sobota, 16 stycznia 2016

"Łamigłówki. Grupuj piątki"



Tytuł oryginału: Activity fun. Groepen van vijf. Groupes de cinq
Wydawnictwo: Adamada
Liczba kart: 40
Data wydania: 2015
Wiek odbiorcy: 8+
Seria: Łamigłówki









Opisywałam już dwie książeczki z łamigłówkowej serii Adamady, które wciąż cieszą się u mojej córy zainteresowaniem. Tytułów jest jednak jeszcze cztery i dzisiaj pierwszy z nich - "Grupuj piątki".

Każda karta książeczki to diagram, który ma dwadzieścia pięć pól z kolorowymi i różnorodnymi obrazkami, jednak w pięciu rodzajach. Zadaniem dziecka jest tak poprowadzić linie między obrazkami, by zostały podzielone na pięć grup po pięć obrazków a każdy z nich będzie inny.
Linie prowadzimy w pionie lub poziomie i najlepiej jest robić je najpierw ołówkiem a dopiero później poprawić lepiej widocznym pisakiem czy kredką, ponieważ grupowanie wcale nie jest takie łatwe...

Założeniem książeczki jest jej przeznaczenie dla dzieci minimum ośmioletnich. Moja pięciolatka poradziła sobie doskonale z kilkoma diagramami, jednak pod moim czujnym okiem, dlatego postanowiłam co jakiś czas zachęcać do kolejnych prób, bo przecież z wiekiem będzie szło jeszcze lepiej. Zauważyłam, że o ile samo stwierdzenie, gdzie będzie kolejna grupa obrazków było bezproblemowe, to już rysowanie linii dostarczało czasem maleńkich problemów, zwłaszcza gdy nie były one liniami prostymi i należało ominąć jakiś element.

Podsumowując muszę przyznać, że to kolejna pozycja z serii Łamigłówki, którą ogromnie polecam rodzicom kilkulatków. Jest to niesamowita pomoc w rozwoju umysłowym dziecka. Uczy nie tylko myślenia co trzeba zrobić teraz, ale i przewidywania co powinno być kolejnym krokiem. Że nie wspomnę o cierpliwości....
Do tego zróżnicowane obrazki sprawiają, że dziecko jest ciekawe co też go spotka na następnej karcie: cyfry, owoce, warzywa, ludzie, roboty, czy może zwierzęta. Ja polecam, bo sama świetnie się przy tym bawię!




Wszystkie ilustracje pochodzą z książeczki


Książka poznana w ramach wyzwań: 52 książki



Za możliwość poznania książeczki
dziękuję Pani Ewie

piątek, 15 stycznia 2016

Meredith Webber "Lekarz z prowincji"





Tytuł oryginału: Christmas Where She Belongs
Tłumaczenie: Iza Kwiatkowska
Wydawnictwo: Harlequin
Data wydania: 2013
Liczba stron: 160
Seria: Harlequin Medical











Od października lub listopada "chodziło" za mną pragnienie totalnego odmóżdżenia czytelniczego, czyli przeczytania mega lekkiej i nie wymagającej zupełnie myślenia lektury. W zamierzchłej dla mnie przeszłości - czyli pewnie kiedy byłam nastolatką - miałam okazję czytać popularne "harlekiny" w dużej ilości i teraz mój wybór padł właśnie na jeden z tytułów z tego wydawnictwa. Liczyłam na to, co zwykle w przypadku tych książek: przystojny on, piękna ona, urocza miłość, przesłodzone sceny miłosne i szczęśliwe zakończenie a wszystko to w cudownej scenerii, tym razem Australii. Czy to właśnie dostałam?

Clancy wychowywała się bez ojca w hipisowskiej komunie. Jest uporządkowana, rozsądna, ambitna i opanowana, jej życie jest z góry zaplanowane. Wykłada pielęgniarstwo w szkole medycznej i mieszka kilka minut spacerkiem od miejsca pracy. Pewnego dnia w jej "życie od linijki" wkracza przystojny lekarz i prawnik zarazem (skrywający jeszcze wiele tajemnic) - Mac. Mężczyzna informuje ją, iż odziedziczyła stary dom na australijskiej prowincji, jednak z lokatorem i psem (pies wabi się Mike i potrafi się uśmiechać). Clancy postanawia udać się na miejsce i wtedy podjąć decyzję czy przyjmie ten spadek.

Spokojne dotychczas życie Clancy zmienia się w gonitwę wydarzeń. Choć oboje wyraźnie mają się ku sobie i łatwo im się rozmawia to bronią się przed uczuciem, potrzebują samotności i czasu, by poukładać sobie na nowo niespodziewane okoliczności. Zwłaszcza, że nie mają możliwości, by się dobrze poznać przy kominku czy kieliszku wina. W ich życiu pojawiają się bowiem niecierpiące zwłoki stworzenia: koza, pacjenci szpitala, dzieci Helen oraz wymagające naprawy schody. Czy będący pod urokiem Clancy Mac będzie w stanie zebrać myśli, skupić się, nie gadać głupot a przejść po męsku do adorowania kobiety? Czy Clancy spodoba się w domu, który odziedziczyła? Czy będą w stanie zapomnieć o swojej trudnej przeszłości - małżeństwach i związkach - i żyć teraźniejszością?

Książeczka, bo z tą ilością stron trudno ją nazwać powieścią, nie jest typową przesłodzoną opowieścią o wielkiej i namiętnej miłości. Także mogłabym w sumie napisać, że mnie rozczarowała... Wszystko dlatego, że to seria Medical i kładzie nacisk na sprawy medyczne a nie erotyczne. Mimo wszystko lektura spełniła swoją rolę i w szybkim tempie przeniosła mnie na australijską prowincję i z powrotem dając chwilę wytchnienia od bardziej wymagających książek. Ot, takie sobie czytadełko.





Książka przeczytana w ramach wyzwań: Gra w kolory II, Grunt to okładka, 52 książki

czwartek, 14 stycznia 2016

Danielle Steel "Pierwszy bal"




Tytuł oryginału: Coming out
Tłumaczenie: Katarzyna Marzec
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2014
Liczba stron: 176
Oprawa: twarda










Jestem ogromnie ciekawa jakie podejście do imprez w stylu eleganckim mają czytające to kobiety czy dziewczęta... Czy kiedykolwiek marzyłyście o założeniu białej sukienki i zaprezentowaniu się na balu debiutantek? Tradycja tych balów sięga dziewiętnastego wieku, kiedy to były organizowane głównie przez angielską arystokrację i miały wprowadzać w dorosłe życie młode panny. Debiutantkami były dziewczęta z wyższych sfer a ich udział w tym wydarzeniu wielkim wyróżnieniem.


To właśnie zaproszenie na nowojorski bal debiutantek dla osiemnastoletnich bliźniaczek Veroniki i Virginii stało się przyczyną wielkiej awantury w ich rodzinie. Dlaczego?
Dla ich mamy - Olympii Rubinstein - udział w balu debiutantek bardzo wiele znaczył, ponieważ na jeden dzień stała się kimś ważnym i wyjątkowym. Mogła poczuć się piękna. Zwłaszcza, że później życie dosadnie jej pokazało, że nie jest usłane różami. W czasie studiów straciła rodziców a jej pierwszy mąż - Chauncey - ojciec ich trójki dzieci, okazał się niewartym swojej rodziny. Wyjechał, założył nową rodzinę a była żona i dzieci stanowiły już tylko niezbyt przyjemną konieczność w utrzymywaniu niezbędnych kontaktów. Na dodatek uwielbiał ich denerwować, kiedy tylko coś nie działo się po jego myśli.

Teraz Olympia jest szczęśliwą kobietą, bowiem ukończyła studia prawnicze, ma świetną pracę oraz... miłość, zrozumienie i wsparcie a wszystko w osobie drugiego męża - Harry'ego (mają pięcioletniego synka), który jest Żydem. To dla niego kobieta zmieniła swoją religię i przeszła na judaizm, dzięki czemu zyskała w oczach teściowej (zresztą bardzo sympatycznej Friedy), lecz naraziła się tym samym na ostre słowa ze strony byłego męża.

Wróćmy jednak do głównego wątku książki, którym jest zaproszenie na bal... Staje się ono kością niezgody pomiędzy członkami tej nietypowej rodziny. Olympia uważa bowiem, że bliźniaczki powinny zaprezentować się na balu a ona i Harry powinni im towarzyszyć. Jednak tylko jedna z bliźniaczek ma ogromną ochotę na kupno białej sukienki i bycie debiutantką, podtrzymując rodzinne tradycje po mamie, babci i prababci. Jednak Veronica stanowczo odmawia udziału, Harry bierze jej stronę twierdząc, że to impreza dyskryminująca zbyt wielu ludzi i dlatego on nie pójdzie, Chauncey posuwa się do szantażu, by zmusić córki do uczestnictwa i jedynie pięcioletni Max stwierdza mądrze, że z nie wyniknie z tego nic dobrego, bo wszyscy się kłócą...

Olympia na przekór wszystkim postanawia zaprosić na bal debiutantek swoją teściową (Żydówkę) oraz przyjaciółkę Margaret (Afroamerykankę)... Jak zareaguje jej były mąż? Kto w rezultacie pojawi się na balu? Czy ospa lub złamana noga mogą pokrzyżować im plany? A jaką reakcję Olympii wywołają działania i wyznania dzieci? Czy pogodzi się z mężem?

Oj, będzie się działo, bo choć nie jest to powieść wysokich lotów, którą bym nagrodziła czy chociaż oceniła na wiele gwiazdek, to jednak spędziłam z lekturą przyjemne chwile odprężenia zastanawiając się jednocześnie ile tajemnic kryje się w jednej rodzinie i jak ich ujawnianie będzie wpływało na wzajemne relacje. A warto zwrócić uwagę na fakt, że choćby same bliźniaczki to osoby podobne do siebie jedynie zewnętrznie, bowiem tak naprawdę mające zupełnie różne charaktery i upodobania, a tak skrajnie odmienne osoby połączone więzią bliźniaczą.... mieszanka wybuchowa. Książka jest krótka, ale czyta się ją szybko. Działa rozluźniająco, odprężająco choć nie brak jej chwil podnoszących czytelnikowi ciśnienie. Ponadto porusza kilka ważnych kwestii, z którymi może spotkać się każdego dnia niejedna czy niejeden z nas. I mimo, że zakończenie okazało się totalnie zgodne z tym, co przewidziałam to ... miło się ją czytało.




Książka przeczytana w ramach wyzwań: Gra w kolory II, Grunt to okładka, Pod hasłem, 52 książki

środa, 13 stycznia 2016

MEGA podsumowanie Pod hasłem - Podsumujmy ten 2015 #5




W serii postów podsumowujących ubiegły rok przyszła pora na moje autorskie wyzwanie Pod hasłem.




Rok temu tworząc podsumowanie za 2014 obiecywałam sobie, że będę robiła na bieżąco, ale gdzie tam... na bieżąco to ja wolę czytać. Ale jest, mam znów piękną tabelkę w Excelu i oto jej zawartość:


Styczeń
uczestnicy - 31
liczba przeczytanych książek - 78
w tym polskie - 78
lider miesiąca w liczbie przeczytanych - Pani_Wu

Luty
uczestnicy - 25
liczba przeczytanych książek -  43
w tym polskie - 9
lider miesiąca w liczbie przeczytanych - Paulina Sarnecka, Plichcia, Aine, Sylwia oraz Epilog - zaczytana Joana

Marzec
uczestnicy - 23
liczba przeczytanych książek - 53
w tym polskie - 22
lider miesiąca w liczbie przeczytanych - pasjonatka książek

Kwiecień
uczestnicy - 27
liczba przeczytanych książek - 80
w tym polskie - 24
lider miesiąca w liczbie przeczytanych - Gosia B.

Maj
uczestnicy - 18
liczba przeczytanych książek - 48
w tym polskie - 11
lider miesiąca w liczbie przeczytanych - Epilog - zaczytana Joana

Czerwiec
uczestnicy - 23
liczba przeczytanych książek - 77
w tym polskie - 45
lider miesiąca w liczbie przeczytanych - pasjonatka książek i anek7

Lipiec
uczestnicy - 21
liczba przeczytanych książek -  84
w tym polskie - 65
lider miesiąca w liczbie przeczytanych - Plichcia i Aine

Sierpień
uczestnicy - 18
liczba przeczytanych książek - 84
w tym polskie - 40
lider miesiąca w liczbie przeczytanych - Aine

Wrzesień
uczestnicy - 16
liczba przeczytanych książek - 25
w tym polskie - 11
lider miesiąca w liczbie przeczytanych - pasjonatka książek

Październik
uczestnicy - 22
liczba przeczytanych książek - 39
w tym polskie - 23
lider miesiąca w liczbie przeczytanych - Melania, monweg, Monika Wilczyńska, Paulina Sarnecka, pasjonatka książek i ejotek

Listopad
uczestnicy - 23
liczba przeczytanych książek - 49
w tym polskie - 32
lider miesiąca w liczbie przeczytanych - pasjonatka książek

Grudzień
uczestnicy - 19
liczba przeczytanych książek - 50
w tym polskie - 32
lider miesiąca w liczbie przeczytanych - Sylwia


GRATULUJĘ!!!


Ponownie tendencją wzrostową charakteryzują się miesiące wakacyjne, kiedy to czytaliśmy najwięcej książek. Zaś najsłabszy jest wrzesień... chyba wszyscy idziemy wtedy do szkoły :P


W sumie w 2015 roku przeczytaliśmy 710 książek! To o 305 książek mniej niż w 2014 roku.
W tej liczbie 392 to literatura polska.

W 2015 roku w wyzwaniu wzięło udział 36 osób (w 2014 - 63 osoby)
Najwięcej osób wzięło udział w styczniu - 31 - a najmniej we wrześniu - 16.


A oto osoby, które wywiązały się w 100%  z czytania według haseł w roku 2015, czyli wzięły udział w każdym miesiącu:

Aine
ejotek
Epilog - zaczytana Joana (Joana)
Klaudyna Maciąg
Lina
Marjory
Monika Wilczyńska (Mońcia)
Pani_Wu
pasjonatka książek
Sylwia (Sylwuch)


Ogromnie gratuluję!!!


A teraz obiecane podsumowanie globalne, czyli rok 2013, 2014 i 2015 w kupie - kto czytał według moich "wymysłów" przez kolejne 36 miesięcy :) Bez miesiąca przerwy!

Aine
ejotek
Epilog - zaczytana Joana
Lina
Sylwuch


Nie macie dość? :P Mam nadzieję, że nie :) Ogromnie i serdecznie gratuluję!!!
Jeśli dobrze pamiętam, to obiecałam, że wśród osób z grona tych z frekwencją 100% w ostatnich trzech latach rozlosuję książkę. Komisyjne losowanie odbyło się w Trzech Króli, kiedy pracowałam nad tym fragmentem podsumowania i ... o maila w tej sprawie poproszę Linę. Mailowo ustalimy jaką książkę otrzymasz. Gratuluję!


W związku z tym, że w gronie osób z pełną frekwencją po 3 latach jest bardzo mało osób postanowiłam, że owszem - będę robiła listę tych, którzy od 2012 roku czytają w każdym miesiącu, ale... chciałabym zmotywować większą liczbę uczestników i dlatego - od 2015 na nowo układam listę 100% brania udziału w wyzwaniu... Także macie szansę na wygranie książki czytając regularnie!



A teraz jeszcze informacja o tym, komu zabrakło do 100% bardzo mało, czyli osoby którym należą się gratulacje za:

11 miesięcy czytania wg haseł
Agnesto
monweg
Paulina Sarnecka


10 miesięcy czytania
Melania
martucha180


I Wam serdecznie dziękuję i gratuluję :)


 . . . . . . . . .

Mam nadzieję, że żadnej gafy nie popełniłam, ponieważ niektórzy uczestnicy czasem zmieniali nazwy / nicki / nazwiska. Jeśli zauważycie błąd proszę o informację. Zresztą z tego powodu mogłam kogoś pominąć jeśli nie odnotowałam takiej zmiany.



I tym właśnie podsumowaniem zakończyliśmy 3 edycję wyzwania, za którą Wam dziękuję :) Wszystkich zachęcam do uczestnictwa w 4 edycji, która wystartowała 1 stycznia. Zachęcam do czytania nie tylko w styczniu, ale przez kolejne miesiące. Dobra zabawa i zaskakujące hasła gwarantowane :)

wtorek, 12 stycznia 2016

Mój udział w wyzwaniach i trochę cyfr - Podsumujmy ten 2015 #4

Nadszedł czas na kolejne podsumowanie ubiegłego roku - tym razem pod względem wyzwań czytelniczych, w których brałam udział. Wyzwań było 6 i każde ukończyłam z wynikiem, który mnie satysfakcjonuje! :) To chyba najważniejsze.

W każdym z wyzwań, gdzie rozliczanie jest miesięczne, przeczytałam choćby jedną lekturę w każdym z miesięcy. Najlepszy wynik osiągnęłam w Grunt to okładka.
Przeczytałam sporo swoich czytelniczych marzeń i jedynie najbardziej żałuję, że tylko dwie książki Agatki Christie...


2015 czytelniczo:
  • przeczytałam 141 książek (w 2014 - 68, 2013 - 94), czyli 38 978 stron
  • najwięcej stron przeczytałam w kwietniu - 4 316
  • najmniej stron w czerwcu - 2 512
  • we wrześniu rozpoczęłam przygodę z czytaniem e-booków - mam za sobą 6
  • ile książek mi przybyło?? dużo :)

2015 blogowo:
  • opublikowane posty - 262 (2014 - 155)
  • pozostawione komentarze - od początku bloga 15 655 
  • odwiedziliście mnie - 260 tysięcy razy (2014 rok podsumowałam z licznikiem 146 tysięcy)
  • obserwatorzy bloga -  214 osób (w ubiegłorocznym podsumowaniu - 176)
  • obserwatorzy przez FB -  140 osób (w końcu zabrałam się za działalność na tym portalu i przypominam, że kiedy liczba "lajków" osiągnie 200, zorganizuję pierwszy konkurs na FB)

A co ponadto? Pierwszy wydany patronat, nowe współprace, nowe znajomości z autorami, blogerami, wydawnictwami, targi, konkursy, wywiady, dyskusje, wyzwania... zresztą to wszystko już wiecie :) Staram się, by nie było nudy.


Z wyników jestem zadowolona, zwłaszcza że to nie na tych cyfrach zależy mi najbardziej, ale na Waszej obecności i Waszych komentarzach! Dlatego w tym miejscu po raz kolejny dziękuję i proszę o dalsze komentowanie, liczniejsze. Wtedy wiem, że macie ochotę mnie czytać :)



No to teraz szczegółowy rachunek sumienia dotyczący wyzwań:



Pod hasłem - autorskie
Założenie: przeczytać choć jedną miesięcznie
Przeczytanych: 36
Miesięcznie: Każdy miesiąc zaliczony

 




Czytelnicze marzenia ejotka - autorskie
Założenie: przeczytać jak najwięcej wymarzonych
Przeczytanych: 36, czyli średnio 3 książki miesięcznie







Grunt to okładka
Założenie: przeczytać choć jedną miesięcznie
Przeczytanych: 47
Miesięcznie: Każdy miesiąc zaliczony








Gra w kolory II - wyzwanie, które rozpoczęło się we wrześniu
Założenie: przeczytać choć jedną miesięcznie
Przeczytanych: 21
Miesięcznie: Każdy miesiąc zaliczony





Na tropie Agathy
Założenie: przeczytać jedną książkę na pół roku
Przeczytanych: 2
Zrealizowałam założenie





Założenie: przeczytać 52 książki w roku
Założenie totalnie prywatne: przekroczyć 100
Przeczytanych: 141
SUKCES :)
Dla dorosłych: 111
Dla dzieci: 30




A jak wygląda Wasze wyzwaniowe podsumowanie roku 2015?? Udało Wam się wykonać plan minimum? W ilu wyzwaniach braliście udział? Jesteście zadowoleni z wyników? Podejmujecie się wyzwań w 2016 roku?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...