piątek, 16 grudnia 2016
Ejotek na SOFie z Aniołem
Kto czytał kiedykolwiek dwumiesięcznik literacki SOFA?
A kto nie czytał to teraz ma okazję - tym bardziej, że znajdziecie tam moją recenzję :) Idealnie dopasowana tuż przed Świętami, choć znacie ją już z bloga :)
DO PRZEGLĄDANIA: https://issuu.com/almari_/docs/sofa_15__grudzie___2016_full
DO ŚCIĄGNIĘCIA: http://www.beezar.pl/ksiazki/sofa-15-grudzien-2016
Zapraszam na strony 34-35, a jednym okiem jeszcze można zerknąć do Galerii autorów.
P.S. Dzisiejsza recenzja będzie nieco później niż zwykle, ale już teraz zapraszam na 19:30 :)
czwartek, 15 grudnia 2016
Zagłosujmy na książkę i dajmy dzieciakom szansę
Witajcie w nietypowym poście.
Dziś chciałabym Was poprosić o głosy - chodzi o grupę licealistów i ich książkę "9 prawd". Córka jednej z czytelniczek mojego bloga tworzyła okładkę i ilustracje.
Do książki można zajrzeć i obejrzeć kilkanaście stron klikając w okładkę.
By jury przeczytało ich książkę muszą znaleźć się w pierwszej 50-stce.
Głosowanie trwa do 15 stycznia. Zagłosować można tylko raz w trakcie jego trwania, z jednego adresu e-mail (na maila przychodzi link aktywacyjny nasz głos, tylko uważajcie, bo lubi wpadać do spamu).
To nic nie kosztuje a możemy im pomóc :)
Tutaj jest link do głosowania - LINK
Będę Wam wdzięczna za głosy i rozpowszechnienie tej informacji.
Dziś chciałabym Was poprosić o głosy - chodzi o grupę licealistów i ich książkę "9 prawd". Córka jednej z czytelniczek mojego bloga tworzyła okładkę i ilustracje.
Do książki można zajrzeć i obejrzeć kilkanaście stron klikając w okładkę.
By jury przeczytało ich książkę muszą znaleźć się w pierwszej 50-stce.
Głosowanie trwa do 15 stycznia. Zagłosować można tylko raz w trakcie jego trwania, z jednego adresu e-mail (na maila przychodzi link aktywacyjny nasz głos, tylko uważajcie, bo lubi wpadać do spamu).
To nic nie kosztuje a możemy im pomóc :)
Tutaj jest link do głosowania - LINK
Będę Wam wdzięczna za głosy i rozpowszechnienie tej informacji.
środa, 14 grudnia 2016
O niezwykłości przypadków w losowo czytanych powieściach
![]() |
| źródło |
Owszem, po książki sięgamy w jakiejś kolejności - znaczenie mają nasze zachcianki, terminy egzemplarzy recenzyjnych czy zwrotów do biblioteki. Ale przecież tak naprawdę czasami możemy coś przesunąć w kolejce, bo mamy większą ochotę na książkę B niż w A, w tym akurat dniu...
Poniżej przedstawiam tytuły książek, po które sięgnęłam w końcówce listopada i na początku grudnia. Kolejność dyktowała mi ochota :)
Przy każdym tytule wypisałam imiona występujących bohaterek lub miejsca akcji (oczywiście to tylko te dane, które są mi potrzebne do eksperymentu). Widzicie coś niezwykłego? :)
"Pracownia Dobrych Myśli" Magdaleny Witkiewicz - miejsce akcji: Miasteczko
"Przepis na zbrodnię" Iwony Mejzy - miejsce akcji: Miasteczko
"Kobiety z ulicy Grodzkiej. Hanka" Lucyny Olejniczak - bohaterka: Wiktoria
"Dzika jabłoń" Anny Łaciny - bohaterka: Wiktoria
"Biuro Przesyłek Niedoręczonych" Nataszy Sochy - miejsce akcji: Miasteczko
Spotkaliście się kiedyś z takimi niezwykłymi splotami okoliczności? Czekam na Wasze ciekawostki :)
wtorek, 13 grudnia 2016
Natasza Socha "Biuro Przesyłek Niedoręczonych"
Autor: Natasza Socha
Wydawnictwo: Pascal
Data wydania: listopad 2016
Liczba stron: 304
Wprawdzie nie jestem czytelnikiem, który zna wszystkie powieści Nataszy Sochy (ale zamierzam to nadrobić), ale jeśli już czytał to jest zachwycony :) I styl, i szyk, i język, które do mnie przemawiają idealnie. Dlatego z ogromną przyjemnością przyjęłam pod swoje strzechy Sochę w świątecznym wydaniu, czyli pod postacią "Biura Przesyłek Niedoręczonych". Bo któż z nas nie miał w swoim życiu przygody z niedostarczoną przesyłką? Kto na własnej skórze nie odczuł rozczarowania, gdy oczekiwana paczka nie dotarła?
Miasteczko to bardzo senne miejsce, gdzie nikt się nie spieszy. To tutaj swojego miejsca na ziemi poszukuje dwudziestotrzyletnia Zuzanna. Wyjechała z rodzinnego miasta z powodu listu, którego nie wysłała na czas. Stchórzyła. A potem... Potem już było za późno...
Zuza dostaje pracę w Biurze Przesyłek Niedoręczonych, gdzie w związku ze zbliżającym się Bożym Narodzeniem, jest ogrom pracy. To tu trafiają te paczki i listy, które z uwagi na błędne czy niekompletne adresy nie dotarły do miejsca przeznaczenia. Co w nich można znaleźć? Jaki los czeka ich niezwykłą zawartość? Odpowiedzi czekają na Was w książce.
Uwagę Zuzanny zwracają dwa listy, które dotarły do Biura w połowie grudnia. Mają charakterystyczne koperty - błękitną z miniaturowymi gwiazdkami i seledynową z odciśniętym liściem paproci. Nie dają jej spokoju. Dziewczyna czuje, że zawierają coś bardzo wyjątkowego, ale przecież istnieje zapis w regulaminie, że nie wolno im otwierać listów... Do tego, że złamanie zasad może czasem przynieść ludziom uśmiech przekonuje Zuzkę Mila - starsza pani z sąsiedniego biura, która hoduje zioła i nagina regulamin. Ale to dzięki niej jest szansa, że pewien mały chłopiec bardziej optymistycznie spojrzy w swoją przyszłość tuż przed operacją...
Dlatego właścicielka lotołapanki karłowatej (tak, bohaterka nie ma psa, kota czy chomika - autorka obdarowała ją bardziej oryginalnym zwierzątkiem) podejmuje decyzję i otwiera listy. Okazuje się, że dwoje zakochanym od pierwszego wejrzenia ludzi przez trzydzieści osiem lat - z bardzo błahego powodu zresztą - nie mogą się spotkać. A wysyłane listy nie mają szansy dotrzeć do adresata, gdyż nie znają swych dokładnych danych. Minęło tak wiele lat, ogromnie dużo wydarzyło się w ich życiu, ale uczucie nadal trwa. Czy istnieje siła, która może go jeszcze zniszczyć? Zuzka postanawia zająć się tą sprawą osobiście i doprowadzić do spotkania. Czy cel zostanie osiągnięty? Jakie przeszkody napotka po drodze?
Natasza Socha poruszyła w powieści nie tylko kwestię zaginionych uczuć i przesyłek. Nieco miejsca poświęciła przysłowiom i farmacji - a dokładniej poradom dotyczącym specyfików z zawartością chrzanu czy pigwy oraz mieszankom ziołowym na cerę. Ale i dobrego grzańca, który wraz z ciepłym kocem oraz aromatyczną kąpielą rozproszy śnieg i wiatr za oknem :)
Bardzo intrygującym wątkiem okazał się ten dotyczący pisarza, choć powinnam napisać chyba, że osobą wymagającą bez dwóch zdań, by tu o niej wspomnieć jest irytujący i cyniczny sąsiad Zuzy - niepełnosprawny Stanisław.
Cudowna opowieść o magii świąt oraz o ponadczasowej miłości, której zazdroszczę Tekli i Gasparowi. Święta to nie tylko pierniki, porządki czy "Last Christmas" Whamu (co jest zresztą dowodem na ich medialność), ale przede wszystkim dobre uczynki, którymi możemy sprawić komuś prawdziwą radość na ten czas. Doskonałym przykładem jest tutaj zarówno działalność Zuzanny w kwestii spotkania dwójki zakochanych, jak i bajka "Chłopiec i bursztynowa łza", którą pisarz stworzył specjalnie dla chorego Michasia. Jest przepiękna!
Przepełniona magią, humorem, radością i pięknymi uczuciami - taka jest powieść Nataszy Sochy "Biuro Przesyłek Niedoręczonych". Książka udowadnia, że dzieciństwo jest najlepszym okresem życia człowieka a prawdziwe uczucia, które do kogoś żywimy powinny zbliżać ludzi a nie oddalać. Doskonały styl, urzekająca fabuła i finał, który określiłabym podwójnie, ale dość sprzecznie - z jednej strony bowiem, był przewidywalny, z drugiej zaś (inny wątek) - zaskakujący. Jedno jest pewne - autorka pisze tak, jak ja uwielbiam czytać i zajmuje należne sobie miejsce w moim TOP ulubionych polskich pisarek.
Klimat Bożego Narodzenia wraz z dobrymi uczynkami i szczęściem bliźnich gwarantowany - zatem książka w dłoń! Polecam z całego serca :)
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Cztery pory roku, Gra w kolory II, Grunt to okładka, Łów słów, Pod hasłem, 52 książki
Za możliwość przeczytania książki
poniedziałek, 12 grudnia 2016
Anna Łacina "Dzika jabłoń"
Autor: Anna Łacina
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: kwiecień 2015
Liczba stron: 288
Seria: Z kropką
Z twórczością Anny Łaciny miałam już styczność przy okazji książki "Niebo nad pustynią", która przeniosła mnie do ciepłego i pełnego wspomnień Egiptu. Lektura bardzo mi się podobała, dlatego pełna zapału postanowiłam poznawanie kolejnych powieści rozpocząć od "Dzikiej jabłoni".
Wiktoria ma prawie osiemnaście lat i nie może doczekać się Sylwestra. Nie dość, że wybiera się wtedy na imprezę ze swoim chłopakiem Kacprem, to właśnie tego dnia przypada ich trzecia rocznica! Jednak cudowny nastrój dziewczyny pryska jak bańka mydlana, kiedy okazuje się że Kacper zniknął. Jakby zapadł się pod ziemię, bowiem w domu głucho i cicho, jego konto na FB nie istnieje a w telefonie zgłasza się tylko poczta głosowa. Wiki jest zaniepokojona, ale tłumaczy sobie, że może to jakaś niespodzianka i chłopak pojawi się dopiero na imprezie.... Może o północy... Samotna i zła wraca do domu a kiedy odkryje prawdę, jej świat legnie w gruzach...
Po przeczytaniu opisu książki oraz jej początku, byłam przekonana że autorka skupi się na rozstaniu Wiktorii i Kacpra. Że powieść będzie traktowała o utraconej miłości, przyjaźni, zawiedzionych nadziejach osób u progu dorosłości.
Sądziłam, że kulminacyjnym momentem będzie pojawienie się informacji o wyjeździe i intrygująca treść listu:
"Muszę wyjechać na jakiś czas. Wszystko w porządku. Nie szukajcie mnie. Nikt mnie nie porwał, nie uciekłam z domu, nie jestem w ciąży.
Zawahała się, zanim dodała:
Wrócę." *
Myliłam się. Autorka miała inne plany i ogromnie mnie zaskoczyła. Pozytywnie, bowiem poszła w kierunku, który bardzo lubię - tajemnic z przeszłości. Dodatkowo zabrała czytelnika w dość rzadko opisywany w powieściach zakątek Polski - w okolice Kamiennej Góry - pokazując zabytki, urokliwe miejsca, wspominając nieco o religii i historii. To właśnie w tamtych stronach okazało się, że rodzina Wiktorii skrywa niejedną tajemnicę. Wiktoria i jej starsza siostra Marta dowiadują się, że rodzice przez wiele lat ukrywali przed nimi bardzo istotne informacje. Jak na ich życie wpłynie ucieczka Wiktorii, która zupełnym przypadkiem zmusiła ich do wyjawienia prawdy?
Muszę też wspomnieć słów kilka o dwudziestosześcioletniej Marcie - starszej siostrze Wiki, która przeżywa właśnie kryzys swojego sześcioletniego związku z Marcinem. Facet jest centusiem i człowiekiem uzależnionym od świata gier. Zaskoczył ją (dość negatywnie) prezentem na Nowy Rok, w ogóle nie okazuje jej zainteresowania, nie potrafi zrozumieć jej pragnień dotyczących legalizacji związku. Dlatego Marta nie jest pewna czy chce z nim spędzić życie, jej pragnienia i nadzieje przegrywają w starciu z podejściem Marcina. A kiedy na scenę wkracza stres - Marta zasypia... Jak na hiperslipnika przystało. Dodatkowo, każde z nich skrzętnie ukrywa przed drugim pewną tajemnicę - dlaczego nie chcą, by to wyszło na jaw?
Wprawdzie powieść zalicza się do literatury młodzieżowej, ale bardzo dobrze odnalazłam się w wykreowanym świecie. Bo przecież nie brakuje tu dorosłych bohaterów i ich problemów. Jest wiele mądrych przesłań dotyczących uczuć - miłości i przyjaźni, są zawiedzione nadzieje, morały płynące z popełnionych błędów, jest przeszłość, która nieodłącznie towarzyszy bohaterom i pokazuje, że nigdy nie jest za późno na wyjaśnienia i zgodę. Styl autorki jest bardzo przyjemny w odbiorze, wydarzenia intrygują, tajemnice i zagadki podnoszą ciśnienie a to co udaje nam się odkryć robi wrażenie. Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw! Sądziłam, że bohaterką będzie Wiktoria, no dobra... niech będzie, że jeszcze Marta, ale do głowy mi nie przyszło, że pozory tak mnie zmylą i nie skupimy się na utraconej miłości nastolatki czy rutynie i przeszkodach w związku niespełna trzydziestoletnich ludzi.
Zabierając czytelnika do Kamiennej Góry autorka wprowadziła go w świat zupełnie inny niż ten, w którym dotychczas żyli. Zaprowadziła nas do niezwykle klimatycznej księgarni, przedstawiła nam ciekawych chłopców. Tylko czy udało jej się udowodnienie nam, że wyjazd z miejsca, gdzie rodzą się problemy jest właściwym krokiem? Czy w ucieczce z dala od Gniezna i Poznania siostry odnajdą sens życia i wskazówki potrzebne do podjęcia ważnych decyzji?
Prosta, ale jakże trafiająca w sedno. Piękna i zmuszająca do refleksji. Pokazująca czym jest rodzina i jak niedomówienia czy waśnie mogą doprowadzić do ukrycia w kokonie milczenia pewnych wydarzeń. To najkrótszy możliwy opis tej powieści, którą polecam wielbicielom obyczajówek pełnych tajemnic - w każdym wieku.
* Anna Łacina, "Dzika jabłoń", Nasza Księgarnia, Warszawa 2015, s. 72
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Gra w kolory II, 52 książki
Za możliwość przeczytania książki
dziękuję Pani Dagmarze
Subskrybuj:
Posty (Atom)





