środa, 19 grudnia 2012

Agatha Christie "N czy M?"

Królowa kryminału - Agatha Christie - stworzyła w swoim życiu ponad 90 powieści. Dotychczas znałam jedynie te, w których zagadki rozwiązywali Hercules Poirot lub panna Jane Marple. W jednej z recenzji znalezionych w blogosferze zainteresował mnie fakt, iż w pięciu książkach Christie rolę pierwszych skrzypiec gra para detektywów - amatorów: Tomasz i Tuppence Beresford. Postanowiłam sprawdzić czy polubię ten niebanalny małżeński duet.

"N czy M?" jest trzecią z kolei książką z Beresfordami a jej akcja toczy się podczas II wojny światowej. Detektywi-amatorzy mają trudności ze znalezieniem pracy i zazdroszczą swoim dzieciom, dorosłym już bliźniętom, działań dla ojczyzny.
Pewnego dnia w ich domu zjawił się przyjaciel lorda Easthamptona - pan Grant. Miał dla Tomasza propozycję pracy - oficjalnie miała to być nudna papierkowa robota w oddziale ministerstwa w Szkocji. Jednak po tajemniczym wyjściu z domu pani Beresford (czy oby na pewno?), Grant ujawnił, iż tak naprawdę chodzi o zupełnie inną pracę. Tomasz miałby udać się do pensjonatu Sans Souci w Leahampton, na południowym wybrzeżu Anglii i zdemaskować członka niemieckiego wywiadu - pana N lub panią M.

W pensjonacie pani Perenna mieszka kilka zupełnie różnych, z pozoru niepasujących do profilu szpiega, osób: stara panna, młoda matka z dwuletnią córeczką, doskonała obserwatorka, niemiecki uciekinier czy narzekające małżeństwo. Wśród nich ma być szpieg? Państwu Beresford nie będzie łatwo dotrzeć do prawdy. Napisałam Państwo a nie Pan? Tak, tak. To nie pomyłka. Sprytna Tuppence też zamieszkała w Sans Souci, w dodatku bez wiedzy męża. Ale jak jej się to udało dowiecie się z lektury "N czy M?".

Książka zawiera wątek wojny oraz pokazuje jak trudno w takim czasie znaleźć ludzi mówiących prawdę. Jak oceniać ludzi, by nie znaleźć się w śmiertelnej pułapce spowodowanej zawiedzionym zaufaniem.
Autorka świetnie opisała tą historię. Kiedy ja, czytelnik znający jej literaturę i tok myślenia, byłam już tuż tuż wyjaśnienia zagadki, Christie zaskakiwała mnie nowym wydarzeniem czy nową postacią, czyniąc tym samym zamęt w mojej teorii mającej zdemaskować szpiega. Książka warta jest Twojego wieczoru! Bo jak przystało na Królową, w powieści nie brakuje tajnych haseł, włamań, podsłuchiwania, tajemniczych zniknięć czy pułapek.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań: Na tropie Agathy, Z literą w tle, Trójka e-pik (grudzień), 52 książki

niedziela, 16 grudnia 2012

Wieści prosto z frontu - wygrałam :)

Cieszę się jak dziecko :) naprawdę! Do wczoraj trwał konkurs u magdalenardo. Zadanie polegało na zareklamowaniu miejsca - poleciłam Gród na Górze Birów. I wygrałam dwie książki Beaty Pawlikowskiej :) Wyniki możecie zobaczyć  TUTAJ a sam konkurs i moja praca TUTAJ.



Moja radość jest tym większa, że zawsze bałam się kupić tego typu książki... nie mam na półce ani Cejrowskiego ani Pawlikowskiej ani Wojciechowskiej... zawsze się bałam, że takie książki rzucę w kąt... a teraz się cieszę, że wreszcie poznam literturę typowo podróżniczą, bo programy telewizyjne tych osób oglądałam nieraz.


piątek, 14 grudnia 2012

Jerry Cotton "Boss z bagien"

"Boss z bagien" to książka wygrana w urodzinowym konkursie ZwB. Jest to tom 20 serii Super kryminał.

Książka rozpoczyna się od tego, co w kryminałach jest elementem obowiązkowym - zwłok. Podczas wykopalisk archeologicznych na pograniczu stanów New Jork i New Jersey znaleziono szczątki ludzkie. Początkowo są one powodem do radości dla archeologów, gdyż poszukują oni śladów plemienia Algonkinów. Jednak na podstawie śladów dentystycznych oraz numeru protezy stawu biodrowego, ponad wszelką wątpliwość policjanci stwierdzają, iż to szczątki zaginionego 10 lat wcześniej szefa mafii.

Zanim jednak pojawią się agenci, chcący wyjaśnić sprawę zabójstwa sprzed lat, do akcji wkroczy siwowłosy, tajemniczy kierowca Forda Maverick'a. Jest to człowiek, który likwiduje niewygodnych świadków oraz ucisza informatorów. Siwowłosy jest profesjonalistą, przygotowanym na różne okoliczności, posiada kilka rodzajów broni oraz "zapasowy" samochód. Działa on szybciej niż agenci Jerry Cotton i Phil Decker, którzy próbują rozwikłać zagadkę śmierci mafijnego bossa. Agenci chcąc dotrzeć do prawdy, muszą zrozumieć reguły rządzące w świecie mafii narokotykowej. Komu zależało na śmierci Tony'ego Damiani? Czy jego żona też została zamordowana? Jaką rolę w całej sprawie odegrała choroba Doreen, siostry płatnego mordercy Toma Buscelli?

By uzyskać odpowiedzi na te pytania zapraszam do lektury. Książkę czyta się szybko, gdyż ma niecałe 200 stron. Jednak mnogość podobnych do siebie nazwisk oraz dość skomplikowane powiązania sprawiają, iż lepiej jest przeczytać "Bossa z bagien" od razu w całości. Ja czytałam po małych fragmentach i muszę przyznać, że przy powrocie do lektury musiałam nieźle główkować, kto kim był i jakie mieli relacje.


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań: Z literą w tle, Trójka e-pik (grudzień), 52 książki
Baza recenzji Syndykatu ZwB 

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Agata Kołakowska "Siódmy rok"

"Siódmy rok" to trzecia książka młodej polskiej pisarki Agaty Kołakowskiej. Nie znałam dotychczas jej twórczości i swoje pierwsze z nią spotkanie, uważam za bardzo udane.

Eliza i Adam to małżeństwo z siedmioletnim stażem. Teoretycznie wszystko jest w porządku, oboje mają pracę, własny samochód, nie spłacają kredytu. Żadne z nich nie ma romansu, jednak nie są w tym małżeństwie szczęśliwi. Ona prowadzi swój sklep z rękodziełem i luksusowymi prezentami - "Komodę". On też ma sklep, ale ze sprzętem wodnym. Ona uwielbia wieczory w domu, z książką lub dobrym filmem, spokój i poukładane plany na przyszłość. On jest niespokojnym duchem, kocha życie w biegu, częste podróże, sport, rzadko bywa w domu.

W tym, na pozór normalnym, małżeństwie Państwa Jaśniewskich dochodzi w końcu do rozwodu. Jest to pokojowy rozwód, za zgodą obojga przyjaciół, bowiem to przyjaźń jest tym, co łączyło ich w związku najbardziej. Decyzja jest gruntownie przemyślana, Adam zabiera samochód i wyprowadza się a Eliza ... Jej życie zmienia się za sprawą aktówki, pozostawionej w "Komodzie" przez jednego z klientów. Właścicielem okazał się lekarz, który odegra w życiu bohaterki dużą rolę, głównie z powodu propozycji pracy. Czy to jego zobaczy w liniach papilarnych wróżka?

Pikanterii, tej ciekawej historii o przyjaźni i miłości, dodaje pewna rywalizacja pomiędzy byłymi małżonkami. Podczas świętowania rozwodu, dochodzi bowiem między nimi, do nietypowego zakładu: które z nich celniej wytypuje partnera dla byłego współmażonka.

Książka jest opowieścią o życiu. O godzeniu wzajemnych pasji, umiejętności rozmawiania i czerpania z życia rzeczy małych, lecz cennych podwójnie. Powieść obfituje w wątki romantyczne, dramatyczne oraz humorystyczne. Autorka napisała piękną opowieść dla każdego z nas, nie tylko dla kobiet, choć to pewnie my stanowimy większe grono czytelników "Siódmego roku". Warto oddać się przemiłej i wciągającej lekturze, jednocześnie czerpiąc z niej wiedzę o tym, że czasem nie dostrzegamy tego, co najbliżej nas.


"Siódmy  rok" przeczytałam w ramach akcji Włóczykijka

Książka przeczytana w ramach wyzwań: Trójka e-pik (grudzień), Polacy nie gęsi..., 52 książki

sobota, 8 grudnia 2012

Wszyscy się chwalą zatem i ja to uczynię nieskromnie :)


3 grudnia otrzymałam "Siódmy rok" Agaty Kołakowskiej wraz z umilaczami. Tym razem książka nie przybyła do mnie pocztą, lecz KTRYA przekazała mi ją osobiście - dzięki za lekturę i miłe spotkanie :)


Zanim pojawi się recenzja aktualnie czytanej pozycji, czyli właśnie Włóczykijkowego "Siódmego roku" postanowiłam Wam się pochwalić.






Ale zanim stanę się chwalipiętą przypomnę o dwóch rzeczach: do 4 stycznia trwa mój pierwszy konkurs, o którym TUTAJ. Serdecznie zapraszam do udziału, wystarczy kilka zdań!






 A od Nowego Roku startuje autorskie Wyzwanie czytelnicze "Pod hasłem". Już teraz zapraszam do zapoznania się z zapowiedzią.








W listopadzie nie publikowałam żadnego stosu książkowego, bo i takowego nie było. Otrzymałam wtedy tylko jedną książkę - wygraną na blogu autorki Magdaleny Kordel - "Okno z widokiem". Wygrana cieszy tym bardziej, że jest z dedykacją :) Dziękuję :)









Grudzień dopiero się zaczął a ja jestem już szczęśliwą posiadaczką "Schodząc ze ścieżki" Tomasza Jamrozińskiego - książkę otrzymałam od Oficynki (dziękuję serdecznie). A wszystko to za sprawą Sil, blogerki organizującej Konkursowo 13. Zostałam wyróżniona za posty :) Dzięki :)






A to nie koniec mojego uśmiechu. Brałam udział w konkursie "Znajdź list od Mikołaja i wygraj czytnik ebooków!" Był to konkurs organizowany przez lubimyczytac.pl oraz zinamon.pl Wprawdzie nie wygrałam czytnika, ale moja praca została jedną z trzech wyróżnionych i dotrą do mnie 3 książki :) cudnie!

Chcecie przeczytać moją pracę? Oto ona:

Drogi Święty Mikołaju,
chcesz bym czuła się jak w raju?
Jaka książka w mych marzeniach?
O miłości, o cierpieniach.
„Trafny wybór” Rowlingowej,
I McDusia Musierowiczowej.
Pierwszej - znam już tomów siedem
Czarodzieja, co ze złem walczył - sam jeden.
Teraz szansę mam ogromną poznać los
Barry'ego, który śmiercią swą wywoła chaos.
Czarny humor, małe miasto
chyba intryg będzie ze sto.
Ale z drugiej strony kusi,
by poczytać o McDusi.
Borejkowie podczas świąt
Znajdę u nich przyjazny kąt?
Nie myśl długo Mikołaju,
wybór prosty przecież jest.
Jam z Krakowa jest czytelnik
ślę Ci Mickiewicza nieśmiertelnik
oraz Smoka wizerunek
byś mi wysłał podarunek
Dozgonny będziesz miał mój szacunek!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...