Pokazywanie postów oznaczonych etykietą telewizja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą telewizja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 stycznia 2022

Magda Stachula & Alicja Sinicka & Klaudia Muniak "Estrogen"

 
 
 
Autor: Magda Stachula & Alicja Sinicka & Klaudia Muniak
Wydawnictwo: Luna
Data wydania: 12 stycznia 2021
Liczba stron: 352
 
 
 
 
Trzy pisarki tworzące thrillery postanowiły połączyć siły i stworzyć książkę wyjątkową - napisaną przez kobiece trio. Magda Stachula, Alicja Sinicka i Klaudia Muniak wykreowały swoje bohaterki samodzielnie a nad fabułą i rozwojem wydarzeń pracowały na bieżąco i naprzemiennie.
 
 
"Estrogen" to historia trzech kobiet krążących jak satelity wokół jednego mężczyzny. Patrycja, Michalina oraz Daria - każda jest kobietą sukcesu, nie każda zna swoją wartość, ale każdą coś łączy z Michałem - przystojniakiem faworyzowanym przez rodziców, kryjącym wiele tajemnic przed całym światem, zwłaszcza przed nimi.
Michalina jest jego siostrą, Daria - narzeczoną a Patrycja byłą narzeczoną, która dostała napadu wściekłości, kiedy otrzymała zaproszenie na ślub byłego z Darią. Dlaczego to z nią nie chciał się żenić?? Czego jej brakowało?? I dlaczego o ślubie nie wie nic najlepszy kumpel Michała - Konrad? Dlaczego twierdzi, że do ślubu nie dojdzie?

Ale to było miesiąc temu... Teraz wszystkie trzy są zaskoczone i nie dowierzają doniesieniom - świetny kucharz i znany celebryta Michał Jurczyk zaginął. Nie pojawił się w jury programu kulinarnego, jego miejsce w loży jest puste... A przecież tak bardzo mu zależało, dążył do tego bez względu na wszystko i wszystkich... Co się z nim stało?

Policja przesłuchuje wszystkie trzy kobiety. Każda coś ukrywa. Każda go nienawidzi. Której zależało na tym, by zniknął? Która najwięcej by zyskała albo chociaż nie straciła?


Bardzo spodobała mi się kreacja trzech głównych postaci kobiecych. Jest ogromna różnica pomiędzy powieścią, którą tworzy jedna osoba a trzy, widać że każda z autorek skupiła się na swojej bohaterce i maksymalnie opowiedziała o niej czytelnikom. Mają charyzmę i zdolności do prowadzenia biznesu, który kochają całym sercem. Jak zdradziły autorki w jednym z wywiadów - czasami przekazały coś swojego stworzonym postaciom. Pod względem zawodowym najbardziej przemówiły do mnie pensjonaty i restauracje Patrycji oraz winnica i restauracja Michaliny - widać było ich ogromną pasję!

Stachula, Sinicka i Muniak doskonale wprowadzają czytelnika w nastrój chwili - w sytuacje humorystyczne, pełne napięcia czy tajemnic. Uwypukliły relacje łączące bliźniacze rodzeństwo oraz fakt, że nie od zawsze dzieci nie były równo traktowane przez rodziców. Nawet kiedy dorosły jedno było faworyzowane i wciąż zabierało coś drugiemu... Zwróciły uwagę na to, jak na człowieka wpływają kiepskie relacje z rodzicami, którzy chcą sterować życiem dzieci.

Książka nie jest lepsza niż tytuły wydawane solo przez Sinicką czy Stachulę (bo twórczości Muniak nie znam), ale niewątpliwie należy przyznać, że szczegóły są dograne znacznie lepiej, charaktery i osobowości bohaterów opisane genialnie, ale napięcie znacznie mniejsze niż w samodzielnych pozycjach pisarek. Style autorek nie są dramatycznie różne, co przeszkadzałoby w odbiorze lektury czego się nieco bałam, powiedziałabym jednak, że wszystkie narracje są całością, spójną i dobrze ze sobą połączoną.Thrillerem nie określiłabym go wcześniej niż pod koniec, ponieważ początkowe kłamstwa, manipulacje, tajemnice i zawiłości nie są aż tak dynamiczne. Chwilami jest nawet dość spokojnie, jak w obyczajówce i tylko pewne drobiazgi sieją ziarenko niepewności. 

W "Estrogenie" akcja rozpędza się powoli, by potem przyspieszyć, podnieść tętno napięciem i intrygami, chwilami odwrócić czytelnika do góry nogami, ale... finał nie do końca mnie zaskoczył, bowiem już od momentu wydarzeń w Warszawie domyślałam się w jakiej sferze zawinił Michał i tylko fakt, jak to się wszystko wyjaśni pozostał długo zagadką.
 
 
Podsumowując - pierwszą znaną mi książkę kobiecego trio, czyli "Estrogen" oceniam jako bardzo dobry kawałek literatury. Autorki poruszyły wiele życiowych tematów: potrzebę akceptacji, dawanie szansy komuś, kto ma trudną przeszłość, walka o swoje interesy i marzenia, ukrywanie prawdziwego ja. Jest też porównanie pozycji społecznych, wyrzuty sumienia, żale, pretensje i wyfruwanie z gniazda, życiowe porażki i ważne decyzje. Polecam!
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję 



poniedziałek, 4 października 2021

Agnieszka Krawczyk "Splątane ścieżki"

 
 
 
Autor: Agnieszka Krawczyk
Wydawnictwo: Literackie
Data wydania: 2 czerwca 2021
Liczba stron: 448
 
 
 
 
 
 
Ostatnio mam szczęście do sięgania po powieści znanych mi już autorek, które znacznie odbiegają od ich dotychczasowej twórczości. 
Tak jest również z książką "Splątane ścieżki" Agnieszki Krawczyk. Dlaczego uważam, że jest inna? O tym za chwilkę.
 
 
Monika ma dwadzieścia siedem lat i od życiowych problemów uciekła do pokoiku nad pasmanterią ciotki Klaudyny. To najbliższa młodej kobiecie osoba, ma bowiem bardziej elastyczne podejście do życia niż własna matka. 
A nad głową Moniki gromadzi się wiele ciemnych chmur. Na dodatek praca przenika życie prywatne, przez co jeszcze więcej stresu wkrada się w jej codzienność. 

Jako riserczerka w telewizji wyszukuje uczestników do programów społecznych, jednak aktualnie przygotowywane odcinki nie są ani trochę fascynujące. Kobieta marzy o własnym programie,w którym będzie mogła pokazać nowe i ciekawe tematy a nie "ogrzewane kotlety" jak chcą tego przełożeni. W tym Jeremi...

No właśnie - Jeremi to szef Moniki, który teoretycznie się rozwodzi a jednocześnie prowadzi drugie życie z riserczerką - mają romans, co męczy Monikę, bo w pracy jest dwulicowy, prywatnie również - jak długo można wytrzymać takie zachowanie... Zwłaszcza, że nie wszystko co mężczyzna mówi jest prawdą.

Jednocześnie obserwujemy wydarzenia w pasmanterii a nie jest to tylko kupowanie muliny czy wełny. To spotkania klubu "Splątana Nitka", gdzie głównie emeryci wymieniają ploteczki zajmując się swoimi robótkami ręcznymi. Z czasem dołącza do nich Wojtek, zajmujący się dość nietypową koordynacją na portalu społecznościowym a nauczycielka z pobliskiej szkoły - Eliza - staje się łączniczką z młodzieżą - starsi i młodsi zaczynają mieć wspólne pasje.

To jednak nie wszystko. Agnieszka Krawczyk porusza w powieści wiele tematów społecznych, jakże ważnych dla uczniów czy lokalnych społeczności - jest akcja robienia czapek i rękawiczek dla bezdomnych; walka o skwer oraz schron z II wojny światowej, nękanie uczniów w szkole. Pojawia się też tajemnica z przeszłości, wątek Zakopanego i wspinaczek, śmierć oraz zakopana głęboko w sercach miłość.


Wprawdzie autorka często poruszała problemy społeczne w swoich powieściach, jednak "Splątane ścieżki" wydają mi się zupełnie inaczej napisane i podejmujące ważne, ale jakoś tak zupełnie inne niż dotychczas tematy. Czy ludzie będą potrafili dogadać się i razem stanąć przeciwko deweloperowi? Czy Monice uda się podjąć właściwe decyzje dotyczące Jeremiego oraz programu? Jak wpłyną na nią intrygi w pracy? Czy Klaudyna odważy się na pożegnanie po dwudziestu pięciu latach? Co i kogo spotka na swojej drodze?

Ta książka to jak wspinaczka na Rysy (choć nigdy nie byłam), początkowo poznajemy bohaterów, ich problemy a później wraz z nimi pokonujemy kolejne wysokości, odkrywamy myśli, uczucia, rozwiązujemy supełki codzienności, planujemy przyszłość czy pomoc innym, sięgamy też w przeszłość, by spróbować rozwikłać to, co kiedyś splątało się dość mocno.

Muszę przyznać, że ta historia przemawiała do mnie z każdą stroną coraz bardziej i im dalej, tym byłam bardziej nakręcona :) 
Najwięcej emocji dostarczył mi wątek zakopiański. I zachowanie narcystycznego męskiego bohatera z Krakowa.


Podsumowując - "Splątane ścieżki" powieść z powiewem świeżości w twórczości Agnieszki Krawczyk, choć dość odmienna od dotychczas napisanych. Co wcale nie znaczy, że gorsza.
To historia o rozczarowaniach, marzeniach, samotności, złości, kłamstwach i błędach oraz znęcaniu się nad innymi. Podczas lektury można usłyszeć głos, który mówi bohaterom co dobre a co złe; krzyczy że mają prawo do szczęścia, ale powinni unikać intryg i braku szacunku od partnera. I udowadnia, że często mamy rozwiązania dla innych, kiedy swoich problemów rozwikłać nie potrafimy. Gorąco polecam!
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wrześniowych wyzwań: 52 książki





Za książkę dziękuję



czwartek, 9 września 2021

M.B. Morgan "Celebryta"

 
 
 
Autor: M.B.Morgan
Wydawnictwo: Amare
Data wydania: 7 lipca 2021
Liczba stron: 450
 
 
 
 
Daj się porwać zmysłowej opowieści pełnej włoskich smaków i aromatów!
 
 
Skusiło mnie to zdanie z okładki. Dałam się porwać i nie żałuję. To świetny debiut!
 
 
 
Marcelina Cieszyńska jest redaktorką w magazynie winno-kulinarnym "Winny świat". Właśnie wpadła w euforię, bowiem Daniel Milewicz, syn znanego ojca prowadzącego program kulinarny, zgodził się na wywiad! A przecież nie udziela żadnych, nikomu. Na dodatek wywiad musi odbyć się w Toskanii, gdzie młody Milewicz przygotowuje się do otwarcia własnej restauracji. Nic tylko się cieszyć. Jednak Marcelina ma nie tylko pewne prywatne opory, czuje też presję ze strony redakcji.

Wspierającej przyjaciółkę Kaśce, udaje się ją przekonać, że to niesamowita szansa i w końcu Marcelina leci ku zupełnie nowej przyszłości - choć jeszcze o tym nie wie.

Od początku między celebrytą a dziennikarką iskrzy; zaskakują się nawzajem tym, jacy są naprawdę, przestają panować nad odczuciami i ciałami w swojej obecności. Nie mogą skupić się na pracy, ponieważ drobinki pożądania przejmują kontrolę na ich umysłami. 

Pobyt w Toskanii powoli zmienia życie Marceliny, rozmowy i czas spędzany z Milewiczem sprawiają, że w myślach pojawia się niepewność czy brak wizji przyszłości, ale również rozważania nad fikcyjnym małżeństwem. Czy bohaterka poradzi sobie z życiem na świeczniku? Z czającymi się wszędzie fotografami? Jak daleko posunie się relacja między głównymi bohaterami? I dlaczego wszyscy ostrzegają ją przed związkiem z Danielem?


Ta książka to cudowna podróż poprzez smaki toskańskich restauracji (ta część powieści powaliła mnie na kulinarne łopatki nie tylko potrawami, ale i historiami właścicieli), widoki na piękne winnice, okraszone winami i sinusoidalną historią miłości.

Nie chcę Wam psuć radości z czytania a właściwie z podziwiania i zagłębiania się w cudowny włoski region, dlatego nie opowiem Wam nic więcej. Ani w relacjach między bohaterami, ani w sprawach zawodowych, ani o rozwodach czy kochankach. Wielokrotnie podczas lektury się śmiałam, ale nie zabrakło również łez wściekłości czy wzruszenia. Często denerwowałam się kierunkiem, w jakim potoczyły się losy różnych postaci a co do finału - w żadnym momencie nie można być pewnym, że będzie właśnie taki, jaki jest.

Powieść czyta się z przyjemnością i zachwytem, jest napisana z lekkością, pomysłem, nie męczy, nie odstrasza opisami. Autorka poruszyła wiele ważnych tematów, nie tylko dotyczących teraźniejszości, ale też przeszłości. Jak ona wpływa na nas oraz przekonuje, że jesteśmy silni potrafiąc pokonać problemy i trudności. Takich debiutów to ja poproszę więcej :)


Podsumowując - "Celebryta" to dowód na to jak czują się dzieci dorastające w cieniu znanych rodziców. To historia o drogach ludzkiego życia i szukaniu swojego miejsca na ziemi, o pasjach, odwadze i gotowości do zmian oraz podejmowanym ryzyku. W powieści odnajdziemy nie tylko cudowną Toskanię z cudownymi ludźmi, ale też wspaniałe chwile zbliżeń, ale też momenty niepewności. Gorąco polecam!
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję
 

 

piątek, 24 lipca 2020

Katarzyna Zyskowska-Ignaciak "Ucieczka znad rozlewiska"





Autor: Katarzyna Zyskowska-Ignaciak
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 2012
Liczba stron: 288






Bohaterki książek uwielbiają uciekać. Z reguły na wieś lub do lasu, gdzie czekają na nie chatki, kotki a czasem książęta na białych koniach. Ale przecież gdyby zawsze tak było, byłoby nudno, prawda? Dlatego Kasia Zyskowska-Ignaciak wymyśliła odmienną wersję...

Franciszka Melzer, lat dwadzieścia dziewięć, pracuje w biurze turystycznym w Kazimierzu Dolnym. Wciąż mieszka z rodzicami na obrzeżach miasteczka, ale już za tydzień sytuacja ulegnie zmianie, ponieważ wyjdzie za mąż. Jak każda panna młoda ma ogrom wątpliwości czy małżeństwo z Kubą da jej szczęście. Oliwy do ognia dolewa fakt, że na jej wieczór panieński siostra Helena zaprosiła chiromantę, który wszystkim obecnym kobietom uzmysłowił, że nadchodzi czas zmian, choć nie wszystkie były świadome tego, jakie one będą.

Lawina ruszyła, gdy Frania biegła od fryzjera na parking i o mały włos nie wpadła pod samochód... który prowadziła jej pierwsza miłość - Andrzej. Dlatego kilka godzin później uciekła sprzed drzwi kościoła, pozostawiając osłupiałą rodzinę a przede wszystkim zrezygnowanego Kubę. Wyjechała do Warszawy, gdzie los podarował jej telewizyjną karierę, kilku adoratorów a przede wszystkim wsparcie przyjaciółki, która wyciągnęła ją z płaczliwego stanu. Z czasem zaczyna stawać na nogi, spotykać się z Heleną, która korzystając z odwagi młodszej siostry, w dniu jej niedoszłego ślubu obwieściła rodzinie, że odchodzi od męża!


Frania od zawsze była pod wielkim wpływem matki, dyrektorki liceum. Poukładana i romantyczna, nudna i robiąca to, czego oczekują od niej inni, brakowało jej odwagi, by żyć po swojemu podejmując swoje - choć może czasem błędne - decyzje. Rozpoczynając pracę i nowe życie w stolicy, wreszcie zaczęła czuć satysfakcję, szczęście i spełnienie. A z czasem mogła śmiało powiedzieć, że jest u siebie, ze sobą i po swojemu. Jedynie jej uczucia wciąż nie mogą ostatecznie się zdefiniować - sama nie wie o kim myśleć... Który mężczyzna jest jej przeznaczony, los jednak czuwa i podpowie jej to we właściwym momencie. 

Na bohaterkę czeka również misja ratowania - nie tylko pewnego paskudnego, porzuconego szczeniaka ale przede wszystkim relacji z matką, bowiem przez kilka miesięcy nie miały ze sobą kontaktu.



Kasia Zyskowska-Ignaciak stworzyła lekką i zabawną opowieść o zwyczajnej kobiecie, która pełna rozterek szuka tego jedynego. Gdy jest z Kubą - myśli o Andrzeju, gdy spotyka się z Andrzejem - powraca do chwil z Kubą. Jej ciągłe rozterki wcale nie pomagają jej w codzienności, ale może wreszcie zrozumie kogo kocha...
Narracja Franki jest niezwykle przyjemna w odbiorze, bohaterka opisuje swoje myśli i przeżycia z humorem a niektóre sytuacje wywołują u czytelnika napady chichotu.


Podsumowując - "Ucieczka znad rozlewiska" to opowieść o ucieczce z pięknej nadwiślańskiej krainy do stolicy, o podejmowaniu ryzyka, bezradności, życiowych rewolucjach i zakrętach, straconym czasie, wyrzutach sumienia oraz odwadze w walce o szczęście i miłość. Historia o pojednaniu ze sobą, poznawaniu długo skrywanej prawdy oraz o konfrontacji z przeszłością. Polecam na popołudniowy relaks






Książka przeczytana w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło, Wyzwanie LC (pies), 52 książki

wtorek, 15 stycznia 2019

Anna Mentlewicz "Nigdy ci nie wybaczę" [patronat]




Autor: Anna Mentlewicz
Wydawnictwo: Melanż
Data wydania: 19 października 2018
Liczba stron: 400
Seria: Stella Lerska  tom 3






Nie ma to ja właściwy człowiek na właściwym miejscu. A właściwie dlaczego ja to piszę rozpoczynając recenzję powieści? Autorka trylogii o Stelli Lerskiej, czyli Anna Mentlewicz to osoba od lat pracująca w telewizji a nikt tak doskonale nie odda relacji panujących w świecie mediów, jak ktoś, kto zna je od środka. Czym zaskoczyła mnie Autorka w ostatnim tomie?

Stella Lerska pozwoliła się porwać sąsiadowi - Miłoszowi Dziemskiemu - nad morze, gdzie ma odpocząć i zebrać siły przed czekającymi ją dwiema rozprawami sądowymi. Czy ma szansę wygrać z telewizją, która dyscyplinarnie zwolniła ją z pracy? Nikt nie chce jej pomóc mówiąc prawdę, czyżby była taką zołzą? A może zostali zastraszeni? W takich okolicznościach nie może nawet znaleźć nowej pracy.

Jednak wyjazd nad morze nie do końca satysfakcjonuje Stellę i Miłosza, gdyż los postanowił nieco skomplikować im życie. Jakby nie było dość niespodzianek po powrocie Lerska zastaje zdemolowane mieszkanie. Później z jej konta znikają wszystkie pieniądze! A to dopiero początek... Czy to sprawka Jacka Milińskiego, którego oskarża o pobicie i próbę gwałtu? Niestety trudno jest mu coś udowodnić. Czy tak właśnie funkcjonuje nasze państwo, że korupcja i szantaże powodują, iż nie można winnym udowodnić winy a Ci którzy chcą pomóc są fałszywie oskarżani albo uciszani? Stella na różne sposoby - fizycznie i psychicznie - jest niszczona przez Milińskiego a kolejne jej pomysły na wyjście z twarzą upadają. Czy nastąpi przełom? Do czego posunie się Jacek?

"Każdemu z nas zdarzają się takie chwile, 
kiedy kromka chleba albo kropla wody smakuje jak delicje. " *


Ależ emocje... Bardzo mnie cieszy, kiedy mogę rozpocząć rok z takimi powieściami. Uwielbiam kiedy książka mnie nie nudzi a powoduje, że w każdej wolnej chwili po nią sięgam, bo akcja się rozwija i nie pozwala o sobie zapomnieć. Miliński wciąż wprowadza chaos, jego macki sięgają daleko... A Stella wątpi czy potrafi znaleźć na niego sposób, zwłaszcza że pojawiają się wątki z szantażami, wirusem HIV, propozycją napisania książki czy miłością z przeszłości. Na pomoc dziennikarce rusza kilka osób - tylko czy i w tym przypadku okaże się, że w 'kupie siła'? Czy to wystarczy w starciu z wrogiem? Wszak na wielu płaszczyznach życia Lerskiej pojawiają się oskarżenia i zarzuty. Czy znajdzie sposób na udowodnienie niewinności?

Cudowna lektura, przepełniona dramaturgią i dreszczykiem emocji, ale jednocześnie lekka, przyjemna i z humorem. Jedynym poważnym minusem jest to, że za szybko się skończyła! Jeśli ktoś czytał poprzednie tomy dość dawno, nie musi się martwić - Mentlewicz skrótowo przypomniała nam najważniejsze fakty, które mają wpływ na akcję w tym tomie. Zostało to zrobione naprawdę delikatnie i umiejętnie, bez zbędnych akapitów. Zresztą cała powieść została napisana w sposób przemyślany, bez 'lania wody'.

Autorka długo kazała czekać na trzeci tom, ale kiedy już oddała go w ręce czytelników można go pochwalić za to, że jest dopieszczony literacko, sytuacyjnie, dialogowo a do tego intryguje i odsłania wiele ludzkich obliczy. To najlepszy tom tej serii!

"Ludzie muszą ponosić kary za draństwa, które robią innym. Nie wolno przymykać oka na zło, bo to jest tak, jakby się do niego przykładało rękę." **

Jako wielbicielka wyszukiwania 'kwiatków literackich', czy wszelakiego rodzaju błędów czy literówek, nie mogę pominąć tego, że niestety ale korektorki (tak, były aż dwie) się nie popisały. Często jest tak, że kiedy książka mnie wciągnie, nie zwracam na drobiazgi uwagi. Ale kiedy nagromadzenie literówek jest tak wielkie jak w tym przypadku - zwłaszcza na przestrzeni pewnych 40 stron - to jest mi niezmiernie przykro, że tak świetna powieść cierpi na tym wizerunkowo. Pamiętajcie jednak, że pomimo tego naprawdę warto ją przeczytać, bo jest pełna wrażeń!


Podsumowując - "Nigdy ci nie wybaczę" to powieść w sposób naturalny pokazująca ludzkie emocje - zarówno pozytywne jak i negatywne. Jest to historia o zazdrości, nienawiści, prawdziwej przyjaźni, ale również o koneksjach, układach i wykorzystywaniu krzywdy innych. Opowieść o sławnych ludziach, którym nie zawsze sprzyja czy znajomości a wręcz mają wciąż 'pod górkę'. Trudne sytuacje rozładowuje humor za sprawą tekstów papugi - Żakuszka jest po prostu cudowną kreacją bohatera zwierzęcego a na dodatek królową miłości! Gorąco polecam


* A. Mentlewicz, "Nigdy ci nie wybaczę", Wyd. Melanż, Warszawa 2018, s. 199
** Tamże, s. 367-8



"Pewna pani z telewizji"
"Zemsta na ekranie"
"Nigdy ci nie wybaczę"



Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


środa, 9 stycznia 2019

Kerry Drewery "Finał 7"




Tytuł oryginalny: Final 7
Tłumaczenie: Iwona Michałowska-Gabrych
Wydawnictwo: Sonia Draga / Młody Book
Data wydania: październik 2018
Liczba stron: 512
Seria:  Cela 7  tom 3



Polecam czytanie według kolejności tomów





Seria Kerry Drewery mocno wkroczyła do mojego czytelniczego świata i wraz z kolejnym tomem dostarczała coraz to nowych emocji. Podczas tej lektury nie ma chwil z błogą sielanką, to dystopia z charakterystycznymi postaciami i istną rewolucją w systemie sprawiedliwości. Co tym razem na nas czeka?

Londyn, 30 listopad - 7 grudnia
Drugi tom zakończył się wybuchem bomby w blogu śmierci a Sofia - asystentka premiera - pomogła członkom grupy nazywanej 'Raises 7' w ucieczce w bezpieczne miejsce. Wszyscy obwiniają Marthę o ten zamach. Isaac jest ranny, nikt nie daje gwarancji, że chłopak przeżyje. Dziewczyna jest załamana, ale w obliczu między innymi budowania muru wokół dzielnicy Raises oraz przygotowywania pomieszczeń dla cel śmierci w dawnym budynku sądu, postanawia pozostawić ukochanego z przyjaciółmi i wyrusza poza mur, by coś zrobić. Zwłaszcza, że w jednej z cel znajduje się Eve... Do kogo uda się Martha? Na czyją pomoc będzie mogła liczyć? A kto zawiedzie jej zaufanie? Do czego się posunie, by zmienić coś w kraju? Gwarantuję Wam strony pełne wrażeń, emocji, intryg i zaskoczeń.

Premier na każde działanie społeczeństwa uświadamiające innym, że źle się dzieje lub mające na celu obalenie jego rządów reaguje kolejnymi restrykcjami. Ulice pustoszeją. Narasta poczucie strachu, niesprawiedliwości i przerażenia. Wielu dorosłych nie ma pojęcia co tak naprawdę dzieje się w Londynie, z której strony należy szukać pomocy albo w jaki sposób zająć się walką z władzą. Widzą tylko czerń i biel, nie pytając o powody i przyczyny. Ile ludzkich istnień zniknie zanim ktoś się zbuntuje i przeciwstawi władzy? Czy zapanują bezpieczeństwo i sprawiedliwość we właściwym ich rozumieniu?

"Kłamstwo powtarzane wielokrotnie staje się prawdą." *

Młoda, samotna i przerażona Martha stanęła przeciwko systemowi. Wszelkimi sposobami zamierzała walczyć z premierem. A co ciekawsze kąski z życia skazanych i buntujących się pokazuje program "Sprawiedliwością jest śmierć" z coraz o nowszymi nowinkami i pomysłami na wyciągnięcie od ludzi pieniędzy, sprzedając na przykład przedmioty z przestępstw.

"Każdy pragnie żyć w bezpiecznym świecie, więc głosuje... za zabijaniem. Zabijaniem osób, które jego zdaniem stanowią zagrożenie dla społeczeństwa." **

Jest to książka o błędnym pojmowaniu bezpieczeństwa, naruszaniu swobód obywatelskich i trudnych wyborach. Autorka potrafi zaintrygować, zainteresować i poruszyć do głębi. Zwłaszcza, że rozdziały pisane są z perspektyw różnych bohaterów, co pozwala wniknąć w ich umysły i poznać plany... Choć nie zawsze... by po chwili nas zaskoczyć.

Jestem pod wielkim wrażeniem tej książki, tej serii, pomysłu na taką fabułę, na tajemnice, intrygi i zawiłości. Jednak zakończenie mnie troszkę zawiodło... Nie takiego finału w "Finale 7" się spodziewałam po pięciuset przeczytanych stronach (tylko tego tomu). Jestem nieusatysfakcjonowana między innymi wątkiem Sofii, liczyłam na konkrety a pozostawiono mnie w sferze domysłów...

"Możemy się przebierać, za kogo chcemy, ale w środku każdy z nas pozostaje sobą." ***


Podsumowując - "Finał 7" to świetna dystopia o poglądach, różnorodności, odmienności oraz odcieniach sprawiedliwości. O tym, jaką władzę mają ludzie bogaci, o korupcji, skandalach, nadziei i rozpaczy. Chwile radości są przyćmiewane przez śmierć skazanych, ich strach i ból, gdy nie rozumieją co się dzieje a odliczanie trwa. To musi być straszne... Polecam 'Finał' dla zwieńczenia serii, może dzięki tej lekturze, choćby jedna osoba zrozumie, że zawsze jest czas na przejście na stronę dobra.



* K. Drewery, "Finał 7", Wyd. Młody Book, Katowice 2018, s. 76
** Tamże, s. 434
*** Tamże, s. 174



"Cela 7"
"Dzień 7"
"Finał 7"



Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


środa, 4 kwietnia 2018

Kerry Drewery "Dzień 7"





Tytuł oryginalny: Day 7
Tłumaczenie: Iwona Michałowska-Gabrych
Wydawnictwo: Sonia Draga / Młody Book
Data wydania: 15 lutego 2018
Liczba stron: 496
Seria: Cela 7 tom 2


Zalecam czytanie książek we właściwej kolejności serii - kto nie czytał książki 'Cela 7' - niech nie czyta drugiego akapitu recenzji





Kiedy rok temu czytałam pierwszą powieść z tego cyklu, nie miałam świadomości, że jest ona początkiem trylogii. Na szczęście dla zafascynowanych czytelników, zadających na końcu lektury pytanie 'ale jak to koniec, co dalej?" Kerry Drewery podarowała nam jeszcze dwa tomy. Czy "Dzień 7" jest równie pasjonujący co "Cela 7"?

Martha Honeydew przeżyła siedem dni piekła, by w finale zobaczyć ukochanego Isaaca, który pokazał wszystkim materiały dowodzące, że dziewczyna jest niewinna. Ale co na to system? Czy pozwoli młodym na szczęście?? Nie tak prędko! Martha teoretycznie jest wolna, ale jednocześnie nieświadoma tego, że każdy jej krok jest śledzony. To istna nagonka, mająca  na celu umieszczenie jej w zakładzie, gdyż podobno jest niebezpieczna. A ona próbuje tylko żyć nadzieją, kontaktuje się z niekoniecznie właściwymi osobami, byle tylko pomóc Isaacowi... Wszelkimi dostępnymi sposobami...

Isaac po swoim wystąpieniu w dniu planowanej egzekucji Marthy, został osadzony w bloku śmierci. Przed nim tydzień 'wędrówki' przez kolejne cele, śladem ukochanej. Czy ona czuła to samo? Czy pragnęła czyjejś bliskości podobnie jak on teraz? Nieświadomy wydarzeń ze świata zewnętrznego zastanawia się czy ukochana jest szczęśliwa, czy po jego śmierci dojdzie do czegoś w życiu... Chłopak nie ma nadziei na ocalenie. Wciąż powraca myślami do tych chwil w swojej przeszłości, kiedy był radosny i miał wokół siebie ukochane osoby. Czy poza murami bloku śmierci jest ktoś, komu zależy na jego życiu? Czy chłopak ma szanse na wolność?

Będzie trudno, bowiem społeczeństwo zostało zmanipulowane i zachowuje się jak stado rozjuszonych byków, żądnych krwi! Mimo, że za głosowanie trzeba płacić chętnie wybierają opcję 'śmierć'. Teraz już nie tylko program 'Sprawiedliwością jest śmierć' podnosi napięcie w kraju... Wprowadzono bowiem drugie widowisko - 'Dzwoń po Sprawiedliwość', w którym trzyosobowe jury (które oczywiście musiało uiścić opłatę) specjalnym guzikiem decyduje o karze więzienia dla osób, które według wysoko postawionych urzędników zagrażają systemowi. Premier uważa nawet, że to nowatorskie działania, mające wykluczyć manipulatorów. Tylko czy to na pewno jest sprawiedliwe?

Rząd robi wszystko, by prawda o wydarzeniach dotyczących śmierci Jacksona nie wyszły na jaw. Materiały przekazane przez Isaaca a umieszczone w sieci przez Maxa, zostają wciąż na nowo usuwane. Ludzie mają dostęp tylko do przerobionych filmików, które nie pokazują prawdy - zostały bowiem przerobione.

Moim zdaniem to chory system! Pozwala on ludziom wierzyć, że mają udział w rządzeniu, że żyją w kraju demokratycznym.... Ale nie znają prawdy! Nie wiedzą jak bardzo są sprawdzani, opłacani, manipulowani i śledzeni. Nie ma bezinteresowności a człowiek człowiekowi wrogiem. Nigdy nie wiadomo komu można zaufać...

W powieści spotkamy też innych, znanych nam już z poprzedniego tomu bohaterów - Eve, jej syna Maxa, sędziego Cicero, panią B. czy Gus'a. Jaką odegrają rolę? Musicie to sprawdzić sami - gwarantuję, że nie pozostaniecie obojętni wobec wydarzeń. Sięgnięcie po ten tytuł to jak wyruszenie w trasę... wagonikiem kolejki górskiej - podnosząca się adrenalina, zwroty akcji, nieprzewidywalność tego co nastąpi, brak czasu na spokojne rozważania, bowiem wszystko pędzi i dostarcza nowych doznań.

Nie brakuje tajemnic, napięcia, żądzy władzy i pieniędzy - nie sposób przejść przez kolejne strony tej książki bez galopujących myśli. Jest kontrowersyjnie, zagadkowo i bez szans na przewidzenie zakończenia! Niektórzy popadają w skrajności, inni mają szansę zrozumieć, iż stoją po niewłaściwej stronie, tylko czy ktoś zacznie działać?


Podsumowując - "Dzień 7" jest jeszcze bardziej emocjonującą lekturą niż "Cela 7". To książka o miłości, przyjaźni, nadziei, prawdzie oraz uczciwości. Autorka teoretycznie skierowała ją do młodzieży, ale również dorosły doceni jej wartość. Wartka akcja, zwrócenie uwagi na to co cenne, ważne i istotne w naszym życiu oraz pokazanie, że nie wszystko powinno być na sprzedaż. Wam gorąco polecam serię a sama już wyczekuję na trzeci, ostatni tom - "Finał 7".



"Cela 7"
"Dzień 7"
"Finał 7"


Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki 



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję



piątek, 23 czerwca 2017

Anna Mentlewicz "Zemsta na ekranie" - PATRONAT





Autor: Anna Mentlewicz
Wydawnictwo: Melanż
Data wydania: 19 czerwca 2017
Liczba stron: 416










Pisarze uwielbiają zostawiać nas, czytelników, w zawieszeniu i z niedosytem po lekturze finału swoich powieści. Mam na myśli zwłaszcza pierwsze tomy serii, które sprawiają, że nie wiemy co będzie dalej, bowiem autor mógł pójść właściwie w każdą stronę... Czy losy bohatera się wyprostują czy wręcz przeciwnie - będzie musiał stawić czoło kolejnym problemom?

Końcówka "Pewnej pani z telewizji" udowodniła mi, że nie ma możliwości odgadnięcia co autorka przygotowała dla swych postaci oraz że potrafi zaskoczyć. Pozostawiła Stellę w bardzo trudnej sytuacji - pobitą, zdenerwowaną, rozbitą psychicznie i fizycznie. Kobieta przeżyła ogromną traumę, zawiodła się na kimś, po kim spodziewała się przyjaznych uczuć, kto tak bardzo przypominał jej niedawno utraconą miłość. Jednak Jacek okazał się być dwulicowym człowiekiem, dążącym do jej zniszczenia. Na deser zaś ciotka Wanda dorzuciła niespodziankę dotyczącą ojca dziennikarki. Zatem w "Zemście na ekranie" mogło zdarzyć się wszystko, prawda?

Zadbana, piękna, obowiązkowa i niezmiernie uczciwa prowadząca talk-show "Rozmowy o niewidzialnym" Stella Lerska musi podjąć ogromnie trudną decyzję - jak zakończyć sprawę pobicia, by uwolnić się od koszmarów. Musi przyjmować leki na depresję i ataki paniki, gdyż w różnych sytuacjach odczuwa zawroty głowy, osłabienie i nawet osuwa się po ścianach. Co zezna w sprawie Jacka? Czy to pozwoli jej zapomnieć? A może Miliński nie zamierza odpuścić i będzie nadal jej zatruwał życie?

Lerska w tym tomie odkryje również nieco prawd o przeszłości swojej rodziny. Ciotka poprosiła ją o wyjazd do Berlina - do ojca... To on żyje? Dlaczego nikt jej nie powiedział?? Z jakiego powodu matka i ciotka zataiły ten fakt? Na dodatek okazuje się, że jednak ojciec zmienia plany i to on przyjeżdża do Polski. Dlaczego? Stella nic z tego nie rozumie, ale nadal nie dowiaduje się prawdy... Czy chętnie spotka się z Gerardem? Jak zareaguje na jego wyznanie? Kto był bardziej zaskoczony prawdą dotyczącą powodu zniknięcia Gerarda z życia Lerskiej - Stella czy ja? Przyznaję, że było to nietypowe i nie sądziłam, że właśnie dlatego matka Stelli zabroniła mu kontaktu z córką... Ale to były inne czasy... trzydzieści pięć lat wcześniej społeczeństwo inaczej postrzegało problem, który zmusił ją do podjęcia takiej właśnie decyzji. Czy w innym czasie byłaby inna?

Jeśli jednak myślicie, że to już koniec zagadek, tajemnic i niespodzianek to jesteście w błędzie. Anna Mentlewicz ma głowę pełną pomysłów i nie pozwala czytelnikowi na nudę.
Bardzo dużo zmian czeka Stellę w telewizji - nowy kontrakt oraz zmiany w programie, których pragnie lub niekoniecznie... Jak wybrnie z kłopotliwych sytuacji? Czy domyśla się jaką potyczkę słowną przygotował dla niej los? Jedno jest pewne - jestem ogromną fanką tematyki, jaką wykorzystuje w swoim talk-show. Nie ma tam żadnych schematów, utartych rozmów czy wyświechtanych sloganów. Pełen profesjonalizm. Zwłaszcza, że atmosfera zaczyna być napięta - w telewizji, ale również na uczelni. Co wymyślili studenci? Musicie sprawdzić już sami :)

Jeśli nadal nie jesteście przekonani, że to oryginalna, zapadająca w pamięć oraz dająca do myślenia powieść obyczajowa, to mam jeszcze "asa w rękawie". A dokładniej - papugę :) Za sprawą nowego sąsiada, w życiu Stelli pojawia się Żakuszka - niezwykły ptak, który nie tylko potrafi mówić, ale również żywo i aktywnie uczestniczy w konwersacjach. Dawka humoru w trudnych chwilach gwarantowana!


Annie Mentlewicz świat telewizji jest doskonale znany a jego cienie i blaski widać na kartach tej książki. Dzięki jej obyciu w środowisku możemy dokładnie poznać nie tylko pracę zespołów redakcyjnych, montażystów, ale też prezesów, którzy nie zważając na nic podejmują decyzje, nie do końca zgodne z sumieniami, zwłaszcza podwładnych. Liczą się tylko pieniądze. Nie człowiek. Jak nie ulec magii "szmalu"? Jak wyświadczać innym przysługi, by nie okazały się być "niedźwiedzimi"? Jak żyć właściwie - z honorem i szacunkiem do samego siebie, by kolejne pokolenia myślały o nas dobrze?

Wiele pytań powstało w mojej głowie po lekturze "Zemsty na ekranie". To powieść skłaniająca do refleksji - na warsztat kładziemy zarówno życie i postępowanie bohaterów, które analizujemy pod kątem tego, czy dokonali właściwych wyborów. Możemy też nieco skrytykować, jeśli naszym zdaniem, można było problem rozwiązać lepiej. Ale są też pytania, które dotyczą tego, co będzie dalej... Co autorka zaplanowała dla swoich postaci? Czy Stella nadal będzie prowadziła "Rozmowy o niewidzialnym"? Jaki będzie finał jej relacji z Jackiem? Czy znajdzie wreszcie szczęście w życiu prywatnym?

Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze podczas czytania mam swoje teorie w temacie "co będzie dalej"... Nie inaczej jest teraz, bowiem nie czuję się usatysfakcjonowana wątkiem Gerarda, brakuje mi czegoś mocnego w tej historii. Podobnie rzecz ma się z ciotką Stelli - Wandą. Już w pierwszym tomie miałam wrażenie - które teraz się jeszcze spotęgowało - ona coś ukrywa! To niemożliwe, że ot tak po prostu jest samotną kobietą... Doszukuję się tutaj - nieporuszonej w żadnej mierze - zagadki. Ale przecież przed nami tom trzeci! Ciekawa jestem czy autorka spełni tam moje marzenia i choć w jednym z tych wątków otrzymam wyjaśnienie. Byłoby fantastycznie spotkać się również z papugą :)


Podsumowując - "Zemsta na ekranie" to fascynująca opowieść o świecie mediów, w którym wszystko się może zdarzyć. Trzeba umiejętnie dobierać zaufanych współpracowników, bo czasami przyjaciele okazują się wrogami... Intrygi, kłamstwa i tytułowa zemsta dostarczają - poprzez doskonale scharakteryzowanych bohaterów - wielu emocji, które nie odpuszczają aż do ostatniej strony. Książkę czyta się bardzo szybko i niezwykle przyjemnie, gdyż wciąż czekają na nas zaskoczenia i problemy do rozwiązania. Pozostaje oczekiwać na trzeci tom. Kto czeka ze mną?






"Pewna pani z telewizji"
"Zemsta na ekranie"



Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję Autorce oraz

sobota, 22 kwietnia 2017

Kerry Drewery "Cela 7"




Tytuł oryginalny: Cell 7
Tłumaczenie: Patrycja Zarawska
Wydawnictwo: Sonia Draga / Młody Book
Data wydania: 29 marca 2017
Liczba stron: 472
Seria: Cela 7 tom 1








W obecnej rzeczywistości jesteśmy przyzwyczajeni do systemu, w którym zbrodnia jest poddana karze. Każdy zły uczynek wymieniony w odpowiednim kodeksie skutkuje tym, że musimy za niego w różny sposób zapłacić - grzywna, areszt, więzienie, prace społeczne... Dlatego "Cela 7" Kerry Drewery wywołała ogromne poruszenie na rynku wydawniczym - jeszcze przed premierą w Wielkiej Brytanii prawa do tytułu sprzedano do trzynastu krajów. Czy cieszy mnie, że czytelnicy w Polsce otrzymali szansę poznania tej historii? Zapraszam na moją recenzję.

Jackson Paige był gwiazdą reality show, celebrytą oraz wielbionym przez tłumy darczyńcą. Został zastrzelony na Crocus Street w biednej części miasta... Co tam robił? Komu i czym zawinił? Czy to była przypadkowa śmierć czy może zaplanowane morderstwo?

Na miejscu zbrodni policja zatrzymuje szesnastoletnią Marthę Honeydew, która wciąż trzyma pistolet oraz przyznaje się do winy. Zgodnie z prawem Siedmiu Dni Sprawiedliwości dziewczyna zostaje osadzona w Celi śmierci numer 1. Dziesięć lat temu wprowadzono system publicznego głosowania i zlikwidowano sądy. Teoretycznie każdy człowiek może zdecydować o winie oskarżonej, ale praktycznie tylko Ci, których na to stać, bowiem głosowanie nie jest całkowicie bezpłatne.

Oko za oko

Każdego dnia w programie telewizyjnym Sprawiedliwością jest śmierć widzowie mogą śledzić relację z cel śmierci, przysłuchiwać się rozmowom z zaproszonymi gośćmi mającymi za zadanie pomóc w podjęciu właściwej decyzji (rozmowy bywają zmanipulowane) oraz zobaczyć relację z miejsca zbrodni. Program w głównej mierze skupia się na celi Marthy i jej sprawie - jest przecież pierwszą nastolatką poddaną pod osąd widzów, ale można zapoznać się też z historiami innych więźniów.
Marcie zostaje przydzielony doradca z urzędu - Eve Stanton - która ma ją wspierać, ale dziewczyna na to nie pozwala. Twierdzi, że jest winna i w żaden sposób nie zamierza powiedzieć prawdy o tamtej nocy. Dlaczego zabiła Paige'a? Albo może raczej dlaczego moim zdaniem tego nie zrobiła? Dlaczego zatem przyznała się winy? A może nie mam racji i to zrobiła? Dlaczego nie chce powiedzieć prawdy twierdząc jednocześnie, że siódmego dnia wyzna pewną tajemnicę.




CELA 1
Martha czuje się samotna i odizolowana. Żałuje, że nie ma z kim porozmawiać, tęskni za Isaakiem, ale nie żałuje tego co się stało

CELA 2
W celi spędza aż dwadzieścia trzy godziny. Jedna godzina doby to rozmowa z doradcą. Cele są coraz mniejsze a widzom uświadamia się, że szare nie istnieje a jedynie czarne lub białe.

CELA 3
Radość sprawia jej patrzenie na drzewo za oknem celi, które swą zielenią symbolizuje życie a na jego gałęziach siada ptak. Czy dla normalnie funkcjonujących ludzi byłaby to aż taka frajda? Coraz więcej tajemnic pojawia się w słowach Marthy.

CELA 4
W celach zostały zamontowane kamery przekazujące obraz na żywo do studia - czy to zmieni głosy widzów? W sprawie nastolatki pojawiają się "smaczki" - informacje, które zmieniają postrzeganie Marthy. Czytelnik dowie się też o pewnej dokumentacji - tylko dlaczego wie o niej mała garstka osób?

CELA 5
Isaak wyznaje, że ma dowody przeciwko Jackson'owi, tylko tak naprawdę jest nikim, zatem nawet zgromadzone dowody nie mogą mu w walce przeciw władzy

CELA 6
Dla urozmaicenia życia osadzonych zostaje cofnięta możliwość rozmowy z przydzielonymi doradcami a ich miejsce zajmuje Wirtualny Doradca - rozbawiły mnie jego teksty

CELA 7
Poprzednie cele nie były zbyt dobrze wyposażone - łóżko było luksusem, z każdym dniem stawały się coraz mniejsze i ciemniejsze. Jednak teraz do Marthy dociera brutalna prawda - chcą usiąść musi skorzystać z krzesła, które wieczorem zostanie podpięte do prądu... Czy wybierze podłogę a może będzie się przyzwyczajać? Czy w ostatnich godzinach postanowi wyznać prawdę?



Z każdym dniem, z każdą zmianą celi emocje u czytelnika - podobnie jak u Marthy, Eve, Isaaka i kilku innych bohaterów - wzrastają. To bardzo nietypowa książka o niezwykle oryginalnym systemie kar, która mocno zapada w pamięć. By dodatkowo podnieść ciśnienie autorka zmierza do kolejnych cel powoli ubarwiając każdy rozdział różnymi typami narracji. Dzięki temu poznajemy punkt widzenia kilku osób, które w różnym stopniu są zaangażowane w sprawę oskarżonej, jest też narracja samej Marthy oraz zapisane w formie scenariusza wydarzenia ze studia programu Sprawiedliwością jest śmierć.

Kolejne dni przynoszą nam liczne niespodzianki i to nie tylko w zakresie wydarzeń w celach. Martha wspomina bowiem swoją przeszłość i to co straciła tej pamiętnej nocy... Zastanawia się jak poradzi sobie bez niej Pani B. czy Isaak oraz czy jest jakieś życie po śmierci. Jednak jeśli myślicie, że poznacie prawdę dotyczącą śmierci Paige'a przed końcem lektury to się mylicie. Autorka wraz z główną bohaterką są w zmowie milczenia! :) I tak kluczą, owijają i komplikują, że lektura kolejnych stron tylko podsyca emocje u czytelnika. Nie ma tu zbędnych opisów, nudnych dialogów, niepotrzebnych fragmentów. W "Celi 7" każde zdanie i każdy akapit mają znaczenie w danym rozdziale i mają namącić nam w głowach, byśmy zbyt szybko nie dotarli do prawdy.

Autorka poprowadziła nas poprzez różne momenty życia człowieka, który ma przed sobą możliwą egzekucję. Do ostatniej chwili bowiem nie wiadomo, jaki jest wynik głosowania. Siedem dób życia, które pozostało skazanej to cały wachlarz emocji, wrażeń, przemyśleń i niepokoju. Jak najlepiej je wykorzystać? Czy będzie możliwość wykonania ostatniego telefonu? Zjedzenia wymarzonej ostatniej kolacji? Rozmowy z najbliższą osobą...?

Co czeka na nas, drogi czytelniku w finale tej książki? Czy Martha będzie stracona? Czy jej poświęcenie będzie warte celu, do którego dążyła? Powieść została pierwotnie skierowana do młodszych czytelników, ale myślę że dorośli będą nią równie usatysfakcjonowani jak ja. Autorka poruszyła bowiem wiele tematów, które rządzą w naszym świecie - władza, pieniądze, sława, oszustwa, kłamstwa i manipulacja.

"Cela 7" to przerażająca, ale jednocześnie bardzo realistyczna historia, którą Kerry Drewery mnie kupiła. Sama tematyka wywołała szok i byłam ogromnie ciekawa jak się to skończy... Dlatego z czystym sumieniem mogę Wam polecić niniejszą publikację, bez ograniczania wieku odbiorcy jedynie do młodzieży.


"Cela 7"
"Dzień 7"
"Finał 7"


Książka przeczytana w ramach wyzwań: 12 u Wiedźmy, Pod hasłem, 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję



poniedziałek, 6 marca 2017

Anna Mentlewicz "Pewna pani z telewizji"





Autor: Anna Mentlewicz
Wydawnictwo: Melanż
Data wydania: 18 listopada 2016
Liczba stron: 400









Tytuł i okładka nie do końca mówią o czym będzie książka... Nie przekonują całkowicie do swojej zawartości "w ciemno" jak to czasami ma miejsce... Ale zaintrygował mnie opis i obietnica zanurzenia się w świat polskich mediów, gdzie wciąż trwa walka o posady, o lepszą ścieżkę kariery, o zamożność i lepszy czas transmisji własnego programu. Jako studentka dziennikarstwa miałam praktyki w mediach i można powiedzieć, że nie jest to dla mnie obcy temat. W jaki sposób "ugryzła" to autorka? Czy powieść mi się spodobała?


Stella Lerska była wychowywana przez matkę. Ojciec odszedł od nich i słuch po nim zaginął. Ten trudniejszy życiowy start nie załamał jej, ale wręcz zmotywował - dawała sobie radę, osiągała kolejne cele a kiedy czegoś nie wiedziała lub nie umiała to jeszcze bardziej czuła, że musi do tego sama dojść. Po studiach dziennikarskich była reporterką, zaś aktualnie prowadzi znany talk show. Nie liczy się dla niej bycie gwiazdą i prowadzenie imprez czy happeningów - Lerska całą uwagę poświęca przygotowaniu swoich programów, włącznie z obecnością podczas montażu.
Ale nie myślcie, że jej życie jest usłane różami...
Wciąż musi zmagać się czyjąś śmiercią. Po tym jak ZAMORDOWANO jej matkę, jedyną rodziną i oparciem stała się ciotka Wanda, która obecnie ma problemy zdrowotne i przebywa w szpitalu. Opiekuje się nią Jacek Miliński, który w bardzo sprytny sposób omotał starszą panią miłymi słówkami, jednocześnie próbując wyciągnąć od niej jak najwięcej informacji o Stelli. Po co mu ta wiedza? Do czego ją wykorzysta? W czym tkwi tajemnica??

Podczas odwiedzin u ciotki Stella zostaje rozpoznana i poproszona o autograf. Ta przypadkowa prośba i dołączone do niej pytanie wywołuje w niej atak paniki. Kobieta martwi się, że SEKRET wyjdzie na jaw... A bardzo by tego nie chciała...

Lerska od wielu miesięcy zmaga się z depresją i nerwicą lękową po tragicznej śmierci swojego kochanka - jednocześnie ówczesnego producenta talk show, które prowadzi. Jest po opieką lekarzy, bierze leki, ale nagle jej samopoczucie uległo znacznemu pogorszeniu...  Dlaczego?? Otóż zaczęła dostawać ANONIMY, które początkowo bagatelizuje... Bo która telewizyjna twarz ich nie dostaje?! Jednak, gdy stają się coraz częstsze i natarczywe postanawia dowiedzieć się, kto jest autorem. Czy jej się to uda w porę?
I tu muszę wtrącić dygresję - bardzo szybko wytypowałam bohatera, który wysyła Stelli anonimy. Mimo zmyłek autorki trwałam w swym przekonaniu i miałam rację!


Bardzo polubiłam wykreowaną przez Mentlewicz postać głównej bohaterki. Nie jest telewizyjną hieną, która tylko patrzy, by żerować na innych. Pomaga wielu ludziom, czasem wprost a czasem potajemnie, nie pragnie szumu wokół swojej osoby i potrafi zdobyć się na ludzkie odruchy. Walczy z tabloidami, które szukają sensacji i mogłabym jej zarzucić jedynie większą dbałość o program niż własne zdrowie. Do czasu...

Autorka poruszyła w książce wiele ciekawych problemów. Jest tu nie tylko telewizja, choć fragmenty o przygotowywaniu programów "od kuchni", walce z uczestnikami, materiałem, rezygnacjami były bardzo ciekawe. Również tematyka talk show Stelli "Rozmowy o niewidzialnym" zwróciła moją uwagę a kiedy dodać do tego zamiłowanie prezenterki do muzyki poważnej i liczne przemyślenia na ten temat to powieść zyskała tylko w moich oczach.

Wiele miejsca Mentlewicz poświęciła też relacjom - Stelli z ciotką, z szefem i współpracownikami, z przyjacielem zmarłego kochanka, z lekarzem ciotki oraz z pewnymi blogerami. Podejście kobiety do wielbicieli czy do przyjaciółki, ale przede wszystkim do samej siebie to studium natury ludzkiej. Mogę tylko przyklasnąć autorce, że tak dobrze potrafiła oddać fakt, jak zmieniamy swoje podejście do ludzi i spraw. Plusem jest niewątpliwie to, że osobę Stelli poznajemy stopniowo, w kolejnych rozdziałach odkrywamy jej charakter i układamy z niego puzzle.

Powieść świetnie oddaje klimat pracy w telewizji - rola reżysera, realizatora wizji, kierownika produkcji, dziennikarzy oraz praca całego zespołu - to wszystko składa się na sukces. Jednak trzeba się liczyć z brakiem czasu na prywatne życie, ze stresem, zabieganiem i zmęczeniem, bo przecież wielokrotnie zmiana planów wymusza nowe działania - takie "na wczoraj".

"Pewna pani z telewizji" to również dowód na to, że niepełnosprawność nie jest końcem świata (chociaż my, niepełnosprawni często tak myślimy). Że można z nią żyć, pracować, odnosić sukcesy i robić coś pięknego. Choć nie ukrywam, że często jest potrzebna pomoc innych i to bardzo różnorodna. Temat ten nie dotyczy bezpośrednio Stelli, jest pełnosprawna, ale sami już musicie się przekonać, dlaczego o tym wspominam.

Anna Mentlewicz bardzo szybko wciągnęła mnie do świata bohaterów. Jej dbałość o szczegóły w opisach osób, sytuacji, pomieszczeń czy ubiorów nie nużyły ani nie przytłaczały, ale idealnie pozwoliły wczuć się w klimat poszczególnych rozdziałów świetnie wprowadzając w daną sytuację. Ogromna płynność wypowiedzi, lekkość stylu, czyhające na kolejnych stronicach niespodzianki i wyzierające z przeszłości demony - to główne atuty tej powieści. Autorka potrafi zaczarować słowem, wprowadzić w ciekawy świat bohaterów, umiejętnie kieruje ich losami, ale też znakomicie daje ognia w końcówce, kiedy to czekają na nas sceny mrożące krew w żyłach a na deser dostaniemy jeszcze wyznanie Wandy...

Jednym słowem książka bardzo mi się podobała, była lekka i odprężająca. Nie mogę doczekać się na wydanie dalszych losów Stelli Lerskiej, bo przecież nie wszystko się wyjaśniło! Dobrze, że perspektywa oczekiwania jest krótka :)




"Pewna pani z telewizji"
"Zemsta na ekranie"




Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję Autorce

źródło

środa, 27 kwietnia 2016

Izabella Frączyk "Siostra mojej siostry"




Autor: Izabella Frączyk
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2015
Liczba stron: 352










Mam ostatnio szczęście do książek z Prószyńskiego, których akcja częściowo toczy się w Bieszczadach. To w ramach przygotowań do wakacji chyba, choć w góry się nie wybieram. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Izabelli Frączyk - przekonajcie się jakie są moje wrażenia.

Czasami, czy to w życiu czy w literaturze bywa tak, że dopiero czyjaś śmierć powoduje wypłynięcie na światło dzienne tajemnic sprzed lat. Ktoś taki pozostawia wtedy nie tylko ból w sercach bliskich, ale i szkatułki czy listy z zagadkami przeszłości. Pragnie się oczyścić, choćby pośmiertnie, pragnie odkupić winy, naprawić wyrządzone zło. Tylko czy bez jego obecności to jest jeszcze możliwe? Czy Ci, którzy pozostali przy życiu dobrze wykorzystają daną im szansę na zacieśnianie więzów krwi? Czy potrafią wybaczyć? Albo choćby zrozumieć?

Hanka ma dwadzieścia siedem lat i mieszka w starym domu w bieszczadzkiej wiosce na końcu świata. Jest zwyczajną dziewczyną, która w poszukiwaniu źródeł utrzymania prowadzi aktualnie budkę z goframi. Jednak deszczowa aura powoduje, że Hanka przelicza jedynie straty jakie poniesie w tym sezonie. Podejmuje też decyzję, że powróci do malowania (talent odziedziczyła po matce, po ojcu nie wiadomo co, ponieważ jest owocem miłości matki z żonatym mężczyzną) i może na sprzedaży obrazków choć na życie zarobi.
I nagle któregoś dnia - niespodziewanie burząc tą spokojną i poukładaną codzienność - przed jej domkiem zjawia się znana telewizyjna prezenterka (choć Hanka o tym nie wie, ponieważ nie posiada wynalazków techniki)....

...Kaja. To kobieta tuż przed trzydziestką, znająca kilka języków obcych, przebojowa, elegancka, ale również podła i bezwzględna. Otoczona luksusem nie zauważa, że wokoło pełno jest zawiści i każdy kto tylko będzie miał okazję, wykorzysta ją by zniszczyć Kaję.
Jej matka wiele lat temu uciekła za granicę i dziewczynkę wychował ojciec. Jednak teraz zmarł pozostawiając Kai i swojej teściowej (która zawsze stała nie po stronie swojej córki a właśnie zięcia) list, w którym zdradza swoje grzeszki z przeszłości.
Jak Kaja zareaguje na te nowinki?
A jak ustosunkuje się do nich Hanka?
Co wyniknie ze spotkania dwóch młodych kobiet, które z pozoru nie mają ze sobą nic wspólnego, a które los postanowił połączyć w nierozerwalny sposób?
Jakie psikusy jeszcze im przygotował?
Czy przyrodnie siostry znajdą wspólny język? Czy może nie będą mogły lub chciały nadrobić straconych lat, wszak dzieli je życiowa przepaść....

"Siostra mojej siostry" to jedna z książek o Kopciuszku. Jest bogata siostra i biedna siostra. Bogata jest rozpieszczona, rozkapryszona, przekonana o swojej (jakże wysokiej) wartości. Jednak jak każdy skrywa wiele na dnie duszy... Zaś biedna siostra ma dobre serce dla ludzi i zwierząt, uwielbia czytać książki, ogromnie jest dla niej ważna przyjaźń z Agnieszką. W wyniku błędów innych, Hanka z prowincjonalnej dziewczyny z budki z goframi przeistoczy się w kobietę biznesu, obracającą się w świecie celebrytów, milionerów, drogich samochodów i wystawnych przyjęć, koło której kręcą się przystojni mężczyźni. Tylko czy to odpowiedni dla niej świat? Jak długo będzie w stanie się utrzymywać "na fali"? Czy prawidłowo odczyta panujące tam zasady, zwłaszcza te niepisane? Czy "szoł biznes" stolicy to jej plan na przyszłość? I w którym przystojniaku znajdzie miłość życia? A uwierzcie, że nie będzie to takie oczywiste!

Powieść Izabelli Frączyk to bardzo lekka, przyjemna, ale i - pomimo prostoty i braku górnolotności czy też kilku drobnych błędów - zaskakująca lektura. Autorka pokazała co może wyniknąć ze zderzenia dwóch jakże odległych a wręcz przeciwstawnych światów. Zwróciła naszą uwagę na to, co w życiu ważne a nie zawsze warto iść po trupach do celu, tyle że wyznawcy tej zasady nie zważają na późniejsze konsekwencje. W powieści nie wszystko jest tak poważne i sztywne, bowiem Frączyk zadbała też o odpowiednią do sytuacji dawkę humoru. Nieco bajkowa (jak wspomniałam wcześniej to trochę schemat historii Kopciuszka), ale wielbiciele typowych obyczajówek będą zadowoleni ze spędzonego w objęciach tej książki czasu. Każdy czytelnik może sam zdecydować, która z sióstr wzbudzi jego większą sympatię. To dobra powieść, w sam raz na taki deszczowy dzień jak dziś...





Książka przeczytana w ramach wyzwań: Gra w kolory II, Pod hasłem, 52 książki
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...