Witajcie w 2016 roku!!!
Jak już wspominałam w jednym z ubiegłorocznych postów, jestem teraz (kiedy publikuje się ten tekst) w miejscu bez internetu, więc podsumowanie wyzwania i nowe hasło pojawią się wieczorem.
Żeby Wam nie było smutno i pusto przygotowałam fajny post fotograficzny. Wigilię spędzaliśmy bowiem u teściowej i ubieraliśmy choinkę... obok możecie zobaczyć widok całościowy, choć jeszcze bez upiększeń końcowych.
Jednak najważniejszą rzeczą jaką chcę pokazać są bombki - ręcznie robione przez pewną panią Kasię. Nie mogłam się oprzeć i sfotografowałam większość :)
| Ostatnie dwie fotki to już na choince mojej córy :) |
I jak Wam się podobają bombki? :) Bo ja chyba nie muszę pisać, że się zakochałam, bo samo bieganie wokół choinki z aparatem to dowód, prawda? :)