Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Indie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Indie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 stycznia 2022

Magdalena Winnicka "Tirona. Grzechy krwi" - przedpremierowo

 
 
 
Autor: Magdalena Winnicka
Wydawnictwo: Akurat
Data wydania:  planowana na 19 stycznia 2022
Liczba stron: 384
Seria: Grzechy krwi
 
 
To kontynuacja wydarzeń z serii Grzechy mafii, ale książkę można czytać samodzielnie 





Jesteśmy dla siebie. Zawsze i bezwarunkowo. Rodzina to siła i dom.


Według powyższej, podstawowej dla nich zasady, Alicja i Kostandin Tirona wychowali swoje dzieci. Starali się chronić je przed tym, czym się zajmują. Trzymać z daleka od mafii, pozwolić na szczęśliwe dzieciństwo i smakowanie życia a przede wszystkim szukanie swojego celu. 
 
Od wydarzeń w Norwegii minęło ponad dwadzieścia lat. Groźny mafiozo Kostandin pokazuje nam swoje dwa oblicza. Kiedy skupia się na rodzinie jest ciepły i kochający, żona i dzieci mogą na niego liczyć; jednak w sprawach służbowych nie popełnia błędów; wszyscy mają go bezwzględnie słuchać i wypełniać polecenia. Czy Jesper Tirona będzie potrafił się podporządkować ojcu? Wszak jest już dorosłym i na dodatek dobrze zbudowanym oraz silnym facetem... Wyszkolony przez niego i od zawsze zafascynowany stosunkiem do rodziny i interesów, stara się podejmować swoje decyzje albo sprytnie ich unikać; jest właścicielem firm, ale i działa charytatywnie. Cieniem na jego życiu kładzie się jednak porwanie ukochanej kobiety dziesięć lat temu...

Cofnijmy się w czasie...
...do chwil, gdy Jesper ma siedem lat i mimo zmian w życiu, nadal nie ma pewności, że jest ważny dla nowych rodziców. Wciąż boi się, że zostanie uderzony. Z uwagi na wygląd jest szkolnym wyrzutkiem. Jednak jest w klasie ktoś, kto wprawdzie nie jest z Norwegii, ale wygląda równie egzotycznie jak on - to Amiya z Indii. Między dzieciakami rodzi się nić przyjaźni, która z wiekiem rozwija się i kiełkują maleńkie uczucia. Tłamsi je jednakże ortodoksyjny Hindus - ojciec Amy, który ma wobec niej inne plany... Jak możecie się domyślać, rodzice Jespera nie będą z daleka patrzeć na smutek syna i jego wybranki - ich pomysły, by wyzwolić dziewczynę z tej spętanej złymi tradycjami rodziny, często zaskakują!

 
Co kilka lat autorka pozwala czytelnikowi zajrzeć do życia swoich postaci, by finalnie dotrzeć do wydarzeń, które najpierw - w sercu Ameryki - uzmysłowią hinduskiej dziewczynie czym jest mafia i że to życie w ciągłym napięciu i stresie. Na własne oczy przekonała się, że opowieści Jespera o rodzinie były prawdziwe... 
Aż wreszcie docieramy do momentu porwania... Kto? Gdzie? Kiedy? (chwilę autorka wybrała niezwykłą!) A przede wszystkim jak?? Tak sprzed nosa mafii?
To ogromny cios dla Tironów. Jednak oni się nie poddają. Zrobią wszystko, by odnaleźć Amę. Czy im się to uda?

Gwarantuję, że emocji Wam nie zabraknie!

"Tirona. Grzechy krwi" to dla mnie ogromna niespodzianka i przyjemność. Bardzo polubiłam bohaterów serii 'Grzechy mafii' i niezmiernie ucieszył mnie fakt, że fabuła nie kręciła się tylko wokół Jespera, bowiem tak wiele było tam Kosty, Alicji, Weroniki, Rudiego oraz starszego i młodszego od nich pokolenia. 

Dużo miejsca Winnicka poświęciła na pokazanie nam, z czym zmagają się rodzice przybranych dzieci, na jakie sytuacje muszą być przygotowani członkowie rodzin mafiozów, ale również jak wygląda życie dziewcząt skazanych na obrzezanie oraz przymusowe małżeństwo z podporządkowaniem się małżonkowi. Różne okresy czasowe i naprzemienne narracje sprawiają, że czytelnik czuje się bardziej doinformowany (ponieważ nie zawsze z ust bohaterów padają słowa prawdy i trzeba znać ich myśli) a i z odgadnięciem finału trudniej a co dopiero Epilogu! Autorka zastosowała bowiem dość sprytny zabieg...

Kilka wątków nie zostało jak dla mnie zakończonych, dlatego liczę, że powstanie drugi tom serii 'Grzechy krwi' i poznam decyzje Laili, finał obietnicy Jespera oraz kolejne misje fundacji.


Podsumowując - "Tirona. Grzechy krwi" to powieść pełna energii, strachu, napięcia i pościgów. Historia zwracająca uwagę na stres związany z możliwością przedwczesnego rodzicielstwa, wybór ścieżki życiowej, poniżanie i kontrolowanie kobiet. Na stronach tej książki znajdziecie pot, krew, łzy, niepewność, honor, nadzieje i traumy oraz mnóstwo adrenaliny. 
Jestem zachwycona. Jeśli lubicie książki z mafią oraz walką dobra ze złem a w tle rozkwitającymi uczuciami to miejcie na uwadze ten tytuł!





Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki




Za książkę dziękuję




wtorek, 8 sierpnia 2017

Bogna Ziembicka "Na zawsze Różany"





Autor: Bogna Ziembicka
Wydawnictwo: JAK
Data wydania: 2017
Liczba stron: 164 z całości woluminu (664s.)
Seria: Różany (tom 5)
Wydanie kompletne. tom II
288str (t.3); 212 (t.4); 164 (t.5)
Niniejsze wydanie jest większego formatu, dlatego wszystkie 5 powieści tego cyklu w tej wersji ma mniejszą liczbę stron niż w innym wydaniu




I to już koniec... Piąty tom sagi nieuchronnie nadszedł i zakończył jakże długi pobyt (bo aż w pięciu księgach) w Różanach. Tym razem nie napiszę jednak typowej recenzji - powód jest prosty - w części dotyczącej fabuły musiałabym zdradzić Wam najważniejszą informację, na którą sama czekałam od tomu drugiego. Dlatego jeśli nie przeczytaliście innych recenzji, które opisują zbyt wiele to wstrzymajcie się z tym.


Bogna Ziembicka zaskakiwała mnie każdym tomem tej serii. Każdy był inny, inaczej napisany, skupiał się na czymś innym, miał inną formę. Nigdy nie wiedziałam czego spodziewać się po kolejnym branym do ręki tytule. Nie inaczej było z "Na zawsze Różany". Oczekiwałam, że już w pierwszych zdaniach otrzymam odpowiedź na nurtujące mnie pytanie - jak rozumieć scenę finalną z "Wiosny w Różanach"? Niestety, na odpowiedź musiałam chwilę poczekać :)

Tym razem autorka częstuje czytelnika podróżami w czasie i przestrzeni - teraźniejszość przeplata się z przeszłością. Losy Zosi z losami Zuzi. "Wędrujemy" poprzez Indie, Izrael, Kraków, Różany oraz Stany Zjednoczone i Niemcy. Z Erykiem i jego siostrą, Aleksandrem, Marynią i naszymi głównymi bohaterkami. Poznajemy fakty, których jeszcze nie znaliśmy a rzucają światło na opisane wcześniej wydarzenia.
Ten tom jak najdoskonalsza klamra spina dotychczasowe i dopiero teraz mam pełny obraz tej sagi. Każdy wnikliwy czytelnik odkryje bowiem - przed lekturą tej części - że nie wszystko z życia Zuzanny jest mu wiadome, jak choćby drugi ślub...

To aż trudne do uwierzenia jak bardzo podobne, mimo braku pokrewieństwa, są Zofia i Zuzanna. Mam na myśli kwestię liczby mężczyzn, przez którą były kochane - istne wianuszki wielbicieli ciągnęły się za każdą z nich, co często wywoływało zazdrość innych. Najbardziej uwypukloną w tym temacie postacią jest Natalia Berg, która również w finalnym tomie nieźle miesza...


Różany to bardzo piękna i patriotyczna seria. Bogna Ziembicka podarowała swoim czytelnikom pięć cudownych, oryginalnych i jakże skupiających na historii naszego kraju powieści. Pokazała jak żyło się Polakom wespół z innymi nacjami przed wojną, ogrom zniszczeń i łez spowodowanych działaniami wojennymi a potem losy kraju w późniejszych latach.... Tylko czy naprawdę po wojnie było lepiej?
Jednak przecież różańska saga to nie tylko Polska i Polacy. Poznaliśmy Niemców, Żydów a także - dzięki licznym wyjazdom naszych bohaterów poza granice kraju - inne nacje i piękno państw rozsianych po całym globie.

Gdyby ktoś mnie zapytał teraz, który tom podobał mi się najbardziej to odpowiedź na pewno nie byłaby jednoznaczna, gdyż każda część miała w sobie coś ciekawego, magicznego czy zaskakującego.

Wielowątkowość, zmiana miejsca akcji i czasu wydarzeń, trudne decyzje podejmowane przez bohaterów, podróże, łzy radości i smutku, w których dzielnie im towarzyszyłam, walka o miłość, szczęście a czasami kromkę chleba - taka jest ta saga. Jeśli lubicie historie wielotomowe, okres wojny, polską powieść obyczajową czy wątki usytuowane w różnych krajach to będziecie zadowoleni z Różan. Tylko pamiętajcie, że dla całkowitej satysfakcji czytelniczej należy zachować chronologiczność!

Szkoda, że to już koniec...





Poprzednie wydanie:





"Droga do Różan"
"Wiosna w Różanach"
"Tylko dzięki miłości"
"Bądź przy mnie"
"Na zawsze Różany"



Książka przeczytana w ramach lipcowych wyzwań: Grunt to okładka, Zatytułuj się, 52 książki


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


środa, 29 kwietnia 2015

Carlos Ruiz Zafón "Pałac Północy"




Tytuł oryginalny: El Palacio de la Medianoche
Tłumaczenie: Katarzyna Okrasko, Carlos Marrodán Casas
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2011
Liczba stron: 288
Seria: Trylogia Mgły tom 2









Carlos Ruiz Zafón jest autorem książek dla dorosłych, ale i dla młodzieży. Miałam przyjemność poznać już "Cień wiatru", "Grę Anioła", "Więźnia nieba" (twórczość dla dorosłych) oraz "Światła września" i "Księcia Mgły". Do kompletu Trylogii Mgły brakowało mi już tylko lektury "Pałacu Północy". Teraz nadszedł ten czas, by nadrobić zaległości.

Indyjska Kalkuta, rok 1916, maj. Angielski porucznik Peake kluczy ulicami miasta w strugach deszczu z dwójką niemowląt przytulonych do siebie. Musi uciec przed ścigającymi go zabójcami a dodatkowo dotrzeć do Aryami Bose, która jest babcią dzieci. Porucznik po wykonaniu zadania oddala się od domu kobiety i próbuje ukryć się przed pościgiem. Niestety, bezskutecznie.

Pani Bose musi bardzo szybko podjąć decyzję dotyczącą maluchów. Należy im znaleźć bezpieczne schronienie, tak by ludzie, którzy zabili im matkę a teraz ścigali porucznika nie mogli ich odnaleźć. Chłopca wraz z medalionem i poufnym listem Aryami podrzuca na próg sierocińca. Prosi w nim, by dyrektor placówki, przez pamięć na dawną przyjaźń z jej mężem, przyjął dziecko, nadał mu imię, wychował i nikomu pod żadnym pozorem nie zdradzał jego prawdziwej tożsamości. Jeszcze tego samego dnia w gabinecie dyrektora Cartera zjawia się tajemniczy mężczyzna - Jawahal. Źle mu z oczu patrzy, wzbudza w rozmówcy strach i koniecznie chce wybadać czy tego dnia pojawiło się w sierocińcu nowe dziecko. Jawahal napotyka na mur milczenia, obiecuje jednak - a wręcz straszy - że wróci. Za szesnaście lat, kiedy to sieroty osiągnąwszy wiek dorosły, opuszczają placówkę. Co się wtedy wydarzy?

Po szesnastu latach w progach sierocińca pojawia się Aryami wraz z wnuczką. Opowiada dyrektorowi o tym, że przez cały ten czas wciąż uciekały i że dzieci nie są bezpieczne. Carter powinien chłopca wysłać gdzieś, gdzie zło go nie dosięgnie. Ale dyrektor nie zdąży... Zło w osobie Jawahala powróci i zacznie się zemsta. Za co? Co takiego stało się w przeszłości, że teraz dwoje niewinnych szesnastolatków ma za to zapłacić. Dlaczego ich ojciec, który był inżynierem, zginął na jednej ze stacji dworca przez siebie zaprojektowanej. A z nim setki sierot? Komu zależało na tak wielkiej tragedii?

Tajemnicza historia powoli się wyjaśnia a jej narratorem jest w większości najlepszy przyjaciel wnuka Aryami - Ian. Opowiada zdarzenia sprzed pięćdziesięciu lat. Jak zareagowały bliźnięta w chwili prawdy o tym, kim są? Jakie kroki podejmą, by wyjaśnić zagadkę z przeszłości? Co uda się ustalić przyjaciołom dzieci? W książce pojawiają tajemnicze zjawiska (jak widmo płonącego pociągu z trzystu sześćdziesięcioma przerażonymi dziećmi), siejący postrach Jawahal, który jest widmem czy też może upiorem.

Sporą część historii bliźniąt i ich rodziców dowiadujemy się z ust Aryami. Jednak czy jest ona prawdziwa? Czy może stara kobieta zataiła część prawdy, by kogoś ochronić? Lub komuś pomóc? A może to właśnie prawda może uratować młode życia grupy przyjaciół?

W powieści jest również coś dla poszukiwaczy przygód i odkrywców tajemnic: przeglądanie muzealnych dokumentów, ciekawy szyfr w zamku pewnego domu, a także wiersz z ważną wskazówką. Uwielbiam takie historie! Ten dreszcz strachu o życie bohaterów. Te emocje podczas walki dobra ze złem. Kiedy do samego końca nie wiadomo, jak zakończy się ta ponura historia... Jedno jest pewne - żywy wyszedł z niej Ian. A reszta? Tego już nie zdradzę...

To cały Zafón, z brakiem zbędnych opisów i napięciem utrzymującym się przez większość stron... Do ostatnich kart czytelnik nie ma pewności jaką szansę na przeżycie mają członkowie klubu Chowbar Society ( z siedzibą w Pałacu Północy) w starciu z Jawahalem? I kim on tak naprawdę jest. Książka obfituje w nagłe zwroty akcji, bezwarunkową przyjaźń oraz mnóstwo ognia i strachu, który wrył się na zawsze w pamięć tych, którzy przeżyli.
Taką literaturę młodzieżową to ja lubię. I nawet elementy fantastyki jestem w stanie polubić. Polecam!




Książka przeczytana w ramach wyzwań: Wyzywam Cię na pojedynek, 52 książki
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...