Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michalak Katarzyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michalak Katarzyna. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 stycznia 2022

Katarzyna Michalak "Panna z Bajki"


 
 
 
 
Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Znak Jednym Słowem
Data wydania: 29 września 2021
Liczba stron: 320
 
 
 
 
 
 
Katarzyna Michalak - pisarka, którą pokochało wiele Polek, choć licznym gronem byli też hejterzy. Jej książki sprzedawały się jak świeże bułeczki a tu nagle autorka zniknęła... Przez dłuższy czas nie pojawiła się nowa książka. Zresztą i ja nic michalakowego nie czytałam...  Czy "Panna z Bajki" to ciekawa historia?



Autorka zaczęła od przerwanego ślubu, gdy w drzwiach kościoła stanął przystojniak i obwieścił, że zna powody, dla których małżeństwo nie może być zawarte... Byłam bardzo ciekawa co będzie dalej, co się wydarzy, po czym okazało się, że... "cięcie"! Bo to tylko kolejny odcinek serialu...
 
Nagłe wejście Olgierda zepsuło scenariusz i spowodowało całą lawinę wydarzeń w życiu wielu osób. Scenarzysta odszedł, asystentka reżysera - Magda - choć ma dzień wolny, ma znaleźć "na wczoraj" nowego scenarzystę i tylko sam Igor Orłow, reżyser, jest z tej sytuacji zadowolony. Dlaczego? Tego nie zdradzę, zwłaszcza, że nie w każdym względzie będzie mu do śmiechu, bowiem zostanie wkręcony w randkę w ciemno!

Hania Ruczaj uciekła z Warszawy do domku letniskowego ojca, który wyremontowała i nazwała Bajką. To właśnie tam pisze scenariusze, które potem czyta wraz z przyjaciółkami Magdą i Lenką.
To właśnie tam leczy złamane serce i próbuje zrozumieć to, co wydarzyło się dwa lata wcześniej.
To właśnie tam, tęskni za utraconymi marzeniami zostania primabaleriną.
 
Bardzo przeszkadza jej samotność, więc przyjaciółki rejestrują ją na portalu randkowym i próbują znaleźć idealnego kandydata. I tutaj mogę uprzedzić Wasze pytanie - nie, nie umówi się z reżyserem, kombinujcie dalej :)
Drugie marzenie Hani też ma szansę się ziścić dzięki przyjaciółkom, czyli realizacja scenariusza filmowego...
 
 
"Panna z Bajki" to taka trochę bajka. Są piękne bohaterki, myślący tylko o sprawach cielesnych mężczyźni, są marzenia, niespełnione miłości, jedni ranią drugich a drudzy kolejnych. Są zdrady, jest utrata bliskiej osoby, matka zostawiająca swoje dziecko, kłamstwa, nieporozumienia a na koniec trochę happy endów. 
 
Co może się wydarzyć kiedy w jednej książce spotka się dwóch reżyserów, scenarzystka, księgowy, zwariowane przyjaciółki, aktor prosto z Ameryki oraz ktoś z przeszłości, kto ponownie zamiesza w życiu i sercu jednej z postaci? Jaka jest prawda o wydarzeniach sprzed dwóch lat? Co się wtedy stało i dlaczego? Czy warto dać drugą szansę?

Powieść jest pomieszaniem romantycznej strony autorki z nutką sensacyjną, bowiem tragedii i demonów przeszłości a co za tym idzie lejących się łez nie brakuje. W każdym razie dzieje się, choć chwilami przeskakiwanie w czasie dwa dni wcześniej czy później nieco mnie zagubiło.
 
Autorka pokazała czytelnikom jak łatwo jest zniszczyć czyjeś życie. Odejściem, kłamstwem, brakiem zaufania. Opisując zaś świat filmu dała do zrozumienia, że to nie tylko obrazy jakie możemy obejrzeć na szklanym ekranie, ale aktorzy, scenarzyści, wizażyści i całe rzesze ludzi, którzy go tworzą. Z krwi i kości, ze swoimi pragnieniami i stresem, który trzeba jakoś rozładować... Czy każdy zdradza na planie filmowym, choćby nie wiem jak kochał? Czy drugie połówki będą to w stanie zaakceptować?
 
 
Podsumowując - "Panna z Bajki" to lekka, odrobinę romantyczna historia o spełnianiu marzeń i miłości, która czeka gdzieś obok, trzeba tylko wyciągnąć dłoń. Tylko czy wymarzonego księcia tak łatwo złapać za rękę? Jest to opowieść pozornie banalna, ale niesie ładunek emocji, które chwilami wywołują uśmiech, chwilami zaciskanie pięści ze złości a czasem też łzę wzruszenia. Jest ból odrzucenia, rozstania i powroty - czasem świat rozbłyska milionem barw a czasem ochlapie błotem... Na pocieszenie jest humor Magdy i jej marzenie, by mieć świnkę morską! Polecam na odprężenie w weekend
 
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki
 
 
 
 
Za książkę dziękuję
 


 

poniedziałek, 21 czerwca 2021

Katarzyna Michalak "Gra o Ferrin"

 
 
 
Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2010
Liczba stron: 424
Seria: Kroniki Ferrinu  tom 1
 
 
 
 
 
Przeczytałam ponad dwadzieścia książek Katarzyny Michalak, które podobały mi się w różnym stopniu. 
Jednak pierwszy tom serii 'Kroniki Ferrinu', jako jedyny zresztą z tego cyklu, stał od dawna na półce - to fantastyka, której nie lubię. Postanowiłam wreszcie przeczytać i podjąć decyzję czy to moja bajka...

Karolina jest lekarzem anestezjologiem i jeździ karetką pogotowia. Tamtego dnia dostała wezwanie do dziewczyny, która chcąc popełnić samobójstwo skoczyła z okna na piątym piętrze... Lekarka rozpoznaje w niej Kamilę - siostrę bliźniaczkę, która mimo podjętej reanimacji, umiera.

By odreagować bezsilność, ból, zmęczenie, arogancję ordynatora a także wizytę Łukasza, który informuje ją o odejściu ciotki Maryli w nieznane jednocześnie się oświadczając (a ona traktowała go jak brata!) Karolina postanawia przenieść się do Ferrinu - świata, o którym marzyła od dziecka. Jest to możliwe dzięki prezentowi od ciotki, temu co zawierał...

Trafiając do Lasu Tysiąca w Ferrinie, Anaela (nowe imię Karoliny) przebudzona na mchu nie wie, że znalazła się w środku wojny. Jako Pierwsza z Przepowiedni staje się przedmiotem walki między dobrem a złem. Każdy z trzech władców (Eleuzis dell’Soll, Sellinaris WeddSa’ard i Berenika de Sanctis) chce wykorzystać Anaelę do własnych celów, każdy chce wygrać wojnę. Komu się to uda? Z kim będzie walczyć Anaela? Co odkryje? Jaką rolę odegra miłość do największego wroga?
 
 
Gdyby ta książka rozwijała się dalej oparta na wątku nie do końca jasnych relacji bliźniaczek Karoliny i Kamili, udziale Łukasza w życiu lekarki i ciotki Maryli, która przekazała jej tajemniczy prezent czy pobytu w domu dziecka to prawdopodobnie pochłaniałabym ją w zawrotnym tempie. Niestety, zbyt szybko pojawił się fantastyczny świat Ferrinu, który mnie zanudził na maksa. I chyba nie dlatego, że nie lubię tego gatunku, było zwyczajnie bezbarwnie i męcząco. Ciężko polubić któregoś bohatera choć jest ich naprawdę mnóstwo, wciąż kogoś porywają, uśmiercają a na osłodę jest tylko jednorożec!


Podsumowując - "Gra o Ferrin" to pozycja dla tych, którzy lubią fantastykę i ja wtedy polecam lekturę wszystkich tomów serii, zapewne jest szansa że będą się dobrze bawić. Jeśli choć część akcji powróciła z Ferrinu na Ziemię to ja poproszę informację czy poruszony został któryś z wątków, o których wspominałam wcześniej (że tak ukierunkowana powieść miałaby szansę mi się podobać). Moja bajka to nie jest, podziękuję...


 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło, 52 książki
 

poniedziałek, 31 maja 2021

Katarzyna Michalak "Amelia"

 
 
 
Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2015
Liczba stron: 360
kontynuacja "Kawiarenki Pod Różą" podobno, o czym dowiedziałam się po lekturze :D
 
 
 
 
 
Kupiona dawno temu, bo bardzo miałam na nią ochotę, jednak wciąż - mimo różnych założeń - nie mogłam jakoś wcisnąć jej w grafik. A szkoda, bo to świetny relaks, lekka i przyjemna bajka.
 
 
Jest maj. W miasteczku Zabajka koło Tucholi w jednej z kamieniczek przy rynku budzi się Amelia. Choć tak naprawdę nie jest pewna czy to jej prawdziwe imię. Dom dostała od tajemniczego T. o czym dowiedziała się z listu. Jest zagubiona, nic nie pamięta, bowiem doznała urazu głowy i ma amnezję.
 
Wśród sosnowych lasów i jezior dziewczyna odnajduje prawdziwą przyjaźń, stawia czoło przeciwnościom losu, stara się przypomnieć sobie kim jest, ale musi się zmierzyć się też z zagadkową przeszłością. Jedyne co jej pamięć zachowała to przepisy na słodkości, z czego bohaterka skrzętnie korzysta.
Czy uda jej się odzyskać pamięć? Czy dowie się kim jest T.? A kto przyczynił się do jej wypadku? Co zdarzyło się tamtej nocy?
  

Amelia jest jak wróżka z bajek. Kocha świat i życie, jest pozytywnie do niego nastawiona, ma dobre serce, jest pogodna i spontaniczna. Mówi o sobie, że jest drimerką - spełnia swoje i innych marzenia jednocześnie nie poddając się z byle powodu.
Szkoda że wśród nas nie ma więcej takich ludzi...


"Amelia" to nie tylko problemy głównej bohaterki z pamięcią, ale też traumatyczna przeszłość innych postaci, która ogromnie wpływa na ich teraźniejszość. Choć można przypuszczać, że wiele wątków skończy się dobrze, to jednak nie mamy pewności które i co dla kogo będzie można określić mianem pozytywu.

W małym miasteczku kryją się małe tajemnice, później wkracza Amelia, za nią wielki świat i życie spokojnej prowincji nieco się zmienia... Fajna ta bajka, choć nie zawsze realna, zbyt wiele w niej zbiegów okoliczności, przypadków a na koniec nieco dramatyzmu, ale odpoczęłam podczas lektury.


Podsumowując - "Amelia" to historia o zagubionych wspomnieniach albo tych najtrudniejszych, o nadziei, wyrzutach sumienia, wdzięczności, dobrym sercu, misjach humanitarnych, prawdzie, przyjaźni i miłości. Opowieść o tym, że trzeba się odważyć na pierwszy krok a najważniejsze w życiu jest nie miejsce, ale ludzie. Przyjemna, lekka, do śmiechu i do łez książka, która zawiera wiele prawd o człowieku.
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło, Pod hasłem, 52 książki

środa, 23 stycznia 2019

Katarzyna Michalak "Ścigany"







Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Między słowami //Znak
Data wydania: 5 wrzesień 2018
Liczba stron: 320









Katarzyna Michalak to pisarka jednocześnie uwielbiana i krytykowana, zatem mogę śmiało napisać że ma tylu samo zwolenników co przeciwników (choć to stwierdzenie nie jest poparte żadnymi badaniami!). Przeczytałam naprawdę mnóstwo książek Michalak - jeśli dobrze liczę to dwadzieścia sześć - i czasami jestem bardziej zadowolona, innym razem mniej. Ale widocznie moje życie płynie według takiego scenariusza, że książki Kasi raczej mnie przekonują. Owszem, zdarzają się w nich takie sceny, do których realności można się przyczepić. Zdarzają momenty zbyt bardzo idealne, zbyt mocno przesadzone i tak dalej... Ale nie będę się nad tym zastanawiać, bo czyż wszyscy inni piszą idealnie?? Poza tym to nie literatura faktu a fikcja.

ON
Po tragicznej śmierci swojej ukochanej żony Hani, wstąpił do jednostki 'Gniew Orła', by ją pomścić. Hubert Karling jest cyniczny i zdeterminowany, ale nie brutalny. Teraz dostał misję, która całkowicie zmieni jego życie. Cały kraj obwinia go o śmierć Prezydenta, choć sam Karling twierdzi, że został wrobiony. Czy można mu wierzyć? Czy prawdą jest, że ma dowód swej niewinności? Ranny i poszukiwany natrafia w lesie na...

ONA
...Dankę Rawit, byłą lekarkę, która próbuje odebrać sobie życie. Zmuszą ją, by mu pomogła. Trawiony gorączką musi zawierzyć tej kobiecie, że go nie wyda. Tylko jaką cenę tej pomocy zapłaci ona? Kiedy tylko w jej domu pojawiał się Darek Grójec miałam ochotę wymazać go z kart książki!

OBOJGU życie było obojętne. Nie mieli dla kogo żyć. Nie było powodów, które trzymałyby ich w radosnej codzienności. Najchętniej odeszliby nie zważając na legalność wybranego sposobu, ale los chciał inaczej. Dlatego splótł ich ścieżki. Hubert nie mógł uratować od śmierci Hani, ale może ocalić Dankę. Ale ich historia prowadzi w wysokie progi politycznych układów i skandali. Czy mają szansę przed nimi uciec?

GŁÓWNYM wątkiem, czyli ukrywaniem się Karlinga emocjonujemy się najbardziej, jego opowieść o przeszłości intryguje. Obecne wydarzenia ogromnie podnoszą poziom adrenaliny. Ale z niecierpliwością wyczekiwałam też momentu, kiedy to Danka odsłoni swoje tajemnice i wyjawi, dlaczego od sześciu lat mieszka w Bieszczadach. Co wydarzyło się w jej życiu?

"Ścigany" to połączenie przyjaźni, miłości, namiętności i rozlewu krwi. Z uwagi na pewne wątki książka jest skierowana do dorosłych odbiorców. Przyrównać ją można do 'Mistrza' czy 'Zemsty' tejże autorki, choć nie wiem czy 'Ścigany' nie znajdzie się w tym zestawieniu na czele stawki. Dlaczego? Ponieważ bardzo spodobał mi się pomysł na spisek, w jaki został uwikłany Hubert oraz próby wyciągnięcia go z opresji podjęte przez kobietę, która uwierzyła w jego niewinność. Mimo czasem podkoloryzowanych czy wyolbrzymionych momentów, książka nie pozwala o sobie zapomnieć, gdy odłożymy ją na półkę.


Podsumowując - zasypane śniegiem Bieszczady, ranny mężczyzna, poharatana przez życie kobieta i bliskość rodząca się w obliczu zagrożenia - taki jest "Ścigany". Książka sensacyjna, z wątkiem erotycznym i politycznym mataczeniem. Historia oparta na bezmiarze niesprawiedliwości, poniżenia, okrucieństwa, szantażu, samotności i rozpaczy. Poznacie co to ból matki, utrata bliskiej osoby, miłość, nienawiść czy poświęcenie. Ja jestem na tak i chętnie poznałabym ciąg dalszy, po takim finale :)




Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


środa, 7 listopada 2018

Katarzyna Michalak "Kropla nadziei"





Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Znak literanova
Data wydania: 2018
Liczba stron: 320
Seria: mazurska tom 3







Mazurska Trylogia dobiega końca, ale jeśli macie cichą nadzieję, że będzie spokojnie, sielankowo i radośnie to muszę Was rozczarować - niespodzianek nam autorka nie oszczędziła. I choć chwilami opisywane wydarzenia czy reakcje bohaterów bywają infantylne bądź nawet niemożliwe to przeczytałam. Byłam ciekawa jak potoczą się losy postaci, z którymi się zżyłam...

Po zaskakującym pożarze w finale drugiego tomu tego cyklu i śmierci doktor Kraszewskiej trzech męskich bohaterów nie może się otrząsnąć. Nataniel, Siergiej i Mateusz - każdemu jest trudno. Dla każdego Marta wiele znaczyła. Każdemu okazała serce. Jednak o ile Siergiej musi zająć się zwierzętami i Oliwią, która ze wzrokiem przepełnionym pustką przebywa w jego dworze a Nataniel małą Emilką, o tyle Mateusz zaniedbuje psa, siebie i topi żal oraz ból w alkoholu. Komu uda się wyciągnąć go z dna?

Nataniel nie ma czasu, by usiąść i się załamać. Jego dom spłonął grzebiąc pieniądze, narzędzie pracy i wszystko co z Emilką posiadali. Nie mają nic. Są bezdomni. Dom pomogą odbudować ludzie ze wsi, przy czym nie obędzie się bez niespodzianek i afer. Ale co z pracą? Skąd brać pieniądze na życie? Na szczęście w opiece nad dziewczynką pomaga Zosia Micińska - wraz z niepełnosprawną mamą pokochały Emilkę i chętnie się nią zajmują. Czy i jeśli tak to kiedy oraz komu Zosia wyjawi dwie ogromne tajemnice dotyczące pań Micińskich?

Problemy w Sennej mnożą się, swoje rewelacje dokłada również Siergiej, co po raz kolejny wywołuje zamieszanie w życiu Nataniela. Jaką tajemnicę kryje list sprzed lat? Czy młody mężczyzna pogodził się już tym, że jego codzienność składa się naprzemiennie z utratą i pozyskiwaniem bliskich osób? Kogo los ześle mu teraz? A kogo odbierze? Czy pisane mu kiedykolwiek spokój i szczęście?

"...przyjaciel nie jest od tego, by prawić banały i zbywać tych, których kocha. Przyjaciel jest jak dom rodzinny. Wracasz do niego, choćby o trzeciej nad ranem, a ten, zamiast cię opieprzyć, że go budzisz, nakarmi cię, utuli do snu, jeśli trzeba, obetrze łzy, ale też obsztorcuje porządnie, 
gdy zasłużysz." *

Katarzyna Michalak napisała trzeci tom trylogii dokładnie według swojego schematu - obok radości w sercach bohaterów pełno jest ciosów, a może nawet jest ich więcej. To chyba znak szczególny autorki - mocno pokomplikować życie swych postaci i sprawić, by nie mieli czasu się nudzić. Pomijając jednak mało realne sytuacje czy nadmiar wrażeń to jest naprawdę zaskakująco. Są też trudne wybory, złamane serca oraz ufne oczy dziecka, nawet tego skrzywdzonego... Autorka pokazała, że życie smakuje bólem i porażkami ale więź matki i dziecka - niezależnie od tego jaka jest ta matka i co zrobiła - zawsze będzie szczególna.


Podsumowując - "Kropla nadziei" to powieść o rozpaczy, ukojeniu, zobojętnieniu, wyrzutach sumienia, żałobie i depresji. Historia, która pokazuje, że przyjaciel zawsze będzie walczył o przyjaciela, nawet wtedy, gdy ten się poddał. Opowieść o współczuciu dla słabszych, wściekłości na wrednych i nieuczciwych, rozczarowaniu oraz różnym poziomie wytrzymałości ludzkiej na ból i stratę. A pomimo burz w sercu, każdy pragnie być kochany.



*K. Michalak, "Kropla nadziei", Wyd. Znak Literanova, Kraków 2018, s. 127



Książka przeczytana w ramach październikowych wyzwań: Grunt to okładka, Pod hasłem, 52 książki




Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


niedziela, 7 października 2018

Katarzyna Michalak "Czarny Książę"




Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2014
Liczba stron: 284
Seria: z tulipanem












'Seria z tulipanem' pojawiła się na polskim rynku wydawniczym, by pokazać, iż polskie pisarki potrafią pisać z pazurem i nasyconymi erotyzmem tekstami poruszać czytelniczki. Dlatego po naprawdę długim czasie od poprzedniej 'tulipanowej' pozycji, sięgnęłam po kolejny tytuł - "Czarnego Księcia" Katarzyny Michalak. Czy będzie równie sensacyjny i ciekawy jak "Mistrz" tej autorki?

Miasto, XIX wiek
Osiemnastoletnia Konstancja Lubowiecka została służącą u swej ciotki - Klary Gott, by spłacić długi ojca. Dziewczyna nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, jakie plany ma wobec niej ciotka. Ale to właśnie dzięki ślicznej bratanicy kobieta zamierza powrócić na salony. Znów poczuć się jak ważna persona w towarzystwie. Dlatego inwestuje w garderobę Konstancji i prowadza do Hotelu Europejskiego - gniazda rozpusty i hazardu. Tam, zgodnie z planem Klary, bratanica wpada w oko mężczyznom... Szczytem marzeń jest fakt, że zwraca na nią uwagę sam Czarny Książę - Maksymilian Romanow - bogaty, przystojny i niebezpieczny właściciel połowy Miasta. Czy zwany koneserem kobiecego ciała Maks zostawi sobie Konstancję na dłużej czy tylko się nią zabawi?

W tym samym czasie, gdy Klara obmyśla swoje plany, Konstancja roztacza swój czar a Maks oddaje igraszkom w domku w lesie, Miastem wstrząsają kolejne zbrodnie. Od pchnięcia lancetem giną kolejne kobiety a prowadzący śledztwo inspektor Paul de Bries jest bezradny, gdyż nie ma żadnych śladów czy tropów. Nikt nie może czuć się bezpieczny. Ale czy na pewno? Kto i dlaczego morduje? Cóż za nietypowy obrót spraw...

Nie jest to książka, przy której oczy błyszczą z przejęcia, serce łomoce a policzki pieką, gdyż sceny erotyczne nie porywają. Brawa należą się zaś za zmylenie czytelnika, który z całych sił starał się znaleźć mordercę i wcale łatwo nie było. Oskarżenia rzucane na różnych bohaterów długo nie mogły mnie utwierdzić w przekonaniu, gdzie szukać. Tym bardziej, że wciąż nie mogłam zrozumieć motywu...

Michalak przemyciła w fabule motyw zakochanych, którzy nie mogą być razem, zdradę, męskie potrzeby zaspokojenia niezależnie od uczuć drugiej strony czy frustrację z powodu bezsilności. Jest kobieca solidarność, ale i nienawiść. Wieloletnia męska przyjaźń wystawiona na próbę. Kilka zaskoczeń na czytelnika czeka, zwłaszcza jeśli chodzi o scenę o północy, przy spalonym młynie...

Jedyne czego nie lubię, to polecajki, które nie mają nic wspólnego z treścią. Po obecnej na tej okładce (z tyłu) widać wyraźnie, że jego autorka nie czytała treści przed napisaniem tekstu (albo chciała tylko polukrować) - przykre... Jestem tym rozczarowana, bo nie jest to tak pasjonująca lektura!


Podsumowując - "Czarny Książę" to historia kryminalna z nutką erotyki, przepełniona wątkiem oczyszczenia i odkupienia win a także pojęciem niewinności. Jest to opowieść o 'brudnym dotyku', który może popchnąć do niesamowitych czynów, o hazardzie, alkoholu, przewrotności oraz uczuciach. Szału nie ma, ale dla ciekawej ścieżki poszukiwania mordercy warto poświęcić wieczór.




Książka przeczytana w ramach wrześniowych wyzwań: Grunt to okładka, Pod hasłem, Mini Czelendż 3, 52 książki

piątek, 23 lutego 2018

Katarzyna Michalak "Promyk słońca" - przedpremierowo





Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: planowana na 28 lutego 2018
Liczba stron: 320
Cykl: Seria mazurska tom 2











"Gwiazdka z nieba", czyli pierwszy tom mazurskiej serii Katarzyny Michalak, była bardzo przeze mnie wyczekiwaną powieścią. Magiczna okładka wabiła i nie odkrywała zbyt wiele ze skrywanej treści. Autorka wpisując swój najnowszy pomysł w mazurską scenerię, odsłoniła przed czytelnikami nowy fragment pięknej Polski. Zaś finałowe niespodzianki sprawiły, że powieść nabrała rumieńców i podnosiła poziom adrenaliny przed lekturą drugiego tomu - "Promyk słońca".

Wigilijny 'prezent' Nataniela, który schronił się po życiowych traumatycznych wydarzeniach w Sennej, okazał się być ogromnie sympatyczną, miłą i słodką dziewczynką - Emilką. Mężczyzna nie potrafi do końca zrozumieć, dlaczego to właśnie jemu matka dziecka powierzyła opiekę nad swoją córeczką... Przecież mała ma ciotkę! Czy Nat odważy się pojechać na widzenie z Iwoną? Czy wybaczy jej tak perfidną zdradę? A może jego uczucia skierują się ku Oliwii, dziewczynie która dotarła do jego chaty w wigilijny wieczór? Czy jej pojawienie się w mazurskiej głuszy było przypadkiem? Pewne jest jedno - Oliwia i Nataniel po krótkiej chwili rozmowy usłyszeli głuchy łomot kamieni, które spadały im z serc... Wszak oboje od sześciu lat myśleli, iż to drugie nie żyje... Że los nie pozwolił im cieszyć się szczęściem czy słońcem odbierając tamtej strasznej nocy życie w polskich górach.
"Pozwólmy, by przeszłość została w przeszłości." *

Marta Kraszewska pomagając Natanielowi w opiece nad dzieckiem, bardzo zżyła się z Emilką, chyba nawet zbyt bardzo... Nie powinna przywiązywać się tak do kogoś, kto przecież nie przybył do Sennej na zawsze. Tylko, że Marta już tak wiele straciła... ukochaną pracę, wymarzony dwór a przede wszystkim relacje z jedyną córką. Może więc Emilka jest odkupieniem win? Kruszyną, która ma pomóc pani doktor w podjęciu decyzji o powrocie do zawodu?

Powieść jest napisana w bardzo charakterystyczny dla Michalak sposób - nie brakuje sensacyjnych wydarzeń, 'czarnych charakterów' czy niespodzianek wbijających w fotel. Nowe życie kontra śmierć, radość kontra smutek, euforia kontra rozpacz oraz pomoc kontra zemsta - to liczne, ale przecież jeszcze nie wszystkie przeciwieństwa, które dostrzegamy w tej powieści. Wielobarwne oblicza wykreowanych postaci powodują, że pośród sielankowego życia na prowincji zostajemy postawieni przed obliczem kilku tragedii. Dobro nieustannie walczy ze złem, jednak na którą stronę ostatecznie przeważy szala? Czy któryś z bohaterów pokona wewnętrzne demony i dostrzeże swoje błędy? A może cenę za nie zapłaci ktoś inny?

"Od tego są przyjaciele, prawda? By pomagali wzrastać twoim marzeniom. **

"Promyk słońca" jest lekturą wskazującą nam drogę do szczęścia, która zwykle prowadzi przez wąwozy, zakręty i pułapki. Autorka zaserwowała nam książkę przepełnioną emocjami -  pozytywnymi i negatywnymi, które nie pozwalają przejść obojętnie wobec perypetii bohaterów. Niemal każdy bohater otrzymał swoją porcję problemów i rozterek. Marta ma problemy z córką, Oliwia nie jest do końca szczera, Mateusz wciąż bezskutecznie wzdycha do ukochanej, Natanielowi wielokrotnie grunt usuwa się spod stóp a na horyzoncie pojawia się ponownie Siergiej. Chwilami jest naprawdę mocno czy groźnie! Ból, strach i cierpienie wpływają na nasze postrzeganie wydarzeń a te końcowe spowodowały, że moje usta ułożyły się w słowa 'nie tego się spodziewałam!'. 

Autorka zwróciła również uwagę na fakt, iż powinniśmy dziękować za to co mamy a nie oczekiwać zbyt wiele od życia, bowiem możemy się srodze zawieść. Są takie momenty, w których nawet wrogom należy pomagać, ale najlepsze za decyzje podejmujmy umysłem a nie pod wpływem chwili, gdyż wtedy nietrudno o błędy rzutujące na przyszłość. W powieści znalazło się też współczesne ujęcie niewolnika jednak nie zdradzę czego dotyczyło. Bardzo podobała mi się wypowiedź Mateusza na temat różnych rodzajów samotności - we dwoje, w tłumie, z wyboru i ta najtrudniejsza "do zniesienia: gdy chcesz być z kimś, kogo kochasz nad życie, lecz nie możesz." *** 

Podsumowując - powieść Katarzyny Michalak jest dowodem na drzemiące w człowieku uczucie złości oraz chęci do ranienia innych a nawet dokonania zemsty. Nie brakuje tutaj również chorobliwej obsesji i zazdrości, dobroci, podłości, szaleństwa, bezinteresownej pomocy, niespełnionej miłości, poczucia winy oraz konfliktów między rodzicami a dziećmi, ale też niezwykłego blasku matki, która odzyskała dziecko. Nie dajcie się zwieść uroczej okładce, bowiem kryje historię pełną zaskoczeń, wzruszeń, zwrotów akcji i bynajmniej nie jest przesłodzoną bajką z 'happy endem'. Nie mogę się już doczekać na trzeci tom tej serii - "Kropla nadziei".


"Zawsze wydaje nam się, że mamy czas. Mamy mnóstwo czasu, by prosić o wybaczenie. 
Całą resztę życia. I nagle okazuje się, że jest za późno. Na wszystko. 
Na wybaczenie również. ****



* K. Michalak, "Promyk słońca", Wyd. Znak Literanova, Kraków 2018, s. 19
** Tamże, s. 178
*** Tamże, s. 45
**** Tamże, s. 312



"Gwiazdka z nieba"
"Promyk słońca"
"Kropla nadziei"


Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję



czwartek, 4 stycznia 2018

Katarzyna Michalak "Gwiazdka z nieba"




Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: 8 listopada 2017
Liczba stron: 320
Cykl: Seria mazurska tom 1












Czy nie jest tak, że gdy czegoś nie mamy to szukamy tego w książkach? W chwili gdy sięgałam po "Gwiazdkę z nieba" Katarzyny Michalak, której okładka aż błyszczy śnieżną bielą, za oknem słyszałam jedynie kapanie deszczowych kropli... Mało zimy tej zimy... Dlatego tym bardziej liczyłam na otulającą śniegiem i mrozem opowieść poczytnej a zarazem kontrowersyjnej pisarki, w której pojawi się mała dziewczynka patrząca z okładki.

Nataniel Domoradzki jest bezdomną kaleką. Sześć lat temu w wigilijny wieczór stracił zdrowie próbując ratować ludzkie życie na niebezpiecznych górskich szlakach. Później bandyci wykończyli mu matkę a finalnie spakował swój dobytek do starego opla i ruszył przed siebie, bowiem nie miał już nawet gdzie mieszkać… 
 
Był koniec wiosny, gdy przybył do Sennej na Mazurach. Urzekła go mała chata nad jeziorem oraz cudowny widok roztaczający się z pagórka. Z całych sił Nat marzy, by tutaj zamieszkać, ale… Przecież nie ma pieniędzy… Na dodatek lokalna społeczność nie jest zbyt otwarta i z niechęcią przyjmuje nowych. Czy Nataniel spełni swoje pragnienie? Czy odnajdzie tutaj swoje miejsce na ziemi a demony przeszłości przestaną go nawiedzać w snach? 
 
Wrażliwy na nieszczęście ludzi i zwierząt młody mężczyzna spotyka na swojej drodze Martę i Mateusza - dwoje miłych i chętnych do pomocy, odrzuconych przez lokalną społeczność samotników. Oboje mają swoje tajemnice, oboje borykają się z problemami. Mają dobre serca, ale w przeszłości zostali zranieni. Szczególny zamęt w życie tej trójki wprowadza Siergiej Sodarow – człowiek niebezpieczny i zakochany w Marcie. Tylko czy gwałtowny i porywczy mężczyzna jest godny zaufania?


„Niektórzy ludzie, choćby mieli wszystko, nigdy nie będą szczęśliwi. Inni nie mają nic, a potrafią cieszyć się życiem.” *

Katarzyna Michalak chciała podarować czytelnikom ‘gwiazdkę z nieba’ pod postacią przedświątecznej i mocno zimowej – sądząc po okładce – opowieści. Jednak nie do końca książka spełniła te kryteria, chyba podczas pisania fabuła postanowiła spłatać psikusa i zaczęła żyć własnym życiem. Dopiero pod koniec historię przepełniają wirujące płatki skrzącego śniegu, Nataniel otrzymuje niezwykły wigilijny prezent a niespodziewani goście wprawiają go w kolejne stany osłupienia. 
 
Wcześniej autorka oddała niezwykły hołd stosunkowi ludzi do zwierząt – moje serce skradła Trusia a później również Śnieżka i Kacperek. Ze ściśniętym gardłem czytałam o koniach na rzeź…
Nie mogę jednak nie wspomnieć o postaciach, których relacje w dość różnorodny sposób wzbogacają lekturę. Jest trochę miłości, kilka scen uniesień, jednak największą rolę odegrała tutaj przyjaźń. Bardzo ujęło mnie podejście przyjaciół do siebie – zawsze mogą na siebie liczyć, o każdej porze dnia i nocy czuwają nad szczęściem drugiej osoby i w razie potrzeby ruszają z pomocą. Bo przyjaciele kochają i akceptują człowieka takim, jakim jest nie bacząc na ułomności, niepełnosprawność czy zasobność portfela. Potrafią doradzić wprost z serca i ocenić obiektywniej niż my sami. 
 

„Bo w miłości nie ma miejsca na żadne ‘ale’. Albo jest bezwarunkowa, albo to nie miłość. **

Jak przystało na twórczość Katarzyny Michalak w powieści nie brakuje gangsterów, tajemnic, bohaterskich zachowań, lejącej się krwi, obrońców pokrzywdzonych oraz licznych rozterek. Sugestie co może zdarzyć się w kolejnych rozdziałach podsycały moje zainteresowanie (coraz częściej spotykam się z tym zabiegiem w powieściach). Zaskoczenia sypią się jak z rękawa a finalne sceny intrygują – choć domyślam się kim jest tajemnicza osoba to chętnie dowiem się, jak to się stało, że zapukała akurat do tej mazurskiej chaty i to w tak szczególnym dniu...



Podsumowując - „Gwiazdka z nieba” to opowieść o bólu, tęsknocie, samotności i kruchości ludzkiego życia. O wspomnieniach, które nieustannie powracają, by mącić spokój z wielkim trudem już wypracowany. O rozwianych złudzeniach, omotaniu, ‘płoszeniu kormoranów’, zdradzie i bezgranicznym oddaniu czworonogów. Historia rozgrywająca się pod mazurskim niebem pokazuje rozpacz w oczach i ciężar, który nosimy w sercach. W powieści znajdziemy cały wachlarz uczuć i emocji – „gniew i współczucie, żal i litość, wściekłość, pogardę, strach i odrobinę zrozumienia.” ***




* K. Michalak, "Gwiazdka z nieba", Wyd. Znak Literanova, Kraków 2017, s. 14
** Tamże, s. 286
*** Tamże, s. 309 



"Gwiazdka z nieba"
"Promyk słońca"


Książka przeczytana w ramach grudniowych wyzwań: Pod hasłem, 52 książki


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


wtorek, 10 października 2017

Katarzyna Michalak "Błękitne Sny"




Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Znak literanova
Data wydania: 28 sierpnia 2017
Liczba stron: 320
Seria: Leśna Trylogia tom 3










Katarzyna Michalak to jedna z wielu polskich pisarek, których powieści pochłaniają mnie i przenoszą do wirtualnego świata. Autorka nie oszczędza bohaterom trudności i przeszkód które stawia na drodze do miłości, szczęścia i radości. W Leśnej Trylogii nie zabrakło najważniejszych dla człowieka uczuć i emocji, łez smutku czy wzruszenia, ale również wątków sensacyjnych. Jak zakończyła się najnowsza trylogia Michalak?


Trzech braci
Trzy przyjaciółki
Okrutny los, który w postaci pomysłów Autorki nie pozwala im na zwyczajne życie

To główni bohaterowie tej powieści. Długo myślałam jak napisać recenzję, by nie zdradzić Wam zbyt wiele, ale żeby z drugiej strony pokazać plusy i minusy powieści.

Poprzedni tom zakończył się dość tragicznie i krwawo, nie ukrywam że teraz przyjdzie Ci, Drogi czytelniku spędzić sporo czasu u boku swych bohaterów przy szpitalnych łóżkach... Trzymając ich za rękę w krytycznych chwilach, gdy słyszą przykre wiadomości, widzą demony zatruwające myśli o przyszłości czy próbują pogodzić się z rzeczywistością, zesłaną im przez... no właśnie... przez kogo?
 
Główni bohaterowie spędzili w szpitalnym otoczeniu wiele dni, jednocześnie zmagając się z nowymi trudnościami. Jakby mało mieli smutków i problemów. W ich życiu pojawiają się osoby znane lub zupełnie obce. Jedne napawają miłością, czułością, inne obrzydzeniem i pogardą. Niektóre spotkania są umówione, inne spontaniczne czy zaskakujące. Wyczekiwane, miło wspominane lub sprawiające, że pragną o nich zapomnieć. Każda z nowych postaci wywołała - również we mnie - odmienne emocje. Jest to dowodem na doskonałe zróżnicowanie i scharakteryzowanie ich.


"Na miłość nie trzeba zasługiwać. Nie trzeba o nią żebrać. Masz prawo do miłości za to tylko, że przyszłaś na świat. Za to, że biegasz, oddychasz, upadasz i wstajesz, a twoje serce bije dla tych, którzy cię kochają i których ty kochasz. Nikt nie ma prawa żądać więcej."  *
 

Wydarzenia, tradycyjnie już w tej serii biegną szybko i nie pozwalają na chwile nudy. Kiedy już mamy nadzieję na spokój, sielankę i obezwładniającą miłość, jeden telefon czy też jego brak potrafi rozwiać te nadzieje... Pojawiają się nowe domysły, czarne wizje, krwawe sceny... I tylko w głowie czytelnika pojawia się pytanie, czy Katarzyna Michalak nie za bardzo pogmatwała im życie? Owszem lubię, gdy się dzieje... Gdy nie męczą mnie opisy przyrody, ale postacie z krwi i kości dostarczają przemyśleń i podążają ścieżkami, na których końcu mają nadzieję dojrzeć swój wymarzony cel. Powieść mi się podobała, to nie tak, że kręcę nosem, tylko wydaje mi się, że śmiało tymi dramatami można by obdzielić bohaterów kilku innych książek. Ale niewątpliwie nie miałam okazji się nudzić.

Rozstania, powroty, wyjazdy, choroby, niespodziewane wieści o utracie lub pozyskaniu bliskich - tego dostarczyli Gabrysia i Wiktor, Majka i Marcin oraz Julia i Patryk - trzy pary, trzy historie, niby oddzielne, ale jednak jakże połączone... Jest też matczyna miłość w różnych odcieniach (macierzyństwo marzeń kontra jak z koszmaru!), maleńka i przestraszona Hania oraz demon z powichrowaną wrażliwością. 

Jak przystało na powieść z wątkiem sensacyjnym znajdziecie tutaj również szantaż, groźby, strach, bezsilność, policyjne gierki a wszystko to przełamane pięknymi wyznaniami miłości i okazywaniem dobrego serca. Michalak na przykładzie "Błękitnych Snów" pokazała, że błędy, których dopuściliśmy się w przeszłości powracają ze zdwojoną siłą, wychodzą w najmniej spodziewanych momentach i zatruwają nam życie... Tylko wtedy, już za późno na odwrócenie biegu historii.


"Jeśli się jednak kogoś prawdziwie kocha, trzeba umieć nie tylko dawać i brać, ale też rezygnować z własnego "chcę". W miłości liczy się "chcemy". **


Książka pokazuje jak bardzo każdy z nas pragnie domu, rodziny, bliskości i akceptacji. Może nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale każdego dnia potrzebujemy kogoś, kto przytuli, pocieszy, zapyta jak minął dzień i będzie życzył nam dobrze. Będzie martwił się o nas, gdy długo nie wracamy a sam będzie zdawał sobie sprawę, iż to działa również w przeciwną stronę. A jak wiadomo, tam gdzie jest rodzina, gdzie ze sobą rozmawia - lub nie - wiele osób pojawiają się niespodzianki, wzruszenia, smutek i śmiech, ale i zmęczenie - ot, normalne życie. Takie właśnie opisała Katarzyna Michalak, wzbogacając trochę tragediami i nasycając zbiegami okoliczności. Ale to tylko powieść, prawda? Wszystkie chwyty dozwolone, by czytelnik nie odłożył książki z myślą, iż było nudno. Ja to sobie cenię.


Podsumowując - "Błękitne Sny" to powieść o niezwykłym i zapadającym w pamięć zapachu róży i pomarańczy. O miłości i nienawiści. Bólu i radości. Rozpaczy, szczęściu i wzruszeniu. Książka, która dostarcza emocji jak pędzący po szynach wagonik uciekający przed demonami przeszłości. Katarzyna Michalak podarowała nam opowieść o utraconych i odzyskanych bliskich, wyciąganiu pomocnej dłoni, wybaczaniu, błądzeniu oraz tajemnicach, potrafiących nieźle namieszać, co z kolei pokazuje, jak ważna jest przyjaźń.



* K. Michalak, "Błękitne Sny", Wyd. Znak literanova, Kraków 2017, s. 136
** Tamże, s. 257



"Leśna Polana"
"Czerwień Jarzębin"
"Błękitne Sny"



Książka przeczytana w ramach wyzwań: Wspomnienia z wakacji, 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Katarzyna Michalak "Czerwień Jarzębin"




Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: maj 2017
Liczba stron: 304
Seria: Leśna Trylogia tom 2









"Czerwień Jarzębin" Katarzyny Michalak to powieść, na którą czekałam od października ubiegłego roku, czyli od chwili gdy poznałam pierwszy tom tej trylogii - "Leśną Polanę". Teraz jednak przyznaję, że nie sięgnęłam po lekturę od razu kiedy pojawiła się w moich progach... Dlaczego? Otóż bałam się! Tak, bałam się kolejnych mocnych momentów jak w poprzedniej części. Bałam się, że to będzie znów szok... Czytałam wiele książek, które wyszły spod pióra autorki, jednak ta seria boli mnie chyba najmocniej...

Kiedy kończyłam przygodę z "Leśną Polaną" byłam okrutnie zła, wściekła i .... brak mi nawet słów, by opisać to co czułam po TAKIM zakończeniu... Dlaczego?

Bracia Prado wycierpieli wiele w swoim dzieciństwie, nie poddali się jednak i osiągnęli w życiu sukces. Choć na chwilę obecną to tylko udana kariera, liczą również na szczęście w miłości. Marzą o założeniu rodziny.
Antoni Leszeński, starszy już człowiek, który doskonale wie do czego zdolna jest bestia. Na własnej skórze odczuł, jak bardzo boli nienawiść. To właśnie on najlepiej rozumie Wiktora Prado, obaj mają namacalne ślady po razach Kuchcińskiego, byłego prokuratora, kata z Rakowickiej. Antoni jest jedynym człowiekiem, poza braćmi Prado, który wie dlaczego tak naprawdę jego córka Gabrysia została dziewięć lat temu porzucona przez miłość swojego życia... Choć niejako dzięki tamtym wydarzeniom poznała swoje przyjaciółki - Julię i Majkę.

I właśnie wtedy - w końcówce pierwszego tomu - okazuje się, że Gabrysia zniknęła! Najbliższe jej osoby umierają ze strachu a wręcz przerażenia, bowiem do porwania kobiety przyznaje się bestia... Czy uda się ją uratować? Czy będzie w jednym kawałku?
Z takimi pytaniami i emocjami pozostawiła mnie autorka... Co było dalej? Jak ten wątek potoczył się w drugim tomie? Nie zgadniecie! Nie macie żadnych szans.... Ja też nie miałam. Tego nie można było przewidzieć...
Tajne telefony braci Prado zaczynają dzwonić - szukają oni pomocy wszędzie, nawet niezbyt legalnej, byle dowiedzieć się czegoś o losie Gabi. I nagle historia zostaje pokazana z jej perspektywy. Co się działo od chwili, gdy wyszła ze szpitala od Julii? Musicie przekonać się sami...

Ale to nie jedyna taka chwila, w której miałam chęć mordu w oczach... Katarzyna Michalak zadbała, by poziom adrenaliny wciąż utrzymywał się na wysokim poziomie. Dlatego podarowała czytelnikom lot Julii, areszt na Włościańskiej, trudne chwile w życiu Majki oraz Patryka. Jeśli jednak myślicie, że tym razem nie poznacie szczegółów dotyczących krzywdy, jaką Kuchta wyrządzał niewinnym to się mylicie - serce podchodziło mi do gardła w jednym z fragmentów...

Był w książce moment, kiedy pomyślałam niezbyt po polsku, ale w wyniku dwóch niezwykłych wydarzeń w ciągu jednej nocy - "yyyy.... no ok, ale co w takim razie będzie w tomie trzecim, skoro teraz otrzymałam właśnie to??" No dobrze, kilkanaście stron teoretycznej sielanki w życiu bohaterów wystarczy, prawda... Dlatego już w końcówce przeżyłam kolejne tragedie. Było zbyt różowo, za dużo już pojawiało się uśmiechu, szczęścia i miłości... Jestem ogromnie ciekawa jak z przyczyn tego wątku wybrnie autorka.


Tak, wiem to nieco chaotyczna recenzja, ale pisana pod wpływem silnych emocji - wszak około północy zakończyłam lekturę i obawiając się spłycenia moich wrażeń, nie pozwoliłam sobie na zwykłe przetrawienie. Zresztą nie ujawniam tutaj zbyt wiele - każdy element, każde słowo, gest czy choćby dzwoniący telefon to w tej książce bomba zegarowa! Nigdy nie wiadomo, kiedy i gdzie wybuchnie. Dlatego pozostawiam Was z niedosytem i chęcią poznania tej historii osobiście.

Powieść czyta się bardzo szybko, wręcz z niecierpliwością przewracane kartki mają bowiem przybliżyć nas do rozwikłania kolejnych tajemnic. Tylko może warto nie czytać tomu do końca i pozostawić go w chwili pojawiania się kolejnych zwierząt aż do momentu, gdy dostępne będą "Błękitne Sny"?

Katarzyna Michalak składa tą powieścią swoisty hołd - bezimiennym ofiarom Kuchcińskiego oraz "Wilczkowi" - czyli Antoniemu Leszeńskiemu, który jako jedyny nie ugiął się przed bestią z UB. Bardzo duży nacisk położyła również na moc przyjaźni, która jest silniejsza niż miłość, przenosi góry i nie zna granic. Miłość w tej serii ma dość ograniczony zasięg, jest towarem deficytowym i bohaterowie ogromnie się boją w niej zatracić. Ogromnym atutem opowieści są postacie dwóch mężczyzn - doktora Braniewskiego oraz doktora Masłowskiego. Lekarze, którzy bezinteresownie niosą pomoc - przyjaciołom i obcym, nie patrząc na koszty ani własne zmęczenie. Jeden z nich jest nam już znany, drugiego dopiero poznacie, ale obaj odegrali bardzo istotną rolę w życiu naszych postaci.

"Czerwień Jarzębin" to również nawiązanie przez Michalak do bestii, które szczują w internecie. Nie tylko fizyczne znęcanie nad innymi prowadzi przecież do załamań, bólu i strachu. Zwróćcie uwagę, że w czasach nowinek technicznych, wciąż musimy walczyć ze spamem, hakerami i hejtami. Nie niszczmy innym życia, bo nie wiadomo, kiedy trafi na nas... Oby nigdy!


Podsumowując - powieść jest lekturą obowiązkową dla tych, którzy czytali "Leśną Polanę" i mają siły na więcej. Nie zabraknie Wam wrażeń, emocji, wzruszeń, szoku ani strachu. Będzie niepokój, złość, ale i zrozumienie. To nie jest lekka ani sielankowa pozycja, ale jej lektura daje do myślenia. Polecam!





"Leśna Polana"
"Czerwień Jarzębin"
"Błękitne Sny"


Książka przeczytana w ramach wyzwań: 12 u Wiedźmy, 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję



środa, 26 października 2016

Katarzyna Michalak "Leśna Polana" - przedpremierowo




Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Znak literanova
Data wydania: planowana na 9 listopada 2016
Liczba stron: 318 ??
Seria: Leśna Trylogia tom 1










Jeśli dobrze liczę to przeczytałam już ponad dwadzieścia książek autorki. Kiedy dowiedziałam się o kolejnej powieści z jakże sielskim tytułem "Leśna Polana" i jakże bajeczną okładką wiedziałam, że muszą ją przeczytać. Moja szczęście było przeogromne, gdy mogłam zacząć czytać i ... Wiem jedno - ta recenzja nie może być standardowa... I nie będzie... Po tej historii nie mam w sobie tyle siły, by pisać według schematu. Droga Kasiu, jak Ty dałaś radę napisać taką treść? Chylę czoła i życzę dużo sił podczas pisania kolejnych tomów.


Trzy przyjaciółki
Majka, 
Julka 
i Gabrysia
Poznały się w bardzo nietypowych okolicznościach (nie sądziłam, że w "takich" warunkach można nawiązać "takie" relacje) i pomimo tego, że różni je status społeczny, materialny, charakter i sposób bycia, dzieciństwo i codzienne problemy to trwają w tej niezwykłej więzi - ogromnej przyjaźni, która pomaga im przetrwać to co najgorsze. Choć prawda jest taka, że jedna z nich nadal nie jest gotowa, by opowiedzieć im historię swego życia, mimo że minęło już 9 lat od tragicznych wydarzeń. I nie zdaje sobie sprawy jak bardzo z tego powodu mogą cierpieć najbliżsi jej ludzie.
Na ich przykładzie autorka poruszyła naprawdę wiele problemów, z którymi zmagają się współczesne kobiety i uzmysławia tym czytelnikowi, że powinniśmy mieć kogoś, kto wesprze nas w najtrudniejszych chwilach życia.


Trzej bracia
Wiktor, 
Marcin, 
Patryk
Dorośli mężczyźni, którzy zostali połączeni przez los w bardzo nietypowy sposób. Obracają milionami, mają swoje domy, apartamenty, ale przede wszystkim siebie. Trwają we trójkę pomimo tego co ich spotkało, a może właśnie dlatego...? Umocnienie wzajemną siłą, obietnicami oraz przyrzeczeniami. I tylko przeszłość w brutalny sposób i w najmniej oczekiwanych chwilach wdziera się w ich świat ponownie, by niszczyć, burzyć i wywoływać cierpienie. Kto i dlaczego zadał im tyle ran na ciele czy duszy?


Leśna Polana
Cudowne i magiczne miejsce pośród lasu z małym domkiem na polanie, gdzieś w okolicach Pułtuska. Wymarzony dom Gabrysi, w którym miała być szczęśliwa. Dlaczego nie jest? Tak naprawdę to Gabi nie wie. Nie zna prawdy. Została opuszczona i oszukana. Samotna i cierpiąca... I nie ma pojęcia jaka jest prawda. Dla swojego dobra.


To właśnie wątkiem dotyczącym niezwykłego domku i trzech oglądających go przyjaciółek rozpoczyna się ta powieść. Zaczyna się sielsko i wszystko zwiastuje nam piękną, ckliwą i romantyczną opowieść o miłości... A już najlepiej by było gdyby zeswatać braci z przyjaciółkami i urządzić potrójne wesele... Nie nastawiajcie się na to! Wprawdzie to dopiero pierwszy tom Leśnej Trylogii, ale mogę Wam już teraz powiedzieć - mnie książka "wbiła w fotel" i nie wiem jak dotrwam w zawieszeniu do drugiego a co dopiero trzeciego tomu!

Nie spodziewałam się zupełnie tego, co dostałam! Zwłaszcza, że nie śledziłam tej powieści w miejscu, gdzie autorka publikowała ją w odcinkach. Przeżyłam szok i niedowierzanie. Serce mnie bolało ze smutku, bólu i współczucia. Jak można być taką bestią? Takim potworem? Znęcać się nad innymi ludźmi? A zwłaszcza nad bezbronnymi dziećmi? Katarzyna Michalak zaserwowała mocną lekturę. Myślę, że jeszcze długo nie będę mogła się pozbierać. Koszmar tortur w X Pawilonie na Rakowickiej w Warszawie a na "deser" katowanie dzieci w domowym zaciszu...

Dwa światy,
dwie katownie,
dwa życia bez sił padające we krwi na podłogę.
A gdy dojdą do siebie...
będzie powtórka.


Ta książka to nie tylko ból, jest też piękna historia miłości. Nawet ogromnie piękna! Czytając ją nie można pojąć jak i dlaczego ktoś decyduje się na rozstanie... Michalak pokazała też siłę przyjaźni oraz fakt, że nawet obcy ludzie mogą stać kimś więcej niż Ci, którzy uważają się za rodzinę. Zupełnie nieznany człowiek potrafi więcej ze zwykłej dobroci serca niż inni ze źle pojmowanej miłości.

"Leśną Polanę" przeczytałam bardzo szybko, bo kolejne strony zawierały przecież rozwiązanie zagadek i tajemnic z przeszłości. Żałuję tylko, że nie zabezpieczyłam się przed przyjmowaniem tych rewelacji tak, jak zrobiła to Majka...
Zresztą od początku lektury zaznaczałam sobie markerem ważne fragmenty, gdyż czytałam wersję wydruku zbindowanego, aż do czasu, gdy dotarłam do mocnych opisów działań bestii... Zapomniałam o markerze zupełnie, nie chciałam nawet na sekundę odrywać się od tekstu... Czekałam na jakieś pozytywne i szczęśliwe wieści.

Nie będę się tutaj rozpisywała o plusach czy minusach, bo każdy znajdzie swoje, kto będzie miał się nastawić negatywnie to zrobi to, pomimo wszystko... Dla mnie książka ma wszystko to, co powinna mieć - ciekawych, różnorodnych i barwnych bohaterów, miłość, przyjaźń i trudne przeżycia, akcja pędzi, przeszłość wywołuje ból a tajemnice mieszają w życiu postaci. Emocje są ogromne i wielokrotnie musiałam ocierać łzy... I wiecie co? Mam tylko jedną dużą negatywną uwagę do tej książki - ale tego się mogłam spodziewać, skoro to trylogia - zakończenie! Przerwanie w TAKIM momencie to przecież okrutne.


Jestem poturbowana psychicznie. 
Czułam ból bohaterów na własnym ciele i płynącą z ran ciepłą krew.
Wstrząsająca historia człowieka potwora,
który niszczy to, co dobre.



"Leśna Polana"
"Czerwień Jarzębin"
"Błękitne Sny"


Książka przeczytana w ramach wyzwań: Gra w kolory II, 52 książki


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję Pani Annie


czwartek, 26 maja 2016

Katarzyna Michalak "Zemsta"




Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Między słowami / Znak
Data wydania: 30 marca 2016
Liczba stron: 353
Seria: Mistrz  tom 2









Po sensacyjnym i dynamicznym "Mistrzu" przyszła pora na jego kontynuację, czyli "Zemstę". I bez dwóch zdań należy czytać je w kolejności! Nie będę tu zdradzać jak zakończyła się tamta historia, nie zdradzę też ani słowem co jest tą wielką niespodzianką, której oczekiwały czytelniczki, wielbiące Raula z pierwszego tomu. Napiszę tylko jedno - autorka bardzo zaskoczyła mnie końcówką "Mistrza". Nie tego się spodziewałam, oj nie tego! Jeśli zaś chodzi o "Zemstę"... zapraszam na moje wrażenia.

Marie Solay ma osiemnaście lat i mieszka wraz z kochającymi rodzicami w Paryżu. A właściwie mieszkała, bowiem tą młodą dziewczynę spotykamy w niezwykłym i jakże tragicznym momencie jej życia. Rodzice nie żyją. Tak, zostali właśnie brutalnie zastrzeleni we własnym domu a ona... cudem uniknęła gwałtu i śmierci. Przez długie lata była przygotowywana przez rodziców na różne scenariusze, ale czy na taki też? Co zrobi w tej sytuacji? Czy zdoła uciec prześladowcom? Będzie to o tyle trudne, że nie wiadomo kim oni są. Kto zamordował jej najbliższe osoby i teraz poluje na nią? A przede wszystkim dlaczego?

Marie nie zdaje sobie sprawy, że tygodniowe ukrywanie się niewiele pomogło a teraz jeszcze bardziej będzie ściganym zwierzęciem. Grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo i nie może być do końca pewna komu może zaufać. Nie wie też, że poluje na nią więcej niż jedna osoba. Nie ma pojęcia, że jest ktoś, komu zależy na jej bezpieczeństwie. Musi tylko dobrze wsłuchać się w swoje zmysły i intuicję.

Stanley i Tristan próbują dotrzeć do Marie szybciej niż ci, którzy nie mają wobec niej dobrych zamiarów. Czy im się to uda? Czy umiejętność posługiwania się bronią będzie wystarczająca? Jak mężczyźni poradzą sobie z bezwzględnymi opryszkami i młodą dziewczyną, która wciąż będzie im się wymykać z rąk i w tajemnicy opuszczać bezpieczne lokum? Kto będzie im pomagał? Kto wyśledzi Marie? Kto wyciągnie ją z paryskiego piekła?

Autorka po raz kolejny podarowała czytelniczkom dawkę sensacji, tajemnic, pożądania i... uwaga - kolejne spotkanie z bohaterami wcześniejszych książek! Tak, kilku taaaakich facetów w jednej książce to istny raj :)
Szaleńcza ucieczka, gangsterzy, wyjaśnienie kilku tajemnic z "Mistrza", nowi bohaterowie, ale i dobrze nam znane postacie. Leje się krew, płyną łzy, rodzi się miłość (choć chwilami zdecydowanie zbyt szybko bohaterowie wpadają w ramiona uczucia), namiętność.
Jedyne co mnie poważnie rozczarowało to fakt, że - w przeciwieństwie do poprzedniego tomu - zbyt szybko odkryłam jak zakończy się cała historia oraz kim tak naprawdę jest Człowiek Bez Twarzy...
Było mi żal utraconych szans na szczęście bohaterów, niepotrzebnych śmierci, torturowanie bolało mnie jakby to mnie okaleczano... Dzięki fabule odwiedziłam Stany Zjednoczone, Paryż, Cypr (tak, ponownie zostajemy zaproszeni do rezydencji będącej kiedyś własnością Raula).

"Zemsta" to książka sensacyjna ze sporą dawką miłości, pożądania, ale i mówiąca o potędze przyjaźni i zaufania. Udowadnia, że błędy z przeszłości nie zawsze da się naprawić. Czasami w  najmniej oczekiwanym momencie złe uczynki wracają, nawet ze zdwojoną siłą. A jeszcze kiedy w relacje międzyludzkie wkracza pojęcie zemsty, za przeszłość, za krzywdy, za śmierć, za zdradę... to cena jaką musimy ponieść może być naprawdę bardzo wysoka. Tak jak wspomniałam wcześniej, książka nie jest dla mnie taką ucztą literacką jakiej się spodziewałam, tylko i wyłącznie z tego powodu, że większości niespodzianek i zagadek się domyśliłam. Co i tak nie powoduje, że jest to powieść słaba. Nie, jest dobra, nawet bardzo. Odczuwałam liczne momenty napięcia, stres o los bohaterów. Żyłam ich życiem, problemami, trzymałam kciuki, uroniłam łzę...

Podsumowując stwierdzam, że "Zemsta" to lektura obowiązkowa dla tych, którzy przepadli czytając "Mistrza". Znajdziecie tutaj wartką akcję rodem z amerykańskich filmów sensacyjnych a piękni, zaradni i seksowni mężczyźni (szkoda, że z reguły zajęci a nawet żonaci) są zawsze gotowi, by ruszyć na pomoc przyjacielowi i przyjacielowi przyjaciela też. Jest też coś dla wielbicieli romantycznych i wzniosłych uczuć a śmierć przeplata się z narodzinami. Przestawieni bohaterowie to idealne przeciwieństwa - dobro walczy ze złem a zemsta nie zawsze jest opłacalna.







Książka przeczytana w ramach wyzwań: Grunt to okładka, 52 książki


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


poniedziałek, 29 lutego 2016

Katarzyna Michalak "Mistrz"




Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2013
Liczba stron: 312
Seria: z Tulipanem










Gdyby ktoś ukrył przede mną nazwisko autorki tej książki, to nie wiem czy udałoby mi się odgadnąć jaka jest prawda (zastanawiam się nawet czy gdyby tak je faktycznie ukryć to nie miałaby wyższych ocen, ponieważ niektórzy uprzedzają się do twórczości K. Michalak). Z uwagi na miejsce akcji (głównie Cypr) oraz nietypowe - a chwilami egzotyczne - imiona bohaterów (o których za chwilę), celowałabym w pierwszej kolejności w nazwiska zagraniczne. Wiedząc, że to jednak polska autorka moją pierwszą myślą byłaby raczej Agnieszka Lingas-Łoniewska, która ostatnio mi udowodniła jakże świetne sensacje pisze... Ale Katarzyna Michalak?? Jestem zaskoczona treścią w wydaniu tej autorki. Ale może po kolei...

Dwudziestoletnia Sonia tuż przed północą wracała z treningu do domu. Jednak taksówka zepsuła się kilka minut od celu (czy to naprawdę był przypadek?) i musiała skorzystać z przejścia podziemnego. Nie spodziewała się, że ta decyzja by nie nadłożyć drogi i nie schodzi w dół zaważy na jej życiu, na przyszłości... Bowiem już za chwilę wydarzenia potoczyły się błyskawicznie: w podziemia zbiegł mężczyzna, potem pojawiło się kilku innych, którzy zablokowali wyjścia aż w końcu padł strzał... Przy Soni znaleziono narkotyki (ale jak? skąd?) i uznając za winną udziału w całej sprawie zabrano ją do tajemniczej rezydencji. Jak się okazało dziewczyna stała się niejako więźniem w cypryjskim domu Raula de Luci, człowieka cynicznego, niedostępnego i bezwzględnego a przede wszystkim gangstera. Raul jest mistrzem manipulacji, jego apartamentów chroni kod cyfrowy a szef ochrony Stanley nieustannie sprawdza czy nikt tam nie podrzucił żadnej niespodzianki w postaci podsłuchu czy kamery. Po co tak liczne środki zapobiegawcze? Otóż w sejfie spoczywa niebieska koperta, dla wielu osób niezwykle cenna. Dlaczego? Co zawiera? Jak ważne ma znaczenie dla narkotykowego światka? Tego nie zdradzę, ale zachęcę do poznania tej historii w inny sposób.

Andżelika Herman to z kolei dziewczyna, która nie cofnie się przed niczym, byle zarobić pięciocyfrową sumkę, zwłaszcza jeśli można przy tym doznać licznych seksualnych przygód. Tajemniczy zleceniodawca wyznaczył jej zadanie: ma rozkochać w sobie Raula i zdobyć dostęp do sejfu i kopertę. Czy dziewczyna wypełni zadanie?
Niewątpliwie porywczy Vincent, który stanie na jej drodze będzie pomocny w dotarciu do Raula, ale czy na pewno ich cel jest taki sam? Czy będą współpracować czy wręcz przeciwnie? W jakiej sferze dogadają się najbardziej?
Ogromną rolę w tej historii odgrywa również Paweł, przyjaciel Raula a zarazem lekarz. Jest chyba jedynym człowiekiem, który może śmiało i bez strachu rozmawiać na każdy temat z de Lucą.

Cały wachlarz bohaterów - od słodkiej i niewinnej dziewicy, poprzez rozwiązłą, cyniczną i lekkomyślną wampirzycę z karminowymi ustami czy prawdziwego przyjaciela aż do pozbawionego zasad przyrodniego brata i kończąc na niezwykle tajemniczym, ale jakże pociągającym, przystojnym i przewidywalnym szefie. Może i autorka nie dokonała wnikliwej charakterystyki psychologicznej tychże osób, ale zostali tak przedstawieni, że każdy jawi się czytelnikowi jako dobry lub zły, stojący po właściwej lub nie stronie barykady wydarzeń. Zostali opisani tak, że doskonale potrafię ich sobie wyobrazić.

Już samo miejsce akcji, czyli cudowny Cypr z ciepłym i przezroczystym morzem, grzejącym stopy piaskiem, bujną roślinnością z przepięknymi kwiatami hibiskusa na czele, przygrzewającym słonkiem i niebezpiecznymi klifami, sprawiło że było mi ciepło i dobrze. Akcja pędzi, momentami przystaje, by dać się uwieść scenom "łóżkowym", a po chwili znów nabrać prędkości i wciągnąć czytelnika w wir nowych wydarzeń. Tu nie ma miejsca na nudę, bo wciąż czuć napięcie mającego nastąpić za kilka dni ważnego wydarzenia, do którego Raul i jego ludzie przygotowywali się od dziesięciu lat! Dodatkowo głupstwa popełniane przez Sonię, wybuchy, romanse, postrzały, zdrady i egzekucje... Ekskluzywne łodzie, śmigłowce, ogrodzenie pod napięciem, żądania kuriera i rosyjski burdel - to wszystko znajdziecie na trzystu stronach tej obyczajowo-erotyczno-sensacyjnej lektury. No tak, nie wspomniałam jeszcze o erotyce...

"Mistrz" został wydany jako pierwsza część cyklu "Polskie autorki - zmysłowo i erotycznie" i faktycznie, nie brak w nim tematyki seksu. Wszystko jest jednak opisane w dobrym guście, wulgaryzmy nie pojawiają się zbyt często (zwykle tylko w przypadku zbliżeń jednej pary) i nawet ogromna chęć do sprawiania mężczyznom przyjemności przez Andżelikę nie odrzuca. Choć nie powiem zaskoczyła mnie scena podczas przejażdżki konnej - i to podwójnie, bo z jednej strony to dość nietypowe, że dwoje ludzi tak szybko od chwili poznania się szuka ustronnego miejsca a dwa... na koniu?? :P

Autorka urozmaiciła sceny zbliżeń i to zarówno pod względem bohaterów (ale kto z kim? nie powiem :P), otoczenia jak i zmysłowości. Czasem jest delikatniej, czasem brutalniej, nie ma jednego nudnego schematu, bo i bohaterki są krańcowo różne... W obliczu czytanych ostatnio przeze mnie kilku książek z tego gatunku stwierdzam, że Katarzyna Michalak bardzo dobrze odnalazła się w erotyce, ale nie myślcie że zdominowała ona lekturę. Książka pobudza zmysły, można dać się uwieść pięknym bohaterom i naprawdę przeżywać... choć wiadomo, nie wszystkie sceny podniosą adrenalinę - i nie tylko - ale to już chyba polski znak firmowy, że autorki w erotykę wchodzą delikatnie.

Ten kto zna "Wiśniowy dworek" autorki i osobę Daniela, mógł wtedy poczuć zaledwie przedsmak możliwości, jakie tym razem podarowała nam Michalak w dziedzinie sensacji. Tu wszystko jest możliwe. Jest przepych, bogactwo, narkotyki i świat zupełnie inny niż znają go zwyczajni ludzie. Jednak jak wiele można stracić i jak bardzo to boli wiedzą tylko Ci, którzy stoją na szczycie, którzy muszą czasami grać niedostępnych, by nie dać się skrzywdzić. A bliskich i ukochanych muszą chronić podwójnie. To świat walki dobra ze złem, albo zła ze złem i gdzie wróg może się okazać bratem a brat wrogiem. Gdzie czasami trzeba wybierać między przyjaźnią a miłością, wciąż wypatrując z której strony zbliży się zdrajca.

Nie mogę pominąć rzeczy, które na pewno działają na niekorzyść tej lektury. Zaliczę tu na pewno niektóre zachowania bohaterów, którzy byli zbyt tajemniczy w swej tajemniczości i wciąż po wielokroć powracali do tych samych przemyśleń.
Autorce nie udało się uniknąć małych wpadek w zakresie nieścisłości, bo na przykład majtki raz zdarte nie mogą po chwili być znów ściągane, bo przecież zostały rozerwane a bohaterka nie miała czasu by założyć nowe...


A zakończenie? Liczyłam się z takim finałem wydarzeń w VillaRosie, jednak po cichu łudziłam się, że będzie inaczej... Ostatnie strony już wtedy nie wywołały u mnie takiego szoku, choć nie do końca jestem usatysfakcjonowana pomysłem na "żyli długo i szczęśliwie". Jednak ciąg dalszy tej historii mamy szansę poznać już niebawem, bowiem "Zemsta" ma premierę już w marcu! Ja sięgnę na pewno a Wy?


Podsumowując - jest to najbardziej dynamiczna książka Kasi Michalak spośród tych, które znam (a znam kilkanaście). "Mistrz" jest doskonałą sensacją z domieszką erotyki, która spodoba się tym, którzy lubią nieco inaczej niż raz na miesiąc i to na misjonarza :D  Autorka pokazała, że oprócz pięknych, słodkich i jakże uroczych obyczajówek potrafi pokazać "pazur" i inną wersję siebie. To bardzo udana książka, która zmieniła trochę moje patrzenie na poukładaną dotychczas rzeczywistość w twórczości autorki. Myślę, że powinna czasami podarować swoim czytelnikom coś tak ekscytującego jak "Mistrz". Zwłaszcza, że czyta się go naprawdę szybko... No dobra, to gdzie ja znajdę takiego Raula? :)




Książka przeczytana w ramach wyzwań: Czytelnicze marzenia ejotka, Gra w kolory II, Grunt to okładka, Pod hasłem, 52 książki

środa, 20 stycznia 2016

Katarzyna Michalak "Spełnienia marzeń" - przedpremierowo




Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Literackie
Data wydania: planowana na 4 lutego 2016
Liczba stron: 315
Seria: owocowa










Każdy z nas ma marzenia, prawda? Nie wierzę, że jest ktoś kto ich nie ma... Jedni marzą o psie, super ciuchach, wypasionych gadżetach elektronicznych czy podróżach a drudzy o ciepłych butach, kromce chleba, świętym spokoju, zdrowiu czy bezpieczeństwie. Jakże różne i skrajne te marzenia... A ich spełnienie będzie dla marzących istnym cudem czy magią. Podobnie jest z dniem osiemnastych urodzin... Wielu młodych ludzi planuje co będą robić, gdy osiągną ten wiek, wchodząc w tą dojrzalszą część życia prywatkami. Jednak zaraz opowiem Wam historię, która nie wygląda tak bajkowo i prozaicznie.

Klaudia w dniu swoich osiemnastych urodzin została odwieziona - jak zawsze - do szkoły, jednak nie zostanie już z niej odebrana. Mimo, że uwielbia się uczyć, chłonąć wiedzę i czytać, rzuciła szkołę z dnia na dzień i z jedną podręczna torbą udała się do małego domku, który na Białołęce odziedziczyła po przyjaciółce matki. W kieszeni miała zaledwie sto złotych, jednak pragnienie wolności, spokoju i bezpieczeństwa, bez strachu, bicia i dotyku "Tamtego" było ogromne. Dlatego słabo urządzony i zapuszczony domek jest w jej wyobrażeniach luksusem, a przede wszystkim oznaką bezpieczeństwa. Teraz tylko musi pomyśleć o zdobyciu pracy...  Później będzie się martwiła o dokończenie nauki i zdanie matury.

Na szczęście na tablicy ogłoszeń obok sklepu znajduje ogłoszenie o poszukiwanej osobie do opieki nad niepełnosprawnym. Klaudia nie ma dużego wyboru, postanawia zgłosić się pod wskazany adres i ... tak poznaje niewidomego dwudziestolatka Kamila. Chłopakiem opiekuje się ciotka Matylda, jednak nie może być tutaj na stałe a jedynie popołudniami i w weekendy. Czy Klaudia pokona swój lęk i podejmie się opieki nad Kamilem? Czy fakt, że chłopak jest złośliwy, arogancki a także dumny i nie do końca chce, by mu pomagano pomoże jej w podjęciu decyzji? W sumie nie trudno mu się dziwić... Dawniej był wręcz uwodzicielem, miał dziewczyn na pęczki a teraz ten młody, przystojny i wrażliwy chłopak zachowuje się jak zgorzkniały starzec... Wszystko to w wyniku "wypadku", w którym rok temu stracił wzrok. A obecnie jest zdany na łaskę innych a bardzo tego nie chce. Zwłaszcza litości.

Oboje z Klaudią nie chcą litości. On najpierw stracił rodziców a potem kumpla i wzrok. Ona przeżyła nagłe zniknięcie mamy a potem siedem lat życia z "Tamtym". Każde z nich przeżyło wiele a teraz muszą sami rozpoznać kto jest ich wrogiem a kto sprzymierzeńcem, na kogo mogą liczyć a kto stanie po drugiej stronie barykady (bowiem powieść pełna jest "czarnych charakterów"). To dzięki Klaudii Kamil zrozumiał, że ma potrzebę kochania. Że zabija go bezczynność i powinien się zająć czymś pożytecznym... przecież potrafi tańczyć i komponować! Czy chłopak przestanie trwać z dnia na dzień w oczekiwaniu na cud i weźmie się za prawdziwe życie? Jak Ci młodzi ludzie zareagują na rodzące się między nimi uczucie? Czy mu się poddadzą czy będą z nim walczyć? Wszak to trudne, bo oboje los mocno doświadczył... i wcale nie zamierza przestać... Wciąż rzuca im pod nogi przeszkody, zwłaszcza ludzi o nieczystych intencjach. Czy Kamil ma szansę na odzyskanie wzroku? Gdzie zdobyć pieniądze? Klaudia ma pewien plan, ale czy to się uda? Dziewczyna nie przypuszcza, ile będzie musiała przeżyć i wycierpieć, by uratować wzrok Kamila. I wreszcie czy ona sama uwolni się kiedyś od demonów przeszłości? Czy te siedem lat, które chciałaby wymazać z pamięci, wzmocniły w niej chęć do walki o siebie i swoją przyszłość? Czy Klaudia odkryje prawdę o swojej mamie? Czy Kamil uniknie zemsty oprawców sprzed roku?

"Spełnienia marzeń" to najnowsza książka Katarzyny Michalak... Naprawdę? Tak, sama w to wierzę tylko dlatego, że zerkam co jakiś czas na okładkę. Przeczytałam do tej pory bodajże siedemnaście książek autorki i przyznaję, że ta jest inna. Okładka zapowiadała kolejną piękną i bajkową historię pasującą do serii owocowej, a otrzymałam szokującą opowieść o dwójce młodych ludzi. Nikomu nie życzę takiego życia, jakie przytrafiło się im. Książka ta, to nie tylko mały domek, rodzące się uczucie, ale i utrata wzroku, molestowanie (nie tylko zwykły szary człowiek może być potworem! ludzie na wysokich stanowiskach też!), zdobywanie celu "po trupach" czy świat czerwonych dywanów i limuzyn, czyli szeroko pojętego "szołbiznesu". Poznajemy też ludzi, którzy z różnych pobudek zmieniają swoje stanowisko, pragną zemsty, pieniędzy albo zabawy czyimś kosztem a prawdziwej pomocy pragną udzielić zupełnie obce osoby.

Bardzo podobały mi się wprowadzone do powieści zwierzęta: suczka Aza (pokrzywdzona przez ludzi i pełna strachu podobnie jak Klaudia) oraz dwie klacze: Epoka i Pasja. Robaki pełzające po ścianach już mniej...

Powieść czytałam bardzo szybko i z przejęciem. Byłam ogromnie ciekawa kto pierwszy wyjawi swoją tajemnicę. Kto pierwszy opowie o swojej przeszłości. A kiedy już poznałam historie obojga to łzy napłynęły mi do oczu. Dlaczego ludzie ludziom potrafią zgotować taki los? Na kolejnych stronach przeżywałam wzloty i upadki Klaudii i Kamila i choć dzielnie im kibicowałam, to miałam silne wrażenie, że jedyne co może ich łączyć to przyjaźń. Wszak pewne urazy nie pozwalają na trwałe związki. Czy miałam rację? Czy marzenia, nawet po największych burzach życiowych, mają prawo się spełniać? Czy to wszystko co zaplanowała dla bohaterów autorka ich połączy czy rozdzieli? Chcecie wiedzieć jaki jest finał? Zakończenie jest ... niespodziewane :) Ale cieszę się, że takie a nie inne.

Podsumowując - "Spełnienia marzeń" to nie tylko powieść obyczajowa, z czystym sumieniem określiłabym ją jako lekturę z odrobiną sensacji; akcja wciąż nabiera tempa, a zwroty jakie następują w fabule wciąż nie gwarantują jakie będzie zakończenie. Doskonale nakreśleni bohaterowie - nie tylko Ci pozytywni, ale i negatywni - z ogromnym bagażem doświadczeń. Liczne emocje ze strachem na czele oraz walką... walką o siebie i swoje marzenia. Bowiem one same się nie spełnią a trzeba im pomóc...






Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję Pani Ani z


wtorek, 25 sierpnia 2015

Katarzyna Michalak "Sekretnik"




Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2011
Liczba stron: 360











Przeczytałam dotychczas kilkanaście powieści Katarzyny Michalak. Nie wszystkie zasługują - w moim mniemaniu - na ocenę wybitną, ale lubię typowo babskie obyczajówki, zwłaszcza w klimatach polskich i większość twórczości autorki spełnia swoje zadanie. Dlatego postanowiłam zabrać na urlop kolejny tytuł i wybór padł na "Sekretnik". Czy jestem z niego zadowolona?

Książka jest czymś w rodzaju poradnika dla kobiet. Jest podzielona na dwie części.
Pierwsza to "Sekretnik. Czyli jak marzyć skutecznie". Z treści dowiedziałam się wreszcie, co ma na myśli Michalak na swoim blogu, kiedy pisze o drimerkach... Ale wracając do poradnika drimerki... Autorka zamierza udzielić nam pomocy, wskazać kierunek i dać narzędzia a my mamy tylko wziąć zeszyt, długopis i robić notatki.
Potem następują prośby o wypisanie naszych marzeń, autorka przedstawia ich podział, rozpisuje się o pracy, rodzinie, facecie (należy opisać w zeszycie totalnie wszystko co powinien mieć taki idealny), zdrowiu, urodzie, pieniądzach i marzeniach (nie tylko materialnych) oraz umiejętnościach. Ta część sporo ujawnia z życia autorki, jest w niej trochę humoru, ale i ciężkiej pracy dla czytelniczki, która chcąc osiągnąć szczęście faktycznie używa zeszytu i stosuje się do zaleceń zawartych w tekście. A jest ich dużo. Następnie przeczytamy o wizualizacjach, afirmacjach, planach i działaniach oraz magicznym klawiszu "delete". 

Część druga nosi tytuł "Pamiętniczek. Czyli zbiór najfajniejszych opowieści znanych i nieznanych". Oczywiście dotyczące życia Katarzyny Michalak. Poznałam tu jej przeżycia podczas zagranicznych wyjazdów (Złote Piasku w Bułgarii, Cypr, Teneryfa i wyspa Sark) oraz rozrywkowo spędzonym czasie na warszawskim lotnisku.
Jest też krótka instrukcja obsługi mężczyzny oraz seksu, rady dotyczące tego, jak zostać pisarką, historia psów Gapa i Pepsi, przygotowania do sesji okładkowej czy porównanie "Poczekajki" do Harlequina. Jeśli macie problemy z wypełnieniem PITa, sięgnijcie bowiem autorka też zajęła się tym zagadnieniem (choć nie do końca brałabym to na serio). I jeszcze kilkoma innymi...

A teraz, kiedy już opowiedziałam Wam o czym mniej więcej jest ten nietypowy poradnik, przydałoby się jakieś moje zdanie, odczucia czy przemyślenia. I szczerze mówiąc jestem nieco rozdarta. Dlaczego?
Otóż z jednej strony książka jest bardzo ciekawa, bowiem zawiera mnóstwo porad, które mają odmienić nasze życie. Jeśli nie odczuwamy w pełni szczęścia to trzeba działać. Bezrobocie, chorobę, samotność - wszystko to można przetrwać, najważniejsze to pięknie żyć. Autorka nie wyssała swoich rad z palca, bowiem sama jest doskonałym przykładem na to, jak los może być przewrotny.

Felietony i opowiadania są napisane z humorem, lekkością a czasem z przewrotnością. Czego chcieć więcej, gdy lektura może bawić i uczyć w jednym? Jest trochę rad, opisów z wycieczek zagranicznych, wskazówek do zwykłego życia.
Drugą część książki lepiej będę wspominać, ponieważ humor bardziej śmieszył a i teksty były ciekawsze.
Bo czy tak łatwo jest po prostu odpocząć i zacząć działać...? Czasami nie jest to łatwe a życiowe problemy utrudniają to skutecznie. Wierzcie mi, wiem coś o tym.

Ale jest też druga strona tej książki, czyli minusy. Jeśli szukacie powieści obyczajowej to nie sięgajcie po "Sekretnik". Jak już wspomniałam na początku, jest to poradnik, wszak nietypowy, ale nie ma tu typowych bohaterów, akcji, wstępu, rozwinięcia czy finału fabuły. Ktoś kto sięgnie po książkę nieświadomie, może się rozczarować.
Dodatkowo część lektury może być zbyt wyidealizowana, pokazująca życie jakie nie każdy może osiągnąć, nawet jeśli zastosuje się do porad. Nie każdemu może przytrafić się metamorfoza z kopciuszka w księżniczkę czy królewnę, prawda? (specjalnie piszę w wersji żeńskiej, ponieważ stwierdzam, że to raczej pozycja dla kobiet). Pewne rozdziały okropnie mnie nużyły (z lubością na nie wtedy pobieżnie zerkałam i kartkowałam), drażniły i stwierdziłam, że jednak wolę Michalak w wersji obyczajowej i te jej dzieła będę polecać. O czytaniu tego zdecydujcie sami. Ja umieszczam pozycję najniżej w hierarchii przeczytanych książek Katarzyny Michalak.



Książka przeczytana w ramach lipcowych wyzwań: Grunt to okładka, Pod hasłem, Czytelnicze marzenia 2015, 52 książki
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...