wtorek, 28 czerwca 2022

Agnieszka Lingas-Łoniewska "Dziewczyna z ogrodu" / "Chłopak znikąd" / "Tych dwoje"

 
 
 
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wydawnictwo: JakBook
Data wydania: 1 czerwca 2022
Liczba stron: 224 / 212 / 200
Seria: Zbuntowani
 
 
 
Recenzja dotyczy całej serii, ale nie zdradzam w niej szczegółów, które mogłyby zepsuć lekturę tomów drugiego i trzeciego
 
 
 
 
Siedemnastoletnia Kamila Serenowicz chodzi do trzeciej klasy jednego z sopockich liceów. Ogromnie nie lubi swojego życia. Ojca nie znała, matka wychowuje ją sama i teoretycznie poświęciła karierę modelki dla córki, ale chciałaby by poszła w jej ślady, chciałaby układać jej przyszłość po swojemu.
Kamila się buntuje. Nie chce być kontrolowana. Szuka ukojenia w książkach, muzyce, kwiatach w ogrodzie oraz spotkaniach ze swoim przyjacielem Staszkiem, który jest równie odmienny w świecie rówieśników, co ona.

Wszystko zmienia się z chwilą, gdy będąc w ogrodzie dostrzega u sąsiadów prowadzących rodzinę zastępczą, nowego chłopaka. Wtedy jeszcze nie wie, że ten przystojny i wysportowany nastolatek to Kacper Małkowski - jej nowy kolega z klasy, do którego ślinią się wszystkie dziewczyny.
Jednak to na nią Kacper zwrócił uwagę. To z nią spędza czas.
 
Między młodymi zaczyna kiełkować uczucie, jednak będzie wystawione na wiele prób... W życiu obojga pojawi się bowiem przeszłość, która nie raz i nie dwa brutalnie wedrze się w codzienność. Bardzo często będą to problemy, z którymi nie potrafią sobie poradzić dorośli a co dopiero siedemnastolatkowie. 
Zwłaszcza, że z każdym dniem Kamila przekonuje się, jak wiele tajemnic kryje Kacper. Jak wiele jej nie powiedział. Z jak wieloma kłopotami musi mierzyć się sam. Jakie interesy robi? Czy jego rodzice na pewno nie żyją? Kim jest Karolinka? Dlaczego wciąż pomaga finansowo kuzynowi i wujowi? Dlaczego wciąż ucieka przed prawdą?


Teoretycznie seria 'Zbuntowani' to historia o młodych i dla młodych, ale poruszone w niej problemy zainteresują również dorosłych. Pierwsze pocałunki i pierwsze zbliżenia, próby gwałtu, przemyt, szantaże, porwania, przemoc i narkotyki. Śledzimy ich rozstania i powroty, nawiązywanie nowych przyjaźni i zrywanie tych toksycznych. Obserwujemy inność i trudne wybory.
 
Rodzice, którzy nie dostrzegają, że interesy stawiają ponad dobro dziecka i do jakich skutków to może prowadzić.
Rodzice, którzy za swój błąd muszą zapłacić wysoką cenę, włącznie z tym, że konsekwencje ich czynów poniosą ich dzieci.
Dzieci, które robią wszystko, nie zawsze legalnie, byle naprawić przeszłość i móc myśleć o przyszłości.
 
W tej trylogii nic nie jest pewne ani przewidywalne, dlatego z zainteresowaniem śledziłam perypetie bohaterów. Przejmowałam się wydarzeniami, w które byli uwikłani. Choć oczywiście chwilami dostrzegałam infantylność i po wielokroć powtarzane te same kwestie... Zdarzyły się też błędne imiona...
Plusem są krótkie rozdziały i duża czcionka.

Pierwszy tom był przede wszystkim perspektywą Kamili, drugi - Kacpra, w trzecim palmę pierwszeństwa dzierżyła już inna para bohaterów, ale nie zdradzę Wam niespodzianki, bowiem wyniknie ona dopiero w trakcie czytania początkowych części.
 
Seria była już kiedyś wydana pod pseudonimem Anka Sangusz. Czytaliście? Przyznaję, że o niej nawet nie słyszałam...


Podsumowując - trylogia 'Zbuntowani' to opowieść o miłości dziewczyny z ogrodu i chłopaka znikąd, wobec której los nie był łaskawy. Historia o kłamstwach, mrocznych tajemnicach, trudnych wyborach i ich konsekwencjach. O niełatwych relacjach z rodzicami, uzależnieniach, życiu na granicy prawa, zobowiązaniach, zazdrości, zranionej dumie, bólu i rozpaczy. Dużą rolę odgrywają determinacja, brak szczerości i koneksje a niecodzienne dążenie nastoletnich bohaterów do niezależności i wolności wynika z poważnych pobudek. Polecam!

 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło (L), 52 książki
 
 
 

poniedziałek, 27 czerwca 2022

Wyniki konkursu urodzinowego nr 8

Pora ogłosić wyniki ósmego konkursu urodzinowego (wszystko wskazuje na to, że ostatniego), w którym dzięki Wydawnictwu Znak, były do wygrania trzy egzemplarze "Domu sekretów" Magdaleny Kordel.
 
Konkurs wyjątkowo odbywał się tylko na blogu i FB

Nagrody wędrują do:

@Dorota Klawikowska
@Renata Bednarczyk 
@Agnieszka Majchrzak Borkowska

Gratuluję!

Magdalena Kordel "Dom sekretów" - przedpremierowo

 
 
 
Autor: Magdalena Kordel
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: planowana na 29 czerwca 2022
Liczba stron: 384
Seria: Tajemnice  tom 3
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Kończąc recenzję drugiego tomu serii 'Tajemnice', czyli powieści "Ty albo żadna" Magdaleny Kordel, napisałam, że to była cisza przed burzą... Czy miałam rację?


Miasteczko, teraz
Miłość sprawiła, że sprawy ulubionych bohaterów strasznie się skomplikowały. Uczucia Ruty i Mateusza nie potrafi zrozumieć matka chłopaka - Jagna, co sprawia, że oboje młodzi popłakują, rozpaczają i nie wiedzą co zrobić, by relacje układały się jak dawniej. 
Ewelina i Jasiek są wprawdzie dorośli i kwestia ich uczucia powinna być teoretycznie łatwiejsza, jednak mają nieco inny problem - chcieliby ogłosić zaręczyny na niedzielnym obiedzie, ale ten jest każdego tygodnia odwoływany przez babcię Adelę. Czyżby bała się wyznać prawdę o przeszłości rodziny?
Seniorka zdaje sobie sprawę, że aby odzyskać spokój, musi dotrzymać obietnicy danej dziadkowi Konstantemu i opowiedzieć o klątwie, zwłaszcza kiedy w jej życiu na nowo pojawiła się Halina... Co wiąże się z kolejną rodzinną tajemnicą...
Czy Adela zdobędzie się na odwagę i wyzna prawdę?


Kilka pokoleń wcześniej
We dworze doszło do skandalu, który dziedzic i dziedziczka pragną zdusić w zarodku. Aż trzy kobiety pojawią się u miejscowej wiedźmy, by uzyskać poradę w tej sprawie. To nie pierwszy taki przypadek, że młoda służąca zwiodła na manowce panicza... Zakochała się przecież... a wtedy inne priorytety są ważne. 
Czyje racje okażą się silniejsze? U kogo wygra serce a u kogo rozum? 


Tak, to właśnie w historii Oleńki należy szukać odpowiedzi na pytania dotyczące klątwy... Nie spodziewałam się, że Magda Kordel rozwiąże to w taki właśnie sposób. Że przeniesie nas, czytelników, do źródła. Byłam przekonana, że szczegółów dowiemy się z opowieści Adeli, ale... Przecież ona nie wie wszystkiego...
A czym jest to wszystko, które powinno być przekazywane dziewczynkom z rodu? Przekonajcie się koniecznie!

Powieść kryje wiele sekretów - jak zwiastował tytuł - oraz przesłań. Ciekawym elementem fabuły była opowieść o trzech wioskach w Przeklętej Dolinie. Finał historii Oleńki mnie zaskoczył, zaś zakończenie powieści delikatnie rozczarowało, bowiem nie zawierało efektu wow. Pozostaje czekać na kolejny tom.

 
Podsumowując - "Dom sekretów" idealnie wpasowuje się w kordelowy humor, ironię i sarkazm, znane z poprzednich książek. Jest tutaj jak w bajce - dobro walczy ze złem, choć czasem granice nieco się zacierają. Jest bardzo życiowo - najtrudniej jest zacząć, czy można odwrócić los, ignorowany problem nie znika...
Historia pełna jest wyrzutów sumienia, strachu, rozdrapywania ran, utraty poczucia bezpieczeństwa, desperacji i marzeń. Nienawiść miesza się z pogardą, próżność z lojalnością, poczucie zdrady ze zranionymi uczuciami, rozpacz z zemstą. Polecam trzeci tom serii 'Tajemnice', chociaż odpowiadając na moje pytanie postawione we wstępie, burzy tutaj nie znajdziecie, raczej kumulację tajemnic
 
 

"Ty albo żadna"
"Dom sekretów"
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję  



sobota, 25 czerwca 2022

Natasza Socha "Przerwana kołysanka"


 
 
 
 
 
Autor: Natasza Socha
Wydawnictwo: Purple Book
Data wydania:  18 maja 2022
Liczba stron: 224
Seria: Grey Book
 
 


 
Seria Grey Book - w ramach której ukazała się m.in. książka "Przerwana kołysanka" - to krótkie kryminały, które mają mniej niż 230 stron. W zamierzeniu mają odpowiadać jednemu odcinkowi serialu telewizyjnego i dopiero całość, odpowie na wszystkie nurtujące czytelnika pytania.
 
 
Trzydziestosześcioletnia Karolina Markowska pracuje w branży komputerowej. Przeprowadziła się z Katowic do Poznania, ponieważ miała tam coś wyjaśnić. Po tym, co wydarzyło się w jej życiu, ograniczyła kontakty z ludźmi, stała się tajemnicza, nikt o niej nic nie wie. 
Niestety, Karolinie nie uda się rozprawić z demonami przeszłości - zostanie znaleziona martwa a lekarz sądowy twierdzi, że to uduszenie.

Teoria ta zgadza się z osądem Florentyny, policjantki śledczej, która od początku uważa, że to nie wygląda na samobójstwo. Poza standardowymi procedurami policyjnymi jak rozmowy z sąsiadami, analiza poziomu ich stresu, przeszukanie mieszkania czy prześwietlenie przeszłości denatki, policjantka kieruje się też swoimi przeczuciami i wizjami. Tak, wizjami! Choć wiele osób z nich szydzi to Florentyna wie, że urywki które pojawiają się w jej głowie, będą miały odzwierciedlenie w rzeczywistości.


Bardzo podobał mi się sposób prowadzenia śledztwa przez Florentynę. Natasza Socha nie tylko stworzyła oryginalną postać (o tym za chwilę), ale umiejętnie zwodziła czytelnika zwrotami akcji. Kiedy już myślałam, że wiem w jakim celu Karolina przyjechała do Poznania, bowiem dość szybko było to oczywiste, to z czasem okazało się, że sprawa nie jest tak prosta...
 
Zwłaszcza, że bohaterowie skrywają mnóstwo tajemnic... I coraz więcej osób miało motyw...

Takiej policjantki śledczej to jeszcze nie spotkałam! Florentyna nie jest nudną postacią. Nie tylko precyzyjnie łączy poszczególne elementy śledztwa w całość, ale też zmaga się z prywatną tragedią - trzy lata temu jej mąż Mikołaj zginął w wypadku samochodowym, jednak jej zdaniem to nie był wypadek i zamierza dotrzeć do prawdy.
To właśnie z powodu utraty miłości życia bohaterka przeżywa trudne chwile i zmusza się do normalności. Zawsze ma na sobie coś różowego i choć spotyka się to z ironicznymi uśmiechami czy komentarzami to puszcza to mimo uszu. Kolor ten jest jej antidotum na trudne chwile, co z kolei sprawia, że zupełnie nie wygląda na policjantkę. W pracy nie spoufala się, mówi do współpracowników ptaszyno czy robaczku. Jestem ogromnie ciekawa tej postaci w kolejnych tomach.


Podsumowując - "Przerwana kołysanka" to krótki, ale ciekawy kryminał, w którym wiele tajemnic czeka na wyjaśnienie do samego końca a kolor różowy ma odganiać czarne myśli. Autorka napisała o obsesji na punkcie posiadania dziecka, o przyjaciołach, którzy czasami okazują się najgorszymi wrogami, niepełnych rodzinach, czy zemście. To również historia o niepewności, desperacji, strachu, noszeniu masek oraz popełnianiu błędów; o tym że łzy oczyszczają a drugi człowiek potrzebny jest czasami po to, by po prostu pogadać. Polecam!
 
 



 
Książka przeczytana w ramach majowych wyzwań: 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję  



 

piątek, 24 czerwca 2022

Anna H. Niemczynow "W maratonie życia"

 
 
 
Autor: Anna H. Niemczynow
Wydawnictwo: Luna
Data wydania: kwiecień 2022
Liczba stron: 448
 
 
 
 
 
 
Anna Niemczynow zadebiutowała w 2017 roku powieścią "W maratonie życia", po którą ja sięgnęłam dopiero teraz. Autorka uwielbia, gdy inni są szczęśliwi. Kocha, gdy się uśmiechają. Sama robi to bardzo często. Roztacza wokół siebie pozytywne fluidy, radość i dziękuje za to, co ma. By do tego dojść, musiała pokonać wiele przeciwności, życie jej nie oszczędzało. 



Maraton organizowany w Kołobrzegu jest wyjątkowy, bowiem jego trasa to unikat w skali Polski - biegnie nad brzegiem morza. 
Matylda od dawna marzyła, by w nim wystartować. Te kilka godzin chciała przeznaczyć na przemyślenia, udowodnić sobie coś i rozliczyć z przeszłością. Powrócić do lat, kiedy jej życie niebezpiecznie wirowało, dostarczając nie tylko pozytywnych chwil. Na mecie czeka na nią mąż i trójka dzieci, ale przecież...
...wszystko mogło potoczyć się inaczej...

Każdy rozdział to kolejny kilometr trasy, którą pokonuje Matylda. 
Opowiada o babci Ani, która wspierała ją zawsze i jak tylko potrafiła. 
O ciąży, która przydarzyła się jej na drugim roku studiów i Kostku, którego trochę idealizowała i usprawiedliwiała jego występki. Nie sprawdził się jako mąż i zapewne to samotność w małżeństwie popchnęła ją do uwikłania się w romans z kolegą z pracy. Dobrze, że małym Kajtkiem pomagała zająć się babcia.
Matylda czuła, że Janek jest pokrewną duszą... Szkoda tylko, że żonatą! Zakochani, zabiegani, wariujący coraz bardziej na swoim punkcie... Do czasu... Czy ta relacja ma szansę przerodzić się w trwały związek, skoro oboje mają małżonków?
Jak potoczyło się życie nauczycielki? Z którym mężczyzną stworzyła rodzinę? 

Mijające kilometry to nie tylko zmęczenie ciała i walka o to, by dobiec do mety. Przecież na żadnym treningu nie biegnie się takiego dystansu. Jednak by całkowicie oczyścić umysł z lat, które bohaterka ma już za sobą, te cztery godziny były niezbędne. 
 
Ania Niemczynow napisała wspaniałą powieść, o życiu, samotności, miłości, zdradzie i wielu przeciwnościach losu, które spotykają człowieka. Kobietę. Zmagającą się z problemami samotnie. Która nie wie, komu może tak naprawdę zaufać. Która gubi się, cierpi, ucieka, walczy, choć nie zawsze samodzielnie czy skutecznie. 
Ta książka jest tak pełna, sycąca, napisana pięknym językiem, ale ciekawie i intrygująco, że nie chce się jej odkładać. 
 
Jeśli chodzi o bohaterkę, to chwilami mocno działała mi na nerwy i miałam ochotę nią potrząsnąć. Nie zgadzałam się z jej wyborami a decyzje, które podejmowała nie zawsze odpowiadały temu, co powinna jako matka. Oczywiście nie mam na myśli tego, że powinna zrezygnować z walki o szczęście, o uwolnienie się z toksycznego związku, ale przecież miała wtedy małego synka...


Podsumowując - "W maratonie życia" to wspaniała historia o wdzięczności, przebaczeniu, walce i prozie życia. O tym, że na każdym jego etapie szczęście ma inną definicję, ale przede wszystkim trzeba go umieć szukać w sobie. 
Powieść, w której nie brakuje humoru, ulatującej namiętności, wyrzutów sumienia, zdrad, kłamstw, zawiedzionych uczuć, przemocy i fałszywych przyjaciół. Jest to opowieść o kobiecie, która między małżeństwem a romansem zagubiła siebie i niezmiernie trudno było jej się odnaleźć. Choć każdy związek czegoś ją nauczył, a przede wszystkim tego, by się nie poddawać. Gorąco Wam polecam!


 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki
 
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...