Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niemy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niemy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 marca 2019

Agnieszka Litorowicz-Siegert "Olszany. Droga do domu" - przedpremierowo




Autor: Agnieszka Litorowicz-Siegert
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: planowana na 13 marca 2019
Liczba stron: 448
Seria: Olszany tom 1











Spojrzałam na okładkę tej powieści... Pomyślałam: Olszany - nazwa majątku czy też miejscowości, klimatyczna posiadłość w tle oraz napis "Opowieść o poszukiwaniu miłości, prawdy i swojego miejsca na ziemi" - to musi być idealna lektura dla mnie. Czy tak było?

Julia Borowicz ma trzydzieści cztery lata i mieszka w Warszawie. Ma świetną i ugruntowaną pozycję jako architekt wnętrz, doskonale urządzone mieszkanie a już niebawem zostanie żoną Piotra... STOP Mogłaby tak powiedzieć jeszcze dwa miesiące temu... Teraz już nie... Bowiem to wtedy narzeczony obwieścił jej, że się zakochał! Wyprowadził się a Julia została z psem Lordem, połową kredytu za mieszkanie i mętlikiem w głowie.

Dlatego postanowiła wziąć w pracy urlop i odreagować, wyjechać... Jej celem będzie miejsce, które należało kiedyś do jej dziadka Ludwika. Jego córka, matka Julii - Wanda od dawna nalegała na sprzedaż posiadłości, ale wciąż nie było kupca. Wszyscy twierdzili, że dom w Olszanach ma złą energię a do tego kręci się tam... duch chłopca! Czy to prawda?

Julia początkowo zatrzymuje się w pensjonacie Czarny Kamień i już wtedy poznaje a nawet zjednuje sobie wielu mieszkańców tych urokliwych stron. Tutaj każdy zna każdego, wiedzą do kogo się udać w trudnych sprawach, kto pomoże w ogrodzie, nałoży maseczkę na włosy czy po godzinach upiecze tort na przyjęcie. Julia jest zaskoczona sympatią jaką ją spotkała w zupełnie obcym miejscu. Choć nie do końca, bo przecież jej przodkowie kiedyś tu mieszkali.

Kiedy decyduje się na remont i nocleg w posiadłości Borowiczów pchnięcie drzwi domu jest niezwykle symboliczne, jak otwarcie drzwi do nowego życia. Julia będzie starała się uporać nie tylko z porzuceniem przez Piotra, nie tylko z fascynacją tutejszym mężczyzną, ale również z rodzinną tajemnicą. A może powinnam napisać - z klątwą?! Dlaczego jej matka nie powiedziała jej prawdy, że kiedyś tu była? Z jakiego powodu ojciec Wiktora - jej sąsiada - nie chce wejść do domu dziadka Julii? Czy młodej kobiecie uda się oczyścić dobre imię dziadka?

"Bo każdemu człowiekowi szczęście pisane jest, tylko trzeba go poszukać." *

Morze barwnych i jakże oryginalnych postaci, lekkość stylu, ciekawe dialogi, intrygująca fabuła oraz podążanie za tropem zagadek z przeszłości. Tak opisałabym przepiękną powieść Agnieszki Litorowicz-Siegert, jej się nie czyta... Ją się pochłania, trudno jest się oderwać, bowiem wciąż dzieje się coś intrygującego. Wciąż coś przyciąga uwagę, a to intryga, a to tajemniczy list, a to poszukiwanie pewnego człowieka czy rozmowa z siostrą zakonną a na dodatek zjawiska nie do końca wytłumaczalne... Do tego masa emocji i uczuć, legendy oraz fakty historyczne regionu, dziwne wydarzenia a także metamorfoza zwiastująca odmianę życia.

W tej książce znajdziecie zarówno niepokój, żal, ból i tęsknotę, jak i złość, strach czy fascynację,  próbę odgonienia demonów, wrażliwość i współczucie. Autorka zwróciła uwagę w sposób szczególny na relacje międzyludzkie w małej społeczności, na istotę przyjaźni oraz miłości. Pokazała jak bohaterowie próbują się uwolnić od przykrych wspomnień oraz zyskać pewność siebie.
Wielbiciele tajemnic będą zachwyceni - Julii znikają dane z komputera oraz telefonu, czeka nas poznanie sekretu Wiktora, później tajemnica dziadka oraz zagadki z życia Wandy. Poszczególne opowieści bohaterów chwytają za serce a elementy łamigłówki wskakują na swoje miejsce. Czy w powieści prym wiodą przepowiednie, przypadki czy przeznaczenie? A może metafizyczność? Przekonajcie się sami. Cudowna książka :)

"...dopóki nie dowiemy się, jacy jesteśmy naprawdę, nie będziemy mogli być szczęśliwi."**


Podsumowując - "Olszany. Droga do domu" to niezwykła opowieść o ludziach, ich uczuciach oraz pomówieniach, które nie zawsze prawdziwe, potrafią skrzywdzić człowieka. O utraconym sensie życia, kochaniu i nie kochaniu, zdradach i marzeniach. Jest to historia upleciona z losów nie zawsze szczęśliwych ludzi, których naznaczyła śmierć bliskich, choroba czy też egzorcyzm. Nie zabrakło tematyki dawców szpiku, która w ujęciu tej powieści ogromnie wzrusza. Nie mogę doczekać się na kontynuację, w której autorka zabierze czytelników na Kresy. Jestem ogromnie ciekawa czy bohaterki odnajdą tam to, czego szukają.



* A. Litorowicz-Siegert, "Olszany. Droga do domu", W.A.B., Warszawa 2019, s. 121
** Tamże, s. 355




Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, Zatytułuj się 2, 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


piątek, 13 listopada 2015

Rafał Lewandowski "Dziedzic" - przedpremierowo




Autor: Rafał Lewandowski
Wydawnictwo: Artystyczny Bełchatów
Data wydania: planowana na 16 listopada 2015
Liczba stron: 218
Seria: Niema trylogia tom 3

Książka objęta patronatem medialnym Ejotkowego postrzegania świata


Książkę można czytać jako odrębną całość, jednak polecam czytanie w kolejności.

Pierwszy akapit recenzji jest spojlerem



Niema trylogia Rafała Lewandowskiego prowadziła nas przez życie Rafaela Wellsa, niemego młodego chłopaka, później mężczyznę, by dotrzeć do wieku dojrzałego. "Niemy" był pięknym wstępem o poszukiwaniu przodków i odkrywaniu tajemnic dziadków; "Blok" przenosił w nieco fantastyczną podróż w czasie, by poznać sekrety rodziców; co czytelnik otrzymuje w "Dziedzicu"? Główny bohater skończył wczoraj pięćdziesiąt lat co świętował z żoną Jagodą, dwójką dzieci Moniką i Konradem oraz rodzeństwem, które zjawiło się w komplecie. Jednak okaże się, że to cisza przed burzą, ponieważ nikt nie spodziewa się co szykuje dla Wellsów los.

Rafael dobrze przeżył dany mu czas a przynajmniej tak mu się wydaje. Spisał swoje życie dla potomnych a zeszyty z tytułami wypisanymi na okładkach (dokładnie takie jak tomy niniejszej trylogii) trzyma w szufladzie biurka swojego gabinetu. Fakt, że jest niemy zdołał już całkowicie zaakceptować i nawet nie określa tego mianem choroby, lecz niedoskonałości. Dwa lata wcześniej zmarł mu ojciec, jednak by liczba członków rodziny się zrównoważyła jedno z dzieci Rafaela już wkrótce obdaruje go wnukiem lub wnuczką.

Zastanawiacie się zapewne co ciekawego jest w tej książce, bo tej pory tylko nudna proza życia?! Najciekawsze dopiero przed nami! W prologu autor przybliża nam postać Zuzanny Dębień, najmłodszej siostry Rafaela, opowiada o jej życiu i karierze gwiazdy a teraz o byciu matką i żoną, zaskakując czytelnika niespodziewaną wizytą w jej domu - bliżej w tym momencie niekreślonych - kobiety i mężczyzny... Na tym kończy się wstęp. Jak się później okazuje Zuzanna po prostu zniknęła. Nikt nie wie gdzie ona jest, czy wyszła z domu sama czy została porwana, ale nie ma żądań okupu. Mijają dni a kobieta wciąż się nie odnalazła. Działania policji są - zdaniem Wellsa - niewystarczające, więc rozpoczyna prywatne śledztwo, które popycha go do niezwykłych czynów odkrywając przy tym wiele tajemnic. Czy Zuzanna się odnajdzie? Dlaczego zniknęła zostawiając swoją nastoletnią córkę i męża bez słowa? Czy miała jakiś wpływ na wydarzenia?

Jednak zniknięcie Zuzy, mimo iż jest głównym wątkiem książki, nie jest jedyną tajemniczą i zagadkową sprawą w życiu Rafaela. Bowiem w jego biurku spoczywa pewna koperta a w niej... odkrywające prawdę o wydarzeniach sprzed lat - a dotyczące działań Jagody - dane. Co kobieta powie mężowi? Jak wytłumaczy się z tego, co on ma "czarno na białym"? Jak jej szokujące wyznanie wpłynie na dalsze relacje małżonków? Czy jej słowa będą prawdziwe? Może ktoś je zweryfikuje?

Wells nigdy by nie przypuszczał, że los po tylu latach i wyrządzonych krzywdach, skieruje jego kroki do Wojtka Sicińskiego. Czy spodziewa się jak naprawdę żyje dawny przyjaciel? Co robił przez te wszystkie lata? Jaką rolę odgrywa w obecnych zawirowaniach u Wellsów? A kim jest nowa postać w tej historii - Sebastian? Dlaczego akurat jego Rafael bierze na cel? Która sprawa okaże się dla bohatera ważniejsza - Jagoda i jej przeszłość czy może teraźniejszość i chęć odnalezienia siostry? Jaki pomysł na zakończenie trylogii miał autor? Czy czytelnik będzie czuł zadowolenie? Jak bardzo historia zatoczy koło a sny się sprawdzą?

Książka zaskakuje kolejnymi tajemnicami, zagadkami i zwrotami akcji. Kiedy czytelnik jest tuż tuż upragnionego rozwiązania, autor nagle dorzuca jakąś informację, wskazówkę czy wręcz zaprzecza naszym domysłom i musimy kombinować na nowo. Ta świetna lektura sensacyjna, nie brakuje w niej bowiem tematu gwałtu, romansu, porwania, śmierci, ale i akcji z bronią w ręku - nie tylko jako działań policji. Sam fakt, że nasz niemy bohater stawia czoło wielu niebezpiecznym akcjom - bez możliwości swobodnego porozumiewania się głosem - jest godny podziwu, zwłaszcza że nie jest już młodzieniaszkiem. Jednak w sytuacji kiedy niemal każdy z jego otoczenia ukrywa coś ważnego, co w dużym stopniu rzutuje lub rzutowało na jego życie, to trudno jest móc komuś ufać i oczekiwać na pomoc. A przecież ON MUSI działać, musi przeć do przodu, niezależnie od tego, z której strony wieje mu w oczy niesprzyjający wiatr. Musi kombinować, główkować i liczyć na to, że nie zginie bezsensownie chcąc wyjąć z kieszeni jedynie telefon, by móc coś "powiedzieć"...

Rafał Lewandowski posługuje się bardzo prostym i łatwym do zrozumienia językiem, który staje się doskonalszy z książki na książkę. Bardzo szybko się czyta kolejne zdania i strony, które - dodając do tego trzymające w napięciu wydarzenia - nie wiadomo kiedy się kończą. Płynność wypowiedzi, ciekawe dialogi, element zaskoczenia oraz niespodziewany finał - to wszystko składa się na świetnie spędzony czas z "Dziedzicem". Choć przyznam szczerze, że zanim wyjaśniła się sprawa Zuzanny to udało mi się odkryć wcześniej, kim była kobieta, która odwiedziła panią Dębień w jej domu (prolog). Ciekawa jestem czy i Wy odgadniecie...

Tak jak wspomniałam, książkę można czytać zupełnie odrębnie, ponieważ autor przypomina kluczowe wydarzenia z poprzednich tomów, by czytelnik nie czuł się zagubiony w razie luk w pamięci. Jednak jest to trylogia i polecam czytać ją we właściwej kolejności, bowiem wydarzenia w których mieliśmy okazję pośrednio (bo jedynie przez karty książek) uczestniczyć, odwołują się do "Niemego" i "Bloku". Zresztą dzięki właściwej kolejności czytania czytelnik odczuwa na końcu coś w rodzaju domknięcia się koła wydarzeń, kiedy poszczególne elementy historii życia Rafaela Wellsa idealnie do siebie pasują. Książkę polecam na długie jesienne wieczory, podróże lub letnie bujanie w hamaku. Emocje gwarantowane.




Książka została przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję Autorowi

środa, 22 kwietnia 2015

Rafał Lewandowski "Niemy"




Autor: Rafał Lewandowski
Wydawnictwo: Coś Pięknego
Data wydania: marzec 2015
Liczba stron: 128
Seria: Niema trylogia tom 1










Rafał Lewandowski mając dwadzieścia lat zadebiutował powieścią "Efekt Motyla" (lipiec 2010 r.). "Niemy" jest jego szóstym dziełem a zarazem pierwszym tomem trylogii. Autor nie poprzestaje jedynie na pisaniu książek, prowadzi też witrynę "Artystyczny Bełchatów" oraz swojego bloga.

Ostatnio mam czytelniczą serię dotyczącą tematyki poszukiwania przodków i odkrywania tajemnic z przeszłości. "Niemy" wpasował się do tego grona. Ale po kolei.
Głównym bohaterem powieści jest Rafael Wells, dziewiętnastoletni chłopak, który wyprowadził się już z tłocznego rodzinnego mieszkania i w ciszy własnego oddaje się poszukiwaniom. Rafael próbuje odnaleźć swoich przodków, chce poznać prawdę o nich, ponieważ dziadkowie nie są zbyt rozmowni jeśli chodzi o przeszłość. Chłopak ma zatem nadzieję, że dzięki Internetowi uda mu się odnaleźć jeszcze kogoś o nazwisku Wells, kto żyje i będzie mógł pomóc w zrozumieniu dokąd sięgają korzenie rodziny. Bo przecież nazwisko wskazuje na niemieckie pochodzenie rodziny a wszyscy mówią po polsku... Jednak jak dotrzeć do potencjalnych przodków jeśli jest się niemową? Wells został już w tym kierunku przebadany i pozornie wszystko jest z nim w porządku - z medycznego punktu widzenia - jednak nie mówi. Z najlepszym kumplem Wojtkiem - studentem medycyny wielbiącym rośliny wszelakie - mają już wypracowany system porozumiewania się - Rafael swoje kwestie wystukuje na klawiaturze komputera lub telefonu. To właśnie Wojtek pomaga w początkowej fazie poszukiwań. Czy uda im się odnaleźć żyjącego przodka skoro nie znają nawet jego imienia i muszą spotkać się z każdym, kogo wytypują?

Jeden z tropów prowadzi do Niemiec a koledzy wraz z dziewczyną Wojtka - Weroniką, zamierzają go osobiście sprawdzić. Drugi trop wiedzie do Austrii.
Rafał Lewandowski - źródło blog autora
Który z nich będzie tym właściwym? Jakie pytania rozwieją ich wątpliwości dotyczące pokrewieństwa? Skąd będą wiedzieli, który Wells to ten, którego szukają? Jak zakończy się to odkrywanie rodzinnych tajemnic? Tego dowiecie się już z powieści.

Ta niepozorna i cieniutka książeczka może wywołać w kimś myśl, że nie warto po nią sięgać, ponieważ jest zbyt krótka, by mogła być ciekawa. Otóż to błąd! Autor na minimum powierzchni zawarł mnóstwo zdarzeń i problemów życiowych. Sama tematyka poszukiwawcza dostarcza niezwykłych emocji. Coś o tym wiem, ponieważ mój mąż ma aktualnie "fazę na genealogię". A gdy dodać do tego problem niepewności już w momencie spotkania z potencjalnym przodkiem i albo smutek, bo to nie ten, albo radość z odnalezienia kogoś, z kim łączą więzy krwi. Rafaelowi udało się odnaleźć pradziadka i dzięki temu poznał wreszcie przyczynę niechęci do rozmów o przeszłości swoich dziadków. Dlaczego milczeli? Kim jest pradziadek Wells? Jak młody chłopak zareaguje na prawdę o nim? Muszę przyznać, że dla mnie był to niezły szok, kiedy pradziadek powiedział kim jest. A reakcja rodziny...

To jednak jeszcze nie koniec wrażeń. Wszak w normalnym życiu dzieje się o wiele więcej. Tak jest i tutaj. Kiedy bowiem między przyjaźnią dwóch facetów staje dziewczyna, należy sądzić, że nadchodzą kłopoty. Nie inaczej sytuacja ma się w "Niemym". Weronika wprowadziła niezły zamęt do tej historii i doprowadziła do mrożących krew w żyłach zdarzeń. Choć ta groźna sytuacja nie do końca pasuje do dotychczasowej konwencji lektury to nie jest przecież niemożliwa a to wszak literatura! Można popuścić wodze fantazji...

Książka jest bardzo przyjemną, lekką i ekscytującą lekturą napisaną prostym i potocznym językiem. Czyta się ją szybko nie tylko ze względu na objętość, ale i na bieg zdarzeń. Nie ma tutaj zbędnych opisów czy rozmów o niczym. Konkrety wciągają czytelnika w głąb historii o niemym bohaterze i jego życiu już od początku. Powieść uczy też, by z rozwagą wręczać ludziom klucze do swojego mieszkania oraz uważać na intencje dziewcząt. A osobom, które nie mówią dać szansę na normalne życie w społeczeństwie. Jest jedynie jedna rzecz, którą autor mnie rozczarował. Wiedziałam, że to pierwszy tom trylogii, jednak zakończenie jest tak bardzo otwarte i urwane w momencie, kiedy chciałabym móc przewrócić kartkę i poczytać co było dalej... Ech, pozostaje czekać na kolejny tom... Ten - polecam, ponieważ mimo, że nie jest to Christie, Jio czy Spindler to ja jestem zadowolona z lektury.




Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję Autorowi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...