poniedziałek, 5 marca 2018

David Baddiel "Agencja Wynajmu Rodziców"




Tytuł oryginalny: The Parent Agency
Tłumaczenie: Agnieszka Kalus
Wydawnictwo: Lemoniada
Data wydania: 2017
Liczba stron: 384
Wiek odbiorcy: 12+











Ile razy w życiu, zwłaszcza tym niepełnoletnim, myśleliście o tym, że chcielibyście mieć innych rodziców? Takich, którzy pozwalają swoim dzieciom na więcej, organizują rozrywki, nie szczędzą pieniędzy, rozpieszczają na wszystkie możliwe sposoby a nie tylko dają szlabany, ograniczenia, zakazy i wyznaczają obowiązki?

Opowiem Wam dzisiaj historię dziewięcioletniego chłopca. Barry ma ośmioletnie siostry bliźniaczki, które nazywa Jednostką Siostrzaną oraz listę z rzeczami, których nie lubi (przede wszystkim imię Barry jest okropne!) i obwinia za to rodziców. Za kilka dni będzie obchodził dziesiąte urodziny i marzy o imprezie w stylu Jamesa Bonda. Jednak rodzice nie do końca pragną tego samego co on...

W tajemniczych okolicznościach tuż po wypowiedzianych w złości słowach, że chciałby mieć lepszych rodziców, Barry przenosi się do równoległego świata - Dzieciowa, gdzie to dzieci wybierają sobie opiekunów! W AWR (Agencja Wynajmu Rodziców) pracują jego dotychczasowi przyjaciele: Jake, Lukas i Taj, jednak zachowują się jakby go nie znali. Pełen profesjonalizm! Barry ma pięć dni na przetestowanie pięciu par rodziców z bazy danych Agencji a później musi podjąć decyzję. Tylko czy będzie ona łatwa?

Bezcenną pomocą przy wyborze kolejnych par testowych okazuje się lista, którą chłopiec wciąż trzyma w kieszeni. Barry wybiera rodziców, którzy w przeciwieństwie do jego własnych są bogaci, sławni, wysportowani albo luzacko podchodzący do tego, co dziecku wolno. Czy bohater będzie zadowolony z rozrywek dostarczanych przez tych, których wybrał? Czy będzie mu odpowiadał ich styl życia i stawiane wymagania? Czy będą w stanie go uszczęśliwić?

Autor "Agencji Wynajmu Rodziców" jest dziennikarzem, pisarzem i satyrykiem, dlatego całkowicie zrozumiała jest forma tej lektury. Z humorem, ale i dystansem Baddiel podszedł do tematu odwiecznego problemu na linii rodzice-dzieci. Poprzez przygody kilkuletniego chłopca pokazał, jak wiele pragniemy od życia, gdzie szukamy złudnego szczęścia i jak często mamy mylne zdanie o własnej rodzinie.

Jeśli chodzi o finał to jestem połowicznie zaskoczona. Z jednej strony autor zadziwił mnie wyjaśnieniem dotyczącym pojawienia się Barry'ego w AWR, jednak stwierdzenie chłopca, którzy rodzice są tymi najlepszymi, już było zgodne z moimi przewidywaniami. Wizyta bohatera u każdej z rodzin uczy czegoś innego i pokazuje na co powinniśmy zwracać uwagę w naszej codzienności. Nie zawsze złoto co się świeci, prawda? Najwięcej zrozumiał jednak dnia piątego - złośliwość i odgrywanie się na bliźniaczkach wreszcie nie przynosiło mu radości. Wręcz przeciwnie! Poczuł się okropnie i odkrył, że rodzice wszystkie swoje dzieci kochają tak samo, tyle różnie to okazują.

Książeczka jest technicznie przygotowana do samodzielnego czytania już przez siedmiolatki (duża czcionka, krótkie rozdziały, zabawna grafika), jednak biorąc pod uwagę niektóre terminy czy nazwy własne nie jestem przekonana czy dziecko wszystko zrozumie - konieczne będą wyjaśnienia dorosłych. Dlatego prawie zgodzę się z wytycznymi wydawcy w tej kwestii - to pozycja najlepsza dla minimum dziesięciolatków.

Podsumowując - "Agencja Wynajmu Rodziców" jest przepełnioną humorem, ale i mądrymi przesłaniami pozycją, która przeniesie Was w przeszłość... Do czasów, gdy byliście dzieciakami i nakazy rodziców były najgorszym co mogło Was spotkać. Udowadnia, że dobra materialne nie są najważniejsze, spełnianie wszystkich zachcianek jest przesadne a marzenia o zmianie czegoś w życiu niekoniecznie mogą skończyć się lepiej, niż oczekiwaliśmy.
Fabuła intryguje, humor rozbraja a oczekiwanie na finał przyspiesza czytanie - gorąco polecam.



Ilustracje pochodzą z książki



Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję

niedziela, 4 marca 2018

Podsumowanie mojego czytelnictwa - luty 2018

Luty... Okazał się być strasznym miesiącem... Pisałam Wam już, że był dla mnie trudny - ważniejsze dla mnie były inne rzeczy niż czytanie, a jak miałam chwilę to byłam tak zmęczona, że szłam spać....


Dlatego wynik, który udało się osiągnąć i tak uważam za sukces :)







Liczba przeczytanych książek 8
Liczba przeczytanych stron: 2 808

Co w przeliczeniu na dni daje 100  stron dziennie.
Liczba stron przeczytanych w 2018:  6 642

W ramach wyzwań:
Grunt to okładka - 4
Mini czelendż - 1
Pod hasłem  - 2
Zatytułuj się - 0
 
52 książki  -  8
Dla dzieci  - 0
E-booki - 1



Przeczytałam w tym miesiącu:    
           
"Cud na Piątej Alei" Sarah Morgan - powieść Sarah Morgan to pokryta grubą warstwą białego puchu historia o bólu, utracie, przyjaźni, zdeptanych marzeniach oraz braku weny twórczej, na którą można znaleźć bardzo nietypowe lekarstwo. Jest nieco romantycznie, ale i z maleńkim dreszczykiem, wszak to nie sensacja tylko obyczajówka. "Cud na Piątej Alei" ma jeszcze jeden kontrast - im większy mróz i śnieg na ulicach Nowego Jorku, tym bardziej iskrzy między bohaterami książki. Polecam jako lekturę odprężającą i zarażającą optymizmem.

"Wszystkie pory uczuć. Zima" Magdalena Majcher - powieść Magdy Majcher jest przepełniona emocjami z najwyższej półki. Jest wiele odcieni miłości, scalająca i podnosząca na duchu przyjaźń, ból, żal oraz złość i zazdrość, które zakorzenione w sercach zbyt głęboko potrafią ranić i siać zniszczenie. Autorka doskonale zbudowała w powieści narastające napięcie - najpierw spokojna i urokliwa akcja a później pędzący pociąg wiozący szok, niedowierzanie w wątku kryminalnym. Jeśli jeszcze nie znacie tej serii to gorąco zachęcam!

"Tylko dobre wiadomości" Agnieszka Krawczyk - powieść o szorstkiej przyjaźni, miłości w zabieganych czasach, wyrzutach sumienia i kryzysach w związkach. Historia Izy i Kamili pokazuje, że show biznes słynie z ‘podkładania świni’, ale życie pełne jest niespodzianek, drugich szans i pomimo intryg, kłamstw oraz wyolbrzymionych problemów możemy wyjść na prostą… Godząc się z przeszłością, naprawiając teraźniejszość i dobrze planując przyszłość, bo… żyje się raz :)

"Jedwabne rękawiczki" Renata Kosin - powieść obyczajowa opowiadająca historię wielkiej fascynacji, wzbogacona nutką sensacyjnych zdarzeń, przepełniona tajemnicami, które przez lata były zamiatane pod rodzinny dywan. Opowieść o życiu jednocześnie w dwóch światach, rozpaczy matki w trakcie choroby czy też po śmierci dziecka. Stworzona przez Renatę Kosin fabuła jest relacją z samotności, zatajonych prawd i tajemnych mocy, które poprzez rozliczne nauki i symbole dokonają przemiany w… motyla :) Polecam, gdyż jestem pewna, iż nie spodziewacie się, co kryje przepiękna okładka.

"Troje na huśtawce" Natasza Socha - powieść napisana w formie chaotycznego pamiętnika, który ma uświadomić nam, że schematy nie zawsze wytyczają właściwe ścieżki a w życiu człowieka szczęście przeplata się z wyrzutami sumienia. Jednak warto spojrzeć ponad to, co myślą inni i podążać własną ścieżką ku szczęściu... Oby tylko wybory, których należy dokonać nie były zbyt trudne.

"Promyk słońca" Katarzyna Michalak - powieść Katarzyny Michalak jest dowodem na drzemiące w człowieku uczucie złości oraz chęci do ranienia innych a nawet dokonania zemsty. Nie brakuje tutaj również chorobliwej obsesji i zazdrości, dobroci, podłości, szaleństwa, bezinteresownej pomocy, niespełnionej miłości, poczucia winy oraz konfliktów między rodzicami a dziećmi, ale też niezwykłego blasku matki, która odzyskała dziecko. Nie dajcie się zwieść uroczej okładce, bowiem kryje historię pełną zaskoczeń, wzruszeń, zwrotów akcji i bynajmniej nie jest przesłodzoną bajką z 'happy endem'. Nie mogę się już doczekać na trzeci tom tej serii - "Kropla nadziei".

"Willa pod Zwariowaną Gwiazdą" Maria Paszyńska - powieść o niezwykłej subtelności słoni, cierpliwości polskich matek czy ucieczce w fikcyjny świat książek. W magiczny wręcz sposób opowiada o ludziach, którzy mierzyli się z wojną. Traktuje o ich odwadze, ideałach, żałobie, miłości i marzeniach, które były jakże odmienne od tych z czasu pokoju. A przecież są też tacy, którym wojna odebrała wszystko... łącznie z godnością. To książka dla ludzi wrażliwych. To uczta dla wyrafinowanych gustów polskich czytelników. Wierzę, że zatoniecie w tej historii równie mocno - po prostu musicie ją przeczytać!

"Upalne lato Gabrieli" Katarzyna Zyskowska-Ignaciak - powieść jest traktatem o porzuconym dziecku, które próbuje po swojemu radzić sobie z kolejnymi wyzwaniami w życiu, choć piętno przeszłości wciąż rzutuje na lepszym jutrze. To historia o straconym czasie, małżeństwie obok siebie, tęsknocie matki za dzieckiem i nadchodzącej śmierci, w obliczu której pojawia się pragnienie wybaczenia, pojednania, ostatniego przytulenia bliskiej osoby. Opowieść o myślach i uczuciach małej dziewczynki, której niezmiernie trudno było się odnaleźć w trudnej rzeczywistości dorosłych. A przecież to ich decyzje nieodwołanie zmieniały jej życie, nie licząc się zupełnie z pragnieniami. Lektura obowiązkowa do uzyskania pełnego obrazu historii toczącej się przez kolejne pokolenia.




Opublikowałam też:
gratulacje dla Moniki, Czarne Espresso oraz martuchy180 z okazji wywiązania się z Indywidualnego wyzwania czytelniczego


A jeszcze zadaniem na ferie było dla mnie porządkowanie biblioteczki! Teraz wszystko co posiadam mam na odpowiednich półkach LC :)  Jeszcze tylko porządek wśród e-booków...

Tak się to przedstawia na półkach, rzecz jasna nie widać rzędów drugich... A półka tuż nad szafką jest mojej córy... To nic, że w swoim pokoju ma swój regał :D


Filmy:
"Człowiek mafii" (2015) - 5/6
"Niemożliwe" (2012) - 6/6
"Furia" (2010) - 5/6
"Śmierć nadejdzie jutro"(2002) - 4,5/6

sobota, 3 marca 2018

Katarzyna Zyskowska-Ignaciak "Upalne lato Gabrieli"





Autor: Katarzyna Zyskowska-Ignaciak
Wydawnictwo: MG
Data wydania: 2015
Liczba stron: 272
Seria: Upalne lato tom 3










Trzy lata... Już się bałam, że sięganie po trzeci tom serii po tak długim czasie nie ma zupełnie sensu... Że nie będę pamiętała kto jest kim i o co w ogóle chodziło... Tak, dwie pierwsze części Upalnego lata czytałam w 2015 roku! I od tamtej pory bardzo chciałam serię dokończyć, ale wciąż inne powieści krzyczały do mnie głośniej :) Wreszcie się udało! Jak oceniam spotkanie z bohaterami po przerwie?

"Upalne lato Kaliny" zakończyło się w bardzo tragicznym momencie i pozostawiło mnie w ogromnym zawieszeniu - przepełniona wzburzeniem po przeczytaniu listu od Gabrysi Kalina spiesząc się na dworzec ulega wypadkowi... Czy przeżyje? Co zawierał list?

45 lat później
W szpitalnej separatce leży... Kalina. Dotychczas uwielbiała podróżować, zwiedzać, poznawać, ale obecnie jej stan zdrowia skłania męża - Macieja - jedynie do rozważań czy oddać ją do hospicjum czy też zabrać do domu. Przeżyli naprawdę wiele przez te wspólne lata, ale teraz na życzenie kobiety muszą wyciągnąć rękę ku przeszłości, bowiem Kalina marzy, by jeszcze raz móc zobaczyć córkę. Tylko zobaczyć... Ale czy Gabrysia zechce przyjechać?

Gabriela Kern jest pisarką słynącą z ciętego języka i lekkości pióra. Właśnie ukazała się jej najnowsza powieść "Profesor", która wywołuje niezłą burzę z uwagi na przedstawioną tematykę i postać głównego bohatera. Napisała ją, bo musiała się oczyścić, gdy odkryła prawdę o ojcu. Gaba jest rozwódką i ma dorosłego syna - Jaśka a trzy lata temu uciekła na mazurską wieś, gdzie szuka spokoju i ukojenia. Gdy w jej życie wdziera się dzwonek telefonu a rozmówca z Francji burzy poukładaną codzienność kobieta zaczyna poszukiwać odpowiedzi na pytania a wspomnienia same napływają i zmuszają do refleksji...

Trzyletnia Gabi mieszkająca na wsi z opiekunką Gabrielą... Zagubiona, odtrącona, pionek w grze dorosłych.
Nastoletnia Gabrysia zmuszona do przeprowadzki do Warszawy i zmagająca się z internowaniem taty... Odmieniec w szkole, samotna w domu, tęskniąca za latami spędzonymi z opiekunką na wsi.
Osiemnastolatka, której pozwolono wreszcie wyjechać do Francji i spotkać się utęsknioną od wielu lat mamą...

Ale lato 1987 roku we Francji okazało się jedynie powodem do kolejnych krzywd i bólu. Co się wtedy wydarzyło? Co złego zrobiła Gabrysia? I jakie słowa Kaliny popchnęły ją do takiego czynu? Czy pośród pozostawionych w piwnicy warszawskiego mieszkania dokumentów Gaba odnajdzie coś, co pomoże jej w wyjaśnieniu tajemnic sprzed lat i zrozumieniu dlaczego jej przodkowie podejmowali takie a nie inne decyzje? Czy odnajdzie prawdę o sobie i swoim pochodzeniu?

Teoretycznie Gabriela ma doskonałe relacje z synem, ale jak okazuje się w praktyce nie są one pozbawione sekretów, o których wie tylko ona i nie chce się nimi dzielić. Jednak to lato udowodniło, że jest między nimi wiele półprawd, niedomówień i ... gówno prawd. Czy bohaterka zdecyduje się na wyjazd do Francji? Czy na wybaczenie i miłość może być już za późno? Najtrudniej będzie podjąć decyzję...

"...z czasem każda rana przestaje krwawić." *

Powieść jest cudownym podsumowaniem całej trylogii Upalne lato. Zyskowska-Ignaciak rozplątała wreszcie wszystkie nitki, które do tej pory zawiązane w węzeł spowijały przeszłość we mgle tajemnic. Autorka prowadzi współczesną opowieść o niemal pięćdziesięcioletniej Gabrieli, jej problemach, rozterkach i próbie ofiarowania swojemu dziecku lepszego i pełnego miłości życia, jakiego nie miała ona sama. Jednocześnie poprzez wspomnienia wielu postaci powraca do przeszłości, która jest niezrozumiała, niewyjaśniona i pełna łez. Czy gdyby prawda o niektórych wydarzeniach wcześniej wyszła na jaw, relacje bohaterów ułożyłyby się lepiej?

Oczywiście w książce pojawiają się inni bohaterowie niż trio babka-matka-córka, czyli Marianna-Kalina-Gabriela, bowiem ta historia i tajemnice rodziny rozpoczęły się już od Marianny (tutaj pojawia się już tylko jej wspomnienie). Ale sporo zamieszania narobią również Błażej, Igor oraz Łukasz. Kim są i jakie odegrają role? To już musicie sprawdzić sami. Podobnie jak teorię o tym, że może lepiej demonów nie warto budzić? Może lepiej niech śpią w zakurzonej i zamkniętej walizce piwnicznego kąta?

"...w moim życiu nic nie jest jednoznaczne, nic nie jest ani białe, ani czarne. Chciałabym, żeby tak było, ale między tymi dwoma kolorami, między rzeczywistością a oczekiwaniami, jest jeszcze kilka odcieni szarości, kilka prawd." **

Podsumowując - powieść jest traktatem o porzuconym dziecku, które próbuje po swojemu radzić sobie z kolejnymi wyzwaniami w życiu, choć piętno przeszłości wciąż rzutuje na lepszym jutrze. To historia o straconym czasie, małżeństwie obok siebie, tęsknocie matki za dzieckiem i nadchodzącej śmierci, w obliczu której pojawia się pragnienie wybaczenia, pojednania, ostatniego przytulenia bliskiej osoby. Opowieść o myślach i uczuciach małej dziewczynki, której niezmiernie trudno było się odnaleźć w trudnej rzeczywistości dorosłych. A przecież to ich decyzje nieodwołanie zmieniały jej życie, nie licząc się zupełnie z pragnieniami. Lektura obowiązkowa do uzyskania pełnego obrazu historii toczącej się przez kolejne pokolenia.




* K. Zyskowska-Ignaciak, "Upalne lato Gabrieli", Wyd. MG, Warszawa 2015, s. 230
** Tamże, s. 166


"Upalne lato Marianny"
"Upalne lato Kaliny"
"Upalne lato Gabrieli"



Książka przeczytana w ramach lutowych wyzwań: Mini Czelendż, Pod hasłem, 52 książki

piątek, 2 marca 2018

Anna Dąbrowska znów czaruje czytelników motywem tańca - zapowiedź

Macie już plany książkowe na marzec? Jeśli tak, to koniecznie musicie znaleźć miejsce dla najnowszej powieści Ani Dąbrowskiej!

A jeśli nie macie to... już macie :)

Gorąco polecam "Nauczyciela tańca" - uwodzi krumpem, tajemnicami i bolesną przeszłością.

Jako osoba, która przeczytała wszystkie książki Ani mogę śmiało powiedzieć, że autorka pisze coraz bardziej przejmująco a zdania wręcz można smakować jak najlepsze kawałki ulubionego ciasta.



Oficjalny opis wydawcy:

On i ona - jak czerń i biel... Chłopak, który tańczy, by wyrzucić
drzemiącą w sobie złość, oraz kobieta, która skrywa trudną tajemnicę.
Miłość może zmienić wszystko!




Gwarantuję Wam, że ten skromny opis to tylko delikatna zapowiedź szalejących emocji i bólu wyzierającego z każdej strony. Czytałam w tempie bardzo ekspresowym, by już już dotrzeć do zakończenia, bo akurat tego ze strony Ani nigdy nie można być pewnym... Happy end czy tragedia?

Sprawdźcie sami!



P.S. Już wiecie skąd miałam pomysł na hasło 'kontrast'? :)


Aniu, wszystkiego naj! :)

czwartek, 1 marca 2018

Podsumowanie lutego i hasło na marzec 2018 - Pod hasłem

Jak Wam minął luty? Kto nie zauważył faktu, iż zmienił się miesiąc to niniejszy post Wam to pewnie uzmysłowi :) Jestem zwiastunem - tym razem - marca! :) Wszystkim solenizantom i jubilatom - najlepszego! :)

Luty był dla mnie ogromnie trudny... Życiowo a co za tym idzie blogowo i czytelniczo (co zauważyło kilka osób :) Bliska mi osoba zmagała się z problemami zdrowotnymi przez ponad 2 tygodnie przebywając w szpitalu, ja bywałam tam codziennie a co za tym idzie czasu było mało - stąd pustki na blogu, stres i zmęczenie.

Trudno było również z hasłem - po liczbie zgłoszonych książek widzę, że po 5 edycjach to było naprawdę wymagające - prawdziwe wyzwanie... Obiecuję, że w marcu będzie łatwiej i sporo możliwości - zobaczycie poniżej :D Niemniej liczę, że oczywiście będzie ciekawie i zaskakująco




NOWY zapis zgłaszania książek! 
"tytuł" autor             [dajemy "" zawsze, niezależnie od tego czy dajemy link czy nie]
link
bez myślników - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :)



Zapraszam na kilka słów podsumowania lutego, kiedy hasło brzmiało 'kontrast' i należało przeczytać minimum jedną parę książek


Wyzwanie ukończyło: 16 osób. Przeczytaliśmy w sumie  43  książki





Statystycznie:
  • lit. polska - 18; lit. zagraniczna - 25
  • na najwyższym stopniu podium stoi Aine - przeczytała 6 pasujących książek - brawo!
  • drugie miejsce zajęła Paulina Sarnecka - 5 pozycji - gratuluję!

Monika Wilczyńska
1. „Dziewczyna z tatuażem na lędźwiach” Amy Schumer - dziewczyna
2. "Tajemniczy mężczyzna" Kristen Ashley - mężczyzna

Paulina Sarnecka
1. "Jezioro szczęścia" Agnieszka Krawczyk - szczęście
2. "Przepis na katastrofę" Tess Rafferty - katastrofa
3."Mała Nina" Sophie Scherrer - mała
4."Duża Polka" Joanna Chmielewska - duża
5."Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały. Poradnik przetrwania dla rodziców dzieci w wieku 2-7 lat" Joanna Faber, Julie King   rodzice/dzieci - tytuł bonusowy

Maria Kasperczak
1. "Żony alkoholika" Emilia Hinc - żony
2. "Mąż, którego nie znałam" Sylvia Day - mąż
3. "Policjant" Marcin Erlin - policjant
4. "Złodziejki czasu" Hanna Cygler - złodziejki 

Badylarka Domatorka
1. "Białe kości" Graham Masterton - białe
2. "Czarne narcyzy" Katarzyna Puzyńska - czarne

Sylwia
1. "Cudowny chłopak" R. J. Palacio - chłopak
2. "Kobieta w oknie" A. J. Finn - kobieta

Ela Noga Sonrisa
1. "Znów nadejdzie świt" Anna J. Szepielak - świt
2. "Wieczór taki jak ten" Gabriela Gargaś - wieczór

pasjonatka książek
1. "Jesteś moim zawsze" M. Leighton - zawsze
2. "Nigdy nie zapomnę" Kerry Lonsdale - nigdy

Marjory
1. "Zimne ognie" Simon Beckett - zimne
2. "Gorący lód" Nora Roberts - gorący

martucha180
1. „Wesoła rozwódka” Iwona Czarkowska - rozwódka (biorąc pod uwagę stan cywilny)
2. „Mój mąż drwal” Anna Radziejewska - mąż
3. „Renee” Katarzyna Ducros - pojedynczo i...
4. „Cinder i Ella” Kelly Oram - w parze

Aine
1. „Tylko dobre wiadomości” Agnieszka Krawczyk - dobre
2. „Zła krew” Sally Green - złe
3. „Zbyt piękne” Olga Rudnicka  - piękne
4. „Brzydka księżniczka” Eloisa James - brzydkie
5. „Plus/minus” Olga Gromyko, Andriej Ułanow - plus/minus - tytuł bonusowy
6. „Noc kota, dzień sowy” Marta Kładź-Kocot - noc/dzień - tytuł bonusowy

Edyta S.
1. "Wilcze kobiety" Hanny Greń - kobiety
2. "Chłopiec w pasiastej piżamie" Johna Boyne - chłopiec

Klaudyna Maciąg
1. "Ta dziewczyna" Michelle Frances - dziewczyna
2. "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno" Kirsty Moseley - chłopak
3. "Życie i śmierć. Zmierzch opowiedziany na nowo" Stephenie Meyer - życie i śmierć - tytuł bonusowy

Duremka94
1. "Szkoła życia" Maja Włoszczowska, Julian Obrocki - życie
2. "W godzinie śmierci" Peter James  - śmierć

anek7
1. "Kochanki, księżne, królowe. Kobiety, które dały początek Polsce" Iwona Kienzler  - kochanka
2. "Konkurs na żonę" Beata Majewska - żona






KOŁO RATUNKOWE:

Kamilla
1. "Aleja starych topoli" Agnieszka Janiszewska





Na moje lektury złożyły się:
1. "Wszystkie pory uczuć. Zima" Magdalena Majcher - zima
2. "Upalne lato Gabrieli" Katarzyna Zyskowska-Ignaciak - lato


........

Wszystkim, którzy czytali książki według podanego w ubiegłym miesiącu hasła - dziękuję. Czekam oczywiście na linki do książek, które nie doczekały się jeszcze opinii. Gdyby były jakieś braki lub błędy proszę o komentarz w tej sprawie.


NOWY zapis zgłaszania książek! 
"tytuł" autor             [dajemy "" zawsze, niezależnie od tego czy dajemy link czy nie]
link
bez myślników - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :)



Zapraszam serdecznie nowe osoby do przyłączenia się do nas. Udział w każdym miesiącu nie jest obowiązkowy.  Choć będę motywować, ale o tym w regulaminie :)




ZASADY WYZWANIA:

  • start wyzwania (1 edycja): 1 stycznia 2013r.; termin zakończenia 6 edycji: 31 grudnia 2018r.
  • w wyzwaniu może wziąć udział każda osoba, niekoniecznie posiadająca bloga
  • do wyzwania można przystąpić w dowolnym momencie
  • wyzwanie z każdym nowym HASŁEM trwa miesiąc kalendarzowy i liczą się książki przeczytane dokładnie w miesiącu trwania hasła
  • wyzwanie polega na przeczytaniu przynajmniej JEDNEJ, dowolnej książki miesięcznie, która będzie zgodna z podanym przeze mnie HASŁEM
  • na swoim blogu zamieszczamy recenzję przeczytanej książki, lub chociaż krótką notatkę, a pod tym postem podajemy link do niej. Na dole recenzji proszę o umieszczenie informacji, że książka została przeczytana w ramach tego wyzwania. Można też zamieścić baner czy etykietę.
  • Osoby, które nie posiadają bloga, zostawiają w komentarzu informację co przeczytały lub mogą przesłać do mnie recenzję to opublikuję na moim blogu wraz z podpisem autora (nie jest to konieczne, tylko gdyby ktoś miał ochotę)
  • Za miesiąc zamieszczę podsumowanie z Waszymi osiągnięciami czytelniczymi oraz podam nowe HASŁO.
  • Na początku każdego kwartału oprócz hasła, pojawi się kwartalne koło ratunkowe. Jest to hasło, które będzie obowiązywało przez 3 miesiące - w tym czasie można skorzystać z niego 1 raz (czyli w jednym, z trzech miesięcy kwartału) - w sytuacji, gdy normalne hasło nie do końca Wam odpowiada (wtedy kiedy go wybierzesz, czytasz tylko wg koła ratunkowego, nie mieszamy z normalnym hasłem). Ryzyko jest oczywiście takie, że nie wiecie co pojawi się kolejnych miesiącach...
  • Do 2016r. wśród uczestników losowałam nagrodę książkową. Od 2017 są to DWA losowania! Pierwsze - wśród osób, które będą miały frekwencję 100% (w każdym miesiącu czytały wg Pod hasłem). Drugie - wśród trzech osób, które przeczytają najwięcej książek w 2018 roku - również rozlosuję książkę.
  • By drugie losowanie było bardziej sprawiedliwe zaliczam tylko i wyłącznie książki powyżej 160 stron
  • By uniknąć zgłoszeń, które czasem budzą wątpliwości - nie zaliczam: słowników, książek z przepisami, literatury typowo podróżniczej, albumów (ogólnie książek, gdzie królują fotografie), książeczek z zadaniami, łamigłówek, kolorowanek i pozycji typowo obrazkowych. Komiksy zaliczę, jeśli będą miały naprawdę sporo tekstu (foto zawartości należy wtedy wysłać na maila).



Hasło na marzec:
płodność


Kwartalne koło ratunkowe styczeń-marzec:
przesąd ślubny, czyli...
coś białego, niebieskiego, starego, nowego i pożyczonego



Wyjaśnienie hasła...

W marcu interesować nas będzie płodność... - mam tutaj na myśli płodność pisarzy i to w zakresie książek dla dorosłych.

UWAGA - czytamy książki tych autorów, którym udało się wydać minimum 6 książek (w przypadku kiedy czytamy książkę przedpremierowo możemy policzyć ją jako tą szóstą).
Przy weryfikacji będę kierowała się tytułami pisarzy widniejącymi na LC, ku pomocy możecie przy zgłoszeniu podać mi link do listy książek pisarza, bowiem wiem ile wydali znani mi autorzy, ale tacy po których nie sięgam to raczej nie.

Można czytać twórczość kogoś, kto pisał też dla dzieci czy młodzieży, ale warunek jest taki, iż minimum 6 wydanych przez autora pozycji musi być literaturą dla dorosłych. Pamiętajcie, że w tym roku czytane książki muszą mieć minimum 160 stron.

Ufff... Łatwe, prawda? :)


Wyjaśnienie koła... 

Przesądów ślubnych jest wiele i domyślam się, że każda przyszła panna młoda mniej lub bardziej poważnie się z nimi zapoznaje, by zapewnić sobie miłość, szczęście i dobrobyt...

Dlatego idąc tym tropem czytamy w tym kwartale książki, które w tytule mają minimum jedno z tych słów (również w odmianie): biały, niebieski, stary, nowy, pożyczony.

[osobiście miałam na ślubie wszystkie te określenia na sobie...]


NOWY zapis zgłaszania książek! 
"tytuł" autor             [dajemy "" zawsze, niezależnie od tego czy dajemy link czy nie]
link
bez myślników - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :)


POWODZENIA! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...