poniedziałek, 6 marca 2017

Anna Mentlewicz "Pewna pani z telewizji"





Autor: Anna Mentlewicz
Wydawnictwo: Melanż
Data wydania: 18 listopada 2016
Liczba stron: 400









Tytuł i okładka nie do końca mówią o czym będzie książka... Nie przekonują całkowicie do swojej zawartości "w ciemno" jak to czasami ma miejsce... Ale zaintrygował mnie opis i obietnica zanurzenia się w świat polskich mediów, gdzie wciąż trwa walka o posady, o lepszą ścieżkę kariery, o zamożność i lepszy czas transmisji własnego programu. Jako studentka dziennikarstwa miałam praktyki w mediach i można powiedzieć, że nie jest to dla mnie obcy temat. W jaki sposób "ugryzła" to autorka? Czy powieść mi się spodobała?


Stella Lerska była wychowywana przez matkę. Ojciec odszedł od nich i słuch po nim zaginął. Ten trudniejszy życiowy start nie załamał jej, ale wręcz zmotywował - dawała sobie radę, osiągała kolejne cele a kiedy czegoś nie wiedziała lub nie umiała to jeszcze bardziej czuła, że musi do tego sama dojść. Po studiach dziennikarskich była reporterką, zaś aktualnie prowadzi znany talk show. Nie liczy się dla niej bycie gwiazdą i prowadzenie imprez czy happeningów - Lerska całą uwagę poświęca przygotowaniu swoich programów, włącznie z obecnością podczas montażu.
Ale nie myślcie, że jej życie jest usłane różami...
Wciąż musi zmagać się czyjąś śmiercią. Po tym jak ZAMORDOWANO jej matkę, jedyną rodziną i oparciem stała się ciotka Wanda, która obecnie ma problemy zdrowotne i przebywa w szpitalu. Opiekuje się nią Jacek Miliński, który w bardzo sprytny sposób omotał starszą panią miłymi słówkami, jednocześnie próbując wyciągnąć od niej jak najwięcej informacji o Stelli. Po co mu ta wiedza? Do czego ją wykorzysta? W czym tkwi tajemnica??

Podczas odwiedzin u ciotki Stella zostaje rozpoznana i poproszona o autograf. Ta przypadkowa prośba i dołączone do niej pytanie wywołuje w niej atak paniki. Kobieta martwi się, że SEKRET wyjdzie na jaw... A bardzo by tego nie chciała...

Lerska od wielu miesięcy zmaga się z depresją i nerwicą lękową po tragicznej śmierci swojego kochanka - jednocześnie ówczesnego producenta talk show, które prowadzi. Jest po opieką lekarzy, bierze leki, ale nagle jej samopoczucie uległo znacznemu pogorszeniu...  Dlaczego?? Otóż zaczęła dostawać ANONIMY, które początkowo bagatelizuje... Bo która telewizyjna twarz ich nie dostaje?! Jednak, gdy stają się coraz częstsze i natarczywe postanawia dowiedzieć się, kto jest autorem. Czy jej się to uda w porę?
I tu muszę wtrącić dygresję - bardzo szybko wytypowałam bohatera, który wysyła Stelli anonimy. Mimo zmyłek autorki trwałam w swym przekonaniu i miałam rację!


Bardzo polubiłam wykreowaną przez Mentlewicz postać głównej bohaterki. Nie jest telewizyjną hieną, która tylko patrzy, by żerować na innych. Pomaga wielu ludziom, czasem wprost a czasem potajemnie, nie pragnie szumu wokół swojej osoby i potrafi zdobyć się na ludzkie odruchy. Walczy z tabloidami, które szukają sensacji i mogłabym jej zarzucić jedynie większą dbałość o program niż własne zdrowie. Do czasu...

Autorka poruszyła w książce wiele ciekawych problemów. Jest tu nie tylko telewizja, choć fragmenty o przygotowywaniu programów "od kuchni", walce z uczestnikami, materiałem, rezygnacjami były bardzo ciekawe. Również tematyka talk show Stelli "Rozmowy o niewidzialnym" zwróciła moją uwagę a kiedy dodać do tego zamiłowanie prezenterki do muzyki poważnej i liczne przemyślenia na ten temat to powieść zyskała tylko w moich oczach.

Wiele miejsca Mentlewicz poświęciła też relacjom - Stelli z ciotką, z szefem i współpracownikami, z przyjacielem zmarłego kochanka, z lekarzem ciotki oraz z pewnymi blogerami. Podejście kobiety do wielbicieli czy do przyjaciółki, ale przede wszystkim do samej siebie to studium natury ludzkiej. Mogę tylko przyklasnąć autorce, że tak dobrze potrafiła oddać fakt, jak zmieniamy swoje podejście do ludzi i spraw. Plusem jest niewątpliwie to, że osobę Stelli poznajemy stopniowo, w kolejnych rozdziałach odkrywamy jej charakter i układamy z niego puzzle.

Powieść świetnie oddaje klimat pracy w telewizji - rola reżysera, realizatora wizji, kierownika produkcji, dziennikarzy oraz praca całego zespołu - to wszystko składa się na sukces. Jednak trzeba się liczyć z brakiem czasu na prywatne życie, ze stresem, zabieganiem i zmęczeniem, bo przecież wielokrotnie zmiana planów wymusza nowe działania - takie "na wczoraj".

"Pewna pani z telewizji" to również dowód na to, że niepełnosprawność nie jest końcem świata (chociaż my, niepełnosprawni często tak myślimy). Że można z nią żyć, pracować, odnosić sukcesy i robić coś pięknego. Choć nie ukrywam, że często jest potrzebna pomoc innych i to bardzo różnorodna. Temat ten nie dotyczy bezpośrednio Stelli, jest pełnosprawna, ale sami już musicie się przekonać, dlaczego o tym wspominam.

Anna Mentlewicz bardzo szybko wciągnęła mnie do świata bohaterów. Jej dbałość o szczegóły w opisach osób, sytuacji, pomieszczeń czy ubiorów nie nużyły ani nie przytłaczały, ale idealnie pozwoliły wczuć się w klimat poszczególnych rozdziałów świetnie wprowadzając w daną sytuację. Ogromna płynność wypowiedzi, lekkość stylu, czyhające na kolejnych stronicach niespodzianki i wyzierające z przeszłości demony - to główne atuty tej powieści. Autorka potrafi zaczarować słowem, wprowadzić w ciekawy świat bohaterów, umiejętnie kieruje ich losami, ale też znakomicie daje ognia w końcówce, kiedy to czekają na nas sceny mrożące krew w żyłach a na deser dostaniemy jeszcze wyznanie Wandy...

Jednym słowem książka bardzo mi się podobała, była lekka i odprężająca. Nie mogę doczekać się na wydanie dalszych losów Stelli Lerskiej, bo przecież nie wszystko się wyjaśniło! Dobrze, że perspektywa oczekiwania jest krótka :)




"Pewna pani z telewizji"
"Zemsta na ekranie"




Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję Autorce

źródło

niedziela, 5 marca 2017

„Niech zafascynują Was moje Bałkany”, czyli wywiad z Joanną Stovrag – autorką „Chwili na miłość” - wywiad #11



A czas, choćbyśmy tego nie chcieli, nie jest tu na ziemi nieograniczony, tylko leci, przebiega, przecieka przez palce. Nie można się z nim nie liczyć, tak jak on nie liczy się z nami

Joanna Stovrag "Chwila na miłość"












Ufff... bardzo na ostatnią chwilę, ale jak wiecie mam ostatnio trochę odmiennych od bloga priorytetów, które zabierały mi masę czasu....

Serdecznie zapraszam Was do lektury wywiadu, który przeprowadziłam z Autorką książki "Chwila na miłość" - Joanną Stovrag





ejotek: Pani Joanno, jest Pani absolwentką slawistyki i tłumaczką języków chorwackiego, bośniackiego i serbskiego. Młodzi ludzie często przez wiele lat nie wiedzą, jak będzie wyglądała ich przyszłość… Kiedy Pani poczuła, że to jest to, co najbardziej Panią interesuje?


Joanna Stovrag: Jestem tłumaczem z zawodu i z pasji, ale nie od razu wiedziałam, że właśnie tym będę się w życiu zajmować. Studia na UJ rozpoczęłam na słowacystyce, jednak po roku zmieniłam kierunek na serbokroatystykę ze specjalnością literaturoznawstwo. Dodatkowo uczyłam się macedońskiego. Częste wyjazdy w rejon kolorowych Bałkanów, praktyki, stypendia naukowe wyzwoliły we mnie zainteresowania językowe do tego stopnia, że zostałam tłumaczem przysięgłym. I bynajmniej tego nie żałuję!


ejotek: I to jest najważniejsze – wybrać zawód, który jednocześnie jest też pasją. Prawdą jest, że przyszłość wtedy wybrana, nieświadomie i niespodziewanie przyniosła Pani miłość… Czy jadąc po raz pierwszy do Sarajewa spodziewała się Pani takiego porywu serca?

JS: Absolutnie nie! Chociaż koleżanki-slawistki prorokowały, że jeśli dłużej pobędę na południu, to miłość znajdzie mnie sama, bo na Bałkanach zawsze jest czas na miłość! I moja historia to potwierdza.


odbudowana Vijećnica - źródło
ejotek: Jakie miejsca urzekły Panią najbardziej podczas pierwszych wyjazdów na Bałkany?

JS: Szczerze powiedziawszy, zachwyciło mnie całe Sarajewo, leżące na styku kultur, tradycji oraz historii Wschodu i Zachodu, z charakterystycznym przemieszaniem narodowości, wyznań, obyczajów, ale też różnorodnych zabytków! Mieszanka stylów architektonicznych powodowała, że w jednym miejscu tej metropolii wydawało mi się, że jestem w Stambule, w innym, że chodzę po Budapeszcie czy Wiedniu, a w jeszcze innym, że to nasza… Warszawa.
Uwielbiałam uczyć się w Bibliotece Narodowej i Uniwersyteckiej, czyli Vijećnicy, która mieściła się w pięknym budynku dawnego ratusza w stylu pseudomauretańskim z elementami budowli osmańskich, o ozdobnej fasadzie i kolumnach. W środku podziwiałam bogate malowidła ścienne, witraże oraz szklaną kopułę – kiedy podniosło się wzrok, było się w niebie :)


zniszczona biblioteka - źródło
ejotek: Czy biblioteka Vijećnica przetrwała wojnę?

JS: Niestety, Vijećnica została doszczętnie spalona w nocy z 25 na 26 sierpnia 1992 roku. W pożarze spłonęły ponad dwa miliony książek, czasopism i dokumentów − skarby literatury wszystkich narodów byłej Jugosławii. Odbudowano ją dopiero w 2014 r.


ejotek: Jako miłośniczka literatury i literek w każdej formie – odczułam wiadomość o tym pożarze jakby to była moja osobista strata… W czasie wojny w Bośni i Hercegowinie Pani kontakt z narzeczonym, który pozostał w oblężonym Sarajewie był utrudniony… Co było wtedy dla Pani najtrudniejsze? Niepewność, brak informacji, chęć bycia wraz z ukochanym, a może jeszcze coś innego?

JS: To był dla mnie najtrudniejszy okres w życiu. Wszystko było za trudne i za ciężkie. Piszę o tym w „Chwili na miłość”…


ejotek: Z własnego doświadczenia wiem, jak odczuwa się tęsknotę za kimś bliskim przebywającym daleko, jednak dla Pani odczucia były spotęgowane przez działania wojenne. Kto najbardziej pomagał w trudnych chwilach? Komu mogła się Pani wypłakać z bezsilności?

JS: W tym niełatwym czasie, kiedy wiedziałam, że mój narzeczony może każdego dnia zginąć, byli obok mnie bliscy, rodzina, ale też otrzymałam wiele wsparcia i pomocy od osób wcześniej mi nieznanych. „Chwila na miłość”, której bohaterem zbiorowym są ludzie uwikłani w wojnę, ludzie niosący pomoc oblężonemu miastu oraz mojemu mężowi i mnie jest swoistym podziękowaniem, które do nich kieruję. Pamiętam o ich wielkich sercach i dobroci. Pyta Pani, czy płakałam. Tak, płakałam. W pewnym momencie nawet nie byłam w stanie udźwignąć tak wielkiego stresu… Tymi trudnymi przeżyciami i emocjami dzielę się w książce. Jako że przetrwałam, moja bałkańska opowieść może być pokrzepieniem dla osób, które aktualnie borykają się z trudami życia.


ejotek: W jakich okolicznościach zaczęła Pani spisywanie swojej historii? Kiedy to było?

JS: Nagła tragiczna śmierć Waldemara Milewicza w 2004 r., któremu towarzyszyłam jako tłumacz w wyjazdach ekipy TVP do ogarniętej wojną Bośni była bodźcem do opisania mojego bałkańskiego świata. Ludzie tak szybko odchodzą… Kiedy „Chwila na miłość” była już w drukarni, dotarła do mnie kolejna smutna wiadomość. Nasz przyjaciel z Sarajewa, Nešo, dzięki któremu poznałam swojego przyszłego męża, właśnie zmarł, dożywszy raptem 51 lat, a ja planowałam zawieźć mu książkę. Niestety, już nie weźmie jej do ręki.


wnętrze biblioteki po odbudowaniu - źródło
ejotek: Przykro mi… Dla mnie niewątpliwie książka jest dowodem ogromnej miłości, która przetrwa wszystko, nie straszna jej nawet wojna. Jak reagowali Pani bliscy i znajomi, kiedy zdecydowała się Pani pojechać w rejon objęty wojną, bez gwarancji na powrót?

JS: Rzeczywiście to było wielkie ryzyko – pojechać do oblężonego Sarajewa, w którym trwała regularna wojna. Rodzina i bliscy rozumieli mnie i wspierali, ale na pewno bardzo się martwili. Jednak człowiek podejmuje w życiu różne decyzje…


ejotek: Osobiście rzadko sięgam po literaturę faktu, ale na szczęście robię wyjątki, bo opowieść o Pani bałkańskiej miłości zrobiła na mnie ogromne wrażenie – czy łatwo się ją pisało? Prowadziła Pani na bieżąco notatki?

JS: Pisząc książkę, wybrałam ze swoich przeżyć i doświadczeń te, którymi postanowiłam podzielić się z szerszym kręgiem czytelników. Ten bałkański świat jest we mnie cały czas. Być może dramatyczność historii spowodowała, że pamiętam go i wręcz słyszę, więc nie potrzebowałam notatek. Wystarczyło, że usiadłam i zaczęłam pisać.


ejotek: Wiem, że lubi Pani powracać do Europy południowej na przykład podczas urlopu. Jakie kraje i jakie miejsca Pani wtedy odwiedza?

JS: O Bałkanach mogę powiedzieć „Moje Bałkany”. Chętnie z rodziną jeździmy oczywiście do Sarajewa, Mostaru, kochamy całą Bośnię i Hercegowinę, ale też odwiedzamy Chorwację, Słowenię oraz inne kraje, które kiedyś tworzyły Jugosławię. Na Bałkanach bowiem jest wszystko, co kocham. Mam cichą nadzieję, że osoby, które przeczytają „Chwilę na miłość” zaplanują podróż na południe.
[ejotek: Piękne zdjęcia z różnych zakątków możecie zobaczyć na FB autorki - zapraszam]


Studnia Seblij - źródło
ejotek: Przyznaję, że sama jeszcze nie miałam okazji, ale chętnie kiedyś się tam wybiorę :) Słyszałam od krakowskich gołębi, że pisze Pani kolejną książkę – tym razem powieść fikcyjną. Zdradzi Pani coś więcej?

JS: Ach te krakowskie gołębie… :) W Sarajewie w starej orientalnej dzielnicy handlowej, czyli na Baščaršiji, gdzie gołębie zbierają się wokół studni Seblij, też o tym już ćwierkają. Tak, to prawda, że piszę coś nowego. Jednak na razie nie uchylę rąbka tajemnicy, jaka będzie fabuła, czas i miejsce akcji, ale wszystko już zaplanowane i w toku…


ejotek: Mam wrażenie, że będąc obok tej studni czułabym się jak na krakowskim rynku :)
Bardzo dziękuję za poświęcony czas, dokumentację zdjęciową oraz za bycie jurorką w konkursie.

JS: Ja również serdecznie dziękuję, Pani Ewelino. Dziękuję też wszystkim, którzy wzięli udział w konkursie. Wasze zainteresowanie moją bałkańską opowieścią jest dla mnie bardzo cenne. Mam przy okazji prośbę, jeśli zdecydujecie się przeczytać, napiszcie proszę potem do mnie choćby parę słów opinii. Dla autora każda opinia jest cenna, a dla autora, który dzieli się między wierszami swoim życiem, jest bezcenna! Z góry dziękuję!



ejotek: Przejdźmy zatem do odpowiedzi na wybrane przez Panią pytania od czytelników mojego bloga.


Pytanie od Jaro Cromaniak:
Jak wg Pani uczyć młodych ludzi tolerancji, aby nie powtórzyła się w Europie tragedia bałkańska?

JS: To bardzo trudne pytanie. Myślę, że tolerancji należy uczyć przede wszystkim w domu rodzinnym, na własnym przykładzie. Jeśli my będziemy tolerancyjni, nasze dziecko ma szansę też kierować się tym w życiu. Kiedy następował rozpad Jugosławii media, które działały na usługach rządzących podsycały nacjonalizmy, prowadziły propagandę strachu i nienawiści, przygotowując do wojny narody, które wcześniej żyły razem i wcale wojny nie chciały… Jeśli młodego człowieka nauczymy samodzielności w myśleniu, to mam nadzieję, że będzie on potrafił analizować docierające do niego informacje z mediów, które często fałszują rzeczywisty obraz.


Pytanie od Darii Ch.:
Czy zawsze podąża Pani za głosem serca?

JS: Zapewne Panią zaskoczę, ale absolutnie nie. Często kieruję się rozumem. I to również odnosi się do miłości, bynajmniej nie do stanu zakochania :) W czasie wojny przeżyłam wiele, widziałam wiele – widziałam małżeństwa, w których jedno z małżonków zostawało kaleką w bardzo młodym wieku, wtedy serce tego drugiego było w szamotaninie uczuć. Zostać? Czy odejść? Współodczuwałam wtedy i to są właśnie sytuacje, kiedy rozum musi podjąć decyzję. Niech to zobrazują też słowa, które są mi bliskie: „Nie to jest miłością co czujesz, ale to co postanawiasz”.


baner Wydawcy



JS: A na koniec zwycięzcy. I tu pojawi się niespodzianka, bowiem zamiast dwóch nagród mamy TRZY! :) [dziękujemy Wyd. Replika] Po egzemplarzu „Chwili na miłość” otrzymują:

1. magdalenardo - Prawdziwa miłość jest: szczera, trwała, ponadczasowa.
2. Daria Ch. - Czekałam na wznowienie książki Pani Joanny, stąd moje pytania do autorki: Jakie emocje towarzyszyły Pani przy pisaniu książki? Czy zawsze podąża Pani za głosem serca?
3. Beata Kandzia - Odpowiedź: 1. wierność, 2. szczerość, 3. zaufanie




ejotek: Serdecznie Wam gratuluję! Tradycyjnie już proszę o adresy na mojego maila (w zakładce Współpraca), w tytule wpiszcie Bałkański konkurs – adres.
Jeśli wyrazicie zgodę, że nagrody mogą wyjść do Was z małym opóźnieniem to obiecuję niespodziankę, ale potrzebuję na nią kilka dni :) Ale o szczegółach napiszę w mailach...


baner z moją rekomendacją znajdującą się na skrzydełku Chwili - autor Jola

sobota, 4 marca 2017

Podsumowanie mojego czytelnictwa - luty 2017

Jak przystało na najkrótszy miesiąc w roku powinnam przeczytać w nim najmniej stron, prawda? Jak było przekonacie się za chwilę...

Dla mnie miesiąc był udany. Wprawdzie liczbowo przeczytałam tyle samo książek co w styczniu, ale ponad 600 stron więcej :)
Gdyby nie ciężka końcówka miesiąca, kiedy to moimi lekturami były strony internetowe poświęcone Minimedowi 640G i instrukcja obsługi pompy insulinowej to byłoby lepiej :)


Liczba przeczytanych książek: 8
Liczba przeczytanych stron2 678

Co w przeliczeniu na dni daje 96  stron dziennie.
Liczba stron przeczytanych w 2017:  4 730

W ramach wyzwań:
Grunt to okładka - 6
Mini czelendż - 1
Pod hasłem  - 4
12 u Wiedźmy - 3
 
52 książki  - 8
Dla dzieci  - 1
Ebooki - 1



Przeczytałam w tym miesiącu:  

"Pan Przypadek i mediaktorzy" Jacek Getner - 236 - piąty tom przygód nietypowego bohatera - detektywa Jacka Przypadka - rozwiązuje sprawy ze świata mediów, ale podobnie jak u Christie, nie udało mi się rozgryźć ich przed finałem.... zresztą finał książki jest.... no brak słów :D

"Bilbijne opowieści do poduszki" Merce Segarra - 96 - Stary i Nowy Testament w wersji dla kilkulatków, kolorowe ilustracje i większa czcionka przyciągają wzrok dziecka i zachęcają do samodzielnego czytania

"Kobiety z ulicy Grodzkiej. Wiktoria" Lucyna Olejniczak - 376 - drugi tom cudownej, przepięknej i nie pozwalającej się oderwać sagi - akcja ma miejsce głównie w Krakowie i Paryżu

"W plątaninie uczuć" Gabriela Gargaś - 416- trzy przyjaciółki, które wiodą jakże różnorodne życie oraz mają odmienne problemy; ich przyjaźń zostaje wystawiona na próbę. Bardzo życiowa i opisana bez lukru powieść, wzruszyłam się.

"Tajemnica zamku" Krystyna Mirek -356 - pierwszy tom sagi wprost z XIX wieku, piękne stroje, różnice społeczne, hrabia, niespodzianki, "czarne charaktery" i liczne tajemnice - cudowna historia!


"Kobiety wzdychają częściej" Agata Przybyłek - 404 - drugi tom serii (czytałam bez znajomości pierwszego i nie ucierpiałam na tym) o nietypowym życiu nauczycielki, która przyjęła pod swój dach (gdzie mieszka z mężem i synkiem) jeszcze kilka osób... w tym przystojniaka i byłego narzeczonego a na dodatek omal nie została przejechana przez samochód, co poskutkowało późniejszym kręceniem filmu! Komedia :)

"Kobiety z ulicy Grodzkiej. Matylda" Lucyna Olejniczak - 368 - to już trzeci tom serii, w której się zakochałam... styl pisarki, Kraków, bohaterowie i ich perypetie... Jednym słowem? Fenomenalna!

"Kiedy pada deszcz" Lisa de Jong -  426 - piękna i wzruszająca opowieść o miłości, przyjaźni, stracie, krzywdzie i odrodzeniu  - już recenzję było trudno napisać, więc wybaczcie, ale w streszczeniu teraz nie bardzo wymyślę kolejne cudowne słowa opisujące powieść...





Opublikowałam też:

- recenzję "Plac tajemnic 2. Wesołe labirynty" Aleksandra Golecka-Mazur
- były też konkursy, wyzwania... - ogólnie nudy brak :)


 
Filmy:

"Niemoralna propozycja" - 5,5/6
"Sypiając z wrogiem" - 5,5/6


czwartek, 2 marca 2017

Lutowe bogactwo książkowe - stosikowo

Najkrótszy miesiąc roku a u mnie wyjątkowe bogactwo :)

Jakoś tak się nazbierało :)










Stosik nr 1 - dla sześciolatki - pozycje recenzyjne od Adamady i Naszej Księgarni - w imieniu Pati - dziękuję :)




I dla mamy


Stosik nr 2


Od dołu:
  1. "Bez szans" - finalny egzemplarz od Otwartego - recenzja
  2. "Boys from Hell" - finalny od Novae Res - recenzja
  3. "Właśnie dziś, właśnie teraz" - recenzyjny od IV Strony
  4. "Tajemnica zamku" - recenzyjny od Edipresse - recenzja



Stosik nr 3


Od dołu:
  1. "Z jednej gliny" - zakup własny w taniej księgarni za 7,90zł
  2. "Scenariusz z życia" - jw.
  3. "Wieczna wiosna" - jw.
  4. "Chwila na miłość" - finalny egzemplarz od Repliki
  5. "Sekret willi Romantica" - od Filii
  6. "Kobieta znikąd" - od HarperCollins Polska - właśnie się czyta
  7. "Jak zabić nastolatkę w sobie" - wygrana na blogu Marty




Stosik nr 4 - to przesyłka w całości od magdalenardo - 3 książki to nagroda za 1 miejsce w II edycji Gry w kolory + 1 gratis a Agatki Raisin to prezent do mojej - małej jeszcze - kolekcji tej serii - dzięki! :)


Za egzemplarze recenzyjne bardzo dziękuję!


Czy coś zwróciło Waszą uwagę? Na coś macie ochotę, coś polecacie? A może to ja czymś Was skusiłam i zamierzacie sięgnąć?

środa, 1 marca 2017

Podsumowanie lutego i hasło na marzec 2017 - Pod hasłem

Witajcie marcowo!

Dziś wstęp będzie dotyczył moich wyjaśnień i przeprosin. Od weekendu jest mnie bardzo mało w sieci - dlatego mało komentuję, mało odpisuję, postów też mało... W lutym miały być jeszcze dwa, ale nie wyszło...
Musicie mi wybaczyć...
Zresztą dlatego podsumowanie nie zostało zrobione wczoraj, tylko uzupełniałam teraz i od razu publikuję, ale przez ostatnie dwa spłynęło dużo zgłoszeń i chwilkę to trwało.

A wszystko za sprawą zmiany pompy insulinowej mojej córy... Najpierw czytałam instrukcję i musiałam nauczyć się obsługi a po podpięciu w poniedziałek.... ech... funkcjonuję tylko siłą woli... Sprzęt jest cudowny, tylko trzeba to ogarnąć.
Z tego powodu blogosfera zeszła na dalszy plan, choć brakuje mi tego...


Jeśli chodzi o Pod hasłem to witam nowe osoby, miło widzieć "stare", cieszę się z Waszych kolejnych linków i liczę, że w marcu będziecie bawić się znów świetnie z nowym hasłem :)



Proszę o wpisywanie w komentarzu:  tytułu i autora książki oraz link do recenzji (w tej kolejności) - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :)

Zapraszam na kilka słów podsumowania lutego - hasło brzmiało: tytuł z dowodu


Wyzwanie ukończyło 31 osób. Przeczytaliśmy w sumie  69  książek



Statystycznie:
  • lit. polska - 34; lit. zagraniczna - 35
  • pierwsze miejsce na podium lutowym zajmuje SmaszKa, która przeczytała 7 książek! Gratuluję!
  • na drugim miejscu znalazła się Badylarka Domatorka - 6 lektur - brawo :)

Nasz alfabet nazwisk - na czerwono oznaczyłam litery przez nas "przeczytane":
A B C (Ć) D E F G H I J K L Ł M N O (Ó) P (Q) R S (Ś) T U (V) W Z (Ź, Ż)




Monika Piotrowska-Wegner (monweg)
1. Pod presją  Michelle Falcoff
2. Pragnienie  Richard Flanagan
3. Płomienna siedemnastka  Janet Evanovich

Gosia B.
1. Blizny  Nancy Rue, Rebecca St.James
2. BOY7 Mirjam Mous

Zuzanna K.
1. Czarna samica kruka  Dariusz Pawłowski
2. Cień anioła  Iwona Czarkowska

Badylarka Domatorka
1. Błękitne okulary Anna Kłodzińska
2. Błękitny zamek Lucy Maud Montgomery
3. Ballada o ciotce Matyldzie  Magdalena Witkiewicz
4. Berlin, późne lato Grzegorz Kozera
5. Bezpieczna przystań Danielle Steel
6. Bezpieczna przystań Nicholas Sparks

Maria Kasperczak
1. Królestwo za mgłą  Michał Wójcik

Daria Skiba
1. Sny Morfeusza  K.N. Haner
2. Strych świata  Piotr Wojciechowski

Agnesto
1. Gorący lód  Nora Roberts

Asia Hadzik
1. Haiti  Marcin Wroński

pasjonatka książek
1. "Białe kłamstewka" Lesley Lokko
2. "Boys from Hell" Agnieszka Lingas-Łoniewska
3. "Bikini" Janusz Leon Wiśniewski  

efka831
1. Widok z nieba  Clara Sanchez

magdalenardo
1. Dziewczyna z pociągu  Paulina Hawkins

Paulina Sarnecka
1. "Stowarzyszenie wkurzonych rodziców" Mink Elliott
2. "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął" Jonnas Jonnasson
3. "Słomiana wdowa" Iwona Czarkowska
4. "Sherlock Holmes. Pies Baskervillów" Arthur Conan Doyle 

Pani_Wu
1. Wielkie kłamstewka  Liane Moriarty

Kamilla
1. Marek Grechuta. Portret artysty Wojciech Majewski

Jolanta Flower
1. Skóra fascynująca historia  Dr. Med. Yael Adler

Epilog - zaczytana Joana
1. Córka dymu i kości Laini Taylor
2. Coraz mniej olśnień  Ałbena Grabowska
3. Chłopak NIKT  Allen Zadoff
4. "Chwila na miłość" Joanna Stovrag

Z.P.
1. Panny roztropne Magdalena Witkiewicz
2. Porwanie  Joanna Chmielewska

Aine
1. Wrota Milena Wójtowicz
2. Wrota 2 Milena Wójtowicz
3. "Wotum nieufności" Remigiusz Mróz

martucha180
1. Kamień i sól  Victoria Scott

Marjory
1. "Wszystko czerwone" Joanna Chmielewska
2. "Wieża miłości" Eloisa James

Klaudyna Maciąg
1. Magda, miłość i rak Alina Mrowińska

Monika Wilczyńska
1. Wymarzony dom  Magdalena Kordel
2. Wymarzony czas  Magdalena Kordel

Crystall
1. Podpalaczka Stephen King

Ela Noga / Sonrisa
1. "Na południe od granicy, na zachód od słońca" Haruki Murakami

Poligon Domowy
1. Drugie życie Matyldy  Magdalena Trubowicz

Wiki
1. "Tyrmand warszawski" Leopold Tyrmand
2. "Twarzą w twarz" praca zbiorowa

Edyta S.
1. Smażone zielone pomidory  Fannie Flag
2. Sanatorium pod Zegarem  Liliana Fabisińska
3. Szept wiatru  Sylwia Trojanowska 




KOŁO RATUNKOWE:

Sylwia
1. Dopóki śmierć nas nie połączy Danuta Noszczyńska
2. W cieniu Diane Chamberlain
3. Eksplozje Janusz Leon Wiśniewski i inni
4. Kolejny rozdział Agata Kołakowska

SmaszKa
1. Pejzaż w kolorze sepii  Kazuo Ishiguro
2. Zatoka kłamstw Lisy Jackson i Nancy Bush
3. Złudzenie Peter Abrahams
4. Matka ryżu Rani Manicka
5. Nauczycielka muzyki Janice Y.K.Lee
6. I co, moja śliczna  James Hadley Chase
7. Żona myśliwego  Katherine Scholes


posredniczkaa
1. Rywalki  Kierra Cass




Na moje lektury złożyły się:
1. Kobiety z ulicy Grodzkiej. Wiktoria  Lucyna Olejniczak
2. Kobiety wzdychają częściej  Agata Przybyłek
3. Kobiety z ulicy Grodzkiej. Matylda  Lucyna Olejniczak
4. Kiedy pada deszcz  Lisa de Jong

........

Wszystkim, którzy czytali książki według podanego w ubiegłym miesiącu hasła - dziękuję. Czekam oczywiście na linki do książek, które nie doczekały się jeszcze opinii. Gdyby były jakieś braki lub błędy proszę o komentarz w tej sprawie.


Proszę o wpisywanie w komentarzu:  tytułu i autora książki oraz link do recenzji (w tej kolejności) - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :)




Zapraszam serdecznie nowe osoby do przyłączenia się do nas. Udział w każdym miesiącu nie jest obowiązkowy.  Choć będę motywować, ale o tym w regulaminie :)

Proszę też o podmianę linku pod banerem na aktualny - kierujący do tego posta.



ZASADY WYZWANIA:

  • start wyzwania: 1 stycznia 2013r.; termin zakończenia 5 edycji: 31 grudnia 2017r.
  • w wyzwaniu może wziąć udział każda osoba, niekoniecznie posiadająca bloga
  • do wyzwania można przystąpić w dowolnym momencie
  • wyzwanie z każdym nowym HASŁEM trwa miesiąc kalendarzowy i liczą się książki przeczytane dokładnie w miesiącu trwania hasła
  • wyzwanie polega na przeczytaniu przynajmniej JEDNEJ, dowolnej książki miesięcznie, która będzie zgodna z podanym przeze mnie HASŁEM
  • na swoim blogu zamieszczamy recenzję przeczytanej książki, lub chociaż krótką notatkę, a pod tym postem podajemy link do niej. Na dole recenzji proszę o umieszczenie informacji, że książka została przeczytana w ramach tego wyzwania. Można też zamieścić baner czy etykietę.
  • Osoby, które nie posiadają bloga, zostawiają w komentarzu informację co przeczytały lub mogą przesłać do mnie recenzję to opublikuję na moim blogu wraz z podpisem autora (nie jest to konieczne, tylko gdyby ktoś miał ochotę)
  • Za miesiąc zamieszczę podsumowanie z Waszymi osiągnięciami czytelniczymi oraz podam nowe HASŁO.
  • Na początku każdego kwartału oprócz hasła, pojawi się kwartalne koło ratunkowe. Jest to hasło, które będzie obowiązywało przez 3 miesiące - w tym czasie można skorzystać z niego 1 raz (czyli w jednym, z trzech miesięcy kwartału) - w sytuacji, gdy normalne hasło nie do końca Wam odpowiada (wtedy kiedy go wybierzesz, czytasz tylko wg koła ratunkowego, nie mieszamy z normalnym hasłem). Ryzyko jest oczywiście takie, że nie wiecie co pojawi się kolejnych miesiącach...
  • Do tej pory wśród uczestników losowałam nagrodę książkową. Teraz będzie to DWA losowania! Pierwsze - wśród osób, które będą miały frekwencję 100% (w każdym miesiącu czytały wg Pod hasłem). Drugie - wśród trzech osób, które przeczytają najwięcej książek w 2017 roku - również rozlosuję książkę.
  • By drugie losowanie było bardziej sprawiedliwe, od tego roku zaliczam tylko i wyłącznie książki powyżej 140 stron
  • By uniknąć zgłoszeń, które czasem budzą wątpliwości - nie zaliczam: słowników, książek z przepisami, literatury typowo podróżniczej, albumów (ogólnie książek, gdzie królują fotografie), książeczek z zadaniami, łamigłówek, kolorowanek i pozycji typowo obrazkowych. Komiksy zaliczę, jeśli będą miały naprawdę sporo tekstu (foto zawartości należy wtedy wysłać na maila).



Hasło na marzec:
Przed i po

Kwartalne koło ratunkowe styczeń-marzec:
kobieta w sukni



Wyjaśnienie hasła...
W marcu postanowiłam sprawić sobie hasłem prezent na urodziny (wybaczcie :)) - uwielbiam kiedy w książkach są Prologi i Epilogi. I właśnie tego dotyczy nasze zadanie na ten miesiąc - by go zaliczyć należy przeczytać książkę, w której znajduje się Prolog i/lub Epilog (wymagane jedno z nich; dwa też mogą być).

EDIT - w książce muszą być użyte słowa "Prolog" i "Epilog". Wcześniej, Kilka lat temu itp. nie zaliczam



Wyjaśnienie koła...
Kobieta w sukni - strój ten musi być doskonale i jednoznacznie widoczny. Może to być zarówno krótka, jak i długa sukienka.
To już ostatni miesiąc tego koła - od kwietnia będziemy ratować się czymś innym - ale to wcale nie znaczy, że musisz skorzystać...


POWODZENIA! :)





Proszę o wpisywanie w komentarzu, oprócz linka, tytułu i autora książki (w tej kolejności) - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...