wtorek, 28 sierpnia 2012

Coś dla wielbicielek Emily Giffin... i nie tylko

Gdyby pewnego dnia Twój największy sekret wyszedł na jaw?
Gdyby pewnego dnia przeszłość wróciła i zmieniła wszystko?
Gdybyś pewnego dnia dostała szansę, by odbudować najważniejszą więź w swoim życiu?

Pewnego dnia w drzwiach Marianne staje osiemnastoletnia Kirby. Jedno spojrzenie wystarcza i Marianne wie, że odnalazła ją córka. Jej idealny świat rozpada się, a wspomnienia o młodzieńczej namiętności ożywają.
Czy Marianne i Kirby zbliżą się do siebie? Czy zrozumieją, czego chcą? Czy wreszcie odważą się pójść za głosem serca?


Tak brzmi fragment opisu NOWEJ książki Emily Giffin. Zachęcił Was do przeczytania?

Byłam zaskoczona kiedy po wyszukaniu pojawiła mi się obok dotychczas już znanych... Zerknęłam na szczegóły a tam informacja, że data wydania to 15 październik 2012 - chętnie bym już tą książkę przeczytała. TERAZ. Wciąż mam bowiem w myślach fenomenalne "Coś pożyczonego", "Coś niebieskiego" i świetne "Sto dni po ślubie" oraz "Dziecioodporną". Myślałam, że pozostaje mi do przeczytania tylko "Siedem lat później"... zresztą jakoś odkładałam tą przyjemność na potem...

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Taksówkarze też czytają

Jechałam kilka dni temu taksówką. Za siedzeniem pasażera, w kieszeń, była włożona książka. Zwróciłam na to uwagę kierowcy, bo pomyślałam, że może jakiś pasażer zostawił przez przypadek. Ale okazało się, że to czytelnictwo kierowcy. Opowiedział mi o książce w skrócie, zachęcając.

A oto co na Lubimyczytać.pl o tej pozycji znalazłam:


Jedna z najbardziej znanych powieści E. Marii Remarque'a

Łuk triumfalny, powieść z roku 1946, przedstawia dramatyczne losy niemieckiego emigranta w Paryżu tuż przed wybuchem II wojny światowej. Ravic - pod takim nazwiskiem ukrywa się główny bohater - jest lekarzem i nielegalnie przeprowadza operacje w cieszącej się dobrą opinią klinice. Pewnego dnia poznaje przypadkiem kobietę, która wypełni jego puste - jak już mu się wydawało - życie. Ale innego dnia spotka, również przypadkiem, gestapowca, który go kiedyś torturował. Rozliczenie się z dramatyczną przeszłością - jakkolwiek okrutne - uwolni Ravica na nowo. "Człowiek może wiele wytrzymać" - z tą myślą wyruszy w niepewną, przymusową drogę do obozu dla uchodźców.

niedziela, 26 sierpnia 2012

Diane Setterfield "Trzynasta opowieść"


„Trzynastą opowieść” przeczytałam pod wpływem wyzwania Trójka e-pik i chyba tylko dzięki temu nie będzie ona widniała jako pozycja niedokończona. To już bowiem moje drugie podejście do tej książki. Kiedyś już zaczęłam ją czytać i po dotarciu do strony 27 odłożyłam ponownie na półkę. Byłam znudzona początkiem a papier ani czcionka też nie zachęcały do dalszego czytania. Jednak teraz wiem, że warto przebrnąć przez początkowe stronice, by potem zagłębić się w ciekawej opowieści, z wieloma barwnymi bohaterami, zwrotami akcji oraz niespodziewanym zakończeniem. To nie jest lekka lektura, słowa są tu wyważone i przemyślane. To moim zdaniem udany debiut Diane Setterfiield.
Główną bohaterką książki jest Margaret Lea, córka antykwariusza, biografka. Jej życie, już od urodzenia, nie jest łatwe z powodu zachowania matki. Jego powód odkrywa jako dziecięciolatka, czy jest jej z tym łatwiej...? Sama nie potrafi na to pytanie odpowiedzieć.
Wątkiem przewodnim „Trzynastej opowieści” jest – jak sam tytuł wskazuje – opowieść, która jest osadzona w realiach XIX-wiecznej Anglii z powozami, kapeluszami i rękawiczkami u dam. Ponad siedemdziesięcioletnia pisarka Vida Winter gości w swoim domu Margaret, by ta napisała prawdziwą historię jej życia. Margaret podejmując się tego zadania nie wiedziała, że tak naprawdę czeka ją prawdziwe śledztwo i jakie niespodziewane wyniki ono przyniesie. Starsza pani spotyka się codziennie z biografką w swojej bogato wyposażonej bibliotece i w miarę możliwości opowiada jej swoje dzieje. Kolejne spotkania są przerywane z powodu złego samopoczucia pisarki oraz skrywanej przez nią głęboko tajemnicy. Panna Winter opowiada o trudnym dzieciństwie bliźniaczek Adeline i Emmeline, ich matce, wuju, służbie, guwernantce Hester oraz o tym, jak nieznośne i pomysłowe to były dziewczynki. Los obdarzał ich wieloma tragediami, a największa z nich – pożar w Angelfield – odbiła się na życiu wielu osób. Margaret skrzętnie zapisuje słowa pisarki, starając się równocześnie dowiedzieć z innych źródeł czy mówi ona prawdę. Po słowach panny Winter dziewczyna wnioskuje, iż jest ona Adeline, bardziej złośliwą bliźniaczką. Czy ma rację?
Na tym poprzestanę, gdyż nie chciałabym zepsuć lektury innym, a każde kolejne zdanie mogłoby zdradzić niespodziewane zdarzenia i wyjaśnienia. Serdecznie polecam przeczytanie „Trzynastej opowieści”.

Ech, jak się rozmarzyłam myśląc o kubku kakao w fotelu biblioteki panny Winter z oczami w książce....

Książka przeczytana w ramach wyzwań: Trójka e-pik (sierpień), 52 książki, Z półki

Luiza Kochańska "Meksykański romans"

-->
„Meksykański romans” to mała i niezbyt gruba książeczka, którą polecam na krótką podróż jako lekką lekturę. Zakupiłam ją na stoisku taniej książki podczas urlopu nad morzem.
Na temat autorki nic nie udało mi się w Internecie znaleźć, zatem ciężko jest odnieść się do jej osoby w kontekście tej książki.
Jest to historia matki i córki, Krystyny i Tamary Makuszyńskich. Obie aktualnie bezrobotne, zmagają się z poszukiwaniami nowego zajęcia, a także z samotnością. W książce widać polską rzeczywistość, w której oferowana praca często okazuje się nie być szczytem marzeń a nawet skutkuje złamaną nogą.
W ramach odprawy pani Krystyna otrzymuje dwieście paczek chipsów, które skrzętnie przeszukuje w poszukiwaniu monet jedno- i dwuzłotowych. Tamara natomiast znajduje zdrapkę, która okazuje się być ich oskocznią od szarej i bezrobotnej codzienności – wygrywają wycieczkę do Meksyku. Po wielu problemach przed wylotem pojawiają się nowe – na meksykańskiej ziemi: najpierw zostają okradzione, potem uciekają przed więzieniem i mafią, zmagają się z zepsutym samochodem, brakiem pieniędzy, muszą nawet kopać sobie grób... Sądząc po tytule spodziewałam się innej fabuły oraz innego zakończenia, ale i tak uważam, że książka jest warta przeczytania.

Książka przeczytana w ramach wyzwania 52 książki; Trójka e-pik (sierpień)

sobota, 18 sierpnia 2012

Hanka Lemańska "Chichot losu"

 
Hanka Lemańska a właściwie Hanna Lemańska-Węgrzecka była socjologiem i terapeutą, matką, a także pisarką. Nie znałam dotychczas żadnej z jej książek. Po „Chichot losu” sięgnęłam z dwóch powodów. Pamiętałam fragment serialu telewizyjnego pod tym samym tytułem, który został nakręcony na podstawie tej książki, oglądałam jedynie kilka pierwszych minut i cały czas miałam w pamięci fakt, że nie wiem jak to się skończyło. Drugim powodem jest wyzwanie czytelnicze, które w tym miesiącu „kazało” mi przeczytać publikację polskiego, nieznanego dotąd autora.

Główną bohaterką książki jest Joanna. „Młoda, silna, zdecydowana, odporna i inteligentna” jak mówi o sobie. Jest pracoholiczką, nie mającą wiele czasu na życie prywatne. Czasem spotkania z koleżankami, w soboty z ukochanym mężczyzną. I nagle o północy odbiera telefon od swojej koleżanki – Elżbiety, która prosi ją o pozostanie przez trzy dni z Łukaszem i Aśką, jej dziećmi. I kotem. Opiekunka, pani Aniela jest w szpitalu a ona musi służbowo pojechać do Katowic, ponieważ w przeciwnym wypadku zostanie zwolniona, a jako samotna matka nie może sobie na to pozwolić. Joanna przez trzy dni stara się godzić obowiązki z opieką nad dziećmi, niepokój pojawia się wieczorem dnia trzeciego, kiedy to Ela nie wraca do domu... Ginie w wypadku samochodowym.
Joanna boryka się z problemami w pracy, z dziećmi, Markiem. Musi pogodzić swoje obowiązki z pomocą w matematyce Aśce czy z upadkiem Łukasza z drzewa.

Książka od samego początku ma wartką akcję a spora ilość dialogów i świetny styl pisarski autorki sprawiają, że czytelnik nie wie nawet że to już koniec. Jest to ciekawa historia okraszona wieloma przygodami bohaterów. To bardzo życiowa opowieść, nie ma tu nierealnych amerykańskich elementów choć wątek wprost zza oceanu się pojawia. Gorąco polecam wszystkim.

Książka przeczytana w  ramach wyzwań: "Trójka e-pik" (sierpień), "Z półki", "52 książki"
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...