Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezdomni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezdomni. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 grudnia 2021

Gabriela Gargaś "Dobrze, że jesteś"


 
 
 
Autor: Gabriela Gargaś
Wydawnictwo: IV Strona
Data wydania: 27 października 2021
Liczba stron: 336
 
 
 
 
 
Gabriela Gargaś potrafi swoimi książkami zaskoczyć. Nie inaczej było w przypadku "Dobrze, że jesteś", ponieważ myślałam, że to powieść o czymś zupełnie innym... Nie przypuszczałam, że pójdzie w takim kierunku!
 
 
Zoja i Borys zakochali się w sobie zupełnie przypadkowo, wręcz całkiem niechcący gdy ona podjęła się świątecznej pracy u niego. Dwie osoby z różnych biegunów. On - twardo stąpający po ziemi i pracoholik, który nie znosi klimatu Bożego Narodzenia. Ona to spontaniczna i unosząca się w obłokach wielbicielka świąt i zimy. Łączy ich to, że wychowywali się bez rodziców a teraz próbują się dotrzeć. Kochali się, ale jednocześnie kłócili, dlatego podjęli decyzję o rozstaniu. Miłość w ich przypadku nie wystarczyła... 
Mają się spotkać dwa lata po rozstaniu, na Moście Świętokrzyskim. Co im wtedy w duszy zagra?

Historię znajomości bohaterów poznajemy dzięki retrospekcji wydarzeń sprzed lat siedmiu, trzech, dwóch, roku... Dopiero z czasem dowiadujemy się o rozstaniach i powrotach; o alkoholizmie, domu dziecka, śmierci rodziców i uzależnieniu brata; rozumiemy kiedy które z nich czekało w umówionym miejscu i dlaczego się rozminęli... Kogo poznali na moście? I jak dzięki temu potoczyło się ich życie?
 
 
W połowie książki miałam na pewno dziwną minę - autorka mocno mnie zaskoczyła wydarzeniami, nie tak miał potoczyć się wątek Borysa i Zojki! Nie tak... Ale z drugiej strony byłoby przecież zbyt zwyczajnie...
Dzięki temu Gargaś mogła wprowadzić do fabuły dobrego ducha - Benedykta, bezdomnego, którego historia zaskakuje. Podobnie zresztą jak i innych ludzi ulicy. A mimo to, wciąż komuś pomagał...
 
Autorka napisała książkę o bezdomnych, choć zaczynała się zupełnie inaczej... O ludziach, którzy stracili domy i rodziny czasami przez przypadek, wypadek, w ułamku sekundy... Często jednak nie mają siły, by zawalczyć o siebie. 
Mimo ciosów, przeszkód i biedy z "menelskiego kręgu" wielokrotnie wypływają dobre rady. Nie ma przecież na świecie człowieka, który by nie cierpiał, nie miał złamanego serca czy nie został odrzucony.


Podsumowując - "Dobrze, że jesteś" to przejmująca opowieść o potrzebach człowieka, które zmieniają się z wiekiem; o miłości, która czasem przytłacza, trudnych wyborach, prozie życia, wyrzutach sumienia, pojednaniu i walce o wyjście z nałogu.
O przyjaźni, miłości, świadomości że się umiera, smutku, żalu, samotności i tęsknocie. Poruszyła mnie ta powieść, pokazując nie tylko przemijanie życia, ale też dając nadzieję, że zawsze można odnaleźć szczęście i odkupienie. Polecam!


 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki
 
 
 
 
 
 
 
 
 

poniedziałek, 7 czerwca 2021

Magdalena Witkiewicz "Wizjer" - przedpremierowo

 
 
 
 
Autor: Magdalena Witkiewicz
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: planowana na 16 czerwca 2021
Liczba stron: 382
 
 
 
 
 
Magdalena Witkiewicz to pisarka kojarząca się głównie z powieściami obyczajowymi czy książeczkami dla dzieci; popełniła też duety ze Stefanem Dardą. Tym razem postanowiła wkroczyć samodzielnie na ścieżkę mocniejszej literatury i napisała "Wizjera", który jest określany mianem kryminału lub thrillera. Jak jest w rzeczywistości? 
 

W 1997 roku na IRC-u poznali się Salome, Horus i Nostradamus, przedstawiciele trzech państw, którzy kilka lat później założyli firmę Argus, wykorzystującą najnowsze technologie do zbierania i przetwarzania danych. Każdy analityk marzy, by u nich pracować. 

Laura Kirsch pracuje w jednym z gdańskich banków, ale jest zafascynowana działalnością Argusa, dlatego z wielką radością po raz pierwszy uczestniczy w konferencji dotyczącej baz danych, którą zorganizowano w styczniu 2017 roku w Warszawie. To wtedy poznaje Jurija, jednak mimo iskrzenia... dzieli ich tak wiele. Spotykają się dopiero rok później a potem on bez słowa znika. Brak kontaktu trwa dwa lata, kiedy to Laura dowiaduje się, że Jurij popełnił samobójstwo! Jednak zupełnie nie wierzy w to, co usłyszała, ponieważ mężczyzna kochał życie! Późniejsze wydarzenia utwierdzą ją tylko w tym przekonaniu...

W międzyczasie w jej życiu pojawiło się kilku mężczyzn, z których jeden ma do wykonania tajną misję względem Laury, drugi zaś sprowadził do jej życia kogoś, kto nie znalazł się w nim przypadkowo. Wszystko kręci się wokół Argusa, niektórzy tam już pracowali, inni dopiero będą. A firma rozwija się prężnie zaś najnowszy projekt MoreThanHeart kryje wiele niespodzianek.


W życiu bohaterki pojawia się coraz więcej osób, niewyjaśnionych zdarzeń, zagadek i tajemnic z przeszłości. Kobieta nie zdaje sobie sprawy, że nie wszyscy mówią prawdę, nie każde słowo jest bezinteresowne a ona stała się narzędziem w rękach innych. Chwilami jest naprawdę naiwna i łatwowierna, ale z coraz większym lękiem zaczyna bawić się w detektywa zdając sobie sprawę, że sama niewiele zdziała. W co została wciągnięta? Jakie fakty odkryje? Z czyjej strony grozi jej niebezpieczeństwo? Czego dotyczą jej wyrzuty sumienia?

"Wizjer" to książka, która potrafi wciągnąć i mocno trzymać w szponach fabuły, choć moim zdaniem nie jest to thriller. To bardziej kryminał niosący sporo emocji i napięć. Niewątpliwie autorka ma dar również do tego gatunku, widać że pomysł został starannie przemyślany a sama treść nie jest monotonna (wstawki z FB, Messengera czy aplikacji MTH oraz kilku narratorów). 
Z czasem do czytelnika zaczyna docierać coraz okrutniejsza prawda o tym, co jest starannie ukrywane przed milionami ludzi na całym świecie i dlaczego pewne informacje są tak bardzo chronione. 
Do czego zmierza fabuła? Kto powinien czuć się zagrożony? Komu można zaufać? Co ludzie mają zamiast serca?
 
Historię Laury czyta się naprawdę dobrze, choć bywały momenty, że mnie irytowała. Co musiało się wydarzyć w jej życiu, by wzięła się za racjonalniejsze myślenie i podjęła konkretne działania? Musicie sprawdzić sami.
 
Ja jestem zadowolona z lektury, bowiem w żadnym momencie nie byłam pewna jak zakończy się ta historia a nawet co zastanę w kolejnym rozdziale. Jedynym co mnie rozczarowało to były wątki napisane w taki sposób, że bardzo szybko można się domyślić prawdy; zbyt szybko poznać to, co powinno trzymać w napięciu jeszcze długo i potem wbić w fotel. Ale rozumiem, że nie każdy pisarz czeka z efektem 'wow' do końca i pozwala czytelnikowi "wygrać sobie finał" wcześniej. 

Autorka poruszyła bardzo ważne tematy w swojej najnowszej książce (m.in. cukrzycę typu 1 z którą mam do czynienia na co dzień w osobie mojego dziecka), ale nie chcę Wam zdradzać zbyt wiele - miejcie i Wy niespodzianki do okrywania, podobnie jak ja. Witkiewicz zwróciła też uwagę na to, jak bardzo jesteśmy inwigilowani, podglądani, jak łatwo jest dowiedzieć się o każdym z nas wszystkiego, co tylko ktoś pragnie. To było przerażające!


Podsumowując - "Wizjer" to intrygująca historia o tym, jak często naszym życiem rządzą przypadki, jak bardzo całe serie zdarzeń zmieniają ludzkie losy a zemsta i dążenie do władzy stają się numerem jeden. Mocna pod wieloma względami książka, pokazująca zbiegi okoliczności, spryt, próby rozwikłania wielkich afer, traumatyczne dzieciństwo oraz więzi między matką a dzieckiem, rodzeństwem czy ich brak... Powieść pokazująca jak bardzo jedna chwila nieuwagi rzutuje na psychikę człowieka, który stanowi przez kolejne lata o życiu bądź śmierci innych. Polecam i czekam na kolejne mocniejsze książki autorki!




P.S. IRC wzbudził we mnie wspomnienia sprzed lat. Pamiętam jak rozpoczęłam liceum a dzięki klasie matematyczno-informatycznej mogłam korzystać popołudniami z pracowni komputerowej i właśnie wtedy narodziła się moja ksywka ejotek, kiedy zaczęłam rozmawiać z innymi właśnie na IRC-u :)
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki
 
 
 
 
Za książkę dziękuję Autorce oraz
 

 

czwartek, 21 sierpnia 2014

Jerry Cotton "Podziemny świat"



Tytuł oryginału: Die andere Unterwelt
Tłumaczenie: Paulina Wojnakowska-Jabłońska
Wydawnictwo: Pi
Data wydania: lipiec 2012
Liczba stron: 192
Seria: Super kryminał tom 16










Po lekturze genialnego "Martwi żyją dłużej" skusiłam się na drugą, stojącą na półce książkę Jerry'ego Cotton'a "Podziemny świat". Nie mam zbyt wielu odniesień tej książki do rzeczywistości, gdyż jedynymi tunelami metra jakimi się poruszałam, były te czynne i tłumnie uczęszczane przez podróżnych w kilku krajach europejskich. Dlatego nie potrafię wyobrazić sobie mieszkania w grożących zawaleniem podziemiach, życia bez słońca i normalnych ludzkich praw. Jednak to chyba właśnie w tym celu czytam różnoraką literaturę, by poznać to, czego w moim życiu nie miałam okazji znać.

Agent nowojorskiego FBI - Jerry Cotton - otrzymuje na swój telefon wiadomość ze zdjęciem. Jest ono jednak bardzo kiepskiej jakości, dlatego przesyła je od razu do centrali, by technicy spróbowali wydobyć z niego konkretny obraz. Dzięki nowoczesnym technikom udaje się ustalić, że na zdjęciu znajduje się agent FBI Zeerookah, który prowadzi tajne śledztwo dla Centrum do Spraw Oceny i Badań nad Lekami (CDER) a na rękach trzyma zwłoki mężczyzny. Agenci Cotton i Decker mają ustalić jego tożsamość, a także miejsce pobytu kolegi po fachu. Sprawa tylko z pozoru wydaje się prosta, gdyż agent Zeerookah (zwany potocznie Zeery) zamieszkał w podziemnych, nieużywanych już tunelach metra przystając do bezdomnych. Dlaczego? Otóż CDER wpadło na trop nielegalnego testowania nowych leków na ludziach, które doprowadziły wielu z nich do śmierci. Lekarze odpowiedzialni za udział w tym procederze, prowadzili badania pod przykrywką bezpłatnej opieki medycznej dla bezdomnych. Czy bezdomni potrafią sami się obronić przed tymi działaniami? Czy Zeery'emu uda się doprowadzić odpowiedzialne osoby przed wymiar sprawiedliwości? A czy jego koledzy zdążą na czas, by uratować go przed grożącym niebezpieczeństwem podczas prowadzonego dochodzenia? Czy agent FBI znajdzie wśród bezdomnych kogoś godnego zaufania, kto pomoże mu w dojściu do prawdy?

Nieustanna walka z czasem i to w dwóch wymiarach: uratować życie agenta Zeerookah'a oraz potencjalnych ofiar medycznych eksperymentów. Nie zapominając również o ujęciu osób odpowiedzialnych za proceder. Książka pokazuje czytelnikowi dwa ciekawe aspekty życia ludzkiego. Choć nie do końca przyjemne i radosne klimaty zostały przedstawione w "Podziemnym świecie" to jednak nadzwyczaj realne. Wprawdzie w Polsce nie dysponujemy nieczynnymi tunelami metra, ponieważ niewiele mamy tych czynnych, to przecież mamy inne niechlubne miejsca zamieszkałe przez bezdomnych. Idąc dalej śladem tych pozbawionych wielu praw ludzi, zastanówmy się czy mają oni w naszym kraju darmową opiekę medyczną? Pomijając osoby, które pomagają im z dobrego serca, często nielegalnie i są z tego powodu pociągane do odpowiedzialności karnej, to nie słyszałam o bezpłatnej służbie zdrowia dla bezdomnych. Aż wreszcie postawmy sobie pytanie jak na polskim gruncie wyglądają badania kliniczne leków? Czy osoby biorące udział w testach są całkowicie świadome swoich decyzji? Oby tak.

Kryminał, który nie zwalił mnie z nóg może mieć pretensje jedynie do tego, że został przeczytany po "Martwi żyją dłużej" a nie przed. O ile poprzednia lektura dostarczyła mi niesamowitych emocji to tutaj miałam wrażenie, że największy wzrost adrenaliny wciąż przede mną. Jednak nie odnotowałam łomotania serca tak wielkiego na jakie liczyłam. Owszem, jest to świetna pozycja, zasługująca na miano Super kryminału, bowiem porusza istotne kwestie z życia, pokazuje wzajemne relacje międzyludzkie i fakt, że niektórzy czują się bezprawni. Dążą do celu nie bacząc na innych i konsekwencje jakie mogą ich za to spotkać.

Niemniej polecam Wam "Podziemny świat" na dwugodzinną podróż pociągiem, samolotem czy odpoczynek wśród natury. Książka zabierze Was w wirtualną wycieczkę do Nowego Jorku i przedstawi świat jakiego nie znacie. Wyruszacie? Ja polecam.




Książkę przeczytałam w ramach wyzwań: Z literą w tle, Czytam opasłe tomiska, 52 książki
Baza recenzji Syndykatu ZwB
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...