Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kawiarnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kawiarnia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 czerwca 2021

Daria Skiba "Pokaż mi swój świat"

 
 
 
Autor: Daria Skiba
Wydawnictwo: Videograf
Data wydania: 11 maja 2021
Liczba stron: 304
 
 
 
 
 
Powieści Darii Skiby - młodej pisarki mieszkającej w Irlandii - znam i polecam. Z radością sięgnęłam po jej najnowszy tytuł "Pokaż mi swój świat". Czy zawarte w niej emocje dotarły do mojego umysłu i serca?
 
Justyna ma dwadzieścia jeden lat i studiuje psychologię, która jest jednocześnie jej pasją. Jeden z wykładowców odwołuje egzamin na koniec roku, ale zamiast niego studenci mają przygotować projekt noszący tajemniczy tytuł "Pokaż mi swój świat". Dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo zaangażowanie w niego zmieni jej życie.
 
W swojej ulubionej kawiarni 'Marianna', dziewczyna spotyka chłopaka dekorującego tort. Jego wypieki bardzo jej smakują a serce... cóż, zaczyna wyrywać się do nieznajomego. Między Justyną a Rafałem szybko zaiskrzyło, jednak trudno im podjąć rozmowę - przemawia przez nich zaskoczenie, tajemnice oraz nieśmiałość. Czy istnieje szansa, że między nimi może narodzić się poważniejsze uczucie?
 
Wprawdzie Justyna nie jest jeszcze wykwalifikowanym psychologiem, ale z prośbą o pomoc zwraca się do niej Krystyna Barwińska - babcia sześcioletniej Martynki. Dziewczynka w wyniku wypadku straciła matkę i wzrok; taty również nie ma w jej życiu a mała nie chce współpracować ze specjalistami. Czy studentce uda się nawiązać z nią kontakt, rozwiać nieufność, sprawić że będzie czuła się bezpieczna i wywołać u niej uśmiech?
 
Czy Justyna pokaże Martynce i Rafałowi swój świat czy może oni pokażą jej swój? Jakie rewolucje wywołają?


Piękna i teoretycznie lekka powieść, która niesie sobą wiele przesłań i morałów. Autorka świetnie scharakteryzowała swoich bohaterów.
Justyna jest zapaloną wielbicielką psychologii, uwielbia pomagać innym, pilnie się uczy, jest cicha, spokojna, obowiązkowa i szczera. Chwilami była zbyt grzeczna a nawet nie wierząca w siebie. Z każdą sprawą może zwrócić się do mamy lub przyjaciółki Eweliny.
 
Rafał kocha cukiernictwo, od jakiegoś czasu ma kaca alkoholowego i moralnego. Jego najlepszy kumpel Bartek próbuje postawić go do pionu, ale jest to trudne, bowiem Rafał określa się mianem drania, brzydzi się siebie. Chciałby naprawić błędy z przeszłości, które strzaskały mu serce, ma ogromne wyrzuty sumienia a matka ma do niego żal. Co takiego wydarzyło się w jego życiu?

Relacje między Justyną a nowymi postaciami w jej codzienności poznajemy powoli. Podobnie sytuacja ma się z przeszłością Rafała - autorka delikatnie odkrywa przed  czytelnikami puzzle. Tak naprawdę niektórych rzeczy czy sytuacji można się domyślić, ale nie wszystkich. A los-figlarz do samego końca trzyma w kieszeni finał, którego nie możemy być pewni do ostatnich wersów.
 
Daria Skiba pokazała mi niezmiernie ciekawy świat, sytuacje, którą mieć miejsce w życiu każdego człowieka. Jednak na podstawie swoich bohaterów udowodniła, że każdy poradzi sobie z nimi inaczej. Bo jak cieszyć się kolejnym dniem niosąc w sercu ciężar jakim jest utrata wzroku, życie bez rodziców dla małej dziewczynki lub chowanie w głębi siebie tajemnic (Rafał) i zatracanie się w bólu z krzywdą dla innych.

Negatywnie zaskoczyło mnie tylko jedno - przejście na wyższy poziom w relacjach między Justyną i Rafałem. Bowiem najpierw było tak sobie, niewiele się działo, niemal żadnych większych uniesień aż tu nagle seks i wyznanie...

Po lekturze tej książki nabrałam ogromną ochotę na wizytę w kawiarni. Na dobre ciacho i pyszną owocową herbatkę, zwłaszcza że w pandemii nie korzystałam z chwil, gdy te miejsca były otwarte.


Podsumowując - "Pokaż mi swój świat" jest powieścią poruszającą i dającą nadzieję. Książka pokazuje, że zawsze ponosimy konsekwencje naszych czynów; że gonimy za lepszym czy nowszym nie dostrzegając tego, co najważniejsze i że życie jest pełne ostrych zakrętów. Jest to historia o dziecięcych marzeniach, utracie szacunku do siebie, fundamentach związku, trudnych pytaniach oraz wybaczeniu i sensie życia. Wyborna, choć niepozorna; wzruszająca i zaskakująca - gorąco polecam!
 



 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki
 
 
 
 
Za książkę dziękuję Autorce oraz
 

 

poniedziałek, 31 maja 2021

Katarzyna Michalak "Amelia"

 
 
 
Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2015
Liczba stron: 360
kontynuacja "Kawiarenki Pod Różą" podobno, o czym dowiedziałam się po lekturze :D
 
 
 
 
 
Kupiona dawno temu, bo bardzo miałam na nią ochotę, jednak wciąż - mimo różnych założeń - nie mogłam jakoś wcisnąć jej w grafik. A szkoda, bo to świetny relaks, lekka i przyjemna bajka.
 
 
Jest maj. W miasteczku Zabajka koło Tucholi w jednej z kamieniczek przy rynku budzi się Amelia. Choć tak naprawdę nie jest pewna czy to jej prawdziwe imię. Dom dostała od tajemniczego T. o czym dowiedziała się z listu. Jest zagubiona, nic nie pamięta, bowiem doznała urazu głowy i ma amnezję.
 
Wśród sosnowych lasów i jezior dziewczyna odnajduje prawdziwą przyjaźń, stawia czoło przeciwnościom losu, stara się przypomnieć sobie kim jest, ale musi się zmierzyć się też z zagadkową przeszłością. Jedyne co jej pamięć zachowała to przepisy na słodkości, z czego bohaterka skrzętnie korzysta.
Czy uda jej się odzyskać pamięć? Czy dowie się kim jest T.? A kto przyczynił się do jej wypadku? Co zdarzyło się tamtej nocy?
  

Amelia jest jak wróżka z bajek. Kocha świat i życie, jest pozytywnie do niego nastawiona, ma dobre serce, jest pogodna i spontaniczna. Mówi o sobie, że jest drimerką - spełnia swoje i innych marzenia jednocześnie nie poddając się z byle powodu.
Szkoda że wśród nas nie ma więcej takich ludzi...


"Amelia" to nie tylko problemy głównej bohaterki z pamięcią, ale też traumatyczna przeszłość innych postaci, która ogromnie wpływa na ich teraźniejszość. Choć można przypuszczać, że wiele wątków skończy się dobrze, to jednak nie mamy pewności które i co dla kogo będzie można określić mianem pozytywu.

W małym miasteczku kryją się małe tajemnice, później wkracza Amelia, za nią wielki świat i życie spokojnej prowincji nieco się zmienia... Fajna ta bajka, choć nie zawsze realna, zbyt wiele w niej zbiegów okoliczności, przypadków a na koniec nieco dramatyzmu, ale odpoczęłam podczas lektury.


Podsumowując - "Amelia" to historia o zagubionych wspomnieniach albo tych najtrudniejszych, o nadziei, wyrzutach sumienia, wdzięczności, dobrym sercu, misjach humanitarnych, prawdzie, przyjaźni i miłości. Opowieść o tym, że trzeba się odważyć na pierwszy krok a najważniejsze w życiu jest nie miejsce, ale ludzie. Przyjemna, lekka, do śmiechu i do łez książka, która zawiera wiele prawd o człowieku.
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło, Pod hasłem, 52 książki
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...