wtorek, 19 listopada 2019

Lucyna Olejniczak "Księżniczka"






Autor: Lucyna Olejniczak
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 4 kwietnia 2019
Liczba stron: 232





Kiedy słyszę Lucyna Olejniczak, moim pierwszym skojarzeniem jest saga 'Kobiety z ulicy Grodzkiej', której sześć tomów totalnie mnie zauroczyło. Aż do tej chwili nie znałam innych powieści autorki, jednak na krakowskich targach książki otrzymałam od wydawnictwa "Księżniczkę" i postanowiłam sprawdzić autorkę w innej konfiguracji literackiej.

Lena jest laborantką i dzięki tej szpitalnej posadzie, poznała Olafa - lekarza, który jest teraz jej mężem. Młodzi postanowili wyjechać z Krakowa i zamieszkać w jego rodzinnym domu pod Warszawą, dlatego Lena odwiedza swoich rodziców w jednym z nowohuckich mieszkań. Chce się pożegnać przed wyjazdem, w jakiś sposób oddzielić swoje dotychczasowe życie od czekającej ją przyszłości. Jednak mimo swojej dorosłości bohaterce trudno jest uwolnić się spod wpływu ojca i wręcz kuli się na jego widok. Zachowuje się, jakby nadal była od nich zależna, choć ma przecież swoją małą, dwuosobową rodzinę. Mając trzydzieści lat, wciąż ma poczucie winy, że zostawia rodziców...

Podczas wizyty Lena powraca wspomnieniami do wydarzeń, na które patrzyła oczami małej dziewczynki. W rozdziałach usytuowanych naprzemiennie z teraźniejszą, dorosłą Leną, poznajemy świat z perspektywy Lenki - księżniczki tatusia. Dziewczynka opowiada o zapuszczaniu włosów do komunii, pochodzie pierwszomajowym, wizycie francuskiego generała czy radzieckiej kosmonautki. Z uśmiechem na twarzy przypomina sobie jak z ukochaną babcią poszła bronić krzyża na Osiedlu Teatralnym w 1960 roku.

Świat widziany oczami dziecka ma inne priorytety a drobiazgi urastają do rangi bardzo ważnych. Lenka opisuje swój pokój, w którym spała z siostrą Zosią. Obie kuliły się pod kołdrą, gdy tata wchodził do środka i zastanawiały się, na którą tym razem trafi. Córki molestował, żonę bił wypominając brak wykształcenia i marzył, że ze starszą już Leną zamieszka w Wiedniu jak mąż i żona. Taki z niego szanowny inżynier biorący udział w tworzeniu Nowej Huty, wciąż pod wpływem...


Powieść jest historią o jednej z krakowskich rodzin, w której nie działo się dobrze. Na tle wydarzeń politycznych i społecznych - zamach na pomnik Lenina w Alei Róż (1979), ogłoszenie stanu wojennego (1981), dokwaterowywanie obcych ludzi do mieszkań, poznajemy trudnego w obyciu Bronka i jego najbliższych. Nie stanowiło dla niego problemu poniżanie żony - podobno dla jej dobra - czy paradowanie nago w obecności córek albo niewłaściwe ich dotykanie. 

Dopiero po latach, w chwili gdy chce opuścić blokowisko w okolicach Placu Centralnego, Lena dowiaduje się, jak wielu sąsiadów wiedziało o krzywdzie małej Lenki. Tyle osób wiedziało i nikt nie zareagował... Bali się dobrze sytuowanego pana inżyniera? Lena czuje do nich nienawiść za to milczenie.
Czy krzywdy wyniesione spod rodzinnego dachu można wybaczyć? Czy miłość zakryje to, co złe? Czy socjalizm niósł tylko takie właśnie wzorce?

Lucyna Olejniczak napisała powieść trudną tematycznie, bo choć we wspomnianej wcześniej sadze problemów nie brak, tutaj są bardziej widoczne, mocniej odczuwalne, gdyż historia rozgrywa się na mniejszej liczbie stron. Dwie płaszczyzny czasowe pokazują przeżycia bohaterki w różnym wieku. Jak wydarzenia z czasów dzieciństwa ukształtowały ją, jako kobietę. Ta książka to nieliczny na rynku wydawniczym tytuł, w którym występują sami negatywni bohaterowie. Czy tak postrzegane jest polskie społeczeństwo z okresu socjalizmu?


Podsumowując - "Księżniczka" jest opowieścią o szczęśliwych, choć ulotnych chwilach z dzieciństwa, o odrzuceniu, tchórzostwie, strachu i złym dotyku rodzica wobec dziecka. O zmowie milczenia oraz alkoholu, który sprawia, że rodzina drży ze strachu, gdy ktoś pije bez umiaru. Historia o dziecku, przerażonym, zaszczutym, któremu odebrano wiele marzeń i trzymano na krótkiej psychologicznej smyczy. A jej dziecięcy bagaż doświadczeń będzie stawał się coraz cięższy... i dorosła już bohaterka będzie miała trudności z jego dźwiganiem.
Ze swej strony polecam dźwiganie tematu czytelniczo, warto.





Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki




Za książkę dziękuję


niedziela, 17 listopada 2019

Krzysztof Koziołek "Będę Cię szukał aż Cię pokocham" - zapowiedź - patronat

Mam dla Was coś extra!

Książka, od której nie można się oderwać. Oto opis z okładki:

Mijają dwa lata, odkąd Wally odszukał Kesję – miłość swego życia – i razem z Iną pokonał ludzi pracujących dla bezwzględnego koncernu Yeyland-Wutani. Teraz trójka dwudziestolatków obdarzonych niezwykłymi umiejętnościami pracuje dla Międzynarodowej Agencji do Spraw Nadprzyrodzonych, pod okiem Sary Bednarz i Andrzeja Sokoła. W fabryce położonej przy granicy z Niemcami finalizują prace nad niezwykle ważnym wynalazkiem.
Niestety, związek Wally’ego i Kesji przechodzi kryzys. Na domiar złego chłopak zaczyna się interesować Iną, nie zdając sobie przy tym sprawy, że ta od dawna się w nim podkochuje. Jakby tego było mało, fabryka zostaje zniszczona w wyniku katastrofy kolejowej.
Fiasko projektu sprawia, że Sara Bednarz musi walczyć o to, aby dowodzony przez nią europejski oddział Agencji nie przestał istnieć. Problemy dotykają też Wally’ego, który wikła się w uczuciową rozgrywkę z Kesją i Iną. Sokół zaś – nie wierząc w przypadki – podejmuje własne śledztwo w sprawie wypadku kolejowego.
Wkrótce wszyscy stają na drodze spisku, który ma zmienić świat bezpowrotnie.






Premiera e-booka już 20 listopada, 25.11 książka będzie dostępna w wersji papierowej!



Jako patron medialny książki, będę miała dla Was konkurs - kto chce wygrać? :)


Wolicie odpowiadać na pytanie czy zadać swoje autorowi?











sobota, 16 listopada 2019

Martin Widmark "Tajemnica srebra"




Tytuł oryginalny: Silvermysteriet
Tłumaczenie: Barbara Gawryluk
Ilustracje: Helena Willis
Wydawnictwo: Zakamarki
Data wydania: 30 września 2019
Liczba stron: 124
Oprawa: twarda
Wiek odbiorcy: 5+
Seria: Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai tom 26







W Valleby jest październik i trwają ferie jesienne. Lasse i Maja są bardzo ciekawi czy na wykopaliskach prowadzonych na ulicy Kościelnej znaleziono coś cennego. Zwłaszcza, że wieczorem w hotelu ma odbyć się wykład dotyczący postępu prac.

Zanim jednak dotrą na miejsce będą świadkami kilku intrygujących sytuacji. Rune Andersson wybiegnie zbulwersowany i wściekły z hotelu, gdyż posprzeczał się z właścicielem o znaczek pocztowy! W kawiarni u Sary i Dina staną się mimowolnymi świadkami rozmowy małżeństwa Barbary i Muhammeda; on narzeka na kiepskie interesy, bo z powodu zamkniętej przed wykopaliska ulicy nikt nie przychodzi do niego na zakupy. Zaś Barbara twierdzi, że w Valleby nic się dzieje, jest nudno a mąż kiepsko zarabia.

Kiedy wreszcie docierają do miejsca pracy archeolożki Sofii, pastor wzywa ich na rozmowę do kościoła. Okazuje się, że zaginęły jego nowe kalosze! Komu potrzebny był tak mały rozmiar? I dlaczego ktoś chciałby okraść duchownego? Rozmowę przerywa okrzyk znad wykopu - coś znaleziono!

Po odpowiedź na to pytanie odsyłam Was już do książeczki, która nie tylko ma większą objętość, ale wciąż jest utrzymana w kolorowej grafice. Dodatkowo plan miasteczka umieszczony z przodu zajmuje już cztery - a nie dwie - strony. Czcionka jest dość duża, zdania proste, ilustracje dokładnie odzwierciedlają treść. To pozycja idealna nie tylko dla dzieci, które potrafią same czytać, ale również dla tych, które tę umiejętność dopiero doskonalą. A że fabuła jest ciekawa, myślę z wielką chęcią każdy kilkulatek pobawi się w detektywa.

Lasse i Maja mają po raz kolejny do rozwikłania nie lada zagadkę - nie tylko muszą odnaleźć złodzieja kaloszy, ale również odkryć, kto włamał się na teren wykopalisk zostawiając liczne ślady. Dzieciaki mają trzech podejrzanych i zamierzają ich śledzić korzystając z pomocy komisarza policji. Czy znów im się uda rozwiązać sprawę, zwłaszcza że los przeszkadza w ustaleniu sprawcy?

Książeczka nie tylko uczy że nie można kraść ani oszukiwać, bo to kiedyś i tak wyjdzie na jaw; ale również opowiada o pracy archeologów. Ilustracje pokazują jak wygląda teren wykopalisk, jak powinni być ubrani pracownicy na takim terenie oraz jakich potrzebują narzędzi. Jest też wzmianka o regułach prawnych, mówiących po ilu dniach trzeba zakończyć prace, jeśli nic nie zostanie znalezione.


Patrycja (9 l.)
Książka "Tajemnica srebra" to już 26 tom serii Biura Detektywistycznego Lassego i Mai. Nie do wiary, że autor napisał aż tyle książeczek o małych detektywach. Ten tom opowiada o przyjeździe archeologów: Sofii Winge i Waldorfa Eriksona do Valleby w celu znalezienia srebra z epoki wikingów żyjących tysiące lat temu! Ciekawa akcja, duże litery i niespodziewane zbiegi okoliczności sprawiają, że czytelnik robi się coraz bardziej zaintrygowany. Idealnie napisane, krótkie rozdziały książki Martina Widmarka potrafią zdziałać cuda, a piękne ilustracje Heleny Willis wprowadzają w magiczny świat - wystarczy tylko książka, wolna chwila i oczywiście bujna wyobraźnia! Książka bardzo mi się podobała, a ilustracje były bardzo kolorowe i pasujące do opisanego fragmentu w tekście. Bez zbędnego przedłużania - książkę polecam!   



Podsumowując - "Tajemnica srebra" to kolejna przygoda dwójki małych detektywów, którym niestraszna nuda. Zawsze znajdzie się w ich małym miasteczku Valleby jakaś sprawa kryminalna do rozwiązania, a to kradzież, a to włamanie, a to znów oszustwo. Nawet dorosły czytelnik da się wciągnąć w świat szwedzkiej tajemnicy ukrytej na kartach tej historyjki.









Wszystkie ilustracje pochodzą z książeczki

W przygotowaniu 'Tajemnica filmu"



Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki




Za książkę dziękuję




piątek, 15 listopada 2019

Radosław Gajda, Natalia Szcześniak "Archistorie. Jak odkrywać przestrzeń miast?"





Autor: Radosław Gajda, Natalia Szcześniak
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2018
Liczba stron: 320
Oprawa: twarda






Książka autorstwa duetu Gajda i Szcześniak to podróż po architektonicznych perełkach świata. Autorzy bloga 'Architecture is a good idea' postanowili pokazać nam, że to co nas otacza to nie tylko przyroda, o której uczymy się od najmłodszych lat, ale również budynki wokoło. A jest ich przecież coraz więcej, budowanych według coraz bardziej interesujących projektów.

Pozycja jest podzielona na trzy części:

Część 1 - Gdzie mieszkamy?
Teoretycznie odpowiedź jest prosta: w blokach, kamienicach, domkach jednorodzinnych, apartamentach, wieżowcach. Jednak autorzy posuwają się o krok dalej i pokazują nam ciekawostki - ciekawe ornamenty, przekroje kamienic, opowiadają o pomieszczeniach oraz dawnych właścicielach. Dzięki zdjęciom czy ilustracjom możemy zobaczyć kamienice o gęstej zabudowie wnętrza kwartału, nie tylko z zagranicy, ale również z Warszawy.
Oglądamy domy szeregowe oraz takie z "rezerwuarem powietrza", blokowiska z terenami zielonymi ogólnodostępnymi, mieszkania z własnymi zielonymi tarasami (np. projekt, w którym wygląda to jak kameralne domki atrialne), czasami ułożonymi kaskadowo, "jeżowe" balkony, są monotonne domy amerykańskie rozsiane gęsto całymi stadami. Pomysłowość zleceniodawców i projektantów nie ma granic - dwa przeciwstawne dla mnie projekty to Arka w Brennej oraz Dom nad Wodospadem w Pensylwanii - chyba nie muszę mówić, który bym wybrała? :)


                  Arka w Brennej                                                         Dom nad Wodospadem































balkony "jeżowe"

kaskadowe zielone balkony

zabudowa amerykańska







Część 2 - Gdzie pracujemy?

Żeby zmieścić jak najwięcej ludzi na jak najmniejszej powierzchni zaczęto budować biurowce. Z czasem coraz wyższe (dzięki wynalazkowi windy, też coraz szybszej zresztą) i z coraz ciekawszymi bryłami. Czasem było to wymuszone kształtem działki, na której budynek miał stanąć, ale w większości pomysłem twórcy, by czymś ów wieżowiec miał się wyróżniać.


Fuller Building w Nowym Jorku, kształtem przypomina żelazko, gdyż pod takim kątem zbiegają się ulice obok


Empire State Building - Manhattan, zwieńczony metalowymi piórami, jeden z bardziej znanych budynków świata

wieżowiec Commerbanku we Frankurcie nad Menem z zielonymi tarasami


londyński wieżowiec The Shard


mierzący 310m wysokości The Shard zmienił całkowicie południową panoramę miasta




Na naszej polskiej ziemi również nie brakuje ciekawych miejsc pracy.

uznawany za pierwszy polski wieżowiec - budynek Polskiej Akcyjnej Spółki Telefonicznej w Warszawie


Autorzy wspominają o Pałacu Kultury i Nauki, Prudentialu, Oxford Tower, Warsaw Trade Tower czy poniżej pokazanym wieżowcu mieszczącym hotel Intercontinental, który miałam okazję zobaczyć w czasie wakacji. W ogóle w okolicy PKiN dużo jest dziwnych brył wieżowców.

hotel Intercontinental

wieżowiec Rondo 1
Długo by opowiadać, o jakich detalach traktuje ta pozycja - bowiem wspomina się łączniki między biurami a windami, szybach windowych, różnych koncepcjach zagospodarowania terenu czy nawet błędach. Ciekawym szczegółem, na który zwraca się naszą uwagę są zwieńczenia budynków - jak bowiem ukryć to, czego mieszkańcy czy turyści oglądać nie muszą? Czy lepiej widzieć dziwne konstrukcje na dachach czy może miliony anten, agregatów, instalacji wszelkiego typu czy urządzeń do pomiarów temperatury czy oświetlenia?


Bardziej jednak zainteresował mnie temat rzemiosła, gdyż w średniowieczu od skupisk poszczególnych grup rzemieślników w miastach nazywano ulice. Na poniższym zdjęciu są prześliczne kolorowe kamieniczki w Poznaniu - a właściwie Domki Budnicze, które były początkowo - zapewne drewnianymi - budami a z czasem średniowieczni handlarze śledziami zaczęli je rozbudowywać.






Część 3 - Co zwiedzamy?
Jeśli chodzi o zabytki, to autorzy na początku tej części wyjaśniają skąd się one wzięły - każdy ze swojej epoki. Dość nietypową decyzję podjął papież Juliusz II, który by wybudować bazylikę Św. Piotra kazał zburzyć budynek starej bazyliki mający ponad tysiąc dwieście lat!
Wiele zabytków poddało się działaniom wojennym, zostały odbudowane i trwają do dziś jak np. Zamek Królewski w Warszawie.
Autorzy próbują nam wyjaśnić jakie są różnice między zamkiem, pałacem i willą podając za przykłady Krzyżtopór w Ujeździe, pałac w Wersalu, Pałac Kultury i Nauki oraz Pałac Królewski. Zwracają też uwagę na to, że kiedy budowano zamki należało brać pod uwagę fakt, że nie tylko musiały być wygodne dla mieszkańców, ale stanowić jednocześnie niezdobyte twierdze.

Miłym wspomnieniem jest dla mnie umieszczony w książce Wersal, po ogrodach którego miałam okazję spacerować w 2006 roku.

Generalnie nie znajduję czasu i nie lubię literatury popularnonaukowej, ale z uwagi na wyzwanie LC zrobiłam wyjątek - dzięki ciekawym fotografiom i grafikom, miło spędziłam popołudnie w świecie architektury. To była podróż w czasie i przestrzeni, w miejsca znane i nieznane.


Podsumowując - "Archistorie..." to pozycja popularnonaukowa, która w ciekawy i przystępny sposób przybliża nam otaczający świat budynków z betonu, szkła i stali. To właśnie one, budynki, są świadkami naszej codzienności, towarzyszą nam całą dobę - w pracy, domu, na zakupach, w kinie... Czasami są jedynie niemymi świadkami wydarzeń z przeszłości, czasem pokazują nam eksponaty, obrazy i inne pozostałości po przodkach i historii. Starajmy się doceniać i upiększać to, co się wokół nas znajduje. Pozwalajmy projektantom na innowacyjne rozwiązania, które nie będą szpeciły am widoków z okien.




Wszystkie ilustracje pochodzą z książki



Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, Wyzwanie LC, 52 książki




Za książkę dziękuję


środa, 13 listopada 2019

Magdalena Majcher "Znany szum morza"







Autor: Magdalena Majcher
Wydawnictwo: Pascal
Data wydania: 18 września 2019
Liczba stron: 400
Seria: Saga nadmorska tom 3





Magdalena Majcher wkroczyła w moje życie nagle, ale dzięki lekturze dziewięciu książek wiem, że pozostanie w moich planach czytelniczych na dłużej. Z tego właśnie powodu, sięgnęłam po trzeci tom urzekającej Sagi nadmorskiej. Jaka okazała się moja dziesiąta powieść autorki, czyli "Znany szum morza"?

"Nie mamy wpływu na to, skąd pochodzimy, ale to, dokąd zmierzamy, już zależy od nas." *

Przywędrowali z Kresów do Ustronia Morskiego, uciekali przed Rosjanami, szli tropem wracających do siebie Niemców i nad morzem szukali dla siebie lepszej przyszłości. Mowa oczywiście o głównych bohaterach sagi - rodzinie Zielczyńskich, w której wydarzyło się wiele tragedii a na domiar złego, kolejne pokolenia przekazują sobie w genach nieszczęście.

Najmłodsza latorośl - córka Gabrieli - Jagoda uważa nawet, że kobiety z tej rodziny są nieszczęśliwe, samotne i wisi nad nimi coś na kształt fatum. Dziewczyna zamierza jednak odwrócić bieg zdarzeń i wraz z ukochanym Tomkiem założyć prawdziwie kochającą się rodzinę. Tymczasowo rozdzielają ich studia chłopaka, który postanowił zdobywać wiedzę w Szczecinie, zaś Jagoda musi zdać maturę w Ustroniu. Tomek jest przekonany, że dziewczyna dołączy do niego w dużym mieście, gdyż on nie zamierza wracać do mieściny, z której pochodzi, ale Jagoda nie wyobraża sobie życia w innym miejscu. Czy są w stanie jakoś porozumieć się w tej kwestii?

Przywiązanie Cymerówny do Ustronia jest ogromne, tutaj ma mamę i babcię Marcjannę, której opowieści o dawnych czasach skrzętnie spisuje. Wspomnienia z Kresów, trudna droga w poszukiwaniu nowego domu, utrata bliskich, rodzinne tajemnice, a także życie na Ziemiach Obiecanych niezwykle pasjonują młodą dziewczynę. Ku czemu zmierza jej pasja? Czy uda jej się zrozumieć decyzje przodków i odwrócić kłamstwa nawarstwione latami?

"Dobrze, że chcesz poznawać korzenie, ale nie pozwól, żeby zbyt silne przywiązanie do przeszłości odebrało ci skrzydła." **

Na przestrzeni lat, kobiety z tej rodziny radziły sobie same. Teraz Jagoda czuje się jak one, ponieważ jej związek z Tomkiem to istna huśtawka - raz ze sobą są, raz nie... A potem okazuje się, że los zamierza złożyć na jej barki jeszcze więcej... Dziecko na które czeka będzie niepełnosprawne... Jagoda ma żal do losu, ale jej miłość do synka nie maleje. Dzielna młoda matka zamierza przemienić kolejny rodzinny dramat w coś pozytywnego - odkryjcie sami jej pomysły.

Magdalena Majcher przedstawiła w tej powieści cały wachlarz życiowych zdarzeń - pozytywnych i negatywnych. Nie pominęła odejścia bliskich, rozstań, lęku, bezsilności czy frustracji bohaterów. Podkreśliła jak często miewamy problem z kontrolowaniem emocji, kiedy złość, gniew i rozczarowanie się kumulują. Ale powinniśmy również pamiętać, że nasze potrzeby są tak samo ważne, jak innych i nie należy odkładać własnych na 'kiedyś'. Bo życie jest tylko jedno, a potem można tylko żałować.


Książka jest dowodem na to, że mężczyźni boją się silnych kobiet, które niezależnie od zadawanych sobie pytań, dlaczego to akurat ich dziecko jest niepełnosprawne, każdego dnia walczą o lepsze jutro. Nie akceptują tej sytuacji, żyją z nią, radzą sobie, ale nic ponadto. To zbyt trudne. Zbyt dużo kosztuje - nie tylko złotówek, ale też zdrowia, energii, nieprzespanych nocy i zabieganych dni.

"Starość wydaje się mniej straszna, jeśli się ma kogoś, z kim można przez nią przejść." ***

Bardzo przypadła mi do gustu ta saga, zżyłam się z bohaterkami i czytając o narzekającej na nieudaną starość Marcjannie, miałam wciąż świeżo w pamięci jej obraz z czasów, gdy mieszkała na Kresach. Trudno mi było uwierzyć, że bohaterki tak szybko przemijają, odchodzą, a kolejne pokolenia, mimo że też nie miały nudnego życia, już chyba mnie tak do siebie nie przekonały. Powieść kilkukrotnie sprawiła, że oczy mi się 'pociły', chwile wzruszeń mieszają się ze złością na pewne decyzje. W książce problemy teraźniejszości przeplatają się z klimatem przeszłości.

"Babcia Marcjanna byłaby szczęśliwa, widząc, ile poranionych serc znalazło schronienie 
w jej domu. Domu, przy którym nie było już obcych powiewów wiatru, 
a niebo nad nim nie miało zimnego koloru. Został tylko znany szum morza." ****


Podsumowanie - "Znany szum morza" to niezwykle udane zwieńczenie trzytomowej Sagi nadmorskiej. To przepełniona ogromem emocji, bólu i rozczarowania historia, jaka może spotkać każdego człowieka. Opowieść o zawiedzionym zaufaniu, ulatującej duszy, podeptanych marzeniach, toksycznych związkach oraz próbach podniesienia się po upadku. O szukaniu szczęścia w małych rzeczach, związkach na odległość, piętnie wojny i samozaparciu. A najbardziej o posyłaniu w świat dobra i chwilach, gdy czujemy, że na plecach wyrastają nam skrzydła. Gorąco polecam Wam ten tytuł!





* M. Majcher, "Znany szum morza", Pascal, Bielsko-Biała 2019, s. 76
** Tamże, s. 50
*** Tamże, s. 159
**** Tamże, s. 10





Książka przeczytana w ramach październikowych wyzwań: Pod hasłem, 52 książki




Za książkę dziękuję


poniedziałek, 11 listopada 2019

Elżbieta Ceglarek "Moja asteroida"





Autor: Elżbieta Ceglarek
Wydawnictwo: rozpisani.pl
Data wydania: 2017
Liczba stron: 390











Po lekturze debiutanckiej powieści Elżbiety Ceglarek "Drugie życie Leny" przyszła pora na "Moją asteroidę". Na ile okładkowe chmury wnikną w tę opowieść?

Leon Kurczyński jest pilotem zakochanym w stewardessie Zofii Pisarskiej. Jednak w relację tych dwojga wkradła się zdrada - Leon nie wytrzymał życia w wierności, o czym dowiedziała się jego ukochana. Zosia nie potrafi przebaczyć występku, nie wierzy w zapewnienia "nigdy więcej", bo jeśli zrobił raz, nie cofnie się przed kolejnymi zdradami.

Natłok spraw służbowych i problemów osobistych sprawiły, że Pisarska źle się czuje, cierpi na bóle głowy a finalnie mdleje. Szczęściem w nieszczęściu jest fakt, że w karetce znalazł się kardiolog, który objął kobietę szczególną opieką. Rzekłabym nawet, że przesadną. I jak można było przypuszczać między Zbyszkiem Woltarskim a Zosią rodzi się porozumienie. Choć przez dłuższy czas obserwujemy tak naprawdę 'trójkąt', bowiem Zosia nie potrafi odmówić Leonowi i tłumacząc swoją niekonsekwencję świętym spokojem pozwala sobą manipulować.

Bohaterka nie ma łatwo - najpierw zmaga się z trzema zainteresowanymi nią mężczyznami, jej samopoczucie jest coraz gorsze a szpitala się boi i nie chce pozwolić na porządne badania. Kiedy już udaje się jej doraźnie pomóc okazuje się, że... zostanie mamą. To nie będzie dla Zosi łatwa rzeczywistość. Wciąż musi wybierać: między miłością do mężczyzny, do dzieci oraz do latania. Bohaterka nie wyobraża sobie sytuacji, że musiałaby zrezygnować z pracy, bo to ona daje jej siłę i chęci do życia na ziemi. Czy uda jej się pogodzić prozę życia z marzeniami?

Los pokierował życiem Zofii w bardzo pokrętny sposób. Nie pozwolił jej cieszyć się z niczego zbyt długo - każda zbyt szczęśliwa chwila zostaje zastąpiona problemami, dylematami i nieoczekiwanymi zwrotami. Bohaterka zdobywa mocno zaskakującą przyjaciółkę, uczy się asertywności oraz próbuje odnaleźć się w swoich uczuciach.

"...człowiek nie jest sklepem, w którym możesz kupić własne lub czyjeś uczucia, pobawić się nimi, zużyć je, wyrzucić na śmietnik i przyjść po następne." *

Elżbieta Ceglarek ma bardzo charakterystyczny schemat pisania - skupia się na kilku głównych bohaterach, najbardziej na dwóch, i to wokół nich tworzy fabułę. U niej nie mnogość postaci, ale dokładne pokazanie uczuć, przeżyć, emocji i charakterów są najważniejsze. Już po raz drugi podarowała mi książkę, w której bohaterka ma kłopoty zdrowotne, ale boi się szpitala i jak na złość (dla samej bohaterki, w debiucie Leny a teraz Zosi) na jej drodze staje nachalny lekarz. 

Autorka pokazała nam ciekawych bohaterów: przystojnego, ale niepoważnego pilota, który tylko odpowiadając za ludzkie istnienia w przestworzach jest odpowiedzialny; spokojnego i ułożonego lekarza, który małymi kroczkami dąży do celu a między nimi kobietę - Zofię - która jest ogromnie niekonsekwentna, ulega wpływom silniejszych osób i nie ma odwagi mówić, co czuje.

Bardzo drażniły mnie rozmowy między poszczególnymi postaciami, były wciąż o tym samym, takie niepotrzebne przeciąganie liny. Na plus zasługują za to fragmenty dotyczące samego latania - dowiedziałam się jak wyglądają szkolenia stewardess oraz procedury przed lotem, w trakcie oraz po wylądowaniu.

"Kocham pisarzy, którzy potrafią wysypać garść miłości na ręce swojego czytelnika. Opowiedzieć świat. To takie piękne, gdy z kartek książki (...) można poczuć prawdziwe uczucie, nieudawane piękno, nieskończone pragnienie, nieugaszoną wrażliwość duszy. Gdy można tej nieskazitelnej miłości dotknąć, musnąć ustami i odebrać niezwykłe ciepło od kogoś zupełnie ci obcego." **


Podsumowując - "Moja asteroida" jest opowieścią o utracie zaufania, zdradzie i braku odwagi cywilnej, by się przyznać. To historia o wymówkach, ludzkich odruchach, ucieczce od rzeczywistości i nierozwiązanych problemów, pragnieniach, kolorach miłości a przede wszystkim o odnajdywaniu swojego szczęścia. Powieść dla tych, którzy wierzą w miłość ponad wszystko. Zachęcam do lektury.





* E. Ceglarek, "Moja asteroida", rozpisani.pl, Warszawa 2017, s. 115
** Tamże, s. 77





Książka przeczytana w ramach październikowych wyzwań: Pod hasłem, 52 książki





Za książkę dziękuję
Autorce

sobota, 9 listopada 2019

Agnieszka Walczak-Chojecka "Naprawdę jaki jesteś"





Autor: Agnieszka Walczak-Chojecka
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Data wydania: 30 października 2019
Liczba stron: 320




"Naprawdę jaki jesteś"
'Zagubiony między sobą a sobą
Prawda bywa śmiertelna'


Herman ma dwadzieścia cztery lata i należy do Ruchu Narodowo-Radykalnego Falanga, który za cel obrał sobie oczyszczanie świata, szczególnie z Żydów i ludzi w pewien sposób odmiennych. W grupie z twardymi zasadami Herman chce pokazać jakim silnym jest facetem, ale się nim nie czuje. To głównie ojciec chce z niego zrobić wojownika i bojownika, dlatego zmienił mu nawet imię...

Chłopak podejmie wiele prób określenia siebie i swoich uczuć - nawiąże bliższą relację z piękną Marią, zmierzy się z tajemnicą ukrywaną latami w jej rodzinie, ale również z własną traumatyczną przeszłością oraz apodyktycznym ojcem. Bardzo mocno uderzy w niego nie tylko śmierć bliskiej osoby, ale również świadomość iż był ofiarą molestowania. Będzie musiał wybierać między rozkazami przełożonych a przyjaźnią z występującym w kabarecie Lucjanem, którego repertuar mocno razi w oczy nie tylko szefów Falangi.


Na kolejnych kartach powieści obserwujemy determinację Hermana w dążeniu do tego, by być sobą, choć nie jest to łatwe. Chłopak czuje, że w męskim ciele została uwięziona kobieca dusza i mocno ją to "mieszkanie" uwiera. Bohater buntuje się przeciwko swojej naturze i uważa, że w środku mieszka ktoś obcy. Bardziej fascynują go francuska szczotka, zdjęcia kobiecych ubrań w czasopismach czy perfumy nieżyjącej matki niż idee, w które wierzy ojciec. Tak naprawdę Herman nie chce uczestniczyć w działaniach Falangi, brzydzi się okrucieństwem, przemocą; nie cieszy go wymierzanie sprawiedliwości na własną rękę.

Pojęcie transseksualizmu pojawiło się w 1949 roku, ale przecież ten problem dotykał ludzi już wcześniej. W latach trzydziestych XX wieku, czyli w czasach, gdy akcję swojej książki umiejscowiła Walczak-Chojecka osoby z płciowymi dylematami określano - często zresztą błędnie - mianem urningów, homoseksualistów, odpadów społecznych czy pomyłek Boga. 

W tle obserwujemy sytuację Polski, która znalazła się między młotem a kowadłem, czyli między faszyzmem a komunizmem. W fabule nie zabrakło postaci autentycznych, które Walczak-Chojecka bardzo lubi wprowadzać do swoich powieści. Książka ogromnie wciąga, zaskakuje, szokuje, niesie ze sobą ludzkie okrucieństwo, niezrozumienie i sprawia, że czytając zatracamy się w tej historii, bowiem czegoś takiego jeszcze na rynku nie było. Przynajmniej ja nie spotkałam się z tematyką transseksualizmu w literaturze obyczajowej. Książka nie nakazuje, by wybrać właściwą stronę barykady, nie zmusza, by się określać kto ma rację, po prostu idźmy za prawdą, tolerancją i żyjmy w zgodzie, nie odrzucając innego człowieka tylko dlatego, że czuje inaczej.

Agnieszka Walczak-Chojecka potrafi pisać książki różnorodne tematycznie, totalnie od siebie odmienne a tą powieścią udowodniła, że nie boi się kwestii trudnych, spornych czy kontrowersyjnych. Autorka płynnie przechodzi z twórczości lekkiej i zabawnej do poważnej, nie tracąc na jakości. Przekazuje maksimum treści, emocji z pominięciem zbędnych słów czy opisów. Potrafi również posłuchać wykreowanych przez siebie postaci i zaskoczyć czytelników oraz samą siebie tworząc taki finał, jaki otrzymał "Naprawdę jaki jesteś". Inny tu nawet nie pasuje.

Jak dla mnie najbardziej niezwykła w swej oryginalności książka Walczak-Chojeckiej, która urzekła nietypowym pomysłem na fabułę i na problemy głównego bohatera. Tak naprawdę, to chyba bardziej czekam na kolejny tak odmienny temat w twórczości autorki, niż na tradycyjną obyczajówkę, jestem bardzo na tak!


Podsumowując - "Naprawdę jaki jesteś" to nietypowa tematycznie historia o miłości, odwadze, poszukiwaniu siebie, ale też udowodnieniu czegoś sobie i innym. Opowieść, która porusza najczulsze struny ludzkiego odczuwania tym, jak wiele złego dzieje się wokół i są za to odpowiedzialni ludzie, nikt inny. Co z nienawiści potrafimy uczynić bliźnim... Sekrety, dramaty, tajemnice, wstyd, zapał i motywacja - to słowa klucze tej książki. Polecam!






Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki






Za książkę dziękuję Autorce oraz


piątek, 8 listopada 2019

Ja tego nie komentuję, czyli stosikowo października



Hmmm....
No cóż... Uważam, że poniższe zdjęcia nie wymagają komentarza - wystarczy popatrzeć - Drodzy Państwo, oto moje stosy października! :)










przybyły PRZED targami

 Od dołu:
  • "Niedokończona baśń" - od Wyd. Znak - recenzja
  • "Komórki się pani pomyliły" - od Wyd. W.A.B. - recenzja
  • "Kwitnące lilie" - od wyd. IV Strona
  • "Splecione letnie sny" - jw.
  • "Szepty gwiazd" - od Wyd. Dragon - recenzja
  • "Znany szum morza" - od Wyd. Pascal
  • "Szczypta nadziei" - od Wyd. Filia
  • "Rachunek za szczęście" - jw.
  • "Niedaleko pada trup od denata" - od Wyd. Dragon
  • "Sprawa pechowca" - jw.
  • "Tajemnica srebra" - od Wyd. Zakamarki
  • "Powiedz życiu tak, Lili" - od Wyd. Filia
  • "Nieświęty Mikołaj" - od Wyd. Znak - recenzja
  • "Uwierz w Mikołaja" - od Wyd. Filia 
  • "Dwa światła" - od Wyd. Pascal



przybyły PO targach
Od lewej:
  • "Tylko raz w roku" - od Autorki
  • "Naprawdę jaki jesteś" - od Edipresse Książki
  • "Miłość z widokiem na Śnieżkę" - od Filii



targowy PIĄTEK

  • "Nasze jutro" - od Wyd. Vectra
  • "Alek i Pan Parasol" - od Wyd. Ezop
  • "Nadziana drożdżówka" - zakup własny za 5zł dla Pati


targowa SOBOTA

Od dołu:
  • "Promyczek" - zakup własny w celu zdobycia autografu autorki :)
  • "Drogi Święty Mikołaju" - od Wyd. Edipresse Książki oraz autorek
  • "Dzień, w którym cię poznałam" - od Wyd. Pascal
  • "Klątwa" - od Wyd. Filia
  • "Niezbyt tęga księga" - od Wyd. Adamada
  • "Tysiąc obsesji" - zakup własny w celu zdobycia wpisów autorów
  • "Moje serce w dwóch światach" - książka zdobyta w akcji Wyd. Znak
  • "Listy do Duszki" - loteria zdrapkowa w Wyd. Replika - los za 10zł :)
  • "Choinka cała w śniegu" - zakup własny IV Strona
  • "Kiedyś się odnajdziemy" - jw.
  • "Szczęście przy kominku" - jw.
  • "Bądź moim światłem" - jw.
  • "To będą piękne święta" - jw.




targowa NIEDZIELA
Od dołu:
  • "6" - zakup własny na Edipresse - było -50%
  • "Księżniczka" - od Wyd. Prószyński i S-ka
  • "Mów szeptem" - od Wyd. Kobiecego
  • "Brakujące ogniwo" - od Wyd. Lucky
  • "Józia Kłopotek i otchłań klęsk" - od Wyd. Adamada



Miałam rację, że komentarz jest zbędny? Jak się zapatrujecie na moje stosy? Co już czytaliście, co w planach, co chcecie dopiero kupić? Czekam na Wasze opinie :)

środa, 6 listopada 2019

Susan Mallery "Trzy Siostry"





Tytuł oryginalny: Three Sisters
Tłumaczenie: Hanna Ordęga-Hessenmüller
Wydawnictwo: Harper Collins Polska
Data wydania: 2016
Liczba stron: 432
Seria: Wyspa Blackberry tom 2




Kolejna książka z półki pożyczkowego wstydu to "Trzy Siostry" Susan Mallery, która przybyła do mnie od Magdalenardo. Wreszcie będę mogła oddać :)

Na urokliwej wyspie Blackberry stoją trzy wiktoriańskie domy zwane Trzema Siostrami. Do środkowego wprowadziła się właśnie Andi Gordon, która z dala od swego dotychczasowego środowiska zamierza zapomnieć o tym, że narzeczony porzucił ją przed ołtarzem! Po dziesięciu latach związku stwierdził, że nie jest gotowy. Żenujące było to, co zrobił później...

Z czasem Andi nawiązuje bliższą relację z mieszkanką prawego domu - Boston King, artystką zmagającą się ze śmiercią synka. Ucierpiało na tym jej małżeństwo, bo niby są razem, ale rozmijają się w kojeniu bólu, każde robi to na swój sposób, samotnie. Czy prośba Andi pomoże sąsiadce uleczyć duszę? Czy Boston i Zeke odnajdą jeszcze siebie?
Do tego duetu dołącza również Deanna Phillips z domu po lewej, która mając męża wciąż w delegacjach, sama wychowuje pięć córek. Jednak jej życie nie jest idyllą, bowiem rysy, które się pojawiły, powiększają się a kobieta popada w nerwicę natręctw. Małżeństwo rozpada się z powodu wzajemnych pretensji i jej apodyktyczności; Deanna ma wrażenie, że nawet córki jej nie chcą w swoim życiu...

Między sąsiadkami rodzi się nić porozumienia, żeby nie było zbyt sielankowo to ich problemy nawarstwiają się, bywają chwile załamania i rozbicia. A kiedy do worka wydarzeń dorzucimy zachowanie mężczyzn, to robi się niezły ambaras. Czasami bohaterom naprawdę trudno się porozumieć. Autorka poruszyła tą historią bardzo dużo realnych problemów: trauma po utracie dziecka, syndrom dziecka alkoholika, porzucenie w tak podniosłej chwili jaką jest ślub, wewnętrzny przymus do bycia ideałem, samotne rodzicielstwo, adaptacja w nowej społeczności, stawanie się kobietą.

Na urokliwej wyspie, w trzech kolorowych dziewiętnastowiecznych domach wcale nie jest tak kolorowo jak się początkowo wydaje. Ich mieszkańcy to zwykli ludzie, którzy doświadczają różnych emocji, zaś Susan Mallery potrafiła ich schematyczne zachowania czy wydarzenia z ich życia opisać w ciekawy i intrygujący sposób. Czy w każdym z domów zapanuje szczęście i miłość? Czy może muszą szukać go gdzieś daleko...?


Podsumowując - "Trzy Siostry" to historia o przyjaźni, trudnych relacjach damsko-męskich, pustce w sercu, bolesnej przeszłości oraz tkwieniu w skorupie. Opowieść o samotności, bólu, tęsknocie, goryczy, skatowanej duszy ukrytej za murem niedostępności, potrzebie poczucia bezpieczeństwa, samookaleczeniu, a przede wszystkim o nadziei, która obecna w życiu każdego człowieka powinna rosnąć wraz z każdym krokiem zmierzania do upragnionego celu.





Książka przeczytana w ramach październikowych wyzwań: Pod hasłem, 52 książki


poniedziałek, 4 listopada 2019

Magdalena Kordel "Nieświęty Mikołaj" - przedpremierowo





Autor: Magdalena Kordel
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: planowana na 13 listopada 2019
Liczba stron: 400






Magdalena Kordel przyzwyczaiła swoich czytelników, że czas oczekiwania na Boże Narodzenie wypełnia nam lektura jej świąteczno-zimowej powieści. Nie inaczej jest i teraz - najnowsza książka "Nieświęty Mikołaj" już wprowadza odpowiedni nastrój i pozwala snuć przypuszczenia, kim jest tytułowy bohater.

"Coś, co przychodzi łatwo i bez wysiłku, zazwyczaj jest niewiele warte (...) Wszystko, co istotne, zazwyczaj wymaga poświęceń." *

Jaśmina (zwana Minką) ma dar do robienia cudów na drutach i szydełku a jej marzeniem było od dawna założenie swojego sklepu z włóczkami. Jednak zrezygnowała z własnych pragnień i założyła na siebie firmę, którą tak naprawdę zajmował się jej chłopak Radek. Gdyby nie przypadkowa wizyta jej przyjaciółki Bernadetty w biurze Radosława, Minka jeszcze długo żyłaby w nieświadomości... Kiedy ona liczyła, że ukochany się oświadczy, on przez małego Julka przekazał jej list, który rozerwał jej niewinne i naiwne serce na kawałeczki. Została nie tylko sama w życiu, ale stała się też bankrutem. Jak poradzi sobie z tak ogromnymi długami? Na kogo będzie mogła liczyć?

Nie dziwię się, że Jaśmina się załamała... Pod każdym ugięłyby się nogi, gdyby w jednej sekundzie zawalił mu się świat, stracił miłość, marzenia i odkrył, że jedynym co posiada to pies i długi, które trzeba spłacić. Na szczęście nad dziewczyną czuwali chyba z nieba rodzice, gdyż na ziemi pojawiły się obok niej przedsiębiorcza babcia i ciotka, które wraz z przyjaciółkami samej Minki zaczęły realizację szalonych planów ratowania jej życia. Największym skarbem człowieka są ludzie na których zawsze można liczyć, prawda?

"Trzeba zajmować się tym, na co ma się wpływ. Na resztę przyjdzie odpowiedni czas." **


Uwagę Minki od własnych problemów dość skutecznie odwraca historia małego Julka, który stara się być dzielniejszy niż dorośli. Kluczy, gmatwa, kłamie, byle tylko poradzić sobie w sytuacji, w jakiej się znalazł, żeby tata był z niego dumny. Pojawia się też nietypowy mecenas - Marian Okoń, który będąc małym chłopcem chciał zostać poskramiaczem królewiczów a stał się aniołem od spraw beznadziejnych oraz Nieświęty Mikołaj, którego tożsamość jest utrzymywana do końca w tajemnicy. A gdy już mowa o finale... jest mocno niespodziewany :)


Magda Kordel wlewa w serca czytelników niewiarygodnie dużo pozytywnych emocji. Pokazuje, że nawet gdy opuści nas ostatnia odrobinka wiary oraz cień nadziei ukryty w zapomnianym zakamarku, gdy naszymi towarzyszami są już tylko smutek lub rozpacz, zawsze jest szansa na lepsze jutro. Na zwątpienia i rozgoryczenie poddaje pomysł z malinówką albo zrobieniem długiego szala a wiedzcie, że w tej powieści nawet rzeczy zrobione przez Minkę mają własne zdanie. Ogromnie podobała mi się historia z zieloną czapką czy rękawiczkami z rudymi końcówkami palców...

Tak, to jest powieść na chandrę. Na żal, ból i odrzucenie. Uzdrawia, gdy tracimy nadzieję, podnosi na duchu, pokazuje jak wiele jest możliwe, gdy ma się obok siebie wsparcie i wspólnie wymyślony dobry plan. Powieść przywraca wiarę w dobro i zaprzecza teorii, że od przeznaczenia się nie ucieknie.

"...święta, w których dla każdego człowieka najważniejszy jest drugi człowiek, które przypominają o potrzebie wybaczania oraz o wierze, nadziei i miłości!" ***


Podsumowując - "Nieświęty Mikołaj" to historia będąca dowodem na to, że na prawdziwych przyjaciół oraz kochającą rodzinę możemy liczyć w każdej sytuacji, nawet najbardziej krytycznej. Opowieść o przywracaniu wiary, nadziei, determinacji, wytrwałości oraz splotach przypadków i magii przedświątecznego czasu. Cudownie pocieszająca, z nieodłącznym 'kordelowym' humorem, który potrafi przeprowadzić czytelnika na drugą stronę tego "mostu" najeżonego kłopotami, w sposób możliwie bezbolesny.





* M. Kordel, "Nieświęty Mikołaj", Znak, Kraków 2019, s. 113
** Tamże, s. 235
*** Tamże, s. 324




Książka przeczytana w ramach październikowych wyzwań: Pod hasłem, 52 książki




Za książkę dziękuję




niedziela, 3 listopada 2019

Podsumowanie mojego czytelnictwa - październik 2019






Oto jak wyglądał u mnie październik:










Liczba przeczytanych książek:   11
Liczba przeczytanych stron:   3 914

Co w przeliczeniu na dni daje 126  stron dziennie.
Liczba stron przeczytanych w 2019: 37 038
E-booki w 2019: 5


W ramach wyzwań:

Pod hasłem - 9
Wyzwanie LC - 1
Zatytułuj się 3 - 0
 
52 książki  - 11
Dla dzieci  - 2
E-booki - 1





Przeczytałam w tym miesiącu:    

"Zagadka zbuntowanego robota" Marta Guzowska - jest doskonałą zabawą w detektywa dla dzieci powyżej szóstego roku życia. To połączenie przygody z wiedzą, humorem oraz ciekawymi, małoletnimi bohaterami, z którymi utożsamiają się dzieci. Użycie tylko jednego koloru nie odwraca uwagi czytelnika od samego tekstu i zawartych w nim informacji. Gorąco polecam!

"Zula i jednoskrzydły smok" Natasza Socha - jaki będzie finał tej historii? Sprawdźcie sami, sięgając po książeczkę w czerwonych barwach z fantastycznym ilustracjami Agnieszki Antoniewicz. Choć jestem dorosła, mnie ta seria oczarowała i przeniosła w dziecięcy świat bajek, w których jak zawsze trwa walka dobra ze złem, bohaterom czasem uda się odmienić kiepski los a w powietrzu czuć odrobinę magii, zapach wyśmienitego jedzenia oraz całą masę przyjacielskich gestów. Polecam!

"Niedokończona baśń" Dorota Gąsiorowska - jest urokliwą historią o błędnych decyzjach, krzywdach, zdradach, samotnym macierzyństwie, wielkiej miłości oraz chybionych życiowych wyborach. O tym, że serca nie da się oszukać i że nie wszystko zdołamy naprawić, zanim odejdą z tego świata Ci, których skrzywdziliśmy. Opowieść o porządkowaniu bałaganu w szufladach życia, nadopiekuńczości, truflobraniu oraz kłamstwach, które ciągną się latami... Niezwykle prawdziwa, wzruszająca i intrygująca książka, w której kroczymy śladami średniowiecznego pisarza i jego baśni, poznając po drodze nie rozwiązane latami zagadki. Gąsiorowska znów stanęła na wysokości zadania - polecam Wam tę poznańsko-francuską opowieść!

"Komórki się pani pomyliły" Jacek Galiński - świetna komedia kryminalna, w której dzielna staruszka próbuje walczyć z mafią wyłudzeniową wnikając w jej szeregi. Nieświadoma prawdziwych relacji międzyludzkich i możliwych konsekwencji działań, wchodzi na wyższy stopień wtajemniczenia w siatce przestępczej i próbuje nawet delikatnie nimi kierować. Bohaterka z krwi i kości, która jest dowodem na to, że na życie trzeba mieć plan, energię i pakiet marzeń do spełnienia. Wyśmienita lektura o uczuciach kumulowanych latami, żalu, wściekłości, przebiegłości i stracie w różnych ujęciach. Gorąco polecam!

"Szepty gwiazd" Anna Łajkowska - studium zwykłego życia ludzi i problemów z jakimi się zmagają. Powieść idealna na czas sporo przed Świętami, by na spokojnie móc usiąść i przemyśleć wiele spraw, móc coś naprawić, może do kogoś napisać, zadzwonić, zastanowić się, z kim chcemy go spędzić. Jest to historia o wielu rodzinach, w których smutki przeplatają się z radościami, narodziny ze śmiercią, rozstania z powrotami. Opowieść o gwiazdach zrobionych z ludzkich historii, o dobrych i złych książkach, trudnym okresie w życiu, podejmowaniu trudnych decyzji, o żalu, rozpaczy, bezradności, strachu i nadziei, a także o tym iż powinniśmy cieszyć się z małych rzeczy.
Polecam jako przystawkę do typowych i mocno świątecznych opowieści.

"Hańba" John Maxwell Coetzee - powieść o życiowych wyborach, które muszą być podejmowane by móc budzić się przez kolejne dni i mieć coraz to nowe cele życiowe. Wnikliwie scharakteryzowani bohaterowie dostarczają nam, czytelnikom, liczne emocje; poznajemy gdy przemawia przez nich szczerość, zrezygnowanie, apatia, nienawiść czy skrucha. Historia o poważnych skutkach zapomnienia, wybaczeniu, samotności, utracie honoru, formach dokonanych (czyli czynnościach doprowadzonych do końca) czy wreszcie o tym, czego pragniemy od życia. Coetzee stworzył dzieło, które jest podróżą od hańby, przez ironię aż po groteskę.

"Kobiety z ulicy Grodzkiej. Aleksandra" Lucyna Olejniczak - doskonały finał przepełnionej wrażeniami i emocjami serii. Znajdziemy tu wiele magicznych chwil, skłaniających do uśmiechu lub łez, ale też do przemyśleń nad życiem. Autorka nie szczędzi nam miłości, rozpaczy, strachu, złych decyzji, niepewności, zwraca uwagę na potrzebę czułości i bliskości oraz na fakt, że pod wpływem nałogu człowiek bardzo się zmienia. Trzeba naprawdę silnej woli i wsparcia bliskich, by uwolnić się od paktu z diabłem - jak alkoholizm nazywa Olejniczak, bo mimo trudności życie musi trwać dalej.
Gorąco polecam Wam tę serię!



Przeczytane, ale jeszcze bez recenzji:

"Znany szum morza" Magdalena Majcher
"Nieświęty Mikołaj" Magdalena Kordel
"Moja asteroida" Elżbieta Ceglarek
"Trzy Siostry" Susan Mallery



Opublikowałam również relacje z trzech dni pobytu na Targach Książki - Kraków 2019:
- piątek
- sobota
- niedziela



Filmy:
"Prawnik z lincolna" (2011) - 5/6
serial "Przybysze" - odcinki: 5, 6

piątek, 1 listopada 2019

Podsumowanie października oraz hasło na listopad 2019 - Pod hasłem

Witajcie listopadowo :)

Z uwagi na to, że dzisiejsze i jutrzejsze święto sprawiają, że spędzamy czas w podróżach i chwilach zadumy na cmentarzach, podsumowanie przygotowałam do publikacji wczoraj. Kto zgłosi przeczytane książki po tym, jak wyłączę komputer będzie dopisany, gdy wrócę do domu.

A hasło na listopad... postanowiłam po raz drugi zrobić użytek z naszych dni urodzin :) A że w końcówce roku niektórzy często czytują książki świąteczne, inni zaś to co zwykle, postanowiłam wszystkim to zadanie ułatwić.

 
Proszę o głosowanie w ankietach, które znajdują się w lewym pasku bocznym - to jak zawsze od Was zależy czy mam rozpoczynać kolejne edycje tych wyzwań :)




Zapis zgłaszania książek! 
"tytuł" autor             [dajemy "" zawsze, niezależnie od tego czy dajemy link czy nie]
link
bez myślników - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :)



Zapraszam na kilka słów podsumowania sierpnia, kiedy hasło brzmiało:

A. TO/KO/RO
B. LA/KA/GA
C. MA/NA/TA





Wyzwanie ukończyło: 13 osób. Przeczytaliśmy w sumie 50 książek







Statystycznie:
  • lit. polska - 37; lit. zagraniczna - 13
  • pierwsze miejsce - ejotek - 9 książek
  • na drugim stopniu podium - Maria Kasperczak - 7 lektur - gratki!


A. TO / KO / RO

monweg
1. "Na ramionach olbrzymów" UmberTO Eco
2. "Zranione uczucia" K.A. FigaRO


magdalenardo

Badylarka
1. "Odruch serca" TOni Morrison

Iwona Wendreńska
1. „To, co najważniejsze” Małgorzata ROgala
2. „Zaczaruj mnie” KaROlina Frankowska
3. „Sekrety pani pułkownikowej” DoROta Ponińska
4. „Przypadki mojego życia” ROman Brandstaetter




B. LA / KA / GA

Gosia

pasjonatka książek 
1. "Obok niej" Liliana FabisińsKA
2. "Zacznijmy jeszcze raz" Natalia SońsKA
3. "Spełniony sen" IzabelLA Frączyk
4. "Kwitnące lilie" KArolina WilczyńsKA
5. "Rachunek za szczęście, czyli caffe latte" KArolina WilczyńsKA
6. "Weź głęboki wdech" KAsia Bulicz-KAsprzak  

SmaszKa
1. "Potrzebna atrakcyjna brunetka" Erle Stanley GArdner
2. "Drzwi do piekła" Maria NurowsKA
3. "Dom na krawędzi" Maria NurowsKA
4. "Bramy Światłości" Maja Lidia KossakowsKA 

Agnesto
1. "Morderca na plebanii" KArolina MorawiecKA
2. "Matki i córki" Ałbena GrabowsKA
3. "Dolina mgieł i róż" AgnieszKA Krawczyk
4. "Tajemnica Błękitego Ekspresu"AGAtha Christie

Aine
1. "Trup na plaży i inne sekrety rodzinne" Aneta JadowsKA
2. "Splecione letnie sny" KArolina WilczyńsKA
3. "Latarnik" CamilLA Läckberg 

Galene



C. MA / NA / TA

Maria Kasperczak
1. "Wszystkie pory uczuć. Lato" MAgdalena Majcher
2. "Pokuta" MAx Czornyj
3. "Dobra Matka" MAłgorzata Rogala
4. "Niedokończona baśń" DoroTA Gąsiorowska
5. "Trauma" MAx Czornyj
6. "Ważka" MAłgorzata Rogala
7. "Niedaleko pada trup do denata" IwoNA Banach

Paulina Sarnecka
1. "Słowik" Kristin HanNAh
2. "Piękna pokora" STAnisława Fleszerowa-Muskat
3. "Szukając Emmy " SteeNA Holmes  

martucha180
1. „Sprawa zaginionego markiza. Enola Holmes” NAncy Springer
2. „Sprawa leworęcznej lady. Enola Holmes” NAncy Springer

Sylwia
1. "Matki i córki" AłbeNA Grabowska
2. "Policjanci. Bez munduru" KatarzyNa Puzyńska

Monika W.
1. "Uwięziony krzyk" Anna NAskręt
2. "Pozwól mi kochać" IloNA Gołębiewska
3. "Nić Arachny" ReNATA Kosin

ejotek
1. "Zula i jednoskrzydły smok" NAtasza Socha
2. "Niedokończona baśń" DoroTA Gąsiorowska
3. "Szepty gwiazd" AnNA Łajkowska
4. "Hańba" John MAxwell Coetzee
5. "Kobiety z ulicy Grodzkiej. Aleksandra" LucyNA Olejniczak
6. "Znany szum morza" MAgdaleNA MAjcher
7. "Nieświęty Mikołaj" MAgdaleNA Kordel
8. "Moja asteroida" ElżbieTA Ceglarek
9. "Trzy Siostry" Susan MAllery


........

Wszystkim, którzy czytali książki według podanego w ubiegłym miesiącu hasła - dziękuję. Czekam oczywiście na linki do książek, które nie doczekały się jeszcze opinii. Gdyby były jakieś braki lub błędy proszę o komentarz w tej sprawie.


Zapis zgłaszania książek:
"tytuł" autor             [dajemy "" zawsze, niezależnie od tego czy dajemy link czy nie]
link
bez myślników - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :) 




Zapraszam serdecznie nowe osoby do przyłączenia się do nas. Udział w każdym miesiącu nie jest obowiązkowy.  Choć będę motywować, ale o tym w regulaminie :)




ZASADY WYZWANIA na 2019 (zwróćcie uwagę na podwyższoną poprzeczkę, czyli zwiększoną minimalną liczbę stron):

  • start wyzwania (1 edycja): 1 stycznia 2013r.; termin zakończenia 7 edycji: 31 grudnia 2019r.
  • w wyzwaniu może wziąć udział każda osoba, niekoniecznie posiadająca bloga
  • do wyzwania można przystąpić w dowolnym momencie
  • wyzwanie z każdym nowym HASŁEM trwa miesiąc kalendarzowy i liczą się książki przeczytane dokładnie w miesiącu trwania hasła
  • wyzwanie polega na przeczytaniu przynajmniej JEDNEJ, dowolnej książki miesięcznie, która będzie zgodna z podanym przeze mnie HASŁEM
  • na swoim blogu zamieszczamy recenzję przeczytanej książki, lub chociaż krótką notatkę, a pod tym postem podajemy link do niej. Na dole recenzji proszę o umieszczenie informacji, że książka została przeczytana w ramach tego wyzwania. Można też zamieścić baner czy etykietę.
  • Osoby, które nie posiadają bloga, zostawiają w komentarzu informację co przeczytały lub mogą przesłać do mnie recenzję to opublikuję na moim blogu wraz z podpisem autora (nie jest to konieczne, tylko gdyby ktoś miał ochotę)
  • Za miesiąc zamieszczę podsumowanie z Waszymi osiągnięciami czytelniczymi oraz podam nowe HASŁO.
  • W dowolnym momencie roku, nieregularnie oprócz hasła, pojawi się kwartalne koło ratunkowe. Jest to hasło, które będzie obowiązywało przez 3 miesiące - w tym czasie można skorzystać z niego 1 raz (czyli w jednym, z trzech miesięcy kwartału) - w sytuacji, gdy normalne hasło nie do końca Wam odpowiada (wtedy kiedy go wybierzesz, czytasz tylko wg koła ratunkowego, nie mieszamy z normalnym hasłem). Ryzyko jest oczywiście takie, że nie wiecie co pojawi się kolejnych miesiącach...
  • Do 2016r. wśród uczestników losowałam nagrodę książkową. Od 2017 są to DWA losowania! Pierwsze - wśród osób, które będą miały frekwencję 100% (w każdym miesiącu czytały wg Pod hasłem). Drugie - wśród trzech osób, które przeczytają najwięcej książek w 2019 roku - również rozlosuję książkę.
  • By drugie losowanie było bardziej sprawiedliwe zaliczam tylko i wyłącznie książki powyżej 180 stron
  • By uniknąć zgłoszeń, które czasem budzą wątpliwości - nie zaliczam: słowników, książek z przepisami, literatury typowo podróżniczej, albumów (ogólnie książek, gdzie królują fotografie), książeczek z zadaniami, łamigłówek, kolorowanek i pozycji typowo obrazkowych. Komiksy zaliczę, jeśli będą miały naprawdę sporo tekstu (foto zawartości należy wtedy wysłać na maila).



Hasło na listopad:
Na dwoje babka... dzieliła




[przypominam, że w tym roku czytane książki muszę mieć minimum 180 stron]



monweg - 1                                                                                 magdalenardo - 2
Badylarka - 5                                                                              Gosia - 12
I. Wendreńska - 7
A. Zabawa - 7                                                                             pasjonatka książek - 14
SmaszKa - 15                                                                             Aine - 18
Agnesto - 17                                                                               M. Kasperczak - 22
Galene - 19                                                                                 Sylwia - 26
Paulina Sarnecka - 23                                                                 ejotek - 30
martucha180 - 23
Monika W. - 27


Oczywiście jeśli ktoś nowy chce z nami czytać, zapraszam :)



 

Wyjaśnienie hasła:

Tym razem podzieliłam nas na grupę Nieparzystych i Parzystych. Poniżej przedstawiam po trzy kategorie dla każdej grupy. 
Czytamy dowolnie, nie trzeba 'zaliczyć' każdej kategorii. Zgłaszając proszę tylko o literę do jakiej przyporządkowana jest książka. 


NIEPARZYSTE
                                                             
A. imię autora ma parzystą liczbę liter
B. nazwisko autora ma nieparzystą liczbę liter
C. antologia



PARZYSTE
A. imię autora ma nieparzystą liczbę liter
B. nazwisko autora ma parzystą liczbę liter
C. duet autorów



W razie pytań jestem do dyspozycji, życzę powodzenia :)




Zapis zgłaszania książek:
"tytuł" autor             [dajemy "" zawsze, niezależnie od tego czy dajemy link czy nie]
link
bez myślników - znacznie ułatwi mi to tworzenie podsumowania. Dziękuję :) 

czwartek, 31 października 2019

23. Międzynarodowe Targi Książki - Kraków 2019 - niedziela



Ufff... dobrnęliśmy w targowych wspomnieniach do końca, czyli do niedzieli. Plan na ten dzień był już bardziej luźny, zdążyłam zjeść nawet szybkie ciacho :)

Agnieszka Olejnik

z Natalią

nie znam, nie czytam, ale robiąc zdjęcie Natalii skusiłam się na fotkę z Jakubem Ćwiekiem - fajny z niego gość :)

Dominika Smoleń

Tutaj było jeszcze szybkie spotkanie z Edytką Świętek, ale nie dostałam jeszcze tej fotki od nadwornej fotograf :)


Kasia, Blog pod Małym Aniołem - spotkanie w kolejce do M. Stachuli

Magda Stachula

Okolice godziny 12-stej to był czas spędzony na Naszej Księgarni - obiecałam córce podpisać dwie książki: "Lilanę" Małgorzaty Strękowskiej-Zaremba oraz "Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek" Justyny Bednarek.



Vincent Severski

Lucyna Olejniczak
Nina Majewska-Brown

Katarzyna Magiera

z ukrycia, Otylia Jędrzejczak

Marc Elsberg, stałam w kolejce tuż obok i przyglądałam się przygotowaniom do wywiadu tego autora, uczył się tytułu swojej książki po polsku - "Chciwość" :)

duet Jagna Kaczanowska, Justyna Bednarek

Otylia, przyłapałam w alejce czego skutkiem fotka :)

Kasia Magiera z najnowszą książką





Eliza Domagała

Marta Matyszczak

wielokrotnie spotykana w biegu - Sabina Waszut

w sobotę na spotkanie nie zdążyłam - Marysia Paszyńska


Tyle przyniosłam do domu w niedzielę...
Po lewej zabrane z domu do podpisu, po prawej: cztery górne od wydawców, "6" kupiona 50% taniej na stoisku Edipressu. Zatem nikt mi nie powie, że kupiłam ogrom albo że wydałam moc kasy...

Wszystkim dziękuję za książki, spotkania, miłe rozmowy albo ciekawe fotki! Od wielu autorów udało mi się potajemnie wyciągnąć plany na przyszłość, które bardzo mnie cieszą :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...