Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2013
Liczba stron: 312
Seria: z Tulipanem
Gdyby ktoś ukrył przede mną nazwisko autorki tej książki, to nie wiem czy udałoby mi się odgadnąć jaka jest prawda (zastanawiam się nawet czy gdyby tak je faktycznie ukryć to nie miałaby wyższych ocen, ponieważ niektórzy uprzedzają się do twórczości K. Michalak). Z uwagi na miejsce akcji (głównie Cypr) oraz nietypowe - a chwilami egzotyczne - imiona bohaterów (o których za chwilę), celowałabym w pierwszej kolejności w nazwiska zagraniczne. Wiedząc, że to jednak polska autorka moją pierwszą myślą byłaby raczej Agnieszka Lingas-Łoniewska, która ostatnio mi udowodniła jakże świetne sensacje pisze... Ale Katarzyna Michalak?? Jestem zaskoczona treścią w wydaniu tej autorki. Ale może po kolei...
Dwudziestoletnia
Sonia tuż przed północą wracała z treningu do domu. Jednak taksówka zepsuła się kilka minut od celu (czy to naprawdę był przypadek?) i musiała skorzystać z przejścia podziemnego. Nie spodziewała się, że ta decyzja by nie nadłożyć drogi i nie schodzi w dół zaważy na jej życiu, na przyszłości... Bowiem już za chwilę wydarzenia potoczyły się błyskawicznie: w podziemia zbiegł mężczyzna, potem pojawiło się kilku innych, którzy zablokowali wyjścia aż w końcu padł strzał... Przy Soni znaleziono narkotyki (ale jak? skąd?) i uznając za winną udziału w całej sprawie zabrano ją do tajemniczej rezydencji. Jak się okazało dziewczyna stała się niejako więźniem w cypryjskim domu
Raula de Luci, człowieka cynicznego, niedostępnego i bezwzględnego a przede wszystkim gangstera. Raul jest mistrzem manipulacji, jego apartamentów chroni kod cyfrowy a szef ochrony
Stanley nieustannie sprawdza czy nikt tam nie podrzucił żadnej niespodzianki w postaci podsłuchu czy kamery. Po co tak liczne środki zapobiegawcze? Otóż w sejfie spoczywa niebieska koperta, dla wielu osób niezwykle cenna. Dlaczego? Co zawiera? Jak ważne ma znaczenie dla narkotykowego światka? Tego nie zdradzę, ale zachęcę do poznania tej historii w inny sposób.
Andżelika Herman to z kolei dziewczyna, która nie cofnie się przed niczym, byle zarobić pięciocyfrową sumkę, zwłaszcza jeśli można przy tym doznać licznych seksualnych przygód. Tajemniczy zleceniodawca wyznaczył jej zadanie: ma rozkochać w sobie Raula i zdobyć dostęp do sejfu i kopertę. Czy dziewczyna wypełni zadanie?
Niewątpliwie porywczy
Vincent, który stanie na jej drodze będzie pomocny w dotarciu do Raula, ale czy na pewno ich cel jest taki sam? Czy będą współpracować czy wręcz przeciwnie? W jakiej sferze dogadają się najbardziej?
Ogromną rolę w tej historii odgrywa również
Paweł, przyjaciel Raula a zarazem lekarz. Jest chyba jedynym człowiekiem, który może śmiało i bez strachu rozmawiać na każdy temat z de Lucą.
Cały wachlarz bohaterów - od słodkiej i niewinnej dziewicy, poprzez rozwiązłą, cyniczną i lekkomyślną wampirzycę z karminowymi ustami czy prawdziwego przyjaciela aż do pozbawionego zasad przyrodniego brata i kończąc na niezwykle tajemniczym, ale jakże pociągającym, przystojnym i przewidywalnym szefie. Może i autorka nie dokonała wnikliwej charakterystyki psychologicznej tychże osób, ale zostali tak przedstawieni, że każdy jawi się czytelnikowi jako dobry lub zły, stojący po właściwej lub nie stronie barykady wydarzeń. Zostali opisani tak, że doskonale potrafię ich sobie wyobrazić.
Już samo miejsce akcji, czyli
cudowny Cypr z ciepłym i przezroczystym morzem, grzejącym stopy piaskiem, bujną roślinnością z przepięknymi kwiatami hibiskusa na czele, przygrzewającym słonkiem i niebezpiecznymi klifami, sprawiło że było mi ciepło i dobrze. Akcja pędzi, momentami przystaje, by dać się uwieść scenom "łóżkowym", a po chwili znów nabrać prędkości i wciągnąć czytelnika w wir nowych wydarzeń. Tu nie ma miejsca na nudę, bo
wciąż czuć napięcie mającego nastąpić za kilka dni ważnego wydarzenia, do którego Raul i jego ludzie przygotowywali się od dziesięciu lat! Dodatkowo głupstwa popełniane przez Sonię, wybuchy, romanse, postrzały, zdrady i egzekucje... Ekskluzywne łodzie, śmigłowce, ogrodzenie pod napięciem, żądania kuriera i rosyjski burdel - to wszystko znajdziecie na trzystu stronach tej
obyczajowo-erotyczno-sensacyjnej lektury. No tak, nie wspomniałam jeszcze o erotyce...
"Mistrz" został wydany jako pierwsza część cyklu "
Polskie autorki - zmysłowo i erotycznie" i faktycznie, nie brak w nim tematyki seksu. Wszystko jest jednak opisane w
dobrym guście, wulgaryzmy nie pojawiają się zbyt często (zwykle tylko w przypadku zbliżeń jednej pary) i nawet ogromna chęć do sprawiania mężczyznom przyjemności przez Andżelikę nie odrzuca. Choć nie powiem zaskoczyła mnie scena podczas przejażdżki konnej - i to podwójnie, bo z jednej strony to dość nietypowe, że dwoje ludzi tak szybko od chwili poznania się szuka ustronnego miejsca a dwa... na koniu?? :P
Autorka urozmaiciła sceny zbliżeń i to zarówno pod względem bohaterów (ale kto z kim? nie powiem :P), otoczenia jak i zmysłowości. Czasem jest delikatniej, czasem brutalniej, nie ma jednego nudnego schematu, bo i bohaterki są krańcowo różne... W obliczu czytanych ostatnio przeze mnie kilku książek z tego gatunku stwierdzam, że Katarzyna Michalak bardzo dobrze odnalazła się w erotyce, ale nie myślcie że zdominowała ona lekturę. Książka pobudza zmysły, można dać się uwieść pięknym bohaterom i naprawdę przeżywać... choć wiadomo, nie wszystkie sceny podniosą adrenalinę - i nie tylko - ale to już chyba polski znak firmowy, że autorki w erotykę wchodzą delikatnie.
Ten kto zna "Wiśniowy dworek" autorki i osobę Daniela, mógł wtedy poczuć zaledwie przedsmak możliwości, jakie tym razem podarowała nam Michalak w dziedzinie sensacji. Tu wszystko jest możliwe. Jest przepych, bogactwo, narkotyki i świat zupełnie inny niż znają go zwyczajni ludzie. Jednak jak wiele można stracić i jak bardzo to boli wiedzą tylko Ci, którzy stoją na szczycie, którzy muszą czasami grać niedostępnych, by nie dać się skrzywdzić. A bliskich i ukochanych muszą chronić podwójnie. To świat walki dobra ze złem, albo zła ze złem i gdzie wróg może się okazać bratem a brat wrogiem. Gdzie czasami trzeba wybierać między przyjaźnią a miłością, wciąż wypatrując z której strony zbliży się zdrajca.
Nie mogę pominąć rzeczy, które na pewno
działają na niekorzyść tej lektury. Zaliczę tu na pewno niektóre zachowania bohaterów, którzy byli zbyt tajemniczy w swej tajemniczości i wciąż po wielokroć powracali do tych samych przemyśleń.
Autorce nie udało się uniknąć małych wpadek w zakresie nieścisłości, bo na przykład majtki raz zdarte nie mogą po chwili być znów ściągane, bo przecież zostały rozerwane a bohaterka nie miała czasu by założyć nowe...
A zakończenie? Liczyłam się z takim finałem wydarzeń w VillaRosie, jednak po cichu łudziłam się, że będzie inaczej... Ostatnie strony już wtedy nie wywołały u mnie takiego szoku, choć nie do końca jestem usatysfakcjonowana pomysłem na "żyli długo i szczęśliwie". Jednak ciąg dalszy tej historii mamy szansę poznać już niebawem, bowiem "Zemsta" ma premierę już w marcu! Ja sięgnę na pewno a Wy?
Podsumowując - jest to najbardziej dynamiczna książka Kasi Michalak spośród tych, które znam (a znam kilkanaście). "Mistrz" jest doskonałą sensacją z domieszką erotyki, która spodoba się tym, którzy lubią nieco inaczej niż raz na miesiąc i to na misjonarza :D Autorka pokazała, że oprócz pięknych, słodkich i jakże uroczych obyczajówek potrafi pokazać "pazur" i inną wersję siebie. To bardzo udana książka, która zmieniła trochę moje patrzenie na poukładaną dotychczas rzeczywistość w twórczości autorki. Myślę, że powinna czasami podarować swoim czytelnikom coś tak ekscytującego jak "Mistrz". Zwłaszcza, że czyta się go naprawdę szybko... No dobra, to gdzie ja znajdę takiego Raula? :)
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Czytelnicze marzenia ejotka, Gra w kolory II, Grunt to okładka, Pod hasłem, 52 książki