wtorek, 30 maja 2023

"Osaczony" Krzysztofa Koziołka - dziś premiera! - patronat


"Osaczony" dzisiaj, czyli 30 maja 2023 roku ma swoją premierę i jest 24 książką w dorobku Krzysztofa Koziołka!

Wprawdzie nie czytałam wszystkich tytułów, ale naprawdę sporo i gorąco Wam polecam, zwłaszcza że są one dość różnorodne i każdy znajdzie coś dla siebie.


Opis fabuły:
Jarek Adamowiec, który niedawno przeżył rodzinną tragedię, prosi o pomoc kolegę, zielonogórskiego dziennikarza Andrzeja Sokoła. Kiedy ten przyjeżdża na spotkanie do apartamentu Jarka, na miejscu zastaje dobrego znajomego – komisarza Ryszarda Grodzkiego – w towarzystwie początkującej policjantki Darii Anioły. Od nich dowiaduje się, że mężczyzna popełnił samobójstwo, jednak rutynowe śledztwo wszczęte w tej sprawie szybko zaczyna się komplikować.
W tym samym czasie na cmentarzu w Zielonej Górze pewien mężczyzna dostaje ataku paniki.
Wkrótce okazuje się, że obie historie łączą się ze sobą, a Sokół, Grodzki i Anioła trafiają na trop zbrodniczego procederu, którego skala i brutalność są porażające.
 
 
 Ci, którzy znają już twórczość autora dostrzegają zapewne, że wracają dobrze znane postacie: dziennikarz Andrzej Sokół oraz komisarz kryminalny Ryszard Grodzki, pojawia się też nowa postać - policjantka, aspirant Daria Anioła.
 
Czy "Osaczony" ma szansę znaleźć się na Waszej czytelniczej liście? :)
 

środa, 10 maja 2023

Maria Ulatowska "Prawie siostry" / "Ostatni list" / Cykl 'Sosnowe dziedzictwo' / Cykl Szczepankowski (z Jackiem Skowrońskim)

 

"Prawie siostry" 
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2014
Liczba stron: 360


Leksi, Teo i Luśka, Aleksandra, Teodora i Jolanta to przyjaciółki z licealnej klasy. Co pięć lat spotykają się w umówionym miejscu, by podsumować co się u każdej z nich w tym czasie wydarzyło. 
A dzieją się sprawy zwykłe, życiowe, codzienne i ważniejsze - uczuciowe.
Teo straciła ukochanego męża i bardzo długo jest w żałobie. Tęskni za nim, nie chce kolejnego związku. Podejmując się wolontariatu w schronisku dla zwierząt nie wiedziała, że czeka tam na nią przyjaciółka!
 
W pakiecie pojawia się też Karol - niezły amant! Na punkcie jednej z bohaterek ma obsesję, z inną się spotyka, bo ta pierwsza nie do końca jest pewna czego chce. Zaczął też kręcić z trzecią... Oczywiście są też inne kobiety... I rzecz jasna wszystkie są gotowe na każde kiwnięcie jego palca, wzajemnie o sobie nie wiedząc. Jaki wyniknie z tego galimatias? I czy przyjaźń bohaterek przetrwa?
 
Bydgoszcz i Gdynia oraz trzy plany czasowe sprawiają, że można się pogubić. Śluby, zdrady, ciąże, ucieczki, rozwody, miłość po pięćdziesiątce, nieślubne dzieci, tajemnice... Emocje, fluidy i uczucia unoszą się w powietrzu, trudno zgadnąć jak to się zakończy. Kto z kim będzie? Kto wyjedzie? Kto będzie szczęśliwy?
Jestem dość obojętnie ustosunkowana do tej książki, ot taka opowieść, która pokazuje jak toczy się życie, ale raczej nie zostanie w mojej pamięci na dłużej.




"Ostatni list"
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2016
Liczba stron: 286
 
Poznając "Prawie siostry" myślałam, że to istny galimatias, ale dopiero przy "Ostatnim liście" okazało się, że nie wszystko obejmuję myślami. Ale po kolei.
Majka jest niestała w uczuciach, sama nie wie czego, czy może kogo, chce. Tkwi w relacji ze Zbyszkiem, choć to bardzo dziwny układ i nie wiem czy mogę nazwać to miłością. Bo niby są razem, ale każde ma nieustannie kogoś na boku. Majka twierdzi, że kocha Zbyszka, ale nie potrafi wybrać. Uważa, że te fizyczne zdrady nie są ważne. Często prowokuje los.. jak wtedy, gdy w jej życiu pojawia się... ciąża! I to nie ze Zbyszkiem!
Wyobrażacie sobie sytuację, że spodziewa się dziecka, potem je rodzi, ale ważniejsze od relacji z córką i jej ojcem jest dla Majki... spotykanie się ze Zbyszkiem. Zawsze znalazł się powód, by mogła do niego pojechać. 
Kocha dwóch? Nie, moim zdaniem to nie była miłość. Bohaterka wpadła w wir zdarzeń, myśli, wyobrażeń, była zagubiona i wciąż szukała ucieczki. Czy jest szansa, że zobaczy co jest dla niej ważne?

Poza Majką, Zbyszkiem i Andrzejem w fabule spotykamy też Mirkę, Helenę, Wiktora, Bogdana, Barbarę, Krystynę czy Michała, ale to tylko w moim odczuciu pogarsza opinię o książce. Często gubiłam się, nie wiedziałam o kim czytam. Uważam, że było zbyt wielu bohaterów, zbytecznych dla głównych wydarzeń. 
Wspomnę może tylko o jednym szczególe, do którego nawiążę w Cyklu Szczepankowskim. Chodzi o przykre wydarzenie z życia Barbary, która poroniła. Jest opisany sposób, wyobrażenie bohaterki jaką płeć miało dziecko, myśl że nie może go pochować oraz wizyta w szpitalu.
 
 
 
 
"Sosnowe dziedzictwo"
"Pensjonat Sosnówka"
"Rodzina z Sosnówki"
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2011 / 2011 / 2015
Liczba stron: 278 / 358 / 422
 
 
 

Cykl 'Sosnowe dziedzictwo' liczy trzy tomy. Dwa pierwsze już kiedyś czytałam, jednak nie było to dwa czy trzy lata temu, by pamiętać fabułę na tyle, by móc ze spokojem sięgnąć po ostatnią część. Dlatego "Sosnowe dziedzictwo" i "Pensjonat Sosnówka" zostały odsłuchane, niestety "Rodzina z Sosnówki" nie jest dostępna na Legimi, więc zabrałam z półki papierowy egzemplarz i udałam się w podróż do Sosnówki i Towian.
 
 
Moje wrażenia z lektury dwóch pierwszych tomów znajdziecie w recenzjach, które pisałam 10 lat temu, nie będę powielać tekstów ani pisać ich powtórnie z uwagi na chroniczny brak czasu. 
Przypomnę jedynie, że "Sosnowe dziedzictwo" było debiutem autorki. 
 
 


Akcja trzeciego tomu rozpoczyna się w lipcu 1997 roku, kiedy to Janusz Lipieński nie ma wyjścia i sprzedaje rodzinny dom. Na strychu znajduje stary kufer, do którego nigdy nie zaglądał... Jak łatwo się domyślić - kryje się tam tajemnica. I to bardzo dużego kalibru! Janusz odkrywa, że nie jest prawdziwym Lipieńskim!
Wątek zostaje zawieszony i autorka zabiera nas do roku 2010. Dowiadujemy się o kłopotach zdrowotnych niemal osiemdziesięcioletniej Wiesi Wołyńskiej, której przyszywaną rodziną jest Anna Towiańska-Konieczna, właścicielka pensjonatu Sosnówka. Później towarzyszymy bohaterom w wielkiej uroczystości, jaką jest Wigilia u Wiesi (tam gospodyni wspomina o swojej tajemnicy), szybko jednak wracamy do Sosnówki, gdzie wszyscy oszaleli na punkcie malutkiej Anisi - córeczki Anny i Jacka. Tylko Florek czuje się odrzucony i nie rozumie całej sytuacji.

Poszczególne rozdziały pozwalają, czytelnikom jeszcze bardziej poznać historie bohaterów. Florek spotyka swoją mamę, Wiesia opowiada o swojej tajemnicy z lat pięćdziesiątych, Dyzio dostaje szansę od losu, ksiądz przekonuje się, że relacja z parafianami jest znacznie bliższa niż z rodzoną siostrą.

To historia o tym, jak ważną rolę w życiu dorosłych może odegrać...deskorolka!


Seria z Sosnówką to opowieść o ogromnej rodzinie, połączonej nie zawsze więzami krwi, bo czasem więzy serca są mocniejsze. To niezwykle patchworkowa rodzina, która wciąż się powiększa, nawiązywane są nowe przyjaźnie, pojawiają się drugie żony (pierwsze zresztą też, ale w zwykle w roli czarnych charakterów). Chwilami jest wzruszająco, momentami wieje grozą, pojawiają się koszmary i traumy z przeszłości, ale zawsze każdy może liczyć na wsparcie. Nie mogę zapomnieć też o psach i kotach, których jest tutaj naprawdę sporo.
Nastoletni bunt przeciwko światu, ratowanie innych, tajemnice spowiedzi, pazerność na spadek, prezenty i radość z obdarowywania, marzenia o rodzicielstwie a nawet narkotyki. 

Polecam!
 
 
 



 
 


Cykl Szczepankowski to seria czterotomowa autorstwa duetu - Maria Ulatowska, Jacek Skowroński. 
 
W Szczepankowie na Mazurach swój ośrodek wypoczynkowy prowadzą Halina i Piotr. To właśnie ten pensjonat stanie się sercem serii, miejscem, które przyciąga bohaterów jak magnes.
 
 
Dziennikarka - Olga Tańska dostała telefoniczny donos na sierociniec w Szczepankowie i postanowiła osobiście przekonać się, czy to prawda. Przy udziale Adama Biernackiego wpada na trop szantażysty. Jednak skandal z sierocińcem jest chyba "grubszą" sprawą, bowiem jej tekst zostaje zablokowany przez naczelnego i samego prokuratora.
Adam wraz z synkiem Krzysiem przyjechał do Szczepankowa, by chłopiec zmienił otoczenie, by otrząsnął się po stracie matki, która zginęła w zamachu terrorystycznym w Paryżu. Początkowo obojętnie do miejsca i ludzi nastawiony dwunastoletni chłopiec znajduje sobie niezwykłą przyjaciółkę - jedenastoletnią Zojkę, sierotę, która zna okoliczne lasy jak mało kto. Między tą dwójką rodzi się rzadko spotykana więź, o której nie zapomnimy przez całą serię. 
Zojka wielokrotnie uciekała z domów dziecka, w których przebywała. Tutaj znalazła wyrozumiałych ludzi, zaprzyjaźniła się z wroną i Wiechciem - mężczyzną mieszkającym w chatce w lesie. On z kolei
uratował dwa liski... Za nim ciągnie się zaś tragiczna i traumatyczna tajemnica z przeszłości... Opowiada ją Zojce i Krzysiowi, którzy odwdzięczają się podsłuchaną przez chłopca rozmową dwóch mężczyzn, którzy wspominali o skarbie...

Na początek było poronienie Olgi i zamach na członków rodziny Biernackich w Paryżu, co wiąże się z wyrzutami sumienia Krzysia.
Później przepełnione smutkiem i poruszające historie Wiechcia, Zojki a na rozruszanie dziennikarskie śledztwo i nutka sensacyjna, czyli poszukiwanie skarbu. Ten ostatni wątek mocno urozmaicił fabułę i sprawił, że nie mogłam doczekać się wyjaśnień. 
Są też marzenia Zojki - o rodzinie, domu, normalności... Czy się spełnią?

Autorzy nie uniknęli chaotyczności, ale im dalej zagłębiałam się w opowieść, tym mniej mi to przeszkadzało. Czyta się naprawdę świetnie, jest ciekawie i intrygująco. Muszę jednak wspomnieć o czymś, co obiecałam pisząc o powieści "Ostatni list." 
Kiedy zaczęłam czytać "Pewnego lata w Szczepankowie" miałam dziwne wrażenie "ale to już było"! Pomyślałam, że może to ta sama bohaterka z tamtej książki występuje i tutaj a wątek poronienia był na tyle istotny, że autorzy piszą o tym raz jeszcze. Oczywiście jeśli ktoś czyta te książki w dużym odstępie czasu to zapewne nie zapamięta tego, ale że u mnie lekturę dzieliło kilka czy kilkanaście dni... Poronienie Olgi jest niemal identyczne jak u Barbary w "Ostatnim liście". Wydarzenia te różnią się chyba tylko imionami bohaterek, imionami niedoszłych ojców i detalem dotyczącym szpitala. Sposób poronienia i myśli bohaterek są bowiem takie same. Dla mnie to bardzo niefajny zabieg. O ile cały cykl był naprawdę dobry, to ten element sprawił, że poczułam się nieco oszukana... Tak, oszukana, bo jest tyle możliwości, tyle myśli, tyle może się zdarzyć a tutaj to jak... kalka. No słabe.
 

Poza tym minusem, który jednak stanowi przecież niewielki ułamek tej powieści, naprawdę ją polecam. Dla podchodów zakochanych ludzi, wyjścia z ukrycia, uporania się z demonami.
Ciekawostka - w książce występuje dwójka pisarzy Matylda i Janusz, których inicjały są dokładnie takie jak autorów tego cyklu.
 
 
 
"Pewnego lata w Szczepankowie" - tom 1
"Niecodzienny upominek" - tom 2
"Dziewczyna ze Szczepankowa" -  tom 3
"I tak nie przestanę Cię kochać" - tom 4
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania:  2018 /  2018 / 2019 / 2019
Liczba stron: 448 / 448 / 496 / 496
 

Żeby nie spojlerować Wam opowiadaniem o kolejnych tomach, napiszę to tak, by Was zachęcić, ale nie zepsuć zabawy (tylko nie czytajcie proszę recenzji, które opowiadają dosłownie wszystko... a widziałam takie niestety). Zwłaszcza, że na przykład akcja "Dziewczyny ze Szczepankowa" rozgrywa się "kilka lat później" po wydarzeniach z początkowych tomów.

W kolejnych częściach cyklu nadal śledzimy losy poznanych w pierwszym tomie postaci - Zojki, Krzysia, Olgi, Adama, Krystyny, Wiechcia, jest też Waśka, Helena, Adrian, Sonia, Iza.

Pojawiają się też nowe postacie, zarówno ludzkie, jak i zwierzęce - na krócej, lub na dłużej.

Poznajemy szczegółowo przeszłość Stefana, Krystyna wplątuje się w aferę ze znanym sportowcem - Adrianem a podczas wyjazdu Haliny i Piotra ich pensjonat jest prowadzony w tajemnicy przez.... Tego nie zdradzę, ale możecie mi wierzyć, że będzie ciekawie :)


Wraz z bohaterami przeżywamy kolejne święta, urlopy, przemoc w szkole, nieporozumienie w sprawie adopcji, szalone pomysły, zaręczyny, śluby, rozstania oraz niezwykłe spotkania. 
Docieramy też do wyboru dróg życiowych po maturze u bohaterów, których poznaliśmy jako nastoletnie dzieciaki. Poza przygodami szkolnymi śledzimy też ich perypetie uczuciowe, szukają drugich połówek, błądzą, popełniają gafy. 
Bohaterowie mierzą się też z poważną chorobą u bliskiej osoby, skutkami wypadków samochodowych, pragnieniem macierzyństwa, ale bywają też znudzeni stabilizacją i szukają bardziej ekstremalnych wrażeń, co kończy się... nie zawsze pozytywnie.
Swoje zagubienie bohaterowie, zwłaszcza młodzi, próbują zamaskować ucieczkami, milczeniem, brakiem wyjaśnień i poważnej rozmowy. I później muszą mierzyć się z wyrzutami sumienia, niedopowiedzeniami i szukać się po świecie... 

Powiew świeżości do fabuły wniosła mecenas Klaudia Śmiertka, wszak na bohaterów spadają istne plagi nieszczęść (nawet antyterroryści) i potrzebna jest fachowa pomoc.

Tom trzeci kończy się jak na amerykańskich filmach, w polskiej rzeczywistości nie słyszałam o czymś takim, ależ to było niespodziewane! Kiedy już wszyscy myśleli, że losy tej dwójki się ułożą... Nagle taka "atrakcja'! 
Oczywiście na jej wyjaśnienie trzeba poczekać do tomu czwartego (i tu małe wtrącenie - najmniej mi się chyba podobał, z uwagi na szczegółowo tam opisywane losy osób nie do końca mnie aż tak interesujących, czyli Emilii i Jagi).
Tom ratują poszukiwania - siebie wzajemnie (świetny wątek z panią prezydent i billboardami) i konkretnych połączeń w drzewie genealogicznym. Bowiem osoba, która zna prawdę, wcale nie jest chętna się nią podzielić... Dość niespodziewanie autorzy poruszyli w tej książce tematykę zmian klimatycznych oraz ratowania środowiska i wkręcili w ten wątek główną bohaterkę. 


Podsumowanie cyklu Szczepankowskiego - poza drobnymi potknięciami, które mnie uwierały jak kamyczek w bucie i momentami ciut za bardzo się wlekącymi fragmentami, bo można było pewne rzeczy skrócić lub pominąć - uważam, że to świetna propozycja dla wielbicieli polskich powieści obyczajowych. 
 
Jak widzicie poznałam kilka tytułów Marii Ulatowskiej, cztery napisane z Jackiem Skowrońskim, więc mogę je ocenić - najbardziej polecam Wam obie serie - sami autorzy zdają sobie sprawę, że są one podobne. W obu nawet akcja "kręci" się wokół pensjonatów. Mamy szeroki przekrój bohaterów, niezwykle ciekawi, barwni, z różnymi historiami z przeszłości a i z przygodami w teraźniejszości. Doskonale spędzony czas.




Książki przeczytane w ramach kwietniowych wyzwań: Abecadło z pieca spadło (U), 52 książki

poniedziałek, 8 maja 2023

Laure van Rensburg "Nikt, tylko my" // Sonia Rosa "Manipulantka"

Zapraszam Was dziś na krótkie opinie o książkach wysłuchanych na Legimi. Opisy i opinie zapowiadały lekturę z dreszczykiem. Czy tak było?


 

Tytuł oryginału: Nobody But Us
Tłumaczenie: Anna Rajca
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 8.06.2022
Liczba stron: 352
#czytamzlegimi
 
 
 
Modny ostatnio w literaturze nurt z dużą różnicą wieku w "Nikt, tylko my" jest mocno widoczny, bowiem para głównych bohaterów to wykładowca i studentka.
 
Steven Harding wykłada literaturę a Ellie Masterson ma dwadzieścia trzy lata i jest jego dziewczyną. Właśnie opuszczają Manhattan, by w domku pośród zaśnieżonego lasu świętować półrocznicę związku. Ma być romantycznie i bez stresu, że ktoś ich zobaczy. Dziewczyna wszystko doskonale zaplanowała.

Początkowo wszystko idzie zgodnie z planem - kolacja, seks... Tylko później wydarzyło się coś, co zmieniło przepiękne sielankowe plany w istną walkę o życie! 
Kto okaże się myśliwym? A kto zwierzyną? Ktoś dostał się do domku? 
Tak... Niewątpliwie przeszłość. Dzięki naprzemiennej narracji poznajemy umysły, serca i dusze naszej dwójki. 
Steven wcale nie jest takim szanowanym wykładowcą jak wszyscy o nim myślą. Zaś Ellie... cóż, to przebiegła, sprytna i pragnąca zemsty młoda kobieta.
Idealna sceneria - domek w środku niczego, las, śnieg, brak zasięgu i walka - nie cofną się bowiem przed niczym. On, by się uratować. Ona, by osiągnąć cel.

Kto wygra? Jeśli jesteście ciekawi, sięgnijcie. 
Dowiecie się jaki powód do zemsty miała Ellie - dla mnie to nie do końca przekonujące... Zwłaszcza, gdy dotarłam do wydarzeń rozgrywających się w szpitalu i gdy poznałam finał. 
Owszem, było napięcie, strach, traumatyczna przeszłość, trudne relacje Stevena z matką, a teraz prawda wychodząca na jaw... Jednak dla mnie bez szału.
 
 
 
 
 
 

 
 
Autor: Sonia Rosa
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 15.02.2023
Liczba stron: 384
#czytamzlegimi
 
 
Thriller psychologiczny o tytule "Manipulantka", brzmi intrygująco! 
Anna i Iwona mają po trzydzieści osiem lat. Każda ma nastoletnią nastoletnią córkę i... jest po rozwodzie. Pracują razem w drogerii "Koniczynka", jednak czy to przyjaźń?
 
Anna wiodła wcześniej bajkowe życie, mieszkała w willi u boku architekta i pławiła się w luksusie. Teraz jej codziennością jest zagrzybiałe mieszkanie i kosmetyki z przecen. Co o tak drastycznym spadku poziomu życia myśli jej córka, Martyna?

Iwona wiodła zwyczajne życie, póki mąż magazynier nie wyjechał do Niemiec. Ewidentnie nie radzi sobie z codziennością, córką Sylwią. Wciąż zazdrości Annie - że jest ładniejsza, że to z nią mężczyźni umawiają się częściej, podrywają ją w klubie. Chciałaby być taka, jak Anna i coraz częściej w tym uwielbieniu przekracza granice.

To OBSESJA!
Do czego posunie się Iwona, gdy w życiu Anny pojawi się mężczyzna myślący poważnie o wspólnym życiu?
Kiedy Anna zrozumie, że Iwona jest osobą toksyczną i poczuje się osaczona?

Przyznaję, że poznawanie tej historii to trochę jak zabawa w kotka i myszkę. 
Anna ucieka, Iwona goni. 
Anna chce ułożyć sobie życie, Iwona też tego pragnie, ale skupia się na toksycznej relacji wobec koleżanki.
Mówiąc wprost, jest stalkerką. Wciąż śledzi jej instagrama, kłamie by Anna nie spotkała się z mężczyzną, który o nią pyta.
Zatem powracając do mojego pytania czy to przyjaźń... Ewidentnie nie. To dość chorobliwe oblicze przyjaźni, przyjaźń jednostronna. Zniszczona przez zazdrość.

Książka jest taka sobie, nie jest w moim odczuciu hitem, nie znajduje się na mojej liście "nie mogłam się oderwać" ani "nawet obierając ziemniaki o niej myślałam". Owszem, kiedy autorka zrzuciła bombę w postaci zaskakującej karty przetargowej, którą próbowała walczyć Iwona - tak, byłam zdziwiona, ale jakoś to wszystko mnie nie porwało. Ważny problem, interesująca fabuła, ale nie będę pamiętała o niej zbyt długo.
Sami zdecydujcie czy warto sięgnąć.
 
 
 
 
 
Książki przeczytane w ramach lutowych wyzwań: Abecadło z pieca spadło (R), Pod hasłem (tylko), 52 książki 

niedziela, 7 maja 2023

Maria Resterna "Anioł mi Ciebie dał"

 
 
Autor: Maria Resterna
Wydawnictwo: Lind&Co
Data wydania: 21.11.2022
Liczba stron: 217
 
 
[materiał reklamowy] barter Maria Resterna
 
 
 
Wierzycie w anioły?
To jedna z dwóch książek czytanych w ostatnim czasie, w których pojawiły się anioły... 
 
 
Anna ma sześćdziesiąt lat. Dość szybko straciła męża, chwilami czyni mu nawet wyrzuty, że zostawił ją z małym dzieckiem i zmarł. Kobieta jest bardzo chora, ma guza i padaczkę. Neurolog sugeruje operację, ale ona zdaje sobie sprawę że później będzie wymagała pomocy, a nie chce być ciężarem dla córki. Przecież to ona musi ją wspierać, by mogła skończyć studia.

Każdy dzień to nowe wyzwania dla Anny - wejście na czwarte piętro, kąpiel a praca inspektora w Urzędzie Pracy wymaga od niej zapisywania wszystkiego na kolejny dzień, bowiem nie potrafi już tego zapamiętać.

Zbliża się Boże Narodzenie i Anna czeka na telefon od córki Mai. Sama nie chce się narzucać, przeszkadzać, wtrącać się do planów dziewczyny... Jednak w skrytości chciałaby, by razem usiadły do świątecznego stołu. Robiąc zakupy zauważa młodego mężczyznę, który często pojawia się tam, gdzie ona. Kim jest? Czego od niej chce? 


To co stało się z Anną było niespodziewane, magiczne, nieco fantastyczne, choć nie chodzi tutaj o wróżki, smoki czy wampiry. Bohaterka nie do końca potrafi sobie wytłumaczyć to, co ją spotkało. Podejmuje jednak decyzję - jedzie do Mai. Od tego momentu nic w życiu studentki nie będzie łatwe i zrozumiałe. Za dużo zawirowań życiowych na jeden moment - Anna, wyjazd na święta i jeszcze porywy serca. Oj, możecie oczekiwać ciekawej historii, mimo że to dość niepozorna objętościowo książka.
 
Autorka podarowała czytelnikom ciekawych bohaterów, którzy muszą sobie radzić z tym, co przyniósł im los, albo... anioł :)
 
Przyjaźnie, miłości, zderzenie marzeń z rzeczywistością, obu płci oraz kilku pokoleń. A do tego strach, niepokój, nadzieja, samotność w tłumie. Zdarzają się sytuacje poważne, problemy, ale i humor. Polecam, nie tylko w okresie świątecznym!
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach lutowych wyzwań: Abecadło z pieca spadło (R), 52 książki
 
 
 
 
Za książkę dziękuję Autorce 

sobota, 6 maja 2023

Podsumowanie mojego czytelnictwa - kwiecień 2023

Potrzebuję Waszej rady / pomocy. Jak znaleźć czas i siły na opisanie tak wielu książek?! Mam w tym względzie mega zaległości, ale wciąż coś.... I mówię szczerze - nie idzie mi pisanie. Oczywiście jak już zacznę to pisze się i pisze... mogłabym długo pisać o fajnej książce :)
 
Kto śledzi moje miesięczne podsumowania to wie, że tylko w I kwartale tego roku przeczytałam / przesłuchałam 46 tytułów. Plus kwiecień i jeszcze kilka pozycji z roku 2022....
Poradźcie coś
Kilka recenzenckich muszę porządnie opisać. Inne książki (swoje z półek lub z Legimi) - chciałabym pozostawiać po nich chociaż ślad w postaci zbiorczych i krótszych tekstów... Ale brak mi tego "czegoś"...
 

A oto podsumowanie kwietnia:
 

Liczba przeczytanych/przesłuchanych książek14
Liczba stron: 5 528
E-booki / Audiobooki: 11
 
Co w przeliczeniu na dni daje 184 strony dziennie
 
Liczba książek przeczytanych w 2023: 60
Liczba stron przeczytanych w 2023: 20 407
W tym E-booki / Audiobooki w 2023: 52



W ramach wyzwań:

Abecadło z pieca spadło (nazwiska na U) - 9
Pod hasłem - 2
52 książki - 14

 

Przeczytałam w tym miesiącu:

"Wiosna cudów" Magdalena Kordel - to typowa kordelowa historia, która po wielokroć zaskakuje, niesie nadzieję, obietnice i ukojenie. Pokazuje wspaniałe relacje przyjacielskie (albo te anty-) i rodzinne, ale również dobre serca otwierające się na krzywdę obcych ludzi. To opowieść o tym, jak podsłuchana rozmowa może zmienić życie wielu osób i pomóc w szybkim podjęciu trudnej decyzji.

"Perfumeria na rozstaju dróg" Magdalena Witkiewicz - Przygotuj się na to, że kiedy otwierasz "Perfumerię..." ulatnia się aromat miłości, tęsknoty, pożądania, ale i wspomnień. Zapachy te otulają, wirują i czarują, zawsze są po coś, coś znaczą i pomagają w kwestiach, które nam nie wychodzą, męczą, drażnią.  Bardzo chciałabym spotkać w swoim życiu taką Laurę, chętnie podałabym jej dłonie i pozwoliła, by odczytała jakie zapachy są mi potrzebne na tej nowej ścieżce życia.Gorąco polecam Wam tę powieść, bo pokazuje że szczęście trzeba łapać! Gonić za nim ze wszystkich sił!

"Klub czytelniczy dla samotnych serc" Sara Nisha Adams - to historia o tym, że na czytanie nigdy nie jest za późno; o rozpoczynaniu nowego rozdziału i przełamywaniu strachu; o tym, że książki niosą ogromny ładunek emocjonalny, dodają otuchy a od bohaterów można się czegoś nauczyć. Książka jest ciekawa, ale nie rozwaliła mnie emocjonalnie, nie roztrzaskała, nie sponiewierała... Bez przesady...
 
 
Czekają na opisanie:

"Pomornica" Ewa Przydryga
"W sieci" Anna Sakowicz
"Prawie siostry" Maria Ulatowska
"Ostatni list" Maria Ulatowska
"Sosnowe dziedzictwo" Maria Ulatowska
"Pensjonat Sosnówka" Maria Ulatowska
"Rodzina z Sosnówki" Maria Ulatowska
"Pewnego lata w Szczepankowie" Maria Ulatowska, Jacek Skowroński
"Niecodzienny upominek" Maria Ulatowska, Jacek Skowroński
"Dziewczyna ze Szczepankowa" Maria Ulatowska, Jacek Skowroński
"I tak nie przestanę Cię kochać" Maria Ulatowska, Jacek Skowroński
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...