Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozstanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozstanie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 grudnia 2023

Natasza Socha "#Instaświęta"

 
 
 
Autor: Natasza Socha
Wydawnictwo: Literackie
Data wydania: 25.10.2023
Liczba stron: 272
 
 
 
[materiał reklamowy] barter Wyd. Literackie
 
 
 
 
 
Jak ubieracie swoje choinki? Kierując się kolorem ozdób? A może ich kształtem? Co roku kupujecie nowe bombki czy może to pamiątki rodzinne przekazywane kolejnym pokoleniom? I najważniejsze pytanie - czy choinkę ubieracie osobiście? Dlaczego o to pytam? Za chwilę wszystko się wyjaśni...
 
 
Będąc u ciotki w Londynie Julka dowiedziała się ile tam wydaje się na dekoracje bożonarodzeniowe i postanowiła wykorzystać swoją kreatywność, by zarabiać jako specjalistka od strojenia drzewek w Polsce. Założyła profil na Instagramie i zyskała nawet miano 'królowej choinek'! To nic, że nie lubi mediów społecznościowych, ale przecież może na nich zarobić. Z roku na rok dziewczynie idzie coraz lepiej, tym razem otrzymała siedemnaście zamówień i tylko cztery zostawiła sobie na grudzień. Te najbardziej wymagające od niej dyspozycyjności i pomysłowości w stworzeniu takiego projektu, by nikt nie miał takiego samego. Aby był tak wyjątkowy, że pobije inne na Instagramie i wygra nieformalny konkurs, jak oczekują tego od niej popularne influencerki.

Inez, Alex, Ewa i Anna - to dla nich liczą się komentarze i serduszka, które ma dla nich zdobywać Julka. Swoje codzienne problemy skrzętnie ukrywają, nie chcą by inni wiedzieli o samotności, nieudanym małżeństwie, czy problemach z dziećmi, lub ich brakiem... Ot, Instagram kontra rzeczywistość... Bohaterki szukają u Julki nie tylko dekoratorki choinek, ale też kogoś, kto je wysłucha. Bez skrupułów zabierają jej cenny czas... 
 
Czy bogaty może wszystko, ale nie jest szczęśliwy? Czy dobra luksusowe podnoszą samoocenę? Czy tacy ludzie nie wiedzą nic o normalnym życiu, zwłaszcza gdy mają służbę? Jakie mają motywacje, by mieć "TAKIE" święta, na pokaz, dla poklasku? I w czyim rozumieniu choinka ma być idealna? Czy motywacje bogatych bohaterów są właściwe?
 
Przyznaję, że Julka przystroiła wszystkie choinki oryginalnie, nie wiem czy wpadłabym na takie pomysły w przypadku mojej... Ale ja chyba wolę tradycję a nie wygrywanie instakonkursów... 
 
 
Uwielbiam powieści świąteczne Nataszy Sochy, za - według przysłowia - ich łyżkę dziegciu w beczce miodu, czyli za niesamowicie oryginalne ujęcie tego bożonarodzeniowego czasu pośród innych historii. Nie twierdzę, że są złe, ale autorka lubi z przekorą, bez całego tego przesłodzonego szaleństwa.

Socha na pierwszym planie postawiła młodą dziewczynę, która w wyniku rodzinnej tragedii mieszka z dziadkiem w Poznaniu i dorabia dekorowaniem choinek. 
Starszy pan jest bardzo mądrym człowiekiem i odegrał w tej historii ogromnie ciekawą rolę. Sama bohaterka nie wzbudziła mojej sympatii, chwilami wręcz denerwowała, ale jest tam tyle barwnych postaci, tyle się dzieje, że spokojnie można jej odpuścić. Zwłaszcza, że los zesłał jej naprawdę wyjątkowe zleceniodawczynie, które pod warstwami social mediów skryły swoje sekrety i problemy a Julka powoli je odkrywa, wikłając się przy okazji w sprawy ocierające się o zaświaty. Jest nawet wątek kryminalny!

W tej powieści jest istny groch z kapustą (ale to takie pozytywne porównanie, bo bardzo lubię to danie), jeśli spojrzeć na przekrój bohaterów - pod względem wieku, statusu materialnego, podejścia do życia - dzieli ich wszystko. Dzięki temu każdy może znaleźć swojego ulubieńca lub "czarny charakter". Z radością i zaintrygowaniem śledziłam ich losy, obserwowałam jak się otwierają, zmieniają, mówią prawdę... 

Wspaniała historia, pokazująca blaski i cienie życia instagramowych influencerek, wartości rodzinne, potrzebę bliskości, zrozumienia, lęk o najbliższych czy "otwarcie oczu" na prawdę. Opowieść, która skłania do refleksji i zaskakuje finałem, bo chociaż spodziewałam się podobnego, to nie aż tak... Polecam!



Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki
 



Za książkę dziękuję




poniedziałek, 24 kwietnia 2023

Anna Szczypczyńska "Dziewczyna mojego męża"

 
 
 
Autor: Anna Szczypczyńska
Wydawnictwo: Luna
Data wydania: 15.06.2022
Liczba stron: 288
 
 
[materiał reklamowy] barter Wydawnictwo Luna
 
 
 
 
Anna Szczypczyńska z dziennikarki przeobraziła się we freelancerkę i według mnie to jak przemiana z gąsienicy w motyla, bowiem powieści Ani, mają to "coś". "Dziewczyna mojego męża" to moje czwarte spotkanie z jej twórczością.
 
Lucyna i Adam to małżeństwo z ponad dwudziestoletnim stażem. Już na pierwszym roku studiów Lucyny w ich życiu doszło do rewolucji - ciąża i narodziny Idy. 
Jednak teraz są małżeństwem już tylko formalnie, bowiem rozstali się. Brak namiętności, inne marzenia oraz dorosła córka, która jest samodzielna za granicą.
On ma Jaśminę, ona Kubę. Teoretycznie nie ma w tym nic nadzwyczajnego, wszak wokoło jest tyle rozstań i rozwodów... Ale ich córka nadal nie została poinformowana o tej sytuacji!
No i jak rozwiązać kwestię zaproszenia na ślub ich wspólnego znajomego nad jeziorem Garda? 
Tomasz wpada na pomysł, by pojechać we czwórkę. Tylko wcześniej przydałoby się poznać przy wspólnym posiłku. Tylko czy Lucyna ma ochotę poznać dziewczynę swojego męża?

Zanim nasza czwórka dotrze do Włoch, poznamy ich bliżej. Będą wspomnienia Lucyny i Tomasza o początkach ich miłości, związku i rodzicielstwa. Rozważania Jaśminy dotyczące tego, w jakim wieku rodziła żona jej chłopaka. Przemyślenia Lucyny o tym, jakie dania wege podać dla Jaśminy. Rozmowy bohaterów o ubraniach, seksie, kobiet o mężczyznach oraz analiza wesela po włosku.

Nad jeziorem Garda na bohaterów czeka niesamowita niespodzianka. Tylko czy radosna?? Na pewno kłopotliwa. Wymagająca kombinowania i wicia się jak piskorz, bo po tylu kłamstwach nie będzie łatwo wybrnąć z zaistniałej sytuacji.


Będzie z humorem, ale i z morałem. Bo aby dać miłość innym, najpierw trzeba dać ją sobie!
W "zawodzie matka" nie ma emerytury, tylko zmiana zakresu obowiązków. 
To dwa, które najbardziej mnie ujęły. 

Powieść jest idealną lekturą na lato, smakuje włoskim winem, czaruje krajobrazami. Gwarantuje śmiech i łzy wzruszenia. Nie zabrakło też problemów, kłamstw, krętactw i momentów skłaniających do refleksji. Czyta się szybko, płynnie, choć niektóre rozwiązania finałowe mocno mnie zaskoczyły.

 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach marcowych wyzwań: Pod hasłem, 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję 



środa, 19 kwietnia 2023

Sara Nisha Adams "Klub czytelniczy dla samotnych serc"

 
 
 
Tytuł oryginalny: The Reading List
Tłumaczenie: Urszula Gardner
Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: 12.04.2023
Liczba stron: 456


[materiał reklamowy] barter TaniaKsiazka.pl



Sara Nisha Adams urodziła się w rodzinie angielsko-indyjskiej a jej debiutancką powieść zainspirowała postać dziadka. Poznajcie "Klub czytelniczy dla samotnych serc".
 
Pierwsze słowo jakie kojarzy Ci się z biblioteką i nie jest to "książka"? Dla mnie to niewątpliwie "Mama". Zapewne się dziwicie, ale moja Mama była bibliotekarką. Wprawdzie w szkole średniej, ale od małego spędzałam długie godziny między regałami albo przy stoliku w czytelni, by przeglądać kolorowe zdjęcia w atlasach czy encyklopediach. Książki od zawsze pokazywały mi świat i opowiadały ciekawe historie.
 
Debiut Sary Adams opowiada o bibliotece przy Harrow Road w Wembley, na przedmieściach Londynu, która walczy o przetrwanie jako mała filia. Swoją wakacyjną pracę rozpoczęła tutaj Aleisha, siedemnastolatka, która tak naprawdę nie lubi czytać, nie zna się na książkach i nie potrafi ich polecać. Kiedy po raz pierwszy pojawia się przed nią Mukesz, jest opryskliwa i nieuprzejma.
 
Mukesz Patel jest wdowcem. Jego żona Najna uwielbiała czytać  i kiedy powraca do niego we wspomnieniach zawsze ma w ręku książkę. Podczas porządków, ich córki znajdują pod łóżkiem "Miłość ponad czasem" a żeby być bliżej żony i lepiej ją poznać Mukesz przełamuje się i zaczyna czytać. Chce w ten sposób zajrzeć do serca i duszy Najny. 
W końcu nadszedł dzień, że Hindus zdecydował się oddać książkę do biblioteki, w której pracuje Aleisha. Jak wspomniałam ich pierwsze spotkanie nie było udane. Ale kiedy nastolatka znalazła listę lektur z ośmioma tytułami, zaczęła czytać pierwszy z nich, by zrehabilitować się za swoje zachowanie i podczas kolejnego spotkania móc polecić ją Mukeszowi. 

Ta lista i kolejne czytane przez głównych bohaterów tytuły stają się fundamentem do niezwykłej przyjaźni - starszego pana i młodziutkiej dziewczyny. Z radością zagłębiają się w losy kolejnych postaci i doświadczają z nimi strachu, niesprawiedliwości, poczucia żalu i winy, niezależności, flirtu, przyjaźni, niewinności oraz nadziei i wiary. A później oboje odczuwają naciskającą na nich siłę, która zmusza ich do uzewnętrzniania tego, co czuli czytając. Koniecznie muszą porozmawiać o fabule!


Jak się okazuje lista pojawia się u różnych osób, w różnych miejscach. Nikt nie wie, kto jest jej autorem - nauczyciel? Student? Jednak w magiczny sposób każdy, kto na nią natrafił czyta zapisane na niej tytuły. Czy zmienią coś w życiu tych ludzi?

Autorka stworzyła historię, w której fabuła nie pędzi, nie zapiera tchu, ale zmusza do refleksji. Doskonale opisała relacje międzyludzkie w różnych konfiguracjach - między pracownikami biblioteki, między Mukeszem a jego córkami (które często ograniczają się do środowych porannych telefonów), między Hindusami w ich społeczności. Niezwykła relacja, która przechodzi metamorfozę to duet Mukesz-Prija, dziadek-wnuczka. Wnuczka, która nudzi się z dziadkiem, bo ona kocha czytać a on nie ma o tym pojęcia. Czy jego wizyty w bibliotece pomogą mu w kontaktach z Priją?
 
Nie mniej ciekawe jest prywatne życie Aleishi, brak ojca, choroba matki i więź ze starszym o osiem lat bratem. Tak wiele problemów zostało zrzuconych na barki tej młodej dziewczyny... Czy jest w stanie sama uporać się z ich naporem? Co takiego wydarzy się jeszcze w jej codzienności, że zacznie zrzucać winę na książki? Koniecznie sprawdźcie! Nie spodziewałam się tego, choć zabrakło mi rozwinięcia tego wątku a raczej konkretnych przyczyn, dlaczego do tego doszło. Można tylko wnioskować na podstawie niewypowiedzianych słów...

Z uwagi na swoje w połowie indyjskie pochodzenie, autorka wciąga czytelnika w ten świat pokazując szczegóły życia religijnego społeczności, ich relacje, konwenanse, potrawy i zwyczaje. To było bardzo ciekawe doświadczenie, choć liczne nazwy dań nic mi nie mówiły. 

Bieżące wydarzenia przeplatają się ze wspomnieniami oraz nawiązaniami do lektur w kolejnych rozdziałach im poświęconych.


"Klub czytelniczy dla samotnych serc" to historia o tym, że na czytanie nigdy nie jest za późno; o rozpoczynaniu nowego rozdziału i przełamywaniu strachu; o tym, że książki niosą ogromny ładunek emocjonalny, dodają otuchy a od bohaterów można się czegoś nauczyć.
 
Książka jest ciekawa, ale nie rozwaliła mnie emocjonalnie, nie roztrzaskała, nie sponiewierała... Bez przesady...

"Proszę, pamiętaj, że książki to nie tylko ucieczka. Książki nas wiele uczą. Ukazują nam świat, nie chowają go przed nami." [s.390]

Ja kocham, czytać. A Ty? Jeśli tak, to sięgnij po ten debiut a później podziel się swoją listą lektur




Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki




poniedziałek, 13 lutego 2023

Aleksandra Rak "Latarnik"


 
 
Autor: Aleksandra Rak
Wydawnictwo: Flow
Data wydania: 25.01.2023
Liczba stron: 384
Cykl: Szept anioła  tom 1 






Cudowna okładka powieści "Latarnik" przekonała mnie, by poznać twórczość Aleksandry Rak. Czy dałam się porwać tej historii?
 
 
Oliwia nie może pogodzić się ze śmiercią matki. Tego samego dnia, gdy Agnieszka Perlińska odeszła, pełna smutku i bólu dziewczyna złożyła wypowiedzenie w pracy, wystawiła mieszkanie na sprzedaż i zerwała zaręczyny. Ileż rewolucji w przeciągu kilku godzin!  
Jeszcze przed śmiercią matki do rąk Oliwii trafił list, w którym chora kobieta opisała miejsce, gdzie się wychowała i czas, gdy była bardzo zakochana. Dlatego teraz bohaterka postanawia pojechać nad morze, poznać przeszłość rodzicielki i poszukać ojca.
 
Zgodnie z planem pojawia się w Płotkach próbując zdobyć interesujące ją informacje dotyczące rodziny matki a jednocześnie poznaje problemy tamtejszej społeczności. Bogusię, która w wyniku wypadku jeździ na wózku inwalidzkim, choć marzyła o własnej piekarni... Jej mąż nie może wybaczyć starszemu synowi czegoś z przeszłości i chodzi do spięć a młodszy... nie tylko jest chory ale i nieszczęśliwie zakochany... Jakie tajemnice kryją się pod ich dachem? To brzmi bardzo zagadkowo!
Sonia często ucieka z domu przed twardą ręką ojca alkoholika, niestety nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, że jej zachowanie tak naprawdę nie jest szczytem jej marzeń... Kiedy to zrozumie?
Eleonora jest od lat osobą samotną. Od śmierci męża celebruje wszystko co się z nim wiązało. Zaś Lucyna uchodzi w Płotkach za największą plotkarę, do momentu, gdy traci kogoś bliskiego... Czy zmieni swoje podejście do ludzi?

Jest jeszcze tajemniczy latarnik... Człowiek, który dla wielu jest tylko legendą...

"Wierzysz w anioły?"
To zdanie powtarza się w powieści bardzo często. Bo czy trzeba mieć skrzydła i aureolę, by być dla innych aniołem? Nie, wystarczy dobre serce, chęć pomocy, podarowanie swojego czasu na rozmowę... W tej książce poznacie takiego anioła. Na ile uda mu się odmienić życie mieszkańców tej malowniczej miejscowości? Komu zdoła pomóc? Czy każdy gest spotka się z uśmiechem czy podziękowaniem?


Przepiękna historia o tym, że trzeba szukać piękna obok siebie a nie sięgać po nieosiągalne. 
"Latarnik" wskazuje nam drogę do lepszego jutra, pokazuje że można pokonać zagubienie czy złość pomimo tego, że rozczarowania bolą. Owszem, życie weryfikuje nasze plany i udowadnia, że nie ma przypadków, ale czasem jesteśmy zaślepieni i nie doceniamy tego, kto jest tego wart. Błędy, marzenia, nowe szanse, przemoc domowa, alkoholizm i plany budowy fokarium, które zasieją w bohaterach niepewność i zamęt...
Powieść nie do końca przewidywalna, z zakończeniem otwartym obiecującym wyjaśnienie tajemnic w kolejnym tomie cyklu. Gorąco polecam!





Książka przeczytana w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło (R), 52 książki

poniedziałek, 30 stycznia 2023

Ewa Formella seria 'Szkatułka wspomnień' "Listy do Duszki" / "Muzyka dla Ilse" / "Kołysanka dla Łani"

W styczniu poznałam trzy historie Ewy Formelli oparte na wspomnieniach, stąd tytuł cyklu - 'Szkatułka wspomnień'. Akcja jest prowadzona dwutorowo - bohaterowie, którym towarzyszymy w teraźniejszości prowadzą nas w czas wojennej zawieruchy, kiedy ludzie przecież też czuli, kochali, nienawidzili, rodzili się i umierali.
Łzy gwarantowane...



Autor: Ewa Formella
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2018
Liczba stron: 302


Wolne Miasto Gdańsk
Wiosną roku 1939 brat Stefanii - Antoni - wezwał niemieckiego doktora z sąsiedztwa, by ratował jego siostrę i jej dziecko. Doktor Gotlieb Becker aż po kres swych dni będzie zmagał się z wyrzutami sumienia i ciążącą tajemnicą z tamtej nocy...

Narodzone wtedy dziecko nie miałoby łatwego życia. I to nie tylko dlatego, że już za kilka miesięcy miała wybuchnąć wojna. Był to mezalians jakich wiele - Stefania to córka Polaka i Żydówki a Heinrich - Niemiec!

Czasy współczesne, Gdańsk
Joanna po utracie pracy podjęła się opieki nad mającą dziewięćdziesiąt jeden lat seniorką, która bardzo chętnie wspomina trudną przeszłość i ukochanego. Wciąż ciepło, ale ze smutkiem myśli o córeczce, którą wtedy straciła.

Czasy współczesne, Niemcy
Starszy mężczyzna w swym brulionie od wielu lat pisze listy, listy do Duszki... Myśli że ukochana nie żyje a on dzięki temu czuje jakby namiastkę jej obecności. Jakby dzielił z nią każdą chwilę życia.
 
 
Co mają wspólnego polska staruszka z Gdańska i niemiecki mężczyzna tęskniący za ukochaną kobietą? Czy łączą ich tylko podobne losy i wojenne wspomnienia? 
Wprawdzie czytelnik szybko połączy fakty i domyśli się prawdy, ale możecie mi wierzyć, że nie ona jest tutaj najistotniejsza. 
Bardzo emocjonalnie wpłynęła na mnie ta książka. Ogromnie współczułam Stefanii, która najgorszy wojenny czas spędziła na kaszubskiej wsi a to co tam przeżyła... To było straszne!
 
 
Utrata bliskich, strach, niepewność jutra, wspomnienia, wyrzuty sumienia i próba naprawienia błędów oraz wola przeżycia wojennego koszmaru. I jeszcze intryga, by rozdzielić kochających się ludzi...t
Tajemne skrytki, ogromne wzruszenia i ta moja niepewność czy bohaterom uda się na koniec spotkać... Czy wszyscy dotrwają przy życiu do tej chwili... 
Przepiękna historia!





Autor: Ewa Formella
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2019
Liczba stron: 304


Jesień 1942
Julek i Antoś chcąc pomóc matce zbierają na torach zagubione podczas transportu resztki węgla. Tamtego dnia obserwowali jak pociąg się zatrzymał, esesmani walili w wagony a gdy skład odjechał, między torami chłopcy znaleźli kłębowisko szmat wydające dźwięki!

Współcześnie poznajemy Ilonę, która od dawna podejrzewa, że jej dwudziestoletnie małżeństwo to farsa... Że mąż jej zdradza i okłamuje. Prawdę odkrywa przypadkowo w Wigilię i... los sprawia, że dzięki pomocy Andrzeja trafia pod dach jego rodziny. Wreszcie czuje wewnętrzny spokój, radość, jest jej tutaj naprawdę dobrze. Z czasem dowiaduje się kto jest kim, poznaje też Filipa - dziecko znalezione na torach podczas wojny... 
 
Początkowo myślałam, że opowieść skupi się właśnie na losach tamtego chłopca. Jednak niespodziewanie autorka poszła w innym kierunku i opowiedziała nam historię siostry Filipa - Ilse, która zaraz po zakończeniu podróży pociągiem została oddzielona od matki. Jeden z Niemców ją uratował, zmienił jej tożsamość na polską i załatwił pracę na terenie Niemiec. Trafiła do domu niepełnosprawnej Sabine, która przepięknie grała na fortepianie.To właśnie tej dziewczynce i jej matce Ilse opowiedziała prawdę o losach swojej rodziny. 
Po wojnie Ilse zaczęła szukać brata... A teraz współcześnie Ilona i Andrzej postanowili mieć dla niej niespodziankę... 

Przepiękna, wzruszająca i oparta na prawdziwej historii ogromnej przyjaźni opowieść, w której wielokrotnie miałam mokre oczy... 
Ból, żal, strach i radość mieszały się we mnie podczas lektury.





Autor: Ewa Formella
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2020
Liczba stron: 272

 
 
 
Czas drugiej wojny światowej to nie tylko miłość między różnymi narodowościami, ale również walki partyzantów czy gwałty Niemców lub Sowietów na polskich dziewczynach. 
Choć ta właśnie historia rozpoczyna się i gwałtem i miłością, mimo że każde ze zdarzeń dotyczy innych osób. W wyniku zdrady, dwa partyzanckie oddziały zostały złapane przez Niemców, "Ryś" trafił do obozu koncentracyjnego a "Łania" na roboty w Niemczech.


Współcześnie poznajemy Alicję, która ma bardzo dobre serce i przygarnia bezdomnego starszego mężczyznę, w zamian za pomoc w odzyskaniu jej własności od złodzieja. Umieszcza go w domku gospodarczym, co nie podoba się jej rodzinie (choć życie tak im się ułożyło, że aktualnie kobieta mieszka sama). Mężczyzna opowiada jej, że stracił pamięć a imię którym się przedstawił - Zygmunt - po prostu sobie wybrał.
 
Alicja dostrzega na jego przedramieniu ślady po obozowym numerze i na wiele sposobów próbuje ustalić kim jest ten człowiek. Pragnie odnaleźć jego rodzinę. Nie wie, że prawda jest tak blisko...
 
 
Bohaterowie są od niej daleko, dla czytelnika niemal wszystko jest jasne... Jednak droga do prawdy, towarzyszenie Zygmuntowi we wspomnieniach z obozu czy partyzantki, których to wydarzeń nie pamięta, ale wciąż krążą w jego głowie... A do tego wspomnienia Jadwigi - babci Alicji... 
Gwarantuję Wam kolejną poruszającą opowieść, zwłaszcza w momencie świątecznego połączenia internetowego i tytułowej Kołysanki...




Książki przeczytane w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło, 52 książki

niedziela, 20 listopada 2022

Karolina Wilczyńska "Koronkowa suknia"

 
 
Autor: Karolina Wilczyńska
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 19 maja 2021
Liczba stron: 328
Seria: Na nową drogę życia  tom 2



[materiał reklamowy] barter z Wydawnictwem Filia



 
Romantyczno-obyczajowe oblicze Karoliny Wilczyńskiej poznałam w lutym 2021 roku sięgając po powieść "Pierwsze wesele", rozpoczynającą trylogię 'Na nową drogę życia'. Powiem Wam, że zupełnie się wtedy nie spodziewałam, w jakim kierunku pójdzie fabuła, ale ogromnie mi się spodobało. 
 

W drugim tomie cyklu, czyli "Koronkowej sukni" poznajemy Izę. Dziewczyna ma dwadzieścia jeden lat, studiuje i właśnie zrozumiała czym w praktyce jest abstrakcja - to dwie kreski na teście ciążowym! Dopiero teraz przypomina sobie chwilę zapomnienia w lesie i choć wie, kto jest ojcem dziecka, to zdaje sobie sprawę, że będą problemy... Dlaczego?
Matka Izy - Wanda - domyśliła się odmiennego stanu córki i nalega na ślub z Arturem, dobrze ubranym, przystojnym i bogatym synem znajomych. Zamierza zająć się organizacją ceremonii w jak najszybszym czasie...
 
W tym samym czasie poznajemy Bartka, jego siostrę Julkę i rodziców. To niezbyt bogata rodzina i dlatego chłopak dorabia w pubie. Jego rodzice szybko dostrzegają, że coś jest nie tak, bowiem syn dziwnie się zachowuje. Okazuje się, że dziewczyna z nim zerwała i nawet nie chciała wyjaśnić dlaczego... A on tak ją kocha! Trudno mu pogodzić się z jej decyzją... Postanawia walczyć
 
Zaglądamy również do Tosi Steckiej, która wieczorami nadal wspomina Oskara. Mimo tego, że ją oszukał, nie potrafi zapomnieć... Choć zdaje sobie sprawę, że była naiwna... 
Dokładnie śledzi konkurencję, by przygotować się do prowadzenia swojej wymarzonej firmy, zajmującej się organizacją ślubów i wesel. Zbiera wszystkich potrzebnych partnerów i... nagle pojawia się pierwsza klientka!
Z powodu naglących okoliczności szybkiego terminu poszukuje Wanda. Dzięki podpisanym przez Tosię umowom, jest ona w stanie zagwarantować obsługę w dogodnym czasie. Choć kiedy już pozna pannę młodą okaże się, że nie jest ona szczęśliwa w obliczu organizowanego ślubu...

Jak agencja ślubna 'Na nową drogę życia' poradzi sobie z pierwszym zleceniem? 


Bardzo podobała mi się historia Izy, Bartka i Artura. Karolina Wilczyńska postawiła przed młodymi bohaterami wiele trudnych życiowych wyborów, zmusiła do odpowiedzialności, ale jednocześnie ubarwiła ich perypetie tajemnicami. 
Bo nie zawsze łatwo jest wyznać prawdę... 
Nie zawsze wybór między miłością a komfortem życia jest prosty...
Czy uda się zamienić smutek i obojętność w radość, energię i błysk w oczach?
 
Pojawiają się też tajemnice z przeszłości, które dotyczą poprzedniego pokolenia. Los czasami bywa przewrotny... 
Poza znanymi mi już z pierwszego tomu ciekawymi bohaterami, czyli ojcem Tosi Ryszardem, jego żoną - Hanią, starszą siostrą Tosi - Łucją, pojawiło się kilka nowych. Wcześniej wspomniałam o uczestnikach afery ciążowo-ślubnej, jednak koniecznie muszę napisać Wam o Kamie i Siergieju. Kama pojawiła się na drodze Tosi i pomogła jej w sprawach marketingu, stworzyła stronę internetową oraz poprowadziła media społecznościowe. Jednak czy tylko tyle...?
Zaś Siergiej okazał się być nie tylko świetnym specjalistą od remontu, ale też prawą ręką Tosi. Bardzo go polubiłam i szczerze mówiąc, liczyłam, że coś połączy tych dwoje...


Podsumowując - "Koronkowa suknia" jest świetną, lekką historią, z odrobiną tajemnic, humoru, ale i poważnych życiowych dylematów. Towarzyszymy bohaterom w różnych sytuacjach - podczas rozczarowań, bólu, ulgi, gdy cierpią, ale i mają nadzieję. W chwilach podejmowania trudnych decyzji mających wpływ na resztę ich życia. Gdy walczą o swoją miłość za cenę postawienia się rodzicom, gdyż nie zawsze mają w nich wsparcie. Uwielbiam takie powieści, gorąco polecam!




"Koronkowa suknia"
"Rozdarty welon"




Książka przeczytana w ramach październikowych wyzwań: Abecadło z pieca spadło (W), 52 książki




Za książkę dziękuję



niedziela, 14 sierpnia 2022

Joanna Tekieli "Schronisko w Podgórowie"

 
 
 
Autor: Joanna Tekieli
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2021
Liczba stron: 408
 
 
 
 
 
 
 
 
 "Schronisko w Podgórowie" jest moim dziewiątym spotkaniem z twórczością Joanny Tekieli, która rozkochała mnie serią o Pensjonacie Leśna Ostoja. Tak naprawdę to mam wrażenie, że nie czytam już opisów, wystarczy że w zapowiedziach widzę nazwisko krakowskiej pisarki. 



Przejdźmy jednak do rzeczy. Opowiem Wam o pewnej rodzinie.
Ewa jest tłumaczką. Mariusz pracuje w firmie kredytowej. Są małżeństwem już prawie dwadzieścia lat i mają trójkę dzieci. Kinga jest licealistką, Maja kończy piątą klasę, zaś Adaś to uroczy trzylatek.
Jak można się domyślać, ich życie kręci się wokół zarabiania pieniędzy, domu i potomstwa. Małżonkowie zatracili siebie, swoje potrzeby i bliskość, wpadli w rutynę. Na dodatek ich mieszkanie wymaga remontu, pomijając fakt, że jest dla nich zbyt małe.

Pewnego dnia Mariusz zrzucił na żonę istną bombę! Kupią budynek po schronisku w Podgórowie i założą tam agroturystykę. Ewa była gotowa na zmiany, ale ta zaproponowana przez męża wydaje jej się być ekstremalna. Zwłaszcza, że cena wydaje się podejrzanie niska... 

Wyobraźcie sobie teraz, że macie zamienić wygodne - choć dość ciasne - mieszkanie w bloku, wyposażone na miarę XXI wieku na... uwaga (!) - budynek położony na górce, która często spływa błotem, lub jest odcięta od świata z uwagi na grubą warstwę śniegu. Na dodatek nie ma tam bieżącej wody, ogrzewania, prądu a do wsi jest dwa kilometry!

Po rozmowach z bliskimi i przeanalizowaniu wad i zalet, Ewa zgadza się. Wszak euforia i zafascynowanie Mariusza zrobiły swoje, no i fakt, że wiele problemów przed nią ukrył. Spartańskie warunki przyćmiewa piękno przyrody i perełki odkrywane w schronisku, zmieniającym się powoli w przytulny dom. 
 
No dobrze, jest dość nudno... Gdzie emocje? 
To spokojna powieść, skupiająca się na rodzicach, dzieciach, ich zachwytami nad czystym powietrzem, zielenią, spokojem, aromatem lasu, ziół czy widokiem gór. Emocje pojawiają się, gdy dzieciaki muszą wkręcić się do lokalnej społeczności, gdy wciąż nie mogą doprosić się o podpięcie prądu i brakuje pieniędzy na fotowoltaikę... 
Ale największa niespodzianka dopiero czeka na czytelników. Zupełnie się tego nie spodziewałam... Myślałam, że będzie coraz piękniej i bardziej sielankowo a tam coraz bardziej "pod górkę".
 
Duży nacisk autorka położyła na pomoc międzyludzką. Wsparcie obcych stało się istotną podporą dla bohaterki. Rodzina również nie pozwoliła jej popaść w rozpacz. Konieczne było działanie.
Ta historia to galeria barwnych postaci, często wzruszających, czasem zmuszonych do szybszego dorośnięcia a mały Adaś wnosi swoimi dziecięcymi teoriami humor i radość.


Podsumowując - "Schronisko w Podgórowie" to nostalgiczna i pełna piękna natury powieść o walce z przeciwnościami losu na różnych polach. To zgrzyty i rozejmy z córkami, to wsparcie rodziców, utrata poczucia bezpieczeństwa, życzliwość sąsiadów, bezinteresowna wzajemna pomoc, niepewność, strach. 
Niektórzy zarzucają zbyt wiele czasu poświęconego remontom, ale i tak uważam tę powieść za przepiękną, idealną na wakacyjny (i nie tylko) wypoczynek. Na długo pozostanie w moich myślach - gorąco Wam polecam!
 
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło (T), Pod hasłem, 52 książki

niedziela, 7 sierpnia 2022

Karolina Głogowska "Wzorzec"

 
 
 
Autor: Karolina Głogowska
Wydawnictwo: Mięta
Data wydania: 24 maja 2022
Liczba stron: 368
 
 
 
 
 
 
"Wzorzec" to moje podwójne pierwsze spotkanie - zarówno z twórczością Karoliny Głogowskiej, jak i tytułami wydanymi przez Wydawnictwo Mięta. Czy to thriller, który mnie zaintrygował i zaskoczył?
 
 
Prokurator Barbara Modra, zostaje wezwana do trójmiejskiego mieszkania, gdzie znaleziono ciało Adama Hinza, trzydziestopięcioletniego kucharza z restauracji "A Presto". Zdemolowana sypialnia, wszędzie pełno krwi... ale nie denata... 
 
Na policję zgłasza się Sawa Bogucka, prezes fundacji wspierającej ofiary przemocy domowej, która twierdzi, że zabiła mężczyznę, który miał na jej punkcie obsesję i chciał ją zgwałcić. Prokurator ma wątpliwości, wszak Sawa jest drobną kobietą. Swoje wątpliwości co do słów pani prezes mają również patolog i psycholog sądowy. Kto ma rację? Czy to była obrona własna czy zaplanowane działanie, bo Hinz groził wyjawieniem tajemnicy?


Na początku jest trup. 
Dopiero później Karolina Głogowska wprowadza czytelnika w życie bohaterów. Z każdym kolejnym rozdziałem dowiadujemy się więcej. I wcale nie jest to nudna czy szara rzeczywistość. Naprzemienny czas akcji - TERAZ i WTEDY - pozwala poznać relacje łączące Sawę z Adamem, szczegóły ich związków - Sawy z Filipem oraz Adama z Dominiką czy pracy zawodowej. 
Ich wzloty i upadki. Oraz uzależnienia, którym się oddali, by zapomnieć - narkotyki, alkohol, seks.
WTEDY idealnie wyjaśnia czytelnikowi wydarzenia bieżące, bo bez nich TERAZ jest totalnie niezrozumiałe, czegoś ewidentnie brakuje i trudno jest złożyć obraz prowadzący do tragedii.

Obraz staje się pełniejszy a działania bohaterów, chociaż nie zawsze zasługujące na pochwałę, wywołują moc różnorodnych emocji.

Autorka stworzyła bardzo silną postać kobiecą. Sawa ma nie tylko oryginalne imię, ale i charakter. Jest zmysłowa, energiczna, młoda i pełna kontrowersji. Prowadzony przez nią vlog o przemocy jest genialny! W sposób dosadny, używając ciętego języka zwraca się do osób żyjących w toksycznych i pełnych przemocy, związkach. 
Dużym atutem thrillera są doskonale stworzone portrety psychologiczne bohaterów. Są to postacie, które obdarzyć można sympatią, antypatią, współczuciem czy irytacją. Choć chwilami może Wam się wydawać, że portrety są przesadnie dokładne, że czegoś jest za dużo, to możecie mi wierzyć - przygotują Was na finał!

Głogowska - w osobach swoich bohaterów - łamie granice i konwenanse. Pokazuje różne relacje i zależności. Lawiruje między prawem a bezprawiem. Między prawdą a kłamstwem. 
Prostym językiem, bez lukru, cukru i innych upiększeń opowiada o przemocy i jej ofiarach. Nie tylko kobietach, ale i mężczyznach. Umiejętnie przyciąga uwagę czytelnika, by móc potem zwodzić go przypuszczeniami, wprowadzać w ślepe uliczki i bawić się jego procesem myślowym.
 
 
Podsumowując - "Wzorzec" to thriller oryginalny, wartościowy, zaskakujący i pełen przekroczonych granic. To historia o tym, że w życiu trzeba mieć farta, otwarty i sprawny umysł oraz nie mieć tajemnic, które ktoś kiedyś może wykorzystać. Książka jest zbiorem trudnych tematów: depresja poporodowa, gwałt, manipulacja, strach, przemoc, fałszywe zeznania, trudne relacje, zdrada, miłość do niewłaściwej osoby, narkotyki i huśtawki nastrojów. Jest też pytaniem i odpowiedzią jednocześnie - sprawca czy ofiara?
Gorąco polecam!
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach lipcowych wyzwań: 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję 



sobota, 30 lipca 2022

Agata Przybyłek "Pójdę za tobą wszędzie" / "Będą z tego kłopoty"

 
 
 
Autor: Agata Przybyłek
Wydawnictwo: IV Strona
Data wydania: 2020
Liczba stron: 400
Seria: Bądź przy mnie zawsze  tom 7
 
 
 
 
Po siódmy tom serii z domkami Agaty Przybyłek sięgnęłam dopiero teraz, jakoś umknął mi po premierze i czekał na półce do dogodny czas. W tej powieści potwierdza się fakt, że dwie kreski na teście ciążowym nie zawsze są radością.
 
Jedyną bliską Kai osobą jest Amelia, przyjaciółka z domu dziecka. To właśnie na jej weselu Kaja dość obficie zapijała smutki alkoholem, czego skutkiem był przypadkowy seks z przypadkowym facetem...  Nie wie nawet, jak miał na imię... A teraz okazało się, że jest w ciąży! Z małym dzieckiem w wynajmowanym pokoju? Tylko za co je utrzyma, koro właśnie straciła pracę?

Na szczęście ojciec dziecka staje na wysokości zadania i postanawia pomóc Kai. Jest wprawdzie w miesięcznym związku, ale po traumatycznych wydarzeniach z przeszłości nie zamierza mieć tego maleństwa na sumieniu. Z braku lepszych perspektyw dziewczyna przeprowadza się do Chojny, tuż przy niemieckiej granicy, gdzie swój dom i firmę ma Mariusz. Kaja początkowo nie czuje się dobrze w obcym miejscu, ale gdy podczas wizyty w bibliotece poznaje starszego pana, który opowiada jej historię swojej miłości do byłej więźniarki, rodzi się między nimi specyficzna więź. Okazuje się też, że pan Kazimierz jest dziadkiem Szymona, ogrodnika w domu Mariusza a wizyty Kai w domu mężczyzn stają się coraz częstsze.
Jak potoczy się ta opowieść?

Muszę przyznać, że ten tom mnie nie zachwycił. Nie przeżyłam podczas lektury większych emocji. Owszem, zainteresowała mnie przeszłość Mariusza (zresztą bardzo odpowiedzialnego, konsekwentnego i rozsądnego człowieka, którego postawa wielokrotnie mnie zaskakiwała), historia miłości Kazimierza i Wandy, losy związku Martyny z Mariuszem czy decyzje podejmowane przez Kaję. Ale obyło się bez porywów czy zrywów i zapewne szybko o tej części cyklu zapomnę. Niestety.


Podsumowując - "Pójdę za tobą wszędzie" to historia o samotnym macierzyństwie, miłości, przyjaźni i związkach. O dzieciach porzuconych, o utracie bliskich, odpowiedzialności, samotności, poczuciu bezpieczeństwa, przezwyciężaniu trudności, dążeniu do marzeń czy nowych szansach na szczęście. Nie zmuszam, ale zdecydujcie sami czy ta lektura jest dla Was


 
 
 
 
 

 
Autor: Agata Przybyłek
Wydawnictwo: IV Strona
Data wydania: 2021
Liczba stron: 400
Seria: Dłuższa przerwa  tom 1
 
 
 
 
"Będą z tego kłopoty" to pierwszy tom nowej serii Agaty Przybyłek. Nowej dla mnie, bowiem ukazały się już trzy tomy a ja dopiero zaczynam z nią przygodę :) Tym razem autorka zabiera czytelników w zupełnie nowe miejsce...
 
Samorządowa Szkoła Podstawowa nr 1 w Bielinkach. To właśnie tutaj pracują trzy przyjaciółki. Asia jest dyrektorką, Magda polonistką a Ela prowadzi "zerówkę". Żeby nie było zbyt lekko, na głowę bohaterek zostaje zrzucona "bomba", w postaci donosu do pani burmistrz!
Tak, zbliżają się kłopoty i zapewne kontrole, jak przewiduje Joanna. Tylko kto i dlaczego miałby na nie donosić?! Zwłaszcza, że zarzuty zdają się być absurdalne!

Ciało pedagogiczne w osobie trzech przyjaciółek zamierza podjąć walkę z donosicielem, tylko najpierw muszą - różnymi dostępnymi sposobami - ustalić kim on jest. W międzyczasie mierzą się ze wspomnianymi kontrolami oraz życiem prywatnym. 
Elżbieta nie ma swojej rodziny, ale zawsze marzyła o własnej firmie i uważa, że teraz nadszedł moment, by zaczął je realizować. Szkoda tylko, że zarówno matka i jak i bracia nie wyglądają na pragnących ją wesprzeć.
Joanna ma dar zjednywania ludzi, wychowuje siedemnastoletnią Kornelię, spotyka się z wdowcem Markiem, ojcem trójki dzieci. I jeszcze najważniejsze Asia zmaga się z ciotką Bożeną, która ma mieszkania dokładnie pod jej podłogą; wciąż ma arcyciekawe wizje końca świata i uwielbia rozmawiać o spiskach i aferach.
Zaś Magda jest niedawno upieczoną rozwódką, która wciąż wypłakuje oczy za mężem. Odszedł do innej a ona nie może się z tym pogodzić. Na szczęście nadal mają kontakt, głównie w sprawach dotyczących jedenastoletniej córki Lilki.


"Będą z tego kłopoty" to powieść bez dynamicznej akcji, za to z humorem. Ogromnie podobały mi się fragmenty z pomysłami cioteczki albo dzień z kontrolą Sanepidu w szkole. Zaintrygowała mnie propozycja pani burmistrz, która zmusiła jedną z bohaterek do poważnych przemyśleń - przyjaźń czy osobisty sukces?
 
 
Podsumowując - "Będą z tego kłopoty" to historia o mierzeniu się z rzeczywistością - służbową i prywatną, o dorosłej miłości, plusach posiadaniu kogoś, z kim można dzielić problemy. O propozycjach nie do odrzucenia, kupowaniu schronu i nietypowym swataniu. Ale przede wszystkim to książka o lojalności, szczerości, tęsknocie, dylematach i prawdziwej przyjaźni. Lekka i przyjemna lektura, typowo wakacyjna. Polecam!
 
 
 
"Będą z tego kłopoty"
"Kto jak nie ja!"
"I po co mi to było?"



 
Książki przeczytane w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło (P), Pod hasłem ("Pójdę z tobą wszędzie" - koło ratunkowe - płot), 52 książki

piątek, 8 lipca 2022

Erica Spindler "Taka sama"

 
 
 
Tytuł oryginalny: The Look-Alike
Tłumaczenie: Emilia Skowrońska
Wydawnictwo: Luna
Data wydania: luty 2022
Liczba stron: 432







Erica Spindler to dla mnie mistrzyni thrillerów. Twierdzę tak na podstawie kilku przeczytanych książek, dlatego bardzo chętnie sięgnęłam po "Taką samą". Czy dołączyła do grona polecanych przez mnie tytułów autorki?
 
 
 
 
Dziesięć lat temu Sienna Scott wracając nocą z kampusu do domu, znalazła na śniegu ciało zamordowanej dziewczyny - Madison. 
Może dlatego, że obie szły tą drogą.
Może dlatego, że obie miały bardzo podobne kurtki.
Może dlatego, że przez dłuższy czas nikogo nie aresztowano...
...ale Sienna jest przekonana o tym, że to ona miała wtedy zginąć.
Paranoiczne urojenia matki Sienny wcale nie pomagają, dlatego ojciec wysyła dziewczynę do Londynu. Teoretycznie tymczasowo, ale w praktyce Sienna wraca do rodzinnego domu dopiero dekadę później, zresztą jako szefowa kuchni. Zamierza zająć się matką.

Zaraz po jej powrocie zaczynają pojawiać się głuche telefony. Matka - Vivian - nadal ma urojenia lękowe, boi się że ktoś chce skrzywdzić jej bliskich, nie chce brać leków, nie ufa pasierbowi ani jego matce. Co jest prawdą, kłamstwem a co urojeniem?
Sienna ma wrażenie, że od kiedy wróciła, na nowo stało się celem zabójcy. Że tym razem dokończy to, co wtedy mu się nie udało. Na własną rękę próbuje rozwikłać zagadkę sprzed dziesięciu lat. Jednak nie będzie to łatwe. W jej życiu zamiesza bowiem sąsiad, który remontuje dom naprzeciwko - czy wybrał go przez przypadek? Ktoś zginie... Na jaw wyjdzie poważna kradzież i niejedno kłamstwo.
Czy uda jej się zdemaskować mordercę?
A może to policja ujmie winnego, wszak komendant wznowił śledztwo?


Podejrzenia padają na wiele osób, jednak ten, kto wtedy zabił poczyna sobie coraz śmielej... Działa tak, że nikt nie jest w stanie mu nic udowodnić...
Muszę przyznać, że od początku podejrzewałam dobrze. Właściwą osobę typowałam na mordercę, choć w trakcie fabuły autorka bardzo skutecznie odwodziła mnie od mojego pomysłu. Miałam wiele wątpliwości i wahałam się też między innymi osobami. Co kilka lub kilkanaście stron ktoś inny był bardziej winny, miał lepszy motyw czy nie miał dobrego alibi...
 
Tak, to naprawdę wyborny thriller psychologiczny. Często miałam ciarki, emocje we mnie buzowały, denerwowałam się wydarzeniami i decyzjami bohaterów.

Prosty język, dobre dialogi, świetnie trzymająca w napięciu fabuła, to dzięki tym elementom książkę było trudno odłożyć, zresztą i tak szybko się czytała, bo przecież należało poznać prawdę.


Podsumowując - "Taka sama" to rewelacyjny i pełen napięć thriller, ze świetnie zarysowanymi bohaterami i poszukiwanie mordercy, z dreszczykiem. Książka opowiadająca o patchworkowej rodzinie, strachu, chorobie psychicznej, panice, manipulacji oraz obsesji.
Thriller intrygujący, wciągający i pełen tajemnic... Kto i co ukrywa? Sprawdźcie sami! Polecam!


Książka przeczytana w ramach czerwcowych wyzwań: 52 książki





Za książkę dziękuję



wtorek, 14 czerwca 2022

Terri E. Laine "Słodki tatuś"

 
 
 
Tytuł oryginalny: Honey and Sugar Duet
Tłumaczenie: Katarzyna Matczuk
Wydawnictwo: Lekkie
Data wydania: kwiecień 2022
Liczba stron: 336






Książka autorki z listy bestsellerów "USA Today" wydana przez Wydawnictwo Lekkie - co powstało w wyniku tego połączenia? 


Jake wraca z wojska na rodzinne ranczo korzystając z Ubera. Kierowcą okazuje się być kobieta, która na dodatek wywołuje pożądanie w mężczyźnie. Kurs kończy się namiętnym seksem Jake'a z Honey a później nie mają z sobą kontaktu...

...przez pięć lat! Kiedy Honey staje na progu domu Jake'a jako kandydatka na pielęgniarkę dla jego ojca, chorego na Alzheimera. Szybko zostaje zatrudniona, ale nie zdaje sobie sprawy jak wiele niespodzianek na nią czeka. Ford będzie w gorszych chwilach nazywał ją imieniem zmarłej żony, Jake nadal będzie czuł w jej obecności pożądanie, ale dzięki temu, że Honey będzie gotowała, on ze spokojem wykorzysta ten czas, by pojechać do logopedy z córeczką!
No tak, nie napisałam Wam... Jake jest samotnym ojcem. Niespodziewanie podrzucono mu niemowlę, które obecnie ma już pięć lat. I wadę wymowy. Dziewczynce brakuje matki, więc szybko polubiła Honey. A Jake robi wszystko, by Jamie nie odczuła braku kobiety, która ją urodziła.
I kiedy już czwórka głównych bohaterów poukładała sobie codzienność, mimo licznych problemów, na ranczo przyjeżdża...
 
Musicie sprawdzić sami kto taki, gwarantuję jednak, że emocji nie zabraknie.
 
Zgodnie z założeniem Wydawnictwa Lekkiego, wydawane książki mają poprawiać humor, cieszyć lekkością  i być odskocznią od problemów. Książka Terri E. Laine doskonale wpasowała się w ten zamysł. Jest to bowiem historia słodkiego i przystojnego tatusia, który poświęca wszystko, by jego córeczka była szczęśliwa. Wrzucony na przysłowiową "głęboką wodę", bowiem całkowicie niespodziewanie dostał niemowlę i od początku musiał sobie radzić z jego wychowaniem oraz opieką nad rodzicami.
 
Nie zabrakło też "czarnych chmur" gromadzących się nad jego ranczem w postaci problemów finansowych oraz kobiet, które momentami dość licznie "kręcą" się wokół niego. 
Którą z nich wybierze Jake i czym będzie się kierował? Namiętną Honey, matkę jego córki Tarę czy może Jacque, która jest opcją ratunkową w sprawie rancza?
 
Minusem powieści są przekleństwa, nie do końca cenzuralne słownictwo oraz teksty w stylu "wyrzygać się na śmierć".


Podsumowując - "Słodki tatuś" to naprawdę przyjemna i lekka historia, z fabułą opartą na przystojniaku, który jest samotnym ojcem i czyhają na niego liczne pokusy. Usytuowana na amerykańskiej ziemi opowieść pokazuje, że życie potrafi zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie. Że praca przychodzi i odchodzi a miłość może być wieczna. Bohaterowie żałują swoich decyzji, mają wyrzuty sumienia, są rozdarci, grożą sobie wzajemnie, wzywają nawet policję. Na odprężenie - polecam!




Książka przeczytana w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło (L), 52 książki




Za książkę dziękuję
 

 

piątek, 10 czerwca 2022

Agnieszka Krawczyk "Uzdrowicielka"

 
 
Autor: Agnieszka Krawczyk
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 13 kwietnia 2022
Liczba stron: 472
Seria: Leśne Ustronie  tom 2  
 
 
 
 
 
W Gorcach minęło lato i do małej wioski Nieznajomka wracamy akurat na piękną jesień. To musi być uroczy widok! Mieniące się kolorami liście na drzewach, rozpięte nitki pajęczyn i mgły osiadające nisko o poranku... Do tego pagórki z kołyszącymi się na wietrze wysokimi trawami...


Śmierć zielarki Zazuliny przyniosła kilku osobom konieczność podjęcia trudnych decyzji.
Stary przyrodnik, Antoni Szeptyna, rozpoczął konkretne działania, by napisać i wydać drugą książkę, tym razem dotyczącą drzew. W swojej chatce nad strumykiem powstają kolejne rysunki i teksty do pozycji "Misteria drzew" i niespodziewanie w tej pracy nie zostanie sam...

Mariusz Kalinowski, prowadzący azyl dla chorych zwierząt, prosi Szeptynę, by przekonał Zośkę do przyjęcia spadku po zielarce, bowiem dziewczyna nie jest pewna czy tego chce, czy ma do tego prawo. Mariusz dba o innych a w jego własnym domu czeka trudna do rozwikłania sytuacja. Bowiem w finale pierwszego tomu serii wróciła Regina, jego była dziewczyna, która niespodziewanie wyjechała, bez słowa. Czy ich uczucie przetrwało? Czy będą w stanie się porozumieć i stworzyć szczęśliwy związek na nowo?

Obserwujemy też zmagania Zośki z własnymi słabościami. Podjęcie leczenia, przygotowanie domku Soni na sprzedaż, decyzja o przyjęciu spadku a później życie w strachu, bowiem jest straszona i nachodzona przez interesownych ludzi. Dziewczyna nadal prowadzi swój blog, spotyka się z Aleksym (bo nie potrafi podjąć ostatecznej decyzji bacząc na swe uczucia), ale pomaga też przy książce Antoniego. 

Nie mogę pominąć też wydarzeń w życiu Elwiry, która ma dosyć szarpaniny z mężem, zamierza odciąć się i wraz z córką Laurą zamieszkać u brata w "Leśnym ustroniu". Tutaj życie płynie spokojniej a przecież dzięki odległości, nie będzie musiała oglądać niewiernego i jego kochanki, która jak się okazuje niebawem ogłosi niespodziewaną nowinę.
Wiele ciekawych i stresujących wydarzeń oraz zaskakujący finał!


Autorka nie obniżyła poziomu w drugim tomie. Wręcz przeciwnie, rozwinęła skrzydła czarując opisami przyrody zmieniającej się od września do grudnia; rysunkami przyrodnika, których wprawdzie czytelnik nie ma okazji zobaczyć, ale oczyma wyobraźni owszem.
Również wydarzenia między bohaterami dostarczają emocji. Rozstania, powroty, próba wyjaśnienia i wybaczenia przeszłości, rozwiązywanie konfliktów, poszukiwanie siebie i spełnianie marzeń. Codzienne życie w małej, wiejskiej społeczności również może być ciekawe. Zwłaszcza, gdy spojrzymy na kozę Skakankę :)

Agnieszka Krawczyk pokazuje, że uczucia pojawiają się czasem wbrew rozsądkowi oraz że każda prawda jest lepsza, niż kłamstwo. Każdego dnia człowiek zostawia coś za sobą, ale trzeba iść ku marzeniom, przełamując bariery i pokonując strach. Nie powinniśmy udawać, ale pamiętajmy, że z uczuciami i emocjami nie można iść na kompromis. Błędy zaś są bardzo ludzkie i trzeba po prostu chcieć je naprawić.


Podsumowując - "Uzdrowicielka" to przepiękna opowieść o przyjaźni, miłości i wsparciu. To dowód na to, że często obcy człowiek staje się nam bliższy niż rodzina. Że uczuć nie można oszukać a kłamstwa wyjdą na jaw. To historia o rozpadzie związków, poczuciu jedności, pretensjach, żalach i nieporozumieniach, ale również lojalności, odwadze i tchórzostwie. W książce nie brak problemów, poszukiwania dla siebie bezpiecznego azylu, życia nadzieją czy marzeniami, niepewnej przyszłości oraz dojrzewania do podjęcia samodzielnej decyzji. Piękna, poruszająca, ale i z humorem - polecam!




wtorek, 10 maja 2022

Anna Sakowicz "Za przyjaźń!"

 
 
 
Autor: Anna Sakowicz
Wydawnictwo: Luna
Data wydania: 13 kwietnia 2022
Liczba stron: 320
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Do czego jesteś zdolna w imię przyrzeczenia złożonego swoim przyjaciółkom? Czy obietnica ma moc, jeśli miałaś wtedy dziesięć czy jedenaście lat? Pewnie tak, jeśli boisz się konsekwencji i wiesz, że wszystko musi pozostać między Wami...
 
 
  
Olga Grabek, Monika Sztetela, Krystyna Permus i Lucyna Kryńska były nierozłączne od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Jak czterej muszkieterowie - jedna za wszystkie, wszystkie za jedną lub czterech jeźdźców Apokalipsy czy zołzy...  Lepiej było nie wchodzić między nie...
Rozdzieliły je życiowe wybory.
 
Po latach spotykają się w rodzinnych Sęplicach, ale to nie zjazd absolwentów... To również nie jest przypadek, choć początkowo tak myślą. Podczas wspólnego ogniska wspominają dzieciństwo, kolegów ze szkoły i tylko rozluźniający je alkohol powoduje, że powoli zaczynają opowiadać prawdę o sobie... Wtedy okazuje się, że żadna nie ma tak szczęśliwego i barwnego życia, jak początkowo twierdziły. Że jednak nie żyją w bajce... Ale kto chce chwalić się porażkami...
 
 
Z każdą kolejną stroną autorka wiedzie czytelnika w coraz mroczniejsze zakamarki przeszłości bohaterek. Okazuje się bowiem, że niemal wszystkie przeżyły coś traumatycznego co nadal niszczy ich codzienność.
Nie bez znaczenia jest fakt, że trzy z nich pragną mieć na własność kawałek ziemi. I to nie jakąś ziemię, ale konkretną. Która wygra licytację i posiądzie grunt z zagadką na własność? Kiedy dowiemy się o jaką tajemnicę chodzi?
 
Cierpliwość wymagana, bowiem Sakowicz tak szybko prawdy nie zdradzi... Potrzyma w napięciu, pozwoli poznać relacje łączące i dzielące bohaterki, ich rozstania, rozwody, nałogi, zdrady oraz marzenia włączając w to kilka innych postaci, które będą miały znaczenie w tej opowieści. Autorka poruszyła również temat alkoholizmu, wybaczenia, wspólnej walki o ważne idee oraz akceptacji odrębnej orientacji seksualnej.
Jednak największy plus za pokazanie blasków i cieni przyjaźni. Która została poddana ciężkiej próbie. Która musiała zmierzyć się z naprawdę ciężkim kalibrem jeśli chodzi o zaufanie i strach przed karą. Zwłaszcza, że były przecież wtedy dziećmi!
 
Finał wyjątkowy, skradł moje serce i totalnie odmienił stan - z szoku po poznaniu prawdy, w euforię, kiedy bohaterowie dali nadzieję... Na co? To już musicie sprawdzić sami.
 
 
Podsumowując - "Za przyjaźń!" opowiada o matczynej miłości, poczuciu bezpieczeństwa, wyrzutach sumienia i demonach przeszłości. Uwikłana tajemnicami historia, która kilka dekad czekała na wyjaśnienie, męcząc sumienia czterech kobiet, próbujących uwolnić się z brzemienia poczucia winy. Przez cały ten czas sentyment i wspomnienia łączyły je z rodzinnym miasteczkiem, czy kiedy prawda wyjdzie na jaw, będą mogły przebywać tutaj i realizować marzenia? Czy będą wolały uciec jak najdalej przed koszmarami przeszłości i odetchnąć pełną piersią? 
Piękna, poruszająca i rozpędzająca się jak kolejka górska historia, która początkowo jest bajką a z czasem zmienia się w kryminał... Polecam!
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję 



niedziela, 8 maja 2022

Monika Cieluch "Niepokorna"

 
 
 
Autor: Monika Cieluch
Wydawnictwo: Amare
Data wydania: styczeń 2022
Liczba stron: 460
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Monika Cieluch wydała już kilka książek, jednak ja poznałam jedynie "Do ostatniej kropli krwi" i wciąż pamiętam wyjątkową i oryginalną fabułę. "Niepokorna" kusiła mnie swoją okładką, zwiastując kobietę z charakterem, pragnącą namiętności. Czy tak było w rzeczywistości?


Ivy Storm jest w Paryżu. Miała witać Nowy Rok szampanem z Markiem, ale... Plany wzięły w łeb. Mężczyzna po trzech latach znajomości zerwał z nią w kolejce do odprawy bagażowej! Ależ "romantycznie", prawda? Dlatego owszem, Ivy spędza tę noc w mieście zakochanych, ale cała zapłakana w ramionach swojej przyjaciółki Poppy. To właśnie wtedy podjęła decyzję i złożyła obietnicę - w ciągu dwunastu miesięcy zrealizuje swoje największe marzenie i zostanie... matką! Będzie kochana mimo wszystko i nie będzie czuła się tak samotna...

Teoretycznie nie jest to nierealne, ale sposób jaki wybrała sobie trzydziestolatka na znalezienie ojca dla swojej pociechy.... Cóż... Czy klub dla swingersów to odpowiednie miejsce? Z czasem Ivy przekona się, że to była dość ryzykowna decyzja. A im bardziej będzie brnęła w kłamstwa i udawała, że nic nie czuje, tym bardziej będzie zagubiona w relacji, na którą się zgodziła. 


Autorka stworzyła nie tylko powieść erotyczną, ale przede wszystkim wielowątkową historię opartą na kilku trudnych tematach. Nie zdradzę Wam ich wszystkich, niechaj będą niespodziankami, byście najpierw poznali emocje i decyzje bohaterów a dopiero później wydarzenia, które je zapoczątkowały.  
Ivy nie ma łatwego życia, właściwie jedyną jej podporą jest Poppy, przyjaciółka, która wychowywała się w domu dziecka. Z rodzicami relacje zawsze były dziwne, bowiem nie akceptowali jej wyborów, zaś w pracy... Odkąd pojawił się nowy dyrektor naczelny, nie jest to już miejsce, w którym czułaby się swobodnie a obowiązki sprawiałyby jej przyjemność. 
Krytyka, pretensje, podważanie kompetencji.
W tle głowy zaś erotyczne uniesienia z klubu. Fascynacja, pozbycie się wstydu i rozkosz.

Było kilka takich momentów, które mną wstrząsnęły, nie spodziewałam się, że takie właśnie losy Cieluch zaserwuje swoim postaciom. Nie oczekiwałam aż takich traum i przeżyć w powieści erotycznej! Spodziewałam się raczej namiętności, uniesień, przyspieszonych oddechów, rumieńców i... dostałam to. Ale mocno rozbudowane obyczajowo.
W dwóch bardzo ważnych wątkach (Ann oraz Ryan) domyśliłam się prawdy dość szybko i tylko wyczekiwałam potwierdzenia, że miałam rację. Miałam.
 
Autorka kilkukrotnie rozdrapuje rany stworzonym przez siebie postaciom, nie pozwala im zapomnieć o krzywdach jakie ich dotknęły. Stawia ich przed trudnymi wyborami, by poczuli co to ból, współczucie, egoizm i rozsypane - jak odłamki szkła - pragnienia.

Drobny minus to literówki, które natrętnie jak muchy drażniły mnie podczas czytania.


Podsumowując - "Niepokorna" to niegrzeczna historia o kobiecie - choć może powinnam napisać historia o niegrzecznej kobiecie - pragnącej spełniać marzenia, niekoniecznie podążając ścieżkami życia tak, jak spodziewają się tego po niej inni. Opowieść o pragnieniu stabilizacji, walce o szczęście, żalu, odtrąceniu, bliznach w sercu oraz o nadziei na lepsze jutro. O marzeniach, rozstaniach, bezradności i dramatach rodzicielskich. Polecam!


 
 
Książka przeczytana w ramach kwietniowych wyzwań: Abecadło z pieca spadło, 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję
 

 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...