Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jeż Agnieszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jeż Agnieszka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 stycznia 2022

Agnieszka Jeż "Odpłata"

 
 
 
Autor: Agnieszka Jeż
Wydawnictwo: Burda/Słowne
Data wydania: 2021
Liczba stron: 368
Seria: Wiera Jezierska  tom 2
 
 
 
 
 
Agnieszka Jeż dała się poznać głównie jako autorka powieści obyczajowych, jednak jak kilka jej koleżanek po fachu, wkroczyła też w mocniejsze klimaty. Kryminały z sierżant Wierą Jezierską to jej wizytówka - po pierwszym tomie serii "Szaniec" byłam zaintrygowana z jakimi sprawami - po morderstwie księdza - przyjdzie się zmierzyć młodej policjantce - oto kontynuacja - "Odpłata", z zupełnie nową sprawą kryminalną.
 
 
Podhale, 1945. Ta zbrodnia wszystko zaczęła.
Podhale, 2019. Ta zbrodnia wszystko skończyła.
Mazury, 2014. Ta zbrodnia wszystko ujawni. 

Jeziorowskie, 2020
Sierżant Wiera Jezierska z komendy policji w Giżycku, jedzie do zgłoszenia włamania do domku letniskowego. Na miejscu okazuje się, że to całkiem pokaźny dom... Na dodatek wyglądający na typowo góralski, z bali. W środku owszem, widać ogólny nieporządek, puste skrytki, ale uwagę policjantki zwraca ziemia rozsypana na deskach podłogi. Po nią znajduje kierownicę od roweru! Niespodzianka jednak nadal na nią czeka, bowiem wraz z rowerem zostaje znaleziona czaszka!

Starsi stażem policjanci przypominają sobie sprawy z przeszłości, w których zajmowali się zgłoszeniami zaginionych. Sierżant Jezierska raz jeszcze analizuje wszystkie poszlaki a po poznaniu tożsamości ofiary rozpoczyna śledztwo zakrojone na szeroką skalę. Dziwne SMS-y, logowania telefonu, jeśli chodzi o rodzinę, znajomych czy pierwszego właściciela domu, wielu z nich nie żyje i nie mogą pomóc... Inni mają świetne alibi...

Tropy prowadzą Wierę na Podhale, gdzie czekają na nią nie tylko małomówni górale, coś na kształt uczucia czy pożądania, ale również... kolejny trup!

Czy dzięki konsultacjom ze swoim szefem, doświadczonym komisarzem Januszem Kosoniem, Jezierskiej uda się rozwiązać sprawę? Nie będzie to łatwe, bo wciąż coś się nie zgadza. Czy sprawa jest tak prosta, że trudno w to uwierzyć czy może taka poplątana, że nie uda się jej rozwiązać? Jak się później okazuje to "po prostu" drugie dno. 


Jestem pod wrażeniem jak autorka wymyśliła tę fabułę. Nieustannie przeskakiwała między czasem i przestrzenią, często nie ujawniając kto jest narratorem krótkich fragmentów, co utrudniało dotarcie do prawdy czytelnikowi, jeszcze przed policją. Liczne spekulacje, zawiłości, doświadczenie kontra świeżość, pociąg fizyczny i kłamstwa, rozczarowania i toksyczne związki. Zemsta i zazdrość a także układy przypadkowych osób. 
A wszystko to czeka na młodą policjantkę, która nie jest bohaterką idealną - wpisuje się za to w nurt policjantki z problemami - przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Trudne relacje z matką, żal do siostry i przymusowe odwiedziny u tej pierwszej.

Agnieszka Jeż zastosowała ciekawy zabieg w swojej książce - coś naprzemiennego... Trzy śmierci w odstępie wielu lat, ale niewątpliwie ze sobą powiązane. Ale o szczegółach już Wam nie napiszę - musicie je odkrywać sami podczas lektury.
W kryminale znajdziecie też wątek czystek żydowskich na Podhalu i sporo naprawdę poplątanych ludzkich historii.
 
Początek czytało się dość trudno, zanim akcja nie rozkręciła się na dobre. Dopiero z czasem robi się ciekawiej, coraz bardziej zaskakująco i chwilami aż nie do wiary...
 
 
Podsumowując - "Odpłata" to kryminał z akcją błądzącą między Mazurami a Podhalem, w którym nie brakuje nierozwiązanych spraw z przeszłości, czasami zemsty, naiwności, przemocy fizycznej i psychicznej, układów, marzeń o wolności, niezależności i wyrwania się ku lepszej przyszłości. Polecam Wam to nietypowe śledztwo!
 
 
 
 
"Odpłata"
"Kto jest bez grzechu"
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach grudniowych wyzwań: 52 książki
 
 
 
 
Za książkę dziękuję  



poniedziałek, 31 maja 2021

Agnieszka Jeż "Szaniec"

 
 
 
Autor: Agnieszka Jeż
Wydawnictwo: Burda Książki (obecnie Słowne)
Data wydania: 2 września 2020
Liczba stron: 384
Seria: Wiera Jezierska tom 1
 
 
 
 
 
 
Agnieszka Jeż to pisarka kojarząca mi się głównie z powieściami obyczajowymi. Zdumiona sięgnęłam po kryminał, który wyszedł spod jej pióra, gotowa sprawdzić prawdziwość zdania z okładki "Zaskakujący debiut kryminalny". I wiecie co? To prawda! Zajrzyjmy zatem na Warmię i Mazury...
 
 
Komisarz Janusz Król wraz z młodszą o trzydzieści lat sierżant Wierą Jezierską udają się do hotelu Szaniec w Karolewie, gdzie odnaleziono ciało księdza. Na miejscu ze zdumieniem odkrywają, że uczestnicy specjalnego surwiwalowego turnusu znają tylko swoje imiona. Jest... to znaczy było ich ośmioro. Mieszkają w dość spartańskich warunkach mimo ogromnej kwoty jaką zapłacili za pobyt, bez dostępu do elektroniki wykonując zadania zlecone przez organizatorów. Okoliczności pozwalają przypuszczać, że nie była to naturalna śmierć, bowiem przy łóżku denata znaleziono kartkę z intrygującym zdaniem. Cóż... Wiera marzyła o morderstwie z morałem...
 
Przesłuchania niewiele wnoszą do śledztwa, góra naciska, przeszłość trupa wcale nie jawi się w jasnych barwach, nawet kiedy policja zaczęła grzebać głębiej... Zołzowata prokurator Maria Przyzwan jeszcze ich nakręca do poszukiwań nowych tropów... A wiodą one do wielu miejsc, pośród trudne przeżycia z życia sporej liczby osób, do domów dziecka, na plebanie, do kostnicy. Policyjny duet kilkukrotnie wraca do osobliwego hotelu, by potwierdzać lub zaprzeczać swoim tezom.
 
Jaki był motyw zabójstwa? Czy to była śmierć przypadkowa, w afekcie czy może przygotowywana latami? 


To ci historia! Przeczytałam ją ekspresowo, bowiem TA akcja, TE zwroty, przeczucia, poszlaki, brak dowodów i burze mózgów nie pozwalały mi odłożyć książki na dłużej niż kilka minut. I choć początkowo wszystko wskazuje, że wiadomo kto zabił, jest motyw i sposobność to... możecie mi wierzyć - to nie jest takie proste.
 
Dodatkowym plusem są krótkie rozdziały oraz brak zbędnych wtrąceń, informacji czy opisów. 

Śledztwo prowadzi świetny i naturalny duet policyjny. Kosoń jest inteligentny, bystry, ale jednocześnie małomówny i kiepsko się ubiera (tak, za tym faktem też ukrywa się dramat); podczas przepracowywania sprawy bawi się pudełkiem od zapałek. Zaś Jezierska jest pełna pasji i werwy; wszystko jej się chce, wszak pracuje w policji dopiero od dwóch lat. Marzy by zostawić za sobą trudną przeszłość, kiepskie dzieciństwo, które jednak nieustannie wciąż w nią uderza.

Autorka pokazała co się dzieje z psychiką osób, które miały czy mają problemy z przemocą - psychiczną, fizyczną. Ot, wiele tu ludzkich krzywd. A po drugiej stronie barykady stoją - nazwijmy ich - oficjele, przedstawiciele polityki czy kościoła, których nie interesuje prawda czy cierpienie innych.
 
 
Podsumowując - "Szaniec" to doskonały i wciągający kryminał z ciekawymi oraz trafnymi opisami postaci, zaskakującym finałem, ujęciem hierarchii na różnych polach, tematu lawiny zła czy żalu do losu. Nie brakuje tutaj poczucia krzywdy, które narasta, wątku zemsty. Gorąco polecam i sięgam niebawem po drugi tom, czyli "Odpłatę".




"Szaniec"
"Odpłata"
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję   


obecnie

piątek, 29 stycznia 2021

Agnieszka Jeż "Za siódmą górą"

 
 
 
 
Autor: Agnieszka Jeż
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2019
Liczba stron: 352
Seria: Dom pod trzema lipami  tom 2
 
 
 
 
 
W pierwszym tomie serii Dom pod trzema lipami "Serce z szuflady" Agnieszki Jeż poznaliśmy Klarę Majewską, która została porzucona przez narzeczonego tuż przed ślubem. Korzystając z zawirowań rodzinnych wyjechała do Krakowa, by ochłonąć i przemyśleć swoje dalsze kroki. Los postawił na jej drodze nie tylko mieszkanie po prababci, ale też kilka innych kamieni milowych i przeszkód. Co wydarzyło się w życiu farmaceutki w drugiej części tej serii?

"Za siódmą górą" skupia się na konieczności podejmowania życiowych wyborów. Klara musi wybrać nie tylko mężczyznę - towarzysza życia, ale również pracę. 
Na jej ścieżce pojawia się przystojny, szarmancki oraz bardzo dobrze sytuowany Maciej Dobrowolski, znajomy Anki i Tomka, który ma dla Majewskiej wyśmienitą propozycję pracy. Czy wygra przebojowość czy może spokojniejsza praca w aptece?
 
Jednak ogromną konkurencją dla niego jest Staszek Skarłat, który już od pierwszego, przelotnego spotkania (w poprzednim tomie) spowodował łaskotanie motylich skrzydeł w brzuchu Klary. Zaradny, opiekuńczy, pogodny, nieśmiały i cierpliwy góral robi remont na Wiślnej i Majewska może codziennie go widywać. Mimo to, mężczyzna wciąż jest dla niej zagadką i każdy dzień pokazuje, że coś ukrywa. Jak zareaguje Klara, gdy na jaw wyjdą tajemnice i przeszłość Staszka?


Poza rozterkami miłosnymi i służbowymi los ponownie pokazuje bohaterom, że pojawienie się znaków z przeszłości może nieźle namieszać w teraźniejszości. Za sprawą tajemniczej koperty do trzech pokoleń pań Majewskich docierają wstrząsające informacje dotyczące ich przodka, zaś pewne zlecenie Doroty staje się źródłem innych rodzinnych wiadomości... Jak potoczy się ten wątek dowiemy się dopiero w tomie trzecim, gdzie poznamy losy relacji głównej bohaterki z ukochanym, ponieważ los próbuje zakpić nieco z jej uczucia... Finał tomu mocno zachęca do szybkiego sięgnięcia po trzeci!


Uwielbiam powieści, których akcja rozgrywa się w Krakowie, mogę bowiem podążać wraz z bohaterami znanymi ścieżkami, chodnikami, parkami, przemierzać rynek i urokliwe uliczki czy odwiedzać miejsca, o których istnieniu nie miałam pojęcia. Zwłaszcza, że u Agnieszki Jeż opisy miejsc nie są przesadzone czy nadmiernie rozbudowane.

Autorka poruszyła bardzo ważny temat jakim jest alkoholizm i jak niszczy rodziny. Na przełamanie podarowała nam "dobrego ducha" powieści, jakim jest pani Jadzia, sąsiadka Klary z parteru, kobieta o złotym sercu!
 
Agnieszka Jeż świetnie poradziła sobie ze stopniowaniem napięcia, wprowadzaniem nowych postaci czy "duchów z przeszłości". Doskonale odnalazła się w zaskakiwaniu czytelnika wydarzeniami, listami i pokazała ile czasami trzeba pokonać w życiu gór oraz co za nimi możemy znaleźć. Udowodniła też, że dobrze pobyć samemu, zwłaszcza jeśli obecność drugiej osoby nas uwiera.

Jedyny drobiazg jaki nieco mnie drażnił to angielskie wtrącenia Doroty, jak u pewnej celebrytki...
 
 
Podsumowując - "Za siódmą górą" to intrygująca, wciągająca, zaskakująca i pełna łańcuchów nieoczywistych zdarzeń opowieść o miłości, przyjaźni i demonach z przeszłości. Pełna rodzinnych zawirowań, przemocy, podłości i okrucieństwa, ale też radosnych uczynków, dążenia do celu. Nie brakuje w niej smutku, strachu, nałogów oraz potrzeb seniorów. Wielokrotnie chwyta za serce, trzyma w niepewności i powoduje, że nie mamy pojęcia co przyniosą kolejne rozdziały... Świetnie się ją czyta!
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wzywań: Abecadło z pieca spadło, Pod hasłem, 52 książki

środa, 14 października 2020

Dzisiejsza premiera: "Zwyczajne cuda" Agnieszka Jeż

 
I jeszcze jedno kuszenie dzisiejszą premierą - macie ochotę poczytać o cudach Agnieszki Jeż? Jestem ich bardzo ciekawa!


Oficjalny opis:
 
Ogłoszenie powieszone na osiedlowej tablicy daje początek niezwykłym wydarzeniom. Pozornie niezwiązane ze sobą nitki różnych historii zaczynają się splatać w jedną opowieść o miłości, bo przecież przed świętami każdy jeszcze mocniej pragnie kochać i być kochanym.
Losy bohaterów przecinają się w najmniej oczekiwanych momentach i miejscach. Przypadek, przeznaczenie, pomyłka, praca nad sobą czy rozmazana cyfra w ogłoszeniu – co sprawi, że w końcu każdy z nich powie: „To właśnie miłość?”.
Słodko-gorzka, wzruszająco-zabawna opowieść o tym, jak wypatrując gwiazdki na niebie, nie przegapić cudów, które są na wyciągnięcie ręki. Całkiem zwyczajnych i jednocześnie najwspanialszych.
 
 
Kto ma ochotę na lekturę? :)

niedziela, 29 marca 2020

Agnieszka Jeż "Serce z szuflady"





Autor: Agnieszka Jeż
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: luty 2019
Liczba stron: 352
Seria:  Dom Pod Trzema Lipami  tom 1





"Serce z szuflady" to powieść kryjąca w sobie kilka elementów, które bardzo lubię w literaturze. Po pierwsze miejscem akcji jest Kraków, po drugie fabuła dotyczy częściowo przeszłości, po trzecie - bohaterka znalazła coś i w taki sposób, o którym ja od zawsze marzę. Pozostaje zagłębić się w lekturze...

Trzydziestoczteroletnia Klara Majewska właśnie została "na lodzie" - trzy miesiące przed ślubem Paweł - jej niedoszły mąż - oddał jej wolność, bo znalazł sobie nową miłość. Dziewczyna postanawia zmienić otoczenie - wykorzystując dwa tygodnie urlopu z pracy, wyjeżdża do Krakowa, by uporządkować swój spadek, czyli mieszkanie po zmarłej miesiąc wcześniej prababci - Emilii. Na ulicy Wiślnej, w Domu Pod Trzema Lipami czeka na Klarę wiele niespodzianek. Mieszkanie na najwyższym piętrze wymaga nie tylko remontu, ale przede wszystkim decyzji - czy Klara zechce je wynająć, sprzedać czy może tutaj zamieszka?

Porządkując rzeczy po prababci, znajduje wiele przedmiotów, które urzekają ją, nawet jeśli nie zna ich historii. Jednak największą niespodzianką jest pamiętnik, w którym Emilia opisała swoją młodość - beztroski czas wakacji w 1939 roku a później trudne lata wojny. Swoją miłość, rozstanie, utratę bliskich osób, jednoznacznie wskazała sympatię do Mateńki i surowość Ojca. Zapiski Emilii poznajemy do 1945 roku, czyli do wyzwolenia, późniejsze wpisy, dopiero w chwili, gdy pamiętnik czyta prawnuczka. To właśnie z tego notesu Klara odkryła prawdę dotyczącą faktu staropanieństwa wśród Majewskich - zarówno prababcia Emilia, jak i babcia Elżbieta, potem mam Dorota i teraz ona sama. Żadna z nich nie wyszła za mąż, choć każdej przyszło wychować córkę.

"Człowiek przecież bardziej przypomina pudełko, 
w którym są poukrywane różne myśli, emocje, tajemnice."*

Dzięki znalezisku Klary, czytelnik ma przyjemność poznać pamiętnik Emilii, którego treść została wydrukowana inną czcionką. Barwnych ptaków w tej powieści jest więcej: pani Jadzia, sąsiadka z parteru, życzliwy agent Tomek, pani zza lady w pralni. Agnieszka Jeż potrafi zaintrygować, rozczulić, zadziwić, pokazać siłę drzemiącą w kobiecym sercu i dłoniach. Wie jak odnieść się do uczuć czy emocji, by lektura pochłonęła czytającego, by nie chciał odrywać się od stron poznawanej historii i by próbował samodzielnie poszukiwać odpowiedzi na zadawane - głównie przez przeszłość - pytania.

Wyśmienita uczta dla wielbicieli powieści obyczajowych, dla miłośników akcji osadzonej w Krakowie, dla tych, którzy cenią wspomnienia z czasów wojny oraz "lubią" finały z rodzaju tych, jaki pozostawiła nam autorka. Pozostaje chwycić drugi tom i dowiedzieć się, jaką decyzję podjęła Klara i czy to faktycznie koło historii wtargnęło do jej życia.

"...miłość to taka dziwna rzecz - i najprostsza, i najtrudniejsza pod słońcem."**



Podsumowując - "Serce z szuflady" to bardzo poruszająca i pełna tajemnic kilku pokoleń powieść. Historia niosąca niespodzianki, przepełniona humorem, prowadząca krakowskimi uliczkami i opisująca zróżnicowane losy bohaterów. To taka bajka o paniach Majewskich, w której brakuje księcia a Ci, którzy się pojawili, "zabawili" zbyt krótko. Przepiękna opowieść o zdradzonych marzeniach, zranionych sercach, złości, samotnym macierzyństwie i pechu. O tęsknocie za dzieciństwem i miłością, lęku przed przyszłością, słowach, które odmieniają życie oraz mierzeniu się z przeciwnościami losu. Świetnie zapowiadający serię 'Dom Pod Trzema Lipami' pierwszy tom - polecam!




* A. Jeż, "Serce z szuflady", Filia, Poznań 2019, s. 217
** Tamże, s. 222




"Serce z szuflady"
"Za siódmą górą"
"Taka miłość się zdarza"




Książka przeczytana w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło, 52 książki




Za książkę dziękuję


czwartek, 29 sierpnia 2019

Agnieszka Jeż, Paulina Płatkowska "Jak przechytrzyć nieboszczyka"






Autor: Agnieszka Jeż, Paulina Płatkowska
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Data wydania: 3 lipca 2019
Liczba stron: 296




Niektórzy uważają, że gwarancją udanych wakacji jest pobyt zagraniczny i to w wersji all inclusive a w cenie słoneczna pogoda, rozpusta żywieniowa i całkowite lenistwo. Ale czy na pewno? Duet Jeż & Płatkowska opisały dwie miastowe, lubujące się w dzieciństwie w powieściach przygodowych, które postanowiły wyjechać razem na urlop. Najpierw raz, potem drugi... Nie przypuszczały jakie niespodzianki ma dla nich los...

Elwira i Lucyna - przyjaciółki z Warszawy - na własnej skórze przekonały się, że ich - w zamierzeniu wymarzony - urlop w Grecji okazał się nieudanym wypoczynkiem z komplikacjami. Dużo wydały, za dużo przytyły i nadal wróciły jako singielki. Dlatego teraz plan jest zgoła inny - wynajmą dom nad Bałtykiem! Już na starcie kobiety przekonały się, że nie wszystko jest tak, jak marzyły, bowiem źle ponumerowano dom i w ogóle nie przygotowano go na ich przybycie. Trzeciego dnia pobytu, wybierając się na plażę postanowiły poszukać parawanu, jednak zamiast niego Lucyna znajduje... trupa!

Bohaterki dopiero wtedy rozumieją, że od samego początku popełniły błędy a teraz będą za nie płacić. Dodatkowy zamęt w ich życie wprowadza nieboszczyk, który ożył i wciąż pojawia się tam, gdzie one. Lucyna i Elwira zamiast odpoczywać, męczą się sprawą Jaromira i postanawiają poczuć się jak detektywi, docierając do informacji o nim. Czego uda im dowiedzieć? Czy będą w stanie racjonalnie myśleć, zachowywać spokój i skrupulatnie układać puzzle w tej sprawie?

By nie zwariować organizują sobie rozrywki: spotkanie autorskie na Scenie Kulturalnej, wycieczka na Hel, by zobaczyć foki. Wszak z wyjazdów zachowujemy wspomnienia oraz pamiątki. Co kupiły sobie bohaterki? Byłam bardzo zaskoczona.

Władcza Elwira, typowa sowa, od dziecka półsierota, ale mimo to pozytywnie nastawiona do życia.
Martwiąca się na zapas Lucyna, ranny ptaszek, pochodzi z pełnej i ciepłej rodziny; jest nieszczęśliwa i marzy o zmianie pracy.
Dwie przyjaciółki o nieco rozbieżnych stylach życia, marzeniach i oczekiwaniach od życia, próbują razem odpocząć. Dowód na to, że przeciwieństwa się przyciągają, również w przyjaźni. Dodatkowo wzmacniają ją wspólne tajemnice.Czy urlop uznają za udany?

Zabawna powieść duetu pisarek sprawiła, że bawiłam się wyśmienicie. Może zbyt wcześnie odkryłam pewien sekret, ale i tak w ekspresowym tempie pochłaniałam kolejne strony, by dowiedzieć się, jak z nieboszczykiem poradzą sobie bohaterki. W tej książce pasowało mi wszystko - fabuła, język, dialogi, humor, tajemnice... Bomba!

Lektura nie tylko zabawna, ale i niosąca wiele przesłań - by nie popełniać tych samych błędów czy  trzymać się podjętych decyzji. Niespodziewane zwroty akcji i sploty niekorzystnych zbiegów okoliczności działają zdecydowanie na plus. Poznacie książkę o utracie wiary, naiwności i oszustwie; bólu po utracie bliskiej osoby, różnorakich ludzkich losach oraz absurdalnych śmierciach.



Podsumowując - "Jak przechytrzyć nieboszczyka" to niesamowita komedia pomyłek, w której nie brakuje słabości, planów, marzeń oraz pragnienia szczęścia. Poplątanie towarzyszy nam już od początku fabuły, co wielokrotnie wywołuje salwy śmiechu a będzie tylko lepiej. Doskonała dla odprężenia opowieść z dreszczykiem i nieboszczykiem, pełna ludzkich dramatów, kłopotów, ucieczek a przede wszystkim historia o potrzebie poważnych życiowych zmian. Polecam!





Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, Wyzwanie LC, 52 książki




Za książkę dziękuję
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...