wtorek, 20 listopada 2018

Krzysztof Koziołek "Nie pozwól mi umrzeć" - przedpremierowo + niespodzianka





Autor: Krzysztof Koziołek
Wydawnictwo: Manufaktura Tekstów
Data wydania: planowana na 28 listopada 2018
Liczba stron: 396











Życie, los czy może przypadek sprawia, że nagle z pozoru obcy sobie ludzie muszą wspólnie podjąć się działań w celu osiągnięcia jednego celu. By dojść do prawdy, każdy zaczyna drążyć swój korytarz, napotykając w nim rozmaite przeszkody, ale zdeterminowany wytrwale posuwa się naprzód. Wciągnięci w sprawę mieszkańcy odległych miast w ten właśnie sposób zmierzają do punktu, gdzie tajemnice mają wyjść na światło dzienne i już tylko łut szczęścia pomoże im nie rozminąć się podczas drążenia tuneli. Wszak nie zawsze wiedzą o swoim istnieniu...

Ten jakże zagadkowy wstęp idealnie pasuje do najnowszej książki Krzysztofa Koziołka "Nie pozwól mi umrzeć". Zresztą w ten właśnie sposób autor poprowadził fabułę, że początkowo nie mamy pojęcia do czego doprowadzą nas poznawani kolejno bohaterowie.

Damian Saran, Wrocław, komisariat policji

Chciałbym zgłosić zaginięcie żony. Sasza jest filologiem polskim a pisząc do mnie SMS-a nie postawiła na końcu zdania kropki! Tak, to dla mnie sygnał alarmowy, że coś jest nie tak. Żona ma wyłączony telefon, wszystkie konta społecznościowe zlikwidowała... To nie jest przypadek...

Dalia Chyba, Poznań
Jestem rozwódką, mam upierdliwą byłą teściową (no co? taka prawda) a niedawno miałam wypadek samochodowy. Wydaje mi się, że jechała wtedy ze mną Jagoda, moja córeczka, tylko nigdzie nie mogłam jej znaleźć! Co się z nią stało? No tak... straciłam ją przecież wcześniej... Nadal nie mogę się z tym pogodzić. Uważam, że to nie była przypadkowa śmierć.

Komisarz Ryszard Grodzki, Zielona Góra, Sława, Grodzisk Wielkopolski, Poznań, Wrocław

Skonfliktowałem się z nowym naczelnikiem wydziału i wysłał mnie 'za karę' na urlop. Wtedy otrzymałem telefon od starego kumpla - Marcina a spotkanie zaowocowało nieoficjalną sprawą. Siostrzenica Marcina - Magda - zginęła w wyniku wybuchu gazu, jednak jego zdaniem to nie był wypadek a czyjeś celowe działanie... Nie mogę odmówić mu pomocy - powęszę trochę.


Komisarzowi udaje się dotrzeć do przeczących sobie faktów, co pozwala myśleć, iż coś tu 'śmierdzi'. Małe sukcesy napędzają Grodzkiego do dalszej pracy... Tylko co łączy go z pozostałymi - Damianem i Dalią? Otóż wszystko zacznie się łączyć, gdy Grodzki dotrze do miejsca pracy Magdy... i jej przyjaciółki. Dalia Chyba spotka się z rodziną Świerczów, potem z rodzicami autystycznego dziecka a później rozpoczyna przeszukiwanie internetu i artykułów naukowych. Damian Saran bierze zwolnienie lekarskie i samodzielnie zamierza odnaleźć żonę. Rozpoczyna w firmie reklamowej, gdzie pracowała. Do jakich informacji dotrze każde z nich? Jakie fakty wyjdą na światło dzienne?

Wszystkie tropy prowadzą do koncernów farmaceutycznych, z którymi zwykły człowiek nie ma szans wygrać. Przy tak wielkich pieniądzach, jakie przechodzą wtedy z ręki do ręki czy z konta na konto przestało się liczyć dobro dzieci. Jak się zapewne domyślacie chodzi o szczepionki i ich wpływ na zdrowie a nawet życie dzieci. Tylko czy jest szansa na szukanie sprawiedliwości? Czy bohaterowie dostaną możliwość dotarcia do sedna tej sprawy i poznania prawdy?

Metodycznie 'krok po kroku' Koziołek wprowadza nas w świat bohaterów i choć początkowo nie wiadomo do czego nas zaprowadzą ich przemyślenia i problemy to nie możemy się doczekać, kiedy akcja nabierze zawrotnego tempa - a gwarantuję, że ten moment nastąpi. Jak rozpędzający się pociąg będziecie gnać poprzez kolejne rozdziały, by poznać wyjaśnienie.


Piętnaście, dwadzieścia lat temu zaczytywałam się w thrillerach medycznych Robina Cooka czy Kena McClure'a i śmiało mogę postawić Koziołka na tej samej półce. Świetnie poradził sobie z tematyką, w niczym nie był gorszy od wspomnianych zagranicznych mistrzów gatunku. Jedynie nowinek technologicznych siłą rzeczy miałam więcej. W tej książce nie znajdziecie zbędnych opisów, pustych dialogów czy nudnych fragmentów. Tutaj wszystko jest po coś, każdy strzęp informacji ma znaczenie. Na czytelnika czekają tutaj ironia, humor, napięcie (choć bardziej powinnam napisać humor na rozładowanie napięcia) oraz informacje zbierane przez trójkę głównych bohaterów - dziwne fakty, nietypowe powiązania, tajne konta. Sprytne posunięcia, skrupulatność  i celność spostrzeżeń pomogą im dotrzeć do finału... który mocno Was zaskoczy.

Ta książka z każdą stroną wciąga mocniej w wir wydarzeń. Jest ekscytująca i pełna niespodzianek. Napięcie narasta a odkrywana prawda prowokuje do przemyśleń na temat zasadności szczepień. Często będziecie mieli uczucie, że coś przegapiliście z przeczytanych rozmów między bohaterami, że coś małego, ale ważnego umknęło albo że było pozornie nieistotne... Gorąco polecam i z niecierpliwością czekam na Wasze wrażenia.




"Nie pozwól mi umrzeć" to ekscytujący thriller medyczny, w którym sprawy pozornie niemające ze sobą związku nagle się łączą. Książka niesamowicie wciąga, zaskakuje i uświadamia, że tuż obok nas toczą się rozgrywki, o jakich nie mamy pojęcia. Przygotujcie się na plątaninę zagadek i na kluczenie między dobrem a złem, gdzie stawką są bajońskie sumy oraz... ludzkie życie. 
Nie będziecie się nudzić!





Książka przeczytana w ramach kwietniowych wyzwań: 52 książki



Za możliwość przedpremierowego przeczytania książki
dziękuję Autorowi



Na koniec mam dla Was niespodziankę - książka będzie miała dwie okładki: zewnętrzną i wewnętrzną. I może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to co się na nich znajduje. Poniżej Wam je przedstawię - jestem ogromnie ciekawa Waszego zdania. Tylko zwróćcie proszę uwagę na detale :)

zewnętrzna

wewnętrzna 



12 komentarzy:

  1. Wprawdzie sięgam po kryminały, ale jak na razie mam co czytać z wielu gatunków literatury i odpuszczę sobie tą ksiązkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym jednak spróbowała, bo to ciekawa propozycja :) A thriller to brat kryminału :)

      Usuń
  2. Książka w sam raz dla mnie, też się zaczytywałam w thrillerach medycznych.
    Z tym czasem w kalendarzu trochę kiepsko u mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro się zaczytywałaś to będziesz zadowolona z polskiej rzeczywistości w tym gatunku - polecam. Akcja Cię wciągnie i tego czasu nie będziesz musiała wygospodarować zbyt wiele :)

      Usuń
  3. Gratuluję patronatu i rekomendacji.:) Płaszcz z okładek książek jest niesamowity.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Też mi się podoba, chętnie przyjmę taki na zimę, byle cieplutki :)
      A może by taki uszyć, tylko z okładkami różnych książek :)

      Usuń
  4. Z książkami tego gatunku w moim przypadku bywa różnie. Jedne podobają mi się, inny już niekoniecznie. Może kiedyś sprawdzę, jak będzie odnośnie tej książki. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz sprawdzić Koziołka :) Ja polecam, bo to jest polska rzeczywistość :)

      Usuń
  5. Recenzja bardzo intrygująca i kusząca :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem właśnie w trakcie lektury, została mi mniej niż połowa ;) No okładka jak dla mnie rewelka :)

    OdpowiedzUsuń

Przeczytałaś/-łeś to co napisałam, napisz co o tym myślisz, będzie mi miło :)

Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy anonimowych, obraźliwych i spamu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...