piątek, 19 stycznia 2018

Gabriela Gargaś "Zanim wstanie dla nas słońce"




Autor: Gabriela Gargaś
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: wrzesień 2017
Liczba stron: 406













To najcudowniejsze z możliwych rozwiązań dla mola książkowego – przeczytać powiązane ze sobą powieści tuż po sobie. Lektura książki Gabrieli Gargaś „Taka jak ty” dostarczyła mi mnóstwo wrażeń, wzruszeń oraz wściekłości. Ze śmiechem i łzami a także euforią śledziłam losy przyjaciółek – Mariony i Karoliny, które zawładnęły moim sercem. Nie potrafiłam za to zrozumieć postępowania Stefanii. Co sprawiło, że była zdolna do tak okrutnego czynu? Dlatego z ogromną radością już kolejnego dnia rozpoczęłam czytanie „Zanim wstanie dla nas słońce” licząc, że historia skupiona tym razem na położnej choćby w maleńkim ułamku ją usprawiedliwi. Czy tak się stało?

Stefania już od czternastego roku życia chciała być położną, to była jej pasja, ukochana praca. Uwielbiała działać, pomagać rodzącym kobietom i czuć adrenalinę w chwilach kiedy na oddziale panowało zamieszanie i liczyła się każda minuta. Wracała do domu zmęczona, ale szczęśliwa a tam czekał na nią spokojny i rozsądny mąż – ten sam od dziesięciu lat i mała córeczka – Liwia. Jednak kobieta nie poświęcała im dużo czasu - wolała pracę. Dlaczego? Czy chodziło tylko i wyłącznie o pomoc w przyjmowaniu kolejnych małych obywateli na tym świecie? Gdyby nie pamiętne sympozjum nad morzem, podczas którego zbliżyła się z Krzysztofem… Czy jej życie wyglądałoby teraz inaczej? Może nie zadałaby sobie tyle bólu…? Może Liwia nadal byłaby beztroską nastolatką? Tak wiele wyrzutów sumienia będzie męczyło Stefanię do końca życia…

„Zakazana miłość sprawia, że człowiek staje się wyrafinowanym kłamcą.” *

Kobieta nie potrafiła przeciwstawić się uczuciu do lekarza. Nic, nawet miłość do męża, nie było w stanie zmusić ją do zaprzestania potajemnych spotkań i zbliżeń… Właśnie wtedy potoczył się kamyczek, który wywołał lawinę w życiu nie tylko jej rodziny… Wciąż nie potrafiła dogadać się z córką co w rezultacie spowodowało, że Liwia spędziła przedmaturalne wakacje u babci. To tam rozpoczął się nowy rozdział jej życia… To tam poznała Filipa… To wtedy swój początek miało szczęście i rodzące się uczucie, ale jak się później okaże również tragedia, smutek i rozpacz. Tak, w tamtych wydarzeniach należy upatrywać usprawiedliwienia dla czynów Stefanii. Tylko czy na pewno? Czy pomimo tego co spotkało jej rodzinę, można jej wybaczyć? Czy może tylko zrozumieć?

Ogromnie się cieszę, że kiedyś rozpoczęłam przygodę z twórczością Gabrysi Gargaś a teraz mogę poznawać jej kolejne, coraz lepsze powieści. Każda historia ma swoje przesłanie a dzięki lekkości pióra pisarki czyta się je z przyjemnością. Bohaterowie są zróżnicowani, co ubarwia opowieść, nie jest mdło, można również liczyć na liczne niespodzianki i tajemnice, które skrywane latami urastają do rangi ‘problemu stulecia’. Gargaś nie skupia się na dwóch czy trzech postaciach, lecz wpuszcza czytelnika w świat kilku rodzin. Czy z biegiem czasu będziemy potrafili odkryć ciemne strony ich codzienności i uleczyć rany z przeszłości? Czy będziemy oceniać ich czyny?

„Romans to nie tylko dwoje ludzi. To ich rodziny, dzieci… To ból, który zadajesz nie tylko sobie, ale i swoim bliskim.”**

Nie ukrywam, że choć „Zanim wstanie dla nas słońce” pokazało mi zupełnie nowy aspekt życia Stefanii to jednak w skrytości serca liczyłam na inne zakończenie... Po tym, które zafundowała mi Gargaś długo nie mogłam się pozbierać. Nie wybaczyłam bohaterce postępku wobec Karoliny – zbyt duża ranga czynu! Wszak nie chodziło o losy kociąt czy szczeniąt! Owszem, cieszy mnie to, że poznałam ‘drugą stronę medalu’ czyli wydarzenia jakie doprowadziły położną do takiego punktu jej życia, że pod wpływem chwili zmieniła życie tak wielu ludzi, ale bardziej – mimo wszystko – podobała mi się pierwsza część tej opowieści spisana w książce „Taka jak ty”.


Podsumowując – powieść Gabrieli Gargaś opowiada o cudzie narodzin, budowaniu szczęścia na nieszczęściu innych oraz ludzkim błądzeniu. To historia, która raduje pierwszymi miłostkami, denerwuje nastoletnią naiwnością, czaruje niepowtarzalnością chwil i fascynuje pasją czy namiętnością. Pokazuje również ogrom różnorodnych relacji – żona-mąż, kochanka-kochanek, matka-córka, ojciec-syn, dziewczyna-chłopak… Nie brakuje również zachowań negatywnych – toksycznego małżeństwa, choroby psychicznej, niszczenia drugiego człowieka oraz łamiących serce tragedii. Mocno polecam powieść Waszej uwadze, ale koniecznie po lekturze „Takiej jak ty”.



* G. Gargaś, "Zanim wstanie dla nas słońce", Wyd. Filia, Poznań 2017, 14%
** Tamże, 39%



"Taka jak ty"
"Zanim wstanie dla nas słońce"



Książka przeczytana w ramach wyzwań: Grunt to okładka, Pod hasłem, 52 książki



Za możliwość przeczytania książki 
dziękuję
http://virtualo.pl/

czwartek, 18 stycznia 2018

Najlepsze książki roku 2017 wg ejotka - podsumowanie 2017 #7

W naszej podróży po podsumowaniach mojego czytelnictwa roku 2017 zatrzymamy się dziś na przystanku z książkami, które wywarły na mnie pozytywne wrażenie.


Wzorem lat ubiegłych będą to dwie listy - stworzone wg liczby gwiazdek na LC. Ja zwyczajnie nie chcę wybierać TOP10 czy TOP5 - to byłoby zbyt trudne, gdyż te książki naprawdę mi się podobały. Po co mi stres związany z tak trudnym, dodatkowym wyborem :D  Dlaczego mam krzywdzić inne tytuły...?
Zresztą często po fakcie, po lekturze kolejnych książek czy z chwilą robienia tego TOP - mam wrażenie że teraz oceniłabym niektóre pozycje inaczej... Na przykład patrząc porównawczo na książki przeczytane później albo emocje, które pozostały we mnie po dłuższym czasie od lektury albo gdy nie zostały żadne lub niewielkie... Ale ocen później już przecież nie zmieniam.


Uwzględniłam jedynie książki dla dorosłych. Wszystkie tytuły są podlinkowane - możecie zajrzeć do moich recenzji.



TOP 27
(książki, które oceniłam na 9/10 oraz 10/10 - kolejność wg czytania)  [24 pozycje to lit. polska :)]


  1. "W rytmie passady" Anna Dąbrowska
  2. "Kobiety z ulicy Grodzkiej. Wiktoria" Lucyna Olejniczak 
  3. "W plątaninie uczuć" Gabriela Gargaś 
  4. "Kobiety z ulicy Grodzkiej. Matylda" Lucyna Olejniczak
  5. "Kiedy pada deszcz"  Lisa de Jong 
  6. "Chwila na miłość" Joanna Stovrag
  7. "Droga do Różan" Bogna Ziembicka
  8. "Zielarnia nad Sekwaną" Liliana Fabisińska 
  9. "Czereśnie zawsze muszą być dwie" Magdalena Witkiewicz
  10. "Wiosna w Różanach" Bogna Ziembicka 
  11. "Kobiety z ulicy Grodzkiej. Weronika" Lucyna Olejniczak
  12. "Cena szczęścia" Krystyna Mirek
  13. "Prawdziwa miłość" Krystyna Mirek
  14. "Zaplątana miłość" Karolina Wilczyńska
  15. "Wzgórze Niezapominajek" Anna Bichalska
  16. "Jutro będziemy szczęśliwi" Anna Dąbrowska
  17. "Dziecko last minute" Natasza Socha 
  18. "Kobiety ciężkich obyczajów" Natasza Socha
  19. "Kącik zagubionych serc" Magdalena Trubowicz 
  20. "Marzenia szyte na miarę" Karolina Wilczyńska
  21. "Serce z piernika"  Magdalena Kordel
  22. "It Ends with Us" Colleen Hoover 
  23. "Labirynt duchów" Carlos Ruiz Zafon
  24. "Apteka marzeń" Natasza Socha
  25. "November 9" Colleen Hoover
  26. "Po nitce do szczęścia" Karolina Wilczyńska
  27. "Wieczór taki jak ten" Gabriela Gargaś 

TOP 28
(książki, które otrzymały oceny 8/10)  [25 z nich to lit. polska]

  1. "Tajemnica zamku" Krystyna Mirek
  2. "Pewna pani z telewizji" Anna Mentlewicz
  3. "Nigdy nie jesteś sama" Renata Adwent 
  4. "Cela 7" Kerry Drewery
  5. "Czas burzy" Adrian Grzegorzewski
  6. "Nie czas na zapomnienie" Agnieszka Walczak-Chojecka
  7. "Córka wiatrów" Magdalena Kordel
  8. "Słoneczna przystań" Agnieszka Krawczyk
  9. "Zemsta na ekranie" Anna Mentlewicz 
  10. "Czerwień Jarzębin" Katarzyna Michalak
  11. "Kształt gruszki" Magdalena Kołosowska
  12. "Nakarm mnie" Julita Strzebecka 
  13. "Bądź przy mnie" Bogna Ziembicka 
  14. "Francuski klejnot" Anna J. Szepielak 
  15. "Antykwariat spełnionych marzeń" Dorota Gąsiorowska
  16. "Inspektor Kres i zaginiona" Agnieszka Turzyniecka
  17. "Ósmy cud świata" Magdalena Witkiewicz
  18. "Nie czas na pożegnanie" Agnieszka Walczak-Chojecka
  19. "Zadzwoń, kocham cię" Anna Łacina
  20. "Słodkie życie" Krystyna Mirek
  21. "Obsesja" Katarzyna Berenika Miszczuk
  22. "Aleja Siódmego Anioła" Renata Kosin 
  23. "We dwoje" Nicholas Sparks 
  24. "Psiego najlepszego" W. Bruce Cameron
  25. "Wszystkie pory uczuć. Jesień" Magdalena Majcher 
  26. "Magiczny wieczór"  Agnieszka Krawczyk
  27. "Cuda i cudeńka" Agnieszka Olejnik 
  28. "Cztery płatki śniegu" Joanna Szarańska

Jak się zapatrujecie na moje TOPki? Zgadzacie się z faktem, iż oceniałam je tak wysoko? Czytaliście? Skusiłam Was do lektury? Przypomniałam o jakiejś pozycji?

środa, 17 stycznia 2018

Gabriela Gargaś "Taka jak Ty"




Autor: Gabriela Gargaś
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: marzec 2017
Liczba stron: 448













Moja przygoda z twórczością Gabrieli Gargaś rozpoczęła się w 2015 roku, kiedy to sięgnęłam po "Pośród żółtych płatków róż". Może i książka mnie nie zauroczyła, nie rozkochała, ale podobała mi się na tyle, by sięgać po kolejne powieści. Jakże się cieszę, że posłuchałam wtedy intuicji :) Późniejsze historie były bowiem coraz lepsze - "Tylko Ty", "A między nami wspomnienia", "W plątaninie uczuć" oraz "Wieczór taki jak ten".
Chyba zatem nie dziwi Was fakt, że sięgnęłam również po powieść „Taka jak Ty”? :) A przecież nie czytałam jeszcze wszystkich książek pisarki.


Przyjaźń Karoliny i Mariony rozpoczęła się już na porodówce – choć jeszcze wtedy nie były tego świadome, bowiem to one wtedy przychodziły na świat. Ich mamy połączyła bliska więź a że mieszkały blisko siebie to właściwie całe dzieciństwo spędziły razem – bawiąc się na trzepaku, grając w klasy czy skacząc w gumę oraz szabrując śliwki z całą osiedlową paczką. Rodzice urządzali wspólne imprezy, na których mamy tańczyły na stole, co na długie lata pozostało w pamięci przyjaciółek.

„Miłość to wspólne teraz, to spoglądanie  razem ku przyszłości. Lepszej lub gorszej, ale wspólnej.” *

Życie Karoliny i Mariony mamy szansę obserwować przez kolejne lata… Woda z syfonu, gry na Atari, paczki ze Stanów, fascynacja Bravo Girl, pierwsze imprezy, szlabany, miłostki. Pierwsza w dorosłość wkracza Mariona – wychodzi za mąż, rodzi dwóch synów, jej codzienność to rodzina, praca w domu, ciągłe zmęczenie. Kobieta zapomniała już co to znaczy cisza i chwila dla siebie. Na czele jej listy znajdują się synowie a jako dobra matka chce zapewnić im szczęśliwe dzieciństwo – pełne śmiechu, zabawy, a i czasem piasku czy brudu. Generalnie cieszy się ze swojego życia, choć czasem zazdrości Karolinie… I to właśnie w takim kryzysowym momencie, gdy ma wrażenie że już zawsze będzie w dresie i bez makijażu szyła w domu firany poznaje Bartka – ojca koleżanki z klasy jej synka. Zaczyna się niewinnie – od rozmów, spojrzeń, wyjścia na kawę… Ale z daleka widać jak bardzo między nimi iskrzy… Czy to będzie romans? Czy Mariona porzuci rodzinę i wiele lat budowaną stabilizację?

„(…) życie jest za krótkie na chowanie uraz. A wybaczając, można wiele zyskać.” **

Na szczęście nad zawirowaniami w życiu Mariony czuwa Karolina, która wciąż jest singielką. Jakoś nie potrafi znaleźć swojego miejsca na ziemi – ma problemy z pracą, o mężczyznach życia nie wspominając. Daje sobą pomiatać, źle lokuje uczucia a kolejne związki tylko ją otumaniają i powodują, że traci zdrowy rozsądek. Widząc jednak codzienność przyjaciółki docenia swoje białe ściany, ciszę i szansę na długi sen. Ale i na jej drodze los w odpowiednim momencie postawi mężczyznę godnego najlepszych uczuć. ‘Piorun’, który uderzy w Michała, nie wybierze żadnych szczególnych okoliczności…

Uczucie znienacka spłynęło na Karolinę i Michała, a potem przyszedł ten dzień, który zmienił nieodwracalnie ich przyszłość… Nie takiej się spodziewali… Pragnęli radości, szczęścia, uśmiechu i pierwszych słów swojego dziecka… a otrzymali chorego synka i musieli stoczyć niejedną walkę o niego, siebie, swój związek i przeciwności losu. Dlaczego??

Jakże zwyczajne kobiety, zwykli mężczyźni, żadna tam landrynkowa codzienność, ot szaro i z problemami. Ale przecież tak wygląda prawdziwe życie… Moje, Twoje, Jej… Dlatego kiedy już nasze bohaterki miały dom, męża, dzieci wypowiedziały magiczne i prawdziwe zarazem słowa:



„To już? To tyle? Nic mnie więcej nie spotka?” ***

Powieść pokazuje dwie ogromnie ważne kwestie – miłość i przyjaźń, choć chyba większy nacisk został położony na bliskość bohaterek. Łącząca je relacja jest godna pozazdroszczenia – są dla siebie ważne, pojawiają się zawsze kiedy tylko są potrzebne – wspierają, pocieszają, ocierają łzy i stawiają do pionu.
 
Jeśli zaś chodzi o miłość to Gabriela Gargaś skupiła się przede wszystkim na macierzyństwie, chociaż nie zapomniała o relacjach damsko-męskich. Jednak nie wszystkie nazwałabym miłością, czasem była to fascynacja, zauroczenie oraz romans… Zresztą jeden z nich, którego bohaterami są Stefania i Krzysztof można określić mianem ‘niszczycielskiego’. Dlaczego? O tym musicie przekonać się sami. Gwarantuję mocne przeżycia, złość, wściekłość, żal, współczucie i rozczarowanie. Mocno ściskam kciuki za Karolinę i jej rodzinę w dalszym ciągu historii, którą autorka opowiedziała w powieści „Zanim wstanie dla nas słońce”, licząc że chociaż w ułamku milimetra zrozumiem postępek Stefanii i Krzyśka – to oni będą jej głównymi bohaterami, ale liczę że Gargaś pokaże też główne bohaterki "Takiej jak Ty", które bardzo mocno polubiłam. Nie wiem czy potrafię wybaczyć ‘czarnym charakterom’… [Kurczę, przecież to książka! To tylko bohaterowie! Sami widzicie… tak właśnie wciągnęły mnie perypetie bohaterów, że całą sobą przeżywam i kibicuję]

„Przyjaźń to nie targowanie, kto da więcej, a kto mniej.” ****

Podsumowując - „Taka jak Ty” to piękna i poruszająca (płakałam ze smutku, ale i ze śmiechu) historia zwyczajnych kobiet, które borykają się z problemami różnego kalibru, upadają, błądzą, ale podnoszą się dzięki pomocnej dłoni przyjaciółki i… walczą dalej. Jest to książka, która pokazuje jak trudne wybory są przed nami, jak ostre zakręty do pokonania, jakie błędy możemy popełnić. Alkoholizm, ucieczka, romans, niska samoocena, miłe chwile przykurzone obowiązkami, moc plotek i związki bez przyszłości. Ta książka będzie mi się kojarzyła z pralinkami i wkładaniem dresu do towarzystwa. Ale również z wybaczeniem, tragedią, niepełnosprawnością dziecka, bólem w sercu i rodzącą się miłością. Przeczytałam tę powieść w niecałe dwa dni, tak bardzo zżyłam się z bohaterami, że nie pozwoliłam ot, tak się wyrzucić z ich świata. Gorąco polecam!



* G. Gargaś, "Taka jak Ty", Wyd. Filia, Poznań 2017, s. 258
** Tamże, s. 156
*** Tamże, s. 248
**** Tamże, s. 349




"Taka jak Ty"
"Zanim wstanie dla nas słońce"




Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


wtorek, 16 stycznia 2018

Podsumowanie mojego czytelnictwa - grudzień 2017



Grudzień - miesiąc z urodzinami Pati, świętami, Mikołajowymi przedstawieniami a wszystko to pomniejszające czas przeznaczony na czytanie...

Dlatego nie robiłam większych planów co do wyniku jaki uda mi się uzyskać... Ot, cieszyła mnie każda powieść po którą sięgałam, zwłaszcza że samych typowo świątecznych było sporo...

Dlatego wynik mnie samą zaskoczył! To był niezwykły miesiąc :)



Liczba przeczytanych książek15
Liczba przeczytanych stron:  4 336

Co w przeliczeniu na dni daje 140  stron dziennie.
Liczba stron przeczytanych w 2017:  39 321

W ramach wyzwań:
Grunt to okładka - 8
Mini czelendż - 0
Pod hasłem  - 12
12 u Wiedźmy - 0
Zatytułuj się - 0
 
52 książki  -  15
Dla dzieci  - 4
E-booki - 0



Przeczytałam w tym miesiącu:    
          
"Wszystkie  pory uczuć. Jesień" Magdalena Majcher - niezwykle rzeczywista i opowiada o współczesnych problemach, z którymi musimy się mierzyć. Bohaterowie 'z krwi i kości' każdego dnia przeżywają wzloty i upadki, jednak podnoszą się i walczą dalej... Z niesprawiedliwością, nieszczęśliwą miłością, decyzjami i dramatami dzieci, płodowym zespołem alkoholowym czy demonami przeszłości. "Wszystkie pory uczuć. Jesień" to opowieść o zawiedzionych nadziejach, braku akceptacji a przede wszystkim o małżeństwie we troje - koniecznie musicie przeczytać! :)

"Dwanaście niedokończonych snów" Natasza Socha - to powieść urokliwa, nostalgiczna i nietypowo przedświąteczna. Opowiada o relacjach rodzinnych, niesie niespodzianki i w bardzo nietendencyjny sposób traktuje o wybaczeniu, poszukiwaniu i splotach przypadków. Natasza Socha umiejętnie połączyła magię z rzeczywistością, by pokazać nam, że wprawdzie zima jest doskonałym czasem na zmiany, ale tak naprawdę nigdy nie jest na nie za późno. Trzeba tylko odważyć się i postawić pierwszy krok.

"Magiczny wieczór" Agnieszka Krawczyk - to cudownie zimowa opowieść o szczęściu, miłości i pustym nakryciu przy wigilijnym stole. O wyciągnięciu ręki na zgodę, tęsknocie, wewnętrznej mądrości oraz przemianie. Historia mieszkańców Zmysłowa kieruje naszą uwagę na fakt, iż w życiu trzeba mieć cel i dążyć do niego, choćby po raz wtóry odnalezioną drogą a stojące na niej trudne sprawy powinniśmy naprawiać wszelkimi możliwymi sposobami. Gorąco polecam tę powieść jako ukoronowanie całej serii Czary codzienności.

"List od" Katarzyna Ryrych - ciepła, piękna i wzruszająca opowieść o tym, że kiedy naprawdę w coś mocno uwierzymy to uda nam się osiągnąć cel. A życzyć powinniśmy sobie tego, co sprawi że będziemy szczęśliwsi, lepsi a nasze dni staną się dzięki temu bogatsze i ciekawsze.

"Hotel pod jemiołą" Richard Paul Evans - pachnąca świętami i skrząca się na śniegu historia o marzeniach i istocie ich spełniania. O tkwiącej w nas nadziei, miłości, radości i chęci pomocy innym. Ale również o konieczności radzenia sobie z problemami – z depresją, samobójstwem, rakiem i bólem po stracie ukochanych.
Pomimo problemów opisanych w powieści, czyta się ją naprawdę z olbrzymią przyjemnością i szybkością, bowiem jest oparta na prostej fabule, z nutką romansu i tajemnicami na tle zimowej aury. Dodatkowy atut stanowią panele konferencji – może Ci, którzy piszą ‘do szuflady’ skorzystają w przedstawionych tam rad?

"Ariol. Wszyscy jesteśmy osiołkami" Emmanuel Guibert - pierwszy tom komiksu, który będzie świetną lekturą dla dzieci powyżej 10 roku życia, choć moja Siedmiolatka dała radę i uwielbia serię

"Cuda i cudeńka" Agnieszka Olejnik - powieść pełna cudów, w której damsko-męskie podchody przeplatają się z mądrościami o życiu, szczęściem, miłością i jeszcze raz miłością… Kochania w różnej postaci jest tutaj naprawdę wiele, a okraszone rozmaitymi przeszkodami stanowi nie lada intrygujące wątki. Powieść czyta się z radością, zainteresowaniem i niecierpliwie wypatruję już drugiego tomu serii Mansarda pod Aniołami, nie wiem tylko czy bardziej intryguje mnie pióro autorki czy tajemnice, które pozostały bez wyjaśnienia.


"Cztery płatki śniegu" Joanna Szarańska - powieść dająca nadzieję i poruszająca do głębi. Autorka z nutką humoru, odrobiną tragizmu, masą uczuć i gorączką przedświątecznych zakupów wprowadza w idealny nastrój tego pięknego czasu przed Bożym Narodzeniem zwracając naszą uwagę również na to, co dzieje się poza progiem naszego mieszkania. To na pewno nie jest moje ostatnie spotkanie z książkami Szarańskiej.

"Wieczór taki jak ten" Gabriela Gargaś - piękna, mądra i wzruszająca historia umiejscowiona w urokliwym Złotkowie. Dla mieszkańców bardzo ważna jest wzajemna pomoc, nawet jeśli sami nie są milionerami. To opowieść o lodach o smaku szczęścia, o prostocie pragnień, magicznych piórkach i niespodziewanych gościach. Polecam, nie tylko w grudniu.

"Grzyby" Liliana Fabisińska - doskonała pozycja, która pokazuje młodszym i starszym czytelnikom, że właściwie codziennie stykamy się z grzybami... Nie tylko na Wigilię. Nie tylko w trakcie leczenia. Nie tylko w kuchni. Wielokrotnie nie zdajemy sobie z tego sprawy. Duży format, piękne i kolorowe ilustracje, sporo informacji, które zadowolą czytelników w każdym wieku. To wyśmienita pozycja na długie, szarobure jesienno-zimowe wieczory lub jako wsparcie naukowe naszej wiedzy lub niewiedzy :) Gorąco polecam

"Gwiazdka z nieba" Katarzyna Michalak - opowieść o bólu, tęsknocie, samotności i kruchości ludzkiego życia. O wspomnieniach, które nieustannie powracają, by mącić spokój z wielkim trudem już wypracowany. O rozwianych złudzeniach, omotaniu, ‘płoszeniu kormoranów’, zdradzie i bezgranicznym oddaniu czworonogów. Historia rozgrywająca się pod mazurskim niebem pokazuje rozpacz w oczach i ciężar, który nosimy w sercach. W powieści znajdziemy cały wachlarz uczuć i emocji – „gniew i współczucie, żal i litość, wściekłość, pogardę, strach i odrobinę zrozumienia.”

"Pudełko z marzeniami" Magdalena Witkiewicz & Alek Rogoziński - najzabawniejsza komedia bożonarodzeniowa z jaką przyszło mi się zmierzyć. Jest romantycznie, wesoło, nostalgicznie, ale i nie brak namacalnych problemów. To opowieść o tym, jak sztuka sakralna uskrzydla, kim jest typ perfidno-zakamuflowany, jakie znaczenie mają burdelowe iluminacje oraz jak wyścigi żab czy winniczków mogą odmienić czyjeś losy. A na deser poznacie aspekt medycyny mówiący o leczeniu zranionych dusz ciastem. Idealna pozycja na wieczorne odprężenie, nie tylko w okresie Bożego Narodzenia czy Nowego Roku.

"Serce z bibuły" Karolina Wilczyńska - powieść o bezinteresownej pomocy, zaufaniu, wybaczeniu, przyjaźni, oddawaniu dobra oraz uciekaniu od szczęścia widocznego na horyzoncie. Cudowny klimat Jagodna zawładnął mną ponownie, jednocześnie udowadniając, że nie należy bezmyślnie godzić się z porażką, ale walczyć z losem i jego ‘darami’. Piękna i ciepła opowieść, która poprawia humor a równocześnie pokazuje co w życiu ważne. Lektura obowiązkowa dla wielbicieli polskich obyczajówek i pióra Karoliny Wilczyńskiej.

"Światło w Cichą Noc" Krystyna Mirek - to odzwierciedlenie zwykłego życia: czasami przepełnionego żalem, innym razem szczęściem. To historia o niepewności porzuconego dziecka, uciekaniu przed problemami, samotności, samotnym macierzyństwie, nieodwracalnych zmianach i impulsie koniecznym do przebudzenia z odrętwienia i stagnacji. Posłuchajmy dobrego głosu, który przypomina, by walczyć o to, co dla nas cenne, nie zgubić szczęścia w pogoni za sukcesami a przede wszystkim nie ukrywać uczuć i emocji.
Jednozdaniowe przesłanie powieści? Zmierzajmy małymi kroczkami do celu, uporajmy się z traumą, naprawmy błędy i bądźmy szczęśliwi!

"Lilka i wielka afera" Magdalena Witkiewicz - drugi tom opowieści dla dzieciaków - recenzja już niebawem (pokonało mnie robienie podsumowań)



Opublikowałam też:

- recenzję "Niekochana" Madeline Sheehan
- recenzję "Lilka i spółka" Magdalena Witkiewicz
- post z zapisami do Mini Czelendż 2018 - tutaj - czekam na Wasze zgłoszenia do 31 stycznia
- post z 2 edycją Dublowania - zapraszam do zabawy
- post z półmetkowym podsumowaniem Zatytułuj się - tutaj


Filmy:

Next (2007) - 6/6
Szklana pułapka 4.0 (2007) - 5,5/6
Życie Pi (2012) - 5,5/6
Ostatnia piosenka (2010) - 4,5/6

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Krzysztof Koziołek "Imię Pani"



Autor: Krzysztof Koziołek
Wydawnictwo: Manufaktura Tekstów
Data wydania: listopad 2017
Liczba stron: 334








Bardzo lubię czytać kryminały, choć nie miałam dotychczas styczności z tymi oferowanymi przez Krzysztofa Koziołka – w wersji retro. Dlatego dałam się namówić na dziesiątą już książkę pisarza (dlaczego ja wcześniej nie znałam tego autora??) - „Imię Pani” i odbyłam podróż w czasie na Dolny Śląsk.

Jest grudzień 1934 roku
Czterdziestoletni Gustav Dewart za namową wuja wyjeżdża do Krzeszowa, gdzie w barokowym kościele klasztornym u benedyktynów ma odzyskać spokój ducha po rodzinnym dramacie. Komisarz kryminalny nie jest zbyt zadowolony z pobytu w gościnie u opata, ponieważ strasznie się nudzi. Jednak osiemnastego dnia miesiąca, tuż po uroczystej mszy na okoliczność Dnia Światła, los postanawia uśmiechnąć się do komisarza – opat otrzymuje wiadomość, że brat Bronisław nie żyje. Dzieło przypadku? Możliwe… Na miejscu zdarzenia pojawia się komendant powiatowej żandarmerii – Felix Walsleben, który od początku działa Gustawowi na nerwy. Brak sympatii między przedstawicielami prawa jest coraz bardziej widoczny, zwłaszcza że niebawem pojawiają się kolejne ciała… Czy to nadal przypadki albo nieszczęśliwe wypadki?

Na prośbę opata Dewart prowadzi własne śledztwo, choć widocznym jest, iż jego pomysły wciąż komuś przeszkadzają. Z pozoru ofiary nic nie łączy – ani wiek, ani płeć, ani zajęcie… Komisarz jednak wciąż szuka, kombinuje, rozmawia i dopatruje się powiązań, co sprawia, że powoli wyłaniają się pomysły co łączyło kolejne ofiary. A dlaczego powoli? Bowiem w trakcie analizy kto jest winny śmierci tylu osób, na drodze stanęły mu demony z przeszłości… Wspomnienie osób, które już dawno chciałby usunąć ze swej pamięci…


Krzysztof Koziołek stworzył na pewno bardzo oryginalny kryminał – sam pomysł na fabułę mnie zaskoczył i nijak nie mogłam wyprzedzić wydarzeń swoimi przypuszczeniami. Morderca wszystkich wywiódł w pole i choć przez chwilę podejrzewałam, kto jest winny zbrodni to niestety zbyt szybko odrzuciłam ten pomysł. Zafascynowały mnie ukryte wyjścia z klasztoru, tunele a także tajemnice skrywane przez skrytki z przeszłości. Świetnie bawiłam się podczas utarczek słownych między przedstawicielami prawa a z niepokojem śledziłam kolejne kroki Gustawa w poszukiwaniu prawdy.

Autor doskonale wpasował się w czas akcji – opowiedział historię opactwa, moment konsekracji kościoła, opisał wydarzenia jakie miały miejsce podczas rządów kolejnych opatów, jak wyglądał pochówek zakonników. Tekst został wzbogacony legendami, analizą obrazów, licznymi informacjami o wsiach, kopalniach, traktach i tkactwie, którym trudniła się tamtejsza ludność. Jednak chwilami miałam wrażenie, że jest tego za dużo. Że informacje z historycznego tła przytłoczyły samą ‘morderczą fabułę’. Że są to informacje bardzo przewodnikowe, zabrakło mi w tych fragmentach lekkości, które bardziej by mnie wciągnęły a nie dotyczyły wciąż nowych nazw, dat i nazwisk.

Książka jest idealną lekturą dla osób lubujących się w kryminałach, zwłaszcza retro oraz powieściach historycznych. Nie brakuje tutaj różnorodności bohaterów, podstępów, śledzenia, zaskoczeń, tajemnic oraz dedukcji. Pajęczyna podejrzeń zatacza coraz szersze kręgi a komisarz próbuje wyłuskać z gąszczu zalewających go informacji, te naprawdę ważne. Kto i dlaczego zabił tak wiele niewinnych ludzi?


Podsumowując - „Imię Pani” to kryminał, jakich… niewiele :) Mylenie tropów podrzucanych powoli przez autora, zaskakujący finał z mężczyznami w mundurach, postacie dostarczające kolejnych ‘smaczków’ oraz demony z przeszłości, które pojawiają się, by zburzyć spokój.
Świetnie stworzona intryga Koziołka, wzbogacona przez elementy historyczne i opowiedziana nie tylko w małym miasteczku, ale przede wszystkim tuż pod okiem mnichów, z pozoru istot religijnych, niewinnych i skromnych. Jakie sekrety mogą kryć się w takim miejscu?
Jest intrygująco, ekscytująco, zaskakująco i klimatycznie – naprawdę warto przeczytać. Chętnie poznam inne książki Krzysztofa Koziołka.



Zdjęcia pochodzą z TEJ strony i zostały zrobione podczas uroczystej i niezwykle klimatycznej premiery książki - zapraszam do lektury



Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję Autorowi

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...