Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mentlewicz Anna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mentlewicz Anna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 stycznia 2019

Anna Mentlewicz "Nigdy ci nie wybaczę" [patronat]




Autor: Anna Mentlewicz
Wydawnictwo: Melanż
Data wydania: 19 października 2018
Liczba stron: 400
Seria: Stella Lerska  tom 3






Nie ma to ja właściwy człowiek na właściwym miejscu. A właściwie dlaczego ja to piszę rozpoczynając recenzję powieści? Autorka trylogii o Stelli Lerskiej, czyli Anna Mentlewicz to osoba od lat pracująca w telewizji a nikt tak doskonale nie odda relacji panujących w świecie mediów, jak ktoś, kto zna je od środka. Czym zaskoczyła mnie Autorka w ostatnim tomie?

Stella Lerska pozwoliła się porwać sąsiadowi - Miłoszowi Dziemskiemu - nad morze, gdzie ma odpocząć i zebrać siły przed czekającymi ją dwiema rozprawami sądowymi. Czy ma szansę wygrać z telewizją, która dyscyplinarnie zwolniła ją z pracy? Nikt nie chce jej pomóc mówiąc prawdę, czyżby była taką zołzą? A może zostali zastraszeni? W takich okolicznościach nie może nawet znaleźć nowej pracy.

Jednak wyjazd nad morze nie do końca satysfakcjonuje Stellę i Miłosza, gdyż los postanowił nieco skomplikować im życie. Jakby nie było dość niespodzianek po powrocie Lerska zastaje zdemolowane mieszkanie. Później z jej konta znikają wszystkie pieniądze! A to dopiero początek... Czy to sprawka Jacka Milińskiego, którego oskarża o pobicie i próbę gwałtu? Niestety trudno jest mu coś udowodnić. Czy tak właśnie funkcjonuje nasze państwo, że korupcja i szantaże powodują, iż nie można winnym udowodnić winy a Ci którzy chcą pomóc są fałszywie oskarżani albo uciszani? Stella na różne sposoby - fizycznie i psychicznie - jest niszczona przez Milińskiego a kolejne jej pomysły na wyjście z twarzą upadają. Czy nastąpi przełom? Do czego posunie się Jacek?

"Każdemu z nas zdarzają się takie chwile, 
kiedy kromka chleba albo kropla wody smakuje jak delicje. " *


Ależ emocje... Bardzo mnie cieszy, kiedy mogę rozpocząć rok z takimi powieściami. Uwielbiam kiedy książka mnie nie nudzi a powoduje, że w każdej wolnej chwili po nią sięgam, bo akcja się rozwija i nie pozwala o sobie zapomnieć. Miliński wciąż wprowadza chaos, jego macki sięgają daleko... A Stella wątpi czy potrafi znaleźć na niego sposób, zwłaszcza że pojawiają się wątki z szantażami, wirusem HIV, propozycją napisania książki czy miłością z przeszłości. Na pomoc dziennikarce rusza kilka osób - tylko czy i w tym przypadku okaże się, że w 'kupie siła'? Czy to wystarczy w starciu z wrogiem? Wszak na wielu płaszczyznach życia Lerskiej pojawiają się oskarżenia i zarzuty. Czy znajdzie sposób na udowodnienie niewinności?

Cudowna lektura, przepełniona dramaturgią i dreszczykiem emocji, ale jednocześnie lekka, przyjemna i z humorem. Jedynym poważnym minusem jest to, że za szybko się skończyła! Jeśli ktoś czytał poprzednie tomy dość dawno, nie musi się martwić - Mentlewicz skrótowo przypomniała nam najważniejsze fakty, które mają wpływ na akcję w tym tomie. Zostało to zrobione naprawdę delikatnie i umiejętnie, bez zbędnych akapitów. Zresztą cała powieść została napisana w sposób przemyślany, bez 'lania wody'.

Autorka długo kazała czekać na trzeci tom, ale kiedy już oddała go w ręce czytelników można go pochwalić za to, że jest dopieszczony literacko, sytuacyjnie, dialogowo a do tego intryguje i odsłania wiele ludzkich obliczy. To najlepszy tom tej serii!

"Ludzie muszą ponosić kary za draństwa, które robią innym. Nie wolno przymykać oka na zło, bo to jest tak, jakby się do niego przykładało rękę." **

Jako wielbicielka wyszukiwania 'kwiatków literackich', czy wszelakiego rodzaju błędów czy literówek, nie mogę pominąć tego, że niestety ale korektorki (tak, były aż dwie) się nie popisały. Często jest tak, że kiedy książka mnie wciągnie, nie zwracam na drobiazgi uwagi. Ale kiedy nagromadzenie literówek jest tak wielkie jak w tym przypadku - zwłaszcza na przestrzeni pewnych 40 stron - to jest mi niezmiernie przykro, że tak świetna powieść cierpi na tym wizerunkowo. Pamiętajcie jednak, że pomimo tego naprawdę warto ją przeczytać, bo jest pełna wrażeń!


Podsumowując - "Nigdy ci nie wybaczę" to powieść w sposób naturalny pokazująca ludzkie emocje - zarówno pozytywne jak i negatywne. Jest to historia o zazdrości, nienawiści, prawdziwej przyjaźni, ale również o koneksjach, układach i wykorzystywaniu krzywdy innych. Opowieść o sławnych ludziach, którym nie zawsze sprzyja czy znajomości a wręcz mają wciąż 'pod górkę'. Trudne sytuacje rozładowuje humor za sprawą tekstów papugi - Żakuszka jest po prostu cudowną kreacją bohatera zwierzęcego a na dodatek królową miłości! Gorąco polecam


* A. Mentlewicz, "Nigdy ci nie wybaczę", Wyd. Melanż, Warszawa 2018, s. 199
** Tamże, s. 367-8



"Pewna pani z telewizji"
"Zemsta na ekranie"
"Nigdy ci nie wybaczę"



Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


piątek, 23 czerwca 2017

Anna Mentlewicz "Zemsta na ekranie" - PATRONAT





Autor: Anna Mentlewicz
Wydawnictwo: Melanż
Data wydania: 19 czerwca 2017
Liczba stron: 416










Pisarze uwielbiają zostawiać nas, czytelników, w zawieszeniu i z niedosytem po lekturze finału swoich powieści. Mam na myśli zwłaszcza pierwsze tomy serii, które sprawiają, że nie wiemy co będzie dalej, bowiem autor mógł pójść właściwie w każdą stronę... Czy losy bohatera się wyprostują czy wręcz przeciwnie - będzie musiał stawić czoło kolejnym problemom?

Końcówka "Pewnej pani z telewizji" udowodniła mi, że nie ma możliwości odgadnięcia co autorka przygotowała dla swych postaci oraz że potrafi zaskoczyć. Pozostawiła Stellę w bardzo trudnej sytuacji - pobitą, zdenerwowaną, rozbitą psychicznie i fizycznie. Kobieta przeżyła ogromną traumę, zawiodła się na kimś, po kim spodziewała się przyjaznych uczuć, kto tak bardzo przypominał jej niedawno utraconą miłość. Jednak Jacek okazał się być dwulicowym człowiekiem, dążącym do jej zniszczenia. Na deser zaś ciotka Wanda dorzuciła niespodziankę dotyczącą ojca dziennikarki. Zatem w "Zemście na ekranie" mogło zdarzyć się wszystko, prawda?

Zadbana, piękna, obowiązkowa i niezmiernie uczciwa prowadząca talk-show "Rozmowy o niewidzialnym" Stella Lerska musi podjąć ogromnie trudną decyzję - jak zakończyć sprawę pobicia, by uwolnić się od koszmarów. Musi przyjmować leki na depresję i ataki paniki, gdyż w różnych sytuacjach odczuwa zawroty głowy, osłabienie i nawet osuwa się po ścianach. Co zezna w sprawie Jacka? Czy to pozwoli jej zapomnieć? A może Miliński nie zamierza odpuścić i będzie nadal jej zatruwał życie?

Lerska w tym tomie odkryje również nieco prawd o przeszłości swojej rodziny. Ciotka poprosiła ją o wyjazd do Berlina - do ojca... To on żyje? Dlaczego nikt jej nie powiedział?? Z jakiego powodu matka i ciotka zataiły ten fakt? Na dodatek okazuje się, że jednak ojciec zmienia plany i to on przyjeżdża do Polski. Dlaczego? Stella nic z tego nie rozumie, ale nadal nie dowiaduje się prawdy... Czy chętnie spotka się z Gerardem? Jak zareaguje na jego wyznanie? Kto był bardziej zaskoczony prawdą dotyczącą powodu zniknięcia Gerarda z życia Lerskiej - Stella czy ja? Przyznaję, że było to nietypowe i nie sądziłam, że właśnie dlatego matka Stelli zabroniła mu kontaktu z córką... Ale to były inne czasy... trzydzieści pięć lat wcześniej społeczeństwo inaczej postrzegało problem, który zmusił ją do podjęcia takiej właśnie decyzji. Czy w innym czasie byłaby inna?

Jeśli jednak myślicie, że to już koniec zagadek, tajemnic i niespodzianek to jesteście w błędzie. Anna Mentlewicz ma głowę pełną pomysłów i nie pozwala czytelnikowi na nudę.
Bardzo dużo zmian czeka Stellę w telewizji - nowy kontrakt oraz zmiany w programie, których pragnie lub niekoniecznie... Jak wybrnie z kłopotliwych sytuacji? Czy domyśla się jaką potyczkę słowną przygotował dla niej los? Jedno jest pewne - jestem ogromną fanką tematyki, jaką wykorzystuje w swoim talk-show. Nie ma tam żadnych schematów, utartych rozmów czy wyświechtanych sloganów. Pełen profesjonalizm. Zwłaszcza, że atmosfera zaczyna być napięta - w telewizji, ale również na uczelni. Co wymyślili studenci? Musicie sprawdzić już sami :)

Jeśli nadal nie jesteście przekonani, że to oryginalna, zapadająca w pamięć oraz dająca do myślenia powieść obyczajowa, to mam jeszcze "asa w rękawie". A dokładniej - papugę :) Za sprawą nowego sąsiada, w życiu Stelli pojawia się Żakuszka - niezwykły ptak, który nie tylko potrafi mówić, ale również żywo i aktywnie uczestniczy w konwersacjach. Dawka humoru w trudnych chwilach gwarantowana!


Annie Mentlewicz świat telewizji jest doskonale znany a jego cienie i blaski widać na kartach tej książki. Dzięki jej obyciu w środowisku możemy dokładnie poznać nie tylko pracę zespołów redakcyjnych, montażystów, ale też prezesów, którzy nie zważając na nic podejmują decyzje, nie do końca zgodne z sumieniami, zwłaszcza podwładnych. Liczą się tylko pieniądze. Nie człowiek. Jak nie ulec magii "szmalu"? Jak wyświadczać innym przysługi, by nie okazały się być "niedźwiedzimi"? Jak żyć właściwie - z honorem i szacunkiem do samego siebie, by kolejne pokolenia myślały o nas dobrze?

Wiele pytań powstało w mojej głowie po lekturze "Zemsty na ekranie". To powieść skłaniająca do refleksji - na warsztat kładziemy zarówno życie i postępowanie bohaterów, które analizujemy pod kątem tego, czy dokonali właściwych wyborów. Możemy też nieco skrytykować, jeśli naszym zdaniem, można było problem rozwiązać lepiej. Ale są też pytania, które dotyczą tego, co będzie dalej... Co autorka zaplanowała dla swoich postaci? Czy Stella nadal będzie prowadziła "Rozmowy o niewidzialnym"? Jaki będzie finał jej relacji z Jackiem? Czy znajdzie wreszcie szczęście w życiu prywatnym?

Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze podczas czytania mam swoje teorie w temacie "co będzie dalej"... Nie inaczej jest teraz, bowiem nie czuję się usatysfakcjonowana wątkiem Gerarda, brakuje mi czegoś mocnego w tej historii. Podobnie rzecz ma się z ciotką Stelli - Wandą. Już w pierwszym tomie miałam wrażenie - które teraz się jeszcze spotęgowało - ona coś ukrywa! To niemożliwe, że ot tak po prostu jest samotną kobietą... Doszukuję się tutaj - nieporuszonej w żadnej mierze - zagadki. Ale przecież przed nami tom trzeci! Ciekawa jestem czy autorka spełni tam moje marzenia i choć w jednym z tych wątków otrzymam wyjaśnienie. Byłoby fantastycznie spotkać się również z papugą :)


Podsumowując - "Zemsta na ekranie" to fascynująca opowieść o świecie mediów, w którym wszystko się może zdarzyć. Trzeba umiejętnie dobierać zaufanych współpracowników, bo czasami przyjaciele okazują się wrogami... Intrygi, kłamstwa i tytułowa zemsta dostarczają - poprzez doskonale scharakteryzowanych bohaterów - wielu emocji, które nie odpuszczają aż do ostatniej strony. Książkę czyta się bardzo szybko i niezwykle przyjemnie, gdyż wciąż czekają na nas zaskoczenia i problemy do rozwiązania. Pozostaje oczekiwać na trzeci tom. Kto czeka ze mną?






"Pewna pani z telewizji"
"Zemsta na ekranie"



Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję Autorce oraz

poniedziałek, 6 marca 2017

Anna Mentlewicz "Pewna pani z telewizji"





Autor: Anna Mentlewicz
Wydawnictwo: Melanż
Data wydania: 18 listopada 2016
Liczba stron: 400









Tytuł i okładka nie do końca mówią o czym będzie książka... Nie przekonują całkowicie do swojej zawartości "w ciemno" jak to czasami ma miejsce... Ale zaintrygował mnie opis i obietnica zanurzenia się w świat polskich mediów, gdzie wciąż trwa walka o posady, o lepszą ścieżkę kariery, o zamożność i lepszy czas transmisji własnego programu. Jako studentka dziennikarstwa miałam praktyki w mediach i można powiedzieć, że nie jest to dla mnie obcy temat. W jaki sposób "ugryzła" to autorka? Czy powieść mi się spodobała?


Stella Lerska była wychowywana przez matkę. Ojciec odszedł od nich i słuch po nim zaginął. Ten trudniejszy życiowy start nie załamał jej, ale wręcz zmotywował - dawała sobie radę, osiągała kolejne cele a kiedy czegoś nie wiedziała lub nie umiała to jeszcze bardziej czuła, że musi do tego sama dojść. Po studiach dziennikarskich była reporterką, zaś aktualnie prowadzi znany talk show. Nie liczy się dla niej bycie gwiazdą i prowadzenie imprez czy happeningów - Lerska całą uwagę poświęca przygotowaniu swoich programów, włącznie z obecnością podczas montażu.
Ale nie myślcie, że jej życie jest usłane różami...
Wciąż musi zmagać się czyjąś śmiercią. Po tym jak ZAMORDOWANO jej matkę, jedyną rodziną i oparciem stała się ciotka Wanda, która obecnie ma problemy zdrowotne i przebywa w szpitalu. Opiekuje się nią Jacek Miliński, który w bardzo sprytny sposób omotał starszą panią miłymi słówkami, jednocześnie próbując wyciągnąć od niej jak najwięcej informacji o Stelli. Po co mu ta wiedza? Do czego ją wykorzysta? W czym tkwi tajemnica??

Podczas odwiedzin u ciotki Stella zostaje rozpoznana i poproszona o autograf. Ta przypadkowa prośba i dołączone do niej pytanie wywołuje w niej atak paniki. Kobieta martwi się, że SEKRET wyjdzie na jaw... A bardzo by tego nie chciała...

Lerska od wielu miesięcy zmaga się z depresją i nerwicą lękową po tragicznej śmierci swojego kochanka - jednocześnie ówczesnego producenta talk show, które prowadzi. Jest po opieką lekarzy, bierze leki, ale nagle jej samopoczucie uległo znacznemu pogorszeniu...  Dlaczego?? Otóż zaczęła dostawać ANONIMY, które początkowo bagatelizuje... Bo która telewizyjna twarz ich nie dostaje?! Jednak, gdy stają się coraz częstsze i natarczywe postanawia dowiedzieć się, kto jest autorem. Czy jej się to uda w porę?
I tu muszę wtrącić dygresję - bardzo szybko wytypowałam bohatera, który wysyła Stelli anonimy. Mimo zmyłek autorki trwałam w swym przekonaniu i miałam rację!


Bardzo polubiłam wykreowaną przez Mentlewicz postać głównej bohaterki. Nie jest telewizyjną hieną, która tylko patrzy, by żerować na innych. Pomaga wielu ludziom, czasem wprost a czasem potajemnie, nie pragnie szumu wokół swojej osoby i potrafi zdobyć się na ludzkie odruchy. Walczy z tabloidami, które szukają sensacji i mogłabym jej zarzucić jedynie większą dbałość o program niż własne zdrowie. Do czasu...

Autorka poruszyła w książce wiele ciekawych problemów. Jest tu nie tylko telewizja, choć fragmenty o przygotowywaniu programów "od kuchni", walce z uczestnikami, materiałem, rezygnacjami były bardzo ciekawe. Również tematyka talk show Stelli "Rozmowy o niewidzialnym" zwróciła moją uwagę a kiedy dodać do tego zamiłowanie prezenterki do muzyki poważnej i liczne przemyślenia na ten temat to powieść zyskała tylko w moich oczach.

Wiele miejsca Mentlewicz poświęciła też relacjom - Stelli z ciotką, z szefem i współpracownikami, z przyjacielem zmarłego kochanka, z lekarzem ciotki oraz z pewnymi blogerami. Podejście kobiety do wielbicieli czy do przyjaciółki, ale przede wszystkim do samej siebie to studium natury ludzkiej. Mogę tylko przyklasnąć autorce, że tak dobrze potrafiła oddać fakt, jak zmieniamy swoje podejście do ludzi i spraw. Plusem jest niewątpliwie to, że osobę Stelli poznajemy stopniowo, w kolejnych rozdziałach odkrywamy jej charakter i układamy z niego puzzle.

Powieść świetnie oddaje klimat pracy w telewizji - rola reżysera, realizatora wizji, kierownika produkcji, dziennikarzy oraz praca całego zespołu - to wszystko składa się na sukces. Jednak trzeba się liczyć z brakiem czasu na prywatne życie, ze stresem, zabieganiem i zmęczeniem, bo przecież wielokrotnie zmiana planów wymusza nowe działania - takie "na wczoraj".

"Pewna pani z telewizji" to również dowód na to, że niepełnosprawność nie jest końcem świata (chociaż my, niepełnosprawni często tak myślimy). Że można z nią żyć, pracować, odnosić sukcesy i robić coś pięknego. Choć nie ukrywam, że często jest potrzebna pomoc innych i to bardzo różnorodna. Temat ten nie dotyczy bezpośrednio Stelli, jest pełnosprawna, ale sami już musicie się przekonać, dlaczego o tym wspominam.

Anna Mentlewicz bardzo szybko wciągnęła mnie do świata bohaterów. Jej dbałość o szczegóły w opisach osób, sytuacji, pomieszczeń czy ubiorów nie nużyły ani nie przytłaczały, ale idealnie pozwoliły wczuć się w klimat poszczególnych rozdziałów świetnie wprowadzając w daną sytuację. Ogromna płynność wypowiedzi, lekkość stylu, czyhające na kolejnych stronicach niespodzianki i wyzierające z przeszłości demony - to główne atuty tej powieści. Autorka potrafi zaczarować słowem, wprowadzić w ciekawy świat bohaterów, umiejętnie kieruje ich losami, ale też znakomicie daje ognia w końcówce, kiedy to czekają na nas sceny mrożące krew w żyłach a na deser dostaniemy jeszcze wyznanie Wandy...

Jednym słowem książka bardzo mi się podobała, była lekka i odprężająca. Nie mogę doczekać się na wydanie dalszych losów Stelli Lerskiej, bo przecież nie wszystko się wyjaśniło! Dobrze, że perspektywa oczekiwania jest krótka :)




"Pewna pani z telewizji"
"Zemsta na ekranie"




Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję Autorce

źródło

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...