niedziela, 14 stycznia 2018

Rok 2017 był dla mnie "rokiem serii" - podsumowanie roku 2017 #6


Bardzo lubię czytać serie, choć jak wiadomo potrzeba na nie więcej czasu... Kolejne tomy wciąż się wydają a czytelnik ma problem by nadążyć :)

Ale dziwnym trafem udało mi się w 2017 roku przeczytać kilka dylogii lub serii - mniejszą lub większą liczbę tomów serii - i jestem z tego ogromnie dumna :)
Taaaaka dumna :)



Oto one (kolejność alfabetyczna autorów):

Krawczyk Agnieszka - seria Czary codzienności

3/4 "Słoneczna przystań"
4/4 "Magiczny wieczór"


Mentlewicz Anna 
1/3 "Pewna pani z telewizji"
2/3 "Zemsta na ekranie"


Michalak Katarzyna - seria Leśna Trylogia
2/3 "Czerwień Jarzębin"
3/3 "Błękitne Sny"


Mirek Krystyna - seria Saga rodu Cantendorf
1/3 "Tajemnica zamku"
2/3 "Cena szczęścia"
3/3 "Prawdziwa miłość"

seria Willa pod Kasztanem
1/x - "Światło w Cichą Noc"


Olejniczak Lucyna - seria Kobiety z ulicy Grodzkiej
2/4 "Kobiety z ulicy Grodzkiej. Wiktoria"
3/4 "Kobiety z ulicy Grodzkiej. Matylda"
4/4 "Kobiety z ulicy Grodzkiej. Weronika


Socha Natasza - seria Matki, czyli córki
1/3 "Hormonia"
2/3 "Dziecko last minute"
3/3 "Kobiety ciężkich obyczajów"


Walczak-Chojecka Agnieszka - seria Saga Bałkańska
2/3 "Nie czas na zapomnienie"
3/3 "Nie czas na pożegnanie"


Wilczyńska Karolina - seria Stacja Jagodno
1/6 "Stacja Jagodno. Zaplątana miłość"
2/6 "Stacja Jagodno. Marzenia szyte na miarę"
3/6 "Stacja Jagodno. Po nitce do szczęścia"
4/6 "Stacja Jagodno. Serce z bibuły"


Ziembicka Bogna - seria Różany
1/5 "Droga do Różan"
2/5 "Wiosna w Różanach"
3/5 "Tylko dzięki miłości"
4/5 "Bądź przy mnie"
5/5 "Na zawsze Różany"


Przydarzyło mi się również kilka pojedynczych tomów - rozpoczęłam serie czytając tylko tom 1 lub zakończyłam dylogie czy też trylogie czytając tomy finałowe:

Cole Scarlett - 1/x - "Najtwardsza stal"
Cole Tillie - 1/x - "Raze"
Czornyj Max - 1/x - "Grzech"
De Jong Lisa - 1/x - "Kiedy pada deszcz"
Fabisińska Liliana - 3/3 "Zielarnia nad Sekwaną"
Getner Jacek - 5/x - "Pan Przypadek i mediaktorzy"
Grzegorzewski Adrian - 2/2 "Czas burzy"
Han Jenny, Vivian Siobhan - 3/3 - "Popiół za popiół"
Kordel Magdalena - 1/x - "Córka wiatrów"
Kordel Magdalena - 1/x - "Serce z piernika"
Majcher Magdalena - 1/4 - "Wszystkie pory uczuć. Jesień"
Miszczuk Katarzyna Berenika - 1/x - "Obsesja"
Olejnik Agnieszka - 1/x - "Cuda i cudeńka"
Przybyłek Agata - 2/x - "Kobiety wzdychają częściej"
Sońska Natalia - 3/3 - "Kropla zazdrości, Morze miłości"
Szepielak Anna J.  - 2/2 - "Francuski klejnot"
Wilczyńska Karolina - 1/x - "Wędrowne ptaki"
Zafon Carlos Ruiz - 4/4 - "Labirynt duchów"




Czytaliście któreś z tych serii? Co Wam się podobało? A może coś było do kitu? :P Które chcielibyście przeczytać?

sobota, 13 stycznia 2018

Justyna Bednarek & Jagna Kaczanowska "Ogród Zuzanny" - przedpremierowo




Autor: Justyna Bednarek & Jagna Kaczanowska
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: planowana na 31 stycznia 2018
Liczba stron: 416
tom 1 - Miłość zostaje na zawsze













Czy zastanawialiście się czasami – zwracam się tutaj do osób uwielbiających prowadzenie przydomowych ogródków – co oznacza fakt, iż zasadziliście swoje kwiaty czy krzewy w takich a nie innych kombinacjach? Dla roślin ważne jest podłoże i nasłonecznienie, ale za pomocą odpowiedniego układu, my ludzie możemy przekazać sobie nawzajem wiadomości! Naprawdę! Jeśli wiemy, że nie jesteśmy w stanie powiedzieć komuś czego ważnego prosto w oczy, posłużmy się sekretnym językiem roślin, będzie zdecydowanie łatwiej.


W położonej w Starej Leśnej, przy ulicy Jeża willi Kurza Stopka, mieszka nietypowa rodzina Czaplicz: trzy pokolenia kobiet – babcia Cecylia, jej córka Krystyna i wnuczka Zuzanna oraz najmłodszy – dwunastoletni syn Zuzy – Wojtek. Z różnych przyczyn kobiety musiały radzić sobie z samotnym macierzyństwem i demonami przeszłości. Niestety każda z nich ma swoje i zamiast otwarcie o tym porozmawiać, zamykają się w sobie, sprzeczając się i nie potrafiąc okazać matczynych uczuć.

Zuzanna, bowiem to ona jest tutaj postacią pierwszego planu, jest projektantką ogrodów w firmie Kozak Gardens. Haruje za trzech, ale jej szef jest gburem oraz sknerą i nie płaci jej godnego wynagrodzenia. Żadne z nich nie wie, jak bardzo ich losy odmienią się w chwili, gdy przyjmą zlecenie od bogatego klienta, który kupił willę Jolancin – Adama Przygodzkiego. To właśnie ogród przy ulicy Czeremchy ma być jej popisowym miejscem wykorzystania wiktoriańskiego języka mowy roślin. Jakie wiadomości i dlaczego będzie chciała przekazać Zuza Adamowi? Jak mężczyzna poradzi sobie z odczytaniem kodu? Czy zrozumie? I jaki będzie finał spotkania po latach tej pary?

Powieść nowego duetu pisarskiego jest niezwykle oryginalna pod wieloma względami – postacie ludzi i zwierząt są wyraziste, obdarzone rozmaitymi wadami i zaletami oraz zdolnościami do ironizowania czy też zarażania humorem. Jeśli szukalibyście lektury, w której domowymi pupilami są nie tylko kot czy pies będzie to pozycja idealna.
Krystyna jest oziębła i markotna, wciąż doszukująca się w życiu problemów. Nie potrafi odnaleźć się w aktualnej rzeczywistości a drażni ją zrozumienie i komitywa własnej matki z jej córką.
Moje serce skradła nestorka rodu Czaplicz – Cecylia – pochodząca zza granicy w Dorohusku – zresztą do Dziatkiewiczów uda się w sentymentalną podróż… Jaki będzie miała ona wpływ na staruszkę? Czy rozpozna rodzinne strony? Prawie dziewięćdziesięcioletnia kobieta ma w sobie pokłady energii i nietypowe podejście do życia – w każdy piątek organizuje brydża, ubiera się dość oryginalnie a paznokcie maluje na wściekłe kolory. Zajmuje się robieniem naparów oraz motanek a cieszą ją błahostki.

Plejada postaci, które zapamiętam na długo obejmuje również ekologa Jacka Wtorka, cukiernika Stanisława Grzybka, proboszcza Fąfarę i jego drużynę motocyklową, Kazię i Wiolę, czyli przyjaciółki Zuzy i jeszcze kilkoro innych ‘barwnych ptaków’. Nudzić się z nimi nie da, choć początek lektury nie był dla mnie porywający. Na szczęście później autorki nadrobiły to po wielokroć.

Po raz pierwszy spotkałam się w powieści z mową roślin i z niezwykłym zainteresowaniem obserwowałam jak Zuzanna tworzy ogród Adamowi. Dlaczego zmieniała koncepcję na kompozycje nasadzeń? Czy mężczyźnie uda się odczytać to, co kobieta próbuje mu przekazać? Jak wielkie znaczenie w wyborze partnera dla samotnej matki odgrywa relacja kandydata z dzieckiem? Jaką bolesną tajemnicę skrywa proboszcz? Czy Krystyna otworzy się przed córką? Kim są Anioły proboszcza czy moralne bezkręgowce? Jaką rolę w relacjach pewnego małżeństwa odegra mikroświnka? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie już sami – w powieści.


Podsumowując - „Ogród Zuzanny” to powieść o wybaczeniu, powrocie do korzeni, miłości i trudnej przeszłości. Poprzez kolejne stronice przewijają się również utracona przyjaźń, niedopowiedzenia, poczucie winy, liczne sekrety oraz przesłanie, iż o wielkie szczęście trzeba walczyć. Polecam Wam tę piękną, oryginalną i wzruszającą historię z zaskakującym finałem w sylwestrową noc.




Książka przeczytana w ramach wyzwań: Grunt to okładka, Pod hasłem, 52 książki


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję


piątek, 12 stycznia 2018

Poznałam nowych autorów - podsumowanie roku 2017 #5

Rok 2017 był niezwykle ciekawy czytelniczo. Może nie przeczytałam 180 książek - co zresztą nie było moim celem, bo to nierealne... Ale pod wieloma względami był dla mnie fajny.

Dziś chciałabym się Wam pochwalić, iż w 2017 roku poznałam ponad 30 nowych autorów! Wcześniej nie znałam ich twórczości a po lekturze pierwszej książki.... No cóż, tutaj już należy rozróżnić 3 typy:
- do twórczości autora raczej nie wrócę
- dam mu jeszcze szansę
- to idealny autor dla mnie 


Moją uwagę skupię jedynie na ostatniej kategorii - książki poniższych autorów zrobiły na mnie wrażenie i po ich twórczość będę sięgać - kolejność wg czytania w ciągu roku:

Karolina Wilczyńska
Tillie Cole
Agata Przybyłek
Lisa de Jong
Anna Mentlewicz
Julita Strzebecka
Anna McPartlin
Anna Bichalska
Magdalena Trubowicz
Catie Dolan-Leach
Colleen Hoover  
Magda Stachula
Scarlett Cole
Katarzyna Berenika Miszczuk
W. Bruce Cameron
Max Czornyj   
Magdalena Majcher
Agnieszka Olejnik
Joanna Szarańska


Znacie? Czytacie? Lubicie lub wręcz przeciwnie? Kogoś macie dopiero w planach?

czwartek, 11 stycznia 2018

Jak mi poszło w wyzwaniach w 2017 roku - podsumowanie 2017 #4

Pochwaliłam się już jakich wyzwań podejmę się w 2018 roku, zatem wypadałoby się rozliczyć z czytania w 2017 roku, prawda? :)




Oto jak szło mi czytanie w ramach kilku wyzwań:






Pod hasłem - autorskie - edycja 5
Założenie: przeczytać choć jedną książkę miesięcznie
Przeczytanych: 55
Miesięcznie: Każdy miesiąc zaliczony








# # # # #




Mini czelendż II - autorskie - edycja 2
Założenie: przeczytać 5 książek (wybranych w grudniu 2016) w ciągu roku
Przeczytanych: 3
Nie ma sukcesu z 5 książkami - ale i tak jestem z siebie dumna - zawsze to 3 zalegające pozycje do przodu :)






# # # # #







Czytelnicze marzenia ejotka - autorskie
Założenie: przeczytać jak najwięcej wymarzonych tytułów; lista w zakładce
Przeczytanych:  8








# # # # #


 
Grunt to okładka
Założenie: przeczytać choć jedną książkę w każdym okresie nowego hasła
Przeczytanych: 47
Okres dwumiesięczny: Każdy zaliczony





# # # # #



Wyzwanie czytelnicze 2017
Założenie: Przeczytać minimum po 1 książce do każdej z 12 kategorii
Moje założenie: taguję i zgłaszam tylko po jednej pasującej książce, nawet jeśli przeczytam więcej [z uwagi na czas...]
Przeczytanych: 10
Do pełni sukcesu zabrakło mi 2 książek.. Miałam je, ale zabrakło czasu...




# # # # #  






Wspomnienia z wakacji
Założenie: Przeczytać dowolną liczbę książek w krótkim czasowo wyzwanku u Aine
Przeczytanych: 25
Książek nie czytałam specjalnie, przydały się te po prostu czytane :) I pełen sukces - udało mi się wygrać !




    # # # # #



    52 książki
    Założenie moje: przeczytać 100 książek
    Przeczytane: dla dorosłych - 101  +  dla dzieci - 28
    Sukces!!! :)





    A jak Wam poszło czytanie w ramach wyzwań 2017 roku? Sukcesy? Porażki? Motywacja na 2018?


    środa, 10 stycznia 2018

    Magdalena Kordel "48 tygodni" - dziś premiera wydania drugiego




    Autor: Magdalena Kordel
    Wydawnictwo: Znak
    Data wydania: 10 stycznia 2018
    Liczba stron: 256











    Wszystko zaczęło się w 2005 roku, kiedy to na rynku wydawniczym pojawiła się debiutancka historia Magdaleny Kordel - "48 tygodni". Miała być dla autorki lekiem na wszelkie zło a stała się początkiem kariery - teraz miliony czytelniczek uwielbiają jej powieści!

    [poniższy tekst jest moją recenzją poprzedniego wydania]

    Dwudziestokilkuletnia Natasza jest z pozoru zwyczajną młodą kobietą - matką sześcioletniej Gosi oraz żoną Sebastiana, której na myśl o drugim dziecku robi się gęsia skórka. W jej życie wkrada się jednak rutyna i kobieta chce coś zmienić, zrobić dla siebie. W tym celu postanawia dokończyć studia (sądząc z jej wieku i wieku dziecka, musiała przerwać - wspomniane w tekście - studia ekonomiczne), ale tym razem na kierunku filologii polskiej. Zamierza też iść do pracy, żeby nie słuchać gderania męża o tym, że tylko on zarabia. Po niezwykle zabawnie opisanym procesie poszukiwania wymarzonej pracy, Natasza zostaje korektorką w redakcji - w której chwilami można się poczuć jak w cyrku. Wkrótce potem udaje jej się osiągnąć pierwszy sukces, czyli przeprowadzić wywiad z pewnym poetą, którego do tej pory ujarzmić się nikomu nie udało.

    Oprócz życia zawodowego i wiążących się z nim wielu śmiesznych czy burzących krew w żyłach sytuacji, Natasza ma również życie rodzinne. A może przede wszystkim! A w życiu jak to w życiu, i to jeszcze nietypowym życiu bohaterki, pojawia się kilka irytujących osób z byłą sympatią męża - Sylwią - na czele. W obliczu jej wizyt czy telefonów Natasza wychodzi zwykle na niedorozwiniętą umysłowo, bo już o irytującej teściowej wspominać nie będę. Z grzeczności. By zapobiec rutynie w domu Nataszy i Sebastiana pojawiają się przeróżne istoty - od rybek zaczynając, poprzez znajome, rodziców na teściach skończywszy. A każde z wyżej wymienionych wnosi w ich progi wiele niesamowitych sytuacji.

    Książka napisana jest w formie pamiętnika vel dziennika, który obejmuje tytułowe 48 tygodni z życia bohaterki. Autorka nie uniknęła kilku drobnych wpadek w treści, które wybaczam z uwagi na debiut oraz na fakt, że znam późniejsze książki autorki i wiem jak bardzo rozwinął się jej warsztat pisarski. Kolejne powieści są bardziej dopracowane, obszerniejsze i jeszcze bardziej wciągające. Ale czytając "48 tygodni" nie skupiałam się na stronie negatywnej. Wiecie dlaczego? Spędziłam niewiele ponad godzinę z lekturą, która niesamowicie mnie odprężyła. Mam aktualnie sporo stresu w życiu i znalazłam oto doskonałe lekarstwo - przynajmniej na chwilę mogłam zapomnieć o zaległościach, chorobach, lekarzach, terminach, bólu czy mailach, na które nie mam wieczorem sił odpisać... Poczułam się jakby w innym świecie, gdzie królują nie moje problemy, gdzie to ktoś inny musi je rozwiązać. Ja nie muszę nic. Nie czujecie czasami potrzeby przeczytania takiej właśnie książki? "48 tygodni" to pigułka skondensowanego humoru, samokrytyki i ironii. Bawiłam się świetnie, teksty rozkładały mnie na łopatki i chichotałam jak nastolatka, kiedy czytałam o rudej wiewiórce czy mądrościach Gosi - to dziecko jest wręcz maszynką do rozśmieszania. Jeśli zatem poszukujecie książki idealnej na poprawę humoru to niniejsza będzie akurat.


    [koniec cytowania]


    Chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na plusy niniejszego wydania. Ładniejsza okładka, większa czcionka co znacznie polepsza komfort czytania, ozdobniki przy numerach stron. A przede wszystkim dostępność! Każdy kto nie czytał i nie miał szans zdobycia debiutu pisarki, teraz może śmiało nadrobić zaległości. Gorąco polecam, bo nawet ponowne czytanie tej książki sprawia niezwykłą radość!




    Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki


    Za możliwość przeczytania książki
    dziękuję


    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...