czwartek, 18 października 2018

James Patterson & Marshall Karp "NYPD Red. Czerwony alarm"





Współautor: Marshall Karp
Tytuł oryginalny: Red Alert
Tłumaczenie: Danuta Stadnik
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Data wydania: wrzesień 2018
Liczba stron: 336
Seria: NYPD Red tom 5









NYPD Red to nowojorski oddział policji stworzony do służenia elicie bogatych i wpływowych obywateli. Burmistrz Muriel Sykes może prosić o wiele nietypowych rzeczy, z którymi nie zwróciłaby się do zwykłych jednostek. Czasami mają większe prawa, ale niestety gromy spadają na nich podwójne. Detektywi Kylie McDonald i Zach Jordan to duet grający w NYPD Red pierwsze skrzypce. Co tym razem przygotowali dla nich przestępcy?

W hotelu Pierre zorganizowano wystawną kolację w ramach kampanii na rzecz potrzebujących zorganizowaną przez Fundację Silver Bullet. Zbierane przez nią fundusze będą przeznaczone na budowę Tremont Gardens - schroniska dla dorosłych. Architekt a zarazem jeden ze wspólników w Fundacji - Del Fairfax - ginie w chwili, gdy zamierza pokazać zgromadzonym slajdy dotyczące schroniska. Drugi ze wspólników - Arnie Zimmer - ginie na budowie. Każdy stracił życie w wyniku wybuchu precyzyjnie skonstruowanej bomby kumulacyjnej, wymierzonej w konkretny cel. Nikt inny nie traci życia... Jaki los czeka pozostałych dwóch wspólników Fundacji? Kto chciałby ich śmierci, skoro starają się ludziom pomagać?

Czterech właścicieli Fundacji
    Strach zaglądający w oczy
        Przeszłość, którą chcieli ukryć
            I los, pragnący pokrzyżować plany na przyszłość
                Jaka będzie cena prawdy?

Jednocześnie ze sprawą tajemniczych bomb detektywi próbują rozwiązać zagadkę śmierci dokumentalistki telewizyjnej - Audrey Davenport, która miała dość nietypowe upodobania seksualne. Została zamordowana również nietypowo - było to autoerotyczne uduszenie. Uwielbiała groźnych partnerów, szukała silnych bodźców, tylko czy to był przypadek? Ktoś celowo miałby ją zabić a może sprawa ma drugie dno?

"Jeśli wierzymy, to próbujemy; jeśli nie wierzymy, to odpuszczamy" *

Poprzednia książka z tego cyklu "Śmierć na żywo" bardzo mnie rozczarowała i trochę obawiałam się tego tomu. Niepotrzebnie! Tym razem akcja rozkręca się szybko, wciąż pojawiają się nowe tropy i wątki a tajemnice podnoszą poziom zaintrygowania. Ślady w śledztwie dotyczącym bomb prowadzą w przeszłość i aż jedenaście stref czasowych od Nowego Jorku, zaś w sprawie erotycznej w zadziwiające miejsca i gabinety. Na deser jest również nieoficjalna afera, którą Zach Jordan stara się załatwić sam a dotyczy zniknięcia ogromnej sumy pieniędzy. Kogo podejrzewa? Czy ma rację? Czy sprawa zakończy się sukcesem?

"Sukces ma wielu ojców. (...) Porażka jest sierotą." **

Kilka momentów lektury szczególnie zapadło mi w pamięć i chcę się nimi z Wami podzielić. Pomimo nie do końca jasnych przewinień i walki o sprawiedliwość oraz wolność, Geraldo Segura ujął mnie niezwykłą historią życia. Wyjaśnienie działania bomby kumulacyjnej, iż można zabić nią flecistę a reszta orkiestry nie zostanie nawet draśnięta - wyjątkowo zadziałała mi na wyobraźnię. Wolę jednak pozytywne działanie a takim było opisanie wyjątkowego nowojorskiego parku stworzonego w nieużywanej drodze kolejowej. Oby częściej projektowano takie cuda w pozbawionych piękna czy przyszłości miejscach.


Podsumowując - "Czerwony alarm" to kryminalna historia o przysługach, wdzięczności, szantażach, szczerości i udawaniu. Poznacie świat biznesu, przestępców i tajemnic, które kryją się za fasadą pozornej dyskrecji; świat w którym pieniądze pokonają wszelkie zasady i przeszkody. Przekonacie się kim jest prawdziwy przyjaciel i czy na każdym, z kim mamy wspólne sekrety możemy polegać. Wygrają pieniądze, koneksje, prawda czy mafia? W tej książce sprawy kryminalne przeplatają się z prywatnymi, co daje całkiem niezłą mieszankę i gwarancję dobrze spędzonego czasu.




* J. Patterson, M. Karp, "Czerwony alarm", HarperCollins Polska, Warszawa 2018, s. 98
** Tamże, s. 167




NYPD Red:
1. "Scenariusz mordercy"
2. "Zdążę cię zabić"
3. "Piętno Kaina"
4. "Śmierć na żywo"
5. "Czerwony alarm"





Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


wtorek, 16 października 2018

Magdalena Witkiewicz "Nie ma jak u mamy"





Autor: Magdalena Witkiewicz
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 19 września 2018
Liczba stron: 248


Kto nie czytał poprzednich losów Milaczka niech nie psuje sobie dobrej zabawy - nie czytaj drugiego i trzeciego akapitu recenzji








Dziesięć lat temu Magdalena Witkiewicz 'popełniła' (na nasze szczęście) swój debiut - powieść o wdzięcznym tytule "Milaczek". Potem były "Panny roztropne" i "Szczęście pachnące wanilią" (ja akurat go nie czytałam) a teraz na dekadę pracy twórczej, ku uciesze czytelniczek znów zaglądamy do Bachora, Milaczka i Antonio Parysa. Jak wygląda ich życie po tylu latach?

Bachor, czyli kilkuletnia Zuzia wyrosła na piękną licealistkę. Udało jej się znaleźć kandydatkę idealną dla swojego taty Jacka - Milenkę. Milaczek jest jego żoną już od dziesięciu lat! Zuza ma dwójkę przyrodniego rodzeństwa a z problemami zawsze może udać się do Zofii Kruk i jej męża Stasiulka, którzy kiedy trzeba kryją dziewczynę przed rodzicami i pomagają po swojemu.

Milaczek stara się okiełznać rzeczywistość. Z jednej strony praca a z drugiej dom z mężem i dziećmi na pokładzie. A przecież wtedy problemy mnożą się, w przedszkolu panują choroby, do szkoły trzeba coś zanieść czy odrobić zadanie, nastolatki się zakochują nie zawsze szczęśliwie a ona sama chciałaby też mieć chwilę wytchnienia. Wytrwale biega po lesie, by zrzucić zbędne kilogramy i nie sapać po dwustu metrach.

"Jeśli kochasz naprawdę, wiesz co robić. Miłość nie polega na tym, że siedzisz z kimś  i mu tę miłość wyznajesz. Same słowa nic nie znaczą." *

Kiedy podczas codziennych spacerów czy wyjść do sklepu spotykamy inne matki myślimy sobie, że one mają lepsze życie. Dopóki nie poznamy tej osoby, mamy o niej inne wyobrażenie, często mylne, bo nikt nie ma wypisane na czole z jakimi problemami się boryka. A niewielu ma śmiałość, by podejść, rozpocząć rozmowę i przekonać się, że to może być początek czegoś lepszego. Że można wzajemnie sobie pomóc, wymienić tym, co mamy lub umiemy.

"Nie bój się błędów, porażek, nietrafionych wyborów. Czasem porażka po latach okazuje się być sukcesem." **

Poznajcie Edytę, Kamilę i Anielę - trzy bohaterki wrzucone do historii Milaczka, którym dużo czasu zajęło zanim weszły we wzajemne interakcje. Magda Witkiewicz bardzo wnikliwie opisała ich życie, problemy, marzenia i nieświadome wybory. Co musiało stać się w życiu każdej z nich, że podjęły rozmowę? Choć bardzo się różnią, mają odmienne priorytety to każda z nich dąży do tego samego - szczęścia dla swoich dzieci. Choć różnymi ścieżkami dojdą do tego wniosku. Zastanawiają się, jak ich matkom udało się wychować je na porządnych ludzi, by z miłością podążały właściwą drogą. Czy będą potrafiły tak wychować swoje dzieci?

"Każą nam się uczyć wzorów na objętość prostopadłościanów, a nikt nas nie uczy, jak uczynić nasze dziecko dobrym człowiekiem." ***

Jest to powieść o ratowaniu świata, życiowych szufladach, książętach na białych rumakach ratujących z opresji, dopalaczach i byciu pijanym szczęściem. Witkiewicz uświadamia dlaczego dzieci mają strukturę dymu i z jakiego powodu niektóre decyzje nie mogą zbyt długo czekać. Pokazuje, że matki to zwykle czarodziejki a dziecko przytulone do rodzicielki jest najszczęśliwsze na świecie. Jednak matkom wcale łatwo nie jest, często bywają zmęczone i mają naprawdę dosyć - konieczne jest wygospodarowanie choćby kilku godzin tygodniowo tylko dla siebie. Wtedy spadające na głowę problemy, które autorka porównuje do nieregularnych figur życiowego tetrisa pozwolą się łatwiej okiełznać.


Podsumowując - "Nie ma jak u mamy" to bardzo szczególna dla mnie powieść, początkowo wdrażałam się w życie bohaterów po latach, później śmiałam się wraz z nimi i kibicowałam w troskach, by pod koniec popłakać sobie czytając:
"Zadzwoń do niej [mamy]. Póki jeszcze masz do kogo. Póki możesz wybrać jej numer w telefonie i z nią po prostu pogadać. Nawet jak cię wkurza nie wiadomo jak. Bo potem będziesz mogła dzwonić tylko na jej numer i usłyszeć jej głos mówiący, że nie może teraz rozmawiać i masz zadzwonić później. A z czasem to i operator numer zablokuje i nagranie sekretarki też zmieni, więc nie będziesz mogła usłyszeć jej wcale. Będzie ci tego bardzo brakowało." ****

Doceńcie swoje mamy... Ja już nie mam do kogo zadzwonić i ogromnie mi tego brakuje...



* M. Witkiewicz, "Nie ma jak u mamy", Wyd. Filia, Poznań 2018, s. 57
** Tamże, s. 196
*** Tamże s. 101
**** Tamże, s. 212


"Milaczek"
"Panny roztropne"
"Szczęście pachnące wanilią"
"Nie ma jak u mamy"






Książka przeczytana w ramach wyzwań: Grunt to okładka, Pod hasłem, 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


poniedziałek, 15 października 2018

Krzysztof Koziołek "Nie pozwól mi umrzeć" - zapowiedź [patronat]



Surowa pod względem barw okładka.
Wręcz mroczna...


Trzymająca w napięciu treść.
Pełna zaskoczeń akcja...


Krzysztof Koziołek poruszył problem, który dotyczy wielu z nas...


Jak myślicie czego dotyczy książka?


Mój blog objął patronatem medialnym ten tytuł i gwarantuję Wam, że emocji jest bez liku :)

Oto moja rekomendacja, która znajdzie się na okładce:

"Nie pozwól mi umrzeć" to ekscytujący thriller medyczny, w którym sprawy pozornie niemające ze sobą związku nagle się łączą. Książka niesamowicie wciąga, zaskakuje i uświadamia, że tuż obok nas toczą się rozgrywki, o jakich nie mamy pojęcia. Przygotujcie się na plątaninę zagadek i na kluczenie między dobrem a złem, gdzie stawką są bajońskie sumy oraz... ludzkie życie. Nie będziecie się nudzić!


Skusicie się?
Dla pewności zachęcam również oficjalnym opisem:

Z jednej strony potężny koncern farmaceutyczny. Z drugiej troje obcych sobie ludzi.
Damian Saran zgłasza na policji zaginięcie żony, która nie wróciła do domu z pracy w agencji reklamowej. Dalia Chyba przeżywa trudne chwile po rozwodzie będącym efektem rodzinnej tragedii. Komisarz Ryszard Grodzki sprawdza okoliczności śmiertelnego wypadku bliskiej osoby starego znajomego.
Pozornie niezwiązane ze sobą sprawy łączą się, kiedy wszyscy troje stają na drodze szczepionki, która lada chwila ma trafić na rynek. Na jednej szali znajdą się tysiące ludzkich istnień, na drugiej miliardowe zyski.
To będzie walka na śmierć i życie.


Premiera już w listopadzie! :)

Kto miałby ochotę wygrać "Nie pozwól mi umrzeć"? Organizować konkurs? :)

niedziela, 14 października 2018

Anna Mentlewicz "Nigdy ci nie wybaczę" - zapowiedź [patronat]





Już 19 października premiera trzeciego tomu serii o dziennikarce Stelli Lerskiej autorstwa Anny Mentlewicz!

Już teraz zachęcam do lektury :)

Miło mi również ogłosić, że mój blog będzie patronował powieści.










 Co tym razem czeka Stellę?





A tak prezentować się będzie cała seria:





Wydawcą powieści "Nigdy ci nie wybaczę" jest Wydawnictwo

któremu dziękuję za materiały graficzne i nie tylko :)



Kto czytał poprzednie tomy? Kto ma ochotę poznać trzeci? A może są chętni na konkurs? :)

sobota, 13 października 2018

Konkurs z "Karminowym sercem"

Kochani,
chciałabym zaprosić Was na konkurs, który organizuje Wydawnictwo Znak, wydawca książki Doroty Gąsiorowskiej "Karminowe serce". Poniżej znajdziecie wszystkie informacje - zachęcam :)









Kiedy Laura trafia do urokliwej cukierenki, której właścicielka od lat ręcznie wyrabia pachnące łakocie, nie może oprzeć się magii tego miejsca.
Zapach aromatycznej czekolady i kolorowe, pękate słoje z żurawiną i migdałami przyprawiają ją o zawrót głowy.













Słodkości i ich magiczna, przywracająca nadzieję, moc są niezwykle ważne w „Karminowym sercu”.
Dlatego chcemy poprosić byście podzieliły się swoimi, magicznymi przepisami na Wasze „Karminowe serca”!
Jakie przygotowywane przez Was słodkości sprawiają przyjemność Waszym bliskim?
Które poprawiają humor, a które leczą z chandry i jesiennego przygnębienia?

Wrzucajcie przepisy i zdjęcia przygotowanych przez Was słodkości.
Nie muszą być w kształcie serca, ale koniecznie dodajcie #przepisnakarminoweserce
Stwórzmy wielką księgę przepisów, dzięki którym smutki nie będą nam straszne :)

Dodawajcie do Waszych przepisów odpowiedni # lub wysyłajcie linki na dorota.gasiorowska@znak.com.pl – do 30.10
Każda Autorka przepisu otrzyma od nas niespodziankę!





piątek, 12 października 2018

Agata Przybyłek "Ja chyba zwariuję!" oraz "Wierność jest trudna"


Z twórczością Agaty Przybyłek miałam styczność tylko za sprawą powieści, którą napisała wspólnie z Natalią Sońską - "Przyjaciółki". Jednak na każdą lekturę przychodzi właściwy moment i poczułam, że właśnie teraz muszę sięgnąć po serię Miłość i inne szaleństwa, której pierwsze dwa tomy posiadałam. Nie wiem jak inne serie (sprawdzę to!), ale do tej ewidentnie miałam nosa - to był ten czas :)




Autor: Agata Przybyłek
Tytuł: Ja chyba zwariuję! / Wierność jest trudna
Wydawnictwo: IV Strona
Data wydania: 2018
Liczba stron: 384 / 392
Seria: Miłość i inne szaleństwa tom 1 i 2



Miłość można podobno znaleźć wszędzie, choć nie zawsze jest dożywotnia i idealna. Przekonała się o tym Sabina, pięćdziesięcioośmioletnia matka czterech córek, zrodzonych z różnych tatusiów.
Nina, Małgosia, Patrycja oraz Eliza to dla Sabiny cztery żywioły.

W tym tomie główną postacią jest Nina (żywioł powietrza). Kobieta jest po rozwodzie i wychowuje samotnie dwójkę dzieci: Ignasia i Kalinkę. Wciąż musi liczyć na czyjąś pomoc, ponieważ trudno jest pogodzić pracę zmianową z wychowywaniem dzieci, wywiadówkami i innymi domowymi czynnościami. Na szczęście matka Niny jaka jest to jest, ale z wnuczętami zostanie; często zajmuje się nimi również jedna z sióstr-bliźniaczek - Eliza.

Nina Maj jest salową w szpitalu psychiatrycznym w Brzózkach i wciąż żyje w stresie, bowiem jeden z pacjentów uroił sobie, że ją kocha i stał się namolny. Zaskakuje ją w najmniej spodziewanych sytuacjach, dlatego kobieta zaczyna się bać. Ratunkiem staje się jeden z lekarzy - Jacek, którego Nina przyłapuje w nieużywanym pomieszczeniu laboratorium na paleniu. Mężczyzna obiecuje jej pomoc i rozmowę z pacjentem. Między salową a lekarzem zaczyna iskrzyć, choć żadne z nich nie zdaje sobie sprawy, jaką rewolucję wywołają kiedy umówią się na randkę. Co na to ich nadopiekuńcze matki?

Matka Niny - Sabina - wręcz marzy, by córka sobie kogoś znalazła. Bez jej wiedzy i zgody zarejestrowała ją nawet na portalu randkowym i flirtuje z różnymi mężczyznami, rzekomo w imieniu Niny. Jej zdaniem córka jest niezaradna życiowo, zwłaszcza w sprawach damsko-męskich i należy jej pomóc. Nina jest wściekła za samowolkę matki, może da jej spokój, kiedy dowie o spotkaniu z Jackiem? Ale możliwe, że portal ten nieco mocniej zamiesza w rodzinie, niż Sabina początkowo zakładała... Jest świetna w bajerowaniu ludzi i naginaniu rzeczywistości.

Natomiast matka Jacka - Anita - to całkowite przeciwieństwo Sabiny. Kobieta przeszła na wcześniejszą emeryturę, by dogadzać synkowi! Wciąż analizuje skład potraw, z pamięci recytuje możliwe skutki spożywania niezdrowych posiłków. Nie wyobraża sobie, że jakaś kobieta mogłaby jej odebrać syna, poza tym przecież mężczyzna tuż po trzydziestce nie może zostać sam z kobietą! W swoim szaleństwie nie zauważyła jedynie, że prawie go zagłaskała i Jacek choruje na nerwicę. Uspokaja się z chwilą założenia lekarskiego fartucha. Stał się mistrzem kombinowania i uciekania od bytności w domu.

"...najlepsze, co mogłam, już w życiu przeżyłam, a teraz została mi tylko smutna codzienność." *

Teraz możecie zacząć sobie wyobrażać jak wyglądała pierwsza randka Niny i Jacka? Już? Macie to? Gwarantuję Wam, że w powieści atrakcji będzie znacznie więcej niż w Waszych wyobrażeniach :)

Skupiłam się tylko na wątku romansowym i matek-wariatek, a przecież Agata Przybyłek podarowała nam też byłego męża Niny - Igora, który potrzebował sms-a z adresem szkoły własnej córki czy cały wachlarz ciekawych użytkowników randkowego portalu.

Już w tej powieści bardzo polubiłam siostrę Niny - Elizę, która kocha książki i często do późna nie śpi, bo "jeszcze jeden rozdział" trzeba przeczytać. Licząc, że kolejne części tej serii skupią się na jej życiu, wszak przygotowuje się do ślubu.

"Ja chyba zwariuję!" to dla mnie powieść startowa "przybyłkomanii". Autorka stworzyła barwne postacie, komiczne lub tragiczne sytuacje i miejsca z duszą. Zadziałała jak gaz rozweselający nie tylko sytuacjami z Niną lub Sabiną, ale również dziećmi Niny. Bo dzieci jak wiadomo w sposób szczery i dosadny podchodzą do świata i nie przejmują się okolicznościami zadawanych pytań. Jedenastoletnia Kalinka udowodniła, że już w tym wieku należy myśleć o przyszłości - dlaczego ? Przekonajcie się sięgając po ten tytuł.

"...do każdego sukcesu dochodzi się metodą małych kroczków. Najważniejsze to podjąć decyzję."**


Podsumowując - "Ja chyba zwariuję!" to historia o samotnym rodzicielstwie, manipulacji, samotności i przesadnym dbaniu o potrzeby dorosłych dzieci. Opowieść o tym, że miłość może nas spotkać wszędzie, trzeba tylko czekać, mieć nadzieję i być cierpliwym. Choć ta cierpliwość może nam być bardziej potrzebna dla innych. Optymistyczna, odprężająca, chwilami wzruszająca, lekka a przede wszystkim zabawna - polecam.



* A. Przybyłek, "Ja chyba zwariuję!", Wyd. IV Strona, Poznań 2018, s. 364
** Tamże, s. 105






Drugi tom serii Miłość i inne szaleństwa skupia się wokół bliźniaczek - Elizy i Patrycji. Jak podkreśla ich matka są bliźniętami dwujajowymi, co widać zwłaszcza w charakterze - woda i ogień.

Ułożona, perfekcyjna i pedantyczna Eliza uwielbia pracę z dziećmi - pracuje w szkolnej świetlicy oraz fundacji dla dzieci z autyzmem. Już za kilka tygodni stanie na ślubnym kobiercu z Pawłem, który jest dla niej bardziej przyjacielem niż partnerem. Jednak wcześniej narzeczona musi wytrwać w najlepszym atelier u Moniki Leszcz i pokazać swoją wymarzoną suknię mamie i Patrycji. Ale nie bez powodu Pati od dawna nie mieszka z rodzicami... między nią a matką wciąż dochodzi do spięć. Czym zniszczą Elizie to przymiarkowe popołudnie?

Patrycja jest jak żywioł ognia, gdzie się nie zjawi tam udowadnia, że jest silniejszą, zaradniejszą i bardziej niezależną bliźniaczką. Jest wizażystką, ma nowoczesne mieszkanie i drażni ją przedmiotowe traktowanie przez mężczyzn, dlatego nie pozwala sobie na stały związek. Jedynym towarzyszem jej życia jest... kot.

I nagle codzienność bliźniaczek komplikuje się za sprawą przypadku... 'Przypadek' jest motocyklistą o imieniu Szczepan. Najpierw poznaje Elizę a potem Patrycję. Pierwsza go fascynuje, druga próbuje uwieść. Jednak żadne z tej trójki nie wie o sobie wzajemnie... No i jest jeszcze Paweł... Co się stanie kiedy Szczepan odkryje, iż spotyka się z siostrami i to bliźniaczkami? Jak zareagują bohaterki, kiedy dowiedzą się, że ten, który je intryguje to ta sama osoba? Czy Eliza dotrze przed ołtarz? Która miłość ma większe szanse - siostrzana czy damsko-męska?

"...lepiej nie mówić nic, niż powiedzieć za dużo." *

Wyśmienita, zwariowana i pełna rozterek komedia, która cudownie wpasowała się w moje literackie pragnienia tego okresu. Bardzo mocno wkręciłam się w życie bohaterów, przeżywałam wraz z nimi wzloty, upadki, radości i smutki. Kibicowałam bohaterom pozytywnym a czarne charaktery grały mi na nerwach... Byłam ciekawa jak ułożą się relacje między siostrami? Czy Sabinie udało się umówić na randkę w realu? Czy ślub się odbędzie? I co słychać u najstarszej siostry - Niny? Zaledwie niewielki epizod został poświęcony Małgosi, starszej od bliźniaczek, która prowadzi plantację lawendy - liczę, iż kolejny tom zostanie poświęcony właśnie jej.

Agata Przybyłek poruszyła w powieści tematy trudne, ale ujęła je w tak lekkie ramy i owinęła delikatną mgiełką z humoru słownego i zabawnych sytuacji, że całość stała się przepięknym obrazem namalowanym słowem. Po dwóch przeczytanych powieściach, jestem fanką, która ma ochotę na więcej.

Przemówiły do mnie komplikacje życiowe bohaterów; tęsknota rodzica za małymi dziećmi, bo kiedy dorastają to w domu panuje przenikliwa cisza; dziecko jakie siedzi w każdym z nas, przypomniałam sobie rozterki i stres przedślubny czy przymiarkę wymarzonej sukni, choć od tamtych dni minęło już dziewięć lat...

"Kobiety są w stanie wybaczyć wszystko (...) Oprócz braku miłości." **


Podsumowując - powieść o tęsknocie, samotności, przedślubnych rozterkach, przeciwnościach i fascynacjach. Historia napisana z polotem i lekkością, ciekawa, błyskotliwa z życiowymi dialogami. Autorka potrafi bez udziwnień i przesadnego rozdmuchiwania problemu czy naciągania zdań zbudować napięcie, zaintrygować, rozbawić a także zaskoczyć. Polecam




* A. Przybyłek, "Wierność jest trudna", Wyd. IV Strona, Poznań 2018, s. 259
** Tamże, s. 376



"Ja chyba zwariuję!"
"Wierność jest trudna"



Książki przeczytane w ramach wrześniowych wyzwań: Grunt to okładka, Pod hasłem, 52 książki



Za możliwość przeczytania książek
dziękuję


środa, 10 października 2018

Podsumowanie mojego czytelnictwa - wrzesień 2018


Dziecko wróciło do szkoły, ja też :P
Widać po wyniku czytelniczym :)

Idealnie nie jest (bo zaległości nie ubywa...), ale jestem zadowolona :)










Liczba przeczytanych książek: 11
Liczba przeczytanych stron:   3 552

Co w przeliczeniu na dni daje 118  stron dziennie.
Liczba stron przeczytanych w 2018:  30 724
E-booki w 2018: 6


W ramach wyzwań:
Grunt to okładka - 8
Mini czelendż - 2
Pod hasłem - 8
Zatytułuj się 2 - 0
 
52 książki  - 11
Dla dzieci  - 2
E-booki - 0



Przeczytałam w tym miesiącu:    
            

"Pensjonat Leśna Ostoja" Joanna Tekieli - powieść o tym, jak pracownica korporacji odkrywa piękno natury i liczne tajemnice. Zatraca się w ciszy, relaksuje otaczającą zielenią i czyta książki na werandzie. Niespodziewanie dla niej samej wpada w sam środek kilku nierozwikłanych dotychczas zagadek, dotyczących Drzewia, przeszłości oraz poniekąd jej samej. Jest to lektura ciekawa, z oryginalną fabułą, pełna humoru, ale i zaskoczeń. Przyjemna, odprężająca i intrygująca. Szczerze mówiąc liczę na kontynuację :)

"Nie licząc kota" Kasia Bulicz-Kasprzak - debiutancka powieść Kasi Bulicz-Kasprzak to humor w czystej postaci, poczynając od tytułów rozdziałów, poprzez teksty kota a na relacjach i zachowaniach bohaterów kończąc. Niezwykle barwne i różnorodne postacie oraz wyśmienite dialogi.
Jednak nie brakuje też tematów ważnych i poważnych, jak pomoc innym, samotne macierzyństwo, destrukcyjne związki, uporanie się z przeszłością, samotność starszych ludzi czy nawiązanie nowych przyjaźni.

"Myśl do przytulania" Anna Szczęsna - to taka trochę bajka o kobietach i dla kobiet, pokazująca że warto marzyć. Jest to historia o rodzinnych i magicznych świętach, zdradzie ideałów, niedomówieniach, szukaniu lepszego życia, trafnych wyborach i kochaniu na odległość. Bardzo mądra opowieść o miłości, która pragnie zamieszkać w każdym kącie oraz o pragnieniu lepszego jutra, zwłaszcza dla dzieci.

"Najszczęśliwsza" Max Czornyj - przepełniona emocjami historia ludzi, którzy doskonale odnajdują się w świecie kłamstw, wiedzą co to śmierć bliskiej osoby, zdrada, pedofilia i samotność. Autor potrafi trzymać w napięciu, sterować naszymi podejrzeniami i serwować coraz to nowe 'smaczki'. To bardzo dobra pozycja, która nieźle namiesza w głowie i sprawi, że przemyślcie wiele życiowych decyzji, zanim je zrealizujecie...

"Zanim zniknę" Anna Dąbrowska - historia o szczęściu, miłości, utracie, oswajaniu oraz spadaniu na dno. Naszą uwagę zwracają liczne odniesienia do niewłaściwych sposobów ucieczki od kłopotów. Jest to książka, której nie da się po prostu przeczytać (bo od euforii do depresji postaci niewielki krok... ).
Ją się przeżywa, wchłania a potem jeszcze długo rozmyśla nad tym, że powinniśmy dostrzegać piękno małych rzeczy a czas i miłość leczą rany. W życie człowieka wpisane są rozstajne drogi i musimy liczyć się ze złymi decyzjami...
                                                                 
"Karminowe serce" Dorota Gąsiorowska - powieść o tym, jak blisko jest od miłości do nienawiści. O miłości matki do dziecka, która choć musi pokonać wiele, jest ponadczasowa. O samotnym macierzyństwie naznaczonym trudnymi decyzjami i walką o radosną przyszłość potomka. Przepełniona poturbowanymi przez los bohaterami opowieść, która pomimo krwawiących ran w sercu daje nadzieję a jezioro, wrzosowiska oraz fabryczka czekolady Rozalii i Gabriela dopełniają tę otoczkę specjalną magią.

"Zula i magiczne obrazy" Natasza Socha - opowieść zabawna, interesująca, pobudzająca wyobraźnię, ale i ucząca iż nie należy wybierać się w obce miejsca samodzielnie. Dorośli muszą wiedzieć gdzie są ich pociechy, by w razie potrzeby móc pomóc, zareagować. Nie wolno rozmawiać z obcymi, wchodzić do ich domów, bo nie każda cioteczka potrafi czarować... Świetna rozrywka na długie jesienne wieczory, polecam!

"Zula i tajemnica Arlety Makaron" Natasza Socha - książeczka pełna humoru, ale i rad czy ważnych stwierdzeń idealnie trafiających do dzieci. Znajdziecie tutaj nieoczekiwane wyznania, dawanie drugiej szansy czy wykręcanie się od odpowiedzialności a przede wszystkim przesłanie, że rodzice zawsze kochają swoje dziecko, nawet gdy się rozwodzą. Króluje kolor różowy, zaś finał jest ogromnie intrygujący, niesie bowiem zapowiedź ciekawych przygód i niespodzianek, które znajdziemy w tomie piątym.

"Czarny książę" Katarzyna Michalak - historia kryminalna z nutką erotyki, przepełniona wątkiem oczyszczenia i odkupienia win a także pojęciem niewinności. Jest to opowieść o 'brudnym dotyku', który może popchnąć do niesamowitych czynów, o hazardzie, alkoholu, przewrotności oraz uczuciach. Szału nie ma, ale dla ciekawej ścieżki poszukiwania mordercy warto poświęcić wieczór.

"Ja chyba zwariuję!" Agata Przybyłek - historia o samotnym rodzicielstwie, manipulacji, samotności i przesadnym dbaniu o potrzeby dorosłych dzieci. Opowieść o tym, że miłość może nas spotkać wszędzie, trzeba tylko czekać, mieć nadzieję i być cierpliwym. Choć ta cierpliwość może nam być bardziej potrzebna dla innych. Optymistyczna, odprężająca, chwilami wzruszająca, lekka a przede wszystkim zabawna - polecam

"Wierność jest trudna" Agata Przybyłek - powieść o tęsknocie, samotności, przedślubnych rozterkach, przeciwnościach i fascynacjach. Historia napisana z polotem i lekkością, ciekawa, błyskotliwa z życiowymi dialogami. Autorka potrafi bez udziwnień i przesadnego rozdmuchiwania problemu czy naciągania zdań zbudować napięcie, zaintrygować, rozbawić a także zaskoczyć. Polecam






Opublikowałam (wrzesień i początek października) recenzje książek czytanych w sierpniu:

"Ślub" Nicholas Sparks
"Biuro M" Magdalena Witkiewicz & Alek Rogoziński
"Rozdarte serce" Scarlett Cole
"Ene due śmierć" M.J. Arlidge
"Uczucia zaklęte w kamieniu" Karolina Wilczyńska



poniedziałek, 8 października 2018

Karolina Wilczyńska "Uczucia zaklęte w kamieniu"





Autor: Karolina Wilczyńska
Wydawnictwo: IV Strona
Data wydania: czerwiec 2018
Liczba stron: 312
Seria: Stacja Jagodno tom  7









Słyszę gwizdek konduktora i pociąg rusza dalej. Po raz siódmy wysiadłam na Stacji Jagodno.
Już słyszę szum lasu.
Fale na jeziorze uderzają o brzeg pędzone podmuchami wiatru... Chyba będzie burza...
Gdzieś w oddali słychać zwykłe rozmowy i stukanie laski panny Zuzanny. 

To będzie kolejna cudowna wizyta, muszę sprawdzić co słychać u dobrych 'znajomych'?
Jadwiga i Roman, pomimo wahania Jadwigi, pozostawiają Amelkę pod opieką Małgorzaty i wyjeżdżają na urlop do Łeby. Jak będzie czuła się dziewczynka w domu wójta, który nie przepada za dziećmi? Czy to co mu się przydarzy, choćby delikatnie zmieni jego podejście do życia?
Marysia dorabia sobie nad zalewem, by mieć pieniądze na własne wydatki, gdy wyjedzie z Kamilem. Tylko czy ten wyjazd dojdzie do skutku? Kamil zaczyna mieć odmienne zdanie co do jego idei a dziewczyna jest adorowana przez innego...
Tamara nadal nie mieszka z Łukaszem. Wkrada się do niego rankami, myśląc że nikt o tym nie wie... Nadal nie podjęli wiążących decyzji w kwestii przyszłości i wszystko wskazuje na to, że ktoś zdecyduje za nich...
Tereska chce rozprzestrzeniać po świecie dobro... W jaki sposób?
Nie brakuje również kłopotów zdrowotnych... babcia Róża znajduje się w szpitalu, zaś synek Kasi łamie rękę. Czy kryją się za tym jakieś tajemnice?

"Trudno się pogodzić ze starością. I z tym, że kiedyś trzeba będzie odejść. A jeszcze trudniej, kiedy ma się wokół siebie tylu ludzi, których się kocha." *

A w dworku udająca złośliwą Zuzanna udowadnia, że tak naprawdę pod maską niesympatycznej staruszki dba o dobro innych. Julia zaś opowiada historię pewnego pierścionka zainspirowana pojawieniem się pewnej artystki z Gdańska - Lei. Tradycji Jagodna staje się zadość i to właśnie ona jest nową postacią w tym tomie. Lea tworzy biżuterię artystyczną i przyjechała w Góry Świętokrzyskie, by oddalić się od problemów damsko-męskich oraz po materiał do swoich awangardowych dzieł - krzemień pasiasty, który tylko tutaj występuje. Niestety jej auto ulega awarii i dziewczyna znajduje chwilę ukojenia w 'Kolorowym szaliku' Małgorzaty a wkrótce również namiary na gburowatego mechanika. Z daleka widać, że ta dwójka to mieszanka wybuchowa.
Teoretycznie Lea znalazła się w Jagodnie przez przypadek, ale czy na pewno? Na jej widok Zofia dziwnie się zachowuje... Kim tak naprawdę jest Leonia? I co ciągnie ją w te strony? Przeszłość zawsze wyjdzie na jaw, tylko trzeba cierpliwie poczekać, choć nie każdy będzie z tego powodu szczęśliwy...

W Jagodnie odnajdujemy miks charakterów - są postacie spokojne i wybuchowe. Mówiące wprost co myślą i te skryte. Młodzi i starsi. Szczęśliwi i niekonicznie. Są Ci, którzy patrzą w przyszłość stąpając twardo po ziemi, ale i niepokorne barwne ptaki, które przybywają tu na chwilę, by wrócić do siebie.

Karolina Wilczyńska jest dla mnie czarodziejką, zaklina rzeczywistość w maleńkim Jagodnie i w kolejnych tomach wyfruwa do czytelników odrobina tej magii. 
Pisze, by nie myśleć stereotypami, nie uciekać a próbować wyjaśnić, rozwikłać. Skłania do wyciągania ręki po pomoc i dzielenia się dobrem, choć jak wiadomo najbliższym pomóc jest najtrudniej. Autorka stara się ugłaskać los, który bywa przewrotny i często zmienia ludzkie plany. Tylko czy wszystkie udało się ujarzmić?

"Żaden klejnot nie jest więcej wart niż uczucia. Tylko one są prawdziwe i pozostają w sercu." **


Podsumowując - "Uczucia zaklęte w kamieniu" to historia o tym, że żaden, nawet najdroższy diament nie jest cenniejszy od uczuć. Opowieść jak zawsze przepełniona mądrymi i życiowymi mądrościami, przeplatana tajemnicami, kłopotami zdrowotnymi, zauroczeniami i ważnymi decyzjami. Są też rozstania, wyrzuty sumienia, radości i smutki, przypadki a nawet nieplanowana ciąża. Ta książka koi, wzrusza i pokazuje, że każde uczynione innym dobro wróci do nas ze zdwojoną siłą. Polecam pobyt w tym magicznym miejscu



P.S. Mój wniosek formalny do Karoliny Wilczyńskiej - niechaj ta magia Jagodna trwa przez tyle tomów co Saga o Ludziach Lodu Margit Sandemo :) Kto jest za?



* K. Wilczyńska, "Uczucia zaklęte w kamieniu", Wyd. IV Strona, Poznań 2018, s.  67-68
** Tamże, s. 303



"Zaplątana miłość"
"Marzenia szyte na miarę"
"Po nitce do szczęścia"
"Serce z bibuły"
"Życie jak malowane"
"Dom pełen słońca"
"Uczucia zaklęte w kamieniu"
"W obiektywie wspomnień"



Książka przeczytana w ramach sierpniowych wyzwań: Grunt to okładka, 52 książki




 Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


niedziela, 7 października 2018

Katarzyna Michalak "Czarny Książę"




Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2014
Liczba stron: 284
Seria: z tulipanem












'Seria z tulipanem' pojawiła się na polskim rynku wydawniczym, by pokazać, iż polskie pisarki potrafią pisać z pazurem i nasyconymi erotyzmem tekstami poruszać czytelniczki. Dlatego po naprawdę długim czasie od poprzedniej 'tulipanowej' pozycji, sięgnęłam po kolejny tytuł - "Czarnego Księcia" Katarzyny Michalak. Czy będzie równie sensacyjny i ciekawy jak "Mistrz" tej autorki?

Miasto, XIX wiek
Osiemnastoletnia Konstancja Lubowiecka została służącą u swej ciotki - Klary Gott, by spłacić długi ojca. Dziewczyna nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, jakie plany ma wobec niej ciotka. Ale to właśnie dzięki ślicznej bratanicy kobieta zamierza powrócić na salony. Znów poczuć się jak ważna persona w towarzystwie. Dlatego inwestuje w garderobę Konstancji i prowadza do Hotelu Europejskiego - gniazda rozpusty i hazardu. Tam, zgodnie z planem Klary, bratanica wpada w oko mężczyznom... Szczytem marzeń jest fakt, że zwraca na nią uwagę sam Czarny Książę - Maksymilian Romanow - bogaty, przystojny i niebezpieczny właściciel połowy Miasta. Czy zwany koneserem kobiecego ciała Maks zostawi sobie Konstancję na dłużej czy tylko się nią zabawi?

W tym samym czasie, gdy Klara obmyśla swoje plany, Konstancja roztacza swój czar a Maks oddaje igraszkom w domku w lesie, Miastem wstrząsają kolejne zbrodnie. Od pchnięcia lancetem giną kolejne kobiety a prowadzący śledztwo inspektor Paul de Bries jest bezradny, gdyż nie ma żadnych śladów czy tropów. Nikt nie może czuć się bezpieczny. Ale czy na pewno? Kto i dlaczego morduje? Cóż za nietypowy obrót spraw...

Nie jest to książka, przy której oczy błyszczą z przejęcia, serce łomoce a policzki pieką, gdyż sceny erotyczne nie porywają. Brawa należą się zaś za zmylenie czytelnika, który z całych sił starał się znaleźć mordercę i wcale łatwo nie było. Oskarżenia rzucane na różnych bohaterów długo nie mogły mnie utwierdzić w przekonaniu, gdzie szukać. Tym bardziej, że wciąż nie mogłam zrozumieć motywu...

Michalak przemyciła w fabule motyw zakochanych, którzy nie mogą być razem, zdradę, męskie potrzeby zaspokojenia niezależnie od uczuć drugiej strony czy frustrację z powodu bezsilności. Jest kobieca solidarność, ale i nienawiść. Wieloletnia męska przyjaźń wystawiona na próbę. Kilka zaskoczeń na czytelnika czeka, zwłaszcza jeśli chodzi o scenę o północy, przy spalonym młynie...

Jedyne czego nie lubię, to polecajki, które nie mają nic wspólnego z treścią. Po obecnej na tej okładce (z tyłu) widać wyraźnie, że jego autorka nie czytała treści przed napisaniem tekstu (albo chciała tylko polukrować) - przykre... Jestem tym rozczarowana, bo nie jest to tak pasjonująca lektura!


Podsumowując - "Czarny Książę" to historia kryminalna z nutką erotyki, przepełniona wątkiem oczyszczenia i odkupienia win a także pojęciem niewinności. Jest to opowieść o 'brudnym dotyku', który może popchnąć do niesamowitych czynów, o hazardzie, alkoholu, przewrotności oraz uczuciach. Szału nie ma, ale dla ciekawej ścieżki poszukiwania mordercy warto poświęcić wieczór.




Książka przeczytana w ramach wrześniowych wyzwań: Grunt to okładka, Pod hasłem, Mini Czelendż 3, 52 książki

sobota, 6 października 2018

Scarlett Cole "Rozdarte serce"




Tytuł oryginalny: The Fractured Heart
Tłumaczenie: Anna Lisowska
Wydawnictwo: Akurat
Data wydania: czerwiec 2018
Liczba stron: 352
Seria: Tatuaże / Second Circle Tattoos  tom 2










Pierwszy tom serii Tatuaże bardzo mi się podobał, choć osobiście nie posiadam żadnego tatuażu, ale autorka pokazała, że ma potencjał i postanowiłam sprawdzić czy w kolejnej części znów go wykorzystała. Przypomnę jedynie, że w "Najtwardszej stali" poznaliśmy historię Harper i Trenta. Teraz czas na przyjaciół tej dwójki...

...a są oni jak ogień i woda, jednak obiecali zorganizowanie przyjęcia zaręczynowego dla Harper oraz Trenta i będą starali się zrobić wszystko, by było pięknie. Tylko, że już samo rozumienie tego pojęcia jest totalnie różne dla każdego z nich. Czy Drea i Brody dojdą do porozumienia? Czy odłożą na bok przepychanki i stworzą fajną imprezę? A czy fakt, że między nimi zaczęło iskrzyć pomoże czy przeszkodzi im w relacjach? Czy dadzą szansę uczuciom, skoro wyraźnie twierdzą, że nie zamierzają się angażować w związek?

Andrea, zwana Dreą ma dwadzieścia siedem lat, pracuje i przyjaźni się z Harper, zaś po pracy biegnie do domu, gdzie czeka na nią chora matka. Rosa ma chore płuca, co wcale nie przeszkadza jej krzyczeć na córkę, nie docenia tego, że dziewczyna pracuje ponad siły, by na wszystko wystarczyło pieniędzy. Od siedemnastego roku życia dba o siebie i matkę, musi walczyć o siły i przetrwanie każdego dnia. Jednak podczas jednej ze zmian w kawiarni pojawia się samotna kobieta, która ma zmienić życie Drei w koszmar, gdyż w ślad za nią ruszają 'typy spod ciemnej gwiazdy'. Zabierają Drei prawo jazdy, straszą, szukają czegoś, co podobno miała przy sobie tamta kobieta... Czy dziewczyna zgłosi sprawę policji? Czy zaufa Brody'emu i opowie co ją spotkało?

Brody 'Cujo' Matthews jest współpracownikiem i przyjacielem Trenta. Każdy z nich uciekł w świat tatuażu przed problemami przeszłości. Cujo stara się odnaleźć w świecie igieł i historii przedstawianych na ciele, co ma zgłuszyć jego ból spowodowany opuszczeniem przez matkę. Miał osiem lat, gdy zniknęła z życia rodziny na dwadzieścia pięć lat. Zostawiła męża i trzech synów... Czy znajdą na to jakieś logiczne wyjaśnienie?

W powieści widać wyraźnie kilka płaszczyzn, na które zwróciła uwagę autorka. Na pierwszym planie są miłość i przyjaźń. Długotrwała przyjaźń, wsparcie, niesienie pomocy zawsze i wszędzie, ale z drugiej strony rodząca się miłość, czy też ta druga, trwająca i tylko podsycana. Jak bardzo są ważne w życiu człowieka...
Gdzie miłość i iskrzenie tam pojawia się też erotyzm, z którym Scarlett cole potrafi sobie świetnie radzić, gdyż z wyjątkiem kilku niezbyt udanych, bo wulgarnych określeń części ciała, sceny są zróżnicowane, na słodko i na ostro. Każdy odnajdzie coś, co sprawi iż policzki zapłoną.

Bardzo ciekawym wątkiem jest ten sensacyjno-kryminalny, w który wplątała się Drea. Długo nie wiadomo o co chodzi, gdzie szukać zaginionej kobiety, której zniknięciem przejęła się Andrea, co zawiera pendrive, kim są ludzie grożący dziewczynie... Choć mam wrażenie, że w którymś momencie Cole delikatnie straciła kontrolę nad tym wątkiem i czegoś mi zabrakło, coś jest nadnaturalnie skomplikowane, coś innego zbyt proste, ale nie zmienia to faktu, że dobrze się bawiłam podczas lektury. Nie jest to tom lepszy od pierwszego, no może troszeczkę, bo przecież lubię sprawy kryminalne, ale mam nadzieję, że autorka nie obniży znacząco lotów przygotowując kolejny tom z cyklu Tatuaże.
Nie mogę się go doczekać, gdyż mam pewne przypuszczenia kim jest Snake i chciałabym to już móc zweryfikować :)

Autorka pokazała nam jak trudne jest podejmowanie właściwych decyzji, jak bardzo życie przypomina łamigłówkę czy puzzle. Zwróciła uwagę na fakt, że każdy powinien mieć jakieś hobby, w którym można się zatracić, choćby na chwilę, by nie myśleć o tym co złe, przykre, smutne. Potrzebujemy nie tylko drugiego człowieka, ale też wytchnienia w ciszy.


Podsumowując - "Rozdarte serce" to powieść o utracie bliskiej osoby, która odeszła na chwilę lub na zawsze; odwracalnie lub nie... Historia o przyjaźni, miłości i wsparciu w trudnych chwilach; o zdobywaniu zaufania, pustce w sercu, niełatwych wspomnieniach i pożądaniu. Jest to książka o obietnicach, ochronie środowiska, powrotach i wybaczeniu. Możecie śmiało dać jej szansę na 'minutkę' zapomnienia. Polecam



"Najtwardsza stal"
"Rozdarte serce"



Książka przeczytana w ramach sierpniowych wyzwań: Pod hasłem, 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję

piątek, 5 października 2018

Ewa Zdunek "Lekarstwo na żal"






Autor: Ewa Zdunek
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: wrzesień 2018
Liczba stron: 464









"Mediatorka" zasiała ziarno i pomimo wielu irracjonalnych zachowań bohaterów, czekałam na kontynuację losów Marty, by zebrać plon. Bardzo chciałam poznać tajemnice bohaterów, przekonać się co jest prawdą w relacjach rodzinnych mediatorki. I dlaczego miała tak małe szanse, by sama uporządkować swoje życie.

Po stresującym czasie, jakim było dla Marty porwanie dzieci i próby ich odzyskania, kobieta ma szansę odzyskać siły i równowagę psychiczną na... Sycylii, gdzie matka wykupiła jej krótki pobyt. Były mąż Marty siedzi w więzieniu, matka nieco odpuściła, więc teoretycznie można oddać się relaksowi... Jednak tuż przed wylotem do Marty dzwoni kobieta, podająca się za... prawdziwą matkę! A miało być tak pięknie... Wydawało jej się, że list od tej, która ją wychowała wszystko wyjaśnił... Dodatkowo okazuje się, że ojciec jest bardzo chory i wymaga operacji.

Jednak, namawiana przez rodzinę i przyjaciół pozostawia dzieci u ich babci i leci na spotkanie z sycylijską mafią, bardzo ciekawą grupą turystów, rewidentem z fobiami oraz wściekłym na świat rezydentem. Nie dla wszystkich był to czas beztroskiego urlopu (mam wręcz wrażenie, że dla nikogo), gdyż niektórzy zadawali idiotyczne pytania albo myśleli tylko o jedzeniu czy zakupach. Kłopoty lawinowo spadały na Martę - sycylijskie i polskie.

Po powrocie czekają na nią stęsknione córki, problemy w przedszkolu oraz ze zdrowiem współpracownicy - Betki, pogorszenie u ojca, kilka ciekawych mediacji oraz nalegająca na kontakt biologiczna matka. Zewsząd nadciągają prośby, pragnienia i wymagania innych względem niej. Ściąga z nich stres, problemy a ze swoimi musi radzić sobie sama, nie wiedząc nawet kim jest naprawdę.

"Każdy ma jakiś żal, który chce zaleczyć." *

Co mi się podobało w tej powieści? Możliwość zwiedzenia Sycylii, choćby poprzez karty książki, wszystko zostało opisane bardzo dokładnie i obrazowo. Niezmiernie prawdziwie autorka oddała życie przedszkolne Laury i Basi - konieczność angażowania się rodziców, pretensje nauczycieli, bale, zachowanie dzieci, wszy, owsiki i inne szkarlatyny, a także brzydkie słowa jakie dzieci przynoszą do i z przedszkola.
Dużym plusem są przedstawione mediacje - zawiłość spraw, konieczność dotarcia do zróżnicowanych klientów, poznanie ich problemów i takie poprowadzenie mediacji, by to oni byli autorami najlepszych rozwiązań. Liczy się pomysłowość, cierpliwość i plastyczność mediatora, choć czasami możne mieć dosyć kłócących się stron. Z zainteresowaniem śledziłam prowadzone przez Martę sprawy, intrygowało mnie jak się potoczą losy osób, szukających u niej pomocy.

Teraz czas na minusy książki, bo niestety takowych pominąć nie mogę dla obiektywnej oceny. Dla mnie cały wyjazd Marty na Sycylię był zbyt rozbudowany. Miałam wrażenie, że może pojawiające się tam osoby, będą miały większy wpływ na jej życie w późniejszym czasie, ale ich pojawianie się było tylko epizodyczne. Za to akcja sycylijska była wyraźnie skierowana na sensację, zbyt rozbudowana a już przytoczenie tak dużej liczby sms-ów, których treść nie miała żadnego znaczenia (albo tak małe, że wystarczyłyby dwa lub trzy) uważam za zbędne. Spokojnie można było akcję innej książki usytuować na Sycylii a Marcie pozwolić w krótszej lekturze działać w Polsce.
Chwilami zachowanie bohaterów było irracjonalne i irytujące. Bo jak na przykład matka może zapomnieć o prezentach dla dzieci po pobycie na Sycylii? Jak można nie odwiedzić ojca w szpitalu, mimo iż się tam jest a zaraz potem polecieć do innego, zobaczyć się z przyjaciółką?
Pewne sytuacje były wymuszone, nierealne, poplątane i nie do końca spójne a czasami wręcz niemożliwe.

"Przypadkowe grono osób, zupełnie sobie nieznanych. Teoretycznie łączy nas wspólny cel, ale w praktyce każdy oczekiwał czegoś innego." **

Jeśli chodzi o mój ulubiony element powieści, czyli tajemnice to część udało mi się odgadnąć przed czasem, niektóre mnie zaskoczyły, ale ogólnie w tej kwestii na plus.
Autorka zwraca uwagę czytelnika na to, że dzieci są naszym najważniejszym celem w życiu, o szczerych i prawdziwych przyjaciół trzeba dbać a kobieta powinna dbać o siebie dla.... SIEBIE! 


Podsumowując - "Lekarstwo na żal" to historia, w której znajdziemy ból, żal i łzy. Ludzie będą się mścili, brali na litość, kłamstwa czy ładne oczy. Mafia sycylijska dostarczy nieco odmiennych od mediacyjnych emocji a losy bohaterów poplączą się jak włóczka w łapkach kota. W powieści nie brakuje zaskoczeń, absurdów i dziwnych zbiegów okoliczności a niejeden dorosły zachowuje się jak dzieciak. Nie można nazwać tej książki standardową...



* E. Zdunek, "Lekarstwo na żal", W.A.B., Warszawa 2018, s. 106
** Tamże, s. 162



"Mediatorka"
"Lekarstwo na żal"



Książka przeczytana w ramach wyzwań: Grunt to okładka, Pod hasłem, 52 książki




Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


środa, 3 października 2018

Wrzesień porządnym stosem stoi - stosikowo

Wrzesień sypnął książkami, czasami zupełnie niespodziewanie :)

Tym razem nie będę zanudzać Was wstępem - chętnie poczytam Wasze komentarze - które z tych tytułów czytaliście, na co macie ochotę :)








Dziś grafika w postaci jednego porządnego stosiska :) W jego przygotowaniu pomagała córa - szczęście w jej oczach, kiedy czytałam z listy tytuł a ona szukała go na półkach - ogromne :)




Od dołu:
  1. trylogia C.J. Roberts - od IV Strony
  2. "Krótka historia sztuki"- od Alma-Press, przesłana do mnie pomyłkowo, bo miałam dostać inną... na sztuce się nie znam
  3. "5" - od Edipresse Książki
  4. "Najszczęśliwsza" - zakup własny przed spotkaniem autorskim - recenzja
  5. "Martwa natura" - od Poradni K
  6. "Zabójczy mróz" - jw.
  7. "Zanim zniknę" - od Liry - recenzja
  8. "Karminowe serce" - od Między słowami - recenzja
  9. "Zula i tajemnica Arlety Makaron" - od Naszej Księgarni - recenzja
  10. "Zula i magiczne obrazy" - jw. 
  11. "Jeszcze więcej nieboszczyków" - jw.
  12. "Szczęście za horyzontem" - od Edipresse Książki
  13. "Nie ma jak u mamy" - od Filii
  14. "Dlatego od ciebie odeszłam" - od IV Strony
  15. "Lekarstwo na żal" - od W.A.B.
  16. "Mąż na niby" - od Pascala
  17. "Powiedz panno, gdzie ty śpisz" - wymiana w Filii nr 7
  18. "Zastrzyk śmierci" - jw.
  19. "Zapisane w chmurze" - od Książnicy

poniedziałek, 1 października 2018

Podsumowanie września i hasło na październik 2018 - Pod hasłem

Czy październik będzie pysznił się barwami jesieni?
Czy spadnie w tym miesiącu śnieg, jak twierdzą niektórzy? Oby jeszcze nie...
Ale ja zadbałam, by było nam kolorowo :)

Nie będę biadolić nad upływającym czasem, bowiem robiąc podsumowanie oglądam finał siatkówki :)

Życzę Wam miłego października i mam nadzieję, że do zobaczenia na Targach Książki w Krakowie :) Kto będzie?

Do końca roku już tylko kwartał, dlatego lada chwila w lewym pasku pojawią się ankiety - bardzo proszę zdecydujcie, czy chcecie w przyszłym roku kolejne edycje Mini Czelendż i Pod hasłem :)





NOWY zapis zgłaszania książek! 
"tytuł" autor             [dajemy "" zawsze, niezależnie od tego czy dajemy link czy nie]
link
bez myślników - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :)



Zapraszam na kilka słów podsumowania września, kiedy hasła były dwa (do wyboru) - wybór odmienny od sierpnia





Wyzwanie ukończyło: 14 osób. Przeczytaliśmy w sumie 47 książek






Statystycznie:
  • lit. polska - 30; lit. zagraniczna - 17
  • na najwyższym stopniu podium stoi ejotek - przeczytałam 8 pasujących książek :)
  • drugie miejsce zajęła Paulina Sarnecka - 6 pozycji - gratulacje :)



HASŁO NR 1 - Tytuł tytułowi początkiem

Sylwia
1. "Dygot" Jakub Małecki
2. "Tęcza nad jeziorem" Monika Kołosowska

Monika Piotrowska-Wegner
1. "Słuchaj swojego serca" Kasie West
2. "Alyssa i czary" A.G. Howard

Ela Noga Sonrisa
1. "Dwanaście niedokończonych snów" Natasza Socha
2. "Warkocz" Laetitia Colombani
3. "Zupa z ryby fugu" Monika Szwaja
4. "Urobieni. Reportaże o pracy" Marek Szymaniak

Paulina Sarnecka
1. "Moda i sukces" Lynn Messina
2. "Szklana wyspa" Nora Roberts
3. "Adios muchachos" Daniel Chavarria
4. "Sen śmiertelników" Maxime Chattame
5. "Wróć jeśli pamiętasz" Gayle Forman
6. "Zatoka westchnień" Nora Roberts

martucha180
1. „Płynąc ku przeznaczeniu” Weronika Tomala
2. „Umysł w ogniu” Susannah Cahalan

Badylarka Domatorka
1. "Zaklinaczka książek" Markus Zusak
2. "Kobiety z Grodzkiej. Weronika" Lucyna Olejniczak
3. "Arbuzowy sezon" Liliana Fabisińska
4. "Nie opuszczaj mnie" Kazuo Ishiguro





HASŁO NR 2 - Ważne jest, jak się kończy...


pasjonatka książek
1. "Lato utkane z marzeń" Gabriela Gargaś
2. "Antykwariat spełnionych marzeń" Dorota Gąsiorowska

3. "Szczęście za horyzontem" Krystyna Mirek
4. "Ucieczka przed życiem" Ewa Bauer


Aine
1. "Wiedźmy na gigancie" Małgorzata J. Kursa
2. "Ekspedycja Tappiego w Wielkie Nieznane" Marcin Mortka

Marjory
1. "Bez litości" Lisa Jackson
2. "Zbrojni" Terry Pratchett

Monika Wilczyńska
1. "Pensjonat Leśna Ostoja" Joanna Tekieli
2. "Promyk słońca" Katarzyna Michalak

3. "Kropla nadziei" Katarzyna Michalak
4. "Jedwabne rękawiczki" Renata Kosin 




KOŁO RATUNKOWE

Daria Skiba
1. "Clarissa" Jack Lauriger

Zuzanna K.
1. "Owoc Granatu. Dziewczęta wygnane" Maria Paszyńska
2. "Druga szansa" Katarzyna Berenika Miszczuk

Maria Kasperczak
1. "Nie zawracaj" Tiffany Snow
2. "Zwróć się do mnie" Tiffany Snow
3. "Kręgi" Zbigniew Zborowski
4. "Marokańskie słońce" Adriana Rak






Na moje lektury złożyły się - Wariant 2:
  1. "Pensjonat Leśna Ostoja" Joanna Tekieli
  2. "Myśl do przytulania" Anna Szczęsna
  3. "Nie licząc kota..." Kasia Bulicz-Kasprzak
  4. "Najszczęśliwsza" Max Czornyj
  5. "Wierność jest trudna" Agata Przybyłek
  6. "Zanim zniknę" Anna Dąbrowska
  7. "Czarny książę" Katarzyna Michalak
  8. "Ja chyba zwariuję" Agata Przybyłek

........

Wszystkim, którzy czytali książki według podanego w ubiegłym miesiącu hasła - dziękuję. Czekam oczywiście na linki do książek, które nie doczekały się jeszcze opinii. Gdyby były jakieś braki lub błędy proszę o komentarz w tej sprawie.


Zapis zgłaszania książek:
"tytuł" autor             [dajemy "" zawsze, niezależnie od tego czy dajemy link czy nie]
link
bez myślników - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :)



Zapraszam serdecznie nowe osoby do przyłączenia się do nas. Udział w każdym miesiącu nie jest obowiązkowy.  Choć będę motywować, ale o tym w regulaminie :)




ZASADY WYZWANIA:

  • start wyzwania (1 edycja): 1 stycznia 2013r.; termin zakończenia 6 edycji: 31 grudnia 2018r.
  • w wyzwaniu może wziąć udział każda osoba, niekoniecznie posiadająca bloga
  • do wyzwania można przystąpić w dowolnym momencie
  • wyzwanie z każdym nowym HASŁEM trwa miesiąc kalendarzowy i liczą się książki przeczytane dokładnie w miesiącu trwania hasła
  • wyzwanie polega na przeczytaniu przynajmniej JEDNEJ, dowolnej książki miesięcznie, która będzie zgodna z podanym przeze mnie HASŁEM
  • na swoim blogu zamieszczamy recenzję przeczytanej książki, lub chociaż krótką notatkę, a pod tym postem podajemy link do niej. Na dole recenzji proszę o umieszczenie informacji, że książka została przeczytana w ramach tego wyzwania. Można też zamieścić baner czy etykietę.
  • Osoby, które nie posiadają bloga, zostawiają w komentarzu informację co przeczytały lub mogą przesłać do mnie recenzję to opublikuję na moim blogu wraz z podpisem autora (nie jest to konieczne, tylko gdyby ktoś miał ochotę)
  • Za miesiąc zamieszczę podsumowanie z Waszymi osiągnięciami czytelniczymi oraz podam nowe HASŁO.
  • Na początku każdego kwartału oprócz hasła, pojawi się kwartalne koło ratunkowe. Jest to hasło, które będzie obowiązywało przez 3 miesiące - w tym czasie można skorzystać z niego 1 raz (czyli w jednym, z trzech miesięcy kwartału) - w sytuacji, gdy normalne hasło nie do końca Wam odpowiada (wtedy kiedy go wybierzesz, czytasz tylko wg koła ratunkowego, nie mieszamy z normalnym hasłem). Ryzyko jest oczywiście takie, że nie wiecie co pojawi się kolejnych miesiącach...
  • Do 2016r. wśród uczestników losowałam nagrodę książkową. Od 2017 są to DWA losowania! Pierwsze - wśród osób, które będą miały frekwencję 100% (w każdym miesiącu czytały wg Pod hasłem). Drugie - wśród trzech osób, które przeczytają najwięcej książek w 2018 roku - również rozlosuję książkę.
  • By drugie losowanie było bardziej sprawiedliwe zaliczam tylko i wyłącznie książki powyżej 160 stron
  • By uniknąć zgłoszeń, które czasem budzą wątpliwości - nie zaliczam: słowników, książek z przepisami, literatury typowo podróżniczej, albumów (ogólnie książek, gdzie królują fotografie), książeczek z zadaniami, łamigłówek, kolorowanek i pozycji typowo obrazkowych. Komiksy zaliczę, jeśli będą miały naprawdę sporo tekstu (foto zawartości należy wtedy wysłać na maila).



Hasło na październik:






Kwartalne koło ratunkowe [wrzesień-listopad]:
kobieta bez twarzy




Wyjaśnienie hasła

Ciekawa jestem OOOOOgromnie czy po samym zdjęciu domyślacie się na czym polega hasło w październiku :)


Tym razem zwracamy uwagę na coś, czego jeszcze w Pod hasłem nie było - grzbiety! Liczyć się będą dla nas grzbiety tych pozycji, które ułożą się w kolory tęczy :) Będzie łatwo szukać na półkach :)


TĘCZA: czerwień, pomarańcz, żółć, zieleń, błękit, fiolet 

Niech te tęcze ubarwią nam październik :D


Minimum do zaliczenia: dwa sąsiadujące ze sobą kolory (mogą być ze środka)
Po przeczytaniu jednej, kompletnej 6-kolorowej tęczy, można tworzyć kolejną (ale zasada o minimum 2 sąsiadujących kolorach nadal obowiązuje w przypadku rozpoczynania każdej kolejnej tęczy).

Jeśli chodzi o kolory to np. w przypadku nazwy 'błękit' - zaliczę różne odcienie niebieskiego, byle nie był to naprawdę ciemny granat.
To samo w przypadku innych kolorów - zaliczam odcienie, ale bez przeginania :)

Powierzchnia grzbietu - przynajmniej 2/3 grzbietu musi zajmować wymagany kolor np. na moim zdjęciu - czerwony i zielony zajmują większość powierzchni - widać to wyraźnie.


Książki proszę zgłaszać tak (wg kolorów w kolejności):
Tytuł, autor - kolor



P.S. Grzbiety ciężko mi zweryfikować jeśli nie mam danej książki w domu, dlatego chętnie przyjmę fotki Waszych tęcz, fragmentów tęcz, bądź pojedynczo przesłanych grzbietów czytanych książek. To samo dotyczy audio- czy e-booków - nie mam ich jak zweryfikować... Można pisać w komentarzach tytuły książek, których grzbietów potrzebujecie - może mam taką książkę a może ktoś inny ma i pomoże.
Mój mail znajdziecie w prawym pasku bocznym -> 'O mnie'
Jeśli prześlecie mi całość grzbietów na koniec miesiąca i zgodzicie się to wstawię fotki do posta :) Będzie kolorowo



Wyjaśnienie koła ratunkowego
Ratunkiem w tym kwartale są okładki, na których widnieje kobieta - patrząc na postać nie może być wątpliwości. Jednak nie może być widoczna jej twarz, czyli zaliczam postać od tyłu, twarz zasłonięta włosami, dłońmi; wtulona w kogoś itp.
Przed przeczytaniem można zweryfikować :)
Przypominam, że w trakcie trwania kwartału koło ratunkowe można wybrać tylko raz.




Zapis zgłaszania książek:
"tytuł" autor             [dajemy "" zawsze, niezależnie od tego czy dajemy link czy nie]
link
bez myślników - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :)


POWODZENIA! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...