wtorek, 9 stycznia 2018

Krystyna Mirek "Światło w Cichą Noc"




Autor: Krystyna Mirek
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Data wydania: 8 listopada 2017
Liczba stron: 352
Seria: Willa pod Kasztanem tom 1












Przeczytałam już niemal wszystkie powieści Krystyny Mirek i gdy tylko kolejny tytuł pojawi się w zapowiedziach, już go wyczekuję i wypatruję… Dlaczego? Bo to książki, które grzeją, otulają, niosą wiarę, nadzieję i przekonanie, że może być lepiej. „Światło w Cichą Noc” miała dodatkowo wprowadzać w świąteczny klimat… Czy pierwszy tom serii Willa pod Kasztanem sprawił, że poczułam zapach pierników i choinki jeszcze przed Wigilią?

Na obrzeżach Krakowa stoją dwa smutne domy, w których z reguły podczas Bożego Narodzenia panuje cisza. Nie rozbrzmiewają głosy licznej rodziny, nie słychać kolęd ani śmiechu dzieci, okna ani balkony nie błyszczą od rozświetlających je lampek. Nikt nie biega po ostatnie sprawunki ani nie krząta się po kuchni przygotowując uroczyste dania dla bliskich… Dlaczego? Czy to opuszczone domostwa? Nie, ot każde skrywa swoją mroczną tajemnicę…

W przedwojennej willi mieszka Kalina, starsza pani, dla której święta to czas pomagania innym. Mąż i syn nie żyją a synowe i ich dzieci nie utrzymują z nią kontaktu. Co wydarzyło się w przeszłości? Jaka mroczna tajemnica zawisła nad tą rodziną? Dlaczego ojciec porzucił żonę i synka i zapomniał o nich na kolejne lata? Jednak pewnego dnia do drzwi Kaliny puka Antek Milewski – właśnie ten porzucony przed laty mały chłopiec. Stracił wszystko co w życiu cenne – pracę, dom, miłość… Został oszukany i teraz musi wyleczyć rany oraz odnaleźć nowy cel. Czy dom babci to dobre miejsce na analizę błędów i przygotowanie nowego planu na przyszłość? Czy Antkowi uda się odkryć dlaczego ojciec go zostawił?

Tuż ‘za płotem’ rozgrywa się jednak większa tragedia… Magda Łaniewska i jej starsi bracia – Michał i Bartek – nie spędzają świąt w swoim domu. Tutaj od lat nie ma choinki a rodzeństwo każde święta Bożego Narodzenia spędza a ciepłych krajach. To przeżyta w dzieciństwie trauma nie pozwala im celebrować tak smutnego – dla nich – czasu. Kiedy byli mali dokładnie w Wigilię stracili rodziców. Teraz jednak są dorośli i Magda jako pierwsza chce wyłamać się z tego schematu urządzając uroczystą kolację dla rodziny narzeczonego – Konstantego. Czy bracia Łaniewscy zgodzą się pomóc siostrze w tym trudnym przedsięwzięciu? Czy Mirscy zaakceptują ukochaną syna i plan na święta w ich domu? Czy cichy i ciemny dom przebudzi się z wieloletniego snu?

Z ogromnym dystansem obserwowałam również okres przedświąteczny w trzeciej rodzinie – u Mirskich, rodziców Konstantego. Z pozoru idealne, wieloletnie małżeństwo, z doskonale wyważonymi obowiązkami pod wpływem wizyty młodej dziewczyny zaczyna dostrzegać rysy. Dorota Mirska jest całkowicie poświęciła się rodzinie – prowadziła dom, pielęgnowała ogród a przede wszystkim dogadzała mężowi i dzieciom. Tylko co otrzymała w zamian? Dopiero teraz dostrzega jak bardzo skomplikowała sobie życie, nieszczęśliwe życie… Czy zrozumie gdzie popełniła błąd? Dlaczego wcześniej nie widziała braku miłości? Czy odnajdzie w sobie siłę do zmian?

„Większość rodzin ma jakąś dziurę w biografii, którą zasłania, jak może, i stara się o niej zapomnieć.” *

Krystyna Mirek z doskonałym wyczuciem smaku, lekkością i typowym dla siebie ciepłem opowiedziała historię trzech rodzin, w których przez wiele lat Boże Narodzenie obchodzone było według utartych schematów, niekoniecznie dających radość. Losy stworzonych postaci nieustannie się przeplatają, krzyżują i wywierają na siebie wpływ. Fabuła skupia się na niedopowiedzeniach i świętach, choć niewątpliwie pisarka nie postawiła tutaj ewidentnej kropki. Liczę, że „Światło o poranku” - czyli drugi tom serii - przyniesie więcej odpowiedzi niż pytań. Chętnie poznam wyjaśnienie - świadomie przez Krystynę Mirek - niedokończonych wątków.

Niezwykle go gustu przypadły mi sylwetki bohaterów, których autorka opisała tak, iż czuję jakbym znała ich osobiście – skryty i przepełniony żalem Antek, podporządkowany ojcu Konstanty, nieśmiała ale wojownicza Magda, pod maską przesadnej pewności siebie skrywający swój ból Bartek oraz odpowiedzialny za młodsze rodzeństwo Michał. A na dokładkę tajemnice przemiłej babci Kaliny i skonfliktowani Mirscy. Plejada gwiazd po prostu :) Tylko czy każdy jest szczery?

„Każdy potrzebuje wiedzieć, że są na świecie ludzie, których interesują i prawdziwie obchodzą jego sprawy. Nie dlatego, że szukają dziury w całym i czekają na pierwsze potknięcie, ale ponieważ im zależy.” **

Zobowiązania, deklaracje, optymizm i załamanie, przeszłość i przyszłość a także tajemnice i pozorne szczęście – to wszystko zostało zawarte na kartach powieści, która pokazała mi nie tylko różne oblicza postrzegania Bożego Narodzenia, ale przede wszystkim zapachniała herbatą z cynamonem, goździkami, imbirem i pomarańczami u babci Kaliny… A gdzieś pomiędzy kolejnymi łykami można sprawdzić, który z bohaterów mówi prawdę a jego odwaga nie jest udawana, kto komu zaplanuje karierę i życie a kto zacznie się buntować.

Podsumowując - „Światło w Cichą Noc” to odzwierciedlenie zwykłego życia: czasami przepełnionego żalem, innym razem szczęściem. To historia o niepewności porzuconego dziecka, uciekaniu przed problemami, samotności, samotnym macierzyństwie, nieodwracalnych zmianach i impulsie koniecznym do przebudzenia z odrętwienia i stagnacji. Posłuchajmy dobrego głosu, który przypomina, by walczyć o to, co dla nas cenne, nie zgubić szczęścia w pogoni za sukcesami a przede wszystkim nie ukrywać uczuć i emocji.
Jednozdaniowe przesłanie powieści? Zmierzajmy małymi kroczkami do celu, uporajmy się z traumą, naprawmy błędy i bądźmy szczęśliwi!



* K. Mirek, "Światło w Cichą Noc", Wyd. Edipresse, Warszawa 2017,  s. 91
** Tamże, s. 227/228



Książka przeczytana w ramach grudniowych wyzwań: Grunt to okładka, Pod hasłem, 52 książki


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


16 komentarzy:

  1. Chciałabym przeczytać tę książkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna książka, czekam na kontynuację :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja właśnie czytam. I jestem bardzo ciekawa, jak będzie dalej... Tym bardziej, że to moje pierwsze spotkanie z autorką, nie licząc jakiegoś opowiadania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak? I jak? :)
      No to ja mam nadzieję, że polubisz autorkę i będziesz sięgać częściej po jej twórczość - ja bardzo lubię i przeczytałam już sporo :)

      Usuń
  4. Mam podobnie z książkami Krystyny Mirek (: Czytałam wszystkie i niecierpliwie czekam na "Światło o poranku"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poranek już niedaleko :)
      Mnie została jedna z wcześniej wydanych... Poza tym jestem na bieżąco :D

      Usuń
  5. Ja również nie mogę doczekać się kontynuacji.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie bym przeczytał :) a może akurat uda mi się ją ustrzelić :) muszę próbować i zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj :) Strzelanie nic nie kosztuje a można cieszyć się super lekturą :)

      Usuń
  7. Miło wspominam tę historię - może nie powala na kolana, ale dobrze czyta się ją, tkwiąc jeszcze w tej zimowej atmosferze. Czekam na drugi tom z niecierpliwością, bo chętnie dowiem się, jak potoczyły się losy bohaterów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest hitem, ale ma niezwykły urok, klimat i jakże ciekawie zmiksowane problemy bohaterów :) Bardzo mi się podobała i nie mogę doczekać się tego, co będzie dalej, zwłaszcza u pani Mirskiej...

      Usuń
  8. Krystynę Mirek też muszę kiedyś sprawdzić... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ponieważ mam jeszcze przed sobą indywidualne wyzwanie z Krystyną Mirek w roli głównej, więc jeszcze nie czytałam żadnej książki tej Autorki. Ale jedna z jej książek już na mnie czeka. Zacznę tą przygodę od "Słodkiego zycia":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobało mi się Słodkie życie - było takie inne patrząc na twórczość autorki. Szczególnie tematyka jest odmienna

      Usuń

Przeczytałaś/-łeś to co napisałam, napisz co o tym myślisz, będzie mi miło :)

Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy anonimowych, obraźliwych i spamu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...