Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Siedmioróg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Siedmioróg. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 listopada 2018

Tomasz Michałowski "Tajemnica Bursztynowej Komnaty"





Autor: Tomasz Michałowski
Wydawnictwo: Siedmioróg
Data wydania: wrzesień 2018
Liczba stron: 272
Seria: Klub detektywów
Wiek odbiorcy: 12+









Jako nastolatka czytywałam Bahdaja i Nienackiego, potem Agathę Christie... Uwielbienie dla detektywistycznych opowieści nadal we mnie tkwi, dlatego intrygujący tytuł w 'Klubie Detektywa' z Bursztynową Komnatą przyciągnął mój wzrok... Któż nie chciałby jej odnaleźć? Choćby na kartach książki...

Trochę historii na miarę wstępu
W 1701 roku Fryderyk I Hohenzollern zamówił wykonanie komnaty u gdańskiego mistrza bursztyniarstwa. Po jedenastu latach powstało istne dzieło sztuki, ale niestety podczas II wojny światowej słuch o niej zaginął. Na świecie istnieje kopia, oryginału nie udało się odnaleźć.

Fabuła
Młody detektyw - Michał - na prośbę ciotki z Ameryki ma odebrać z lotniska swoją czternastoletnią kuzynkę Magdę i zapewnić jej atrakcje przez choćby część wakacji. Najtrudniejszym zadaniem jest jednak zakup w kilka godzin wymarzonej bursztynowej bransoletki z zatopionymi owadami dla dziewczynki. Jeszcze przed udaniem się na lotnisko Michał otrzymuje informacje od Hrabiego - ma udać się z tajną misją pod Czartów i zbadać tam tajemnicze promieniowanie. Jako pomoc w misji dostaje wyjątkowy samochód i... psa Kajtusia.

Garść dziwnych zdarzeń
Na szczęście dla Michała w okolicy Czartowa mieszka ich babcia i chłopak postanawia zostawić u niej Magdę i dopiero rozpocząć zlecenie od Hrabiego. Niestety okazuje się, że babcia Łodyżka (nazywa się Łodyga, ale lubi gdy się tak do niej mówi) została porwana a po jej leśniczówce panoszą się bandyci, wyraźnie czegoś szukając. Na domiar złego Magda widziała upiora krzyżackiego na koniu i zemdlała. Michał szuka pomocy u swojego przyjaciela - Jurka Ułańskiego. Czy dowie się co dzieje się w okolicach Jezior Diabelskiego i Celińskiego na Kaszubach? Czy znajdą tam spokojne i bezpieczne miejsce? Dlaczego całą okolicę spowija bardzo gęsta mgła, która wywołuje w ludziach strach? Potęguje go dźwięk dzwonów-widm... Co tam się dzieje?

Sytuacja na Kaszubach staje się wyjątkowa - pojawiają się dziennikarze oraz przedstawicielki Urzędu Walki ze Zorganizowaną Przestępczością. Tropy prowadzą do hotelu 'Zamek' w Czartowie, tylko czy ktoś tam zechce odpowiedzieć na pytania młodego detektywa? Chyba będzie musiał działać intuicyjnie, by wiedzieć z kim porozmawiać a kogo lepiej nie informować, po co się tam znalazł... Czego powinien szukać? Niestety z każdej strony napotyka na zmowę milczenia... Czas płynie a rozwiązania tajemnic ani babci nie ma.


Moje wrażenia
Bardzo ciekawie skonstruowany kryminał czy też może bardziej thriller dla młodzieży. Wielokrotnie można mieć ciarki na plecach, czuć lęk bohaterów jak swój i zastanawiać się jak rozwikłać zagadki. Przyznaję - łatwo nie jest. Nie chciałabym zepsuć Wam zabawy z samodzielnego odkrywania tajemnic zawartych w tej książce, dlatego wspomnę jedynie, iż nie brakuje czarnych charakterów, przyjaciel może okazać się wrogiem a obcy przyjacielem. O ile trudniej rozwiązać zagadkę, jeśli nie wiadomo komu ufać...

Magda i Michał muszą się ukrywać, walczyć o życie, logicznie myśleć i szukać wskazówek tam, gdzie trudno je zdobyć. Jednocześnie martwią się o babcię a muszą uważać na obezwładniającą mgłę i czające się niebezpieczeństwo. Wszystko wyjaśnia się powoli a najciekawsze wątki składają się w jedną całość w Epilogu.

Brawa dla autora za ciekawie skonstruowaną historię, samochód jak u Bonda, niezwykle mądrego psa, pułapki w podziemnych korytarzach a także kryjące sekrety mapy, plany oraz legendy piastowskie i germańskie. W ogóle fabuła została osnuta na oryginalnych wątkach a zmierza do pokazania sprytu chytrych ludzi.
Mocniejsze i pełne strachu sceny zostały przełamane humorem między innymi mieszaniną języków polskiego i angielskiego Magdy.

W książeczce nie ustrzeżono się niestety błędów, liczne są literówki. Moim zdaniem jak na czternastolatkę rozmowy prowadzone przez Magdę są zbyt poważne. Kilkakrotnie wspomniana została z imienia i nazwiska babcia detektywów, ale mimo to, nadal nie mam pewności jak ma imię, gdyż raz jest to Eleonora (s. 66) a innym razem Genowefa (dwukrotnie, np. s.116).
Zabrakło mi również rozwinięcia postaci Hrabiego, właściwie to niewiele wiadomo kim jest, czym się zajmuje i skąd u niego tak wyspecjalizowany sprzęt.



Podsumowując - "Tajemnica Bursztynowej Komnaty" to napisana prostym językiem opowieść kryminalna dla nastolatków. Nie brakuje w niej zwrotów akcji, zaskakującego zakończenia, 'czarnych charakterów' oraz tajemnic. A wszystko to umiejscowione na Kaszubach, dzięki czemu poznajemy delikatny rys historyczno tego regionu, wraz z licznymi legendami i zwyczajami. Gorąco polecam Wam tą szybko się czytającą i ciekawą książeczkę, którą dzięki niewielkiemu formatowi można zabrać ze sobą w torebce.




Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki






Za możliwość przeczytania książki
dziękuję

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Maria Krüger "Karolcia" - recenzja gościnna




Wydawnictwo: Siedmioróg
Data wydania: 2008
Oprawa: miękka
Liczba stron: 133






Wyobraź sobie, że gdzieś za piecem, czy za lodówką znajdujesz malutki, niebieski koralik. Bierzesz go do ręki i delikatnie przecierasz. Nagle okazuje sie, że koralik mówi...dziwne, prawda? Ale jeszcze dziwniejsze jest to, że koralik ten spełni także Twoje życzenia. Masz ich tylko kilka, bo z każdym koralik blednie i nie da rady spełnić zachcianek każdego. Co byś wybrał/a ? Milion złotych, piękny dom, 20 kg mniej, czy może nowy samochód? Widzisz - Karolcia wybrała inaczej. Może to dlatego, że ma tylko 8 lat i 8 miesięcy i jej świat nie jest przepełniony problemami dorosłych. Karolcia za pomocą koralika chce być choć na chwilę niewidzialna, aby móc wraz ze swoim kompanem zabaw psocić i robić psikusy. Pragnie, aby autobus, którym codziennie jej Mamusia jeździ do pracy nie był przepełniony, aby Mama mogła usiąść i bez stania w ścisku dojechać do pracy. Karolcia pragnie uratować swój ukochany plac zabaw, aby wszystkie dzieci z podwórka miały gdzie spędzać wolne od nauki popołudnia i weekendy. musi być jednak ostrożna, bo na koralik czyha czarownica gotowa w każdej chwili wykraść go z rąk Karolci i zrobić z niego użytek. 

Nie będę ukrywać, że dość trudno czytało mi się tą krótką, choć uroczą książkę przeznaczoną dla dzieci. Może to dlatego, że już dawno temu zatraciłam w sobie dziecko i świat dorosłych zepchnął moją czasami dziecinna naturę na drugi, a nawet dalszy plan. My dorośli, już zawsze będziemy podążać za realiami; jak dobrze mieć chociaż te dziecinne i młodzieńcze wspomnienia, których zarówno nam dorosłym, jak i Karolci nikt nie zabierze.


Książkę przeczytałam w ramach wyzwania "Pod hasłem". 

Moje pierwsze czytelnicze wyzwanie. Za rok będzie ich dużo więcej 


Aneta Kęska

sobota, 20 października 2012

Maria Krüger "Karolcia"

Chyba każda mała dziewczynka chciałaby znaleźć taki koralik, jaki znalazła tytułowa Karolcia. Jakie miałaby życzenia? Lalka Barbie, hulajnoga, kucyk czy wycieczka do Disneylandu… Teraz mam inne spojrzenie na tą książkę, ale uważam, że to świetna pozycja na liście lektur.

Karolcia to niemal 9-letnia, zaradna dziewczynka, która podczas przeprowadzki w szparze podłogi znajduje niebieski, magiczny zresztą, koralik. Od tego momentu akcja nabiera tempa, gdyż koralik jest obiektem zainteresowania czarownicy Filomeny.

Książka jest miłym powrotem do czasów dzieciństwa, do krainy marzeń, ale rozwija też świetnie naszą wyobraźnię. Chętnie przeczytałam ją raz jeszcze ... a jak moja córa podrośnie to znów wrócę do świata, gdzie życzenia spełniają koraliki.


Książka przeczytana w ramach wyzwań: Niezapomniane lektury z naszego dzieciństwa, Trójka e-pik (październik), Polacy nie gęsi…, 52 książki
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...