poniedziałek, 24 sierpnia 2026

Cała trylogia »Żniwo Ognia« Andrzeja H. Wojaczka jest już dostępna - zapowiedź

Nowa trylogia Andrzeja H. Wojaczka już u mnie - „Żniwo Ognia” – czas zacząć czytać!

Są takie książki, które zanim jeszcze otworzymy pierwszą stronę, przyciągają uwagę samą historią, którą obiecują opowiedzieć. Kiedy więc dotarły do mnie wszystkie trzy tomy nowej trylogii Andrzeja H. Wojaczka „Żniwo Ognia”, wiedziałam, że nie będą długo czekały na swoją kolej. Znacie poprzednią trylogię "Wrzeciono Boga"?

Mam już przed sobą „Ciernie i osty”, czyli pierwszy tom cyklu, a obok niego dwa kolejne: „Ostrze sierpa” i "Kantyk słowika". To oznacza, że tym razem nie będę musiała po zakończeniu pierwszej książki zastanawiać się, co wydarzy się dalej – cała historia jest już wydana i mogę od razu podążyć za jej bohaterem przez kolejne etapy tej niezwykle trudnej drogi.

Punktem wyjścia jest wrzesień 1939 roku. Teofil Kłosek, trzydziestosiedmioletni mężczyzna i żołnierz kampanii wrześniowej, zostaje wrzucony w sam środek wojennego chaosu. Jego oddział zostaje rozbity, a on rozpoczyna samotną i niebezpieczną wędrówkę przez okupowaną Polskę. Po drodze spotyka ludzi, którym nie zawsze może zaufać, obserwuje okrucieństwo wojny i coraz mocniej przekonuje się, że największa walka nie zawsze toczy się z przeciwnikiem stojącym po drugiej stronie. Ostatecznie trafia do Lwowa.

I właśnie ten aspekt historii interesuje mnie szczególnie. „Ciernie i osty” nie mają być wyłącznie opowieścią o działaniach wojennych. To również historia człowieka postawionego w sytuacji, w której strach, rozpacz, zwątpienie i konieczność podejmowania trudnych decyzji stają się jego codziennością. Tytułowe ciernie i osty można odczytywać także jako symbol wewnętrznego przeciwnika, z którym Teofil musi się zmierzyć.

A skoro „Żniwo Ognia” jest trylogią, wiem już, że losy Teofila na tym się nie zakończą. Drugi tom, „Ostrze sierpa”, prowadzi jego historię dalej – z okupowanego Lwowa w stronę sowieckich deportacji, łagrów i syberyjskiej rzeczywistości.

Na razie jednak przede mną „Ciernie i osty”. Zaczynam czytać i jestem bardzo ciekawa, jak Andrzej H. Wojaczek poprowadzi tę historię oraz jaką twarz pokaże nam wojna oglądana oczami zwykłego człowieka uwikłanego w wydarzenia, na które nie ma wpływu.

Zabieram się za lekturę. A kiedy skończę, wrócę do Was z recenzją :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytałaś/-łeś to co napisałam, napisz co o tym myślisz, będzie mi miło :)

Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy anonimowych, obraźliwych i spamu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...