wtorek, 17 grudnia 2019

Antologia "Dobranocki na Gwiazdkę"








Antologia
Ilustrator: Ewa Beniak-Haremska
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 2018
Liczba stron: 224
Wiek odbiorcy: 6-10
Oprawa: twarda










W okresie poszukiwania prezentów dla swoich pociech mam dla Was kolejną świetną propozycję książkową - antologię "Dobranocki na Gwiazdkę". To ubiegłoroczna propozycja Naszej Księgarni, ale mam wrażenie że rok później jest jeszcze lepsza, przynajmniej tak twierdzi moja 9-latka.



Patrycja (9 lat):
Książka ‘Dobranocki na Gwiazdkę’ to zbiór wesołych świątecznych opowiadań. Każda z
11 bajek została napisana przez innego bajkopisarza, a w skład autorów wchodzą: Manuela Gretkowska, Agnieszka Tyszka, Justyna Bednarek, Zofia Beszczyńska, Grażyna Bąkiewicz, Beata Ostrowicka Paweł Beręsewicz, Małgorzata Strękowska- Zaremba, Roksana Jędrzejewska- Wróbel, Barbara Kosmowska, Zofia Stanecka. 

Bajki dotyczą przede wszystkim Bożego Narodzenia, ale również życia codziennego. Mimo dużej ilości stron opowiadania nie męczą, bo mają mnóstwo ilustracji do czytanego fragmentu tekstu.
Książka opowiada między innymi o tym, że w pewną wigilię mała myszka Florentyna szuka ciepłej osady; jakimś sposobem zginęły listy do Świętego Mikołaja; niegrzeczna dziewczynka podarowała Mikołajowi prezent i do samotnej Mariulki przychodzi troll oraz wiele innych. Każde dziecko znajdzie w tej książce opowiadanie, które mu się spodoba.



Tak jak wspomniała Patrycja, antologia składa się z jedenastu bajek:

"Klub Niegrzecznych Dziewczynek" - dwie dziewczynki robią wszystko na opak, odwrotnie niż trzeba; jedna z nich wymyśliła nawet, że da prezent Mikołajowi, bo dlaczego tylko on wciąż daje jej. Co na to Mikołaj?

"Wigilia Florentyny" - stara myszka Florentyna miała sen - śniła jej się babcia Gertruda, która strofuje małą jeszcze Florcię, że ma pakować walizkę, bo już tylko na nią czekają. Ale kto i gdzie?

"Wyjątkowe święta Petunii" - w tym roku w domu dziewczynki o imieniu Petunia (choć tak naprawdę nosi inne imię) wszystko będzie inaczej - tata musi przygotować Wigilię, bo mama jest w szpitalu, by urodzić nowe dziecko. Czy mężczyzna sobie poradzi? Jak zareaguje na prośbę córki, by wypuścić Cypriana?
 
"Lupus" - Nata wraz mamą przygotowują święta w kuchni, babcia wyjechała a tata się spóźnia, ale najważniejsze dla dziewczynki jest to, że zniknęła jej ukochana lalka! Nata rusza na poszukiwania poza domową furtkę...

"Naleśniki Świętego Mikołaja" - Mikołaj smaży najlepsze naleśniki na świecie i właśnie z tego powodu pewnego dnia porwali go zbójcy! Elfy jak dzielni detektywi ruszają po śladach, by go ratować. Czy im się uda? A w ogóle do czego zbójcom był potrzebny Mikołaj?

"Skarpetkowe drzewko" - tata Oli, Majki i Piotrusia nie przyjedzie na święta do domu. Los sprawił, że utknął na drugim końcu świata w swoim tirze. I z tego powodu Majka ma focha. Co wymyśliła mama, by dzieci nie smuciły się w domu bez taty? A jaki pomysł miały dzieci? Niezwykłą choinkę :)

"Do szopy" - historia o chłopcu, który wymknął się z domu późną porą by dołączyć do taty. Gdy już pokonał w ciemnościach strach i dotarł na miejsce pojawił się świetlisty posłaniec i zrobił mu test na bycie pastuszkiem, przy okazji skrytykował dykcję tutejszych owieczek. Obwieścił radosną nowinę i zniknął. Co było dalej? Sprawdźcie sami

"Gwiazdka" - teraz już nie noszę kucyków, ale kiedyś tak... miałam wtedy pięć lat i marzyłam o lalce, która otwiera i zamyka oczy. Niestety żadne pudełko pod choinką nie skrywało mojego marzenia. Mikołaj miał wobec mnie inne plany... Jaka czekała mnie niespodzianka w tamte święta?

"Z dziennika Świętego Mikołaja" - Mikołaj cieszy się z nastania grudnia. Już nie może się doczekać kiedy zaczną przychodzić listy z marzeniami od dzieci. Jednak to, co zapisuje w swoim dzienniku w grudniowe dni brzmi dość niepokojąco, bowiem nadal nie dostał ani jednego listu! Gdzie one są? Czy to strajk? A może nikt już w niego nie wierzy? W jaki sposób rozwiąże się ta tajemnica?

"Gdy się czegoś bardzo pragnie" - mama Miśki, Bartka i Igora wciąż dąży do tego, by ich święta były takie, jak w jej przeszłości, choć jej rodzina bardzo tego nie lubi. Sprzeciwić się mamie nie sposób, nawet tata-ordynator nie ma takich mocy. Dzieci martwią się, że to znów będzie obóz przetrwania i postanawiają odczarować święta. Co musi się wydarzyć, by mama zmieniła zdanie?

"Niespodziewany gość" -Mariulka od czasu, gdy przestała być dzieckiem spędza Wigilię samotnie, sama kupuje sobie drobizagi w ramach prezentu. Kiedy wiek jej na to pozwolił, zapisała się do Klubu Seniora, by odgonić nieco samotność, ale w domu i tak czekają na nią pustka, chłód i samotność. Choć w tym roku ktoś do niej zawitał...


Autorzy bajek malują słowami, a dzięki nim mały czytelnik może sobie wyobrazić to, o czym czyta. Jak choćby cudownie mroźną i śnieżną zimę, zaprzęg Anioła z rybami zamiast reniferów czy lot na grzbiecie smoka. Dowiaduje się, że w Wigilię należy szukać pierwszej gwiazdki, ale bywa coś od niej ważniejszego oraz że nie są istotne nasze wyolbrzymione wymagania, ale zwracanie uwagi na to, co podarował nam los. Jak to jest kiedy w wannie pływa karp, jakie potrawy królują na stołach w różnych rodzinach oraz co to są stalaktyty. Na czym polega tradycja dodatkowego nakrycia na stole oraz jak sobie radzić z brakiem choinki.

Ogólna idea bajek jest świąteczna, ale pojawiają się w nich prozaiczne problemy a wszystko to przyprawione odrobiną magii i szczyptą humoru sprawia, że nawet dorośli przeniosą się w inny świat. Ja czułam się wyśmienicie, bajecznie i znacznie młodsza :)

Długość bajek jest zróżnicowana, dlatego można wybrać idealnie pasującą do chwili, jaką możemy poświęcić na czytanie. Antologia pomoże również w treningach czytelniczych, z uwagi na dość dużą czcionkę. Kolorowe i zwracające na siebie uwagę ilustracje, zajmują duże powierzchnie a ilustratorka zaintrygowała mnie sposobem przedstawienia fabuły - postacie nie są malutkie, ale często zajmują większość strony, podobnie jak i inne przedmioty, jest ich mniej, ale duże. Bardzo podoba mi się tło niektórych bajek oraz strony tytułowe poszczególnych tekstów.


Podsumowując -"Dobranocki na Gwiazdkę" to pozycja doskonale wprowadzająca dziecko w świąteczny klimat, opowiadająca o zwyczajach i obyczajach. Przedstawia na przykład spór dotyczący tego, kto przynosi prezenty pod choinkę - Mikołaj czy Aniołek? Zwraca uwagę na ludzi samotnych oraz jak ważne jest to, z kim spędzamy ten wieczór. Oby ten ktoś, zawsze był. Polecam!




Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki





Za książkę dziękuję


niedziela, 15 grudnia 2019

Agnieszka Lis "Alek i Pan Parasol"

gazetka MSU - Mikołaja na prawo od okładki robiła klasa córki




Autor: Agnieszka Lis
Ilustrator: Patrycja Posyłajka
Wydawnictwo: Ezop
Data wydania: maj 2019
Liczba stron: 56
Oprawa: twarda
Wiek odbiorcy: 6+






Agnieszka Lis jest autorką nie tylko powieści dla dorosłych, ale również bajek dla najmłodszych. Wprawdzie kilkuletnim dzieckiem dawno już nie jestem, ale uwielbiam sięgać po taką literaturę, porównując jednocześnie wysoki poziom wydawniczy książeczek oraz wciąż ciekawsze opowieści w nich zawarte.

Pan Parasol mimo, że jest wiekowy, wciąż uwielbia zabawy w deszczu. Należał kiedyś do profesora, ale gdy wiatr złamał mu drucik, ten wyrzucił go na śmietnik... A przecież parasol ma taki ładny, czarny kolor! Na szczęście nie leżał na śmietniku zbyt długo, gdyż biegnący do dziadków sześcioletni Alek usłyszał jego śpiew i zabrał go ze sobą. Chłopiec uznał, że magiczne ręce dziadka potrafią wszystko, również naprawić parasol.

Między Alkiem a Panem Parasolem nawiązała się przyjaźń, wszędzie wychodzili razem, bawili się w deszczu, nawet idąc spać Alek zabierał przyjaciela do swojego pokoju. Gdy Alek zranił się w nogę, by było mu radośniej Pan Parasol śpiewał piosenki.

Bardzo duży nacisk Autorka położyła w tej książeczce na relacje wnuka z dziadkami. Babcia karmi drożdżówkami a na poprawę nastroju podsuwa kandyzowany agrest, zaś dziadek zawsze zaradzi na nudę Alka, opowie historię z przeszłości, puści bajkę z gramofonu czy zabierze do wesołego miasteczka.

Dzięki temu, że chłopiec jest otoczony dobrymi i mądrymi ludźmi odkrył, że dobrze jest bawić się wspólnie z kolegami, pojeździć razem na rowerze czy usiąść na trawie, by zjeść podwieczorek. Wcześniej nie chciał się dzielić...

Wspaniała i pięknie wydana książka z przesłaniami - nie tylko pokazuje dzieciom ważne wartości życiowe, ale również wskazuje im drogę do pozytywnych relacji z rówieśnikami. Nie pochwala mazgajenia, egoizmu, ale hołduje dzieleniu się, wspólnej zabawie i stawianiu się przeciwnościom losu, bo kolano można opatrzyć i pocałować a popsuty rower naprawić :) Duża czcionka, sporo ilustracji oraz ciekawa fabuła - doskonały sposób na ćwiczenie nauki czytania, młodsze dzieci chętnie posłuchają tej historii z ust rodziców. Świetny prezent pod choinkę.


Podsumowując - "Alek i Pan Parasol" to hymn na cześć przyjaźni, która wcale nie musi nawiązać się między ludźmi, przedmioty też mogą doznać tej magii. To również opowieść o smutku, porzuceniu, poprawie nastroju, ale również o marzeniach i byciu rozpieszczanym przez dziadków. Dzięki tej książeczce można z nostalgią powrócić do lat dziecięcych. Polecam!



Patrycja (9l.)
Alek ratuje Pana Parasola, idzie do wesołego ciasteczka, dowiaduje się co to jest maglofon i jeździ na rowerze. Każdą z tych przygód odbywa z nierozłącznym przyjacielem - Panem Parasolem. Chłopiec ratując parasol, nie tylko uzyskał przyjaciela, ale i też doradcę, który na każdym kroku pomaga chłopcu stać się lepszym człowiekiem. Pan Parasol po latach spędzonych u profesora i słuchaniu nudnych "opowieści" starego wieszaka, chętnie podjął się wyzwania spędzenia reszty życia u 6-letniego chłopca. Dziecko ma szalone pomysły, które wykorzystuje do wielu zabaw. Alek nie odstępuje parasola na krok. Książka idealna dla dzieci w wieku od 4-9 lat. Książeczka bardzo mi się podobała, polecam ją dzieciom, dorosłym, a także parasolom ciekawym świata:)    












Wszystkie ilustracje pochodzą z książeczki




Książeczka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki




Za książkę dziękuję



sobota, 14 grudnia 2019

Krzysztof Koziołek "Będę Cię szukał, aż Cię pokocham" - patronat





Autor: Krzysztof Koziołek
Wydawnictwo: Manufaktura Tekstów
Data wydania: 20 i 25 listopad 2019 (e-book, papier)
Liczba stron: 474
Seria: "Będę cię" tom 2




Czytelnicy mojego bloga wiedzą, że lubię książki z realnymi wydarzeniami i raczej nie sięgam po takie, które ocierają się o elementy fantastyczne (od tej reguły jest naprawdę tylko kilka wyjątków). Dlatego nie wiem jak Krzysztof Koziołek to zrobił, ale zaczarował mnie pierwszym tomem swojej serii, który nosił tytuł "Będę Cię szukał, aż Cię odnajdę". Może dlatego, że zdarzeń niezwykłych było tam niewiele? Nadeszła pora na drugą część tej historii i opowiem Wam pokrótce, co się wydarzyło.

Thriller rozpoczyna się od katastrofy kolejowej w pobliżu niemieckiej granicy, w wyniku której ginie między innymi klasa Natana Kostrzewy. On jako jedyny maturzysta przeżyje, by móc opowiedzieć o szczegółach zderzenia. W promieniu wybuchów znalazła się stara cegielnia, gdzie skutki katastrofy dały się odczuć aż nadto. Obecnie działa tam potajemnie Centrum Treningowe a uszkodzenie wielu elementów spowolni ich pracę. To właśnie tam pracują Media: Kesja, Ina oraz Wally, którzy biorą udział w projekcie Super-Agencji pod wodzą Sary Bednarz i Andrzeja Sokoła.

Gdy ocenią rozmiar szkód i przeanalizują wszystkie szczegóły, Sokół zaczyna podejrzewać, że nie był to zwykły wypadek... Zwłaszcza że ich prace nad Maszyną były już na ukończeniu. Informacje i powiązania, do jakich dociera były dziennikarz początkowo nie szokują, bo teoretycznie nie mają sensu i są zbyt prozaiczne. Dopiero z czasem śledztwo Sokoła nabiera rozpędu, elementy układanki wskakują na swoje miejsca jak dobrze ułożone puzzle a czytelnik przeciera oczy ze zdziwienia. 
Nie sądziłam, że książka rozpoczynająca się katastrofą kolejową doprowadzi do TAKICH zdarzeń... jakich świadkiem stałam się później.

Fabuła jest niezmiernie bogata w wydarzenia, obserwujemy nie tylko śledztwo Sokoła na miejscu katastrofy, ale podróżujemy z nim po niemal całym świecie (momentami w doborowym towarzystwie). Zdobywamy nie tylko informacje, spotykamy ciekawych ludzi, ale też doznajemy zaskoczenia czy przerażenia a chwilami tropimy jak prawdziwi detektywi. Nie spodziewałam się wprowadzenia (choć nieco inaczej niż można się tego spodziewać) do tej historii pewnej niemieckiej osobistości i to w tak niesamowitych okolicznościach!

W międzyczasie jesteśmy świadkami jak iskrzy między Mediami, dochodzi do spięć, jawnych kłótni czy przepychanek w ich umysłach. Jak przystało na dwudziestolatki, w których buzują hormony a do głosu dochodzą emocje, uczucia i seks. Będzie się działo, zwłaszcza że między zakochanych wkroczy TA TRZECIA.


Jestem pełna podziwu dla pracy Krzysztofa Koziołka, bowiem podarował mi istny rollercoaster, książkę w której przebiegu zdarzeń domyślić się nie można. Dlaczego? Autor żongluje wieloma  ciekawymi postaciami - nowymi, ale i znanymi z poprzedniej części - które serwują nam irracjonalne pomysły, rozległą wiedzę, bywają 'czarnymi charakterami' a nawet grają na dwa lub trzy fronty. A jak wiadomo, gdy do gry wchodzą niespełnione miłości lub szpiedzy, wszystko zdarzyć się może. Bohaterowie dzielnie grają swoje role, kłamią bez mrugnięcia okiem, czasem nie wiedzą komu mogą zaufać w swej walce o dobro świata, bo nie każdy jest uczciwy.

Mogłabym pisać wiele o godzinach spędzonych na lekturze tej książki, zachęcać Was bardziej szczegółowymi 'smaczkami', ale wtedy zepsułabym Wam całą zabawę. Każdy powinien sam odkrywać to, co Autor dla nas przygotował. Delektować się każdą stroną, każdym zdaniem, każdą tajemnicą. Odczuwać realne zaskoczenie, obrzydzenie, strach, ból, zazdrość czy współczucie.


Podsumowując - "Będę Cię szukał, aż Cię pokocham" to tajne plany, ukryte przed światem laboratoria, rujnujące śledztwo pogłoski, ukryte pomieszczenia i kłamstwa - tak przedstawia się trzon thrillera, który trudno jest odłożyć przed końcem czytania. To zaskakująca historia o ratowaniu świata, a jej kres jeszcze nie nastał... Finalne wydarzenia wyraźnie sugerują, że w trzecim tomie również sporo się będzie działo. Jestem ogromnie ciekawa jak Autor zakończy tę serię. Polecam Wam z całego serca!




"Będę Cię szukał, aż Cię odnajdę"
"Będę Cię szukał, aż Cię pokocham"
"Będę Cię szukał, aż Cię zabiję"





Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki






Za książkę dziękuję Autorowi oraz

piątek, 13 grudnia 2019

Najwyższy czas na stosikowo listopada


Dziś już 13 dzień grudnia a ja dopiero ogarnęłam się na tyle, by pokazać Wam stosik listopada...
Za dużo spraw każdego dnia i brak czasu.

Ale za to macie okazję zobaczyć po raz pierwszy zdjęcie z mojego nowego telefonu, który dostałam od Mikołaja - wreszcie mogę robić fotki z głębią :)






Od dołu:
  • "Warto poczekać" - od Autorki i Wydawnictwa Silver
  • "Sznurówka, ptak i ja" - od Wyd. Ezop
  • "Nieświęty Mikołaj" - egzemplarz finalny od Znaku
  • "Nieco dziennik" - prezent od Znaku
  • "Najmilszy prezent" - od Filii
  • "Awesome" - niespodzianka od Filii
  • "Zapisane w chmurze" - nagroda za wyróżnienie w Wyzwaniu LC
  • "Będę Cię szukał, aż Cię pokocham" - od Autora i Wyd. Manufaktura Tekstów - już przeczytana, recenzja lada dzień :)



Jak się zapatrujecie na mój malutki stosik? Co czytaliście? Co zamierzacie? A może Wam podpowiedziałam tym zdjęciem po co warto sięgnąć?
Czekam na Wasze komentarze :)

środa, 11 grudnia 2019

Agnieszka Olejnik "Mów szeptem"





Autor: Agnieszka Olejnik
Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: styczeń 2019
Liczba stron: 322





Znam i cenię sobie twórczość Agnieszki Olejnik, dlatego kiedy podczas krakowskich targów książki osobiście zachęciła mnie do lektury "Mów szeptem", nie wahałam się. Czy było warto sięgnąć po tak sprzecznie brzmiący tytuł?

Poznali się w liceum, choć początkowo to nie było typowe 'znamy się'.

ONA 
Magda przyjechała do Stawów z zagranicy. Nie jest zbyt rozmowna, angielski zna lepiej niż nauczyciel, zdecydowanie wyróżnia się ubiorem, ale jednocześnie zachowuje dystans w stosunku do innych. Mieszka sama, choć ciotka dba finansowo o jej podstawowe potrzeby. Na resztę musi zarobić samodzielnie i dlatego rozwiesza ogłoszenia o udzielaniu korepetycji z języka angielskiego. Nie ma pojęcia, że stanie się to powodem powrotu do koszmaru, o którym stara się zapomnieć od lat...

ON
Wit Malczyk jest przez rówieśników nazywany 'Przypałem'. Jego rodzice zginęli w wypadku, zajmuje się nim tylko babcia-alkoholiczka a chłopak wciąż korzysta z pomocy pani psycholog Beaty Kremczuk. Wit jest nad wyraz mądry, jednak zachowuje się dziwnie, czego inni nie rozumieją, bo jak można słyszeć kolory czy widzieć barwę słów? Malczyk ma również ponadprzeciętną pamięć - nie potrafi zapominać, wszystko czego się dowiedział, zostaje w jego głowie. W ramach terapii pisze listy do matki w specjalnym zeszycie i często wspomina, jak mama przygotowywała go do samodzielnego życia w społeczeństwie.

"W wielu sprawach postąpiłoby się inaczej, 
gdyby człowiek mógł znać choćby najbliższą przyszłość." *


Oboje potrzebują rozmowy. Oboje zostali doświadczeni przez los, choć każde w inny sposób. Witek od początku zwraca uwagę na Magdę, później zaczyna za nią chodzić a w rezultacie poznaje jej adres oraz codzienne zwyczaje. Pewnego dnia zdobył się na odwagę i zadzwonił... Nie miał złych zamiarów, pragnął tylko ją słyszeć. Z czasem między dwojgiem młodych ludzi nawiązuje się nić porozumienia, którą przerywają tragiczne wydarzenia. W ich życie wkracza trup, policja, ucieczka i serca przepełniają się żalem.

Czy naprawdę mają coś wspólnego z morderstwem? Dlaczego nie chcą odpowiadać na pytania? A może znają sprawcę i się boją? Tkwiące w każdym z nich traumatyczne przeżycia nie pozwalają się otworzyć ani przed policją, ani przed Beatą Kremczuk. Dopiero kiedy zaczniemy poznawać historie obojga, zrozumiemy, że naprawdę trudno im się odnaleźć w tej sytuacji.

"Byle przez chwilę czuć, że człowiek nie jest całkiem sam na świecie." **

Totalnie rozwaliły mnie listy pisane przez Magdę, każda kolejna strona opisująca jej dzieciństwo sprawiała, że miałam ochotę wyć z bólu i rozpaczy. Jak ja jej współczułam! 
A do tego zderzenie z zachowaniem Witka, który nie potrafił pomóc dziewczynie tak, jakby tego pragnął. Żyjący poza schematami, z wysokim ilorazem inteligencji, ale również i cechami autyzmu, z fotograficzną pamięcią i talentem plastycznym, zagubiony pośród pędzącej codzienności a dla uspokojenia recytujący wiersze. Czy dwójka tak różnych bohaterów może być choćby przyjaciółmi? Czy uda im się być razem i wspólnie odegnać demony oraz samotność?

Agnieszka Olejnik rozwaliła mnie tą książką! Pokazała w niej tak wiele emocji i to na wysokim poziomie odczuwania, że zbiła mnie z pantałyku. Było wiele scen, podczas których nie potrafiłam powstrzymać łez czy wzburzenia.
Bo jak zareagować na fakt, iż komuś dzieje się krzywda i nie uzyskuje od nikogo pomocy, bo jest niezauważalny? Dlaczego boimy się odmienności? Przecież nie wszystko co inne, jest złe! Nie bójmy się prosić o pomoc. Nie uciekajmy do własnych muszelek jak ślimaki, tylko rozmawiajmy. Zróbmy wszystko co w naszej mocy, by być bliżej tych, których kochamy.

"Jest tak samo wyobcowany jak ja, tylko ma mniej odwagi, by z inności uczynić swoją tarczę. 
Albo może nigdy nie wpadł na taki pomysł." ***

Powieść czyta się bardzo szybko, bowiem czytelnika intryguje, jak potoczą się losy Magdy i Wita, jednak chyba nie można przeczytać jej jednego dnia - bynajmniej ja musiałam dawkować sobie dzienną porcję stron - odczuwanie liter tu wydrukowanych było zbyt silne; choć to chyba nie litery same w sobie a ich znaczenie. 
A czy odkryłam prawdę i odgadłam kto zabił Karola Filipiuka? Nie zdradzę, ale od początku nie wierzyłam w winę Magdy, choć pojawiały się chwile zwątpienia... Pomysłów i hipotez miałam wiele a finalnie miałam jedynie pewność kto tego nie zrobił.


"Mów szeptem, jeśli mówisz o miłości." ****


Podsumowując - "Mów szeptem" to wstrząsająca historia o młodych ludziach, którzy jeszcze dobrze nie wkroczyli w dorosłość, a już musieli zmierzyć się z całym wachlarzem problemów. Jest to bardzo poruszająca opowieść o odmienności, szczerości, ucieczce, brutalnym świecie licealistów a przede wszystkim o krzywdzie, jaką wyrządzono dzieciom, a które po latach muszą się zmagać z jej skutkami. Polecam Wam tę wyjątkową powieść.





* A. Olejnik "Mów szeptem", Wyd. Kobiece, Białystok 2019, s. 210
** Tamże, s. 275
*** Tamże, s. 284
**** Tamże, s. 320





Książka przeczytana w ramach wyzwań: Wyzwanie LC, Zatytułuj się 3, 52 książki





Za książkę dziękuję


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...