Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sawicka Agata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sawicka Agata. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 października 2021

Agata Sawicka "I znowu zaświeci słońce" - patronat

 
 
 
Autor: Agata Sawicka
Wydawnictwo: Dragon
Data wydania: 15 września 2021
Liczba stron: 352
 
 
 
 
 
Moje lektury październikowe jakby się zmówiły - czyli dotychczasowa "Pierwsza miłość" Krystyny Mirek oraz niniejsza "I znowu zaświeci słońce" Agaty Sawickiej - w każdej znalazłam problemy w związku oraz to samo imię bohaterki z przeszłości - Rozalia. Ale jakże dwa różne ujęcia autorek...
 
 
Oliwia jest świeżo upieczoną panią magister z ogromem wątpliwości w głowie, bowiem za dwa miesiące ma zostać żoną Pawła. Jednak na myśl o ślubie odczuwa stres, przygotowania nie cieszą jej tak bardzo jak powinny, ma dość rozmów na ten temat i nacisków ze strony obu matek, by dogrywać kolejne szczegóły uroczystości i wesela. 
 
Każda panna młoda się tak czuje, ale Oliwka uważa, że to coś więcej niż zwykłe wątpliwości. Znają się od studiów i kocha Pawła, ale nie czuje do niego tego "czegoś" - czy to zatem wystarczy, by ich przyszłe małżeństwo przetrwało latami w miłości i szczęściu? Czy to on jest tym jedynym?

Po szczerej rozmowie z ojcem, który całym sercem wspiera Oliwię, dziewczyna postanawia odciąć się od ślubnych przygotowań i wyjechać na wschód, do Zamościa. Zamierza podążyć tropem rodzinnej tajemnicy, czyli zaginięcia w 1980 roku Rozalii Siemaszkówny - pisarki, siostry babci Wilhelminy. To będzie nie tylko podróż w nieznane, ale też w głąb siebie. Niewiele wiadomo o ciotce, nikt nie ma pojęcia co się z nią stało, jednak Oliwia wierzy, że uda jej się dowiedzieć prawdy a przy okazji dojść do porozumienia ze swoimi uczuciami. Na jej drodze pojawia się niespodziewanie Szymon, mężczyzna który również przed czymś ucieka, jednocześnie skrywając wiele tajemnic... Jak na nich wpłynie to spotkanie? Czy każde z nich odnajdzie odpowiedzi na swoje pytania?


O ile niektóre detale tej powieści mnie denerwowały, to jako całość oceniam ją... - bomba! Uważam, że zbyt często autorka wspominała o negatywnym podejściu bohaterki do ślubu i narzeczonego. Natrętnie powracały do niej myśli o wątpliwościach, o konieczności rozmowy z Pawłem. Tyle razy o tym wspominała, że byłam pewna jaka będzie jej decyzja.
 
Na szczęście sporo zamieszania w fabułę wprowadza Szymon - stwarzający wrażenie niedostępnego, zimnego i twardego, który może by i chciał, ale nie chce znów cierpieć. Po rzucanych przez niego półsłówkach można się domyślić, że spotkało go wiele złego, jednak tajemnica jaką krył w sobie - zaskoczyła mnie!

Jednak to, co w tej książce jest dla mnie najbardziej "wow" to historia Rozalii Siemaszkówny. Jej życie wcale nie było radosne. No dobrze, chwilami było, ale wszystkie zostały zniszczone przez to, co pojawiło się później... Było smutno i boleśnie. Ci, których kochała z wzajemnością znikali a na ich miejsce pojawiali się ludzie, którzy krzywdzili. Jak to się stało, że nagle zniknęła i nikt nigdy nie dowiedział się, co tak naprawdę się stało ze znaną pisarką? 

Uwielbiam takie podążanie tropami do celu, składanie puzzli z malutkich elementów, porażki, małe sukcesy czy śmieszne wydarzenia, jakie spotykają na takiej drodze. Podczas lektury byłam jak zaczarowana, zahipnotyzowana wręcz działaniami losu, który rzucał bohaterów w różne miejsca i dzielił się okruszkami życia Rozalii. To był genialny wątek!
 
 
Podsumowując -  "I znowu zaświeci słońce" to historia o miłości, która trwa pomimo wszystko, gdy tylko jest prawdziwa. Opowieść o sekretach, obietnicach, poszukiwaniu siebie, trudnych decyzjach, zachwytach, rozdrożach oraz o bólu odrzucenia, drobnych chwilach szczęścia, zazdrości czy przemocy domowej. Książka poruszająca i pełna tajemnic - teraźniejszych i tych z przeszłości, która nie pomija tematu marzeń czy tego, na ile warto na kogoś czekać. Polecam!
 
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło, 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję 



czwartek, 2 września 2021

"I znowu zaświeci słońce" Agaty Sawickiej - zdradzam opis i mam niespodziankę - zapowiedź - patronat

Dwa tygodnie temu sygnalizowałam Wam, że 15 września na rynku wydawniczym pojawi się najmłodsze książkowe dziecko Agaty Sawickiej "I znowu zaświeci słońce" pod szyldem Wydawnictwa Dragon.

Wtedy mogłam pokazać Wam tylko (i AŻ, bo cudna) okładkę mojego patronatu medialnego :)
Dziś podzielę się z Wami nie tylko opisem, ale też linkiem do przedsprzedaży!

Jestem ogromnie ciekawa czy opis Was kusi:

Oliwia właśnie skończyła studia i niebawem ma wyjść za mąż. Piękna biała suknia i gorączkowe przygotowania do ślubu nie potrafią jednak rozwiać wątpliwości i lęku przyszłej panny młodej… Oliwia nie wie, czy to, co czuje do narzeczonego, to prawdziwa miłość. Jak ma poznać, że to właśnie Paweł jest tym jedynym?
Dziewczyna pod wpływem impulsu rzuca wszystko i wyjeżdża do Zamościa, skąd pochodziła jej babka, Rozalia Siemaszkówna, utalentowana pisarka. Kobieta zaginęła przed laty w niewyjaśnionych okolicznościach. Oliwia próbuje rozwikłać rodzinną tajemnicę, a jednocześnie spojrzeć na własne życie z dystansu, by móc podjąć właściwą decyzję. Na swojej drodze spotyka Szymona – mężczyznę, który również przed czymś ucieka…
Poruszająca opowieść o sekretach skrywanych głęboko na dnie serca i wyjątkowej podróży, która pozwala nie tylko poznać przeszłość, lecz także zrozumieć siebie.



Książkę można już zamawiać TUTAJ -> https://bit.ly/2Wx1WqX
Super cena :) 



piątek, 20 sierpnia 2021

15 września premiera nowej powieści Agaty Sawickiej - patronat - zapowiedź

Kochani,
 
dziś mogę Wam pokazać jedynie okładkę, ale zobaczcie jaka cudna! :) I to pod moim patronatem :D A to oznacza konkurs!

Premiera książki "I znowu zaświeci słońce" Agaty Sawickiej (której książki uwielbiam!) w Wydawnictwie Dragon już 15 września :)




poniedziałek, 22 marca 2021

Agata Sawicka "Jeszcze jedna szansa" - przedpremierowo - [patronat]

 
 
 
 
Autor: Agata Sawicka
Wydawnictwo: Dragon
Data wydania: planowana na 24 marca 2021
Liczba stron: 352
 
 
 
 
Agata Sawicka zachwyciła mnie swoją trylogią 'Dwór w Zaleszycach' i byłam bardzo ciekawa czy kolejne książki autorki będą nadal tak bardzo w moim guście. Dlatego z odrobiną niepokoju sięgałam po "Jeszcze jedną szansę", by wraz z kolejnymi stronami odprężać się i oddawać przyjemnej lekturze.


Hania Jaworska ma dwadzieścia pięć lat i pracuje w zabierającej czas oraz kolejne dni życia korporacji, marzy jednak o czymś zupełnie innym... Mieszka wraz z rodzicami w Tychach i wspomina dzieciństwo, które spędzała u ukochanej babci Alicji w Krakowie. 

W pamięci małej dziewczynki pozostał obraz, który zajmował w mieszkaniu i sercu babci szczególne miejsce a przedstawiał łąkę pośród której stał domek w kratkę. Hania odziedziczyła obraz po śmierci babci a teraz jedzie na Pomorze, do Łącka, do miejsca namalowanego ręką N. Taucher. Jej ciekawość podsyca fakt, że otrzymała ten dom w spadku od zupełnie obcego człowieka... Kim był Władysław Kiesielecki? Dlaczego akurat jej zapisał dom w tak odległym miejscu? Przecież jej rodzina pochodzi i mieszka na południu Polski...

Na miejscu na Hanię czeka wiele "atrakcji" - niesympatyczny i gburowaty sąsiad, chłopiec nie potrafiący pogodzić się ze śmiercią mamy, ranny (z winy Hani) pies oraz liczne groźby, którymi ktoś próbuje jej dać do zrozumienia, by wyjechała. Hanna musi podjąć decyzję co do przyszłości swojej i domu, a wiele rzeczy i osób w Łącku jednocześnie ją przyciąga i odpycha. Z niektórymi sprawami trudno jest się mierzyć, zwłaszcza że bohaterka pragnie odkryć prawdę o spadku i przeszłości rodziny. Możliwe że w wyjaśnieniu tajemnic z przeszłości pomoże jej opowieść dziewięćdziesięcioletniej Ruth, która twierdzi, że jako jedyna zna prawdę o wydarzeniach z czasów wojny...

Czego dowie się Hania? Czy odnajdzie odpowiedzi na wszystkie rodzące się pytania? Czy Ruth ma rację? Jakie niespodzianki czekają na bohaterkę na Pomorzu? Dlaczego babcia nie opowiedziała swojej rodzinie o tym fragmencie swojego życia? Kim był autor obrazu?


Tak, twórczość Agaty Sawickiej mogę z całą pewnością zaliczyć do ulubionych. Autorka trafia swoimi historiami wprost w mój czytelniczy gust, w moje wrażliwe serce i snuje fabułę pełną tajemnic, zagadek, niedopowiedzeń. W książce nie brakuje śmierci owianej niewiadomymi, plotek, rodzących się uczuć, ale również zazdrości, zawiści, zemsty oraz dążenia do prawdy i spełnienia marzeń. 

Na drodze Hani stanęło uczucie, które wzbudziło w niej wiele sprzeczności, zaś poszukując prawdy o losach swojej babci dotarła do niezwykłych informacji. Uwielbiam retrospekcje, dlatego opowieść Ruth uzupełniona późniejszymi odkryciami wywoływała we mnie dreszczyk emocji. Czasy wojenne mocno odcisnęły swe piętno na losach przodków Hani. Z napięciem śledziłam kolejne wydarzenia i tylko wątek topielicy szybko rozwiązałam, inne do końca pozostały zagadkami. Chyba nie sposób odgadnąć wszystkich zawiłości opowiedzianych historii...

Autorka pokazała nam cały wachlarz uczuć, skupiając się zwłaszcza na miłości. Opisała nie tylko miłość szczerą i prawdziwą, ale też chorobliwie zazdrosną oraz niewłaściwą z uwagi na okoliczności II wojny światowej i osoby różnych narodowości. Nie tylko Polacy tracili wtedy zdrowie, życie, bliskich... Każda narodowość ucierpiała, każda chciała kochać, choć nie każdej było to dane. A niektórzy byli przecież dla siebie wrogami... Temat miłości wymusił również konieczność wspomnienia o odrzuceniu a z drugiej strony o miłości trwającej przez lata.

Powieść wciągnęła mnie mocno zawartą na swych stronach fabułą. Pojawiający się bohaterowie wywoływali ogrom emocji, powodowali że w trakcie lektury zmieniałam o nich zdanie poznając powody postępowania. Niektórzy stawali się w moich oczach lepsi, opinia o innych pogarszała się. Nie wszystkim potrafiłam wybaczyć podjęte decyzje...




Podsumowując - "Jeszcze jedna szansa" to wspaniała, poruszająca i wielowątkowa powieść o różnych odcieniach miłości, wspomnieniach, zawiłych ludzkich losach oraz ukrytych tajemnicach. Historia postaci współczesnych oraz ich przodków, których najlepsze lata przypadały w czasie II wojny światowej, wymagającej poświęceń i zmuszających do porzucenia honoru czy godności. Jest to opowieść o odwadze, zmianach w życiu, bólu, strachu, nadziejach, tęsknocie, poszukiwaniu korzeni oraz własnych wyborach. Nie zabrakło również kłamstw, urażonej dumy, pragnienia wolności czy wyrzutów sumienia. Książka wymusza na nas liczne przemyślenia - najważniejsze jest to, by doceniać to, co się ma, bo odczujemy dopiero utratę; drugie miejsce według mnie dla myśli, że każdy powinien mieć miejsce, które będzie jego życiowym akumulatorem.
Gorąco polecam Wam tę książkę, będzie doskonałym wyborem dla wielbicieli twórczości Agaty Sawickiej oraz polskich powieści obyczajowych.
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję   



czwartek, 4 marca 2021

"Jeszcze jedna szansa" Agaty Sawickiej - niecałe 3 tygodnie do premiery! - zapowiedź #2 - patronat


Już kiedyś pokazałam Wam okładkę...
Już kiedyś informowałam, że premiera 24 marca...
 
Dziś będę kusić Was opisem :)
 

Hania ma 25 lat, pracuje w korporacji, mieszka z rodzicami i ma wrażenie, że jej poukładane życie jest puste. Pewnego dnia otrzymuje list z kancelarii notarialnej, z którego dowiaduje się, że właśnie została właścicielką starego domu w Łącku, na Pomorzu. Niespodziewany spadek uznaje za szansę na wyrwanie się z życiowej stagnacji. Postanawia zacząć tam nowe życie, a przede wszystkim dowiedzieć się, kim był tajemniczy Władysław Kisielecki i dlaczego właśnie jej zostawił w spadku swój dom.

Po przyjeździe do Łącka Hania poznaje jego wnuka Aleksandra. Mężczyzna samotnie wychowuje synka i traktuje Hanię z wyraźną niechęcią.  Niespodziewanie ta napięta relacja zmienia się w uczucie.  Wśród miejscowych krążą jednak plotki, że Aleksander mógł mieć coś wspólnego ze śmiercią swojej żony, a w życiu Hani zaczynają dziać się dziwne rzeczy… Dziewczyna próbuje rozwiązać tajemnicę spadku i dowiedzieć się prawdy o swoim ukochanym.

Opowieść o sile wielkiej miłości, rodzinnych tajemnicach i o tym, że serce zawsze znajdzie drogę do prawdy.




Jesteście zainteresowani? :)




poniedziałek, 5 października 2020

Agata Sawicka "Niebo po burzy" [patronat]

 
 
 
Autor: Agata Sawicka
Wydawnictwo: Dragon
Data wydania: 30 września 2020
Liczba stron: 320
Seria: Dwór w Zaleszycach  tom 3
 
 
 
 
 
Wreszcie jest - ogromnie wyczekiwany trzeci tom serii 'Dwór w Zaleszycach' Agaty Sawickiej, który nosi tytuł "Niebo po burzy". Cudowna trylogia, której miałam zaszczyt patronować - polecam ją wszystkim wielbicielom polskich powieści obyczajowych.
 
Zdopingowana przez Juliannę i Daniela, choć mocno zestresowana babcia Nusia wyrusza do Wrocławia na spotkanie ze swoją wielką miłością - Griszą. Mimo upływu kilku dziesięcioleci ich miłość przetrwała i teraz nie zamierzają stracić już ani sekundy trwając w samotności. Zdając sobie sprawę ze swego wieku, wykorzystują każdą chwilę, by być razem. Rozstają się w naprawdę koniecznych chwilach a blask bijący z ich oczu widoczny jest z daleka. Rozmawiają, spacerują, grzeją się na zapiecku rozwiązując krzyżówki i popijając gorącą czekoladę.

W ich spokojne życie we dwoje wdziera się pewnego dnia Julianna, która po raz drugi w swoim życiu ucieka z rodzinnego domu, szukając w Bieluniu pocieszenia i ukojenia. Została bowiem sama z licznymi problemami - Daniel wyjechał na kilkumiesięczne szkolenie do Stanów Zjednoczonych a ona nie chcąc niszczyć jego marzeń, przemilczała że oczekuje ich dziecka. To z kolei pociągnęło za sobą kłótnię z rodzicami a propozycja ojca wydała się dziewczynie nie do przyjęcia. Dlatego znów uciekła... 
 
Nie sądziła jednak, jak bardzo najbliższe miesiące będą pełne niespodzianek. Do drzwi zapukał bowiem Arkadiusz, odważny i sympatyczny chłopak z Lublina, poszukujący w Bieluniu śladów swojego pradziadka oraz pamiątki po nim. Juliannę zaintryguje nie tylko osoba Arka, ale również tajemnica z przeszłości, która wiąże się ze szczególnym dla niej miejscem w tych stronach. Czy młodym uda się rozwiązać zagadkę pradziadka? Czy odnajdą to, co ukrył dla prababci? 


Z niecierpliwością czekałam na tę powieść, chcąc poznać dalsze losy miłości dwóch par: Nusi i Griszy oraz Julianny i Daniela. Autorka podarowała nam wiele niespodzianek i zawirowań w ich związkach, choć przecież gdyby nie to, byłoby zwyczajnie nudno. Sawicka pokazała jak ważna jest rozmowa - zabrakło jej ze strony Griszy, który ukrywał bardzo ważną rzecz przed Nusią. Podobnie w przypadku Julianny, która nie zdobyła się na powiedzenie prawdy przed wyjazdem Daniela a nawet później, podczas rozmów telefonicznych.
 
Dodatkowo w książce pojawił się całkowicie niespodziewanie nowy wątek dotyczący kolejnej pary, która kiedyś darzyła się uczuciem. Chodzi o Edwarda i Lenę, których historię poznajemy z listów i zapisków mężczyzny. Najciekawsze jest to, że czytelnicy mieli już okazję "poznać" Edka w jednym z poprzednich tomów. Pamiętacie w jakich okolicznościach? Wnikliwi szybko skojarzą jego postać. Opowieść o relacjach Leny i Edka była mocno poruszająca i burzliwa.
 
Agata Sawicka opisała wiele życiowych zawirowań i burz, niestety nie po każdej pojawiła się tęcza, czasami ciemne chmury nadal zasnuwały niebo i nie dochodziło do happy endu. Autorka zwróciła naszą uwagę na to, że każdy ma prawo do własnych wyborów oraz że czasami postępujemy tak, jak uważamy za słuszne, ale często mamy później wątpliwości. Poparła znaną już tezę o tym, że związki powinno się pielęgnować codziennie a nie na odległość oraz abyśmy nie uszczęśliwiali nikogo na siłę.
 
Bardzo ucieszyło mnie, że autorka napisała epilog - domyślanie się to jedno, ale fajnie jest przeczytać czarno na białym co wydarzyło się u bohaterów po latach. W tym przypadku to słodko-gorzkie pożegnanie z serią. Szkoda... Polubiłam bohaterów i wplecioną w fabułę - poprzez listy czy pamiętniki - ich przeszłość. Tylko jedna sprawa mnie rozczarowała, liczyłam bowiem, że w finałowym tomie również i to wyjdzie na jaw - tożsamość Mirosława i jego związek z Zaleszycami. Jednak zostało to zupełnie pominięte... Czy to ja nie miałam racji analizując poprzednie tomy czy może autorka celowo nie poruszyła tego wątku? Cóż, w moim odczuciu wyjaśnienie tego tematu dopełniłoby całości.
 
 
 
Podsumowując - "Niebo po burzy" to wyśmienite zakończenie serii, obfitujące w wydarzenia smutne i wesołe, rozczulające i poruszające. Powieść jest przepełniona miłością, tęsknotą, bólem i rozpaczą, próbami naprawiania niewłaściwych decyzji a także współczuciem, zrozumieniem oraz przeznaczeniem. Mamy możliwość obserwowania odrzuconej miłości, ran w sercu, wiary w przyszłość, poczucia winy czy trudnych wyborów. Polecam gorąco trylogię 'Dwór w Zaleszycach', którą "Niebo po burzy" godnie kończy.
 
 
 
 
"Niebo po burzy"


 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję
 

 

środa, 30 września 2020

"Niebo po burzy" Agaty Sawickiej - dziś premiera [patronat]

 
 Z radością przypominam, że dziś premiera mojej patronackiej powieści "Niebo po burzy" - to trzeci tom cudownej serii 'Dwór w Zaleszycach'. Lektura idealna dla wielbicieli typowych polskich obyczajówek :)

Niebawem zaproszę Was na moją recenzję i konkurs, w którym będę miała do rozdania aż 2 egzemplarze! :) Są chętni?  Jakie chcecie zadanie konkursowe? :D

A tym czasem przypominam oficjalny opis Wydawnictwa Dragon:

Po magicznym lecie w Zaleszycach Julianna wraca do domu. Jest bogatsza o nowe doświadczenia, przyjaźnie i miłość. Choć szara codzienność daje się jej we znaki, związek z Danielem kwitnie. Nusia spotyka się z odnalezionym po latach Griszą. Postanawiają wziąć ślub i wydaje się, że teraz nic już nie będzie w stanie zmącić ich szczęścia. I że uczucia, które zrodziły się w starym zaleszyckim dworze, mogą mieć szczęśliwy finał.

Tymczasem los ma wobec zakochanych inne plany… Daniel wyjeżdża na kilkumiesięczne szkolenie za ocean. Julianna zostaje sama i z przerażeniem odkrywa, że jest w ciąży. Na dodatek ma wrażenie, że coś w ich związku zaczyna się psuć…

Czy miłość Julianny i Daniela przetrwa próbę, na jaką została wystawiona? Czy Nusia tym razem nie straci swojego ukochanego? I jakie jeszcze tajemnice skrywa stary dwór w Zaleszycach?


sobota, 19 września 2020

Przedsprzedaż "Nieba po burzy" Agaty Sawickiej ruszyła! - zapowiedź - patronat

Drodzy wielbiciele serii 'Dwór w Zaleszycach' Agaty Sawickiej! Premiera najnowszej części przygód Julianny już 30 wrześnie pod patronatem Ejotkowego postrzegania świata :)

Jest mi ogromnie miło poinformować, że w Empiku ruszyła przedsprzedaż trzeciego tomu - "Niebo po burzy" :) 

Oto oficjalny opis książki:

Po magicznym lecie w Zaleszycach Julianna wraca do domu. Jest bogatsza o nowe doświadczenia, przyjaźnie i miłość. Choć szara codzienność daje się jej we znaki, związek z Danielem kwitnie. Nusia spotyka się z odnalezionym po latach Griszą. Postanawiają wziąć ślub i wydaje się, że teraz nic już nie będzie w stanie zmącić ich szczęścia. I że uczucia, które zrodziły się w starym zaleszyckim dworze, mogą mieć szczęśliwy finał.

Tymczasem los ma wobec zakochanych inne plany… Daniel wyjeżdża na kilkumiesięczne szkolenie za ocean. Julianna zostaje sama i z przerażeniem odkrywa, że jest w ciąży. Na dodatek ma wrażenie, że coś w ich związku zaczyna się psuć…

Czy miłość Julianny i Daniela przetrwa próbę, na jaką została wystawiona? Czy Nusia tym razem nie straci swojego ukochanego? I jakie jeszcze tajemnice skrywa stary dwór w Zaleszycach?

 

Czytaliście poprzednie części? Macie w planach "Niebo po burzy"? Gorąco polecam! Uwielbiam tę serię :)


sobota, 11 lipca 2020

Agata Sawicka "Poplątane ścieżki" - patronat





Autor: Agata Sawicka
Wydawnictwo: Dragon
Data wydania: 1 lipca 2020
Liczba stron: 320
Seria: Dwór w Zaleszycach tom 2




Życie przynosi nam różne niespodzianki, niekiedy zaskakuje pozytywnie, czasem negatywnie. Nawet gdy wiemy czego pragniemy, to nie zawsze jest nam to dane - niezależnie czy chodzi o rzeczy materialne czy o miłość. O takich właśnie niespodziankach napisała Agata Sawicka, która zachwyciła mnie pierwszym tomem serii 'Dwór w Zaleszycach' - "Niespokojne serca", czy drugi będzie równie wyborną lekturą?

W "Poplątanych ścieżkach" czytelnik poznaje te szczegóły z życie trzech bohaterek - Nusi, Julianny oraz Emilii - które dotychczas były owiane mgiełką tajemnicy. 

Historia miłości Nusi i Griszy - radzieckiego żołnierza - to wstrząsająca opowieść o uczuciu, które z uwagi na okoliczności nie miało szansy zapłonąć mocniej. Młodzi spędzają ze sobą wspólne chwile, choć próbowali się od siebie odsunąć słuchając rozumu. Serce było jednak silniejsze. Ale ktoś zazdrosny próbował przeszkodzić zakochanym... Czy uda im się pożegnać? Jaką rolę w ich historii odegra przypadek i podmuch wiatru?

Powracając do teraźniejszości śledzimy uczucia pomiędzy Julianną a Danielem, którzy przeżywają wzloty i upadki. Ich przyszłość nie rysuje się w różowych barwach, nie są pewni jak los pokieruje ich krokami i dlatego czasami wręcz się odpychają. W tle rozgrywa się spór o dwór - przyjechała Ludwika Nowicka z wnukiem - Maciejem (zresztą strasznym bufonem) i zamierza jako spadkobierczyni odzyskać majątek i stworzyć tutaj hotel. Mieszkańcy na czele z Julianną są tym zbulwersowani. Jaki będzie finał tej sprawy? I jak bardzo uratowanie życia jednemu z mieszkańców skomplikuje sytuację Henryka? Finał tego wątku jest niezwykle sensacyjny!

Dziennik trzeciej bohaterki prowadzi nas najbardziej w przeszłość - Emilia po powrocie z wojennej tułaczki do domu, wyrusza na spotkanie z Wiktorem. Miłość jej życia wynajmuje pokój w u piekarza, jednak okazuje się, że choć nadal ją kocha to ma już żonę! Dlaczego? Kto podejmie te najtrudniejsze decyzje? Czym skończy się szantaż?


Fenomenalna opowieść! Agata Sawicka dosłownie poplątała losy bohaterek, których życie nie wyglądało różowo. Było pełne zaskoczeń, utraconej miłości i rozgoryczenia. I choć puzzle ułożyły się w mojej głowie znacznie wcześniej niż zostało to wyjaśnione w książce to i tak bawiłam się wyśmienicie domyślając się jak więzy krwi łączą poszczególne osoby i dlaczego już w opisie pierwszego tomu widniało stwierdzenie, że Julianna nie trafiła do Bielunia przypadkiem.


Uwielbiam takie historie, uwielbiam zanurzać się w naprzemiennej narracji, czasoprzestrzeni, wraz z bohaterami przeżywać miłość, rozstania, porażki i sukcesy, uronić łezkę czy uśmiechać, gdy bywają pozytywnie złośliwi. Zwłaszcza gdy są one okraszone licznymi niespodziankami, wątkami sensacyjnymi i nie brakuje w nich 'czarnych charakterów'. To zaszczyt patronować takiej książce, która właściwie czyta się sama. To fantastyczne uczucie, gdy po raz pierwszy sięgasz po twórczość jakiegoś autora a on jak za dotykiem czarodziejskiej różdżki sprawia, że się zakochujesz i chcesz więcej. Gratulacje dla Agaty Sawickiej, że potrafiła podnieść poprzeczkę w tomie drugim i choć domyślić się łatwo do czego dążymy w trzecim to jestem ogromnie ciekawa w jaki sposób to się dokona. Kto i jak dojdzie do rozwiązania sprawy oraz czy wszyscy uwierzą w ten niezwykły splot zdarzeń. W "Poplątanych ścieżkach" pełno jest sekretów, tajemnic i niespodzianek rodzinnych, myślę że niektóre z radością odkryjecie sami.

Autorka stworzyła cudowną opowieść, w której dużą rolę odkrywają przypadki lub osadzenie wątku w danym momencie historii kraju. Jednocześnie pokazała, że wspomnienia to nasz cenny skarb i jak wiele możemy ocalić od zapomnienia, choć przeszłość będzie do nas wielokrotnie powracać i przypominać o błędach i winach. Ale mimo wszystko nie powinniśmy się poddawać, tylko podążać za szczęściem i marzeniami, bo życie jest piękne a że krótkie to wykorzystajmy każdą jego chwilę. Nie mamy wpływu na to, co ma dla nas los, ale możemy mu przecież trochę pomóc pamiętając, że każda decyzja ma swoje konsekwencje.


Podsumowując - "Poplątane ścieżki" to wzruszająca, pełna emocji i tajemnic opowieść o kobietach żyjących w różnych czasach, jednak każdej z nich przytrafiła się miłość "z kolcami". Jest to historia pełna bólu, łez, tęsknoty, przepełniona żalem i niejednokrotnie będąca świadkiem upokorzeń czy odrzucenia. Rozstania (te z winy ludzi lub bez ich udziału), egoizm, poświecenie rodziców dla dzieci, spełnienie marzeń czy zemsta to wszystko przeplata się ze sobą. Napięcie wciąż rośnie, bohaterowie nie pozwalają się nudzić. Gorąco polecam wszystkim wielbicielom polskich obyczajówek!




"Niespokojne serca"
"Poplątane ścieżki"





Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, Zatytułuj się 4, Wyzwanie LC (koń), 52 książki




Za książkę dziękuję


środa, 1 lipca 2020

Dziś premiera drugiego tomu serii Agaty Sawickiej 'Dwór w Zaleszycach'! - patronat

Zakochałam się w maju... To znaczy w powieści, którą czytałam właśnie wtedy - były to "Niespokojne serca" Agaty Sawickiej. Wydany przez Wydawnictwo Dragon pierwszy tom serii 'Dwór w Zaleszycach'. Naprzemienne losy trzech kobiet, które choć wiele dzieli to jednak sporo łączy sprawiły, że zatraciłam się w lekturze.


Dziś swoją premierę ma tom drugi - "Poplątane ścieżki" - jakie losy bohaterek opisała tym razem autorka? Oto oficjalny opis:

Lato w Zaleszycach nieubłaganie dobiega końca... Julianna jest szczęśliwa – już nie musi ukrywać swoich uczuć. Kocha i jest kochana. Każdą wolną chwilę spędza z Danielem, korzystając z ostatnich dni beztroski. Wydaje się, że nic nie jest w stanie zmącić ich szczęścia.
Tymczasem nad starym dworem zbierają się czarne chmury. Do miasteczka przyjeżdżają spadkobiercy rodziny Zaleszyckich, którzy chcą odzyskać posiadłość i urządzić w niej hotel. Przyszłość muzeum i kawiarenki staje pod znakiem zapytania.
Julianna poznaje powojenne losy Emilii i historię zakazanej miłości babci Nusi. Okazuje się, że kobiety łączy więcej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać…







Macie ochotę na lekturę?

Jako patron medialny już teraz zapraszam na konkurs, który już niebawem :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...