Czy obraz może stać się początkiem historii o ludzkich
namiętnościach, strachu i moralnych wyborach? Tomasz Witkowski udowadnia, że
jak najbardziej. „Tryptyk haniebny” nie jest jednak zwykłą powieścią
historyczną. To książka, która wykorzystuje realia XIV-wiecznej Europy jako tło
dla opowieści o tym, co w człowieku nie zmienia się od stuleci – żądzy,
pogardzie, pragnieniu akceptacji i cenie, jaką płacimy za własne decyzje.
Fabuła została zbudowana wokół legendy o zaginionym obrazie
przypisywanym polskiemu uczniowi Hieronima Boscha. Już sam ten motyw intryguje
i nadaje całej historii aurę tajemnicy. Autor prowadzi czytelnika przez świat
alchemików, katów, skazańców i ludzi uwikłanych w sieć zależności, gdzie
sprawiedliwość bywa jedynie narzędziem silniejszych, a honor można kupić lub
sprzedać. Trzy przeplatające się opowieści stopniowo odsłaniają kolejne
elementy większej całości, tworząc spójną i przemyślaną konstrukcję.
Największym atutem tej książki są jednak bohaterowie. Nie ma
tu prostego podziału na dobrych i złych. Każdy kieruje się własnymi
motywacjami, popełnia błędy, ulega słabościom i podejmuje decyzje, które trudno
ocenić jednoznacznie. Dzięki temu powieść nie sprowadza się do historycznej
przygody, ale staje się opowieścią o człowieku – jego pragnieniach, lękach i
potrzebie przynależności. To właśnie ten psychologiczny wymiar zrobił na mnie
największe wrażenie.
Ogromną rolę odgrywa również klimat. Autor z dużą dbałością
odtwarza realia średniowiecza, ale nie przytłacza czytelnika historycznymi
szczegółami. Czuć zapach dymu z alchemicznych pieców, chłód lochów, niepewność
ludzi żyjących w cieniu inkwizycji i wszechobecnego strachu. Wszystko zostało
opisane sugestywnie, a jednocześnie bardzo przystępnym językiem. Widać, że za
tą powieścią stoi solidny research, ale wiedza nigdy nie dominuje nad historią.
To nie jest książka dla osób oczekujących szybkiej akcji od
pierwszej strony. „Tryptyk haniebny” rozwija się stopniowo, pozwalając dobrze
poznać bohaterów i zrozumieć mechanizmy rządzące światem przedstawionym. W
zamian oferuje historię, która angażuje nie tylko fabułą, ale przede wszystkim
zmusza do refleksji. W trakcie lektury wielokrotnie łapałam się na tym, że
zastanawiałam się nie nad tym, co wydarzy się dalej, ale dlaczego bohaterowie
postępują właśnie w taki sposób.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Przeczytałaś/-łeś to co napisałam, napisz co o tym myślisz, będzie mi miło :)
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy anonimowych, obraźliwych i spamu.