Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przebaczenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przebaczenie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 maja 2019

Agnieszka Krawczyk "Szczęście na wyciągnięcie ręki"




Autor: Agnieszka Krawczyk
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 24 kwietnia 2019
Liczba stron: 520
Seria: Uśmiech losu tom 3











Ukoronowaniem dziesięciu lat pracy twórczej Agnieszki Krawczyk jest wydanie trzeciego tomu serii 'Uśmiech losu', czyli powieści "Szczęście na wyciągnięcie ręki". Autorka zachwyciła mnie wcześniej seriami 'Magiczne miejsce' oraz 'Czary codzienności'. Za każdym razem czuję żal, że spotkania z bohaterami dobiegają końca w finałowych tomach... Jak zakończy się historia dobrych uczynków na Dębnikach?

"Prosto dawać rady innym, łatwo oceniać. Trudniej zmienić samego siebie." * 

Mieszkańcy Kamienicy Pod Gwiazdą nie mogą narzekać na nudę. Marta Olesińska rozwija swój ogrodniczy biznes, choć sercem jest przy Gabrysi, dziewczynce z domu dziecka, której chce opłacić operację wzroku. Czy kobieta będzie miała szansę stworzyć dziecku dom?
Helena wciąż nie może dojść do siebie po poznaniu prawdy o swoich biologicznych rodzicach. Rozżalona i rozgoryczona pomieszkuje u Balbiny, próbując jednocześnie uporać się z zawalonym światem. Powodem jej smutku jest również porażka w poszukiwaniach Sary Mincer, żydowskiej dziewczynki, która kiedyś mieszkała w ich kamienicy. Czy relacje między mieszkankami pierwszego piętra mają szansę się ocieplić? Jaki wpływ na nie będzie miała obecność Pierre'a Ilnerskiego, którego do kamienicy zacznie ciągnąć nie tylko więź z nowo poznaną siostrą...?

Zuza skupia się na próbach, gdyż dzieci wyjechały z babcią do domku letniskowego pod Rabkę. Jego właścicielem jest ojczym Zuzy, a ona sama ma nadzieję że byli małżonkowie ponownie odnajdą do siebie drogę.
Jacek Nowacki przygotowuje się do otwarcia nowej restauracji, zaś Mikołaj Szarocki jest zmartwiony milczeniem ze strony Heleny. Zwłaszcza, że nie wie jaka jest tego przyczyna...
Miranda z Wojtkiem zajmują się bankiem czasu oraz projektowaniem społecznego ogrodu, w pracę zaś włączają się mieszkańcy obu kamienic przy Gwiaździstej.

Dębniki zauroczyły nową postać - Feliksa Gozdawę, wagabundę, który posługuje się francuskimi referencjami i poszukuje pracy z mieszkaniem. Dzięki dobrym sercom znajduje nie tylko zajęcie, dach nad głową, wiernego towarzysza, ale i sympatię wielu osób. Tylko jedna rzecz ciąży mu na duszy - trudne sprawy z przeszłości.

Dotychczas tylko wspominany, teraz wreszcie poznajemy jego historię - Tymon Ilnerski wkracza w fabułę z przytupem. Dowiadujemy się nie tylko o okolicznościach jego ucieczki z Polski, ale również życiu we Francji i reakcji na list od Mirandy. Czy zmienił coś w sercu oschłego, rygorystycznego oraz nieczułego Tymona?

Sen z powiek mieszkańców Gwiaździstej spędza przede wszystkim sprawa dobrych uczynków - fundamentalnych i szlachetnych czynów. Wprawdzie mają na to dwa lata, jednak nikt nie ma pomysłu, jakie działanie może uzyskać aprobatę donatora. Wzajemnie studzą swoje zapały, umniejszając zasługi i nie dostrzegając, jak wiele robią dla innych, od kiedy się dowiedzieli o wyzwaniu. Sprawiło ono, że zaczęli się zmieniać. Zrozumieli czym jest działanie we wspólnocie, pomoc i życzliwość. Czy sprostają wyzwaniu i otrzymają mieszkania?

"Nie ma nic istotniejszego niż pamięć. Ludzie, o których pamiętamy, nigdy nie umierają do końca." **

Muszę przyznać, że rozwiązania obu tajemnic - zarówno Sary Mincer jak i finału dobrych uczynków bardzo mnie zaskoczyły. Miałam wiele pomysłów jak rozwikłać te sprawy, ale nie potrafiłam złożyć puzzli, które dotychczas zostawiała Agnieszka Krawczyk. Brawo za intrygę!

Wielowątkowa powieść, która pokazuje różne ludzkie oblicza oraz przemiany, jakie dokonują się w człowieku pod wpływem działań innych oraz jego samego. Zwraca uwagę na to, że nie należy oceniać po pozorach, być otwartym na innych, zaś odpornymi na pułapki zastawiane przez los. Niezwykle życiowa fabuła dotyka takich problemów jak kłopoty zdrowotne, wyrzuty sumienia, przywiązanie osób starszych do swego środowiska, a także uczuć na które często nie mamy wpływu... Serce bije mocniej na widok TEJ osoby i tylko rozum musi się dostosować... lub nie. W tej książce, jak w życiu, radość miesza się ze smutkiem, tajemnice wyłażą z kątów a pokryte kurzem historie odnajdują drogę do słonecznego światła i ludzi pragnących o nich pamiętać.


"...była pewna, że musi odmienić swe nastawienie do życia, wyjść na zewnątrz i zainteresować się bardziej tym, co ją otacza. Bo nigdy nie jest za późno, by zrobi coś dobrego. 
Nigdy nie jest za późno, by po prostu zacząć żyć." ***



Podsumowując - "Szczęście na wyciągnięcie ręki" to przepiękna historia osadzona w wyjątkowej scenerii - ukrytej w zakolu Wisły dzielnicy Dębniki. Jest to opowieść o przygniatającym poczuciu winy, pojednaniu, mrocznym sekrecie, wyborach, poczuciu krzywdy, życiowych podsumowaniach oraz kamieniach, które spadając sprawiają, iż sumienia stają się lżejsze. Wsłuchajmy się w finałowe przesłanie autorki, iż trzeba się odważyć i sięgnąć po szczęście, które znajduje się na wyciągnięcie ręki... Nie marnujmy szans na lepszą przyszłość, dajmy się ponieść miłości. Jest to trzeci tom serii, oczyszczający i łagodzący obyczaje, który gorąco polecam Waszej uwadze.



* A. Krawczyk, "Szczęście na wyciągnięcie ręki", Filia, Poznań 2019, s. 105
** Tamże, s. 193
*** Tamże, s. 262




"Kamienica Pod Szczęśliwą Gwiazdą"
"Dobre uczynki"
"Szczęście na wyciągnięcie ręki"




Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki




Za książkę dziękuję


niedziela, 5 listopada 2017

Renata Kosin "Aleja Siódmego Anioła"




Autor: Renata Kosin
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 25 października 2017
Liczba stron: 384











"Aleja Siódmego Anioła" przywołuje do siebie wyjątkową okładką oraz intrygującym tytułem. Znam twórczość Renaty Kosin i byłam ogromnie ciekawa jak podeszła do tematyki typowo zimowej, bowiem dotychczasowe książki skupiały się na tajemnicach, zagadkach i nie były tak ukierunkowane na porę roku.

Główną bohaterką powieści jest Julia, młoda kobieta na życiowym zakręcie. Uciekła od dotychczasowej codzienności i schroniła się w małym i ascetycznym mieszkanku na jedenastym piętrze, które jest obecnie jej jedyną, bezpieczną ostoją. W obcym mieście cieszy ją anonimowość, samotność i bycie bezimienną. Nie chce zostać rozpoznana - ani z zawodu ani jako bohaterka gazet sprzed dwóch lat... Tamte wydarzenia skutecznie odseparowały ją od ludzi, z którymi powinna spędzać ten przedświąteczny czas... Jednak nadal nie jest gotowa. Cierpi i nie potrafi sobie wybaczyć. Jej rozgoryczenie i ból podsycają tajemnicze koperty, które odbiera z pocztowej skrytki na początku każdego miesiąca... Kto i co jej wysyła? Co wydarzyło się dwa lata temu? Czy naprawdę nie może żyć jak dawniej? Może nie tylko ona cierpi a separowanie się od przeszłości nie ma sensu?

Kiedy z jedną walizką zjawiła się w obcym mieście zamierzała podjąć jakąś tymczasową choćby pracę, jednak los sprawił że zajęła się kreowaniem przestrzeni handlowej. Wbrew sobie udała się w miejsce, skąd zadzwonił ostatni potencjalny klient i odkryła park z aniołami. Magiczne alejki, postumenty goszczące anielskie postacie, zaginiony siódmy anioł oraz sekretarzyk kryjący tajemnicę sprzed lat... To właśnie elementy nowego życia, które niespodziewanie wdzierając się do umysłu Julii będą próbowały zmienić jej myślenie. Czy im się uda? Czy tajemniczy list małego chłopca, którego tropem uda się bohaterka ma szansę odmienić kilka ludzkich losów?

Julia bardzo długo jest skrytą i zagadkową postacią. Trzeba ogromnej cierpliwości, by zbierając jedynie okruchy dotyczące jej przeszłości stworzyć obraz przypuszczalnych zdarzeń. Co mogła zrobić ta kobieta, że teraz odmawia sobie marzeń, twierdząc że na nie nie zasługuje? Za co chce ponieść karę? Dlaczego odcięła się od tego kim była i uważa, że wspomnienia mają być pokutą?

Przyznaję, że w pewnym stopniu miałam rację próbując odgadnąć prawdę... Jednak nie udało mi się to całkowicie... Intuicja i drobniutkie elementy puzzli wskazały mi drogę, jednak trzeba cierpliwie poczekać na ogromnie wzruszające i przejmujące wyznanie Julii... Nie ukrywam, że nie jest łatwo je czytać...


Renata Kosin podobnie jak w swoich wcześniejszych powieściach poszła tropem zagadek i tajemnic, jednak tym razem w odmiennej oprawie. Dużo uwagi poświęciła uczuciom, przemianom wewnętrznym i przemyśleniom. Na przykładzie bohaterów pokazała, że w życiu najważniejsze jest to, by mieć cel, do którego dążymy i który wytycza nam drogę. Trzeba walczyć, by do niego dotrzeć, ale już samo dążenie pozwala nam lepiej żyć.

Każdy z nas popełnia w życiu błędy, jednak nie należy przesadnie ich rozpamiętywać. Trzeba odcierpieć, odpokutować a potem zebrać się w sobie, zadośćuczynić i próbować żyć na nowo. Bo przecież możliwe, że są jeszcze ludzie, którzy nas potrzebują. A wbrew pozorom - my ich również. Wyjątkowe znaczenie w tej powieści mają anioły, które dają namiastkę pamiętnika czy też konfesjonału - każdy może zwierzyć im się ze swoich trosk, bo przecież kiedy zrzucimy je z naszych ramion, jest nam lżej...

Autorka śnieżną bielą okrywającą ulice, soplami, mroźnym powietrzem i przepychającymi się w karmnikach ptakami dopełniła swą powieść o rozsypujących się rodzinach, zaszłościach rzutujących na kolejne pokolenia i wyrzutach sumienia, które nie pozwalają wrócić do zwyczajnych poranków czy wieczorów. Najnowsza książka Kosin skłania przede wszystkim do przemyśleń o życiu, naszej przeszłości oraz przyszłości i pokazuje, że zawsze jest szansa, by osiągnąć szczęście... Trzeba tylko zrobić pierwszy krok...


Podsumowując - "Aleja Siódmego Anioła" to nostalgiczna, refleksyjna i typowo zimowa opowieść o cierpieniu, odkupieniu i wybaczeniu. To nie jest - jak wydaje się w pierwszej chwili - powieść świąteczna. Nie znajdziecie w niej śpiewania kolęd czy pieczenia pierniczków. Jest za to niezwykły list do Świętego Mikołaja, który wywołuje łzy a gardło zawiązuje w supeł. To opowieść wzruszająca i przejmująca... zimnem, bólem i tęsknotą, która przywołuje wspomnienia ale i podnosi na duchu. Udowadnia również, jak wielkie znaczenie ma dziecięce marzenie...



Książka przeczytana w ramach wyzwań: Grunt to okładka, Pod hasłem, 52 książki   


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


czwartek, 16 lutego 2017

Gabriela Gargaś "W plątaninie uczuć"




Autor: Gabriela Gargaś
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: styczeń 2017
Liczba stron: 416










Twórczość Gabrieli Gargaś nie jest mi obca (choć długo nie mogłam się zacząć tej przygody). Miałam przyjemność poznać już "Pośród żółtych płatków róż", "Tylko Ty" oraz "A między nami wspomnienia". Przyznaję szczerze, że dwie ostatnie zrobiły na mnie duże wrażenie. Wprawdzie nie znam jeszcze wszystkich napisanych przez autorkę książek, ale bilans naszych spotkań wyszedł bardzo na plus. Czy lektura "W plątaninie uczuć" nie popsuje naszych stosunków?

Przyjaźń jest niezmiernie ważna w naszym życiu. Rzekłabym nawet, że ta prawdziwa jest ważniejsza od miłości. Wiedzą o tym również bohaterki - Dorota, Hanna i Kalina. Są już po trzydziestce, ale ich przyjaźń nadal trwa i mogą na siebie liczyć w każdej sytuacji - poświęcają czas, zarywają noce, pocieszają się, płaczą i śmieją wspólnie. Częste spotkania lub choćby telefony dają im poczucie więzi, wsparcie i podnoszą na duchu. Ale i tak więcej radości daje im wspominanie przeszłości niż rozmowy o teraźniejszości, która już nie jest taka kolorowa... Wielokrotnie każda z nich chciałaby się zamienić "na życia" z przyjaciółką, bo wydaje jej się, że tamta ma lepiej, jest szczęśliwsza i spełnia swoje marzenia. Kobiety dochodzą do wniosku, że żaden mężczyzna, nawet taki najlepszy, nie jest w stanie zrozumieć ich tak dobrze, jak one siebie nawzajem.

Dorota jest żoną i matką. Z uwagi na wychowanie synów stała się kurą domową. To mąż dba o to, by niczego im nie brakowało... Pieniędzy mają pod dostatkiem, ale Dorota czuje, że szczęście wcale się z tego powodu nie rozrosło. Wciąż chodząca w dresie, nieuczesana, nieumalowana i zmęczona kobieta odczuwa frustrację. Jest niespełniona, znudzona i rozgoryczona. Mąż nie rozumie jej zmęczenia, przecież ona w domu NIC nie robi! Dlatego każdy jego powrót z pracy kończy się kłótnią... dlatego wraca coraz później, tylko czy aby na pewno siedzi "po godzinach"? Dorota musi sobie poradzić nie tylko z domem, dziećmi i wrogo nastawioną do niej teściową, ale i romansem męża - czy wybaczy?

Hanna miała w życiu wielką miłość - Marcina, jednak straciła go... Wcześnie zmarła jej matka... Utraciła też - na wiele lat - kontakt z siostrą. Dlaczego? Czy w ogóle jest coś, co może na nowo odbudować ich relacje? Potem było kilka miłośnych przygód, ale nie miały wielkiego znaczenia... Hania jest piękną kobietą, robi karierę w międzynarodowej korporacji i kiedy w końcu uda jej się prawdziwie zakochać.... los spłata jej figla.

Kalina jest "solą w oku" rodziny, bowiem wbrew woli ojca otworzyła butik z ekskluzywną odzieżą a na dodatek od dziecięciu lat żyje ze swoim partnerem - Piotrem - bez ślubu. Pragnie ślubu i normalnej rodziny, jednak przypadkiem w markecie spotyka Krzysztofa - miłość sprzed lat... Rozdarte serce i rozum nie będą zbyt pomocne w wyborze, gdyż z jednej strony widzi wady partnera, które coraz bardziej jej przeszkadzają w codziennym życiu - z drugiej zaś idealizuje dawną miłość - bo przecież on w tej sytuacji byłby lepszy, romantyczniejszy... Tylko czy na pewno? Wybór musi właściwy, odwrotu nie będzie. Jaką decyzję podejmie Kalina?


"W miłości (...) trzeba mieć pewność, że na tę drugą osobę możesz liczyć i bezgranicznie jej ufać. (...) Miłość to nie poezja ani kwiaty, nie czułe słówka, to coś więcej." *

Autorka przedstawiła w powieści trzy, jakże różne osobowości. Każda z bohaterek ma inne życie, inne problemy, inne marzenia. Jednak wszystkie chcą być kochane, zauważane, piękne i doceniane. Gargaś zwróciła uwagę na fakt, jak czuje się kobieta zamknięta w domu, z ogromem obowiązków, bez czasu dla siebie - jest szczęśliwa z uwagi na dzieci, ale czy to wystarczy, by była spełniona? Jest też bohaterka-karierowiczka oraz żyjąca w wolnym związku - bardzo życiowe to postacie. Nie brakuje też charakternej teściowej, na którą można sobie ponarzekać, bo wtrąca się do wszystkiego i krytykuje. Jest młoda, piękna i ponętna kochanka, która stanowi odskocznię od zrzędliwej żony i daje kochankowi poczucie względnej wolności oraz cały wachlarz mężczyzn - jednych można polubić, innych nie.
Koniecznie muszę wspomnieć o pewnym starszym małżeństwie, u którego Wigilię spędziła Hanka. Pani Janina, pomimo choroby męża jest zawsze uśmiechnięta, ponieważ tak się przyjemniej żyje. Jest pełna mądrości życiowej i uważa, że owszem zmieniły się czasy - od chwili, gdy ona była młoda - ale przecież problemy pozostały takie same.

Jak przystało na dobrą powieść obyczajową w fabule nie zabrakło uzdrawiającej mocy pobytu na wsi - tym razem są to Kaszuby. To tam można znaleźć ukojenie, odpoczynek i podjąć ważne decyzje mające zaważyć na całym życiu, które mamy przecież tylko jedno. Trzeba je doceniać, gdyż jest kruche i ulotne. Czasem wystarczy jedna sekunda lub jedna diagnoza i możemy je utracić. Autorka, by pokazać czytelnikowi co może stracić, pozbawiła zdrowia jedną z postaci - przyznaję, że bardzo długo nie domyślałam się na kogo padnie... Całkowicie zaskoczyła mnie wiadomość, że to... Nie, tego Wam nie zdradzę - musicie sami sięgnąć po książkę :)

Gabriela Gargaś napisała niezwykle zapadającą w pamięć historię. Traktuje o prawdziwym życiu i realnych problemach: prawdziwej przyjaźni, zdradach, chorobach, decyzji: urodzić czy też nie... Poruszony jest problem porzucania zwierząt, zatajania prawdy oraz samotności. Każdy z nas się jej boi, choć bywa pod różnymi postaciami.

"Najgorszym rodzajem samotności jest samotność przeżywana we dwoje." **

"W plątaninie uczuć" autorka wita czytelnika szarą, twardą i trudną rzeczywistością. Nie ma lukru, nie ma upiększeń ani idealizowania. Oprócz zalet, piękna, powodzenia, narodzin i miłości jest ta ciemniejsza strona życia, o której nie lubimy myśleć ani mówić - wady, problemy, kłamstwa czy choroby.

To bardzo poruszająca i prawdziwa opowieść, która wciąga, zaskakuje, ale i wzrusza. Można przeżyć tutaj cały wachlarz emocji - skrajnych - od śmiechu do łez. Mnie oczy zaczęły się "pocić" około trzechsetnej strony i już do końca książki potrzebowałam chusteczek. Powieść nie tylko opisuje historię trzech przyjaciółek i ich rodzin, ale zawiera mądre rady, z których możemy skorzystać. Skłania też do refleksji i udowadnia, że wszystko dzieje się po coś. Z każdej, nawet najgorszej i najsmutniejszej chwili - można wyciągnąć radosny promyk nadziei na lepsze jutro. Mimo, że bardzo łatwo się pogubić w plątaninie uczuć...





* G. Gargaś, "W plątaninie uczuć", Wyd. Filia, Poznań 2017, s. 320
** Tamże, s. 227




Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję



środa, 13 listopada 2013

Richard Paul Evans "Stokrotki w śniegu"



Tytuł oryginału: The Christmas List
Tłumaczenie: Ewa Bolińska-Gostkowska
Wydawnictwo: Znak literanova
Data wydania: 2012
Liczba stron: 288











Wielokrotnie w życiu spotykamy się z sytuacjami - w życiu czy literaturze - kiedy ktoś zmienia swoje zachowanie, podejście do innych osób i postrzega świat inaczej. Niekiedy są to przemiany na lepsze, innym razem na gorsze. Ale czy zastanawialiście się co powoduje taką zmianę? Co musi się wydarzyć, by ktoś zrozumiał, że do tej pory nie żył w zgodzie z własnym sumieniem a kierował się wyłącznie zyskiem? Pierwszą myślą jest zapewne odpowiedź "choroba, nieuleczalna choroba". Jednak w przypadku głównego bohatera powieści Evansa powód był inny.

"Stokrotki w śniegu" to znana wielu czytelnikom książka. Dla mnie to pierwsza przeczytana książka Richarda Paula Evansa. Przez długi czas nie potrafiłam znaleźć na nią czasu i muszę przyznać, że czas przed Świętami Bożego Narodzenia, to najlepszy moment na tą lekturę. Sam autor porównuje książkę do "Opowieści Wigilijnej" Dickensa, gdyż podobnie jak tam, bohater pod wpływem silnych emocji zmienia swoje postępowanie.

James Kier to agresywny i bezlitosny Prezes Kier Company, jednej z największych agencji nieruchomości w Stanach Zjednoczonych. Rok wcześniej opuścił żonę i syna, by związać się z młodszą kobietą. James Kier II znienawidził ojca i nie chce utrzymywać z nim kontaktu, nie informuje go nawet o planowanych ślubie. Sara Kier bardzo przeżywa rozwód, ponieważ jest ciężko chora. Jednak na naszym bohaterze, rekinie biznesu, nie robi to żadnego wrażenia.

Chcąc spędzić trochę czasu ze swoją towarzyszką Traci, z dala od problemów świata biznesu, James udaje się do Śnieżnego Domku w Park City. Jednak kobieta nie dociera na spotkanie a Kier o poranku odkrywa w gazecie coś, co zmieni jego życie, diametralnie. Niecodziennie się przecież zdarza, że ktoś znajduje w prasie swój własny nekrolog. W wyniku pomyłki dziennikarskiej wszyscy myślą, że to deweloper poniósł śmierć i w Internecie rozpoczyna się prawdziwa nagonka na egoistycznego i pozbawionego jakichkolwiek ludzkich uczuć człowieka. I wtedy coś w nim pęka... James nie potrafił dostrzec w sobie wad i żądzy pieniądza. Nie zdawał sobie sprawy ile osób skrzywdził swoim postępowaniem, odbierając domy, oszczędności i nadzieję. Dopiero nekrolog oraz fakt, że przed internetową nagonką broniła go osoba, którą skrzywdził najbardziej sprawiły, że w bohaterze dokonała się przemiana. Postanowił spróbować naprawić wyrządzone krzywdy. Czy mu się to uda? Jak jego starania zostaną przyjęte u pokrzywdzonych? Czy mu wybaczą? Jaką rolę w przemianie Jamesa odegra Linda, jego asystentka a jaką żona Sara? A przede wszystkim czy to szczera chęć naprawienia szkód i poprawy? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie już w książce.

"Stokrotki w śniegu" to piękna i wzruszająca powieść, która jest bardzo życiowa. Autor w prostych słowach przekazuje czytelnikowi ważne prawdy o tym, jak powinniśmy żyć, by osiągnąć szczęście. Stara się pokazać skutki pracoholizmu, egoizmu, bezduszności oraz wywyższania wartości pieniądza. Krótkie rozdziały i emocje towarzyszące wydarzeniom sprawiają, że książkę czyta się jednym tchem. Jest to opowieść ciepła, która zawiera nie tylko problemy człowieka, który otrzymał drugą szansę, ale też miłość, przyjaźń, nadzieję oraz przedsmak świątecznego klimatu. Serdecznie polecam tą lekturę! Ja na pewno sięgnę po inne książki tego autora.




Książka przeczytana w ramach wyzwań: Z literą w tle, Book z nami (1,6 cm), Czytelnicze marzenia Ejotka 2013, Pod hasłem, Z półki, 52 książki
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...