wtorek, 14 sierpnia 2018

'Biuro Detetywistyczne Lassego i Mai' - kontynuujemy przygodę

Szwedzka seria tak nam się spodobała, że nie ma mocnych i czytamy kolejne tomy :) Na szczęście wciąż jesteśmy zaskakiwane, nie wszystko udaje się odgadnąć przed faktem - a to bardzo dobrze.






Autor: Martin Widmark
Tytuł oryginalny: Hotellmysteriet
Tłumaczenie: Barbara Gawryluk
Ilustrator: Helena Willis
Wydawnictwo: Zakamarki
Data wydania: 2008
Liczba stron: 76
Oprawa: twarda
Wiek odbiorcy: 6+
Seria: Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai  tom 2


Lada dzień Boże Narodzenie. Rodzice Lassego i Mai wyjechali na kilka dni i zostawili dzieci pod opieką wujka chłopca. Wujek Leif pracuje w hotelu w Valleby i teraz mali detektywi pomagają jak mogą - w szatni, kuchni, recepcji.

W przeddzień Wigilii o godzinie szesnastej w biurze dyrektora hotelu odbywa się coroczne spotkanie mieszkańców Valleby. Tym razem dyrektor Ronny Hazelwood ma dla pracowników dodatkową wiadomość - nazajutrz do najlepszego apartamentu ma przyjechać bardzo ważna rodzina. Jonatanowie to małżeństwo z córką oraz rzadkiej rasy psem, o którego należycie dbać.

Po wigilijnym spotkaniu oraz rozdaniu prezentów w całym hotelu słychać krzyk pani Jonatan - zaginął ich cenny czworonóg! Co się z nim stało? Uciekł? Ktoś go porwał?
Szczerz mówiąc tego nie odgadłam, ale podejrzenia w stosunku do rodziny miałam słuszne :)








Autor: Martin Widmark
Tytuł oryginalny: Skolmysteriet
Tłumaczenie: Barbara Gawryluk
Ilustrator: Helena Willis
Wydawnictwo: Zakamarki
Data wydania: 2010
Liczba stron: 92
Oprawa: twarda
Wiek odbiorcy: 6+
Seria: Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai  tom 9


Valleby ogarnęło szaleństwo! Wszyscy skarżą się na fałszywe banknoty stukoronowe: zapłacono nimi w kinie, kawiarni a nawet wrzucono na tacę pastorowi.

Do klasy Lassego i Mai przyszedł nawet komisarz i tłumaczy uczniom jak rozpoznać, które banknoty są prawdziwe, a które fałszywe. W tym samym czasie dyrektor szkoły ogłasza, że nie można korzystać ze szkolnego ksera. Powód? Ktoś wykorzystał nową, kolorową kserokopiarkę i wykonał potajemnie dwa tysiące kopii!!! Czy myślicie to samo co ja? Czyżby to było działanie fałszerza? Szkoła stała się tajną drukarnią podróbek?

Maja i Lasse uważają, że to musi być ktoś z pracowników szkoły. Jak zatem uda im się to sprawdzić, by nie budzić niczyich podejrzeń? Czy zdołają przechytrzyć fałszerza? Co było powodem łamania prawa? Jest to historia z rodzaju tych, których rozwiązania czytelnicy nie są w stanie odkryć przed czasem - powód jest prosty - nie mamy możliwości zobaczenia odcisków palców, by je porównać... Świetna intryga.






Autor: Martin Widmark
Tytuł oryginalny: Saffransmysteriet
Tłumaczenie: Barbara Gawryluk
Ilustrator: Helena Willis
Wydawnictwo: Zakamarki
Data wydania: 2011
Liczba stron: 92
Oprawa: twarda
Wiek odbiorcy: 6+
Seria: Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai  tom 13


W Valleby zbliża się Boże Narodzenie. Jednak mieszkańcy miasteczka nie myślą jeszcze o wypiekach i prezentach, lecz o ubiegłotygodniowym napadzie na bank. Dokonał go groźny rabuś Robert Vik i komisarz rozwiesza wszędzie listy gończe. Choć prawda jest taka, że nie do końca się obłowił ten Robert...

Lasse i Maja rozmawiają o tym siedząc w kawiarni u Sary i Dina, kiedy okazuje się, że zabrakło szafranu - ważnej przyprawy do bułeczek. Zresztą zdziwicie się - podobnie jak młodzi detektywi - kiedy odkryjecie, kto je piecze... :)
Dzieciaki deklarują uzupełnienie zapasów w sklepie, gdzie są świadkami kradzieży! Cały zapas szafranu z zaplecza zniknął a to bardzo droga przyprawa. Kto ją ukradł? W sklepie był tylko właściciel, kasjerka, mężczyzna na stoisku z rybami oraz starsza pani z balkonikiem robiąca zakupy... Hmmm... trudna sprawa - czy Lasse i Maja sobie poradzą z rozwikłaniem tej sprawy, skoro właściciel wyprosił ich ze sklepu?

Prawdę mówiąc to w tym tomie szybko odgadłam kto, a później jak dokonał kradzieży. Trzeba tylko wnikliwie czytać, zapamiętać szczegóły i logicznie kojarzyć :) Ciekawa, oryginalna i zaskakująca intryga.








Autor: Martin Widmark
Tytuł oryginalny: Biblioteksmysteriet
Tłumaczenie: Barbara Gawryluk
Ilustrator: Helena Willis
Wydawnictwo: Zakamarki
Data wydania: 2011
Liczba stron: 84
Oprawa: twarda
Wiek odbiorcy: 6+
Seria: Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai  tom 14



Na dzień przed Świętem Wniebowstąpienia Lasse i Maja z okien drugiego piętra sklepu jubilerskiego obserwują bibliotekę. Ich Biuro Detektywistyczne otrzymało bowiem zlecenie od samego komisarza policji. Kilka dni wcześniej ze zbiorów miejscowej biblioteki zniknęła bardzo cenna książka. Nie wolno jej pożyczać, jest przechowywana w podziemiach, w zbiorach czytelni naukowej a alarm zawiódł.

Biblioteka jest zamykana o osiemnastej i właśnie wtedy wychodzi z niej troje podejrzanych, to znaczy czytelników - pastor, elektryk oraz starsza pani. Chwilę później wybiega bibliotekarka - Karin Falk - i krzyczy, iż zginęła kolejna książka. Czy dzieciaki po raz kolejny odkryją prawdę?

Jakże bliska każdemu molowi tematyka - biblioteka, książki, raj :) Najpierw odgadłam w jaki sposób złodziejowi udało się przechytrzyć bramkę z alarmem, dopiero potem zaczęłam kombinować kto nim jest. Jednak motywu kradzieży nie odgadłam - bombowy pomysł!







Autor: Martin Widmark
Tytuł oryginalny: Galoppmysteriet
Tłumaczenie: Barbara Gawryluk
Ilustrator: Helena Willis
Wydawnictwo: Zakamarki
Data wydania: 2012
Liczba stron: 92
Oprawa: twarda
Wiek odbiorcy: 6+
Seria: Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai  tom 17


Dziesięć minut jazdy od Valleby znajduje się tor wyścigów konnych. Mnóstwo gości przybyło na dzisiejszy bieg, niektórzy obstawiają nawet zwycięzcę. O wygraną w wysokości pięćdziesięciu tysięcy koron walczyć będzie czterech dżokejów. Wśród nich znajduje się debiutantka - Sara na koniu Kumpel. Czy Sara ma jakieś szanse z tak znanymi zawodnikami? Czy ktoś postawi na jej wygraną?

W boksach na linii startu stoją już Lollipop, Dukat, Rakieta i Kumpel wraz z jeźdźcami. Jednak czy wszystkie dobiegną do mety? To bardzo dziwny wyścig a widzowie nie spodziewali się takich niespodzianek!

Na szczęście na widowni byli młodzi detektywi - Lasse i Maja - którzy po wyścigu spotkali się ze sprzątającą boksy Mirandą. To tam odkryli coś niezwykłego a później... Sprawa wymagała obecności komisarza, ale dzięki sprytowi i logice wszystko zakończyło się pomyślnie. Tej zagadki nie udało mi się rozwikłać przed czasem...








Autor: Martin Widmark
Tytuł oryginalny: Sjukhusmysteriet
Tłumaczenie: Barbara Gawryluk
Ilustrator: Helena Willis
Wydawnictwo: Zakamarki
Data wydania: 2013
Liczba stron: 92
Oprawa: twarda
Wiek odbiorcy: 6+
Seria: Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai  tom 18



W Valleby nastała mroźna zima. Mieszkańcy starają się korzystać z atrakcji jaką jest lokalne lodowisko. Nie wszyscy potrafią jeździć, ale liczy się przecież dobra zabawa... Do czasu...

Maja i Lasse spotykają na lodowisku Sarę i Dina. W wyniku zderzenia z pastorem Sara narzeka na ból nogi i zostaje odwieziona do szpitala. Młodzi detektywi wraz ze spanikowanym Dinem podążają z nią - i całe szczęście! Na miejscu spotykają komisarza, który kamuflując się szpitalną koszulą obszukuje personel wychodzący z pokoju zabiegowego. Dlaczego? Jakie śledztwo prowadzi komisarz?

Ktoś okrada pacjentów z wartościowych naszyjników czy pierścionków. Każdy z podejrzanych ma motyw, jednak komisarz nic nie znalazł. Kiedy znika biżuteria? Co łączy okradzionych? Kto jest złodziejem? Tym razem szybko odkryłam prawdę :)



Świetne opowieści, intrygi, zwroty akcji, istna zabawa w detektywa a do tego większa czcionka, grafiki i doskonała lektura dla ucznia gotowa :) Można przepaść na długie minuty. Polecam gorąco




Książki przeczytane w ramach wyzwań: 52 książki

sobota, 11 sierpnia 2018

Magdalena Majcher "Wszystkie pory uczuć. Lato"




Autor: Magdalena Majcher
Wydawnictwo: Pascal
Data wydania: 23 maja 2018
Liczba stron: 368
Seria: Wszystkie pory uczuć tom 4











Jesienna Hania, zimowa Róża, wiosenna Ewelina i letnia Joasia - cztery tomy tej opowieści poświęcone wyjątkowym bohaterkom są już na mojej półce a wrażenia w sercu. Seria Magdaleny Majcher to istna bomba emocjonalna, która potrafi sponiewierać. Nie można jej czytać będąc w dołku pełnym smutku czy bólu, bo ciężar opisanych historii nie pozwoli się stamtąd wydostać. Tomy trudne, bolesne, pełne rozpaczy i tajemnic. Jakie wrażenie wywarła na mnie finalna część?

Joasia Metera wraz z Hanią i Moniką wychowała się pod 'skrzydłami' pani Róży w domu dziecka. Wciąż wspomina swoje potajemne wizyty u matki i dziecięcą walkę o przywrócenie jej do życia, porzucenie alkoholu... Pomimo tego, że czuła obrzydzenie. Pomimo, że matka nadal piła i sprzedawała zakupione przez dziewczynkę jedzenie. Wprawdzie Asia wyszła 'na ludzi', nie wpadła w alkoholizm, ale jej związki nie dawały szczęścia... Każdy kolejny mężczyzna w życiu był destrukcyjną miłością, niszczył poczucie własnej wartości Joanny.

Marzenia o szczęśliwej rodzinie, kochającym partnerze i uwieńczeniu tej miłości, czyli dziecku mają szansę wreszcie się spełnić. Bojąca się samotności romantyczka poznaje bowiem - w totalnie przypadkowy sposób - Maćka, jawiącego się jako rycerz na białym koniu. Wprawdzie znają się dopiero od roku, nie mają ślubu, ale pragną powiększenia rodziny. Dlatego w wieku trzydziestu ośmiu lat Joanna dostrzega dwie kreski na teście ciążowym. Delikatna radość zostaje jednak przyćmiona obawami kobiety o zdrowie dziecka, odpowiedzialność jaka będzie na niej ciążyła, skutki ciąży w późnym wieku. Aśka czuje się rozczarowana stanem błogosławionym, chciałaby mieć dziecko, ale noszenie go pod sercem zupełnie jej się nie podoba. Jest sfrustrowana, nie radzi sobie z emocjami i właściwie czuje, że utraciła własną tożsamość... Musi podporządkować życie, ciało i plany temu małemu człowiekowi. Na nic zdają się poradniki, których przeczytała tak wiele...

Joanna będąc w ciąży zajmuje się planowaniem... jak urodzi, jak będzie karmiła, tyle że to Antek, jako odrębna jednostka sam zdecyduje o wielu rzeczach a jego mama nie mogąc się z tym pogodzić popadnie w depresję. Moim zdaniem miała zbyt duże oczekiwania, piękne plany i nie wzięła pod uwagę, że czasami życie decyduje inaczej. Weryfikacja poradnikowej fikcji oraz jej przedwczesnych marzeń nie skończyła się dobrze - Joanna odczuwała ból, zmęczenie, była zła na swój organizm doskwierający jej po cesarskim cięciu oraz na wciąż wrzeszczące dziecko.


"Nie tak wyobrażała sobie pierwsze dni w nowej roli." *


Nie polubiłam Aśki a jej przerośnięte ambicje mnie przerażały. Nie doceniała pomocy Maćka, nic jej nie cieszyło, twierdziła że nie kocha synka... Wyolbrzymiała to, co się jej nie udawało zupełnie nie dostrzegając plusów macierzyństwa. Piszę to z pełną świadomością, choć wiem, że człowiek z depresją nie poprosi o pomoc. Wiem czym ta choroba może się skończyć - niestety wiem... Ale też jestem matką - rodziłam tak samo jak Aśka, tak samo jak ona byłam obolała, nie mogłam karmić piersią z uwagi na swoje leki i moje dziecko nie jest z tego powodu w niczym gorsze, że jadło butelkę... A ja nie czuję się gorszą matką. Ale ja nie nastawiałam się wcześniej na idealność... Nie stawiałam sobie celów, do których dotarcie nie zależało wyłącznie ode mnie.

Tak, wiem że depresja poporodowa - bo o niej traktuje ta powieść - jest powszechna. Nie neguję, nie odrzucam, nie krytykuję, nie potępiam. Kobiety, jeśli czujecie że coś jest tak - proście o pomoc! Nie wstydźcie się, nie dajcie się!

"...nawet jeśli w danym momencie nie widzimy w swoim życiu światła, 
to nie znaczy, że go, tam nie ma." **


Podsumowując - "Wszystkie pory uczuć. Lato" to powieść przedstawiająca ogromnie trudny a zarazem potrzebny społeczeństwu problem - depresji poporodowej. Historia Joanny pokazuje, kiedy zaczynają pojawiać się symptomy choroby, co może powodować podrażnienie i jak bardzo potrzebna jest interwencja bliskich. Bardzo przeżyłam lekturę i choć bohaterka działała mi na nerwy wiem, że właśnie taka jej postawa była potrzebna Magdalenie Majcher, by obrazowo pokazać problem.

Podsumowując całą serię - wszystkie tomy są piękne, poruszające, emocjonalne i potrzebne, ale moje serce skradła Zima, czyli historia Róży :)




* M. Majcher, "Wszystkie pory uczuć. Lato", Wyd. Pascal, Bielsko-Biała 2018, s. 139
** Tamże, s. 347




"Wszystkie pory uczuć. Jesień"
"Wszystkie pory uczuć. Zima"
"Wszystkie pory uczuć. Wiosna"
"Wszystkie pory uczuć. Lato"



Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


środa, 8 sierpnia 2018

Skromny, ale wartościowy stosik lipca




Lipiec pozwolił mi na zaczerpnięcie oddechu, jeśli chodzi o liczbę przesyłek - dzięki temu można podczytać nieco zaległości :)









Skromnie, ale wybornie czyli moje nabytki:





Od prawej:
  1. "Ogród Zuzanny. Odważ się kochać" - do recenzji od W.A.B. - recenzja
  2. "Słowiańskie siedlisko" - do recenzji od Szarej Godziny
  3. "Dziennik przetrwania" - do recenzji od IV Strony
  4. "Pamiętasz tamto lato" - finalny egzemplarz od Znaku - recenzja
  5. "Do zakochania jeden krok" - do recenzji od IV Strony
  6. "Nic się nie kończy" - wynik wymiany z martuchą180
  7. "Konkurs na żonę" - jw.


Przybyły do mnie również



do recenzji od IV Strony - recenzja









do recenzji od Znak emotikon - recenzja

















Za egzemplarze recenzenckie wszystkim bardzo dziękuję :)


Co czytaliście z mojego stosika? Co Wam się podoba? Na co mielibyście ochotę?


poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Podsumowanie mojego czytelnictwa - lipiec 2018

Kiedy podczytuję lub podpatruję innych to wciąż zadaję sobie pytanie jak to jest możliwe... Co? Czytanie! Jak tylko przychodzą wakacje to zupełnie nie mam tyle czasu na czytanie co w ciągu roku szkolnego... Wciąż jakieś atrakcje, wyjścia, rowery itp. A jak padało to robiłyśmy z córą generalnie porządki w szafach i szafkach...

Zatem nie wiem jak to się robi, żeby mieć na to więcej czasu...


Cóż, jest nieźle, bo czytam :)




Liczba przeczytanych książek8
Liczba przeczytanych stron:    2 670

Co w przeliczeniu na dni daje 86  stron dziennie.
Liczba stron przeczytanych w 2018:  23 274
E-booki w 2018: 5


W ramach wyzwań:
Grunt to okładka - 2
Mini czelendż - 0
Pod hasłem -  6
Zatytułuj się 2 -  4
 
52 książki  - 8
Dla dzieci  - 1
E-booki - 0



Przeczytałam w tym miesiącu:    
            
"Był sobie szczeniak. Ellie" W. Bruce Cameron - książka pokazująca więź oraz współpracę psa i człowieka. Kipiąca emocjami historia, która opowiada o walce, systematyczności oraz o tym, jak ważne jest by w dążeniu do celu włożyć więcej wysiłku i nie poddawać się. Niezwykle wzruszająca oraz pełna napięcia opowieść o dzielnym psie-ratowniku. Polecam rodzicom i ich pociechom

"Kobieta w oknie" A.J. Finn - thriller powoli stopniujący napięcie, w którym każdy detal ma znaczenie i by odnaleźć drogę do prawdy, należy zebrać informacje do koszyka jak poziomki. Historia niecodzienna, poplątana, myląca tropy i pełna niespodzianek oraz tajemnic. Niedokończone myśli umykające w nicość oddalają nas od uchwycenia tego, co ważne, by otrzymać - jak wykwintnie podane danie główne - finalne rozwiązanie. Jeśli tak wygląda debiut Finna to ja już zapisuję się na kolejny wytwór jego wyobraźni!

"Lato utkane z marzeń" Gabriela Gargaś - książka o marzeniach, które każdy z nas posiada i dąży do ich spełnienia czasami krocząc niewłaściwymi ścieżkami. Powieść o wspomnieniach, które uwierają, łzawiących sercach, odnajdywaniu wewnętrznej ciszy, nieszczęśliwej miłości oraz pragnieniu szczęścia. Przepięknie upleciona historia o odpowiedzialności, lub jej braku, wczesnym macierzyństwie, ludzkich tragediach, gnijących małżeństwach, ale i o wybaczeniu oraz pojednaniu. To powieść, która zaczaruje czytelnika i sprawi, że nie oderwie się póki nie skończy. Gorąco polecam a po cichu liczę na kolejną wizytę w Złotkowie.

"Ogród Zuzanny. Odważ się kochać" Justyna Bednarek & Jagna Kaczanowska - opowieść o samotności, różnorodnych sposobach wyrażania emocji i uczuć oraz odwadze do ich wyrażania. Jest to historia o życiu zwykłych ludzi - niedoskonałych, z problemami, trudną przeszłością, z którą próbują się uporać i walczą o przyszłość. Niby zwykła obyczajówka, pełna tajemnic, zagadek, błędów, szantaży i niespodzianek, ale w połączeniu ze sprawą kryminalną nabiera innego, ciekawszego wymiaru. Książka wywołująca uśmiech i łzy a w tle wiktoriański język roślin...

"Bolek i Lolek na szlaku polskich kultur" Dorota Majkowska-Szajer - niezwykle ciekawa, oryginalna i intrygująca pozycja. W prosty i przejrzysty sposób pokazuje jak wiele jest zwyczajów czy potraw w naszym kraju, o których nie mamy pojęcia. A przecież są warte naszej uwagi. Świetna przygoda - gorąco polecam!

"Pamiętasz tamto lato" Bogna Ziembicka - historia wielkiej miłości czterech kobiet do jednego mężczyzny, która została wystawiona na próbę podczas wojennej zawieruchy. Losy bohaterów zostały wciśnięte między okrucieństwo, ból, strach, wrogość a pragnienie życia. Piętno tego trudnego czasu odcisnęło się na każdym i tylko od silnej woli będzie zależało, jak sobie poradzą i jakie decyzje podejmą. Piękna i wciągająca historia - polecam!

"Ekspozycja" Remigiusz Mróz - książka, w której akcja pędzi, zaskakuje, myli pogoń, miesza tropy, wprowadza zamęt w umyśle próbującym rozwikłać zagadkę... Nie da się przewidzieć, co czeka bohaterów a napięcie - jak u kota przygotowanego do skoku - tylko się wzmaga. Nie da się przerwać czytania wraz z końcem rozdziału, gdyż wtedy jest najbardziej intrygująco.
Gwarantowane emocje, wzruszenia, złość i współczucie a finał... Teraz rozumiem już fenomen autora jeśli chodzi o całokształt książki i słynne zakończenia... Polecam!

"Moja twoja wina" Beata Majewska - opowieść o trudnej miłości, pragnieniu posiadania dziecka, zdradzie i konsekwencjach, których trzeba być świadomym. gdy wkraczamy na grząski grunt romansu. Jest to historia poruszająca, pełna tajemnic, niespodzianek, niosąca pocieszenie, ale i karę dla winnych. Znajdziecie tu wiele dramatów, naiwność, ból, żal, rozpacz, poczucie winy ale i próby walki o lepsze jutro. To świetny plaster na złamane serce... Czy każde da się skleić?
Ciekawie, oryginalnie i zaskakująco - czuję się przekonana do twórczości Beaty Majewskiej.





Opublikowałam recenzje książek przeczytanych w czerwcu:

"Dwór w Czartorowiczach" Monika Rzepiela
"Performens" Karolina Wilczyńska



Filmy:

"Wyszczekani" - w kinie z córą - świetny film!
serial Westworld - sezon 1
"Świąteczny książę" (2017) - familijny film z córą

sobota, 4 sierpnia 2018

Beata Majewska "Moja twoja wina"







Autor: Beata Majewska
Wydawnictwo: Książnica
Data wydania: czerwiec 2018
Liczba stron: 352








Autorzy na całym świecie są bardzo płodni i dbają, by wielbicielom gatunków wszelakich, nie zabrakło materiału do relaksowania się z książką. Bardzo trudno jest napisać coś oryginalnego, dlatego wątki w literaturze powtarzają się. Niezwykle modne są zdrada, romans oraz ucieczka na wieś a wszystko to okraszone tajemnicami i zawiłościami natury ludzkiej oraz niespodziankami. Bardzo lubię takie powieści, ale jak wysoko ocenię książkę zależy już od inwencji autora. Jak jego pomysły odbierze czytelnik? Trzeba nie lada sztuki, by zrobić to oryginalnie - czy Beacie Majewskiej się udało tym pierwszym spotkaniem przekonać mnie do swoich powieści?


Życie człowieka jest naprawdę dziwne... Wystarczy jeden nieporadny czy niedokładny ruch ręki a jego skutki będą zwiastowały katastrofę... Przekonała się o tym Urszula Kostecka, która pewnego poranka prasując mężowi - Markowi - koszulę, zrobiła zmarszczkę na kołnierzyku. W normalnych okolicznościach detal ten nie miałby wpływu na jej życie, ale tego dnia miał je diametralnie odmienić. Kobieta zapragnęła właśnie tego dnia kupić w centrum handlowym niespodziankę urodzinową dla Marka. Para siedząca w kawiarni nie zwróciłaby jej uwagi, gdyby nie widoczna zmarszczka na kołnierzyku u mężczyzny, który siedział plecami do niej... Jego towarzyszką była około dwudziestoletnia Patrycja, zaś relacja ich łącząca nie pozostawiała Uli złudzeń...

Tak runęło małżeństwo z pięcioletnim stażem, które po traumie poronienia oraz bezowocnych staraniach nie doczekało się potomstwa a mężczyzna postanowił znaleźć sobie młodszą. Ula przez trzy miesiące zastanawiała się co zrobić, zanim podjęła decyzję o rozwodzie a zaniedbany dom w Bąkowie, otrzymany w spadku po przyszywanej ciotce okazał się wybawieniem. Tylko czy to na pewno koniec problemów? Czy już teraz można rozpocząć szczęśliwe życie i układać je na nowo? Niestety... nad Urszulą zebrały się ciemne chmury i promykom szczęścia trudno będzie się przebić.

Szczera, troskliwa a przede wszystkim strasznie łatwowierna Kostecka ma przeżyć jeszcze niejedno trzęsienie w swoim życiu a towarzystwa jej nie zabraknie. W odwiedziny oraz na ratunek będzie przybywała przyjaciółka Renata, pomogą sympatyczni sąsiedzi Dagmara i Janusz, ale i tak najciekawszą postacią okaże się Michał Żuk. Początkowo konkurent biznesowy, prywatnie ojciec samotnie wychowujący Kornelię. Muszę przyznać, że nie odgadłam wszystkich przygód jakie przygotowała dla nich autorka. Zwłaszcza kiedy w fabule pojawi się niezbyt piękny Silvio... Z kim i co ma wspólnego, że pomysł który postanowił nagle zrealizować stał się ważny dla znanych nam już postaci i wpleciono go w fabułę?
Jak bohaterowie poradzą sobie z losem, który postanowił wystawić ich na trudne próby? Czy uczucia w tej powieści mogą z czymś wygrać? Czy skrywane przez Żuka sekrety zamkną mu drogę ku przyszłości? A może ktoś przewidzi zakończenie tej historii? Ja znam jedną taką postać (rzecz jasna mam na myśli postać literacką... :)) Sama nie miałam szans.

Majewska uzmysłowiła nam w tej książce, jak społeczeństwo reaguje na ludzi żyjących w nieformalnych związkach. Jak postrzegani są nowi mieszkańcy, zwłaszcza po przejściach i z pokręconymi historiami w małych społecznościach. Jak szybko rozchodzą się plotki i jak bardzo niszczą życie. Uroku tej powieści dodaje wzruszająca historia Heleny Jarząbek i pozostawione przez nią tajemnice a także suczka Melka. Ogromne znaczenie będą tutaj miały znajomości w policji, sok z aronii oraz marzenia o końcu świata.

Kilka ważnych prawd zostało zawartych na kartach tej opowieści. Między sensacyjnymi zdarzeniami i niepewnością czy warto ujawniać uczucia w trudnych chwilach autorka pokazała, że gdy się kocha się nie odchodzi, ale i łatwiej wybacza. Każdy niesie jakiś bagaż a mając bliską i zaufaną osobę możemy pomóc sobie wzajemnie w jego dźwiganiu podczas wędrówki przez życie.
Jeśli mamy jakieś marzenia i cele to nie odkładajmy wszystkiego na później, bo możemy nie zdążyć. Zwróćmy też uwagę na to, iż na początku wszystko co nowe kusi, pociąga a dopiero potem dostrzegamy problemy, błędy i wszystko nas irytuje a konsekwencje mogą być naprawdę dużego kalibru.


Podsumowując - "Moja twoja wina" to opowieść o trudnej miłości, pragnieniu posiadania dziecka, zdradzie i konsekwencjach, których trzeba być świadomym. gdy wkraczamy na grząski grunt romansu. Jest to historia poruszająca, pełna tajemnic, niespodzianek, niosąca pocieszenie, ale i karę dla winnych. Znajdziecie tu wiele dramatów, naiwność, ból, żal, rozpacz, poczucie winy ale i próby walki o lepsze jutro. To świetny plaster na złamane serce... Czy każde da się skleić?
Ciekawie, oryginalnie i zaskakująco - czuję się przekonana do twórczości Beaty Majewskiej.




Książka przeczytana w ramach lipcowych wyzwań: Pod hasłem, 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...