poniedziałek, 3 listopada 2014

Indywidualne wyzwanie czytelnicze #5

Trzy zakończone sukcesem odsłony wyzwania Indywidualnego!
Czwarta walcząca osoba, za którą trzymamy kciuki - Melania.
A by stało się zadość temu, co sobie obiecałam - jedna nowa odsłona w każdym miesiącu - dziś nowe wyzwanie!

Liczę, że będzie to kolejna osoba, która nie zlinczuje mnie za to wyróżnienie specjalne :D





Na czym polega wyzwanie?

Wyzwana: magdalenardo
Cel: przeczytać dowolną (posiadaną w domu) książkę Kasi Michalak*
Termin: 26 grudnia 2014 roku

Rozliczenie: pochwal się linkiem do swoich wrażeń - powodzenia!



*dla niewtajemniczonych - Magda ma wiele książek, ale równie wiele w pracy i na pożyczkach. Dlatego nie tak łatwo będzie przeczytać, bo przecież nie zacznie od tomu 2 czy 3 z serii, gdzie ważna jest kolejność :)

sobota, 1 listopada 2014

Podsumowanie października i hasło na listopad 2014 - Pod hasłem

No i mamy nowy miesiąc. Muszę przyznać, że październik dał mi ostro popalić i dłużył mi się przez to strrrrasznie.
Liczę, że listopad będzie lepszy. Oby! Czego i Wam życzę.

Dziękuję Wszystkim za udział w październikowym wyzwaniu, którego hasło było chyba najtrudniejsze z dotychczasowych, bowiem ukończyło go bardzo mało uczestników - tym bardziej Wam gratuluję!
Witam również nową uczestniczkę - pasjonatkę książek. Życzę powodzenia i liczę, że zagościsz u mnie dłużej.

Jako, że dziś szczególny dzień, kiedy to zapewne większość z nas przebywa właśnie na cmentarzach, post został przygotowany w piątek. Jest to stan na godzinę 22:20. Aktualizację zrobię dopiero po powrocie do domu, czyli w niedzielny wieczór. Liczę na zrozumienie.

A jeśli chodzi o hasło listopadowe to hmmm... jest pod wieloma względami inne niż bywały do tej pory. Dlatego proszę uważnie przeczytać wyjaśnienie.

W listopadzie pojawi się też ankieta, w której zapytam Was tradycyjnie o losy wyzwania w nowym roku. Aby ankieta była miarodajna bardzo proszę o zagłosowanie jak największej liczby osób :)




Zapraszam na kilka słów podsumowania miesiąca października, kiedy to hasło brzmiało: cyfryzacja.
Po wynikach widać, że październik nie służył czytaniu wyzwaniowemu albo po prostu hasło zostało górą... W praktyce okazało się, że wyraźnie Wasze biblioteczki odmówiły współpracy. Szkoda, że ja nie miałam tyle czasu ile bym chciała, bo moja aż kipi lekturami...


Wyzwanie ukończyło 20 osób. Przeczytaliśmy w sumie 44 książki


Statystycznie:
  • lit. polska - 13, lit. zagraniczna - 31
  • słownie - 36, arabska - 6, rzymska - 2
  • najwięcej cyferek znalazła i zdeklasowała wszystkich! Plichcia - 11 książek! Gratuluję!  Drugie miejsce to 3 przeczytane lektury - Sylwuch, Aine oraz kwiatusia - Wam również gratuluję :)

Alex x
1. Troje  Sarah Lotz

Iwona S.
1. Jedyna  Kiera Cass

Klaudyna Maciąg
1. Dwie kochanki  Marek Harny
2. 5-minutowe baśnie na każdy dzień roku

Melania
1. Trzech panów w łódce nie licząc psa   Jerome K. Jerome
2. www.ru2012.pl  Marcin Ciszewski

Plichcia
1. Jedyna  Kiera Cass
2. Sześć lat później  Harlan Coben
3. Trzech panów w łódce (nie licząc psa)  Jerome K. Jerome
4. Pięć małych świnek   Agatha Christie
5. Dwa słodkie aniołki  Mary Higgins Clark
6. Sto imion  Cecelia Ahern
7. Drugie spojrzenie Jodi Picoult
8. Pierwsze, drugie... zapnij mi obuwie  Agatha Christie
9. Dziesiąty krąg  Jodi Picoult
10. Trzecia lokatorka  Agatha Christie
11. Tylko jedno spojrzenie  Harlan Coben

Gosia B
1. Ósma spowiedź   James Patterson, Maxine Paetro
2. Trzynaście księżyców  Charles Frazier

Elenkaa_
1. Trzeci znak  Yrsa Sigurdardóttir

Pani_Wu
1. Kot, który miał 60 wąsów  L. J. Braun
2. Tragedia w trzech aktach Agatha Christie

Sylwuch
1. Małżeństwo? 77xTAK! Małżeńskie historie o przebaczeniu  Sylwester Szefer
2. Po drugie dla kasy   Janet Evanovich
3. Zachcianki. Dziesięć zmysłowych opowiadań autor zbiorowy

Marjory
1. "Król Ryszard II" Shakespeare William

Lina
1. Czas trzeciego wiatru Robert Silverberg

pasjonatka książek
1. "Jedno małe kłamstwo" K.A Tucker
2. "Sześć córek" Małgorzata Szyszko-Kondej

monweg
1. Pierwsze, drugie...zapnij mi obuwie   Agatha Christie

Kasia Roszczenko
1. Cztery i pół tygodnia. Historia naszego małego Juliusa Constanze Bohg
2. Trzynasty anioł  Anna Kańtoch

Vicky222
1. Szósty  Agnieszka Lingas-Łoniewska

martucha180
1. Pacjentka z sali numer 7 Baptiste Beaulieu
2. Warszawa – miasto grzechu. Prostytucja w II RP Paweł Rzewuski

Aine
1. Jaś pierwszoklasista i Połykacz Liter  Dorota Smoleń
2. "Dom ośmiu tajemnic" Liliana Bardijewska
3. Do trzech odlicz! Grzegorz Kasdepke

Joana
1. Jedenaście godzin  Paullina Simons
2. Sto imion  Cecelia Ahern

kwiatusia
1. Miłość raz jeszcze? Joanna Kruszewska
2. "Ostatnie dziecko" John Hart
3. "Natalii 5" Olga Rudnicka


Na moje lektury pasujące do wyzwania złożyły się:
1. "Troje" Sarah Lotz


........

Wszystkim, którzy czytali książki według podanego w październiku hasła - dziękuję. Czekam oczywiście na linki do książek, które nie doczekały się jeszcze opinii. Gdyby były jakieś braki lub błędy proszę o komentarz w tej sprawie :D


Proszę o wpisywanie w komentarzu, oprócz linka, tytułu i autora książki (w tej kolejności) - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :)

Zapraszam serdecznie nowe osoby do przyłączenia się do nas. Udział w każdym miesiącu nie jest obowiązkowy. Proszę też o podmianę linku pod banerem na aktualny - kierujący do tego posta.

ZASADY WYZWANIA:
  • start wyzwania: 1 stycznia 2013r.; termin zakończenia: 31 grudnia 2014r.
  • w wyzwaniu może wziąć udział każda osoba, niekoniecznie posiadająca bloga
  • do wyzwania można przystąpić w dowolnym momencie
  • wyzwanie z każdym nowym HASŁEM trwa miesiąc kalendarzowy
  • wyzwanie polega na przeczytaniu przynajmniej JEDNEJ, dowolnej książki miesięcznie, która będzie zgodna z podanym przeze mnie HASŁEM
  • na swoim blogu zamieszczamy recenzję przeczytanej książki, lub chociaż krótką notatkę, a pod tym postem podajemy link do niej. Na dole recenzji proszę o umieszczenie informacji, że książka została przeczytana w ramach tego wyzwania. Można też zamieścić baner.
  • Osoby, które nie posiadają bloga, zostawiają w komentarzu informację co przeczytały lub przesłać do mnie recenzję to opublikuję na moim blogu wraz z podpisem autora (nie jest to konieczne, tylko gdyby ktoś miał ochotę)
  • Za miesiąc zamieszczę podsumowanie z Waszymi osiągnięciami czytelniczymi oraz podam nowe HASŁO.

Hasło na listopad:

szczęście + nieszczęście



Wyjaśnienie: 
Hasło dotyczy tytułu.
By uczestnikowi został zaliczony wyzwaniowy miesiąc MUSI przeczytać (minimum) 2 książki. Jeśli ktoś chce przeczytać więcej nie musi już mieć tytułów "do pary".
Jedna z nich MUSI mieć w tytule coś, co kojarzy się ze szczęściem, w drugiej zaś z nieszczęściem. Kolejność czytania i zgłaszania oczywiście dowolna.
Tytuły muszą faktycznie kojarzyć się z hasłem. Jak ja to rozumiem? Oto przykłady:
"Wesele" (szczęście) + "Zabójczy spokój" (nie-)
"Podarunek" + "Zło konieczne"
"Miłość w Burzanach" + "Morderstwo w zaułku"


Jest wiele tytułów, które są typowo neutralne i nie zaliczają się do hasła np. "Syrenka", "N czy M", "Wielka Czwórka". Nie można ich bowiem w jasny sposób zinterpretować.


Mam nadzieję, że jesteście zaskoczeni, ale że nie będzie tak źle :)

POWODZENIA! :)





Proszę o wpisywanie w komentarzu, oprócz linka, tytułu i autora książki (w tej kolejności) - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :) 



piątek, 31 października 2014

Jan Polkowski Laureatem Nagrody IDENTITAS




Z radością informujemy, że laureatem pierwszej edycji Nagrody Identitas został Jan Polkowski, autor ŚLADÓW KRWI próbę stworzenia wielkiej panoramy skomplikowanych polskich losów, pytanie o nasze splątane korzenie, a przy tym pokaz maestrii w operowaniu językiem polskim.







Przewodniczący Jury Nagrody części literackiej – Paweł Lisicki tak uzasadnił ten wybór:

,,Kapituła nagrody Identitas zdecydowała się nagrodzić książkę "Ślady krwi" Jana Polkowskiego. To dzieło wybitne, w oryginalny i głęboki zarazem sposób pokazujące losy całego pokolenia Polaków. Jednocześnie jest to piękna przypowieść o poszukiwaniu tożsamości przez jednego człowieka, głównego bohatera książki, który pragnąc odnaleźć siebie i zrozumieć kim jest musi zmierzyć się z przeszłością swoją, swojej rodziny, swego narodu.
Książkę Polkowskiego wyróżnia też niezwykły język, czysty, nasycony metaforami, mocny, prawdziwie poetycki. To proza najwyższych lotów.

Więcej informacji o książce:


środa, 29 października 2014

Magdalena Lewecka "Moja lista szaleństw"



Autor: Magdalena Lewecka
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2012
Liczba stron: 264











Czy tego chcieliśmy czy nie - nadeszła jesień. A co za tym idzie długie i chłodne wieczory, mgliste dni i szybkie przemieszczanie się po chodnikach bez szans na pogawędkę z kimkolwiek, bo wszystkie członki ciała sztywnieją na zimnie. Szukamy wtedy okoliczności łagodzących otaczający świat, w postaci herbatek z miodem czy dobrych lektur. Jeśli brakuje Wam pomysłów w zakresie opcji drugiej to zachęcam do przeczytania niepozornej książeczki "Moja lista szaleństw". Nie pamiętam skąd się u mnie wzięła, ale po cichu gratuluję sobie ówczesnego zakupu.

Marta ma prawie trzydzieści lat i właśnie zostaje singielką. Wspólnie ze swoim kilkuletnim (stażowo) facetem Michałem, podejmują bowiem decyzję o rozstaniu. Początkowo łatwo nie jest, Marta bowiem rozmyśla nad słusznością podjętej decyzji i martwi się, że takiej "starej" to już przecież nikt nie zechce. Na szczęście w kłopotach sercowych może liczyć na przyjaciółkę Kaśkę. I to właśnie podczas ich babskiego wieczoru Marta tworzy listę szaleństw. Kiedy była w związku nie mogła sobie przecież na takową pozwolić. A dokładniej na jej realizację. Co znajduje się na rzeczonej liście? Między innymi: upicie się, podróż w nieznane, piękny facet i seksowna bielizna. Niezły zestaw, prawda? Czy Marta zrealizuje choć część planu?

Czytając książkę ubawiłam się "po pachy". Marta to bowiem zwariowana dziewczyna, choć z pozoru poukładana. Jak sobie wyobrażacie zabawianie swojego "byłego" podczas wesela jego siostry, na którym to występujecie nadal w charakterze pary, bowiem on nikomu nie powiedział o statusie waszego związku? Kolejnym niezłym wątkiem jest Tomek - poznany w klubie didżej, z którym to połączy Martę coś więcej niż wspólne picie drinków. Jak bardzo Tomek pomoże jej zapomnieć o niedawnym związku? A może większe znaczenie dla Marty będzie miał kolega z pracy (tyle że z innego oddziału firmy), z którym ma okazję spotkać się na weekendzie firmowym? Szymon od dawna pisywał do niej smsy i maile z podtekstami a ona wcale nie była mu dłużna. Czy firmowa miłość ma szansę się narodzić?

Jak potoczą się miłosne perypetie Marty musicie dowiedzieć się sami czytając książkę. Dodam tylko, że autorka zachwyciła mnie! Świetnie nakreśliła bohaterów, są zakręceni - każdy na swój sposób, co sprawia że nudzić się z nimi nie można. Najbardziej spodobała mi się postać... nie, otóż właśnie nie żadnego faceta, ale babci! Babcia Marty to tak nietuzinkowa i niesamowita starsza pani, że musiałam szczękę z ziemi zbierać :) Poważnie. W ogóle powieść jest mega humorystyczna, nie brak w niej również chwil grozy, bowiem bohaterka uwielbia wpadać w tarapaty. Jednak reakcja jej rodziców na takowe - bezcenna.

Nie chcę zbyt bardzo zdradzać Wam fabuły, stąd piszę wiele bardzo luźnych przemyśleń, bez zbytniej chronologii i konkretyzowania. Nie chcę Wam psuć ewentualnego osobistego czytania książki. Jest naprawdę boska. Lekki język, widoczne ogromne zaangażowanie w każde słowo napisane w historii bohaterki. Autorka powinna napisać jeszcze wiele powieści, które potrafiłyby - jak ta pozycja - rozproszyć mgłę za oknami naszych domów i naszych serc. Przeczytajcie koniecznie - daję słowo, że to będzie dobrze wykorzystany czas.





Książka przeczytana w ramach wyzwań: Grunt to okładka, Z literą w tle, 52 książki

poniedziałek, 27 października 2014

18 Międzynarodowe Targi Książki - Kraków 2014

Kiedy wszyscy już Targi opisali, na gorąco i na chłodno ja przedstawię Wam mój punkt widzenia tego wydarzenia. Może ktoś jeszcze zechce mnie poczytać? :)
Tylko przygotujcie sobie kubek gorącej herbaty, ponieważ to będzie długaśny post obejmujący sobotę i niedzielę.


Na początek organizacyjnie:
Wejście na szczęście miałam blogerskie (zaproszenie - plus dla organizatorów), zatem i kolejkę krótką. Zmieniło się to, że szatnia jest teraz płatna - 2 zeta!
Nowe hale, do których dojście poprzez krajobraz księżycowy a na dodatek trzeba długo iść. No jak dla mnie taki Expo bus to przegięcie, bez sensu trasa i godziny odjazdu. Przydałaby się normalna miejska komunikacja...
Więcej miejsca w halach = więcej wystawców = więcej kilometrów do przejścia = jeszcze bardziej bolące nogi podczas kursowania między A, B, C i D, żeby spotkać danego autora.
Minus ode mnie: brak zgrupowania książki dziecięcej w jednym miejscu oraz 

Po raz pierwszy byłam na Zjeździe Blogerów w jednaj z sal konferencyjnych. I wiecie co? Ogólnie to porażka organizacyjna, ale dzięki niej mogłam się przedstawić, co z kolei połączyło moją twarz z ksywką i kilka osób dzięki temu poznałam :) Choć i tak nie wszystkich, którzy czytają mój blog albo ja ich blogi. Do tej pory byli tylko blogami, ksywkami a teraz mogę napisać śmiało:

Aine - miło było po raz kolejny móc się z Tobą spotkać i zamienić kilka słów
magdalenardo - moja siostro pod wieloma względami - Tobie dziękuję szczególnie za naszą rozmowę :)  czuję jakbyśmy znały się od lat... [Nie uwierzycie, ale spośród licznej przecież oferty książkowej Wyd. Filia nabyłyśmy z Magdą taki sam pakiet 3 książek - co odkryłyśmy podczas spotkania blogerów]
AnnRK - fajnie było wypatrzyć Cię w tłumie! Nareszcie wyłowiłam Cię na pogawędkę
Sardegna - w zeszłym roku się nie udało, ale tym razem cieszy mnie rozmowa z Tobą. Dzięki też za doradzanie w sprawie Kasi Z.-I.

Dzięki Targom zmaterializowały się dla mnie również: Pani_Wu, ania notuje, anek7, Archer, Agnes i przedstawicielka jednego z wydawnictw - Dorotko N. dzięki że się pojawiłaś!
Spotkałam osoby już mi wcześniej znane: KassWarz, Ktrya


Dziękuję Wam wszystkim za możliwość spotkania, uścisku czy wymiany kilku słów. A jeśli kogoś pominęłam to przepraszam i proszę o komentarz! :)





Tym razem Targi miały być dla mnie spokojniejsze. Uraz kolana, dużo więcej powierzchni do przejścia a przede wszystkim potrzeba spokojnej rozmowy z blogerami i autorami. A nie tylko międzystoiskowa bieganina. I wiecie co? Udało mi się! Mam mniej autografów, spotkałam mniej celebrytów, nie zwiedziłam całości Targów, ale jestem szcześliwa i mam naładowane Targowo-książkowe akumulatorki :) Wystarczą na rok :)
Zwłaszcza, że rozmowa z Panią Marylą (Wyd. M) dodała mi otuchy i dlatego wiem, że dobre wyważenie składników życia może być zrozumiane.


A oto autorzy, których spotkałam:

Paulina Ptasińska - autorka "Wesela". Sympatyczna rozmowa mimo, iż nie miałam okazji poznać wcześniej ani autorki ani jej twórczości.









Krystyna Mirek - od dawna podczytywałam jej bloga, jestem po lekturze 3 książek i ogromnie czekałam na osobiste spotkanie. Nareszcie się udało! To bardzo ciepła osoba, z którą mogłabym długo w noc prowadzić takie rozmowy.






Agnieszka Lingas-Łoniewska przyłapana z nienacka na stoisku dużegoKa i do tego w nowym image'u :) (ledwie poznałam autorkę) Witam w gronie blondynek :) Dziękuję - Ty już wiesz za co :)








Małgorzata Kalicińska - nie miałam jeszcze okazji czytać żadnej książki autorki, na żywo też po raz pierwszy, ale wszystko przede mną...







Agnieszka Walczak-Chojecka - określiłam ją sobie "autorką z ikrą", okładka książki zaś mnie zauroczyła. Ciekawe czy będzie równie żywiołowa co jej autorka?









Krzysztof Ziemiec - na żywo okazał się mniej poważny niż na szklanym ekranie :) Jednak wspólna fotka zawiera zbyt głupie miny... 








Roman Czejarek - dotychczas znany jedynie jako "głos" Lata z Radiem. Nie byłam zaskoczona jego spontanicznością, swobodnością w kontakcie. Przemiła pogawędka o książkach, wzajemnych księgozbiorach (mój wymięka przy 3 pokojach w książkach autora) i porównaniu naszego recenzowania różnych pozycji :)





Omena Mensah - tym razem - dzięki niewielkiej kolejce - zdecydowałam się na podejście do kobiety biznesu, mediów i pogody :) Krótka acz treściwa wymiania kilku zdań dotyczyła zastosowania wykształcenia w życiu oraz dlaczego akurat dziennikarstwo jako droga życiowa.







Dorota Ponińska - jej książkę (pierwszy tom serii "Emilia") kupiłam gdzieś przypadkiem. Jednak jako że lubię takie polskie, babskie serie sądzę, że po przeczytaniu tego tomu skuszę na kolejny. Na Targach była akurat premiera "Marii", autorka pracuje nad trzecim tomem.










Kasia Zyskowska-Ignaciak, to nasze drugie spotkanie. Pierwsze, bodajże 2 lata temu było w biegu. Teraz kulturalnie, na siedząco, chwila rozmowy, autograf...nic to że w książce od konkurencyjnego wydawnictwa :P






Agnieszka Krawczyk - i znów: boska okładka, kusząca wręcz i nieznana mi autorka. Co wyniknie z lektury? Zobaczymy.







Ewa Bauer  i "Kurhanek Maryli", o którym czytałam jeszcze przed Targami. W kolejce do autorki stałam za... nią samą :) Czekałyśmy na opuszczenie stoiska przez poprzednich gości. Mimo, iż nie czytałam żadnej książki miałyśmy o czym rozmawiać :)




Przyłapałam też na Targach:

Jacek Cygan






Maja Włoszczowska


Wiecie co mnie fascynuje najbardziej? No bo że my kojarzymy autorów to wiadomo, nic nadzwyczajnego. Ale że autorzy nas kojarzą... W takiej masie ludzi. Pamiętają sytuacje, imiona, ksywki czy cienie na okładkach... :) To bardzo miłe


A teraz trochę o samych książkach...

Na początek stosik z akcji Drugie życie książki. Podobnie jak w poprzednim roku zabrałam ze sobą kilka książek, po które wiedziałam że już nie sięgnę i wymieniłam na:



Na Stoisku Sonia Draga nie powinnam się była pojawiać... Kosze z książkami po 10zł ...<mdleje> I wtopiłam, oto wynik:




A teraz stosik recenzyjny, który przyprowadziłam ze sobą do domu (oprócz Mariski wszystkie z autografami):


  1. "Podarunek" - od autorki - Dziękuję :)
  2. "Szukaj mnie wśród lawendy. Zuzanna" - od autorki - Dziękuję :)
  3. "Wesele" - od Novae Res - Dziękuję :)
  4. "Rozmowy z dystansu" - od Wydawnictwa M
  5. "Mariska z węgierskiej puszty" - jw. - Dziękuję Pani Marylo :)





Stosik zakupowy z autografami:


Dodam tylko dwa zdania o spotkaniach z autorkami, których fotek nie zamieściłam.
Bogna Ziembicka - uwielbiam coroczna rozmowy z nią na sofach Otwartego. Mimo że nie zaczęłam jeszcze czytania sagi o Różanach to nasze tematy - gdyby nie kolejni czytelnicy - nie miałyby końca. Dziękuję :)
Anna J. Szepielak - zbyt mało czasu na dłuższą pogawędkę. A szkoda, bo autorka doskonale pamięta mój szczególny egzemplarz "Dworku Pod Lipami" z cieniem :) Dziękuję za kolejne spotkanie.






Stosik, hmmm... dlatego że chciałam ogromnie przeczytać te książki:

Moja miłość do Christie nie wymaga wyjaśnień :)
Evans zauroczył mnie kiedyś i kiedy zobaczyłam "List" wraz ze słowami na papierowej obejmie, że jeśli mnie nie poruszy mogę wymienić...? Muszę przeczytać!
A "Przebudzenie" to sprawka Sardegny i Aine - nie mogłam się zdecydować które książki autorki kupić a dziewczyny mi zbytnio nie pomagały, więc kupiłam dwie zamiast jednej :P


Gadżety pozaksiążkowe:




A tak pozatargowo - stosiczek z większości października:


"Dom na szczycie klifu" kupiłam w Matrasie w bajecznej cenie 18zł a "Lesio" patrzył smutno z półki maleńkiego saloniku prasowego.



Podsumowując pełnoletnie Targi stwierdzam, że mimo niedociągnięć i tak było super! Liczę na swoją obecność za rok: 22-25.10.2015 ! Będziecie?
Uczymy się na błędach, więc może i organizatorzy wyciągną wnioski?

A podsumowanie książkowe? Komentować nie trzeba (napiszę tylko, że kasę odkładałam cały rok, po kilka złotych do skarbonki):



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...