poniedziałek, 22 października 2012

Julian Tuwim "Słoń Trąbalski"

Był sobie słoń, wielki jak słoń…” Takimi słowami rozpoczyna się historia zapominalskiego słonia Tomasza Trąbalskiego. Szczerze mówiąc to nie wiem czy mogę o dziele Tuwima napisać, że przeczytałam je w październiku :) gdyż tak naprawdę to znam je już na pamięć - za sprawą mojej prawie dwuletniej córki. Historia słonia, który nie pamięta o spotkaniach, zapomniał imiona swoich dzieci i żony, swoje imię też przekręca jest u nas przedstawiana w formie demonstrowania na pluszowym słoniu :)

Opowieść jest urocza, zastanawiam się jedynie nad tym czy morał jest właściwy dla tak małych dzieci – słoń nie potrafi trafić do lekarza i tak naprawdę jego pamięć płatająca figle, wciąż jest kłopotliwa.

Książka przeczytana w ramach wyzwań: Niezapomniane lektury z naszego dzieciństwa, Trójka e-pik (październik), Polacy nie gęsi…, 52 książki

niedziela, 21 października 2012

Krystyna Siesicka "Wielki jarmark"


Krystyna Siesicka to absolwentka dziennikarstwa, pisarka utworów dla młodzieży, felietonistka, redaktorka oraz autorka scenariuszy. Autorkę pamiętam z młodych lat, jednak którą z jej książek czytałam – pamięć ulotna jest… Teraz, w ramach wyzwania sardegny, sięgnęłam po „Wielki jarmark”.

Książka jest podzielona na trzy części: Katarzyna, Łukasz, Agnieszka. Każda z części opowiada fragment życia młodego, nastoletniego bohatera oraz jego problemy.

Katarzyna, która jest narratorką tej części, ma starszą siostrę Jolantę, która próbuje swoich sił jako modelka a wsparcia finansowego szuka właśnie u Kasi. Kasia ma z tego powodu starcia z rodzicami i szuka pomocy duchowej podczas modlitwy w kościele. Kasia musi zmierzyć się również z problemem alkoholowym jednego z nauczycieli.

Łukasz to wnuk pułkownika, który zmienia szkołę z powodu problemów z nauczycielem. Nowe otoczenie ma pomóc chłopcu zmienić się wewnętrznie. W nowej szkole może liczyć na nowych nauczycieli, kolegów, jednak czy uda się zrozumieć go do końca? Narratorką tej historii jest nauczycielka Łukasza.

Agnieszka to dziewczyna, dla której najważniejszym miejscem jest dom. Nie ma ona potrzeby wyjścia z rówieśnikami, nie należy do harcerstwa, ponieważ woli spędzać popołudnia z rodzicami. Ogromne znaczenie w jej życiu odegrają dwa zdarzenia: spór z Marylą o zegarek oraz prawdziwa historia gobelinu, wiszącego na ścianie w domu Agnieszki. Jak wpłyną na jej decyzje i relacje z rodziną oraz rówieśnikami? Zapraszam do lektury opowiadania, które zaciekawiło mnie najbardziej z trzech zawartych w "Wielkim jarmarku".


Podsumowując to książka mnie trochę rozczarowała. Oczywiście dostrzegłam jej plusy: jeden z nich to przesłanie, że każdy powinien walczyć o swoje, powinien próbować swoich sił dążeniu do upragnionych celów oraz, że nasze wybory nie zawsze są łatwe. A drugi to motto, które mi się bardzo spodobało „Chcę mieć siebie dla siebie”. Jednak poza tym książka jest dość chaotyczna, tak naprawdę niektóre wątki nie mają zakończenia i złożenie tych trzech opowiadań w jedną książkę obniża ich wartość.

Za wypożyczenie tego egzemplarza, z myślą o wyzwaniu Trójka e-pik – pisarz z dzieciństwa – dziękuję koleżance z pracy - Magdalenie P.

Książka przeczytana w ramach wyzwań: Trójka e-pik (październik), Polacy nie gęsi... , 52 książki

sobota, 20 października 2012

Alan Alexander Milne "Kubuś Puchatek"

Autor opisał w doskonały sposób czym jest przyjaźń. O ile łatwiej żyje się, jeśli istnieją przyjaciele, gotowi pomóc w każdej sytuacji.
Opowieść usytuowana jest w Stumilowym Lesie, gdzie grupka przyjaciół przeżywa liczne przygody. Jest wśród nich Kubuś, Tygrysek, Prosiaczek, Kłapouchy, Królik, Sowa, mama Kangurzyca z Maleństwem oraz chłopiec - Krzyś.

Książka zawiera liczne piosenki, rymowanki oraz ilustracje czym zachęca młodych czytelników do lektury. Dziecko z klasy drugiej może czuć się zniechęcone zbyt długimi rozdziałami.

Jednak teraz, po latach, jako osoba dorosła, patrząc z perspektywy czasu na moje odczucia z lektury, to chyba kiedyś podobała mi się bardziej. Teraz pojawiły się pewne minusy po przeczytaniu książki - klasyka właściwie. Poraziły mnie pewne absurdalne zdarzenia opisane w książce, jednak to dzieło przeznaczone dla dzieci przecież i historia misia o bardzo małym rozumku ma ich bawić.

Ale miodek to chyba już zawsze będzie mi się z tym misiem kojarzył :)


Książka przeczytana w ramach wyzwań: Niezapomniane lektury z naszego dzieciństwa, Trójka e-pik (październik), Z literą w tle, 52 książki

Maria Krüger "Karolcia"

Chyba każda mała dziewczynka chciałaby znaleźć taki koralik, jaki znalazła tytułowa Karolcia. Jakie miałaby życzenia? Lalka Barbie, hulajnoga, kucyk czy wycieczka do Disneylandu… Teraz mam inne spojrzenie na tą książkę, ale uważam, że to świetna pozycja na liście lektur.

Karolcia to niemal 9-letnia, zaradna dziewczynka, która podczas przeprowadzki w szparze podłogi znajduje niebieski, magiczny zresztą, koralik. Od tego momentu akcja nabiera tempa, gdyż koralik jest obiektem zainteresowania czarownicy Filomeny.

Książka jest miłym powrotem do czasów dzieciństwa, do krainy marzeń, ale rozwija też świetnie naszą wyobraźnię. Chętnie przeczytałam ją raz jeszcze ... a jak moja córa podrośnie to znów wrócę do świata, gdzie życzenia spełniają koraliki.


Książka przeczytana w ramach wyzwań: Niezapomniane lektury z naszego dzieciństwa, Trójka e-pik (październik), Polacy nie gęsi…, 52 książki

piątek, 19 października 2012

Lucy Maud Montgomery "Ania z Zielonego Wzgórza"

Lucy Maud Montgomery to znana na całym świecie kanadyjska powieściopisarka. Jej twórczość jest skierowana głównie do młodzieży, ale wielu dorosłych również sięga po jej książki. Dzieła pisarki są wzorowane na jej własnym życiu, na jego problemach i radościach. Lucy Maud bardzo wcześnie straciła matkę i wychowywali ją dziadkowie, studiowała pedagogikę i literaturę. Pierwszy raz drukiem, w lokalnej gazecie, ukazał się wynik jej „pracy piórem”, kiedy miała zaledwie piętnaście lat.

Czyż już w tym krótkim fragmencie życiorysu pisarki nie zauważamy podobieństwa do historii życia głównej bohaterki jej książek – Ani Shirley?

„Ania z Zielonego Wzgórza” to pierwsza książka z cyklu przygód rudowłosej dziewczynki.
Historia jedenastoletniej sieroty rozpoczyna się w momencie, kiedy przybywa do Avonlea, do domu Maryli i Mateusza Cuthbertów. Chcieli przygarnąć chłopca, który pomógł by im w gospodarstwie „na stare lata”, lecz zrządzeniem losu otrzymali dziewczynkę z fantazją i niebywałymi pomysłami. Początki wspólnego życia były trudne dla całej trójki, zwłaszcza surowość Maryli wobec rozgadanej dziewczynki, ale z czasem Ania chętnie słuchała rad opiekującego się nią rodzeństwa a starsi ludzie mieli w szalonej dziewczynie oparcie.

W Avonlea Ania znalazła prawdziwą przyjaźń i miłość w osobach Diany i Gilberta. To tutaj rozwijała swoje uwielbienie do literatury oraz talent pisarski. Jej nieprawdopodobne pomysły i przygody zapamiętam na długo: udawała martwą w przeciekającej łódce, przefarbowała włosy na zielono, spiła Dianę winem. To niesamowita książka, pełna marzeń, humoru i świetnego stylu pisarki.

To już moje drugie spotkanie z tą książką. Ile miałam lat kiedy czytałam Anię po raz pierwszy nie pamiętam, ale pamiętam za to, że cały cykl książek stał na honorowym miejscu domowej biblioteczki. A kiedy zamknęłam ostatnią stronę czułam żal, że to koniec.


Książka przeczytana w ramach wyzwań: Trójka e-pik (październik), Z literą w tle, 52 książki
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...