Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marginesy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marginesy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 września 2026

"Waldkauz" Szczepana Twardocha - zapowiedź - premiera w październiku


Już 14 października premiera książki „Waldkauz” Szczepana Twardocha. Powieść zostanie wydana w formie papierowej oraz jako e-book i audiobook, gdzie głosu użyczy Dariusz Chojnacki.

Autor tak o swojej książce:

Jest to dla mnie powieść powrotu i jednocześnie powieść inna, nowa. Powieść powrotu, bo wracam w niej do obszernych narracji, z jakich znają mnie Państwo od dobrych kilkunastu już lat, od czasów „Morfiny”. „Waldkauz” jest też powrotem na Górny Śląsk — tutaj z 1920 roku — co dla mnie oznacza zawsze historię intymną, bliską ciału i krwi. Jest jednak też powieścią na mojej literackiej drodze nową, bo otwiera cykl i na pewno doczeka się kolejnej części, bo świat, jaki znajdą Państwo na jej stronach nie jest taki, jakiego mogliby się Państwo spodziewać, Wilhelm Pisulla zna bowiem mowę ptaków. Są też smoki.

 

Opis:

Ziemia drży, mrok wychodzi z ludzi, nadchodzi czas człowieczy.

Jest sierpień 1920 roku. Na Górnym Śląsku wrze. Polszczyzna miesza się z niemczyzną, język śląski z angielskim i francuskim alianckich żołnierzy. Do biura Wilhelma Pisulli, ex-wachmeistra gliwickiej policji kryminalnej, a dziś prywatnego śledczego firmy Detektiv-Lux przychodzi zrozpaczona kobieta. Szuka swojego dziecka. Ale ani ona nie jest tą, za którą się podaje, ani on nie jest zwyczajnym detektywem. Pisulla ma bowiem dwie dusze i ta druga, nieochrzczona, jeszcze nigdy nie wyła tak głośno. Uspokoić ją mogą jedynie mleko i koniak. To za ich sprawą rozszalały głos pod postacią waldkauza, czyli puszczyka, wyrusza na subtelne łowy, by potem wracać do opuszczonego przez rodzinę mężczyzny. Syn Pisulli, Franz, zaginął na wojnie, zaś żona, zabierając młodszego Karliczka, odeszła. Wilhelmowi został tylko Wendelin Draga, najbliższy przyjaciel z dzieciństwa i człowiek zbyt wielu sekretów.

Waldkauz jest historią pełną tajemnic, historią o męskiej przyjaźni i powinnościach względem najbliższych, o odkupieniu, miłości i o tym, co kryje się w ciemnościach oddzielonych od naszego świata tylko cienką, półprzepuszczalną błoną. Wilhelm Pisulla zna mowę ptaków i rozmawia z utopcami, ale nawet on nie potrafi odnaleźć pożartego przez bestię wojny syna.


Zaintrygowani? Macie w planach?

 

piątek, 21 sierpnia 2026

Nadchodzi premiera Wojciecha Chmielarza! zapowiedź

Znacie cykl Wojciecha Chmielarza o Bezimiennym? 
Jeśli nie albo nie jesteście na bieżąco to najwyższa pora nadrobić, bo już 30 września premiera "Wyższej konieczności". To piąty tom serii wydawanej nakładem wydawnictwa Marginesy.

Wypatruję tej książki a póki co zostawiam Was z opisem:

Nie będzie spokoju, dopóki nie zostaną naprawione krzywdy z przeszłości, a sprawiedliwość się nie dokona.

Wysoko postawiony polityk, za wszelką cenę usiłujący odzyskać kompromitujące go nagranie, uruchamia lawinę zdarzeń, których nic nie powstrzyma. Na jaw zaczynają wychodzić tajemnice z przeszłości Bezimiennego – a każda niesie ze sobą śmiertelne niebezpieczeństwo. Bohater i jego rodzina zmuszeni są walczyć o życie, zdani wyłącznie na nieliczną grupę zaufanych osób. Ich garstka kontra agencje wywiadowcze, wojsko, tajne układy i specgrupy działające ponad prawem. W grę wchodzą najnowsza technologia wojskowa i intratne kontrakty, a za wszystkim stoi jedna osoba. Genialny strateg, mistrz manipulacji, człowiek na wskroś zły, który nie cofnie się przed niczym.

Kogo dosięgnie ręka sprawiedliwości? Kto zdradzi? I kim tak naprawdę jest Bezimienny?



Zaintrygowani? 

niedziela, 28 listopada 2021

Wojciech Chmielarz "Żmijowisko"

 
 
 
Autor: Wojciech Chmielarz
Wydawnictwo: Marginesy
Data wydania: 2018
Liczba stron: 480
 
 
 
 
 
Od dawna chciałam poznać twórczość mistrza kryminału (jak głosi okładka) Wojciecha Chmielarza, mój wybór padł na "Żmijowisko", które miałam w swojej biblioteczce. Czy autor trafił w mój gust swoim thrillerem psychologicznym?


agroturystyka Żmijowisko, lato 2017
Adaoma jest pół-Polką a pół-Nigeryjką co spotyka się z głupimi docinkami ze strony podchmielonych lokalnych młodych mężczyzn, gdy kobieta biega po lesie. Z opresji ratuje ją Arek, który samochodem zmierza do agroturystyki, co zresztą nie spotyka się z ciepłym przyjęciem przez gospodynię, która nie zamierza mu wynająć pokoju. Dlaczego? Z jakiego powodu Adaoma i Arek przybyli w to miejsce dokładnie rok po tym, jak się tutaj poznali, choć dla żadnego z nich nie była to przyjemność...?

Kobieta odstępuje Arkadiuszowi pokój we własnym domku, licząc, że przyniesie jej to korzyści. Zamierza wyciągnąć z tej sytuacji tyle informacji, ile tylko zdoła. W jakim celu? I dlaczego dopiero teraz wyznaje co widziała tamtej nocy rok temu w lesie?
 
Wydarzenia z teraźniejszości autor przeplata z tym, co było wtedy, czyli...
 
agroturystyka Żmijowisko, lato 2016
Poznali się na studiach i mimo, że w większości założyli już swoje rodziny to starają się spotkać podczas wakacji - nazywają to dorocznym zjazdem. W tegorocznym bierze udział Kamila, wraz z mężem Arkiem i dziećmi - trzyletnim Ignasiem oraz piętnastoletnią Adą, a także jej dawna miłość Robert z aktualną partnerką, modelką Adaomą. Jest też kilka innych rodzin, ale to właśnie wyżej wymienieni stanowią główny trzon fabuły.

Ada jest zła na rodziców, że siłą zabrali ją na ten wyjazd, ona chciała pojechać na obóz na Mazury, w którym uczestniczy obiekt jej westchnień - Paweł. A kiedy dodamy do tego fakt, że jest wciąż znudzona i zapatrzona w telefon, Arek się upija a Kamila myśli o tym by odpocząć a między Arkiem a Robertem aż iskrzy to należy wypatrywać nieszczęścia. I o ile mężczyźni się nie pobili to wyjazd zakończył się łzami, bowiem... zaginęła Ada!


Autor pozwala nam naprzemiennie poznawać teraźniejszość, czyli wydarzenia w Żmijowisku, w których uczestniczy Adaoma i Arek - ich powody, dla których tu przyjechali poznamy z czasem; przeszłość, czyli rok 2016 i wydarzenia z czasu, gdy na zjeździe byli obecni jeszcze wszyscy uczestnicy, choć skakali sobie do oczu oraz okres pomiędzy tymi zdarzeniami.
Na jaw wychodzi wiele ciemnych sprawek. 

Dowiadujemy się jak w rzeczywistości wygląda relacja Roberta z czarnoskórą modelką, jak to się stało, że Kamila z Arkiem zostali małżeństwem, bo raczej nie było ono zawarte z miłości. Jak poradzili sobie ze stratą córki? Czy zrobili wszystko by ją odzyskać? 
Kim tak naprawdę jest Szuwar - teść Krzyśka (gospodarza z agroturystyki) i co ma na sumieniu oraz dlaczego Krzysztof nie pozwala synowi spotykać się z Sabiną, córką Kajtka, który przeprowadził się w te okolice z Trójmiasta.

Możecie mi wierzyć, że z każdym rozdziałem na jaw wychodzą niezwykle ciekawe fakty z życia poszczególnych bohaterów. Choć nie we wszystkie należy wierzyć, bowiem autor jeszcze nie raz nas potem zaskoczy, prawdą. Tą prawdziwą albo tą nie do końca prawdziwą... Zwroty akcji gwarantowane a finał?! O tak, byłam naprawdę zaskoczona! Autor wcześniej zupełnie nie pomógł w domysłach.

Ogólnie rzecz ujmując książka mi się podobała, choć chwilami miałam wrażenie, że wiele scen czy wątków jest zbędnych. Mroczna i dziwna fabuła utrzymuje poziom zaintrygowania, jednak zbyt dużo niepotrzebnych fragmentów wraz z niewielkich rozmiarów czcionką spowalniało czytanie.


Podsumowując - "Żmijowisko" to mocna książka, ale w moim odczuciu jednak nie thriller psychologiczny. To historia o zemście, zazdrości, braku uczucia, próbie samobójczej, nastoletnich miłostkach i pierwszych prób poznawania swojego ciała i jego reakcji na drugą osobę. To medialne ustawki, wściekłość i bezsilność, szantaż, wyrzuty sumienia czy prawne przepychanki. Czytajcie uważnie, bowiem tutaj wiele postaci ma swoje sekrety i nieźle kłamie! Polecam
 
 
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło, 52 książki
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...