sobota, 15 maja 2021

Agnieszka Lingas-Łoniewska "Obiad z Bondem"


 
 
 
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wydawnictwo: Burda książki
Data wydania: styczeń 2021
Liczba stron: 264
Cykl: Kolacja z Tiffanym  tom 2
 
 
 
 
Natalia Lisek oraz Maciej Granicki, których poznaliśmy w powieści Agnieszki Lingas-Łoniewskiej "Kolacja z Tiffanym" biorą ślub we włoskiej Kalabrii. Pośród licznie zaproszonych gości nie zabrakło przedstawicieli mafii oraz rodziny i przyjaciół państwa młodych.

Z tłumu wyróżniają się Eliza - przyjaciółka Natalii oraz Jacek - kuzyn Maćka, przystojny komisarz policji (oboje są nam już znani z poprzedniego tomu tego cyklu). Między tą dwójką od pierwszego spotkania iskrzy, czują fascynację, ale żadne z nich nie chce się przyznać do rozwijających się uczuć. Żadne z nich nie myśli o stałym związku. Czy to właśnie dlatego skaczą sobie do gardeł pomijając magnes coraz mocniej przyciągający ich do siebie?
 
Wracając z pracy Eliza ma wrażenie, że ktoś ją obserwuje a w mieszkaniu ktoś był pod jej nieobecność, bowiem układ wielu przedmiotów przeczy jej uwielbieniu porządku. Po wykluczeniu współlokatorów (których aktualnie nie ma w Polsce) łaskawie zgadza się, by tymczasowo zamieszkał z nią Jacek - oczywiście dla ochrony, bo do iskier nadal się nie przyznają. Miała rację?
 
 
Czy w ogóle pyskata Eliza, która wielokrotnie się sparzyła w kontaktach z mężczyznami a teraz szuka szczęścia na Tinderze oraz Jacek, oddany pracy policjant, zwany przez braci Bond, mają szanse stworzyć coś pozytywnego? Czy niejako zamknięci z przymusu nadal będą drzeć przysłowiowe koty?
 
Jak na policjanta przystało, mężczyzna rozpoczyna delikatne śledztwo - kto może mieć klucze, a może w mieszkaniu jest coś wartościowego czy też może Elizka ma wrogów... Czy kobieta powie Jackowi prawdę? Dzięki naprzemiennej narracji czytelnik będzie świetnie poinformowany.
 
 
Rozwiązanie tej sprawy mocno mnie zaskoczyło! Początkowo zupełnie nie wiedziałam w którym kierunku patrzeć, by znaleźć trop prowadzący do sprawców a tym bardziej motywów włamania. Później naiwność Elizy powaliła mnie na kolana... poskładałam elementy w całość i przed czasem domyśliłam się kto ma ze sprawą coś wspólnego. Choć wcale nie umniejszało to przyjemności z lektury, zwłaszcza że niespodzianek i tak czekało wiele.
 
Nie spodziewałam się czego szukają sprawcy ani co takiego zrobił Maciej. W powieści pojawił się też Chris, co pozwala mi przypuszczać kto będzie bohaterem w kolejnej części a z uwagi na fakt jakie perypetie ostatnio przeszedł, liczę na emocjonujące chwile!
 
 

Podsumowując - "Obiad z Bondem" to historia pełna lekkości, humoru, charakternych bohaterów i ich ciętych ripost. Dilerka Emocji zagwarantowała nam również momenty do śmiechu i do łez, ale również i te pełne napięcia.Nie brakuje również przeczucia, zazdrości, oszustw, zawiedzionych nadziei. Jak dla mnie to skrzyżowanie romansu z dramatem i sensacją. Polecam!


 
 
Książka przeczytana w ramach marcowych wyzwań: 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję   


obecnie


piątek, 14 maja 2021

Krystyna Mirek "Spełnione marzenia" - wyd. 2

Wydanie pierwsze z lewej, drugie - z prawej
 

Autor: Krystyna Mirek
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 21 kwietnia 2021
Liczba stron: 352
Seria: Jabłoniowy sad tom 3 - wyd. 2





Tomy tej sagi należy czytać we właściwej kolejności. Jeśli nie chcecie popsuć sobie niespodzianki, nie czytajcie trzeciego akapitu mojej recenzji.

Z uwagi na niedawną premierę wznowienia trzeciego tomu serii 'Jabłoniowy sad' Krystyny Mirek przypominam Wam moją recenzję pierwszego wydania. A tych, którzy nie znają zachęcam do sięgnięcia :)




Przeczytałam już wiele książek autorstwa Krystyny Mirek. Każda z nich była piękna i mądra. Każda, niosła ciepło, radość i nadzieję. Jednak dotarłam do finału najnowszej trylogii autorki "Jabłoniowy sad" i muszę przyznać, że to właśnie ta saga rodzinna zasługuje na miano najcudowniejszej w jej dorobku. 

"Szczęśliwy dom" rozkochał mnie w rodzinie Zagórskich, ich życiu codziennym, marzeniach, pokazał jakie mają problemy i co dzieje się w ich w sercach. W "Rodzinnych sekretach" autorka jeszcze bardziej podsyciła tlącą się iskrę, dorzucając szczapek-tajemnic i polan-zawiłości losu. A teraz? Co zaserwowała w ostatnim tomie trylogii "Spełnione marzenia"? Czy wszystkim te marzenia się spełnią tak, jak tego pragnęli? Czy będzie happy end na każdej płaszczyźnie?

Ogromny dom Zagórskich w podkrakowskiej miejscowości już nie tętni życiem... Córki Heleny i Jana rozeszły się do swojego życia, do swoich zajęć. Anielka wyjechała do stolicy, by tam spróbować szczęścia jeszcze raz, z ojcem swojej córeczki. Czy im się uda? Julia marzy o miłości, ale żaden z jej dotychczasowych związków nie przetrwał. Teraz na dodatek grozi jej jeszcze upadek firmy. Czy pani weterynarz uwierzy, że miłość w stosunku do jej osoby nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa? Gabrysia nadal pragnie dziecka, ale już nie za wszelką cenę. Podjęła pracę w szpitalu, ale wciąż los pokrzywdzonych dzieci mocno ją porusza. Czy wie jak bardzo mała Zuzia zmieni jej życie? Zaś najstarsza Maryla, wprawdzie remontuje poddasze u rodziców, by podjąć jeszcze jedną próbę ze swoim byłym mężem, ale wciąż żyje w biegu dzieląc czas między rozwożenie synów, pracę i prace w ogrodzie. Natomiast Jan jest zachwycony tym, że księgarnia dobrze prosperuje w galerii i wciąż nie ma go w domu...

Zabiegana codzienność, kumulujące się problemy, brak czasu i odkładanie na później tego, co najważniejsze... Dlatego nie zauważyli cienia, który po cichu wkradł się do rodziny i wciąż czeka przyczajony... Prawie nikt z Zagórskich nie zdaje sobie sprawy, że już wkrótce wszystko się zatrzyma. Świat przestanie gnać i wirować a w uszach zadźwięczy złowrogi sygnał karetek pogotowia. Jak szybko wieść o wydarzeniach dotrze do wszystkich? A może właśnie nie do każdego powinien dotrzeć... Z napięciem oczekiwałam na wyjaśnienie tych wątków, zaciskałam mocno kciuki i... szybko czytałam książkę :)

Oprócz rodziny Zagórskich Krystyna Mirek podarowała nam dwie bohaterki i jednego bohatera drugiego planu - Angelę oraz Paulinę i Bartosza. Bardzo wyraziste, walczące o swoje szczęście kobiety. Rola Pauliny w tym tomie.... nie zdradzę co takiego wymyśliła, ale możecie być pewni, że nie powoli Wam spokojnie odłożyć powieści na półkę, dopóki nie poznacie wyjaśnienia. Zaś Angela, to nowa postać, którą bardzo szybko ludzie ocenili. Ocenili po pozorach, nie znając jej prawdziwej historii. A jaka ona jest? Tego już musicie dowiedzieć się sami i wyrobić swoje własne zdanie. Zaś Bartosz - by za wiele nie zdradzać, napiszę tylko, że uwielbiam jego humor!

"Spełnione marzenia" to prawie czterysta stron, tylko... ja nie do końca wiem kiedy je przeczytałam... Zdecydowanie zbyt szybko musiałam żegnać się z bohaterami! To były cudowne chwile spędzone z rodziną i przyjaciółmi, ze zwierzętami, sadami, ogrodami. 
Bardzo duży nacisk w tym tomie położyła autorka na nestorkę rodu - Helenę. Uwypukliła jej rolę jako centrum świata tej rodziny. Zagórska działa jak środek znieczulający problemy swoich córek, niezależnie od pory dnia i nocy. Jest filarem, który zawsze podtrzyma, pomoże, zapobiegnie. Bo matka nie może rozpaczać, nie może się załamać, bo pociągnie za sobą dzieci.

Krystyna Mirek doskonale przedstawiła problemy współczesnego świata - praca ponad wszystko lub za granicą, by zapewnić rodzinie byt, zdrady, matactwa, niekończące się starania o dziecko czy zagrożone ciąże, konkurencja, która nie przebierając w środkach wykańcza innych. Ale na pierwszym miejscu jest rodzina, jej siła i ludzie, którzy ją tworzą. Jedni mają instynkt do wicia własnego gniazda, inni boją się przywiązania, które może sprawić im ból... Ale przecież uczucia czasami przychodzą nieoczekiwanie i w stosunku do najmniej spodziewanych osób. Ot, życie...

Podsumowując (choć mogłabym tak jeszcze długo...) - ostatni* tom sagi rodzinnej Krystyny Mirek jest cudownie ciepłą i dającą nadzieję na szczęście powieścią. Autorka podarowała bohaterom problemy, z którymi my, zwykli ludzie zmagamy się na co dzień. Jednak nie możemy się poddawać, zawsze jest szansa na lepsze jutro. Tak, wiem że czasem nasza codzienność - Twoja, moja - może mówić coś innego i czasem w to nie wierzymy... ale oderwijmy się od tego chociaż na czas czytania takich powieści jak ta - warto!


* na chwilę obecną, czyli w roku 2021 już wiemy, że nie ostatni :)
Z niecierpliwością czekam na swój egzemplarz czwartego tomu - "Niespodzianki losu"



Jabłoniowy sad:
"Szczęśliwy dom"
"Rodzinne sekrety"
"Spełnione marzenia"





Za książkę dziękuję
 

czwartek, 13 maja 2021

Alicja Sinicka "Będziesz tego żałować" - przedpremierowo

 
 
 
 
Autor: Alicja Sinicka
Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: planowana na 19 maja 2021 
Liczba stron: 360
Seria: Uwikłane  tom 1
 
 
 
 
 
Alicja Sinicka trafia swoimi thrillerami psychologicznymi idealnie w mój gust. Moja przygoda z jej twórczością to niekończący się stres, nerwy, podniesione ciśnienie oraz zwiększony wysiłek myślowy w dążeniu do odkrycia prawdy.
"Będziesz tego żałować" to pierwszy tom nowej serii 'Uwikłane'.
 
 
Iga ma dwadzieścia dziewięć lat i od wczoraj na koncie nieudany związek a do tego nieprzyjemne SMS-y z groźbami od byłego chłopaka. Pewnego wieczoru Ania dzwoni do Igi mówiąc, że zaraz u niej będzie - była wystraszona i wzburzona, jej głos brzmiał niepokojąco; zamierzała ostrzec przyjaciółkę jednak... została napadnięta. Przed czym (lub kim) chciała ją ostrzec? Iga żyje w coraz większym strachu, odbiera głuche telefony, wciąż ktoś jej grozi!

By wreszcie zaznać spokoju, nie oglądać się wciąż za siebie i poczuć co to znaczy być bezpieczną Iga przeprowadza się na "Osiedle Marzeń" - ogrodzone, z alarmami i ochroną osiedle ma wpłynąć na jej życie kojąco. Niestety dziewczyna nie wie, że uciekając przez światem zewnętrznym zostaje uwikłana w brutalną grę. Liczyła na lepsze życie, ale wraz z kolejnymi tygodniami pobytu, otrzymuje wciąż nowe i coraz bardziej zadziwiające punkty regulaminu, do których musi się zastosować... albo opuścić to miejsce.

Na jednej szali swojej wewnętrznej wagi musi postawić bezpieczeństwo i spokojny sen jakich doświadcza na "Osiedlu Marzeń", na drugiej zaś niepokojące zachowanie sąsiadów, dziwne słowa padające podczas spotkań oraz tajemnicze pokoje na piętrze domu. Na zewnątrz zło a na osiedlu coraz bardziej ogranicza się jej wolność. Czy będzie w stanie zrozumieć swoje emocje i podjąć właściwe decyzje, które będzie podsuwał jej los? Z czasem okaże się bowiem, że osiedle jawiące się jej jako kraina mlekiem i miodem płynąca przeobrazi się w coraz bardziej niezrozumiałe miejsce. Czego doświadczy tam Iga?
 
 
Tradycyjnie już na początku książki nie odnajdziemy dynamicznej akcji, chociaż oczywiście wciąż coś się dzieje, w fabule pojawia się policja i niepokojące wydarzenia. Młode dziewczyny stanowią cel dla nieznanych sprawców, których trudno zidentyfikować. 
 
Z chwilą gdy Iga się przeprowadza czytelnik otrzymuje coraz więcej ciekawych i intrygujących miejsc, osób, zachowań. Wraz z bohaterką - teraz, już, natychmiast chciałam znać całą prawdę o systemie działającym na osiedlu. Bardzo podobało mi się zachowanie dziewczyny, kibicowałam jej buntowi, próbowałam myśleć jak detektyw i zastanawiałam się w jakim kierunku pójdzie jej poszukiwanie prawdy. 

Im bliżej końca się znajdowałam tym mocniej biło mi serce a umysł krzyczał: "nie wierzę!". Szczęka osiągnęła poziom zero (czyli zbierałam ją z podłogi), gdy dotarłam do wyjaśnień, zwłaszcza kiedy na jaw wyszło kto, co, dlaczego i z kim zaplanował. To potwierdza tylko teorię o tym, że nie można powiedzieć, iż zna się kogoś do końca i można być pewnym jego działań czy myśli.

To było powolne podsycanie akcji. 
Dokładanie kolejnych puzzli do reszty układanki. 
Dorzucanie informacji po okruszku. 
Stopniowe rozpalanie ognia.
A w finale wielkie WOW! Szok!

Początkowo sądziłam, że Prolog zniszczy późniejsze wydarzenia, zepsuje całą zabawę w finale, ale możecie być pewni, że nie. Sinicka tak Was przemagluje zwrotami akcji, iż sami stwierdzicie, że Prolog tak naprawdę dawno odszedł w zapomnienie i nijak nie pomógł w rozgryzieniu prawdy. Czytając podejrzewa się każdego...
 
 
Podsumowując - "Będziesz tego żałować" to wciągający, zaskakujący i fenomenalny thriller psychologiczny, w którym doświadczycie intryg, tajemnic, kłamstw, ran z przeszłości, marzeń o stabilizacji i bezpieczeństwie. Nie brakuje przerażenia, starań o rozpoczęcie nowego rozdziału w życiu, niepewności i niepokoju. Nadal podziwiam twórczość autorki, z każdą książką coraz bardziej, bowiem poza narastającym napięciem w żadnej nie znajdziecie schematu i nie stwierdzicie, że wieje nudą... Finał zasługuje na złoty medal a Wu po prostu musicie przeczytać tę książkę!


 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki
 
 
 
 
Za książkę dziękuję
 

 

środa, 12 maja 2021

Agnieszka Krawczyk "Jezioro szczęścia" - wyd. 2

Z lewej wydanie drugie, z prawej - pierwsze

 

Autor: Agnieszka Krawczyk
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 31 marca 2021
Liczba stron: 464
Seria: Magiczne miejsce tom 4 - wydanie 2

 
 
 
 
Tym razem nie czytałam wznowienia, ale chciałam zwrócić Waszą uwagę na serię 'Magiczne miejsce' Agnieszki Krawczyk - nowe wydanie jest już dostępne w komplecie! Zdjęcie całości znajdziecie na dole posta. Gorąco polecam!

Przy okazji zapraszam na moją recenzję pisaną na okoliczność wydania pierwszego. 


Czemu to co dobre i piękne szybko się kończy? Mam tutaj na myśli powieści a dokładniej cudowną i ciepłą serię Magiczne miejsce Agnieszki Krawczyk. Od momentu kiedy przeczytałam jej pierwszy tom i zakochałam się w maleńkiej i klimatycznej Idzie i jej mieszkańcach, wiedziałam że to będzie niezapomniana podróż... poprzez następne tomy. Teraz jestem u celu, na mecie i wiecie co? Już tęsknię!

Powracamy do Idy w chwili, gdy jesień cieszy nasz wzrok barwami czerwieni, pomarańczy, żółci i brązu. Już niedługo spadnie śnieg i okryje piękno okolicy białym puchem. Mieszkańcy przygotowują się do świąt a my... My zaglądamy do ich domów i serc.

Sabina Dolecka jest już szczęśliwą małżonką i mamą przysposobionej Julinki, pisze kolejną powieść, jednak jej umysł zaprzątają marzenia o dziecku. Kolejne nieudane próby, testy z jedną kreską i rozwiane na coraz zimniejszym wietrze nadzieje. Jednak Sabina nie chce zdradzić mężowi co ją martwi i męczy się z tym sama.
Po sukcesie jaki jej książki osiągnęły na rynku argentyńskim, wspierane filmem nakręconym w Idzie, teraz pan Arend - jej wydawca - ma dla niej kolejne wyzwanie - serial. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że scenariusz ma napisać jedna z najlepszych scenarzystek w kraju - Katarzyna Wimmer. Wszystko co stworzy okazuje się hitem. Myli się ten kto sądzi, że Sabina ot tak po prostu się zgodzi i podpisze umowę. Pisarka boi się, że Katia zmieni zamysł tworzonych przez nią historii, nie będzie potrafiła oddać idealnie tego, co było najważniejsze dla Sabiny. Przecież wielokrotnie bywało tak, że film czy serial tworzony na podstawie książki znacznie obniżał wartość pierwowzoru. A konkretna i zdecydowana Dolecka wiedziała czego chce i musiała mieć wgląd do tego co napisze Wimmer. Między kobietami trochę iskrzyło, widać było nerwy, stawianie na swoim, ale w rezultacie umowa została podpisana i Katarzyna mogła udać się do Idy, by napisać scenariusz. Ale gwarantuję, że nie będzie siedziała grzecznie przy hotelowym biurku... będzie cieszyła się zamianą miasta na wieś (choć mocno to krytykowała) i sporo zamiesza wśród lokalnej społeczności. Kto podaruje jej chwile zapomnienia i radości? Komu skradnie serce?

Wyjeżdżająca ze stolicy Katia zostaje obarczona jeszcze jednym problemem... ciężarną Brygidą, która zaczynała jako uczestniczka tanecznego talent show a obecnie jest gwiazdą serialu. Tyle że tą ciążą skomplikowała nieco życie nie tylko swoje prywatne, ale i serialowe. Dlatego teraz odgórną decyzją ma zniknąć z Warszawy i ukryć się na wsi. Czy nie czujące do siebie sympatii kobiety będą w stanie jakoś się dogadać? Czy Katia dotrzyma słowa i zaopiekuje się ciężarną podopieczną? Czy Brygida zdradzi komuś kto jest ojcem dziecka? Jaką podejmie decyzję w sprawie przyszłości maleństwa?

Pomyślicie, że tak naprawdę to nie było jeszcze żadnego zaskoczenia, żadnej bomby... ale dojdziemy do wisienki na torcie :)
Kiedy powróciłam do Idy zajrzałam też do Iwany, zwanej Asią, która rozwija działalność spółdzielni a pracujące w niej panie tworzą wciąż piękniejsze wyroby cieszące oczy. Zmysł zapachu oszalał z radości, gdy zajrzałam do pracowni Marka Rokosza, gdzie nowe zapachy tworzy Sebastian, uczeń hrabiny Tyczyńskiej. Ciepłej i rodzinnej atmosfery doświadczyłam w hotelu "Pod Graalem i Różą", z przyjazną Milą pijąc herbatkę delektując się pysznymi posiłkami gospodyni Kowalowej. Obejrzałam też zaćmienie słońca z wieży astronomicznej, spotkałam malarkę Lolę Adamską oraz wysłuchałam "spowiedzi" Sebastiana.

Ale najbardziej zafascynował mnie w tym tomie wątek przeszłości Tekli Tyczyńskiej, która po wielu latach postanowiła do niej powrócić z ogromną siłą i zaatakować emocjami. Wszystko zaczęło się niewinnie - do hotelu Mili przyjeżdża kolejny gość. Jest nim starszy mężczyzna, prawnik Juan Emiliero z Argentyny. Podczas rozmowy z Mossakowskimi okazuje się jednak, że działa on na zlecenie klienta i poszukuje naszyjnika z kamienia księżycowego. Przedstawia nawet zdjęcie wisiorka i tłumaczy, że fotografująca się z nim Sabina może być rodziną dla jego klienta. Ale prawnik nie wie, że Dolecka dostała go od hrabiny w prezencie ślubnym. Tyczyńska odmawia jednak rozmowy z Emiliero, w ogóle nie chce myśleć na ten temat. Nikt nie jest w stanie wydobyć z hrabiny choćby odrobiny wspomnień dotyczących naszyjnika i kryjącej się w nim tajemnicy. Kolejne karty powieści odsłaniają powoli wydarzenia z przeszłości rodziny Tyczyńskich, która w okresie wojennym nie jest zbyt chlubna, kryje wiele zagadek i niewyjaśnionych zdarzeń. Hrabina wciąż milczy, jednak kiedy już wyzna prawdę o swojej matce, ojcu i pewnym Niemcu finał tej historii jeszcze zdoła zaskoczyć.

Najpierw listopadowe mgły otulające dolinę mgieł i róż a później śnieżne czapy okrywające drzewa, krzewy i budynki... Zmysłowe zapachy kosmetyków Królowej Róż i piękne tkaniny ze spółdzielni - coś dla zmysłów, coś dla duszy i ciała... "Jezioro szczęścia" jest jakże typową książką Agnieszki Krawczyk - ciepła, rodzinna a także  pełna miłości, przyjaźni i energii czerpanej z cudownej okolicy. Pokazuje zwyczajne życie zwyczajnych ludzi, którzy każdego dnia przeżywają rozterki, problemy, których dosięgają problemy mniej lub bardziej ważne. Tej zimy w Idzie poznamy cały ich wachlarz, ze wszystkimi bohaterowie sobie jakoś poradzą, choć może nie do końca tak, jakby sobie tego życzyli. Autorka miała dla nich inne rozwiązania, niż wymyśliliby sami. Krawczyk pokazała nam również dwa różne aspekty macierzyństwa - kobieta, która marzy o dziecku a problemy zdrowotne jej to uniemożliwiają i druga - już ciężarna, która poczęła dziecko z powodu bezmyślności i pod wpływem chwili. Jak często spotkania wpłyną na ich relacje, bo przecież każda chciałaby być na miejscu tej drugiej... Jaki finał przygotowała Agnieszka Krawczyk dla swoich bohaterów a zarazem dla czytelników? Możecie mi wierzyć lub nie, ale nie wszystkiego można się domyślić....

Do wspomnianych wcześniej klimatów dodam jeszcze piękny styl pisarki, bogate słownictwo, ciekawe dialogi, dobrze nakreślonych bohaterów oraz liczne niespodzianki w fabule. "Jezioro szczęścia" ma szczęście nie tylko w tytule, jest nim wręcz przepełnione, choć może nie tak na pierwszy rzut oka... a potem udziela się ono czytelnikowi. Jest to powieść, której kartki niezauważenie zmieniają stronę z prawej na lewą a historie bohaterów wciągają i intrygują. Cała seria pięknie prezentuje się na półce mojej biblioteczki, ale i w moim sercu czy umyśle pozostanie na długi czas. Serdecznie Wam polecam przeniesienie się do Idy w te chłodne i ciemne wieczory...





Seria Magiczne miejsce (linki do recenzji wydania pierwszego):
Magiczne miejsce
Dolina mgieł i róż
Ogród księżycowy
Jezioro szczęścia



Za książkę dziękuję 
 




wtorek, 11 maja 2021

Agata Przybyłek "I znowu cię zobaczę"

 
 
 
Autor: Agata Przybyłek
Wydawnictwo: IV Strona
Data wydania: 23 marca 2021
Liczba stron: 432
Seria: Bądź przy mnie zawsze  tom 9
 
 
 
 
 
 
Serii "z domkami" Agaty Przybyłek reklamować nie trzeba, ale jeśli ktoś nie miał jeszcze sposobności jej poznać to gorąco polecam! Są to cudowne, porywające, pełne emocji i niespodzianek powieści obyczajowe. W każdej kryje się ciekawa historia. Z małym wyjątkiem na początku cyklu, książki te można czytać niezależnie od siebie.
 
Tamara od niemal dwóch lat jest wdową. Przy wsparciu matki mieszkającej kilka domów dalej w tej samej wsi, kobieta godzi pracę szkolnej bibliotekarki z opieką nad Mają i Stasiem. Kobieta dopiero niedawno postanowiła wpuścić do swojego życia mężczyzn i umówiła się na randkę z eleganckim, miłym i czarującym Wiktorem ze Szczecina. Jednak jak przekonujemy się z czasem, markowo ubrany i podziwiany przez kobiety agent nieruchomości oszukuje Tamarę. Nawet ona dostrzega jego kłamstwa - chociaż nie wszystkie. Tylko po co? Co nim kieruje? Po kilku spotkaniach bibliotekarka uważa, że do siebie nie pasują, ale Wiktor nie pozwala o sobie zapomnieć. Dlaczego tak bardzo mu zależy?

Jednocześnie w życiu Tamary pojawia się Paweł, który porzucił duże miasto i pracę w korporacji, by podążając za głosem serca zaznać spokoju na wsi i zwolnić tempo. Dla przyjemności wykonuje drobne prace remontowe u okolicznych mieszkańców, między innymi u Tamary. Tak się poznają. Obustronnie nawiązuje się nić porozumienia i rosnące z każdym dniem zainteresowanie drugą osobą. Co kieruje Tamarą a co Pawłem we wzajemnych relacjach? Czy ON zdobędzie się na odwagę, by wyznać jej prawdę? Czy ONA wybaczy mu milczenie?


"I znowu cię zobaczę" to poruszająca powieść, której akcja intryguje kilkoma wątkami. O ile o wydarzeniach z życia Tamary dowiadujemy się stopniowo odkrywając co stało się z jej mężem czy w wątku Pawła powoli zostaje nam wyjawione jakie decyzje podjął i z jakiego powodu, to już temat Wiktora bardzo długo stanowił zagadkę. Z każdym rozdziałem Agata Przybyłek wyjawia kolejne tajemnice i zagadki dotyczące Tamary i Pawła, co pozwala czytelnikowi samodzielnie odkryć prawdę. Jednak jeśli chodzi o Wiktora, to gdy poznawałam jego myśli czy wypowiedzi, coraz bardziej czułam, że nie jest szczery ani uczciwy. Jego zamiary mnie intrygowały i... Tak, finalnie przeżyłam szok! Nie spodziewałam się zupełnie, co zaplanował.

Nie chciałabym zbyt wiele zdradzić Wam z powieści, dlatego nie wspomnę o kilku ważnych wątkach (nie oznaczę ich też w etykietach), miejcie i Wy radość z każdego wydarzenia - są one niezmiernie ważne i potrzebne. Bardzo podobała mi się ta historia, w której obserwowałam przemianę bohaterów, pozytywnych i negatywnych; ludzką ciekawość, zazdrość czy zawiść, próby stawania "na nogi", parcie do przodu nie bacząc na przeszkody oraz wtrącanie się w życie innych. Autorka po raz kolejny nie zawiodła - zauroczyła mnie tą powieścią i szkoda tylko, że tak szybko się skończyła.



Podsumowując - "I znowu cię zobaczę" to piękna powieść o marzeniach, cennym wsparciu rodziny a także więziach, szczęściu i czerpaniu pozytywów z życia. Jednak autorka zaserwowała nam też uczucia przeciwstawne, by nie było zbyt cukierkowato - dostrzegamy w tej historii wyrzuty sumienia, stratę, beznadzieję, przerażenie, zagubienie i bezsilność. Bohaterowie wielokrotnie słyszą głos rozsądku, przeżywają trudne dzieciństwo, ale walczą o nowe szanse, wybaczają i z odwagą oraz determinacją próbują żyć lepiej. Polecam gorąco!




 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki
 
 
 
 
 

"Imię Pani. Misja" Krzysztofa Koziołka - zapowiedź #4 [patronat]

 Na koniec zostawiłam sobie blurb - mój blurb na skrzydełku :) 


 
Fotografia u dołu jest cudowna! 
 
A ja mam nadzieję, że teraz jeszcze bardziej wyczekujecie na książkę  :) 
Jako patron medialny będę miała dla Was egzemplarz konkursowy :) Będą chętni?


Dodam jeszcze, że autor zrobił 28 kwietnia research do 3 części cyklu 'Imię Pani' - nie mogę się doczekać co tym razem przygotował dla Dewarta :D  Książka nosi roboczy tytuł "Imię Pani. Cisza" (premiera planowana na jesień) a na FB Autora znajdziecie film z tegoż researchu.

poniedziałek, 10 maja 2021

Max Czornyj "Miłość i wojna"

 
 
 
 
Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 24 marca 2021
Liczba stron: 552
 
 
 
 
Max Czornyj jest autorem znanym przede wszystkim z powieści kryminalnych oraz thrillerów psychologicznych. Mnie zauroczył serią z komisarzem Erykiem Deryło i na szczęście wciąż pojawiają się kolejne tomy. Tym razem jednak autor postanowił zaskoczyć drugą już powieścią o miłości w czasie wojny (wcześniej w tej tematyce ukazała się "Córka nazisty") - czy to było udane spotkanie?


Jest rok 2021. Ponad siedemdziesięcioletnia bohaterka otrzymuje telefon od adwokata a zarazem przyjaciela ojca, który twierdzi, że muszą się pilnie spotkać. Przekazuje jej paczkę z listami od ojca, którą mogła otworzyć dopiero dekadę po jego śmierci. Znajdzie tam odpowiedzi na pytanie - kim ona jest... Kobieta pisze książkę o matce zastrzelonej przez niemieckiego oficera, tylko czy w pełni zdawała sobie sprawę kim byli jej przodkowie i jaki spotkał ich los? Czy zaakceptuje prawdę?


Łódź, rok 1938
Trwa wojna. W galerii Leopolda Brilke pojawia się Ewa, piękna, drobna i energiczna młoda kobieta, którą mężczyzna "uratował" z dworca, udostępnił jej też jeden z pokoi na wynajem. Syn Leopolda - Franciszek uważa, że Ewa skrywa tajemnicę, ukrywa coś strasznego, gdyż nie chce opowiedzieć nic o sobie. W sercu dziewiętnastolatka rodzi się uczucie do kobiety, jednak czy będzie ono w stanie przetrwać wojenną zawieruchę, zwłaszcza że Ewa twierdzi, że nie są sobie przeznaczeni? Jak bardzo pojawienie się Ewy zmieni życie wielu osób?
 
 
W tle obserwujemy relacje Brilków z pewnym malarzem, Żydem; dziwnych mężczyzn przychodzących do galerii, zniknięcia Ewy czy uczucia łączące Marię - siostrę Franka i jego przyjaciela. Są też listy i raporty a przede wszystkim mnóstwo szczegółów architektonicznych tamtego okresu oraz sztuka. Franciszek okazał się być mistrzem w rozpoznawaniu oryginałów i falsyfikatów obrazów, wciąż przegląda odpowiednie książki z tego zakresu i byłam pozytywnie zaskoczona jego wiedzą. 
 
 
To zdecydowanie powieść odmienna od dotychczasowych pozycji Czornyja. Nie znajdziecie tutaj krwawej i brutalnej scenerii czy nagłych zwrotów akcji - oczywiście jest tutaj śmierć, krew i niespodzianki, ale jest to raczej spokojnie płynąca fabuła.
 
Bardzo podobał mi się wątek dziadka Franciszka, czyli Karola, choć kiedy się rozpoczynał, zupełnie nie wiedziałam o co chodzi... 
Takich momentów było zresztą więcej - nowe części zwiastowały kolejne niespodzianki, nigdy nie wiadomo co się wydarzy, czy bohaterowie przeżyją, w jakiej kondycji i co tak naprawdę wydarzyło się, kiedy autor o tym nie napisał... W końcówce szok po poznaniu prawdy!

Teraz najgorsza część recenzji - książka jest wprost genialna! Napisana na wysokim poziomie, wywołująca mnóstwo emocji, również skrajnych; autor powinien otrzymać za nią nagrodę literacką, nakręcić film czy serial. Jeśli lubicie literaturę piękną będziecie zachwyceni tą pozycją - jest bogata pod wieloma względami, tyle że... nie dla mnie. Owszem, podobała mi się, ale znaczna większość mnie nużyła. Nie to, że nie doceniam kunsztu autora, stylu czy pomysłów, ale jak dla mnie zbyt wiele tak nic nie wnoszących zdań, akapitów itp.  
 
 
 
Podsumowując - "Miłość i wojna" to książka obyczajowo-historyczna, która przenosi nas w czasie do II wojny światowej, pokazując jak wyglądał wtedy świat i jak czuli oraz myśleli ludzie. Jest to historia opowiadająca niełatwe czasy wojenne, w których młodym ludziom przyszło kochać i marzyć; bohaterowie pragną przeżyć, spychając nieznaczące sprawy na bok. Opowieść o odkrywaniu prawdy o swoim pochodzeniu, miłości ponad podziałami, oszustwach, kłamstwach, tęsknocie oraz żalu za winy. Każdy musi zdecydować sam czy to książka dla niego.



 
Książka przeczytana w ramach marcowych wyzwań: Pod hasłem, 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję
 
 

 
 

"Imię Pani. Misja" Krzysztofa Koziołka - zapowiedź #3 [patronat]

A to śmietanka towarzyska skupiona wokół książki "Imię Pani. Misja", czyli patroni medialni :)
Poznajcie:
 

 
Kto się widzi? Przyznajcie się :)
 
 

niedziela, 9 maja 2021

Lucy Foley "Idealny ślub"

 
 
 
Tytuł oryginalny: The Guest List
Tłumaczenie: Joanna Dziubińska
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 24 lutego 2021
Liczba stron: 400





Ach, cóż to ma być za ślub... Myśli niejedna panna planując i marząc o swoim wymarzonym dniu... Patrząc na okładkę przypominał mi się czas sprzed ponad dekady, kiedy to przymierzałam liczne suknie poszukując tej najpiękniejszej. 


W powieści Lucy Foley miało być podobnie. Idealnie. Wszystko ma być najlepsze, nie licząc się z kosztami, bowiem państwo młodzi są znanymi osobami. Ślub i przyjęcie zostały zaplanowane na wyspie u wybrzeża Irlandii. O najmniejsze detale zadbała organizatorka ślubów Aoife pod czujnym okiem panny młodej - Jules. 


Banał, prawda? Nuda powiecie... Otóż początkowo faktycznie nie ma szału, bowiem na wyspie pojawiają się pierwsi goście, toczą się liczne rozmowy, obserwujemy wzajemne relacje, pretensje czy przewiny. Jednak akcja z dnia ślubu przeplata się z dniem go poprzedzającym oraz z wydarzeniami, które nastąpiły w trakcie przyjęcia weselnego. I tu właściwe dzieje się najwięcej, bowiem znaleziono TRUPA!
 
Krzyk przerażenia niesie się po wyspie, na której pośród mroku, wichury i szalejącej burzy weselnicy muszą zmierzyć się z prawdą i odkrywaną stopniowo iluzją...

Oczywiście każdy czytelnik próbuje odgadnąć jego tożsamość. I nawet, gdy już się dowiemy, zagadką pozostaje fakt kto zabił, bowiem jest tak wielu podejrzanych... Wcale nie mam tutaj na myśli wszystkich gości weselnych, tylko to, że prawda o trupie zabolała zbyt wielu z nich... Ich zarzuty wobec zabitego dostrzeżemy w początkowych dwustu stronach książki (które wcześniej uznajemy za nudę), kiedy to poznajemy życie bohaterów i zdajemy sobie sprawę, że każdy coś ukrywa.

Potem wszystko zaczyna się łączyć i przerażać.
Tajemniczy liścik w skrzynce Jules.
Dziwne zachowanie Willa.
Przeszłość Olivii.
Prawda uderzająca w Johnno.
Tajemnice Charlie'go.
Ale to nie wszystko... I nie wszyscy...
Spróbuj zgadnąć i Ty...


Autorka stworzyła bardzo ciekawą i nietypową historię, w której miała być perfekcyjna ceremonia ślubna celebrytów a skończyło się na morderstwie - jak dla mnie doskonałym! Zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw, takiego motywu, tego sprawcy. Początek książki doceniłam dopiero pod koniec, kiedy wszystkie szczegóły napływały próbując przegonić mrok. Bez skutku. Nie ma szans, by odgadnąć prawdę, dopóki autorka sama nie zechce jej wyjawić. Bynajmniej ja nie odgadłam.

Powieść jest napisana z naprzemienną narracją kilku postaci, co sprawia że chwilami robi się mętlik, ale obserwujemy wydarzenia z różnych perspektyw i poznajemy tajemnice tych, którzy je ukrywają i tych próbujących je odkryć.

 
Podsumowując - przeplatające się płaszczyzny czasowe w "Idealnym ślubie" powodują jeszcze większe zainteresowanie wydarzeniami a kolejne rozdziały ukazują głęboko skrywane tajemnice bohaterów. Poznajemy je na urokliwej, choć surowej wyspie, pośród bagien i opuszczonych domów. To tam dowiemy się o rozstaniach, oszustwach, próbach samobójczych, samotności, miłości matki do dzieci, zemście czy braku skruchy. Warto sięgnąć!





Książka przeczytana w ramach marcowych wyzwań: Pod hasłem, 52 książki





Za książkę dziękuję
 
 


"Imię Pani. Misja" Krzysztofa Koziołka - zapowiedź #2 [patronat]

Dziś zdradzę Wam opis fabuły książki "Imię Pani. Misja" posługując się tylną okładką - kto jest zaintrygowany? 

Przypominam - premiera już w czerwcu :)



sobota, 8 maja 2021

Podsumowanie mojego czytelnictwa - kwiecień 2021

 

Coraz większe zaległości w pisaniu, ale w czytaniu... Sami zobaczcie :)

A jak Wam minął czytelniczy kwiecień?







Liczba przeczytanych książek13
Liczba przeczytanych stron:    4 800

Co w przeliczeniu na dni daje 160   stron dziennie.
Liczba stron przeczytanych w 2021: 18 746
E-booki w 2021: 1



W ramach wyzwań:

Abecadło z pieca spadło - 6
Pod hasłem - 8
 
52 książki  - 13
Dla dzieci  - 0
E-booki - 1

Mini Czelendż 6 - okaże się pod koniec roku



Przeczytałam w tym miesiącu:    

"Luna" Gabriela Gargaś - powieść, w której mocno wczuwamy się w przeżycia i problemy bohaterów, nie zawsze zgadzamy się z ich wyborami, czujemy się zaskakiwani tym, co ukrywają przed światem. Jest to historia pełna miłości, przyjaźni, nienawiści, pożądania i namiętności. Wraz z bohaterami poznajemy czym jest chora zazdrość, fascynacja, przemoc, ale również uczymy się odpowiedzialności oraz że nic nie trwa wiecznie. Autorka poruszyła też temat choroby psychicznej, samotnego macierzyństwa, depresji, narkotyków, związku na odległość oraz "gdybania", które niewiele zmienia. Kochajmy rozsądnie i pamiętajmy, że miłość nie wystarczy do stworzenia udanego związku. Polecam ten tytuł Waszej uwadze!

"Kochaj mnie szeptem" Anna Dąbrowska - dramat erotyczny ukazujący tyranię, pogardę, despotyzm i przemoc domową. To opowieść o potrzebach ciała i duszy, o walce z demonami przeszłości, które ujawniają się nie tylko we śnie i nie tylko po dużych dawkach alkoholu. Historia przepełniona goryczą, brutalnością, oskarżeniami, gniewem oraz miłością, która niszczy zamiast uszczęśliwiać. Jest to również książka o marzeniach i zespole stresu pourazowego, gorąco Wam polecam!

"Lepsze czasy" Paulina Płatkowska - historia o najtrwalszych uczuciach - miłości i przyjaźni, które nigdy nie zawodzą. Które wspierają, pokazują drogę, łagodzą napięcia i spory. Jest to pełna nadziei i humoru opowieść o tym, że każdy z nas popełnia błędy, ale trzeba umieć je naprawić, zrozumieć złe postępowanie i zawalczyć o bliskich. W fabule napotkamy też na syndrom opuszczonego gniazda, brak motywacji, zalety czytania wartościowych książek, wiarę w znaki oraz walkę serca z rozumem. Książka, przez którą się wręcz płynie i niezauważenie zdobywa drugi brzeg, czyli dociera do końca...

"Wymrrruczane  szczęście" Joanna Szarańska - lekka, zabawna, przyjemna i niosąca coś więcej niż odrobina relaksu. Bawią bohaterowie i sytuacje w jakich się znaleźli, do śmiechu doprowadza podejście kota do ludzi i wydarzeń, który nie rozumie koci umysł. A ośmioletnie bliźnięta rozwalają system! Jest to historia z życiowymi rozdrożami, goryczą, rozbitymi rodzinami, rozczarowaniem a nawet rozwodem. Specyficzny humor Szarańskiej rozświetla ponurą codzienność a liczne zwierzęta dodają uroku. Gorąco polecam!

"O psie, który dał słowo" W. Bruce Cameron - powieść pisana od serca, ku pokrzepieniu serc czytelników, zwłaszcza tych, którzy maja i/lub kochają czworonożnych przyjaciół. Historia pełna humoru, ironii, ale też poczucia winy, bezsilności, strachu i uporu. W opowieści o psie, który wykonuje specjalne misje nauczymy się, że trzeba być pewnym tego, co się chce; walczyć o marzenia, miłość a czasami to co nieosiągalne, stanie się realne. Gorąco polecam!
 
 "Zamień mnie w krzyk" Anna Dąbrowska - zaskakująca historia o przemianach, szansach, miłości oraz przyjaźni. Powieść, która pokazuje, że czasami warto mieć nadzieję na lepszą przyszłość a każdy z nas potrzebuje bliskości, czułości, bezpieczeństwa. Książka o wierze w siebie, akceptacji, przekraczaniu granic w seksie, radości życia, pogardzie i samotności. Jest też zranione serce, pustka w głowie oraz mnóstwo emocji związanych z decyzjami bohaterów. Gorąco polecam, obowiązkowo we właściwej kolejności tomów!

"List" Richard Paul Evans - jest wybornym zwieńczeniem serii, to bowiem hołd dla miłości, dobrego serca i prawdziwych uczuć. Jest to historia o odpowiedzialności, poszukiwaniu odpowiedzi, pięknych duszach, bólu rozstania czy straty. Autor stworzył opowieść, która wielokrotnie porusza serce, pokazuje wartości jakimi powinien kierować się człowiek, ale również zwraca uwagę na cierpienie, samotność, zagubienie i żal. Polecam!

"Layla" Colleen Hoover - nie sądziłam, że "Layla" potoczy się w takim kierunku i że jeszcze na długo pozostanie w moich myślach. Jestem pozytywnie zaskoczona, choć nie ukrywam, że to zupełnie inna historia od tych tytułów autorki, które miałam okazję czytać.W pamięci pozostanie mi na pewno ogromna miłość, walka o nią oraz stwierdzenie, że lepiej być spełnionym biednym niż pustym bogatym. Książka pełna przekraczania barier, tęsknoty, marzeń, niepokoju; pokazująca silne więzi bratnich dusz oraz moc wspomnień. Jestem na tak.


 
Na recenzje czekają:
 
"Listy pełne marzeń" Magdalena Witkiewicz - pojawiła się tylko krótka notka na LC
"Likwidacja" Nadia Szagdaj - pojawiła się tylko krótka notka na LC
"Imię Pani. Misja" Krzysztof Koziołek - książkę czytałam przedpremierowo i nie mogę jeszcze nic ujawnić
"Willa Pod Jodłami" Bogna Ziembicka
"Kamienna róża" Agnieszka Litorowicz-Siegert


Tak, tak... kiedy wciąż piszę, że mam zaległości w pisaniu to sami widzicie ile w tym prawdy... :(

"Imię Pani. Misja" Krzysztofa Koziołka - zapowiedź #1 [patronat]


Styczeń 2018 - moja pierwsza podróż w przeszłość z kryminałem retro Krzysztofa Koziołka - "Imię Pani"
 
Kwiecień 2021 - powrót na Dolny Śląsk wraz z głównym bohaterem cyklu Gustavem Dewartem -> lektura "Imię Pani. Misja"
 
Czerwiec 2021 - planowana premiera!




Dziś macie okazję zobaczyć front okładki :)
Zapraszam Was na bloga w południe przez trzy kolejne dni - ujawnię kolejne szczegóły tej książki. Warto czekać!

piątek, 7 maja 2021

Magdalena Witkiewicz & Natasza Socha "Awaria małżeńska" - wyd. 2

 
 
Autor: Magdalena Witkiewicz, Natasza Socha
Wydawnictwo: Filia
Data wydania:  kwiecień 2021
Liczba stron: 400
 
 
 
 
Rzadko czytuję ponownie książki, ale zdarza mi się sięgać po wznowienia, zwłaszcza kiedy wiem, że czeka na mnie dawka dobrego humoru. Za oknem pada... Koc, herbata i "Awaria małżeńska" (wznowienie).  Z uwagi na permanentny brak czasu i coraz większe zaległości w pisaniu recenzji w tym przypadku podratuję się recenzją pisaną przy okazji pierwszego wydania - w 2016 roku.



(...) żyjemy zupełnie nieświadomie i nie zdajemy sobie sprawy, że czasem śmierć zwykłego kota może stać się momentem, który zrewolucjonizuje nasze życie. Dowód? Przeczytajcie moje wrażenia.

Ewelina i Justyna, niczego złego nie przeczuwające zapracowane kobiety, podróżują gdańskim autobusem linii 122 we wtorkowe popołudnie. Jednak w ułamku sekundy leżą na podłodze niemal jedna na drugiej, z nietypowo  powykręcanymi kończynami. Nie zdają sobie w pierwszej chwili sprawy, że sprawcą gwałtownego hamowania był kot, który niestety nie wyszedł z życiem z tego wypadku. Bohaterki lądują na szpitalnych łóżkach oddziału ortopedycznego - jedna z zagipsowaną nogą, druga - ręką i barkiem. W pierwszym odruchu chcą jak najszybciej stamtąd wyjść, bo przecież nawet unieruchomione lepiej zajmą się domem i dziećmi niż mężowie, którzy - o zgrozo! - nie mają o codzienności bladego pojęcia. Zresztą na własne niejako życzenie żon, bo nawet gdy coś robili, starali się jak mogli, to one po nich poprawiały, dopieszczały i w rezultacie panowie odpuścili... nie jest to dziwne, prawda?

Jednak pierwotny odruch pacjentek, by "biec" do domu, ostudziła pani doktor, stwierdzająca, iż możliwe są komplikacje i pobyt na oddziale będzie konieczny przez co najmniej trzy tygodnie! Panie z każdym kolejnym dniem oswajają się z sytuacją i starają umilić czas najlepiej jak to w tych warunkach jest możliwe: czytają, dyskutują, nawet na tematy intymne (dochodzą na przykład do wniosku, że kobieta, która potrafi sama sobie dać przyjemność czy za pomocą wibratora czy prysznica, ma wyższe poczucie własnej wartości, czuje się lepiej i jest niezależna od faceta) a nawet poprawiają swój wygląd. W najtrudniejszych momentach udzielają porad przez telefon a popołudniami wysłuchują szczerych relacji od dzieci (które mieszczą się w przedziale wiekowym 5 do 11 lat).

A co w tym czasie słychać w domu? Jak radzą sobie Sebastian i Mateusz? Hmmm... Pierwsze dni były najtrudniejsze, bowiem panowie nie mieli nawet wiedzy podstawowej dotyczącej funkcjonowania własnych komórek rodzinnych. Bo po co prasować skarpetki? Jak ugotować krupnik, by nie był ciałem stałym? Dlaczego każde z dzieci na śniadanie je jajko w innej postaci? Dlaczego nie można kupić gotowej nutelli? Co się robi z brudną klatką królika? To papier toaletowy sam nie odrasta na uchwycie? A tu jeszcze przewrotny los sprawił, że wielkimi krokami nadszedł nowy rok szkolny i trzeba najpierw dokończyć kompletowanie wyprawki a potem pogodzić zakupy, pracę, szkoły, przedszkole.... No dobra, tylko jaki jest adres tych placówek?? Później dojdą wywiadówki, zadania domowe, konkursy, wierszyki i piosenki, przebrania a przede wszystkim poradzenie sobie z sytuacją, gdy nad ranem w poniedziałek dziecko przypomina sobie magiczne "co trzeba przynieść lub zrobić na jutro"... znaczy na dziś. I nawet nie ma kiedy oczyszczać synaps... Z czym jeszcze będą musieli zmierzyć się panowie? Ja nie zdradzę nic więcej...

Do tej pory nieogarnięci i niewtajemniczeni tatusiowie, teraz rzuceni na głęboką wodę i zmuszeni do samotnego ojcostwa przez kilka tygodni, muszą sobie radzić. Może mają w głowach chaos, może wykonują plan minimum, byle tylko przetrwać, może nie mają pojęcia o wielu sprawach, bo do tej pory wszystko funkcjonowało dzięki żonom - które tak nawiasy mówiąc są chyba w połowie cyborgami, bo po całym dniu faceci padają na pysk a kobiety wciąż wyglądają na uśmiechnięte i z zapasem sił - ale starają się sprostać, żeby dzieci podczas odwiedzin u mamy, nie miały podstaw do skarżenia się. Bardzo przydatna okazała się również pomoc Dżesiki, która normalnie zajmowała się ptaszkami a teraz pomaga przy dzieciach...

W tym czasie żony nie tylko odpoczęły, ale też przewietrzyły mózgi co poskutkowało podjęciem mnóstwa decyzji, jakże ważnych w chwili, gdy ich związki się sypią czy też "separują". Postanowiły, że już nie będą perfekcyjnymi paniami domu i pozwolą sobie pomagać, choćby coś miało być zrobione gorzej. Ich szpitalny rachunek sumienia miał sprawić, że znów będą szczęśliwymi nie tylko matkami, ale i żonami. Bo przecież kiedyś przeżywali romantyczne chwile...

Świetna komedia z humorem (oraz ironią), który idealnie do mnie trafiał co skutkowało chichotaniem niezależnie od miejsca gdzie czytałam książkę. Boskie teksty, zabawne scenki, rozbrajająca niewiedza i ciekawe pomysły na rozwiązywanie różnorodnych problemów. Autorki postawiły też na popularyzowanie twórczości innych, bowiem wspomniały o Nesbo, Kingu czy Cobenie. Oprócz tego w powieści znajdziemy też prawdy z życia wzięte, które mogą skłonić do przemyśleń i prób ratowania związków i relacji, bo czasem jest jeszcze na to szansa. Witkiewicz i Socha pokazały jak ważne jest zacieśnianie więzi dzieci z ojcem oraz że mama, mimo że kocha ogromnie też czasem potrzebuje oddechu. A zakończenie? Każdy czytelnik myśli, że jest przewidywalne, prawda? Nic bardziej mylnego, ja poczułam się ogromnie zaskoczona a uśmiech zagościł na twarzy...


Podsumowując - ogromnie się cieszę, że sięgnęłam po "Awarię małżeńską", bo to gwarancja dobrej zabawy. Książka aż kipi od ciekawych pomysłów, trafnych spostrzeżeń dotyczących codziennego życia, ale jakże czasem zaskakującego. Bohaterowie zostali dobrze wykreowani, niektórzy otrzymali dość charakterystyczne cechy czy zajęcia. Powieść doskonale spełnia się zarówno w kategorii rozrywkowej, ale też uczy a jest przecież lekka i przyjemna. Ja polecam! Chyba nie tylko kobietom...






Książka przeczytana w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło, Pod hasłem, 52 książki





Za książkę dziękuję



środa, 5 maja 2021

Majowe nowości z Wydawnictwa Dragon - zapowiedzi

Już 19 maja dwie świetne (mam nadzieję! :)) premiery w Wydawnictwie Dragon.
 


Książki Nadii Szagdaj znam i sobie cenię, dlatego z niecierpliwością wyczekuję kryminału "Instynkt".
 
Znacie twórczość autorki? Lubicie?
 
Opis fabuły:
 
Inspektor Beniamin Merle jest już jedną nogą na emeryturze, gdy zostaje mu przydzielone jeszcze jedno, ostatnie śledztwo. W płytkim grobie zostają znalezione rozkładające się zwłoki kobiety z odciętą głową, przydrutowaną z powrotem do ciała. Wiele szczegółów tej zbrodni przypomina Merlemu starą sprawę, której nigdy nie udało mu się rozwiązać. Czy Potwór z Wrocławia wrócił do gry, czy ma genialnego naśladowcę?

Kaja Danielewicz kilka tygodni temu wzięła wolne do odwołania i zniknęła – nikt nie wie, gdzie się zaszyła. Seria okrutnych zbrodni fascynuje ją i wywabia z ukrycia. Kaja postanawia pomóc inspektorowi, gdyż czuje się w jakiś dziwny sposób związana z nieuchwytnym mordercą…

 
 
 
Opis wskazuje na to, że do lektury potrzebna będzie znajomość "Likwidacji", w której poznaliśmy Kaję i inspektora Merle. Czytaliście? 




 

Drugą intrygującą pozycją na którą czekam, jest poruszająca "Figurka z porcelany" Agaty Bizuk. 

Opis wydawcy:

Iga wyrwała się z toksycznego domu rodzinnego tylko po to, by trafić do piekła nieudanego małżeństwa. Po rozwodzie próbuje ułożyć sobie życie na nowo, zyskać samodzielność i upragniony spokój. Jest przekonana, że żaden mężczyzna nie jest jej już potrzebny do szczęścia. Los ma dla niej jednak inne plany…
Gdy na jej drodze niespodziewanie staje Adam, kobieta znów zaczyna się bać. Nie potrafi zaufać ani jemu, ani własnemu sercu. Nie wierzy, że ktokolwiek mógłby ją kochać – ją, kruchą i niedoskonałą jak figurka z porcelany.
Czy Iga pokona demony przeszłości i otworzy się na miłość? I czy kiedykolwiek będzie w stanie pokochać siebie?



Skusicie się na te tytuły?

niedziela, 2 maja 2021

Co przyniósł kwiecień? - stosikowo

     
Pochwalicie się jakie perełki przybyły do Was w kwietniu?

Moja biblioteczka powiększyła się o poniższe tytuły:








Od góry:
  • "Krew" - od Wyd. Filia
  • "Wianek z lawendy" - jw.
  • "Powrót nad jezioro" - jw.
  • "Szpital dla psychopatów"
  • "I znowu cię zobaczę" - od Taniej Książki
  • "Dałeś mi siłę" - jw.
  • "Spełnione marzenia" - od Wyd. Filia
  • "Gdy nikt nie patrzy" - od Prozami
  • "Najlepsze przed nami" - od Znaku
  • "Jeszcze w zielone gramy" - od Wyd. Filia
  • "Dwór rusałek" - od Znaku
  • "Wkręcona w rodzinę" - od Wyd. Filia
  • "Mala M." - od Wyd. Akurat







Znacie? Co czytaliście a co dopiero w planach? Podzielcie się wrażenia i spostrzeżeniami :)

sobota, 1 maja 2021

Podsumowanie kwietnia i hasło na maj 2021 - Pod hasłem

Witaj maj, pierwszy maj!
Choć pogoda za oknem wcale nie wskazuje na maj... :( Dlatego zanurzmy się w ciekawych lekturach przegryzając ulubione owoce :D

Powodzenia!


Zapis zgłaszania książek! 
"tytuł" autor             [dajemy "" zawsze, niezależnie od tego czy dajemy link czy nie]
link
bez myślników - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :)



Zapraszam na kilka słów podsumowania kwietnia, kiedy hasło brzmiało: pajęczyna



Wyzwanie ukończyło: 14 osób. Przeczytaliśmy w sumie 78  książek - BRAWO!!! :)



Statystycznie:

  • pierwsze miejsce zajmują dwie osoby, którym udało się przeczytać po 3 nitki pajęczyny (12) książek: pasjonatka książek oraz Bociankowa77 - gratuluję! :)
  • na drugim stopniu podium znalazła się monweg z 10 lekturami - brawo!
 
Badylarka
1. "Hollywood" Charles Bukowski - podwójnie
2. "Ósmy cud świata" Magdalena Witkiewicz - liczba słownie w tytule

Monika W.
1. "Lalki z getta" Eve Weaver - podwójnie
2. "Szczęście w mazurskim domu" Katarzyna Janus - Mazury
3. "To, czego pragniesz" Katherine Center - Literatura amerykańska
4. "Fatalne kłamstwo" Valerie Keogh - Numery rozdziałów

pasjonatka książek
1. "Mgły Toskanii" Natasza Socha (podwójnie)
2. "Szczęście w mazurskim domu" Katarzyna Janus (Mazury)
3. "Zawsze i wszędzie" Brittainy C. Cherry (literatura amerykańska)
4. "Wszystko nie tak!" Izabella Frączyk (numerowane rozdziały) 
  
5. „Niczemu winne” Anna Krzyczkowska (podwójnie)
6. „Pierwsze wesele” Karolina Wilczyńska (liczba słownie)
7. „Landon&Shay” tom 1 Brittainy C. Cherry (on)
8. „Miłość w Pensjonacie Samotnych Serc” Zofia Ossowska (pensjonat)

9. „Willa Pod Jodłami” Bogna Ziembicka (podwójnie)
10. „Magda” Magdalena Kawka&Małgorzata Hayles (ona)
11. „Ta którą znam” Małgorzata Warda (który/-e/-a)
12. „Bądź dobrej myśli” Paulina Płatkowska (bohater 70+)

Aine
1. "Skarb getta" Adam Michejda (podwójnie)
2. "Szczęśliwa nieboszczka" Małgorzata J. Kursa (ONA)
3. "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął" Jonas Jonasson (który)
4. "Komórki się pani pomyliły" Jacek Galiński (bohater 70+)

monweg (10)
1. "Beniamin Ashwood" A.C. Cobble (podwójnie)
2. "Demon i mroczna toń" Stuart Turton (morze)
3. "Później" Stephen King (porwanie)
4. "Łowca nastolatek" Mikołaj Podolski (samobójstwo nastolatka)

1. "Niewinny" Harlan Coben (podwójnie)
2. "Rozgrywka" Allie Reynolds (góry)
3. "27 śmierci Toby'ego Obeda" Joanna Gierak-Onoszko (cyferki)
4. "Pod opieką Luminatów" Ewa Olchowa (bohater fantasy)

1. "Saal" Grzegorz Wielgus (podwójnie)
2. "Zaginiona" Piotr Kościelny (ONA)

kolorowa.ewelina
1."Oddaj to morzu" Joanna Sykat (podwójnie)
2."I góry odpowiedziały echem" Khaled Hosseini (list)
3."Przesilenie" Katarzyna Berenika-Miszczuk (audiobook)
4."Amerykański sen" Alexa Lavenda (erotyk)

5."Ja, Urbanator. Awantury muzyka jazzowego" Andrzej Makowiecki (podwójnie)
6."Jaga" Katarzyna Berenika-Miszczuk (ona)
7."Neurolożka. Piękny umysł, który się zagubił" Elaine McArdle, Barbara Lipska (który)
8. "Konkurenci się pani pozbyli" Jacek Galiński (bohater 70+)

Bożena T.
1. "Mgły Toskanii" Natasza Socha (podwójnie)
2. "Wanda" Izabela M. Krasińska (ona)
3. "Chłopiec, który przeżył Auschwitz" Tomasz Wandzel (który)
4. "Splecione letnie sny" Karolina Wilczyńska (bohaterki 70+)

5. "Kolacja z Tiffanym" Agnieszka Lingas-Łoniewska (podwójnie)
6. "I góry odpowiedziały echem" Khaled Hosseini (bliźnięta)
7. "Bliżej, niż myślisz" Ewa Przydryga (thriller psychologiczny)
8. "Wyszczekana miłość" Joanna Szarańska (zwierzę)

9. "Oddam żonę w dobre ręce" Anna Onichimowska (podwójnie)
 
Bociankowa77 (12)
A1 "Tajemnica panny Hamilton" Candace Camp (podwójnie)
A2 "Cztery strony miłości" Joanna Dukat (liczba słownie)
A3 "Ostatni narzeczony" Nora Roberts (on)
A4 "Pensjonat na wyspie" Collen Coble (pensjonat)

B1 "Rodzinne sekrety" Krystyna Mirek (podwójnie)
B2 "Grzechy matki" Daniele Steel (ona)
B3 "Dzień, w którym cię straciłam" Fionnuola Kearney (który)
B4 "Powrót do starego domu" Ilona Gołębiewska (boh 70+)

C1 "Wybór Charlotty" Agnieszka Olejnik (podwójnie)
C2 "Tylko nie Mazury" Sylwia Służą (Mazury)
C3 "Niebo Montany" Nora Roberts (lit. amer.)
C4 "Syn" Philipp Meyer (numerowane rozdziały)
 
Maria Kasperczak
1. "Pod drzewem magnolii" Frances Mayes - podwójnie
2. "Barwy Mazur" Małgorzata Manelska - Mazury

Paulina Sarnecka
1."Marzenie o innym świecie" Sony Chung (podwójnie)
2. "Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci" Anna Kamińska (góry) 
 
Sylwia
1. "Mireczek. Patoopowieść o moim ojcu" Aleksandra Zbroja (podwójnie)
2. "Głębia Challengera" Neal Shusterman (morze)
3. "Poradnik dla dżentelmena o występku i cnocie" (porwanie)

 

ejotek
1. "Kamienna róża" Agnieszka Litorowicz-Siegert - podwójnie
2. "List" Richard Paul Evans - list
3. "Imię Pani. Misja" Krzysztof Koziołek - e-book
4. "Kochaj mnie szeptem" Anna Dąbrowska - erotyk
 
5. "Willa Pod Jodłami" Bogna Ziembicka - podwójnie
6. "Luna" Gabriela Gargaś - ona
7. "O psie, który dał słowo" Bruce W. Cameron - który
8. "Lepsze czasy" Paulina Płatkowska - bohater 70+
 



Koło ratunkowe:
 
Iwona
1. „Teoria parasola, czyli jak matematyka wywraca świat do góry nogami” Mickaël Launay - Okładka: 2 parasole, 5 palców dłoni
 
Agnesto
1. "Kleopatra. Królowa, która rzuciła wyzwanie w Rzymowi i zdobyła wieczną sławę" Alberto Angela - w tytule 2 litery "L" i 5 liter "R"
 
 ........


Wszystkim, którzy czytali książki według podanego w ubiegłym miesiącu hasła - dziękuję. Czekam oczywiście na linki do książek, które nie doczekały się jeszcze opinii. Gdyby były jakieś braki lub błędy proszę o komentarz w tej sprawie.


Zapis zgłaszania książek:
"tytuł" autor             [dajemy "" zawsze, niezależnie od tego czy dajemy link czy nie]
link
bez myślników - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :) 



Zapraszam serdecznie nowe osoby do przyłączenia się do nas. Udział w każdym miesiącu nie jest obowiązkowy.  Choć będę motywować, ale o tym w regulaminie :)


ZASADY WYZWANIA na 2021 (zwróćcie uwagę na podwyższoną poprzeczkę, czyli zwiększoną minimalną liczbę stron):

  • start wyzwania (1 edycja): 1 stycznia 2013r.; termin zakończenia 9 edycji: 31 grudnia 2021r.
  • w wyzwaniu może wziąć udział każda osoba, niekoniecznie posiadająca bloga
  • do wyzwania można przystąpić w dowolnym momencie
  • wyzwanie z każdym nowym HASŁEM trwa miesiąc kalendarzowy i liczą się książki przeczytane dokładnie w miesiącu trwania hasła
  • wyzwanie polega na przeczytaniu przynajmniej JEDNEJ, dowolnej książki miesięcznie, która będzie zgodna z podanym przeze mnie HASŁEM
  • na swoim blogu zamieszczamy recenzję przeczytanej książki, lub chociaż krótką notatkę, a pod tym postem podajemy link do niej. Na dole recenzji proszę o umieszczenie informacji, że książka została przeczytana w ramach tego wyzwania. Można też zamieścić baner czy etykietę.
  • Osoby, które nie posiadają bloga, zostawiają w komentarzu informację co przeczytały lub mogą przesłać do mnie recenzję to opublikuję na moim blogu wraz z podpisem autora (nie jest to konieczne, tylko gdyby ktoś miał ochotę)
  • Za miesiąc zamieszczę podsumowanie z Waszymi osiągnięciami czytelniczymi oraz podam nowe HASŁO.
  • W dowolnym momencie roku, nieregularnie, oprócz hasła, pojawi się kwartalne koło ratunkowe. Jest to hasło, które będzie obowiązywało przez 3 miesiące - w tym czasie można skorzystać z niego 1 raz (czyli w jednym, z trzech miesięcy kwartału) - w sytuacji, gdy normalne hasło nie do końca Wam odpowiada (wtedy kiedy go wybierzesz, czytasz tylko wg koła ratunkowego, nie mieszamy z normalnym hasłem). Ryzyko jest oczywiście takie, że nie wiecie co pojawi się kolejnych miesiącach...
  • Do 2016r. wśród uczestników losowałam nagrodę książkową. Od 2017 są to DWA losowania! Pierwsze - wśród osób, które będą miały frekwencję 100% (w każdym miesiącu czytały wg Pod hasłem). Drugie - wśród trzech osób, które przeczytają najwięcej książek w 2021 roku - również rozlosuję książkę.
  • By drugie losowanie było bardziej sprawiedliwe zaliczam tylko i wyłącznie książki powyżej 230 stron
  • By uniknąć zgłoszeń, które czasem budzą wątpliwości - nie zaliczam: słowników, książek z przepisami, literatury typowo podróżniczej, albumów (ogólnie książek, gdzie królują fotografie), książeczek z zadaniami, łamigłówek, kolorowanek i pozycji typowo obrazkowych. Komiksy zaliczę, jeśli będą miały naprawdę sporo tekstu (foto zawartości należy wtedy wysłać na maila).



Hasło na maj:
czereśnie



Kwartalne koło ratunkowe [kwiecień-czerwiec]
Czegoś 2, czegoś 5



[przypominam, że w tym roku czytane książki muszą mieć minimum 230 stron]

 

Wyjaśnienie hasła:
 
  


 
Instrukcja obsługi czereśni jest bardzo prosta, łatwiejsza od pajęczyny.
1. Wybierasz owoc LEWY lub PRAWY. 
2. Czytasz do dowolnego hasła i dowolną liczbę książek do niego. Możesz przeczytać książki pasujące do jednego, trzech lub wszystkich haseł w tym owocu - dowolnie. 
3. Jeśli chcesz przeskoczyć na drugi owoc to w tym pierwszym wybranym musisz mieć "zaliczone" każde hasło po minimum jednej książce i wtedy hasła z drugiego owocu stoją przed Tobą otworem. Również możesz czytać dowolną liczbę książek do dowolnych haseł, wszystkich lub nie. 
4. Zgłaszając książki bardzo proszę o zaznaczenie, który to owoc (wystarczy lewy/prawy) a potem wg wzoru jak zawsze, po autorze myślnik i nazwa hasła - bardzo ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Z góry dziękuję :) 


To teraz objaśniam hasła
 
OWOC LEWY:
Abstrakcja - na okładce nie ma nic konkretnego (żadnych rozpoznawalnych osób czy przedmiotów, drzew czy zwierząt), jakiś totalny chaos, maziaje, plamy itp.
Agnieszki - Agnieszka jest imieniem autora lub występuje w tytule lub tak ma na imię bohaterka
Duet K+M - książkę napisał duet kobieta i mężczyzna
7,9,11 - tytuł ma 7 lub 9 lub 11 liter



OWOC PRAWY:
Człowiek - w tytule znajduje się słowo "człowiek" lub wyrazy, które są jego "częściami składowymi namacalnymi" np. krew, ciało, serce, włosy, oczy, usta, ręka, noga - również w odmianie, liczba pojedyncza lub mnoga
Agatki - Agata jest imieniem autora lub występuje w tytule lub tak ma na imię bohaterka
Duet K+K/M+M - książkę napisał duet kobieta i kobieta lub mężczyzna i mężczyzna
6, 8, 10 - tytuł ma 6 lub 8 lub 10 liter
 
 
Łatwe, prawda?
W razie pytań proszę o kontakt :)

 
 
Wyjaśnienie koła:
 
By uratować się kołem należy znaleźć książkę, której elementy odpowiadają cyfrom 2 i 5. W jaki sposób?
Bierzemy pod uwagę autora, tytuł i okładkę.
Autor - jeśli w imieniu i nazwisku łącznie jakaś litera występuje 2 lub 5 razy, macie już jeden element np. Gabriela Gargaś - 2xR
Tytuł - liczy się liczba wyrazów, liczba tych samych liter w całości np. "Natalii 5" (i obydwa elementy zaliczamy tytułem); "Lepsze czasy" - 'z' występuje w tytule 2 raz, więc jeden element do koła już jest
Okładka - może na okładce znajduje się np. 5 okien lub 2 rowery - poszukujemy na niej 2 lub 5 takich samych elementów :) 

2 i 5 możemy znaleźć tylko w jednym obszarze np. oba na okładce a można każdy z nich odnaleźć w innym obszarze np. jeden w autorze, drugi w tytule. Kombinacje dowolne, proponuję wcześniej skonsultować
 
 
Nie zmienia się sens koła ratunkowego, czyli można z niego skorzystać raz na kwartał.


W razie pytań jestem do dyspozycji, życzę powodzenia :)




Zapis zgłaszania książek:
"tytuł" autor             [dajemy "" zawsze, niezależnie od tego czy dajemy link czy nie]
link
bez myślników - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :) 


 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...