Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patterson James. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patterson James. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 lipca 2021

Bill Clinton & James Patterson "Gdzie jest prezydent?"

 
 
 
Tytuł oryginalny: The President is Missing
Tłumaczenie: Karolina Rybicka
Data wydania: 2019
Liczba stron: 544
 
 
 
 
 
"Gdzie jest prezydent?" to książka, o której mówił cały świat w 2018 roku. To był sensacyjny hit. Niezwykły duet stworzył podobno polityczny thriller dekady. Prezydent Stanów Zjednoczonych Bill Clinton jako pierwszy w historii rządzący tym krajem zdradził tajniki funkcjonowania Białego Domu Jamesowi Pattersonowi, co doprowadziło do stworzenia tak trzymającej w napięciu lektury.
 
Takie właśnie informacje czy może raczej opinie znalazłam na okładce książki - chcecie poznać moją opinię? Czy pokrywa się z powyższym?
 
 
Prezydent Stanów Zjednoczonych, Jonathan Duncan ma zeznawać przed Izbą Reprezentantów, ponieważ zarzuca mu się działanie przeciwko bezpieczeństwu państwa i kontakt z najbardziej poszukiwanym na świecie tureckim terrorystą - Sulimanem Cindorukiem. Nikt jednak nie wie, że to Ameryka stoi w obliczu wielkiego zagrożenia, ale Prezydent nie może tego zdradzić

W piątek jedenastego maja Prezydent rozmawia w cztery oczy z pewną młodą kobietą, dowiaduje się szokujących informacji, po czym... znika! Na dodatek nie chce ochrony udając się w sobie tylko znanym kierunku. Co było w tajemniczej kopercie, którą otrzymał? Szefowa personelu a zarazem najbardziej zaufana osoba wśród jego współpracowników - Carolyn Brock musi go kryć przed innymi, zwłaszcza przed panią wiceprezydent.

Z czasem Prezydent dowiaduje się, że w Białym Domu jest zdrajca, giną osoby z jego otoczenia i te, z którymi się spotyka, napięcie rośnie a jak przystało na Amerykę - uczestniczymy w strzelaninach, pościgach, ukrywaniu się, jednocześnie próbując odnaleźć zdrajcę, zapobiec atakowi terrorystycznemu a wszystko to w chwili, gdy Prezydent ma nawrót przewlekłej choroby i naprawdę kiepskie wyniki.
 
Naprzemiennie z akcją walki z wirusem, śledzimy również kobietę o ksywie Bach, która jest płatnym mordercą... Zabijała już na każdym kontynencie i nigdy nie spudłowała. Na kogo dostała zlecenie tym razem?


To naprawdę świetny thriller polityczny! Potężne państwo nagle staje się bezbronne w obliczu wirusa, który spowoduje, że zniknie wszystko. Sztab próbujący powstrzymać atak jest zrozpaczony, wyczerpany i wręcz zdesperowany. Brakuje pomysłów. W rękach Prezydenta i jego zaufanych ludzi spoczywa historia przyszłych pokoleń. Czy uda się przewidzieć ruchy wroga? Czy wszystko - jak w amerykańskich filmach - będzie rozstrzygało się do ostatniej sekundy? Czy może autorzy mieli inny pomysł?

Powiem jedno - zarówno sam finał jak i osoba zdrajcy mnie zaskoczyły, choć przynajmniej to drugie nie powinno. Cóż, dałam się zaskoczyć i kierowałam uwagę tak jak chcieli autorzy, w zupełnie inną stronę niż należało...
Pewnych wydarzeń czy wątków a nawet zachowań bohaterów można się domyślić, ale wielokrotnie nie ma się pewności czy Ameryka padnie na kolana...

Akcja wciąż przyspiesza, pojawiają się nowe informacje, chwilami opadają ręce, że nic nie da się zrobić, że to koniec... Nie wiadomo komu można ufać, jak odnaleźć prawdę, kto jest prawdziwym sprzymierzeńcem... 



Podsumowując - "Gdzie jest prezydent" to doskonały thriller polityczny! Nie miałam jeszcze nigdy do czynienia z takim podgatunkiem, ale swój pierwszy raz uważam za bardzo udany. Świetny duet stworzył dzięki wyśmienitej wyobraźni przerażający, ale jednocześnie niezmiernie realny scenariusz fikcyjnych wydarzeń. Tajne operacje, ataki, trudne wybory i decyzje Prezydenta, w którego rękach spoczywa los milionów ludzi. Ponad pięćset stron wybornej akcji, o której nie opowiedziałam Wam nawet w malutkim ułamku, nie mogę zepsuć Wam lektury, którą gorąco polecam!


 
 
Książka przeczytana w ramach czerwcowych wyzwań: Abecadło z pieca spadło, 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję
 

 
 

czwartek, 18 października 2018

James Patterson & Marshall Karp "NYPD Red. Czerwony alarm"





Współautor: Marshall Karp
Tytuł oryginalny: Red Alert
Tłumaczenie: Danuta Stadnik
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Data wydania: wrzesień 2018
Liczba stron: 336
Seria: NYPD Red tom 5









NYPD Red to nowojorski oddział policji stworzony do służenia elicie bogatych i wpływowych obywateli. Burmistrz Muriel Sykes może prosić o wiele nietypowych rzeczy, z którymi nie zwróciłaby się do zwykłych jednostek. Czasami mają większe prawa, ale niestety gromy spadają na nich podwójne. Detektywi Kylie McDonald i Zach Jordan to duet grający w NYPD Red pierwsze skrzypce. Co tym razem przygotowali dla nich przestępcy?

W hotelu Pierre zorganizowano wystawną kolację w ramach kampanii na rzecz potrzebujących zorganizowaną przez Fundację Silver Bullet. Zbierane przez nią fundusze będą przeznaczone na budowę Tremont Gardens - schroniska dla dorosłych. Architekt a zarazem jeden ze wspólników w Fundacji - Del Fairfax - ginie w chwili, gdy zamierza pokazać zgromadzonym slajdy dotyczące schroniska. Drugi ze wspólników - Arnie Zimmer - ginie na budowie. Każdy stracił życie w wyniku wybuchu precyzyjnie skonstruowanej bomby kumulacyjnej, wymierzonej w konkretny cel. Nikt inny nie traci życia... Jaki los czeka pozostałych dwóch wspólników Fundacji? Kto chciałby ich śmierci, skoro starają się ludziom pomagać?

Czterech właścicieli Fundacji
    Strach zaglądający w oczy
        Przeszłość, którą chcieli ukryć
            I los, pragnący pokrzyżować plany na przyszłość
                Jaka będzie cena prawdy?

Jednocześnie ze sprawą tajemniczych bomb detektywi próbują rozwiązać zagadkę śmierci dokumentalistki telewizyjnej - Audrey Davenport, która miała dość nietypowe upodobania seksualne. Została zamordowana również nietypowo - było to autoerotyczne uduszenie. Uwielbiała groźnych partnerów, szukała silnych bodźców, tylko czy to był przypadek? Ktoś celowo miałby ją zabić a może sprawa ma drugie dno?

"Jeśli wierzymy, to próbujemy; jeśli nie wierzymy, to odpuszczamy" *

Poprzednia książka z tego cyklu "Śmierć na żywo" bardzo mnie rozczarowała i trochę obawiałam się tego tomu. Niepotrzebnie! Tym razem akcja rozkręca się szybko, wciąż pojawiają się nowe tropy i wątki a tajemnice podnoszą poziom zaintrygowania. Ślady w śledztwie dotyczącym bomb prowadzą w przeszłość i aż jedenaście stref czasowych od Nowego Jorku, zaś w sprawie erotycznej w zadziwiające miejsca i gabinety. Na deser jest również nieoficjalna afera, którą Zach Jordan stara się załatwić sam a dotyczy zniknięcia ogromnej sumy pieniędzy. Kogo podejrzewa? Czy ma rację? Czy sprawa zakończy się sukcesem?

"Sukces ma wielu ojców. (...) Porażka jest sierotą." **

Kilka momentów lektury szczególnie zapadło mi w pamięć i chcę się nimi z Wami podzielić. Pomimo nie do końca jasnych przewinień i walki o sprawiedliwość oraz wolność, Geraldo Segura ujął mnie niezwykłą historią życia. Wyjaśnienie działania bomby kumulacyjnej, iż można zabić nią flecistę a reszta orkiestry nie zostanie nawet draśnięta - wyjątkowo zadziałała mi na wyobraźnię. Wolę jednak pozytywne działanie a takim było opisanie wyjątkowego nowojorskiego parku stworzonego w nieużywanej drodze kolejowej. Oby częściej projektowano takie cuda w pozbawionych piękna czy przyszłości miejscach.


Podsumowując - "Czerwony alarm" to kryminalna historia o przysługach, wdzięczności, szantażach, szczerości i udawaniu. Poznacie świat biznesu, przestępców i tajemnic, które kryją się za fasadą pozornej dyskrecji; świat w którym pieniądze pokonają wszelkie zasady i przeszkody. Przekonacie się kim jest prawdziwy przyjaciel i czy na każdym, z kim mamy wspólne sekrety możemy polegać. Wygrają pieniądze, koneksje, prawda czy mafia? W tej książce sprawy kryminalne przeplatają się z prywatnymi, co daje całkiem niezłą mieszankę i gwarancję dobrze spędzonego czasu.




* J. Patterson, M. Karp, "Czerwony alarm", HarperCollins Polska, Warszawa 2018, s. 98
** Tamże, s. 167




NYPD Red:
1. "Scenariusz mordercy"
2. "Zdążę cię zabić"
3. "Piętno Kaina"
4. "Śmierć na żywo"
5. "Czerwony alarm"





Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


czwartek, 11 maja 2017

James Patterson "Śmierć na żywo"



Współautor: Marshall Karp
Tytuł oryginalny: NYPD Red 4
Tłumaczenie: Alina Patkowska
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Data wydania: 12 kwietnia 2017
Liczba stron: 320
Seria: NYPD Red tom 4








"Śmierć na żywo" jest czwartym tomem serii NYPD Red Jamesa Pattersona oraz Marshalla Karpa. Miałam okazję poznać dwa z dotychczas wydanych tomów: "Zdążę cię zabić" oraz "Piętno Kaina" i podobały mi się tak bardzo, że koniecznie musiałam sięgnąć po najnowszą - czwartą już - część. Czy i tym razem otrzymałam literacką ucztę?

Tam gdzie w grę wchodzą wielkie pieniądze, można spodziewać się skandali i morderstw. Nie inaczej jest w Nowym Jorku, gdzie na premierze najnowszego filmu ma pojawić się Elena Travers, ale uwaga! Na szyi gwiazdy zabłyszczy wart osiem milionów dolarów naszyjnik ze szmaragdów i brylantów. Jednak Elena nie zdąży przejść po dywanie i zaprezentować się w blasku fleszy... Wśród oczekujących na nią osób przejdzie za to szmer przestrachu oraz okrzyki paniki, bowiem aktorka jadąca limuzyną została postrzelona! Dwóch zamaskowanych napastników ukradło naszyjnik zaś ranna gwiazda chwilę później umiera...

Sprawa z pierwszych stron gazet trafia oczywiście do jednostki specjalnej policji Red, oddziału stworzonego przez burmistrza Nowego Jorku, mającego służyć ważnym i bogatym. Zach Jordan oraz Kylie McDonald muszą wyjaśnić kto stoi za napaścią i kradzieżą a finalnie odpowiada również za śmierć Travers. Jednak w tym samym czasie od męża pani burmistrz otrzymują misję specjalną - w tajemnicy przed światem - a zwłaszcza mediami - mają zatrzymać złodziei sprzętu medycznego. Obie te sprawy są ważne i powinny być rozwiązane jak najszybciej, jak to zrobić jednocześnie?


Dwa poprzednie tomy tej serii spowodowały, że stałam się fanką twórczości Pattersona i po "Śmierć na żywo" sięgnęłam z nadzieją na dobrze spędzony czas. Ale niestety mocno się rozczarowałam! Sprawy, którymi miało zająć się Red rozwiązują się właściwie gdzieś obok, same, bez ich większego udziału. Policjanci bowiem zajęci są poszukiwaniem narkomana, którego trudniej wytropić niż niejednego przestępcę. W zleconych im śledztwach Jordan i McDonald robią jedynie dobre miny do złej gry, jeżdżą tu i tam, byle był ruch w interesie a samochód się przemieszczał. Ale już chwałę, która spłynie za robotę innych przyjmą chętnie... Zawiodłam się na nich... W tym tomie ich życie prywatne (w którym zresztą zachowywali się jak dzieci porzucone we mgle) wzięło górę na pracą a to na jej wyniki czekałam najbardziej.

Wynudziłam się bardzo podczas lektury, choć z każdą stroną powtarzałam sobie, że może się jeszcze rozkręci. Niestety, akcji było jak na lekarstwo a pewne fragmenty totalnie mnie denerwowały swoją nierealnością. Całość została ogromnie spłycona, opisana pobieżnie, byle szybciej do końca. Nie odczułam zbyt wielu emocji, adrenalina rzadko szybowała w górę i zaledwie kilka momentów ratuje tę książkę przed totalnym kataklizmem w mojej ocenie.

Odnoszę nieodparte wrażenie, że autorzy chcieli podarować czytelnikowi za dużo - dwie rozwojowe sprawy dotyczące kradzieży a do tego gonitwa za narkomanem, w którą został zresztą wciągnięty policyjny informator - i z tego powodu nie potrafili żadnego wątku opisać na tyle wnikliwie, by mnie "kupić". A to przecież tylko trzysta dwadzieścia stron...

Ta historia ma potencjał i zaczęła się naprawdę doskonale, było morderstwo i kradzież, potem pojawiły się intrygi, szantaże i kilka zaskoczeń, ale ... nie czuję satysfakcji.

Bardzo zawiodłam się na tym tomie serii Pattersona - NYPD Red a jeszcze przed rozpoczęciem lektury niefortunnie zaczytałam się w opisie widniejącym na okładce i ... uczepiłam się nazwiska aktorki - Lavinia Travers. Jakież było moje zdziwienie, kiedy odkryłam, że w książce owszem, występuje Lavinia, ale jest kimś innym a aktorka nazywa się Elena Travers!

Podsumowanie będzie krótkie - sami musicie zdecydować czy sięgnąć po "Śmierć na żywo". Czyta się ją szybko, bowiem język jest bardzo przystępny, rozdziały krótkie a bohaterów nie ma zbyt wielu. Jednak moje zdanie jest takie, że... dam szansę autorowi w kolejnym tomie o NYPD Red a o tym szybko zapomnę.





Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


wtorek, 31 maja 2016

James Patterson "Piętno Kaina"



Współautor: Marshall Karp
Tytuł oryginalny: NYPD Red 3
Tłumaczenie: Dorota Stadnik
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Data wydania: 18 maja 2016
Liczba stron: 320
Cykl: NYPD Red tom 3








Jak się okazało w kwietniu, niemal wszyscy znają lub choćby słyszeli o Jamesie Pattersonie. Dlaczego akurat w kwietniu? Bo wtedy miałam okazję przeczytać "Zdążę cię zabić" i podzielić się z Wami wrażeniami. Po lekturze wiedziałam, że na pewno nie jest to moje pierwsze spotkanie z autorem, bowiem jego książki są przemyślane i zaskakujące. Czyli mają to, co każdy szanujący się kryminał. Co Patterson zaserwował tym razem?

Znany miliarder Hunter Hutchinson Alden otrzymuje nietypową przesyłkę - w futerale po kamerze swojego syna Trippa znajduje się bowiem głowa szofera Petera Chevaliera, telefon na kartę oraz list pozwalający przypuszczać, kto kryje się za tą zbrodnią. Słowa tam zawarte wyciągają równocześnie na światło dzienne ciemne sprawki Aldena sprzed lat, na których on zarobił bajońskie sumy a które wiążą się niewyobrażalnym cierpieniem ogromu ludzi (końcowe wnioski w tej sprawie wbiły mnie w fotel). Zresztą w tej sprawie kontaktuje się z nim niejaki Kain. Jakie ma żądania? Co wie? Czy może mu zaszkodzić?

Sprawy komplikują się w chwili, gdy detektywi NYPD Red znajdują w parku limuzynę i zwłoki szofera. Zeznania pewnej staruszki wskazują na to, że syn Aldena został porwany, jednak rodzina nie zgłasza tego faktu policji twierdząc, że wyjechał. Jordan i McDonald nie mogą działać w stu procentach jeśli nie mają zgłoszenia, ale z kolei dziadek Trippa i nowa burmistrz mają swoje oczekiwania w tym temacie.

Gdzie doprowadzą detektywów kolejne tropy? Na czyją pomoc będą mogli liczyć? Jak bardzo szokujące informacje staną się ich udziałem? Czy w tym śledztwie wszystko będzie czarne albo białe? Już teraz mogę Wam zdradzić, że tak nie będzie. Bo kto mógł pragnąć śmierci szofera? Jaki miał motyw, by go zabić? Kim jest tajemniczy Kain? No i gdzie jest Tripp? Odpowiedzi na te pytania wcale nie będą tak oczywiste... Bo tropy wielokrotnie będą mylone, osoby godne zaufania okażą się nagle podejrzane, prywatni detektywi nie do końca będą uczciwi a sprawa porwania też będzie miała drugie a nawet trzecie dno. A samo zakończenie... mhmmm... nie spodziewałam się, po prostu.

Zaintrygowani? Mam nadzieję, że tak, ponieważ więcej nie zdradzę! Uwierzcie jednak, że wielokrotnie można przeżyć zaskoczenie a nie ma przecież nic fajniejszego w lekturze niż zwroty akcji i nowe fakty wpływające na wynik śledztwa. U Pattersona dzieje się bardzo dużo, poziom adrenaliny idzie w górę, są emocje, świat polityki i ogromnych pieniędzy, pojawia się motyw chciwości, pazerności i pragnienie władzy. Autor pokazał, że dla niektórych ludzi nie liczy się sumienie, dobra wola ani odruch serca, tylko liczba zer na bankowych kontach. Tylko czy absolutnie zawsze prawda powinna wyjść na jaw?

"Piętno Kaina" to świetnie skonstruowany kryminał czy też może thriller, w którym czytelnik ma ręce pełne roboty, bowiem próbuje odkryć  wraz z detektywami kto jest porywaczem i mordercą. Stara się zrozumieć motywy, przewidzieć kolejne kroki, zrozumieć nietypowe postępowanie (a jest tego trochę). Jednak tożsamość Kaina została skrzętnie ukryta przez Pattersona. Bardzo trudno jest się domyślić kto to jest a w chwili, gdy coś zaczyna nam świtać, pojawiają się informacje, które stawiają nasze teorie pod znakiem zapytania.

Krótkie rozdziały ponownie działają na plus lektury a wartka akcja, doskonały i plastyczny język oraz dopracowane dialogi dopełniają celującej oceny. Zaś sama fabuła to wyborna uczta dla wielbicieli gatunku z elementami humoru, ale i chwilami grozy. A całość została wzbogacona o kolejne perypetie z prywatnego życia Zacha i Kylie. Jednym słowem będzie się działo na wszystkich frontach i Wy nie możecie tego przegapić! Ja już czekam na kolejny tom!






Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki




Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


czwartek, 7 kwietnia 2016

James Patterson "Zdążę cię zabić"



Współautor: Marshall Karp
Tytuł oryginalny: NYPD Red 2
Tłumaczenie: Alina Patkowska
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Data wydania: 16 marca 2016
Liczba stron: 352









Nie miałam dotychczas okazji zapoznać się z twórczością Jamesa Pattersona, nigdy nawet nie słyszałam o tym amerykańskim autorze... Aż do teraz, kiedy sięgnęłam po "Zdążę cię zabić" i mogę śmiało stwierdzić, że to był dobry wybór. Dlaczego? Spróbuję to wyjaśnić.

Evelyn Parker-Steele znaleziono na karuzeli w Central Parku. Martwą. Jej ciało ubrane w kombinezon, dostrzeżono szybko, ponieważ morderca uruchomił światło i muzykę. Schemat tej zbrodni pasuje do grasującego w ostatnim czasie w Nowym Jorku Czyściciela. Czy to jego czwarte morderstwo? Wszystko wskazuje na to, że tak, jednak dotychczasowe ofiary nie były osobami tak wpływowymi jak ona. Evelyn to siostra znanego dziennikarza telewizyjnego, córka bogatego właściciela sieci kin oraz żona posiadacza hoteli i kasyn. Prowadziła również kampanię wyborczą Muriel Sykes, kandydatki na burmistrza. Czym zatem taka kobieta mogła narazić się mordercy?

Odpowiedź na to pytanie znajduje się w kluczu, jakim kieruje się Czyściciel podczas wyboru ofiar - są to osoby, które w swoim życiu dopuściły się poważnych przestępstw, jednak nie zostały za to ukarane. Morderca mianował się więc wielkim sprawiedliwym i na własną rękę oczyszcza miasto Nowy Jork z puszczonych wolno zabójców, uzyskując wcześniej ich przyznanie się do winy. Czy uda się ująć tego człowieka zanim zabije piątą osobę? Wszak bardzo trudno go wytropić, bowiem nie zostawia śladów. W chwili, gdy ofiarą Czyściciela pada Evelyn śledztwo przejmuje specjalny oddział policji stworzony przez burmistrza - NYPD Red. Detektywi Zachary Jordan oraz Kylie McDonald mają zaledwie kilka dni na dotarcie do prawdy i udzielenie odpowiedzi na pytania kim jest morderca? Kto może być jego kolejną ofiarą? Czy dotychczasowe ustalenia zwykłych policjantów będą pomocne?
Dlaczego kilka dni? Tu już do śledztwa wmiesza się polityka i potyczka między aktualnym burmistrzem a jego kontrkandydatką. Trwa kampania i każdemu z nich zależy na innych priorytetach w tej sprawie.

Gdybym miała w możliwie najkrótszy sposób opisać książkę, byłoby to jedno słowo: "wow!". "Zdążę cię zabić" to naprawdę świetnie napisana pozycja kryminalna. Dawno nie czytałam tak płynnie i lekko napisanego dzieła z tego gatunku. Wszystko mi się w książce podoba: styl, język, dialogi, krótkie rozdziały, brak skomplikowanych wynurzeń i niepotrzebnych opisów. Autor pisze konkretnie i na temat, co z kolei nie oznacza, że jest to pozycja płytka czy nudna. Nic takiego! Mimo, że akcja książki to zaledwie kilka dni, dzieje się tu tak dużo, że śmiało można zarwać noc, bo z ciekawości można nie zasnąć.

Czytelnik wraz z detektywami stara się rozwikłać zagadkę i choć dość szybko otrzymuje odpowiedź na najważniejsze pytanie to w niczym to nie obniża napięcia czy dobrej zabawy. Kiedy już "razem" odkryliśmy kto jest Czyścicielem, okazało się, że ... nie wszystko poszło po "naszej" myśli - mowa tu o detektywach i o mnie. Patterson nie jeden raz mnie zaskoczył, nie jeden raz wpuścił w maliny i tak pokierował moją dedukcją, że lądowałam w ślepych zaułkach. Niby wiedziałam, ale i tak dałam się nabrać. Niby to było takie proste, ale nie znałam ani motywu, ani logicznego wyjaśnienia, bowiem autor dodatkowo sprytnie manipuluje imionami i nazwiskami, według własnego "widzimisię". Aż do finału, który był niezwykły, niespodziewany dla bohaterów, ale i obfitujący w drżenie serca. Nawet nie wiem kiedy mi minęła ostatnia godzina czytania, bowiem powróciłam do rzeczywistości dopiero, gdy zamknęłam końcową okładkę.

Przecieki, mafia, zemsta, porachunki, spryt, logiczne myślenie i dążenie do prawdy - to wszystko znajdziemy w doskonałym amerykańskim kryminale. Jordan i McDonald wielokrotnie pokazali jak trudne decyzje trzeba czasem podejmować, by dotrzeć do sprawcy. Do jakich forteli podczas przesłuchiwania świadków trzeba się uciec, by uzyskać informację bez nacisków. Udowodnili, że trzeba być wytrwałym i upartym, nawet w sytuacjach kiedy życie prywatne się staje się przyczyną bezsennych nocy. To zresztą kolejny plus książki - zwrócenie uwagi na sprawy prywatne policjantów, które nierzadko mogą im przeszkadzać w pracy i jakże ważne jest, by mieć w kimś oparcie. Autor z właściwym wyczuciem proporcji opisał te dwie sfery życia naszych bohaterów (na pierwszym planie śledztwo a w tle życie prywatne).

Podsumowując przyznaję, że żyłam w nieświadomości. Nie wiedziałam o istnieniu autora, który funduje czytelnikowi tyle niespodzianek, dba o szczegóły i potrafi tak świetnie ułożyć fabułę, że kolejne strony są wręcz wchłaniane. Wciąż coś się dzieje, nie ma niepotrzebnych fragmentów, wszystko jest spójne i intrygujące. Jeśli macie ochotę na chwile zapomnienia z idealnie napisanym kryminałem to ja polecam właśnie ten!




Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki
Baza recenzji Syndykatu ZwB


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...