jej Artur... 

Kornelia korzysta z domku, który dostała od babci, pech chce że to miejsce, w którym śnieg nie jest towarem deficytowym. Swój gniew, złość i frustrację bohaterka może wyładować na kolejnych partiach odrzucanego śniegu. W jej nowym życiu pojawia się teraz z dużą częstotliwością dwóch mężczyzn - sąsiad z naprzeciwka Kamil, którego zna od wielu lat. Dwukrotnie rozwiedziony, borykający się z poważnym problemem, ale chętnie spędzający z nią czas. Oraz Wiktor - hydraulik, w obecności którego miała... erotyczne myśli! Jest też ONA - niespodziewana klątwa! Choć bardziej oczekiwana byłaby WENA...


Bohaterka to pisarka z blokadą twórczą, oskarżona o czary, która pragnie świętego spokoju. Musi spędzić kolejne chwilami żenujące święta z rodziną, pójść na ślub przyjaciółki z jej wrogiem oraz uciekać z randki!
 
Ja wiem, że to debiut, ale sporo takich czytam, ten mnie niestety nie przekonał. Sporo w nim niedociągnięć i sytuacji bez zakończeń. Chwilami zastanawiałam się o czym czytam... bo było to o niczym :(  Muszę odpocząć od komedii, ale jeśli lubicie, to zaznaczę tylko, że to bardziej historia zimowa niż świąteczna, bo wątek ten stanowi naprawdę niewiele z objętości książki.

 
Podsumowując - "It's snowtime" to powieść pełna humoru, ironii, upokorzeń, problemu homoseksualizmu czy bezpłodności. Jest też stan wzburzenia, stres, wypadek samochodowy, nienawiść i zaufanie. Walka z własnym ja oraz sporą częścią społeczeństwa. To dowód na to, że kiedy nie da się drzwiami to trzeba oknem... Jeśli lubicie komedie to jest to lektura dla Was, lekka i odprężająca a przy tym nie wymagająca zbytniego myślenia, z odrobiną romantyzmu, chemii i przyjaźni...

 
 
 

wtorek, 22 listopada 2022

Karolina Wilczyńska "Rozdarty welon"

 
 
Autor: Karolina Wilczyńska
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 7 września 2022
Liczba stron: 336
Seria: Na nową drogę życia  tom 3



[materiał reklamowy] barter z Wydawnictwem Filia





Po lekturze "Koronkowej sukni" bardzo szybko zdecydowałam się na poznanie dalszego ciągu historii Tosi Steckiej, właścicielki agencji ślubnej 'Na nową drogę życia'. Czułam się zaintrygowana i spodziewałam się kilku efektów "wow" w tomie wieńczącym trylogię. Czy miałam rację?

 
W agencji ślubnej Tosi pojawia się coraz więcej par, wieści o szybkich terminach roznoszą się po okolicy a reklama na balu andrzejkowym sprawia, że telefon jest gorący od liczby połączeń. Siergiej jest coraz cenniejszym pracownikiem, jednak niespodziewanie życie wplata go w problemy starszej z sióstr - Łucji. A są one poważne, ponieważ kolejne kontrole w jej firmie wykazują nieprawidłowości, traci klientów, grożą jej wysokie kary... Przecież nigdy nie prowadziła kreatywnej księgowości, dbała o każdy dokument... Zatem co się dzieje?? Czy jest szansa na uratowanie firmy i pracowników?
 
Na ślubnym kobiercu zamierzają stanąć Karina i Mateusz. Ona jest asystentką prezesa i choć to praca nie na miarę jej marzeń, musiała ją podjąć po powrocie z Warszawy, by pomóc rodzicom. Jednak codzienną radość z pójścia do pracy odbiera jej zachowanie szefa - jego dwuznaczne teksty, coraz śmielszy dotyk oraz rzucane aluzje... Jak długo dziewczyna wytrzyma tę sytuację?
Szczęśliwym zbiegiem okoliczności okazują się oświadczyny Mateusza, któremu wyjątkowo spieszy się do ślubu z nią. Chciałby już żyć na własny rachunek... Ale wydało mi się to ogromnie dziwne! Co on ukrywa, myślałam?!

W relację młodych mocno zaangażowała się Beata, przyjaciółka Kariny. Miała jej pomagać w przygotowaniach ślubnych, jednak nikt nie wie, co skrywa... Jakie ma intencje... Jaki plan... W fabule pojawiają się też inne tajemnice - kim jest ojciec pana młodego? Dlaczego na widok rozdartego welonu mdleje matka Kariny?


Karolina Wilczyńska mocno mnie zaskoczyła tym tomem. Kilka tajemnic i intryg oraz dynamiczna akcja spowodowały, że książkę przeczytałam w ekspresowym tempie. Moją uwagę zwrócił wątek Łucji, który próbowałam samodzielnie rozwikłać... Jednak autorka ukryła zbyt wiele, by móc wyprzedzić fakty...
 
Równie ciekawa okazała się tajemnica Beaty, pęd do ślubu Mateusza, dziwne zachowanie matki Kariny, zakochanie Siergieja oraz tajemnica państwa Steckich! Moc emocji i powoli na jaw wychodzące prawdy...


Podsumowując - "Rozdarty welon" to historia o rozkwitającej miłości, problemach zdrowotnych, więzach rodzinnych, demonach przeszłości i ludziach "życzliwych", którzy próbują zniszczyć innych wszelkimi sposobami. Negatywne zjawiska jak zawiść i zemsta, dzielnie walczą z pozytywnymi, których w tej wartko płynącej opowieści jest zdecydowanie więcej - walka o swoje marzenia, o miłość, szczerość, nadzieję. Gorąco polecam!




"Rozdarty welon"




Książka przeczytana w ramach październikowych wyzwań: Abecadło z pieca spadło (W), 52 książki




Za książkę dziękuję




 

niedziela, 20 listopada 2022

Karolina Wilczyńska "Koronkowa suknia"

 
 
Autor: Karolina Wilczyńska
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 19 maja 2021
Liczba stron: 328
Seria: Na nową drogę życia  tom 2



[materiał reklamowy] barter z Wydawnictwem Filia



 
Romantyczno-obyczajowe oblicze Karoliny Wilczyńskiej poznałam w lutym 2021 roku sięgając po powieść "Pierwsze wesele", rozpoczynającą trylogię 'Na nową drogę życia'. Powiem Wam, że zupełnie się wtedy nie spodziewałam, w jakim kierunku pójdzie fabuła, ale ogromnie mi się spodobało. 
 

W drugim tomie cyklu, czyli "Koronkowej sukni" poznajemy Izę. Dziewczyna ma dwadzieścia jeden lat, studiuje i właśnie zrozumiała czym w praktyce jest abstrakcja - to dwie kreski na teście ciążowym! Dopiero teraz przypomina sobie chwilę zapomnienia w lesie i choć wie, kto jest ojcem dziecka, to zdaje sobie sprawę, że będą problemy... Dlaczego?
Matka Izy - Wanda - domyśliła się odmiennego stanu córki i nalega na ślub z Arturem, dobrze ubranym, przystojnym i bogatym synem znajomych. Zamierza zająć się organizacją ceremonii w jak najszybszym czasie...
 
W tym samym czasie poznajemy Bartka, jego siostrę Julkę i rodziców. To niezbyt bogata rodzina i dlatego chłopak dorabia w pubie. Jego rodzice szybko dostrzegają, że coś jest nie tak, bowiem syn dziwnie się zachowuje. Okazuje się, że dziewczyna z nim zerwała i nawet nie chciała wyjaśnić dlaczego... A on tak ją kocha! Trudno mu pogodzić się z jej decyzją... Postanawia walczyć
 
Zaglądamy również do Tosi Steckiej, która wieczorami nadal wspomina Oskara. Mimo tego, że ją oszukał, nie potrafi zapomnieć... Choć zdaje sobie sprawę, że była naiwna... 
Dokładnie śledzi konkurencję, by przygotować się do prowadzenia swojej wymarzonej firmy, zajmującej się organizacją ślubów i wesel. Zbiera wszystkich potrzebnych partnerów i... nagle pojawia się pierwsza klientka!
Z powodu naglących okoliczności szybkiego terminu poszukuje Wanda. Dzięki podpisanym przez Tosię umowom, jest ona w stanie zagwarantować obsługę w dogodnym czasie. Choć kiedy już pozna pannę młodą okaże się, że nie jest ona szczęśliwa w obliczu organizowanego ślubu...

Jak agencja ślubna 'Na nową drogę życia' poradzi sobie z pierwszym zleceniem? 


Bardzo podobała mi się historia Izy, Bartka i Artura. Karolina Wilczyńska postawiła przed młodymi bohaterami wiele trudnych życiowych wyborów, zmusiła do odpowiedzialności, ale jednocześnie ubarwiła ich perypetie tajemnicami. 
Bo nie zawsze łatwo jest wyznać prawdę... 
Nie zawsze wybór między miłością a komfortem życia jest prosty...
Czy uda się zamienić smutek i obojętność w radość, energię i błysk w oczach?
 
Pojawiają się też tajemnice z przeszłości, które dotyczą poprzedniego pokolenia. Los czasami bywa przewrotny... 
Poza znanymi mi już z pierwszego tomu ciekawymi bohaterami, czyli ojcem Tosi Ryszardem, jego żoną - Hanią, starszą siostrą Tosi - Łucją, pojawiło się kilka nowych. Wcześniej wspomniałam o uczestnikach afery ciążowo-ślubnej, jednak koniecznie muszę napisać Wam o Kamie i Siergieju. Kama pojawiła się na drodze Tosi i pomogła jej w sprawach marketingu, stworzyła stronę internetową oraz poprowadziła media społecznościowe. Jednak czy tylko tyle...?
Zaś Siergiej okazał się być nie tylko świetnym specjalistą od remontu, ale też prawą ręką Tosi. Bardzo go polubiłam i szczerze mówiąc, liczyłam, że coś połączy tych dwoje...


Podsumowując - "Koronkowa suknia" jest świetną, lekką historią, z odrobiną tajemnic, humoru, ale i poważnych życiowych dylematów. Towarzyszymy bohaterom w różnych sytuacjach - podczas rozczarowań, bólu, ulgi, gdy cierpią, ale i mają nadzieję. W chwilach podejmowania trudnych decyzji mających wpływ na resztę ich życia. Gdy walczą o swoją miłość za cenę postawienia się rodzicom, gdyż nie zawsze mają w nich wsparcie. Uwielbiam takie powieści, gorąco polecam!




"Koronkowa suknia"
"Rozdarty welon"




Książka przeczytana w ramach październikowych wyzwań: Abecadło z pieca spadło (W), 52 książki




Za książkę dziękuję



niedziela, 11 września 2022

Magdalena Trubowicz "Do trzech razy miłość"

 
 
Autor: Magdalena Trubowicz
Wydawnictwo: IV Strona
Data wydania: 2020
Liczba stron: 352
Seria: Kupidyn w spódnicy  tom 4







"Do trzech razy miłość" to czwarty tom cyklu Magdaleny Trubowicz 'Kupidyn w spódnicy', w którym spotkamy bohaterów wszystkich poprzednich części.


Ela z Mateuszem oraz Izabela z Tomaszem w dwóch osobnych samochodach zmierzają do Gościńca Zakochlice we wsi Kochlice. Mają tam spotkanie w sprawie wynajęcia sali na wesele... tylko na nieszczęście na ten sam termin! W pensjonacie pojawia się również Wanda Guzik, ale już nie w sprawie wesela a lokalu na tymczasowe biuro, bowiem jej dotychczasowe spłonęło.
 
Właścicielka pensjonatu - Marta - zostanie postawiona przed wieloma trudnymi wyborami a i problemów do rozwikłania jej nie zabraknie. Poza prywatnymi, rodzinnymi czy sercowymi, również te służbowe będą się mnożyły jak króliki w kapeluszu magika. A wszystko z powodu jakże specyficznej klienteli biura matrymonialnego Wandy, którzy w zatrważającej liczbie będą nawiedzali pensjonat siejąc zamieszanie w życiu obu właścicielek oraz pracowników Zakochlic. Czy zdołają oni dostrzec prawdziwe uczucia w tym tłumie?
 
 
Niniejszy, czwarty tom serii jest znacznie lepszy niż poprzedni, dużo lepiej się bawiłam. Bohaterowie to bogaty wachlarz postaci w każdym wieku, odmiennej płci, dobrych i złych, biednych i bogatych, szczęśliwych lub dopiero poszukujących miłości. 
Czytelnika intrygują ich losy, tajemnice a temperament włoskiego kucharza czy kombinacje Wandy dodają pikanterii fabule. 
 
Jednak nie sugerujcie się opisem - totalnie nie pasuje do treści książki!
 

Podsumowując - "Do trzech razy miłość" to lekka i zabawna powieść, która zajmie Wasz czas skutecznie odwracając uwagę choćby od deszczowej pogody. Ale nie jest to historia, która zafascynuje albo na długo pozostanie w pamięci. Przynajmniej nie dla mnie... Intrygi, randki, błędy ani oszust matrymonialny nie są szczytem literackiej formy a jedynie chwilową rozrywką. Mam wrażenie, że w początkowych częściach serii dostrzegłam więcej potencjału niż otrzymałam w tomach końcowych. 




 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach sierpniowych wyzwań: Abecadło z pieca spadło (T), 52 książki

piątek, 8 kwietnia 2022

Joanna Szarańska "Alpaka czułości"

 
 
 
Autor: Joanna Szarańska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 9 marca 2022
Liczba stron: 384
Seria: Na tropie miłości  tom 3




Pamiętacie suczkę Terpentynę, którą w pierwszym tomie serii, czyli "Wyszczekanej miłości" ciotka zostawia Pedrowi wyjeżdżając do Ciechocinka? Lisia piękność nieźle wtedy namieszała w świecie uczuciowym ludzi a "skutki" jej zaginięcia czytelnicy mieli okazję poznawać w "Wymrrrruczanym szczęściu". Jednak Joanna Szarańska podarowała nam kolejną zabawną historię, która jakby nie było, jest ciągiem dalszym perypetii znanych nam już bohaterów, pojawiają się też nowi... Ale nie byłoby tych wydarzeń, gdyby nie Terpentyna!
Zapraszam Was do świata "Alpaki czułości"...

...gdzie w barze Kulawy Bocian trwa przyjęcie zaręczynowe Alicji i Pedra. Wbrew pragnieniom młodych, by było skromnie, Cioteczka z Kotem i babcia Trudzia zadbały o to, by lokal pękał w przysłowiowych szwach. 
 
Jak powszechnie wiadomo na imprezach bywa różnie, gdy leje alkohol to skutki na drugi dzień odczuwane są przez różnorako przez uczestników. Największym rykoszetem dostała tym razem Brenda, barmanka, której nocleg pod biurkiem szefa nie spodobał się jego aktualnej żonie Felicji. Nie wiadomo czy z powodu pawia puszczonego na buty szefowej czy może poznanego podczas imprezy weterynarza Kamila, który w obawie o jej bezpieczeństwo towarzyszył jej pod rzeczonym biurkiem...
 
W każdym razie szef postanowił, że do czasu uspokojenia się sytuacji, dziewczyna powinna... zniknąć. To znaczy wyjechać na urlop. Dzięki obecnej na zaręczynach - w celach biznesowych - Ludwice Wieczorek, Brenda nawet wie gdzie wyjedzie! Do malutkiego pensjonatu prowadzonego przez nią we wsi Lipówka - w okolicach Wadowic. Jednak na ten sam pomysł wpadł Kamil a w wyniku pomyłki muszą dzielić pokój!

Dla obojga miał być odpoczynek w ciszy, spacery po lesie i spokojny sen a niespodziewanie czeka ich walka o łóżko, częste poszukiwania zaginionych oraz pilnowanie bliźniąt! Bo musicie wiedzieć, że we wschodnim pokoju pensjonatu wypoczywa babcia z dwójką urwisów (ale przecież jak twierdzi autorka grzeczna dzieci to postacie z mitologii). Kto czytał poprzednie tomy ma szansę odgadnąć ich personalia. 


Podczas lektury nie można się nudzić! Lokalni zdobywcy "dyszki" na butelczynę, nadpobudliwe bliźnięta, a do tego towarzyska i kochająca kolorowe fatałaszki alpaka oraz Zojka z Zofią Łyczak! To zestaw wybuchowy, prawda? Jest też pewien znany z poprzednich tomów policjant, pisarz próbujący mimo kontuzji dokończyć książkę oraz szalejąca i wirująca w powietrzu miłość! Kto ją schwyta?

Bardzo długo czekałam na pojawienie się alpaki, bowiem zupełnie nie miałam pojęcia w jaki sposób pojawi się w fabule. Ale kiedy już pojawił się ten włochaty diabeł, zapragnęłam się do niego...przytulić! Zwierzę okazało się być niezmiernie sympatyczne i mądre (potrafi samo trafić do domu i bawić się w chowanego) a jego jedyną fantazją, która może przeszkadzać innym są wszelkie szmatki i ciuszki... :) Moją sympatię musiałam dzielić między Kosmę a Sabinkę i Sebastiana - dyskusje i pomysły bliźniaków to istne delicje! 
 
Piękna opowieść, która niewątpliwie odpręża, klimat psują jedynie niewychwycone przez korektę błędy jak kilkukrotne "popołudniu" oraz "bród za paznokciami" :(


Podsumowując - "Alpaka czułości" to zabawna i pełna przygód historia, której akcja w znacznej większości rozgrywa się pośród pól, lasów, nad rzeką i w trawie. Na głównym planie mamy wielbiącego fatałaszki zwierzaka, ciekawskie bliźnięta, zmęczonego weterynarza, barmankę na cenzurowanym, niesłownego przewodnika oraz starszą damę w stylowych rękawiczkach cierpiącą dla idei literackich.
Opowieść Asi Szarańskiej to zawiedzione nadzieje, dziecięce marzenia, sekrety z przeszłości, które nadal nie pozwalają uspokoić sumienia, potrzeba wybaczenia sobie i innym. Polecam!




"Alpaka czułości"
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki
 
 
 

piątek, 11 marca 2022

John Glatt "Rodzina z domu obok"

 
 
Tytuł oryginalny: The Family Next Door: The Heartbreaking Imprisonment of the Thirteen Turpin Siblings and Their Extraordinary Rescue
Tłumaczenie: Adrian Napieralski
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 9 lutego 2022
Liczba stron: 368
 
 
 
 
 
 
 
Krzywda dzieci najbardziej boli. 
Oczywiście nie wszystkich, o czym za chwilę.
Aktualnie ten temat mocno się uwypuklił za "miedzą", czyli u naszych wschodnich sąsiadów. A nierozerwalnie również i nas, Polaków, bowiem ponad 1,5 miliona uchodźców schroniło się w naszym kraju. Kogo nie poruszają maluchy ściskające misia, okryte kocem i zapłakane? Rodzice tych dzieci nie mieli wpływu na ich krzywdę, usiłują im pomóc wyrwać się z kraju objętego wojną.

Jednak w książce "Rodzina z domu obok" sytuacja jest zupełnie inna... To historia prawdziwa wprost zza oceanu - horror trzynaściorga rodzeństwa, które było więzione i poddawane przemocy psychicznej i fizycznej ze strony rodziców...
...aż do dnia 14 stycznia 2018 roku, kiedy to ósma w kolejności narodzin - siedemnastoletnia Jordan wymknęła się oknem sypialni na parterze około godziny 5:30 nad ranem. Korzystając ze starego telefonu brata zadzwoniła pod numer alarmowy prosząc o pomoc dla swojego rodzeństwa, które było przykute do łóżek. Do tego kroku nastolatka przygotowywała się od dwóch lat mając dosyć wieloletniego uwięzienia. Dobrze że zabrała ze sobą fragment starego listu, bowiem nie znała swojego adresu... Jak to możliwe?

Pod numerem 160 przy Muir Woods Road bardzo szybko pojawiły się samochody szeryfa, policji, opieki społecznej, później media i jeszcze ciekawscy gapie. Bo nikt z małej społeczności Perris, gdzie rodzina mieszkała od ponad trzech lat, nie wiedział co dzieje się w ich domu.


By zaspokoić swoją ciekawość jakie były losy rodzeństwa trzeba jednak sporo poczekać, bowiem autor przenosi nas najpierw do czasów, gdy Louise i David Turpinowie, czyli rodzice trzynaściorga dzieci, jeszcze się nie znali. Poznajemy historie i genealogie ich rodzin, moment narodzin oraz jak się poznali. Oboje należeli do społeczności kościoła zielonoświątkowców co było wielokrotnie podkreślane i nasuwało się pytanie dlaczego wiara nie idzie w parze z praktyką w życiu. Czy wpływ na ich zachowanie miało molestowanie jakiego doświadczyła w dzieciństwie Louise? A może ucieczka i skromny ślub?

Po ślubie towarzyszymy rodzinie w kolejnych przeprowadzkach, pojawianiu się kolejnych dzieci, izolacji od rodziny i życiu, które trudno zrozumieć.
Z przerażającymi detalami poznajemy codzienność rodzeństwa. Przesypianie dnia a funkcjonowanie przez kilka godzin w nocy, jeden posiłek dziennie, kąpiel raz na rok (wolno było myć tylko dłonie do nadgarstków i na całym ciele brud tworzył skorupy), pościel zmieniana co dwa lata, miesiącami te same śmierdzące ubrania.
Brak edukacji, możliwości zabaw z rówieśnikami oraz swobodnego wyjścia z domu. 
Szarpanie, bicie (nie tylko ręką ale i różnymi przedmiotami), ciągnięcie za włosy oraz karne przykuwanie łańcuchami do ram łóżek.
Dzieci były traktowane gorzej niż w wojsku. Nie miały opieki medycznej ani stomatologicznej. Mieszkały w okropnych warunkach, bowiem domy nie były sprzątane, a fekalia znajdowały się nawet na ścianach. 
Był nawet taki moment, że rodzice zabrali ze sobą dwie najmłodsze pociechy i wyprowadzili się na cztery lata! Ojciec dowoził jedynie żywność...
 
Jak miały poradzić sobie dzieci, zmuszone do życia w ten sposób latami... Niezdatne do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie? Jak potoczyło się ich życie po telefonie ratunkowym Jordan?

Małżeństwo nieustannie żyło ponad stan, nie stroniło od hazardu, bywania w restauracjach, fundowania rodzinom wspólnych wakacji czy wizyt w Disneylandzie, na punkcie którego Louise miała obsesję... Podobnie jak z odnawianiem przysięgi małżeńskiej w Las Vegas... To było straszne kiedy o tym czytałam... mocne kontrasty z powrotem do codzienności.


W książce znajdują wypowiedzi padające z wielu ust, już po styczniowych wydarzeniach. Rodziny, sąsiadów (obecnych i z przeszłości), śledczych, prokuratorów, szeryfa, samych dzieci a nawet Ricka Rossa, specjalisty w dziedzinie sekt. Twierdził on, że to była sekta rodzinna.
Najczęściej padającymi słowami były te, że nikt nic nie podejrzewał, że wszystko było w porządku... 
Były momenty, gdy istniała szansa na ratunek dla dzieci, ale nikt nigdy nie zawiadomił władz mając jakikolwiek podejrzenia, że coś jest nie tak.
 
Przeszkadzała mi tylko jedna rzecz, wielokrotnie były powtarzane te same szczegóły czy wydarzenia, najpierw w toku opowiadanej historii, później podczas zeznań a następnie raz jeszcze na rozprawie sądowej... 


Reportaż John Glatt "Rodzina z domu obok" to szok, niedowierzanie, osłupienie. To widziany w krzywym zwierciadle obraz domu i rodziny. To odwrócony model normalnego życia. To patologiczna postawa rodziców. 
Podczas lektury nie możne nie współodczuwać. Nie można nie czuć całego wachlarza emocji. Nie można przejść wobec tamtych wydarzeń obojętnie.
 
 
Jennifer
Joshua
Jessica
Jonathan
Joy
Julianne
Jeanetta
Jordan
James
Joanna
Jolinda
Julissa
Janna
 
Trzymam za Was kciuki!
 
 
 
 

sobota, 26 lutego 2022

M.F. Mosquito "Pokochaj mnie"


 
 
 
Autor: M.F. Mosquito
Wydawnictwo: Amare
Data wydania: styczeń 2022
Liczba stron: 364
Seria:  Oblicza miłości  tom 3
 
 
 
 
 
 
M.F. Mosquito wkroczyła w mój czytelniczy świat szturmem, rozkochując w serii 'Oblicza miłości'. Po czerwonej Leksi i zielonej Gośce przyszedł czas na żółtą Magdę. 
 
 
Ale nie pytajcie, który tom podobał mi się bardziej albo postać której bohaterki skradła moje serce - bowiem każda z nich to...ogień! 
Każda jest piękną kobietą. 
Każda przeżyła traumę w temacie związków, miłości, zdrad.
I każda pozbierała się, by poszukać szczęścia.
 
Magdalena ma trzydzieści lat, uwielbia kolor żółty i właśnie wyszła z rozprawy rozwodowej. Jej małżeństwo rozsypało się pewnego sierpniowego dnia, gdy obca kobieta odwiedziła ją w domu i wyjawiła tajemnicę męża. Początkowy szok i brak emocji w podejściu Krystiana do sprawy, zmieniły się w konkretne działania. Jednak spakowana Magda nie została przyjęta przez matkę! Rodzicielka kazała jej wracać do męża-zdrajcy i więcej się jej na oczy nie pokazywać!

Zapłakaną dziewczynę znalazły dawne koleżanki z liceum - Leksi i Gośka, które zaproponowały jej pomoc, dach nad głową i mieszkanie. Jako że nie miała nikogo i nic, Magda podjęła szybką decyzję i przeniosła się do Torunia. 
Teraz dla wolnej już wysokiej, czarnowłosej kobiety została zorganizowana impreza w klubie Marcela i dziewczyny zamierzają całkowicie oddać się zabawie. Jednak do pełni szczęścia brakuje Magdzie.... seksu! Wprawdzie z mężem nie rozmawiała na ten temat, wstydziła się mówić czego pragnie, nie wiedziała co to orgazm... ale teraz jest załamana, że pozostaje jej tylko wibrator... bo żadnych związków nie planuje.

Podobnego zdania jest Artur (brat Filipa) który został skrzywdzony dwukrotnie - żadnych związków! Są dorośli, mają swoje pragnienia i potrzeby, dlatego zawierają układ - seks bez zobowiązań. Długo trzymają to w tajemnicy przed przyjaciółmi, ale najgorszego się nie spodziewają... niespodziewanych zmian w swojej grze...
 
 
Ta książka to ogień! Każdy, nawet delikatny dotyk rozpala, podnosi napięcie i ciśnienie. Pożądanie rosnące między głównymi bohaterami jest bardzo namacalne, sceny ich zbliżeń emanują delikatnością, uczuciem, nie ma brutalności czy wulgarności. Decyzje bohaterów nie zawsze są przewidywalne, często życie czy los zmuszają ich do zmian. A czasami inni ludzie. 
Jak potoczyła się codzienność znanych nam już par Leksi z Marcelem i Gośki z Filipem czy Leny z Hubertem (liczę, że kolejny tom będzie dotyczył ich historii, że na trylogii się nie zakończy) oraz jakie niespodzianki zgotują nam Magda z Arturem? Dowiecie się sięgając po lekturę.

Autorka pod pozornym czasem wspólnych wyjazdów czy imprez pokazała również z jakimi szczytami muszą mierzyć się nasze ulubione postacie - zdrada, problemy w pracy, odrzucenie przez rodziców, próba naprawienia relacji czy miłość nie w porę. Jest jeszcze jeden ważny wątek, ale nie mogę go zdradzić, bowiem to finał tej książki.

Przez lekturę płynie się z lekkością, bowiem bohaterowie mają szalone pomysły, wciąż coś się dzieje a wielokrotnie również iskrzy. Książka udowodniła, że często trzeba wyjść ze strefy komfortu i walczyć o siebie i swoje marzenia. Że miłość wymaga odwagi. Oraz że z romantyzmu się nie wyrasta, jak ze spodni...


Podsumowując - "Pokochaj mnie" to pełna namiętności, miłości i przyjaźni historia, w której nie zabrakło ran, fantazji czy pragnień. Jest też lekcja, by doceniać małe rzeczy i szczęście, często ukryte w osobach ludzi dla nas ważnych. Między Toruniem i Kaszubami toczą się małe i większe zdarzenia, ale wszystkie przepełnione nadzieją i marzeniami na lepsze jutro. To co złe, zostaje okryte pierzynką z dobra. A uczucia i pożądanie usadowią się wygodnie na niej i będą dbały o kolejne chwile codzienności.
Uwielbiam tę serię! Polecam Waszej uwadze
 
 
 
 
 
"Pokochaj mnie"
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję 
 

 

czwartek, 24 lutego 2022

Krystyna Mirek "Niezwykła miłość"

 
 
 
Autor: Krystyna Mirek
Wydawnictwo: Luna
Data wydania: 9 lutego 2022
Liczba stron: 304
 
 
 
 
 
Miłość to jednak ma często "pod górkę". Ja rozumiem, że kiedy coś przychodzi zbyt łatwo jest niedoceniane, ale... chyba zgodzicie się ze mną, że momentami bywa ekstremalnie?!


Hania jest nieśmiałą trzydziestolatką, która pół roku temu wpadła w dołek z powodu wiarołomnego narzeczonego. Jej młodsza siostra Daria postawiła sobie za punkt honoru, by ją z tego stanu wyciągnąć i pierwszym sukcesem jest namówienie Hanny na udział w imprezie u Anki. To jednak nie jest jej żywioł i dziewczyna szuka odosobnienia w ciemnym gabinecie ojca organizatorki imprezy. Okazuje się, że już ktoś się tam ukrywa...

Dla obojga udział w tej imprezie miał być wyjściem do ludzi, próbą rozerwania się i rozpoczęcia nowego rozdziału... Ale znacznie bardziej sprzyja im ta spokojna i anonimowa rozmowa. Coś ich do siebie wyraźnie ciągnie, iskry lecą do chwili, gdy Daria zapala światło i zdradza nazwisko rozmówcy siostry... Wtedy okazuje się, że ma on narzeczoną - zresztą najlepszą partię w mieście - chorą narzeczoną i przecież jej w tej sytuacji nie zostawi, choć wszystko wskazuje na to, że całym sercem wolałby być z Hanią...
 
Historia staje się mocno poplątana, ponieważ Hania wciąż myśli o Bartoszu. Bartosz o niej. A choć jest wykończony pracą i stawianiem się na każde żądanie narzeczonej lub jej rodziców, to nie potrafi się wymiksować z tego układu. Przecież wyszedłby na... dupka! Presja jest coraz większa, dochodzi do niej lęk o zagrożone życie Angeliki, każdy kolejny atak wynikający ze skoku ciśnienia może być ostatnim... Kto w takiej sytuacji, by ją zostawił? Tylko dlaczego w dokumentacji nie można dopatrzyć się przyczyny takiego stanu zdrowia? Dlaczego Bartosz czuje, że coś jest nie tak?

Nie czekając na obiekt swoich westchnień, Hania zaczyna spotykać się z Radkiem, łącząc te chwile z siostrą i jej nowym partnerem. W tym czasie Angelika po raz kolejny planuje ślub a u Hani nieustannie szuka wsparcia w każdej życiowej sferze. Jaki ma w tym cel?
 
 
Gdzie w tej historii leży prawda? Komu uda się ją odkryć? I jaką zapłaci za to cenę? 

Fabuła stworzona przez Krystynę Mirek pokazuje, że czasami trzeba podjąć radykalne kroki, zrobić coś, na co zupełnie nie ma się ochoty, ale jest to konieczne, by móc spojrzeć sobie w oczy znając prawdę. Jaka by nie była. Od początku przeczuwałam, że coś jest nie tak. Uważnie obserwowałam i dostrzegałam szczegóły, dzięki czemu szybko miałam właściwe podejrzenia.

Autorka stworzyła kilka wyrazistych postaci, mniej lub bardziej konkretnych. Uwielbiająca działanie Daria, słaniający się na nogach, ale wciąż służący pomocą Bartosz, tkająca pajęczą sieć Angelika czy niemożliwie mnie irytująca empatyczna i ekspresowo ulegająca manipulacjom Hania. Ta ostatnia wyjątkowo działała mi na nerwy tym, że wszystkim chciała pomagać, na wszystko się zgadzała, nie potrafiła zaprotestować robiąc z siebie "podnóżek", jak Tołdi z bajki dla dzieci. Taka sympatyczna dziewczyna a tak uległa, co zupełnie nie pasuje do mojego charakteru.
 
Powieść jest przepełniona uczuciami. Nie tylko miłością, ale i przyjaźnią, która wielokrotnie wysuwa się na pierwszy plan. Nie brakuje też imprez, planowania ślubów, szpitalnej rzeczywistości oraz intryg. Jestem pewna, że Wam się spodoba, bowiem Krystyna Mirek jak wróżka potrafi zakręcić różdżką i wyczarować nam pełną nadziei opowieść.
 
 
 
Podsumowując - "Niezwykła miłość" to opowieść o uczuciach, których nie da się wywołać, które przychodzą kiedy chcą i łączą nie pytając o zdanie. Historia pokazująca cienie i blaski miłości, prawdziwej i udawanej, pojawiającej się nagle lub takiej, która niszczy. Jest to książka o dziecku, które miało wszystko; o odrzuceniu, manipulacjach, rozgoryczeniu czy bezradności. O trudnych decyzjach, zamęcie w sercu, napięciu i pragnieniu szczęścia. Gorąco polecam!
 
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję 
 

 

poniedziałek, 7 lutego 2022

Anna Sakowicz "Czas grzechu"

 
 
 
Autor: Anna Sakowicz
Wydawnictwo: Poradnia K
Data wydania: 2020
Liczba stron: 462
Seria: Jaśminowa Saga  tom 1
 
 
 
 
Na wydawane kolejno od 2020 roku trzy tomy 'Jaśminowej Sagi' Anny Sakowicz nie zwróciłam uwagi. Dlaczego? Nie wiem, bo przecież lubię książki autorki. Na całe szczęście los mi dopomógł i zostałam niejako postawiona przed faktem dokonanym - "Czas grzechu", czyli część pierwsza serii, przybył pod moją "strzechę". Cóż było robić, zaczęłam czytać i....

Swoją historię rodzina Jaśmińskich z Gdańska, opowiada od roku 1916, kiedy to straciła najstarszego syna, szesnastoletniego Pawła. To już druga śmierć dziecka Elżbiety i Antoniego, pierwsze zmarło przy porodzie.  Jak się okaże niebawem, wydarzenia dotyczące najstarszej córki - Katarzyny - spotęgują żałobę matki, która będzie nikła w oczach.
Nie uprzedzajmy jednak faktów.
 
Jaśmińscy teoretycznie nie są biednymi ludźmi - ich własnością jest kamienica, w której mieszkają, część kwater wynajmują a w suterenie Antoni prowadzi zakład introligatorski. Małżonkowie nie pałają do siebie namiętnymi uczuciami, tajemnice alkowy są dla nich obowiązkiem żony wobec męża. O losie swoich córek decyduje ojciec, to on ma zamiar wybrać im mężów.
Z wyborem Antoniego jako pierwsza nie zgadza się Katarzyna. Jej plany są inne niż ślub z synem niemieckiego antykwariusza. Ona chce być wolna, niezależna i samodzielna, marzy o pisaniu do gazet a nie byciu podporządkowaną mężowi. Dlatego dziewczyna podejmie bardzo trudną decyzję, która zaważy na całym jej życiu. Czy będzie żałowała?

Mijają lata a Jaśmińscy nie wiedzą jaki los spotkał Kasię. Rodzeństwo było wtedy za małe, by móc samodzielnie coś zrobić. Czy teraz im się uda poznać prawdę? Stasia, Julka i Piotr są coraz starsi i sami zaczynają wkraczać w świat życia na własny rachunek. Kto z nich zdecyduje sam o swojej przyszłości a kto podporządkuje się ojcu? Czy potulna i pokorna Stasia wypełni wolę ojca i wyjdzie za wskazanego przez niego kandydata? A co z najmłodszą Julką, która boi się, że jest zbyt brzydka, by kiedykolwiek ktoś ją zechciał?

Kibicowałam całej trójce dziewcząt, ciesząc się, że żyję w czasach współczesnych, bez rozterek, które targały ich sercami i umysłami.


...przepadłam. Zatonęłam w tej historii. Fenomenalna opowieść! 
Autorka stworzyła fabułę opartą na jednej rodzinie, jej współpracownikach, przyjaciołach, mężczyznach, którzy pojawiają się w życiu ich córek - mniej lub bardziej obdarzeni sympatią. Towarzyszymy bohaterom w codziennych obowiązkach i podejmowanych decyzjach; radujemy się podczas ślubów, narodzin dzieci, płaczemy na pogrzebach. Wraz z nimi jesteśmy czasami szczęśliwi, czasami bezsilni. Całą sobą uczestniczyłam w wydarzeniach każdego rozdziału i zupełnie nie mogłam rozstać się z lekturą.

Akcja tego tomu obejmuje czas od roku 1916 do wybuchu II wojny światowej w 1939 roku. Ile się w tym czasie w rodzinie Jaśmińskich zmieniło!
A wszystko to na tle wydarzeń społeczno-politycznych w Danzig, Wolnym Mieście Gdańsku a następnie Gdańsku i Warszawie. Bieda, ciemne interesy, dyskryminacja Żydów, walka o prawa kobiet, przemoc domowa oraz zbliżająca się wojna czy Wolne Miasto Gdańsk wcale nie takie wolne i niezależne.
A co pozostało niezmienne? Wiara Antoniego Jaśmińskiego w odrodzenie się Polski!

Bardzo podobał mi się wątek Stasi robiącej sztambuchy w introligatorni ojca. Szkoda, że takich cudeniek nie mogę zobaczyć na własne oczy... Duży plus otrzymali ode mnie również Julka z Maćkiem oraz ich potajemne śledztwo.
Moje sympatie i antypatie do bohaterów zmieniały się w przeciągu tych kilku setek stron w zależności od ich zachowań czy decyzji. Typowo "czarnych charakterów" też nie brakuje, choć niektórzy chwilami pokazują, że jednak mają serce a interesy to zupełnie inna sprawa.


Podsumowując - "Czas grzechu" to dzieje rodziny i miasta, zmuszonych poradzić sobie w trudnych czasach, kiedy nie wszystko było wolne, nie zawsze bycie Polakiem było łatwe. To opowieść cudownie opowiedziana skupiająca się na emocjach i relacjach, na reglamentowaniu żywności a nawet szczęścia, na utracie tego, co najcenniejsze. Historia pełna zwrotów akcji, loterii w miłości, rodzinnych grzechów i bagażów pełnych wspomnień. Nie zabrakło również tematów drażliwych w tamtych czasach, pokory, buntu czy dowodu na to, jaką cenę trzeba czasem zapłacić za wolność. Bardzo gorąco polecam!




"Czas grzechu"
"Czas gniewu"
"Czas goryczy"



 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki
 
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję  



wtorek, 25 stycznia 2022

Agnieszka Olejnik "Nie jest za późno" - przedpremierowo


 
 
 
Autor: Agnieszka Olejnik
Wydawnictwo: Chilli Books / Znak
Data wydania: planowana na 26 stycznia 2022
Liczba stron: 384
 
 
 
 
 
 
Podobno na miłość nigdy nie jest za późno...
Podobno stara miłość nie rdzewieje...
Podobno...
 
W swojej najnowszej powieści "Nie jest za późno" Agnieszka Olejnik opowiedziała historię miłości licealistów, których dzieliło wszystko a połączyło coś ulotnego - uczucie. Nigdy nie byli tak szczęśliwi jak wtedy, ale niestety kilka słów sprawiło, że stanął między nimi mur.
 
Anika całkowicie niespodziewanie dla samej siebie zakochała się... Specjalnie zaczęła wychodzić z psem na spacery, by przypadkowo spotkać mieszkającego blisko glinianek Brunona. Czekała na to spotkanie wiele dni a gdy już zaczęli rozmawiać, okazało się że on ma dla niej tylko kwadrans. I to nie tylko dzisiaj...
Wiedzieli o sobie niewiele. Pochodzą z różnych światów, jednak rozkwita licealne uczucie - dziewczyny z bogatego domu, posiadającej wszystko o czym zamarzy i planującej studia i biednego chłopaka, który przeżył rodzinną tragedię a teraz nie myśli o studiach tylko o rehabilitacji matki.
 
Bohaterka jest rozdarta między pierwszą miłością a bogatymi przyjaciółkami, przed którymi wstydzi się uczucia. Dlatego wymyśla, że to zakład, bo zamierza sprawić, by chłopak przestał być prawiczkiem. Gdyby tylko wiedziała, że on się tego kiedyś dowie...
 
Gdy po latach Anika przyjeżdża do Nosiczyna na ślub jednej z przyjaciółek, wręcz marzy o tym, by go spotkać. By wyjaśnił jej, dlaczego ją rzucił, bo z nikim innym nie jest w stanie stworzyć związku i chciałaby, by byli razem. Jednak to nie takie proste...
 
Oboje mają połamane serca, ale i dumę, dlatego nie potrafią się dogadać, wysłuchać, zrozumieć...


Agnieszka Olejnik przyzwyczaiła mnie, że w jej książkach akcja wartko płynie, bohaterowie zaskakują... a w tym przypadku, owszem zaskakują, ale irytując. Bardzo denerwowało mnie ich zachowanie, nie potrafili bowiem ze sobą rozmawiać, zupełnie się nie znali, niewiele o sobie wiedzieli, cierpieli, ale nie wyjaśnili nieporozumienia. Zmarnowali wiele lat a jeszcze się wzajemnie dobijali słowami... To była istna zabawa w kotka i myszkę. A wracając do akcji - owszem, było ciekawie, ale bez większego szału, bez wow, dość jednostajnie było.

To bardzo życiowa książka. Porusza temat płytkiej przyjaźni, której prawdziwy brak wartości bohaterka odkrywa dopiero po latach; jest też przemoc domowa wynikająca z alkoholizmu, skutkiem której jest śmierć, okaleczenie oraz strach i przedwczesna dorosłość małego chłopca. Nie brakuje również zdrady, choroby, poszukiwania swojego celu w życiu czy rozpaczy po tym, co wnosiło w codzienność radość i szczęście a nagle się skończyło. 

Tym, co mi przeszkadzało w lekturze była narracja. O ile fakt, iż była naprzemienna był świetnym zabiegiem przy tak przedstawionej historii, to już powtarzanie wydarzeń a nawet dialogów mnie drażniło.
Może to nie mój target wiekowy bohaterów?
 
Co jest niewątpliwym plusem powieści to w nawiązaniu do tytułu udowodnienie tezy, że na miłość nigdy nie jest za późno. Tak, miłość finalnie jest tutaj na piediestale.
 
 
Podsumowując - "Nie jest za późno" to historia o miłości, pseudo przyjaźni, żalu, tęsknocie i potrzebie akceptacji wśród rówieśników. Opowieść pełna emocji, tragedii rodzinnych, nowych szans, pustki w życiu, ale nie brakuje tutaj humoru czy ironii. Podkreślona została prawda o tym, że każdy ma prawo do błędów, ale też że samotność nam, ludziom nie służy. Utrata miłości, gorycz porażki, wstyd czy rozczarowanie - też znajdziecie je na kartach książki. Sami zdecydujcie czy to lektura mogąca Was wciągnąć w maleńki wirek wydarzeń.
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję
 

 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...