Nie chcę tym postem wszczynać kolejnych dyskusji dotyczących punktów spornych w naszym blogowym życiu. Ani awantur, "bójek", przepychanek czy podgryzania gardeł... Było już wiele takich dotyczących blogerów i wydawnictw i współprac, recenzji itp. itd. Nigdy i nigdzie idealnie nie jest... Ale chcę się po prostu wyżalić...
Jest kilka rzeczy, o których chcę dziś wspomnieć. Dlaczego? Po prostu mnie one denerwują i utrudniają funkcjonowanie w blogosferze, zajmują mój cenny czas, czasem niezbyt potrzebnie. A chyba nie tylko ja mam go zbyt mało na swoje pasje...
Wiadomo, że nie każdy musi się z tym zgodzić (co napiszę), ale może ktoś akurat to przeczyta, przemyśli i dojdzie do wniosku, że mam rację?
Ja nie będę nic narzucać, bo każdy ma "swój kawałek podłogi", czyli bloga i robi tam to co chce, prawda? Myślę, że jednak czasem warto posłuchać rad innych...
Chętnie poznam również Wasze zdanie.
1.
Post ustawiany jako nowy po raz enty (bo czasem nawet po raz drugi to mało). Mam w blogrollu sporo Waszych blogów. Lubię jak recenzje mają w tytule posta również tytuł książki, bo mogę zrobić wstępną selekcję i opuścić te, które wiem że nie są z mojej bajki (a inne posty z konkretnym tytułem też mi od razu mówią czy to coś dla mnie czy nie). Z tego właśnie powodu, że blogów dużo, nie zawsze pamiętam że czytałam o temacie A u osoby X i kiedy pojawia się "nowy" post, wchodzę, patrzę a tam ... znajoma grafika i mój komentarz z przedwczoraj... Dla mnie żenada. Jak nie mam co pisać to nie piszę... Nie wklejam postów na siłę.
2.
Walka z wiatrakami, czyli długością komentarzy. Taki skrót myślowy, ale już wyjaśniam. Najpierw czytam u kogoś post dotyczący tego, że nie lubi krótkich dwuwyrazowych komentarzy, chciałby dłuższe... Ok, ja to rozumiem, sama zawsze staram się napisać co najmniej jedno zdanie... Ale co czuję, kiedy ta sama walcząca osoba pisze u mnie takie krytykowane przez siebie samą krótkie komentarze...?
Ja wiem, że pisanie komentarzy wymaga czasu, sama gdy go nie mam, odwiedzam blogi, czytam, ale nie piszę nic, wolę pozostawić ciszę i pustkę niż dwa wyrazy... Co lepsze?
3.
Brak etykiet. Są blogi, na które lubię wchodzić z powodu ciekawych tekstów, nie tylko recenzyjnych. Ale kiedy wchodzę na taki blog i próbuję znaleźć coś np. po nazwisku autora nie mam takiej szansy, ponieważ ne ma etykiet, nie ma zakładki z listą recenzji. Nie ma nic... I rezygnuję, bo całości strona po stronie nie jestem w stanie przejrzeć :( Czy tylko ja tak mam?
4.
Uwielbiam dobre archiwum. Dla mnie "dobre" to takie w formie poszczególnych postów. Wyobraź sobie, że mam archiwum miesięczne a w nim ponad 40 postów i Ty w ciągu ostatniego półrocza chcesz odnaleźć interesujący Cię wpis. Ja odpuszczam śledzenie kilku stron z całego miesiąca, ratują mnie wtedy etykiety, ale jeśli ktoś ich nie ma? U mnie archiwum to konkretny podział, posty mają w tytule recenzowany tytuł książki. Czy jest Wam wygodnie trafić tam gdzie chcecie?
5.
Brak kominukacji z odwiedzającymi, czyli notoryczne nieodpowiadanie na komenty u siebie. Odwiedzam blogi, komentuję, pytam, zagajam a przez kilka kolejnych dni później nie ma żadnej reakcji. Po kilku dniach zapominam i już nie zaglądam czy dostałam odpowiedź. A czasem pytam o coś i od tego zależy czy sięgnę po książkę np. pytam o to czy ma ona coś wspólnego z poprzednim tytułem, czy można czytać niezależnie albo o motywy fantastyczne czy cokolwiek innego...
Sama u siebie staram się odpisywać choćby ":)", jeśli treść komentarza nie daje mi pola do popisu w słownej formie. Ale chyba widoczna jest moja rozmowa z Wami, skoro dla mnie miłe jest to, że Wy coś piszecie to pasowałoby odpisać. Chyba... Co o tym myślicie?
Nie odpisuję jedynie w nowym haśle jeśli nie mam zastrzeżeń do zgłaszanej książki, chyba że jest problem to albo pod nim albo pod Waszą recenzją na Waszym blogupiszę co i jak. Ale to już naprawdę z braku czasu i potrzeby.
No to się pożaliłam... Napiszcie jakie jest Wasze zdanie w kwestii tych 5 punktów.
I jeszcze na dodatek mam do Was prośbę: jeśli coś Was denerwuje na moim blogu napiszcie - będę mogła zapoznać się z Waszą krytyką i coś udoskonalić, poprawić. Liczę na konstruktywną krytykę i Wasze żale. Może Wy widzicie coś, czego ja nie dostrzegam, bo się do czegoś przyzwyczaiłam...