środa, 8 grudnia 2021

Podsumowanie mojego czytelnictwa - listopad 2021

 
 
Wow! Wiedziałam, że w listopadzie mi się dobrze czyta, ale nie sądziłam, że wykręcę 15 książek i ponad 5 tysięcy stron :)

Czy u Was też zadowalające wyniki? :D
 
 
 
 
 
 

Liczba przeczytanych książek15
Liczba przeczytanych stron:   5 368

Co w przeliczeniu na dni daje  180  stron dziennie.
Liczba stron przeczytanych w 2021: 49 426
E-booki w 2021: 1



W ramach wyzwań:

Abecadło z pieca spadło - 8
Pod hasłem - 7
Zatytułuj się 5 - 1


52 książki  - 15
Dla dzieci  - 0
E-booki - 0

Mini Czelendż 6 - okaże się pod koniec roku



Przeczytałam w tym miesiącu:    

"Mimo twoich kłamstw" Agata Przybyłek - historia o życiu zdradzanych i zdradzających, samotnych matek i zakochanych. O tęsknocie za tymi, którzy odeszli, o wsparciu bliskich, lęku, bezradności oraz niepewności. O tym jak żyć, gdy rozpada się znany dotychczas świat, o niewłaściwych wyborach czy samotności. Polecam
 
"Uwikłana" Alicja Sinicka - to historia o strachu, utracie bliskich osób, braku sumienia, kierowaniu się jedynie myślą o wzbogaceniu. W tej opowieści poznamy co to dojmująca samotność, osaczenie, stany lękowe oraz depresyjne; poznamy niepewność, zazdrość, traumę oraz cierpienie. 
Pamiętajcie, że w tej książce nie wszystko jest takie, jakie się wydaje.

"Kufer tajemnic" Anna Bichalska - to powieść jak (umowny) siedmiogwiazdkowy hotel, oferta all inclusive, jak gwiazdka Michelin, to istna uczta dla wielbicieli powieści z tajemnicami i przeszłością w fabule. Historia o poczuciu winy, zemście, zdradzie, śmierci najbliższych, o tęsknocie, ucieczce, miłości i przyjaźni. Ponadczasowa. Poruszająca. Ekscytująca. Uwielbiam i polecam!

"Żywioły" A. Kava, E. Spindler, J.T. Ellison - ciekawe pomysły na historie, ale sprawy kończyły się zbyt szybko, nie wszystkie znaki zapytania zostały wyjaśnione, finały były mocno spłaszczone i uproszczone. Ja jednak potrzebuję pełnych form, gruntownych analiz, smaczków i mylących tropów. Gdybym twierdziła, że chcę przeczytać coś w stylu antologii - przypomnijcie mi, że to nie dla mnie i tylko się będę denerwować :)

"Świąteczny rejs" Mary & Carol Higgins Clark - bohaterowie skrywają tajemnice. Nie wszyscy mają czyste intencje, niektórzy mają niecne plany i zagadkowo postępują. Akcja ciekawa, poprowadzona z humorem i napięciem, a pomimo że objętościowo to krótka opowieść to nie pozwala się nudzić. Z zaintrygowaniem śledziłam kolejne wydarzenia i próbowałam domyślić się co kto knuje. Nie wszystko udało mi się ustalić, tym większe usatysfakcjonowanie czułam po lekturze.Naprawdę polecam do złapania oddechu między cięższymi gatunkowo czy tematycznie książkami.
 
"Śmiechu warte, czyli z czego śmiał się PRL" Michał Zawadzki - wszystko jest okropnie skrótowe, bez zagłębienia się w którykolwiek z tematów i choć solidnie poparte dokumentami to mam wrażenie że skupienie się rzeczach mniej ważnych a odpuszczenie tych, które naprawdę zainteresowałyby czytelników wpłynęło na to, że moja ocena jest dość niska. Spodziewałam się prawdziwych ciekawostek z humorem na pierwszym miejscu a dostałam coś w stylu pracy naukowej z mnóstwem przypisów (na dodatek zamieszczonych na końcu).

"Chłopcy, których kochano za mocno" Kazimierz Kyrcz Jr. - kryminał osadzony w krakowskiej scenerii, pełny lejącej się krwi, ślepych tropów, prostytutek, seksu w pracy a na deser znalazło się też samobójstwo! Zupełnie się tego nie spodziewałam. W książce nie zabrakło molestowania, robienia kariery czy osób z chorobami psychicznymi. A dzięki temu, że autor pochodzi ze środowiska policyjnego, opisując ludzi parających się łapaniem przestępców, nie zapomniał nawet o pracownikach policyjnych, czyli nie-policjantach.Kto stał się ofiarą Kuby w tej części i czym zaskoczył nas autor w finale? Wy sprawdźcie a ja zaczynam szukać miejsca w grafiku na kolejny tom tej serii!
 
 "Siła miłości" Anna Sakowicz - niezmiernie poruszająca i pełna emocji powieść o zawodowych rodzinach zastępczych, które poświęcając wiele nie mogą liczyć nawet na urlop. Które muszą mierzyć się z wieloma problemami sami. W ich codzienności niepokój, strach, niepewność oraz gra uczuć to wręcz domownicy. Często zaglądają z wizytą też wyrzuty sumienia, rywalizacja czy zazdrość. To historia wobec której nie można przejść obojętnie! Polecam!

"Wybierz mnie" M.F. Mosquito - ognista, pełna iskier złości i namiętności opowieść o przyjaźni, miłości, kłamstwach. To historia, która wielokrotnie zaskakuje, chwilami jest jak w bajce, by za moment zmienić się w koszmar... Genialne sceny zbliżeń przeplatają się ze słownymi utarczkami, trudnymi wyborami. Jednym słowem - gorąco polecam Wam ten emocjonalny rollercoaster z ognistą miłością i złamanym sercem! Jestem zachwycona i czekam na trzeci tom :)
 
"Żmijowisko" Wojciech Chmielarz - mocna książka, ale w moim odczuciu jednak nie thriller psychologiczny. To historia o zemście, zazdrości, braku uczucia, próbie samobójczej, nastoletnich miłostkach i pierwszych prób poznawania swojego ciała i jego reakcji na drugą osobę. To medialne ustawki, wściekłość i bezsilność, szantaż, wyrzuty sumienia czy prawne przepychanki. Czytajcie uważnie, bowiem tutaj wiele postaci ma swoje sekrety i nieźle kłamie! Polecam
 
"Światło między oceanami" M.L. Stedman - cudowny i wzruszający debiut o sile miłości, o przyrzeczeniach, łamaniu obietnic, dobrych intencjach, wyrzutach sumienia, pragnieniu miłości i pełnej rodziny o poronieniach, bólu i rozpaczy oraz o podarunku od losu. To historia w której ścierają się pozytywne emocje z tymi negatywnymi. Naprzeciw podekscytowaniu i uczuciom matki wychodzą wściekłość, złe wybory a godzić je próbują granice wytrzymałości. Żal walczy z nienawiścią a ulga miesza ze smutkiem. Gorąco polecam!
 
"Śmiały podryw" Scarlett Cole - tytuł idealnie oddający zachowanie głównego bohatera, walczącego o kobietę, która zawładnęła jego sercem. Czy mimo dzielącej ich odległości, obecnych błędów i traum z przeszłości będą w stanie stworzyć trwały związek? Gorąco polecam Wam historię, w której nie brakuje emocji, zwrotów akcji, namiętnych zbliżeń, narodzin i śmierci a przede wszystkim dążenia do szczęścia i prawdy. Super!
 
 "Światło gwiazd" Krystyna Mirek - powieść pełna emocji o odrzuceniu, nadziei, wyrzutach sumienia i braku porozumienia z własnym dzieckiem. Historia o niewłaściwych wyborach, szukaniu szczęścia, dobrych radach, zawiedzionych uczuciach i podejmowaniu ryzyka. W tej książce znajdziecie mnóstwo życiowych sytuacji pokazujących relacje między rodzicami a dziećmi, które czasami wykraczają poza jakiekolwiek normy, bowiem jedni chcą wywrzeć na drugich nacisk i podporządkować ich sobie sposobami nie do końca uznawanymi za właściwe. Polecam!

"Światło, które nigdy nie gaśnie" Magdalena Majcher - wielowątkowa i poruszająca powieść o problemach, z jakimi zmagają się zwykli ludzie. Bo gdzie nie pojawiają się konflikty rodzinne, bezowocne starania o dziecko czy zawiedzione uczucia? To historia i kłamstwach, złych wyborach, młodzieńczych marzeniach i pogonią za pieniędzmi. Nie zabrakło też poczucia winy, żalu w sercu, prawdziwej przyjaźni, zdrad i złamania zasad. Gorąco polecam!
 
"Szepty z lasu" M.M. Perr - trzymający w napięciu kryminał, wielokrotnie serwujący czytelnikowi niedowierzanie oraz podsuwający mnóstwo rozwiązań. Podczas lektury nie da się iść prostą drogą przez ten las, od którego wszystko się zaczęło, wkalkulowane w fabułę zostało kluczenie po podmokłych i krętych ścieżkach i sporo trzeba się natrudzić, by dotrzeć do nagrody, jaką jest finał.Jest to historia o żalu, gniewie, stresie pourazowym i depresji. O długotrwałym i różnorodnym przeżywaniu żałoby, rozstaniach i marzeniach. O ciążach, poronieniach, ucieczkach i tajemnicach, które przez lata nie wyszły na jaw. Polecam!

wtorek, 7 grudnia 2021

Listopada książkowy czar - stosikowo

 


Im bliżej końca roku tym mniej książek przybywa, co daje nadzieję na maleńkie odrobienie się z zaległości :)



Ale i tak całkiem sporo przybyło :)







Oto on - senior stos:


Od góry:
  • "A ja na Ciebie zaczekam" - od Wyd. Znak
  • "Dom po drugiej stronie jeziora" - od HarperCollins Polska
  • "Mala M. 2" - Od Wyd. Akurat
  • "Gdy zasypie śnieg" - od Tania Książka
  • "Dobrze że jesteś" - jw.
  • "Wigilia z nieznajomym" - jw. - recenzja
  • "Złoty płatek śniegu" - od Wyd. Luna
  • "Imię Pani. Cisza" - od Autora
  • "Małe wielkie sekrety" - od Wyd. Pascal
  • "Światło, które nigdy nie gaśnie" - jw. - recenzja
  • "Światło, które rozjaśnia mrok" - jw.
  • "Wybierz mnie" - od Wyd. Amare - recenzja
 
 
To na które macie ochotę? :)

poniedziałek, 6 grudnia 2021

M.M. Perr "Szepty z lasu"


 
 
 
Autor: M.M. Perr
Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 22 września 2021
Liczba stron: 368
Seria: Podkomisarz Robert Lew  tom 3
 
 
 
 
 
Przez dwa tomy serii z podkomisarzem Robertem Lwem rozwiązywałam sprawę seryjnego mordercy, która wcale nie była łatwa dla organów ścigania, bowiem sprawca był inteligentny i sprytny. Policjanci prowadzący śledztwo przypłacili to nie tylko depresją, ale i utratą rodziny. Drugi tom zakończył się strzelaniną, jednak dopiero teraz dowiedziałam się, co tak naprawdę się wtedy wydarzyło... Czym zajmie się stołeczna policja, skoro sprawę należy uznać za zakończoną?


Sonia Czech nie może poradzić sobie z tym, co zrobiła. Chodzi na terapię, jednak zarówno szefowa jak i przywrócony do służby Robert Lew, martwią się o nią. Dlatego oboje zostają przydzieleni do nowej sprawy, by zdaniem Jaskólskiej, Robert mógł w jej pomóc rozmową w drodze na miejsce.

We wsi Buków pod Ostrowią Mazowiecką zaginęła młoda kobieta a jej matka nie chce współpracować z miejscową policją. Dlaczego? Jagoda ma osiemnaście lat i niestety jej ciało zostaje znalezione w lesie, wiszące na jednym z drzew. Wygląda na samobójstwo, ale w toku śledztwa okazuje się, że to morderstwo. Kto chciał ją zabić? Co Sonia z Robertem odkryją w jej przeszłości? Gdzie zaprowadzą ich tropy, rozmowy i przesłuchania? To dość intrygujące kierunki!
 
Z biegiem czasu i wychodzącymi na jaw "ciekawostkami" we wsi dochodzi do kolejnych zagadkowych śmierci. Ile osób jeszcze będzie musiało umrzeć, by prawda ujrzała światło dzienne? Kolejne ciała wcale nie sprawiają, że policja wie więcej a wręcz umyka im sedno sprawy... Niby to tragedie w małej społeczności, gdzie wszyscy wszystko wiedzą, ale okazuje się, że w każdym domu kryją się jakieś tajemnice i mieszkańcy nie chcą, by przestały nimi być.


Bardzo podobało mi się, że do aktywnego udziału w śledztwie na miejscu został włączony Adam, informatyk, który potrafił spojrzeć inaczej na to, co widzieli jego koledzy. Jego analityczny umysł szukał innych dróg i rozwiązań, co prowadziło do ciekawych zawirowań i zwrotów akcji.

Był taki moment w śledztwie dotyczącym Bukowa, że zostało zawieszone, z powodu priorytetu jakim było porwanie dzieci w Niemczech - mocno mnie ten wątek rozczarował, bowiem tylko namieszał a nie został należycie rozbudowany. Skoro dzieciaki były w Polsce i policjanci mieli uczestniczyć w ich odbiciu to uważam, że albo nie wspominamy o tym w ogóle, ale poświęcamy należytą liczbę znaków a nie tylko ogólnikowo. Na szczęście to jedyne do czego mogę się przyczepić w tej książce.
 
Akcja, jej dobre tempo, zwroty, zaskoczenia a przede wszystkim niespodzianki kryjące się w poszczególnych rozdziałach sprawiły, że wręcz pochłaniałam lekturę. Na koniec otrzymałam też "wow" w finale, choć byłam blisko w wykombinowanych domysłach. Jednak nie wiedziałam wszystkiego, stąd nie mogłam mieć stuprocentowego trafienia. 
Brawa dla autorki! Zwłaszcza, że początkowo bałam się, że po zakończeniu śledztwa z Kalitą nagle w trzecim tomie bohaterowie już nie otrzymają ciekawej sprawy.
 
W tle oczywiście towarzyszymy bohaterom w życiu rodzinnym - co słychać w rodzinie Lwa? Czy uda mu się wreszcie szczera rozmowa z córką? Dlaczego ktoś włamał się do Soni? Jakie ma zamiary?


Podsumowując - "Szepty z lasu" to trzymający w napięciu kryminał, wielokrotnie serwujący czytelnikowi niedowierzanie oraz podsuwający mnóstwo rozwiązań. Podczas lektury nie da się iść prostą drogą przez ten las, od którego wszystko się zaczęło, wkalkulowane w fabułę zostało kluczenie po podmokłych i krętych ścieżkach i sporo trzeba się natrudzić, by dotrzeć do nagrody, jaką jest finał.
Jest to historia o żalu, gniewie, stresie pourazowym i depresji. O długotrwałym i różnorodnym przeżywaniu żałoby, rozstaniach i marzeniach. O ciążach, poronieniach, ucieczkach i tajemnicach, które przez lata nie wyszły na jaw. Polecam!
 
 
 
 
 
"Gdy nikt nie patrzy"
"Szepty z lasu"
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach listopadowych wyzwań: Pod hasłem, 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję  



niedziela, 5 grudnia 2021

Magdalena Majcher "Światło, które nigdy nie gaśnie"

 
 
 
Autor: Magdalena Majcher
Wydawnictwo: Pascal
Data wydania: czerwiec 2021
Liczba stron: 352
Seria: Światło, które nigdy nie gaśnie  tom 1
 
 
 
 
 
 
Magdalena Majcher to jedna z polskich pisarek, po których powieści sięgam w ciemno. Porusza trudne tematy jednocześnie sięgając w głąb serc i dusz. To kolejna jej książka, której akcja rozgrywa się nad morzem.


Alicja ma trzydzieści trzy lata i opuszczając dziesięć lat temu rodzinny Kołobrzeg obiecała sobie, że już tam nie wróci. Niestety, wraca i to z podkulonym ogonem, zła na siebie, męża i los. Nie tak miało wyglądać jej życie, zwłaszcza gdy zaszła w upragnioną ciążę, nie ma znaczenia, że z in vitro.

Dlaczego postanowiła wrócić nad morze? Zaczęło się od odmowy podczas płacenia kartą... Raz, drugi... Rozmowa z mężem przynosi tylko chwilowe ukojenie, to podobno chwilowe problemy w firmie. Jednak okazuje się, że Józef nie mówi jej prawdy a słowa pracującej u niego pani Asi brzmią dziwnie i podejrzanie... Kiedy "bomba" wybuchła Alicja była w szoku! Nie była przygotowana na taki rozwój wypadków... Czy będzie miała na kogo liczyć? Przecież odcięła się od przyjaciół i rodziny...

Złe przeczucia przerodziły się w brutalną rzeczywistość a powrót do Kołobrzegu wywołał demony przeszłości. Powoli wyjaśnia się dlaczego przestała kontaktować się z rodzicami i siostrą a ich relacje stały się luźne i niemal lodowate. Wcześniej większość była tylko w sferze domysłów, teraz elementy układanki wskakują na swoje miejsce. Przed laty Alicję bardzo zabolało to, co się zdarzyło, ukryła się za maską obojętności, by nie pokazać jak cierpi. Oczekiwała przeprosin, ale nie doczekała się...

Co wydarzy się w rodzinnym domu? Czy będzie potrafiła spojrzeć rodzinie w oczy? A oni jej?


Powieść nie jest królową sensacji, ale wszak to obyczajówka, z dreszczykiem. Na dodatek z licznymi tajemnicami, bo najpierw próbujemy odgadnąć co takiego zrobił Józef, że konto zostało zablokowane, później prześlizgujemy się po jego kłamstwach aż do aresztowania. Z drugiej zaś strony mamy reakcję jego rodziny na Alicję, bowiem uważają, że to jej wina, bo chciała żyć dostatnio. Bohaterka nie ma się do kogo zwrócić, by wylać trochę żalu i łez, na szczęście z pomocą przychodzi jej przyjaciółka z dawnych lat, która mimo wszystko chce być blisko i ją wesprzeć.

Ciekawym wątkiem jest przeszłość bohaterki, którą poznajemy naprawdę powoli i nie wprost. Co kryją pudła na strychu? A jej serce? Co wydarzyło się w jej rodzinie dekadę temu? 

Magdalena Majcher znów popełniła powieść pełną emocji i tajemnic, które całkowicie wciągają czytelnika a finał to doskonale zaplanowane działanie, by kazać czekać do drugiej części. Choć tak się nie powinno robić, to jako chwyt marketingowy - genialne!



Podsumowując - "Światło, które nigdy nie gaśnie" to wielowątkowa i poruszająca powieść o problemach, z jakimi zmagają się zwykli ludzie. Bo gdzie nie pojawiają się konflikty rodzinne, bezowocne starania o dziecko czy zawiedzione uczucia? To historia i kłamstwach, złych wyborach, młodzieńczych marzeniach i pogonią za pieniędzmi. Nie zabrakło też poczucia winy, żalu w sercu, prawdziwej przyjaźni, zdrad i złamania zasad. Gorąco polecam!
 
 
 
 
"Światło, które nigdy nie gaśnie"
"Światło, które rozjaśnia mrok"
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach listopadowych wyzwań: Abecadło z pieca spadło, 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję 
 

 

sobota, 4 grudnia 2021

Krystyna Mirek "Światło gwiazd"

 
 
 
Autor: Krystyna Mirek
Wydawnictwo: Edipresse
Data wydania: 2019
Liczba stron: 320
Seria: Willa pod kasztanem  tom 4
 
 
 
 
 
Ostatnio miałam przyjemność przeczytać sporo tytułów pióra Krystyny Mirek, jednak nie wszystkie jej książki mam już za sobą, zdarzają się bowiem pewne zastoje i zaległości. Dlatego pod koniec listopada sięgnęłam po czwarty tom serii, której akcja rozgrywa się w Krakowie i Warszawie. Bardzo polubiłam jej bohaterów, co u nich słychać?
 
Śmiem twierdzić, że główną bohaterką tej części stała się Dorota Mirska, matka Konstantego, która po trzydziestu latach małżeństwa została sama. Owszem, w jej małżeństwie od dawna nie działo się dobrze, ale nie odeszła od Mariusza - zmarł w pracy na zawał. Teraz Dorota jedzie do Warszawy, by odebrać przyznaną mu nagrodę dla biznesmena roku. W pociągu poznaje Tomasza - astrofizyka, który wypowiada się bardzo dziwnie i naukowo, ale w niewytłumaczalny sposób przyciąga uwagę współpasażerki, która po długich namysłach robi coś szalonego! Zgadza się z nim spotkać na kolacji a do domu wraca dopiero na następny dzień...
 
Spotyka się to z niezrozumieniem ze strony dzieci, które już dorosłe i w większości posiadające własne rodziny, ale jednak są zbulwersowane. Tak szybko po śmierci ojca matka spotyka się z nowym facetem... Uważają, że nie szanuje pamięci po nim a jednocześnie nie chcą przyjąć do wiadomości, że to małżeństwo już dawno tylko się tliło. Nikt nie doceniał jej pracy w domu, liczyła na cud, na zmiany, które nie nastąpiły. 
 
Teraz poczuła wolność i nie zamierza odpuścić. Bo dla Tomasza liczą się rozmowy i wspólnie spędzony czas a nie kolorowy, wykwintny i wielodaniowy posiłek. 
Z jakimi krokami ze strony dzieci się spotka? Z czym będzie musiała się zmierzyć? Czy spodziewalibyście się decyzji jakie zapadały w rodzinie Mirskich?


Jednocześnie zaglądamy do domu babci Kaliny, gdzie sporo jest nie tak, jak powinno. Nadal mieszkają tutaj dwie synowe babci a ona nie może zdobyć się na odwagę, by je wyprosić co z kolei skutkuje tym, że młodzi małżonkowie (a zwłaszcza Bianka) nie wytrzymują napięcia i podejmują ważną decyzję. Antek z Magdą nadal nie rozmawiają normalnie, nie doszli bowiem do porozumienia z własnymi uczuciami do siebie nawzajem a Bartek próbuje wszelkimi sposobami udowodnić Ani, że jest jego planem B po Biance, tylko obiektem jego zakochania. Jest jeszcze jedna para, która u schyłku życia znalazła w tym drugim człowieku świetnego kompana do wszystkiego... Ludwik jest dla Kaliny również odskocznią do wydarzeń, jakie rozgrywają się w willi.

Z pozoru to powieść, w której niewiele się dzieje. Nie ma fajerwerków czy wybuchów, nikogo nie porwano, ale wrażeń i emocji nie brakuje. Są motyle w brzuchu, mnóstwo humoru w kwestii oświadczyn, rozpamiętywanie, analizowanie, poważne decyzje, ale również szantaże emocjonalne i trudne wybory. Niektórzy bohaterowie muszą schować honor do kieszeni, przyznać się do błędów i pozwolić innym sobie pomóc, choć słowo przepraszam czy dziękuję nie chce im przejść przez gardło. 
 
Jak zawsze u Mirek jest ciepło, przytulnie, rodzinnie, ale nie brakuje poważnych kłopotów, które przeplatają się z chwilami szczęścia i rodzącymi się uczuciami. Czasami jest o krok od tragedii, ale czy w każdym wątku będzie happy end musicie już sprawdzić sami.
 
 
Podsumowując - "Światło gwiazd" to powieść pełna emocji o odrzuceniu, nadziei, wyrzutach sumienia i braku porozumienia z własnym dzieckiem. Historia o niewłaściwych wyborach, szukaniu szczęścia, dobrych radach, zawiedzionych uczuciach i podejmowaniu ryzyka. W tej książce znajdziecie mnóstwo życiowych sytuacji pokazujących relacje między rodzicami a dziećmi, które czasami wykraczają poza jakiekolwiek normy, bowiem jedni chcą wywrzeć na drugich nacisk i podporządkować ich sobie sposobami nie do końca uznawanymi za właściwe. Polecam!
 
 
 
 
"Światło gwiazd"
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach listopadowych wyzwań: Abecadło z pieca spadło, Pod hasłem, 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...