sobota, 11 czerwca 2022

Wyniki konkursu urodzinowego nr 5

Wybaczcie poślizg, ale miałam tyle zajęć, że nie udało mi się ogarnąć wielu płaszczyzn...
 
Niestety książkę mam tylko jedną a wypowiedzi, które mnie przekonywały - i to mocno - było kilka... Ale muszę wybrać...

"Brat mojego męża" Danki Braun od Wydawnictwa Prozami  trafia do....
mondej5 - zgłoszenie z IG

Gratuluję! Oznaczę Cię na story

piątek, 10 czerwca 2022

Agnieszka Krawczyk "Uzdrowicielka"

 
 
Autor: Agnieszka Krawczyk
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 13 kwietnia 2022
Liczba stron: 472
Seria: Leśne Ustronie  tom 2  
 
 
 
 
 
W Gorcach minęło lato i do małej wioski Nieznajomka wracamy akurat na piękną jesień. To musi być uroczy widok! Mieniące się kolorami liście na drzewach, rozpięte nitki pajęczyn i mgły osiadające nisko o poranku... Do tego pagórki z kołyszącymi się na wietrze wysokimi trawami...


Śmierć zielarki Zazuliny przyniosła kilku osobom konieczność podjęcia trudnych decyzji.
Stary przyrodnik, Antoni Szeptyna, rozpoczął konkretne działania, by napisać i wydać drugą książkę, tym razem dotyczącą drzew. W swojej chatce nad strumykiem powstają kolejne rysunki i teksty do pozycji "Misteria drzew" i niespodziewanie w tej pracy nie zostanie sam...

Mariusz Kalinowski, prowadzący azyl dla chorych zwierząt, prosi Szeptynę, by przekonał Zośkę do przyjęcia spadku po zielarce, bowiem dziewczyna nie jest pewna czy tego chce, czy ma do tego prawo. Mariusz dba o innych a w jego własnym domu czeka trudna do rozwikłania sytuacja. Bowiem w finale pierwszego tomu serii wróciła Regina, jego była dziewczyna, która niespodziewanie wyjechała, bez słowa. Czy ich uczucie przetrwało? Czy będą w stanie się porozumieć i stworzyć szczęśliwy związek na nowo?

Obserwujemy też zmagania Zośki z własnymi słabościami. Podjęcie leczenia, przygotowanie domku Soni na sprzedaż, decyzja o przyjęciu spadku a później życie w strachu, bowiem jest straszona i nachodzona przez interesownych ludzi. Dziewczyna nadal prowadzi swój blog, spotyka się z Aleksym (bo nie potrafi podjąć ostatecznej decyzji bacząc na swe uczucia), ale pomaga też przy książce Antoniego. 

Nie mogę pominąć też wydarzeń w życiu Elwiry, która ma dosyć szarpaniny z mężem, zamierza odciąć się i wraz z córką Laurą zamieszkać u brata w "Leśnym ustroniu". Tutaj życie płynie spokojniej a przecież dzięki odległości, nie będzie musiała oglądać niewiernego i jego kochanki, która jak się okazuje niebawem ogłosi niespodziewaną nowinę.
Wiele ciekawych i stresujących wydarzeń oraz zaskakujący finał!


Autorka nie obniżyła poziomu w drugim tomie. Wręcz przeciwnie, rozwinęła skrzydła czarując opisami przyrody zmieniającej się od września do grudnia; rysunkami przyrodnika, których wprawdzie czytelnik nie ma okazji zobaczyć, ale oczyma wyobraźni owszem.
Również wydarzenia między bohaterami dostarczają emocji. Rozstania, powroty, próba wyjaśnienia i wybaczenia przeszłości, rozwiązywanie konfliktów, poszukiwanie siebie i spełnianie marzeń. Codzienne życie w małej, wiejskiej społeczności również może być ciekawe. Zwłaszcza, gdy spojrzymy na kozę Skakankę :)

Agnieszka Krawczyk pokazuje, że uczucia pojawiają się czasem wbrew rozsądkowi oraz że każda prawda jest lepsza, niż kłamstwo. Każdego dnia człowiek zostawia coś za sobą, ale trzeba iść ku marzeniom, przełamując bariery i pokonując strach. Nie powinniśmy udawać, ale pamiętajmy, że z uczuciami i emocjami nie można iść na kompromis. Błędy zaś są bardzo ludzkie i trzeba po prostu chcieć je naprawić.


Podsumowując - "Uzdrowicielka" to przepiękna opowieść o przyjaźni, miłości i wsparciu. To dowód na to, że często obcy człowiek staje się nam bliższy niż rodzina. Że uczuć nie można oszukać a kłamstwa wyjdą na jaw. To historia o rozpadzie związków, poczuciu jedności, pretensjach, żalach i nieporozumieniach, ale również lojalności, odwadze i tchórzostwie. W książce nie brak problemów, poszukiwania dla siebie bezpiecznego azylu, życia nadzieją czy marzeniami, niepewnej przyszłości oraz dojrzewania do podjęcia samodzielnej decyzji. Piękna, poruszająca, ale i z humorem - polecam!




środa, 8 czerwca 2022

10 urodziny bloga - konkurs nr 7

22 maja minęło 10 lat od dnia, gdy założyłam bloga Ejotkowe postrzeganie świata!
Dziękuję Wam za wspólny czas! :) Gdyby nie Wy, nie byłoby tego miejsca...


Z tej okazji świętujemy - dziś zapraszam na kolejny konkurs!
Każdy konkurs będzie się odbywał jednocześnie na blogu, FB oraz IG - proszę o zgłoszenie RAZ!
 

Pamiętajcie proszę, że duże znaczenie ma aktywność w moich mediach.
 
Konkurs siódmy




ZASADY:
  1. Organizatorką konkursu jest właścicielka bloga Ejotkowe postrzeganie świata, czyli ja - ejotek a nagrody ufundowało Wydawnictwo Marginesy
  2. Oświadczam, że nie odnoszę żadnych korzyści materialnych wynikających z organizacji konkursu
  3. Nagrody konkursowe wysyła wydawca
  4. Nagrodami w konkursie są książki widoczne na banerze, czyli po jednym egzemplarzu "O jedno cię proszę" Laury Dave oraz "Anne z Avonlea" L.M. Montgomery. Konkurs jest przeprowadzany jednocześnie na blogu, FB i Instagramie - zwycięzcy będą wybrani spośród zgłoszeń ze wszystkich mediów - proszę o zgłoszenie tylko raz - zgłoszenia w kilku miejscach powodują dyskwalifikację, nie zwiększają szans
  5. Konkurs rozpoczyna się 08.06.2022 r. a kończy 12.06.2022 r. o godz. 23:59  
  6. Wyniki ogłoszę w ciągu 7 dni.
  7. Jeśli zwycięzca w ciągu 3 dni od dnia publikacji posta z ogłoszeniem wyników nie poda adresu do wysyłki nagrody, nastąpi ponowne rozstrzygnięcie (jeśli chcesz zostać powiadomiony o wynikach zostaw maila)
  8. W konkursie mogą wziąć udział tylko osoby zamieszkałe na terenie Polski (lub z polskim adresem korespondencyjnym).
  9. Dane osobowe są przechowywane i przetwarzane tylko na potrzeby konkursu
  10. Co zrobić by wygrać ? 
  • Napisz, który tytuł pragniesz wygrać i przekonaj mnie jednym zdaniem, że dlaczego Tobie należy się ta nagroda

Powodzenia!

sobota, 4 czerwca 2022

Wyniki konkursu urodzinowego nr 4

W konkursie nr 4 do wygrania były książki od Wydawnictwa Purple Book :)


Do kogo wędrują?

"Zobowiązana" Patrycji Strzałkowskiej 
1. _kreatywna_mama - IG
2. wszponachliterek - IG
 
"Szczęśliwe związki" Beaty Pawlikowskiej
1. Magdalena Jackowska - FB
2. kulturalnaania - IG
 
pakiet Grey Book - @ksiazkioczamiamn - IG

Gratuluję!
Oznaczę Was na FB i IG.

Dorota Gąsiorowska "Dwór rusałek"

 
 
 
Autor: Dorota Gąsiorowska
Wydawnictwo: Znak literanova
Data wydania: 2021
Liczba stron: 608
Cykl: Dni Mocy  tom 2
 
 
 
 
 
 
Trylogia 'Dni mocy' Doroty Gąsiorowskiej opiera się na ważnych wydarzeniach kalendarza słowiańskiego. Nie są one dominujące w powieści, ale spełniają istotną rolę w życiu bohaterów. 
 
 
Zapraszam Was do dworu na Jesionce, którego właścicielem jest Leszek Akszewski. Skryty między podlaskimi drzewami budynek pamięta kilka pokoleń i ich burzliwe dzieje. Jednak są takie tajemnice, które nadal nie zostały rozwiązane... A że zbliża się rusałczy tydzień to znad jeziora słychać magiczny śpiew... Czy niepełnosprawna córka Leszka - Lorena - jest bezpieczna? Dlaczego wymyka się z domu nad jezioro? I czyją podobiznę skrywa w pokoju?

Pamiętacie Nataszę z "Pamiętnika szeptuchy"? Dziewczyna pojawi się również teraz, jednak to jej siostra Olga jest tym razem główną bohaterką.
Mieszkająca od urodzenia w Wilnie Olga ma uporządkowane życie. Związek z Daliusem może nie jest pełen fajerwerków, ale nie mająca skąd czerpać kobiecych wzorców emocjonalnych dziewczyna (niedługo po urodzeniu przecież porzuciła ją matka), podchodzi do wszystkiego bardzo ostrożnie i radują ją zwykłe spotkania i rozmowy. Zawodowo spełnia się prowadząc urokliwą księgarnię na Starym Mieście. 
Jednak nagle wszystkie fundamenty zaczynają pękać. Dostaje miesięczne wypowiedzenie wynajmowanego lokalu i nie może znaleźć nowego w rozsądnej cenie. Liczy się z tym, że będzie musiała całkowicie zlikwidować księgarnię. Chłopaka zaś przyłapuje na oszustwie i nie potrafi mu już zaufać.
 
Podczas tych właśnie zawirować poznaje Leszka i jego córkę. Los sprawił, że spotkali się przypadkiem, jednak Olga tak bardzo przypadła do gustu Lorenie, że zostaje poproszona, by być jej opiekunką...
To właśnie od tego momentu akcja nabiera tempa (wcześniej było momentami nieco nudno), bowiem liczba kłopotów się mnoży. Dalius, księgarnia, Sonia i jeszcze przylot Wioletty, która ją obraża... Zaś na Jesionce teoretycznie spokojne dni z podopieczną zamieniają się w nieustanną walkę, by obie były bezpieczne.
Rusałczy śpiew bowiem przywołuje.
Hipnotyzuje.
A Olga odkrywa tajemnice dworu i jego mieszkańców. 
 
Dzięki dziennikom Rosalie, które autorka wplotła w fabułę, poznajemy wydarzenia sprzed ponad stu lat. Jak ta historia wpłynie na Olgę? Kto będzie w stanie wyjaśnić dlaczego dwór nie ucierpiał w czasie wojny i jak potoczyły się losy Rosie i Alicji?
 
 
Bardzo się cieszę, że mogłam ponownie zawitać na Podlasie. Nie tylko poznałam nowe postacie, ale też spotkałam znanych mi już z poprzedniego tomu bohaterów. Rodzinny klimat u Joachima, wyrzuty sumienia Elżbiety i próby kontaktu z córką, zabiegana Natasza i nadal zapatrzony w nią Aleks oraz ciepła jak babcia, której nie miała Olga - Sonia, jej wnuk Dalius oraz ich zawiłe sprawy rodzinne. 
 
Wprowadzając do tej serii Lorenę, Leszka i Liama autorka podarowała czytelnikowi wiele ciekawych wątków. Jest i poważna choroba, samotne ojcostwo, nieszczęśliwa miłość, zerwanie kontaktu z bliskimi, ale też próba stworzenia czegoś nowego oraz spełnianie marzeń. 
Wraz z bohaterami przeżywałam nie tylko problemy i rozterki, ale również pozytywne wydarzenia jak bezinteresowna pomoc innym, zakochanie czy przyjaźń. Była też próba naprawienia krzywd z przeszłości.

Niektóre zagrania czy decyzje mocno mnie bulwersowały. Olga często była introwertyczna i irytująca. Nie jestem w stanie pojąć dlaczego zgodziła się na pewne rzeczy w stosunku do Daliusa! Często zachowywała się jak mała dziewczynka i na dodatek błądząca we mgle. Najbardziej to podobało mi się jej dążenie do prawdy po przeczytaniu dzienników Rosalie.
 
Jedynym minusem (poza irytującymi czasem bohaterami - co przecież się zdarza i dzięki temu jest różnorodność, bo nie mogą wszyscy być mili i układni) było dla mnie zbytnie rozwlekanie akcji, często nic się nie dzieje a pewne opisywane sekwencje niepotrzebnie się powtarzały.



Podsumowując - "Dwór rusałek" to opowieść łącząca teraźniejszość z przeszłością. Ludzi dojrzałych i młodych. Miłość i przyjaźń z rozstaniami. Prawdę z kłamstwami. Obietnice i tęsknoty z nadziejami i oczekiwaniami.
Autorka podarowała nam zbiegi okoliczności, metafizyczne wydarzenia, magiczne melodie oraz strych jak z filmów z kuframi pełnymi zagadek. Sięgając po książkę poznacie ciekawą legendę o złośliwych rusałkach dręczących mieszkańców dworu i klątwie jaką rzuciły. Czy Wam się spodoba ta opowieść? Liczę, że tak!
 
 
 
 
"Dwór rusałek"
"Zielone oczy driady"
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach majowych wyzwań: Abecadło z pieca spadło, Pod hasłem, 52 książki
 
 
 
 
Za książkę dziękuję  


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...