sobota, 29 kwietnia 2017

Agnieszka Walczak-Chojecka "Nie czas na zapomnienie"




Autor: Agnieszka Walczak-Chojecka
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: luty 2017
Liczba stron: 384
Seria: Saga bałkańska tom 2



Polecam czytanie tej książki dopiero po lekturze tomu pierwszego tej sagi




Wojna. To bardzo trudny i bolesny temat. Nie da się o niej spokojnie mówić, pisać czy czytać. A co dopiero żyć w kraju objętym działaniami zbrojnymi. W ostatnich dniach przeżyłam literacko dwie wojny - II światową i bałkańską. Żal serce ściska kiedy pomyślę ilu ludzi zginęło, ile łez zostało wylanych po ich stracie. Ile dzieci zostało osieroconych, ilu rodziców straciło dzieci. Musieli zabijać, bo im kazano. Musieli, by sami mogli przeżyć.


lata 90. XX wieku
Bałkany
Świat odgrodził się murem obojętności od bratobójczej walki. Wszelkie próby złagodzenia konfliktu kończą się fiaskiem. A w Alei Snajperów wciąż giną ludzie... Ataki w Bośni i Hercegowinie prowadzone są z większym  entuzjazmem w miejscach, gdzie gromadzą się ludzie jak parki, teatry czy bazary, bo przecież liczba ofiar jest wtedy większa.
Jasmina powoli dochodzi do siebie po traumie jaką przeżyła w domu Ivana, jednak jeszcze długo pod zamkniętymi powiekami będzie się pojawiał wizerunek jego twarzy. Dziewczyna jednak wciąż myśli o ukochanym Draganie wierząc, że chłopak żyje. Nie ustaje też w poszukiwaniu ojca. Dlatego postanawia opuścić matkę i rodzinny dom, by wyruszyć jego tropem. Dzięki pomocy dobrych ludzi udaje jej się wydostać z Sarajewa, ale czy dotrze do upragnionego celu? W drodze czekają na nią liczne niespodzianki, duchy przeszłości będą ją prześladować a wraz z pewnym Bośniakiem będzie musiała uciekać przed zastraszającymi go bandytami. Może w tej uciecze tkwił głębszy sens? Widać los chciał, by usłyszała ważne słowa przepowiedni ciotki.



Polska
Katarzyna jest zmęczona i załamana. Życie na żadnym polu nie układa się po jej myśli. Edward wciąż bierze nadgodziny lub wyjeżdża w delegacje i kobieta zaczyna go podejrzewać o romans. Przypuszczenia nabierają mocy, gdy małżonkowie coraz bardziej się od siebie oddalają, żyją obok siebie oraz zapominają o wspólnych chwilach we dwoje, które przez wiele lat były ich rytuałem. Zaś godziny spędzane w pustym mieszkaniu tylko potęgują rozpaczliwe myśli dotyczące braku informacji o Draganie. Czy jej syn jeszcze żyje? Co się z nim dzieje? Gdzie jest i dlaczego się do niej nie odzywa? Kaśka też ucieka w pracę, by zająć czymś ręce i umysł. Tylko czy jako matka nie powinna podjąć bardziej radykalnych kroków, by uzyskać jakiekolwiek informacje o losie Dragana?


Drugi tom sagi bałkańskiej Agnieszki Walczak-Chojeckiej ponownie zabrał mnie w świat, gdzie rozlew krwi stał się codziennością. Pokazał okrucieństwo wojny, bezduszność, walkę o każdy dzień i nadzieję na wolność. Powróciłam do Sarajewa i do znanych mi już bohaterów, by znów zaciskać kciuki o ich przetrwanie. Komu autorka pozwoliła przeżyć a kto musiał zostać przeze mnie opłakany?
 
Bardzo urzekła mnie postawa Jasminy, która pomimo traumatycznych przeżyć bardziej dba o los bliskich sobie osób. Napaść, szpital, ucieczka, nieudana próba odnalezienia ojca aż wreszcie podsłuchane oskarżenia przeciwko niej... Mimo to, wciąż myśli o Draganie i wierzy w miłość, która na powrót pozwoli im być razem. To daje jej siłę, zwłaszcza że ma teraz kogo kochać...

W książce nie brakuje irytujących postaci, "czarnych charakterów", bandytów czy oszustów. Są też bohaterowie, którzy nie mówią całej prawdy, dzięki czemu powieść jawi nam się jako intrygująca i zaskakująca. W życiu nie uwierzycie jakie niespodzianki przygotowała autorka dla wykreowanych przez siebie postaci. Kilka sytuacji przewidziałam, ale inne bardzo długo były zagadkami z niespodziewanym finałem :)

Bardzo podobały mi się opisy zmieniających się za oknem krajobrazów, zwłaszcza wschód słońca na Hvarze, który okazał się pewną metaforą. Do myślenia zmuszały również niezwykłe wizje ciotki Jasminy - Drazenki. Powieść oprócz samego zabijania, walki o żywność i przetrwanie, doskonale zwraca uwagę na motyw czekania - Ci, którym udało się uciec z Sarajewa obiecywali swoim drugim połówkom, że będą myśleć, kochać i czekać. Jednak nie zawsze obietnica złożona ukochanej osobie była wiążąca - jeden z bohaterów miał okazję się o tym przekonać, niestety.

Walczak-Chojecka bardzo umiejętnie ułożyła z puzzli tę opowieść. Dlaczego z puzzli? Bowiem niektóre elementy z pozoru do siebie nie pasowały, wydawały się zbędne i tylko opóźniające drogę do emocjonującego finału. Jednak z każdą kolejną stroną przekonywałam się, że tu każdy z puzzli jest ważny, bo tylko dzięki wszystkim wyłoni się całkowity obraz drugiej części tej historii. Autorka uwielbia podsuwać czytelnikowi zawoalowane informacje, które mogą naprowadzić na rozwiązanie wątków, lubi kluczyć, zbaczać z drogi i wprowadzać w ślepe uliczki. To same zalety tej powieści, bowiem dzięki temu nijak nie można się spodziewać co zdarzy się za chwilę. Kiedy myślisz, że już-już "dogoniłaś króliczka", okazuje się magik Agnieszka wyciągnęła z rękawa nową niespodziankę. Pamiętajcie też podczas lektury, że nie wszystko jest takie, na jakie wygląda a tak jak w prawdziwym życiu, zdarzają się odcienie szarości a nie tylko biel i czerń.

"Nie czas na zapomnienie" zabiera do świata wojny, bólu i cierpienia, ale również pokazuje, że warto wierzyć i czekać. Warto prawdziwie kochać i z radością tlącą się - choćby na dnie serca - wypatrywać lepszego jutra. Autorka w lekki sposób opisała trudny czas, okraszając książkę poezją, piosenkami i sztuką, pozostawiając jednocześnie czytelnikowi czas na refleksję. Z ogromną radością i niecierpliwością oczekuję na następny tom tej sagi. 




"Nie czas na miłość"
"Nie czas na zapomnienie"


Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję Autorce

czwartek, 27 kwietnia 2017

Magiczne pudełeczko z czereśniami...

Wczoraj po wielu trudach i cierpieniach odebrałam z poczty sympatyczne pudełko. Było w drodze - uwaga!!! - 2 tygodnie...

Zawartość wynagradza czekanie :)








DZIĘKUJĘ!!! :)

środa, 26 kwietnia 2017

"Słoneczna przystań" Agnieszki Krawczyk ma dziś premierę...







... ja już mam a TY?

Kto ma?
Kto zamówił?
Kto już przeczytał?
A kto zamierza? :)


Nie mogę doczekać się rozstrzygnięć, 
wszak to trzeci tom :)

wtorek, 25 kwietnia 2017

Adrian Grzegorzewski "Czas burzy" - przedpremierowo




Autor: Adrian Grzegorzewski
Wydawnictwo: Między słowami / Znak
Data wydania: planowana na 26 kwietnia 2017
Liczba stron: 416
Seria: Czas tęsknoty tom 2



Książkę można czytać samodzielnie, bez znajomości "Czasu tęsknoty". Jednak polecam chronologiczność




W lutym 2015 roku miałam przyjemność poznać "Czas tęsknoty" Adriana Grzegorzewskiego. Generalnie nie czytam powieści historycznych, ale jak wiadomo czasami każdy robi wyjątki. Zwłaszcza, że to nie była książka z pięknymi sukniami, balami i ciągłymi romansami czy knowaniami znudzonej śmietanki towarzyskiej. To poruszająca opowieść o czasie wojny, który rozdzielił rodzące się uczucie między Swietą i Piotrem. Grzegorzewski zakończył "Czas tęsknoty" w takim momencie, że niejeden czytelnik, ze mną na czele, miał mordercze myśli... Na szczęście jest "Czas burzy", który rekompensuje tamten finał...

"Czas burzy" przenosi nas ponownie do roku 1943, kiedy do Bedryczan dociera Marta, wdowa po Janku Marciniszynie. Liczyła, że wracając do domu wyleczy swą duszę z ran i zastanie tu matkę... Niestety... Nic dobrego tu na nią nie czeka. Jedyną osobą, która okazała jej sympatię jest kościelny Witalij, wciąż załamany po ogromnej tragedii jaka spotkała jego rodzinę ze strony Jegora i jego ludzi. Oboje mają wspólny cel - Wołyń i postanawiają się tam udać - szukając wsparcia albo zemsty.

Z kolei w Warszawie śledzimy losy Swiety, której udało się odnaleźć ukochanego Piotra. Tylko czy na długo? Czy jest im pisane szczęście? Bowiem nasz polski cichociemny, porucznik AK - Piotr Ochocki - wciąż wystawia ich miłość na ogromną próbę. Nie dość, że musi walczyć z wrogiem i swoim bólem po stracie kolejnych towarzyszy broni to jeszcze dla dobra narodu powinien nawiązać romans z pewną Niemką - tylko jak to zrobić mając Swietę? A kiedy dodać do tego jeszcze strzały oddane do niego podczas zamachu na dowódcę SS Franza Kutscher'ę, zwłaszcza że nie można było odnaleźć ciała dzielnego porucznika....  Istny dreszczowiec!

Jak Adrian Grzegorzewski poprowadzi losy bohaterów podczas wojennej zawieruchy? Tego nie zdradzę, ale możecie mi wierzyć, że u Swiety, Marty, Witalija i Piotra dzieje się dużo. Już same działania wojenne wielokrotnie powodowały szybsze bicie serce, łzy w oczach czy złość pomieszaną z podziwem dla tych, którym udało się przeżyć. Naszym fikcyjnym bohaterom kibicowałam z całych sił, by nie tylko przetrwali piekło niemieckie i sowieckie, ale również potrafili później jakoś ułożyć sobie codzienność. Kto z nich przeżyje? Gwarantuję Wam dużo emocji podczas czytania końcowych stron.

Wszechobecne okrucieństwo, krew, pot, zmęczenie i wołanie o pomoc - choć czasem nieme - to cechy charakterystyczne tej książki. To czyste świadectwo zbrojnych działań ludzi przeciw ludziom o innej narodowości. Powieść jest doskonałym dowodem na to, że lata wojny pozbawiają wrażliwości, inaczej odbiera się rzeczywistość, uczucia innych a własne nie do końca są zrozumiałe. Wielokrotnie po wojnie ludzie stają się pustymi skorupami, zobojętniałymi na otaczającą rzeczywistość. Nie są w stanie skupić się na normalności, wciąż powracają myślami do upiornych chwil, kiedy walczyli o każdy dzień życia w bardzo trudnych warunkach. Byli poranieni emocjonalnie i zniszczeni psychicznie. Nie dziwi mnie to zresztą, bo jak czuje się człowiek, który w pewnej chwili swego życia staje się maszynką do zabijania.

"Czas burzy" to niełatwe życiowe wybory osadzone w trudnym okresie dla naszych ojczystych ziem. Krwawy czas nie sprzyja miłości, zakładaniu rodziny czy jej powiększaniu. Trzeba walczyć o każdy dzień, kromkę chleba, oddech. Najważniejsze jest bezpieczeństwo najbliższych i wiara w lepsze jutro. Grzegorzewski idealnie i przystępnym językiem wpisał historię fikcyjnych bohaterów w czas II wojny światowej. Pokazał nam zakleszczenie Polaków między niemieckim wojskiem, sowiecką partyzantką a ukraińskimi bandami.


Ta lektura to dla mnie wiele wyjątkowych chwil: wzruszające pożegnanie Marty z ziemią kryjącą jej męża, napięcie podczas zaskakującego spotkania w kawiarni U Aktorek, które potem rozładowała scena z Pancerniakiem, prawda wyznana przez Hucuła w Anglii... Wojenna rzeczywistość z batalionem Zośka, ukrywaniem się w lasach, gwałtami i nalotami oraz padającymi posterunkami w roli głównej przeplatana losami czwórki naszych bohaterów to powieść, która zapadnie Wam na długo w pamięci.
Jako ambasadorka "Czasu burzy" serdecznie polecam, nie tylko wielbicielom powieści historycznych.




"Czas tęsknoty"
"Czas burzy"

 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki



Za możliwość przeczytania książki 
dziękuję


poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Chcecie konkurs urodzinowy? Potrzebna Wasza pomoc :)

źródło

Kochani,

wielkimi krokami zbliża się wielki dla mnie dzień!
Dzięki Wam 22 maja Ejotkowe postrzeganie świata będzie obchodziło swoje 5 urodziny! To dla mnie naprawdę dużo znaczy, nie sądziłam bowiem, że założony przeze mnie kilka lat temu kawałek blogosfery będzie tak długo funkcjonował i to z sukcesami :)
DZIĘKUJĘ!

Jak co roku planuję zorganizować konkurs. Jednak z powodów zdrowotnych córy, o których pisałam kilkukrotnie, nie miałam jeszcze czasu usiąść do przygotowań.

Dlatego mam do Was kilka pytań - bo nie wiem czy właściwie będą chętni... Odpowiedzcie proszę w komentarzach na blogu a jeśli ktoś nie ma możliwości a chciałby wziąć udział, może wypowiedzieć się mailem lub na FB (priv lub pod postem). Bardzo zależy mi na Waszej opinii oraz pomysłach - jak chcecie by konkurs wyglądał w tym roku. Na pewno nie będzie to losowanie na zasadzie "zgłaszam się".
Przypominam, że rok temu był to konkurs 3-etapowy.

1. Czy weźmiesz udział w konkursie urodzinowym?
2.  Czy wolisz konkurs z etapami czy jednym zadaniem? A może kilka zadań ale opublikowane w pierwszym poście?
3. Jakiego typu zadania lubisz najbardziej?
4. Jakie zadania odstraszają Cię od konkursu?
5. Jakie tytuły z aktualnej oferty nowości/zapowiedzi widziałabyś w puli nagród?
6. Jeśli masz pomysł na zadanie konkursowe to podrzuć, może wykorzystam :)


Będę wdzięczna za odpowiedzi :) Przydadzą mi się również przyszłościowo :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...