Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carr Robyn. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carr Robyn. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 kwietnia 2022

Robyn Carr "Kłopoty w raju"

 
 
 
Tytuł oryginalny: Shelter mountain
Tłumaczenie: Klaryssa Słowiczanka
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Data wydania: 23 lutego 2022
Liczba stron: 384
Cykl: Virgin River  tom 2 





Czy zmieniając otoczenie można zapomnieć o traumach z przeszłości? Jak żyć między sympatycznymi ludźmi, kiedy na plecach wciąż czuje się oddech oprawcy? Opowiem Wam dziś historię rozgrywającą się w Virgin River, kalifornijskim miasteczku u podnóża gór...

...gdzie przypadkowo podczas ulewnego deszczu i porywistego wiatru trafiła Paige. Młoda kobieta z wyraźnie chorym dzieckiem w ramionach stanęła w drzwiach baru Jacka i Proboszcza (czyli John'a) szukając schronienia przed dalszą drogą. Na twarzy kobiety widoczne były ślady przemocy, choć starała się nie wyjawić prawdy co do ich pochodzenia. 

Gołębie serce John'a zostało pobudzone pojawieniem się dwóch bezbronnych i skrzywdzonych istot. Człowiek o groźnym wyglądzie, który był typem samotnika nagle zaczął doceniać ich obecność w pokoju na poddaszu, który oddał im do dyspozycji. Paige zaczęła pomagać w barze, mieszkańcy ją polubili i tymczasowo porzuciła myśl o wyjeździe. Dała się przekonać, że tutaj będą mogli ją lepiej chronić, kiedy zło pojawi się osobiście...

I pojawia się, burząc spokój i szczęście... 
I to nawet więcej niż raz...

Jak potoczą się losy kobiety i jej czteroletniego synka? Czy zdołają uwolnić się od psychopaty wywołującego tylko strach i sprawiającego ból? Kto jeszcze odnajdzie spokój w Virgin River? A kogo dosięgnie strzała amora?


Autorka ponownie zaprosiła mnie do spokojnego miasteczka, zamieszkanego przez przyjaznych i pomocnych mieszkańców. Duży nacisk położyła na wiarę w ludzi i w siebie, zaufanie, na wsparcie oraz walkę ze wspólnym wrogiem. Powieść jest ogólnie sielska dzięki miejscu akcji, jednak jak na tak małą społeczność nie brakuje w niej problemów. 

W tej części cyklu wyjątkowo "obrodziły" ciąże, choć z każdą z nich związana jest zupełnie inna historia, inny przebieg, inny finał, inne emocje.
 
Na drugim planie możemy śledzić losy bohaterów znanych nam już z poprzedniego tomu tego cyklu - Mel, Jack, Rick, Connie, Liz, Dok - czy życie ułożyło się o ich myśli? Czy są szczęśliwi?
 
Powieść czyta się szybko i z przyjemnością, bowiem jest podszyta emocjami i napięciem. Jest tylko jeden poważny minus - kiepska korekta. 


Podsumowując - "Kłopoty w raju" to usytuowana w pięknych okolicznościach przyrody historia o niełatwym życiu z człowiekiem, który myli, że żona jest jego własnością. Opowieść o strachu, lęku, przemocy stosowanej latami, o ciążach, porodach, poronieniach, poczuciu winy, obniżonym poczuciu własnej wartości oraz poszukiwaniu lepszego życia. W książce znajdziemy zdradę, rozwód, żałobę, tęsknotę, emocjonalne napięcie, poczucie odpowiedzialności za młodszych i słabszych, ale dla przeciwwagi jest też udzielana pomoc, poczucie wspólnoty, zaczarowane (choć zwyczajne) chwile oraz dzielenie się tragediami i zwycięstwami. Najważniejsze przesłanie płynące z lektury to być sobą! Polecam





"Kłopoty w raju"
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło (C), 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję 



niedziela, 8 sierpnia 2021

Robyn Carr "Słońce po burzy"

 
 
Tytuł oryginalny: Virgin River
Tłumaczenie: Klaryssa Słowiczanka
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Data wydania: 7 lipca 2021
Liczba stron: 384




Jak pozbierać się po śmierci ukochanej osoby? Czy można pozostać w miejscu, które każdej minuty przypomina wspólne chwile? Ja długo uważa się, że powinno się kochać, być wiernym i nie kierować uczuć ku komuś innemu?


Odpowiedzi na te pytania poznała Melinda Monroe, pielęgniarka z Los Angeles. Sprzedała wszystko i uciekła do Kalifornii, by w maleńkiej osadzie Virgin River położonej pośród lasów radykalnie odmienić swoje życie. Roztoczono przed nią całkiem dobre perspektywy - ma zamieszkać w chatce w lesie i pomagać miejscowego lekarzowi, jako pielęgniarka i położna. Jednak na miejscu okazało się, że chatka nie nadaje się zamieszkania a doktor Mullins jest nie tylko przepracowany i samotny, ale przede wszystkim antypatyczny i zgryźliwy.

Rozczarowana Mel zamierza rankiem opuścić Virgin River, jednak z chwilą gdy Jack - właściciel baru - znajduje na progu domu doktora noworodka, odwleka swoją decyzję, bo zająć się maleństwem. I choć pielęgniarka bardzo chce wyjechać, to sympatia miejscowych, zwłaszcza Jacka, znacznie utrudniają jej ten krok. Z jednej strony chciałaby zostać i pomagać kobietom, z drugiej - uciec jak najdalej.

Jacka męczą demony z przeszłości, z misji które odbył jako marines. Mel wciąż ma żal do męża, że ją zostawił. Czy iskry pojawiające się między nimi pomogą kobiecie zdecydować o swojej przyszłości? Czy doktor będzie w stanie ją zaakceptować? I czy chęć pomagania nie sprawi, że Mel będzie groziło niebezpieczeństwo?


Jeśli macie ochotę na letnią, lekką i przyjemną powieść, której akcja została osadzona pośród amerykańskich lasów, w miejscu położonym z dala od cywilizacji, to sięgnijcie po "Słońce po burzy". Już sam tytuł daje wiele nadziei no to, jak potoczą się losy bohaterów. Choć łatwo nie jest.

Autorka opisała nie tylko ból i żal po utracie męża, ale również dostęp do służby zdrowia w osadzie, traumatyczne przeżycia po licznych misjach, ale również nawiązywanie przyjaźni, rodzącą się miłość, również tę u nastolatków, wraz z koniecznością zabezpieczania się. Pojawił się też temat in vitro.

Umiejętnie zostały opisane dary natury: lasy sekwojowe, łososie opływające na tarło, wieloryby żegnające się przed wypłynięciem na północ a do tego czyste powietrze, ptaki, dzikie zwierzęta blisko domostw a na ich tle cisza, spokój i pogodni oraz zadowoleni z życia ludzie.

Tutaj każdy ma swoją ciekawą historię, problemy, radości oraz tajemnice. Czy Mel zostanie? Czy odnajdzie się matka noworodka? Przyznaję, że nie byłam pewna odpowiedzi na żadne z tych pytań.
 
 
Podsumowując - "Słońce po burzy" to powieść lekka, ale niosąca wiele emocji. O samotności, tęsknocie, rozpaczy, alkoholizmie, przepracowaniu bólu i bolesnych wspomnieniach. Ważny jest wątek depresji, trudnych decyzji, jest też utrata rozumu, pragnienia oraz powołanie. Polecam!






Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki





Za książkę dziękuję


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...