Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bauer Ewa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bauer Ewa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 września 2020

Ewa Bauer "W nadziei na lepsze jutro"

 
 
 
 
Autor: Ewa Bauer
Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 2017
Liczba stron: 240
Seria:  Kolory uczuć  tom 1
 
 
 
 
 
 
"W nadziei na lepsze jutro", którą to powieść miałam okazję przeczytać, to wznowienie debiutu Ewy Bauer. Na pierwszy rzut oka to cienka książeczka, która kryje w sobie wiele tajemnic. Z pozoru banalna historia jakich wiele, ale... to tylko mylne wrażenie.
 
Utwierdzamy się w nim zagłębiając się w lekturę... Mamy trzy różne kobiety - zróżnicowany wiek, marzenia, zawody i plany na najbliższą przyszłość. Anna do niedawna była szczęśliwą mężatką, jednak teraz jednocześnie męża kocha i nienawidzi. Obecnie pracuje w Hiszpanii, by szybciej zapomnieć o tym, że została zraniona. Sabina jest pielęgniarką w niemieckim szpitalu, opiekuje się też niepełnosprawnym mężem i wciąż powraca myślami do czasów młodości i decyzji ojca, przez którą utraciła miłość życia. Helena zaś to młoda dziewczyna, która walczy o kolejne kontrakty w świecie modelingu i na własnej skórze przekonuje się, jak ludzie potrafią być zawistni i wredni. Jest przebojowa i świadoma swojej urody, niestety los sprawił, że właściwie wychowuje ją przyrodnia siostra.

Póki co banał, prawda? Jednak w chwili, gdy każda z nich wspomina to samo imię mężczyzny - Robert - w kontekście dość emocjonalnym, w głowie rozbłyska czerwona lampka alarmowa. Jednak autorka nie pozwala tak szybko rozwikłać zagadki i przenosi nas w przeszłość, gdzie wnikliwiej poznajemy małżeństwo Anny i przyczynę, dla której poznany w Paryżu mąż stał się wrogiem. Przepełniona bólem, rozpaczą i nieradząca sobie z codziennością Anna zdecydowała się na psychoterapię. 
 
Małżonkowie biorą też udział w programie organizacji psychologicznej dla par po kryzysie, który zakłada wiele cotygodniowych zadań. Niezwykle ciekawy pomysł! Bauer szczegółowo opisała większość zadań, które miały na celu głównie poprawę komunikacji, zaufanie, pozbycie się zahamowań.


Ta powieść jest sinusoidą dla małżeńskiego życia Anny, wzloty przeplatają się z upadkami. Małżonkowie oddalają się od siebie, przeżywają liczne problemy, następnie z trudem, ale powracają do czasów szczęśliwości, by znów popełnić błędy i zawiesić miłość wysoko, na haczyku, by niełatwo było po nią sięgnąć. 
 
Znacznie łatwiej jest obserwować czyjeś problemy, niż martwić się swoimi, dlatego bardzo wciągnęłam się w historię Anny, Sabiny i Heleny. A trzeba przyznać, że kobiety nie pozwalają się nudzić. Ich życie obfituje w atrakcyjne dla czytelnika wydarzenia, intryguje, stresuje, wywołuje ciarki i całą gamę innych emocji. Podejmowane przez bohaterów decyzje wpływają nie tylko na ich życie, ale i osób z otoczenia. A że nie zawsze są one słuszne, nie wiemy co czeka na nas na kolejnej stronie.

Mimo swej niewielkiej objętości, "W nadziei na lepsze jutro" potrafi dorównać jakością powieściom liczącym po kilkaset stron. Początkowo akcja nie powala, nieco nudzi, ale gdy się rozwinie to ciężko odłożyć na półkę. Gwarantuję Wam, że czas przy lekturze upłynie miło a przede wszystkim zaskakująco, bowiem w żadnym momencie nie ma się pewności, czy małżeństwo Anny przetrwa. Finałowe decyzje bohaterki sprawiają, że zupełnie inaczej patrzy się na całość historii i wartości, jakim hołdowały poszczególne postacie. Czy dla miłości można wszystko? Czy warto zaryzykować wszystko dla szczęścia?


Podsumowując - "W nadziei na lepsze jutro" to poruszająca i pełna niespodzianek powieść o drugich szansach, zdradach, niespełnionych miłościach, bólu po poronieniu, trudnej decyzji o adopcji oraz chorobach najbliższych. Powieść dotyka też problemu niepełnosprawności, zranionych serc, decydowania za innych oraz dążenia do spełniania marzeń. Jest dowodem na to, że doceniamy, gdy tracimy; że chcemy żyć życiem innych, bo przecież niewątpliwie mają lepiej. Ale czy na pewno? Polecam!
 
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło, 52 książki

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Ewa Bauer "Kurhanek Maryli"



Autor: Ewa Bauer
Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 2014
Liczba stron: 256











Z twórczością Ewy Bauer chciałam nawiązać bliższą relację od dawna, jednak zawsze coś innego bardziej zaprzątało moje myśli. "Kurhanek Maryli" zamieszkał ze mną od Targów Książki w Krakowie w 2014 roku, kiedy to nie tylko go kupiłam, ale i wzbogaciłam dedykacją autorki. Tytuł mnie intrygował, okładka fascynowała... A jak oceniam treść?

Los okrutnie zakpił z trzyletniej Martusi... Rodzice chcieli jej zrobić niespodziankę i kilka dni wcześniej odebrać od babci Rozalii, u której dziewczynka spędzała wakacje. Kupili wymarzony samochód i udali się prosto do Marcic, do córki. Nie dojechali... Jak na ironię dla kolejarza, którym był tata Marty, stracili życie na niestrzeżonym przejeździe kolejowym. W świadomości trzylatki na zawsze zapisał się obraz pogrzebu rodziców. Wychowała ją babcia i choć z pozoru wiodła szczęśliwe życie, to jednak wciąż myślała o tym, by uciec z tej wsi na końcu świata... Uciekła kiedy miała siedemnaście lat. Jak się to bohaterce udało nie zdradzę, ale kiedy spotkała Piotra myślała, że złapała szczęście za nogi. Nie wiedziała tylko jakie czeka ją życie u boku znanego lekarza. Nie miała pojęcia ile przyjdzie jej znieść, ile cierpienia ją czeka, ile poniżeń, bólu, tęsknoty. Jak ułoży się relacja małżonków? Jak poradzą sobie w roli rodziców? Na kogo Marta będzie mogła liczyć?

Małżeństwo Marty było pasmem niekończących się udręk. Mąż okazał się bezdusznym manipulatorem, dbał tylko o pozory a w stosunku do żony pokazywał prawdziwe oblicze. Chciał ją kontrolować na każdym kroku - to on decydował czy Marta może studiować, pracować, z kim może się spotykać. Narzuca jej swoje zdanie, trzyma niemal pod kluczem, izoluje. Marta ma koncentrować się na jego potrzebach, jemu podporządkować swoje życie i co najważniejsze dla męża - nie sprzeciwiać się jego decyzjom (w przeciwnym razie jest szantażowana bardzo skutecznymi argumentami). Co jest swobodą dla tej stłamszonej, zaszczutej i poniżanej kobiety? Łaskawa zgoda pana i władcy na wyjście po zakupy! Sprowadzona do roli służącej, ograniczana i szantażowana emocjonalnie. Zdradzana i dręczona. Uwięziona w związku, z którego nie ma ucieczki. Odtrącona przez teściów i bez szans na kontakt ze starowinką - babcią. Piotr nastawia wszystkich przeciwko żonie, opowiada o jej problemach zdrowotnych i tak manipuluje, by to on był wybielonym ideałem. Czy postawa Piotra w stosunku do Marty ma związek z jej przeszłością? Czy ta młoda kobieta będzie miała szansę osiągnąć jeszcze szczęście? I jaką rolę odegra w jej życiu tytułowy kurhanek?

"Kurhanek Maryli" to świetna powieść psychologiczna. W świecie, w którym tylko z pozoru wszystkie małżeństwa są szczęśliwe, relacje rodzinne idealne a przyjaźnie szczere autorka "wrzuca" na rynek książkę, która rujnuje te nasze teorie i pokazuje prawdziwy świat. Brutalny i jakże okrutny. Udowadnia, że często to życie wykreowane na ideał, w rzeczywistości takie nie jest. Mąż na stanowisku, piękny dom z ogrodem, dwa samochody, luksusy, pieniądze - to tylko fasada, za którą kryje się smutna prawda o braku miłości. Ewa Bauer opowiedziała historię, która ogromnie mnie wchłonęła, pokazała że jest wiele kobiet żyjących w małżeństwach na niby; jak wiele jest fałszu, udawania, szantażowania, któremu chcąc nie chcąc poddaje się matka, by ochronić dziecko bo nie zawsze może po prostu uciec. Ta powieść ma dla mnie szczególny wymiar. Jestem pod ogromnym wrażeniem sposobu, w jaki Ewa Bauer posłużyła się życiem Marty, by podarować czytelnikowi cały wachlarz emocji, momentami jakże skrajnych. Na przykładzie tej naiwnej kobiety czytelnik ma szansę analizy własnego życia, ma możliwość, by przemyśleć dotychczasowe wybory i zastanowić się czy były słuszne. Bo za te niewłaściwe, będziemy płacić jeszcze długo...

Podsumowując muszę zaznaczyć, że książkę czyta się doskonale - szybko, lekko (pomimo "ciężkiej wagi" problemów, bo jest napisana pięknym językiem) i z ciekawością. Autorka nie potępia zachowań bohaterów dając tym samym szansę na wartościowanie czytelnikowi. Pokazuje jednocześnie, ile może znaczyć powrót do korzeni, do lat szczęśliwego dzieciństwa, kiedy byliśmy kimś lepszym, dzieckiem bez skazy. Jak w prawdziwym życiu, nie tylko tym literackim, mamy uczucia miłości, przyjaźni i nienawiści. Komu i co podaruje los? Polecam gorąco "Kurhanek Maryli", bowiem zwraca uwagę na ważne kwestie a i zaskoczeń w niej nie brakuje!



Książka przeczytana w ramach wyzwań: Gra w kolory II, Cztery pory roku, Mini czelendż, 52 książki
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...