Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czornyj Max. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czornyj Max. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 października 2022

Max Czornyj "Piekło"



 
 
Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 18 maja 2022
Liczba stron: 352
Seria: Komisarz Eryk Deryło tom 10
 
[współpraca reklamowa] barter z Wydawnictwo Filia
 
 
 
 
Miało być dziewięć. Jednak niespodziewanie - nie wiem czy dla autora, ale dla czytelników na pewno - w serii z Erykiem Deryło pojawił się tom numer dziesięć. Bardzo lubię ten cykl, więc moja radość była ogromna, gdy zobaczyłam zapowiedź. Wtedy nie wiedziałam tylko, jak bardzo adekwatnie do tytułu Max Czornyj zabierze mnie do Piekła...

 
Najpierw jednak musiałam skupić się na stanie zdrowia Tamary Haler, która mimo pląsawicy Huntingtona nie chce rozmów ani terapii, a jedynie recepty na leki. Jej wizyta u lekarki Anny Witner skutkuje tym, że Tamarze zostaje przedstawiony wczorajszy zapis rozmowy lekarki z jednym z pacjentów. Dla Witner był on niepokojący, gdyż mężczyzna wyznał, że chce kogoś zabić... Nie skontaktował się z lekarką po wizycie a dziś ona otrzymała maila z opisem... tortur! Brutalnych tortur!
 
Komisarz Deryło przy wsparciu informatyka ViSira oraz z nieoficjalnym udziałem Tamary, dociera do domku w szemranej dzielnicy, gdzie w lodówce odkrywają zaskakującą zawartość... Nie wiedzą, że są obserwowani a tajemnicza postać myśli o tym, że ich również pozbawi dłoni...

Osób porwanych wciąż przybywa, opisy ich tortur przerażają. Znalezione ciała zawierają w sobie niespodzianki. Zresztą nie tylko one... 
Kto za tym stoi? Jaki ma motyw? Jaki ma klucz wyboru ofiar?
Z pozoru przypadkowe ofiary? Być może... Transmisje do sieci? Oczywiście! 
 
 
Sporo miejsca Czornyj poświęcił relacjom Tamary z Deryłą. Komisarz tęskni za jej obecnością podczas śledztwa, brakuje mu jej celnych uwag i spostrzeżeń. Ona jednak stara się go unikać, nie chce by dostrzegł pogłębiającą się chorobę. Chce zostać sama i poważnie rozważa eutanazję.
 
Ten cykl obfituje w mocne opisy, ale jak przystało na dziesiąty tom, jest naprawdę mocno! Osoby o słabych nerwach lepiej niech nie sięgają po "Piekło". Autor zaserwował tutaj dość wymyślne tortury, dlatego podczas lektury sugeruję nie sięgać po napoje czy przekąski.

Zniknięcie Tamary skierowało tory fabuły w nieco inne rejony niż się wcześniej spodziewałam, a zwroty akcji, niespodzianki czy nawet próby humoru Deryły sprawiły, że tom ten pozostanie w pamięci na długo. A ten finał... Jak można było pozostawić mnie z takim zakończeniem?

 
Podsumowując - "Piekło" to w skrócie psychopata, brutalne morderstwa poprzedzone wymyślnymi i okrutnymi torturami, dynamiczna akcja z licznymi niespodziankami a na koniec zaskoczona ja, czyli czytelnik uzależniony od mrocznej opowieści czyta finał, którego się nie spodziewał. Niemniej jednak, nie jest to moja ulubiona część, sporo bowiem momentów odczuwałam jako "ale to już było". Mimo to, polecam!


 
 
"Piekło"
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wrześniowych wyzwań: Pod hasłem, 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję
 
 
 

sobota, 8 października 2022

Max Czornyj "Spirytystka"

 
 
Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 7 września 2022
Liczba stron: 320
Seria: Honoriusz Mond  tom 2
 
 
 
 
 
 
Deryło i Haler, Langer i Rembert a teraz jeszcze Mond i Szmit - to już trzecia para bohaterów tropiących najstraszniejsze zbrodnie u Maxa Czornyja. 
 
Drugi tom najnowszej serii lubelskiego adwokata piszącego mrożące krew w żyłach książki nosi tytuł "Spirytystka" i skupia się na osobie Allegry Szmit, właścicielki firmy sprzątającej. W odróżnieniu od poprzedniego, gdzie poznaliśmy bliżej Honoriusza Monda, byłego wykładowcę katedry mortalistyki.
 
Przed parą głównych bohaterów stoi kolejne arcytrudne śledztwo, w którym ponownie mogą okazać się lepsi niż komisarz Berg... 
Podczas porządkowania opuszczonego prosektorium, które ma zostać przerobione na bar, Allegra odtwarza Honoriuszowi nagranie, na żywo transmitowane przez jeden z portali. Na filmie widać trójkę dzieci około jedenastu czy dwunastu lat, które leżą zakneblowane w dość nienaturalnych pozycjach. Jest też kobieta, która od porywacza otrzymuje wybór - jeśli ona zabije jedno z dzieci, reszta przeżyje. Jeśli nie zdecyduje się zabić - zginą wszyscy. Jaka będzie jej decyzja? Wszak obie opcje są szalone!

Nie zdradzę nic ponadto co widnieje na okładce pisząc, że dzięki działaniom Monda sprawca ginie od strzału. Jak do tego doszło? To była walka z upływającym czasem...
Jednak niebawem dochodzi do kolejnego morderstwa... Przy ciele dziewczyny zostaje znalezione coś, co wcześniej również znajdowało się przy ciałach dzieci... Naśladowca? Ale skąd by o tym wiedział? Czy sprawca na pewno zginął? 

Komisarz Berg zgadza się na udział Monda i Szmit w śledztwie dopiero, gdy okazuje się że zaginęła jego kuzynka...
Czy uda się ją uratować?


Max Czornyj potrafi wprowadzić napięcie! Co ja przeżyłam podczas lektury... Krzywda dzieci a tym bardziej ich śmierć boli najbardziej, dlatego wielokrotnie zaciskałam powieki podczas czytania. Razem z ekipą sprzątająco-śledczą próbowałam dociec prawdy i odkryć, kto zabija. Jednak nie było to łatwe...
Honoriusz jest zdecydowanie lepszy w dedukowaniu, choćby dotyczyło to dość ekstremalnych przypuszczeń i rozwiązań.
 
Minusem tej książki - tak, jest taki, bo według mnie nie jest to tak fascynująca seria jak z komisarzem Deryło - są odniesienia, które czasami pojawiają się zupełnie niepotrzebnie. 
Jednak po drugiej stronie postawiłabym wątki i tematy, których nie spotkałam w innych tego typu książkach, a są niewątpliwie na plus (wierzenia, fetysze, niezwykłe zainteresowania bohaterów).


Podsumowując - "Spirytystka" to krypty, "duch" i diabeł, grzebanie żywcem, tortury, porzucona torba, zniknięcie osoby podejrzewanej przez policję oraz uwielbienie dla wszystkich możliwych religii... A jeśli dorzucimy do tego ślepe zaułki, celne spostrzeżenia, manipulacje i zwroty akcji to otrzymujemy wspaniałą i wciągającą książkę na wieczór. Osoba sprawcy była nie do odgadnięcia, bynajmniej dla mnie. Polecam!



"Spirytystka"

 
 
 
Książka przeczytana w ramach wrześniowych wyzwań: Pod hasłem, 52 książki
 
 
 
 
 
[Współpraca reklamowa - barter] z Wydawnictwem
 
 

sobota, 30 kwietnia 2022

Max Czornyj "Mortalista"

 
 
 
Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 13 kwietnia 2022
Liczba stron: 400
Seria: Honoriusz Mond  tom 1 
 
 
 
 
 
 
Max Czornyj wkroczył pewnie do grona autorów w 2017 roku i szybko zyskał swoje wierne grono odbiorców. Choć pewnie niechętnych swoim tytułom też, bowiem nie są to piękne bajki dla dzieci a raczej mocne i pełne strasznych opisów kryminałów. Przeczytałam niemal dwadzieścia jego książek i w ogromnej większości mi się podobały, dlatego z zaintrygowaniem sięgnęłam po pierwszy tom nowej serii - "Mortalistę".

Honoriusz Mond zatrudnia się w firmie sprzątającej Allegry Szmit, która zajmuje się nawet najpaskudniejszymi zleceniami. Nie straszna im deratyzacja, dezynsekcja, dezynfekcja a nawet porządki w miejscu, gdzie ktoś zmarł. Lub go zamordowano. 

Ich pierwsze poważne zlecenie z nieboszczykiem w tle wiedzie ich do Bobolina, gdzie nastoletni chłopcy znaleźli ciało Wiktora Engela, byłego nauczyciela muzyki. W czasie sprzątania domu Honoriusz nie może jednak skupić się tylko na porządkach. Jako specjalista od umierania i były szef jedynej w Polsce katedry mortalistyki, zaczyna analizować szczegóły i... odnajduje klapę do piwnicy a tam ciała dzieci w różnym stadium rozkładu!

Z czasem okazuje się, że ciał jest więcej niż bohaterowie początkowo przypuszczali a prowadzący sprawę komisarz Adam Berg próbuje dać Mondowi do zrozumienia, by nie mieszał się w sprawę... Ale to przecież mózg sam analizuje i nie pozwala ot tak tego zostawić, zwłaszcza, że zaczynają dziać się coraz dziwniejsze rzeczy... I Honoriuszowi coraz więcej się nie zgadza...


Deryło i Haler, Langer i Rembert a teraz jeszcze Mond i Szmit - to już trzecia para bohaterów tropiących najstraszniejsze zbrodnie u Czornyja. Dwie pierwsze pary to postacie dość tradycyjne, kierunkowo wykształcone i wręcz nudne w porównaniu z najnowszymi postaciami... Choć wykształcenia nie można im odmówić, to nie jest ono typowo policyjne, bowiem Allegra jest dziennikarką śledczą a jak już wspomniałam Honoriusz to wykładowca katedry kryminalistyki, który w wolnym czasie zajmuje się renowacją mebli i grą na szpinecie.
Niesamowite jest to, że oboje raczą się alkoholem innym niż zwyczajowe piwo czy wino - a mianowicie absyntem.

Jeśli chcecie odkrywać tajemnice Bobolina wraz z nimi to sięgnijcie po "Mortalistę", może Wam uda się ustalić dlaczego mieszkańcy uważają, że od lat wisi nad nimi klątwa... Klątwa śmierci i zaginięć, co nawet by się zgadzało, bo z reguły giną trójkami! Zatem kto wypełni lukę w obecnie rozpoczętym łańcuchu?

Autor podarował czytelnikom kilka ciekawych postaci drugoplanowych, z których pomocy chętnie korzystają Mond i Szmit - kobieta, która potrafi ustalić niemożliwe współrzędne, patolog pragnący pomóc komuś, kto działa lepiej niż Berg; są też głuchoniemi z Domu Ciszy. 

Jestem ciekawa czy komuś udało się odgadnąć kim jest morderca zanim Czornyj to ujawnił...? Mnie tym razem pięknie wyprowadził w przysłowiowe maliny, bowiem nie domyśliłam się! Nie było sposobu... Choć to nie była jedyna niespodzianka dla mnie...

Jestem bardzo ciekawa kolejnego tomu tego cyklu, bo chociaż ten mi się podobał, to jednak nie przebił poprzednio czytanych serii autora. Może to wina tego, że bohaterowie są nowi? Albo tego, że akcja rozgrywała się po części w Krakowie i przez to napawała mnie dodatkowym strachem? Jedno jest pewne, to totalnie inaczej poprowadzona fabuła i dialogi, co sprawia, że inaczej się ją czyta.


Podsumowując - "Mortalista" to mocne opisy, pościgi, pogróżki, zemsta i gęsto ścielący się trup, choć czasem dość "przestarzały". Rozliczne brakujące elementy i wnioski czasem na wyrost wychodzą na pierwszy plan w spirali morderstw a w rozważaniach nad winnymi pojedynkują się logika i instynkt. Myślę, że spodobają się Wam opisane zagadki a ciekawość zostanie odpowiednio pobudzona. Sięgnij i przekonaj się czy to seria dla Ciebie.
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło, 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję
 

 

wtorek, 9 listopada 2021

Max Czornyj "Inna"

 
 
 
Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2019
Liczba stron: 340
 
 
 
 
 
Jestem porywaczem, a może mordercą.
Co 48h tracę świadomość
i nie pamiętam niczego.
W piwnicy jest dziewczyna.
Ty chyba moja dziewczyna. 


Przeczytałam mnóstwo książek Maxa Czornyja, dlatego gdy zobaczyłam na okładce "Innej" powyższy tekst poczułam zaintrygowanie. To musi być dobre... Czy było?
 
Zapraszam na osiedle Baltic Resort, gdzie doszło do zaginięcia córki Gabrieli Kraus - psychoterapeutki Izy. Kobieta znajduje w pokoju córki kartkę z niepokojącymi słowami a że nie wierzy policji, sama zamierza rozmówić się z mieszkańcami osiedla. Ma nawet pewne podejrzenia, kto mógł mieć coś wspólnego z zaginięciem Izy.
 
Mikołaj Popławski idąc do piwnicy po drewno do kominka odkrywa, że w pomieszczeniu znajduje się zakneblowana naga kobieta. Kim ona jest? Kiedy ostatnio ją karmił? Nie wie... Nie jest pewien czy dziewczyna z piwnicy to jego dziewczyna...
Nie wie czy to jego dom i jak się tutaj znalazł. Nie pamięta nawet kiedy ostatnio się golił czy sam jadł... Co czterdzieści osiem godzin traci świadomość i potem nic nie pamięta... Dlatego podczas każdej czynności towarzyszy mu telefon, w którym notuje wszystko - mimo, że czasami bywa to trudne... 

Czy to jakaś gra?
Czy ktoś go obserwuje?
Dlaczego rolety antywłamaniowe zamykają się automatycznie?

Kiedy w domu pojawia się Amelia, Mikołaj zastanawia się, czy wie o dziewczynie z piwnicy... Kim jest? Czy coś mu wyjaśni?


Kiepska praca policji, trudne relacje nastoletniej Izy z matką, zły stan zdrowia Gabrieli, która pragnie odzyskać córkę. 
Ta książka to trochę jak film fantasy, w sumie nie wiesz co jest prawdą, czego się spodziewać, bo trudno jest uwierzyć, że to wszystko rzeczywiście mogło się wydarzyć. Że tak można żyć.

Akcja książki to zaledwie trzy dni, w czasie których wraz z matką Izy próbujemy ją odnaleźć. Właściwie niewiele się dzieje... Rzekłabym nawet, że autor przynudza (Czornyj?? No właśnie, szok!) i dopiero w samym finale dostajemy słowa, które burzą dotychczasowe przemyślenia dotyczące fabuły, bohaterów oraz kierujących nimi pobudek. Tak właściwie dopiero ta rozmowa znaleziona w laptopie Izy - zamieszczona w ostatnim rozdziale - szokuje i pokazuje, że tego się nie spodziewaliśmy.
 
Ale dla mnie to nieco za mało, bym poczuła satysfakcję. Liczyłam na więcej emocji patrząc na słowa, że to "thriller psychologiczny, którego nie zapomnisz", również widniejące na okładce. Obawiam się, że zapomnę szybko a "Inna" zostanie odnotowana w moim odczuciu, jako najgorsza książka autora. Sorry...
 
 
Podsumowując - "Inna" to podobno thriller psychologiczny, ale ja tak nie uważam. Owszem, zawartość domu Mikołaja szokuje, ale porządna akcja nie dość, że rozgrywa się dopiero po 250 stronie, to jeszcze nie podnosi ciśnienia jak w standardowych thrillerach. Książka porusza ważne tematy jak wpływ internetu na życie ludzi, myśli samobójcze, wołanie o pomoc czy uciekanie przed czymś. Bardzo dużo otrzymujemy analiz relacji matka-córka. Ale to tyle... Sami zdecydujcie czy to tytuł dla Was.
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach październikowych wyzwań: Abecadło z pieca spadło, Pod hasłem, 52 książki

środa, 3 listopada 2021

Max Czornyj "Mord"


 
Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia / Filia Mroczna Strona
Data wydania: 29 września 2021
Liczba stron: 344
Seria: Liza Langer i Orest Rembert   tom 3
 
 
 
 
Czy można zakochać się w ociekającej krwią serii? Czy można z wyczekiwaniem wypatrywać kolejnych tomów z psychicznymi mordercami? 
Nie wiem jak Wy, ale ja tak mam w stosunku do serii Maxa Czornyja - najpierw fascynacja cyklem z Deryłą, potem do tego szaleństwa dołączyła ta z Lizą i Orestem. Co przygotował autor w trzecim tomie? O tym za chwilę, ale wspomnę tylko, że lekturę odradzam stanowczo kobietom w ciąży.

Komisarz Liza Langer oraz towarzyszący jej w śledztwach psycholog i profiler - Orest Rembert, otrzymali wezwanie do domku kempingowego pod Gdańskiem, gdzie doszło do brutalnego morderstwa. Zginął młody mężczyzna, zaś kobietę znaleziono związaną. Dlaczego morderca jej nie zabił? Co było jego celem? Czytelnik wie to od razu, jednak potrzymam Was w niepewności.... Czy tajemnicza wiadomość ukryta w maskotce znalezionej na miejscu pomoże policji w dojściu do prawdy?

Byle dotarli do niej szybko, ponieważ na celowniku mordercy jest już kolejna kobieta. Czy przeżyje? Jaki ma wobec niej plan ten zwyrodnialec?
Czytelnicy dowiedzą się tego bardzo szybko, ponieważ autor część akcji poświęcił wydarzeniom z udziałem mordercy a tym samym przeżywamy strach i przerażenie wraz z porwanymi kobietami. To były straszne doświadczenia. Jak można być tak okrutnym?? A "najlepszy" to był motyw sprawcy... Trudno się domyślić kto nim jest, bowiem Czornyj tak przemyślnie skonstruował fabułę, że nie można się tego domyślić... A tak próbowałam...


Co jeszcze na nas czeka?
Pojawiający się jeszcze z rzadka deszczowy pies komisarz Langer...
Samozwańczy prorok Profet, wykrzykujący hasła o końcu świata i nieskończoności, zreszający wokół siebie coraz większą rzeszę odbiorców.
Kolejne maskotki w miejscach porwań...
Bardzo długie kluczenie i mylenie przeciwnika (znaczy czytelnika :)) oraz oratorska przemowa Oresta, niczym Herculesa Poirot'a!

Książka trzyma w napięciu i wielokrotnie wyzwala gęsią skórkę oraz przyspieszone bicie serca. Pojawiają się różne teorie, kombinowanie, nagłe olśnienia czy wrażenie, że umykają ważne elementy tej układanki, choć są na wyciągnięcie ręki.
Już to kiedyś pisałam recenzując masakry Czornyja, ale powtórzę - to nie są książki dla wrażliwców, którzy w ogóle nie sięgają po mocniejsze gatunki.
 
W tej serii autor na szczęście nie zawiesza rozdziału w kulminacyjnym momencie, bowiem z reguły jest ona kontynuowana w kolejnym. A napięcie rośnie...
 
 
Podsumowując - "Mord" to mocna książka pełna śmierci, słownych przepychanek, celnych analiz, świetnie uzupełniających się głównych bohaterów a przede wszystkim zaskakujących zdarzeń. Winni ze zwinnością wyprowadzają policję w pole czy prowadzą w ślepe zaułki a ich chore teorie wywołują czytelniczy szok. Autor sprytnie chowa przed czytelnikami finał, który jest niezmiernie zaskakujący a zarazem dający nadzieję, że będzie tom czwarty. Czekam i polecam!
 
 
 
 
 
 
"Mord"





Książka przeczytana w ramach październikowych wyzwań: Pod hasłem, 52 książki




Za książkę dziękuję

 

wtorek, 2 listopada 2021

Max Czornyj "Pacjent"

 
 
Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia
Data wydania:  27 października 2021
Liczba stron: 336
Seria: Komisarz Eryk Deryło tom 9
 
 
 
Zaczyna się krwawo... Morderstwo poprzedzone zostaje nacięciami na żywca i włożeniem do ran robaków, które rozpoczynają wędrówkę pod skórą.... Czy to sen pacjenta? A może przepowiednia tego, co się zdarzy? Co na to jego lekarz?
 

Eryk Deryło otrzymuje nietypowy telefon ze szpitala - Tamara Haler niespodziewanie uciekła przed otrzymaniem wyników badań a powinna zostać na oddziale! Dopiero po tym telefonie komisarz zastanowił się, na co jest chora i dlaczego mu nic nie powiedziała... Jednak okazuje się, że policjantki nigdzie nie ma...

O północy wszystko się wyjaśnia - Tamara została porwana i jeśli Eryk chce, by przeżyła musi dla porywaczy coś zrobić. Na wykonanie zadania ma tylko dwanaście godzin! Najpierw jednak czeka go test - dość przerażający, przyznaję. Czy Deryło go wykona? Jaką dostanie nagrodę za uległość a jaką zapłaci cenę za odmowę?
 
Akcja wciąż przyspiesza, bowiem kiedy Deryło dowiaduje się na czym polega zadanie, próbuje zrobić coś zupełnie innego... Na jego drodze do sukcesu trup gęsto się ściele, trudno jest zaufać komukolwiek, zaskoczeń nie brakuje a Tamara ma coraz mniej czasu...
 
Rozdziały kończą się tak, że mocno podnoszą ciśnienie a następne dotyczą zupełnie innego wątku i trzeba czekać na kontynuację akcji pozostawioną w kulminacyjnym momencie. 
 
Czy Deryle uda się uratować Haler? Uwierzcie, że to wcale nie jest oczywiste po tym, co zaserwował nam Czornyj a na dodatek twierdzi, że to ostatni tom tej serii! 


To jest niezła gra emocji!
To jest dowód na to, że wszyscy jesteśmy marionetkami w rękach innych.
To są policyjne blokady, walka o czyjeś życie, słuchanie intuicji, nadużycie uprawnień oraz pomoc prawdziwego przyjaciela. 

Zabrakło mi tylko stuprocentowych wyjaśnień pewnych sytuacji i czuję niedosyt - na przykład jak Brzeski zrobił to, co zrobił no i finał nie tak emocjonujący jak przyzwyczaił autor.
 
Książkę przeczytałam w jedno popołudnie - tak, czyta się ekspresowo, bo nie pozwala o sobie zapomnieć.
 
 
Podsumowując - "Pacjent" to emocjonująca i chwilami przerażająca opowieść o zabijaniu oraz parciu po trupach do celu, by zakryć swoje winy. To historia o zemście, upokorzeniu, zwycięstwach i porażkach. Znajdziecie tutaj znikające zwłoki, mylące tropy, liczne niespodzianki a nawet szaleństwo w oczach i czynach. To, co wyprawiają bohaterowie to istna jazda bez trzymanki, której poddałam się całkowicie, pozwalając sobie sterować, by lepiej wczuć się w akcję. I te zaskoczenia! Polecam!
 
 
 
 
"Pacjent"
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach październikowych wyzwań: Pod hasłem, 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję
 
 
 
 
 
 

czwartek, 20 maja 2021

Max Czornyj "Krew"


 
 
 
Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 5 maja 2021
Liczba stron: 352
Seria: Komisarz Eryk Deryło tom 8
 
 
 
 
 
Im bardziej mnie przerażają, tym bardziej wyczekuję kolejnego tomu. Tak, chodzi mi o serię z komisarzem Erykiem Deryło Maxa Czornyja. Od pierwszego tomu dzielnie czytam na bieżąco kolejne części i mimo, iż niektóre podobają mi się mniej nie odpuszczam i sięgam po następne - i dobrze! Bo "Krew" znów pobudziła moje emocje.
 
 
Do rozdrażnionego komisarza Eryka Deryły dzwoni telefon z informacją, że w jednym z domów za Lublinem doszło do przerażającej śmierci. Koszmar jaki policyjny duet zastał na miejscu pozwala z całą mocą przypuszczać, że to nie był wypadek. Na dodatek zabójca pozostawił w domu ofiary wiadomość, choć nie do końca wiadomo do kogo jest ona skierowana... Do ofiary? Policji? A może adresatami są Deryło i Haler? 

Kiedy ginie druga kobieta komisarz zastanawia się dlaczego stały się ofiarami tak bestialskich morderstw. Dlaczego właśnie one, co je łączy, co takiego zrobiły oraz dlaczego zginęły w ten sposób? Pomimo ciekawostek z autopsji policjanci błądzą, mają coraz więcej podejrzanych, w tym kolegów po fachu, jednak nie wszystkie tropy prowadzą we właściwym kierunku.Tamara Haler dostrzega pewien schemat, determinację oraz brak przypadkowości u mordercy, tylko na ile im się przyda ta wiedza?


Autor uraczył nas również rozdziałami, których narratorami są Śmierć i Samotnik - jaką odegrają rolę w tej historii? Kim są?

To jedna z bardziej makabrycznych spraw jaką prowadzi Deryło. Nie wszystko idzie po jego myśli, zostaje wywiedziony w przysłowiowe pole, jest zaskakiwany niespodziankami od zabójcy a myśli o rodzinie i przeszłości wcale nie ułatwiają mu prowadzenia sprawy. 

Ogromnie się ucieszyłam, że autor wreszcie wyjawił co jest przyczyną gorszego samopoczucia Tamary, jej dziwnych myśli oraz "ucieczki" z Krakowa. Uwielbiająca grafologię i zbrodnie z drugim dnem pani podkomisarz nie ma lekkiego życia i wcale nie zapowiada się, żeby miało być lżej. Czy Haler mimo wszystko wykaże się w tej sprawie i uratuje potencjalne ofiary? 

W tej książce jest moc! Z niepokojem i nieustannie skaczącym poziomem adrenaliny śledziłam kolejne strony, rozlew krwi, tajemnicze postacie przemykające na drugim czy nawet trzecim planie, poznawałam prawdę o wydarzeniach, które stały się przyczyną morderstw. I wiecie co? Nie sposób odgadnąć nic, dopóki autor nie zechce nas oświecić. Nie ma szans, by powiązać osoby, fakty czy odkryć kto jest kim albo też kim nie jest...


Podsumowując - "Krew" to brawurowo poprowadzona fabuła tego kryminału lub thrillera, bo nie do końca jestem to w stanie określić. Im dalej, tym bardziej krwawo, tym więcej zawiłości, ale niewątpliwym plusem jest świetnie wyważona proporcja spraw służbowych i prywatnych głównych bohaterów. Najbardziej cieszy, że nie są oni idealni i zdają sobie sprawę, że nigdy nie można być pewnych tego, co się wydarzy..
To pozycja obowiązkowa dla wielbicieli twórczości Czornyja oraz mocnych lektur, opisy w tej serii są coraz bardziej makabryczne, jest też odkupienie win, zemsta, ogromny ból, strach, panika i cierpienie. Polecam!
 
 
 
 
"Krew"
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję
 

 

poniedziałek, 10 maja 2021

Max Czornyj "Miłość i wojna"

 
 
 
 
Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 24 marca 2021
Liczba stron: 552
 
 
 
 
Max Czornyj jest autorem znanym przede wszystkim z powieści kryminalnych oraz thrillerów psychologicznych. Mnie zauroczył serią z komisarzem Erykiem Deryło i na szczęście wciąż pojawiają się kolejne tomy. Tym razem jednak autor postanowił zaskoczyć drugą już powieścią o miłości w czasie wojny (wcześniej w tej tematyce ukazała się "Córka nazisty") - czy to było udane spotkanie?


Jest rok 2021. Ponad siedemdziesięcioletnia bohaterka otrzymuje telefon od adwokata a zarazem przyjaciela ojca, który twierdzi, że muszą się pilnie spotkać. Przekazuje jej paczkę z listami od ojca, którą mogła otworzyć dopiero dekadę po jego śmierci. Znajdzie tam odpowiedzi na pytanie - kim ona jest... Kobieta pisze książkę o matce zastrzelonej przez niemieckiego oficera, tylko czy w pełni zdawała sobie sprawę kim byli jej przodkowie i jaki spotkał ich los? Czy zaakceptuje prawdę?


Łódź, rok 1938
Trwa wojna. W galerii Leopolda Brilke pojawia się Ewa, piękna, drobna i energiczna młoda kobieta, którą mężczyzna "uratował" z dworca, udostępnił jej też jeden z pokoi na wynajem. Syn Leopolda - Franciszek uważa, że Ewa skrywa tajemnicę, ukrywa coś strasznego, gdyż nie chce opowiedzieć nic o sobie. W sercu dziewiętnastolatka rodzi się uczucie do kobiety, jednak czy będzie ono w stanie przetrwać wojenną zawieruchę, zwłaszcza że Ewa twierdzi, że nie są sobie przeznaczeni? Jak bardzo pojawienie się Ewy zmieni życie wielu osób?
 
 
W tle obserwujemy relacje Brilków z pewnym malarzem, Żydem; dziwnych mężczyzn przychodzących do galerii, zniknięcia Ewy czy uczucia łączące Marię - siostrę Franka i jego przyjaciela. Są też listy i raporty a przede wszystkim mnóstwo szczegółów architektonicznych tamtego okresu oraz sztuka. Franciszek okazał się być mistrzem w rozpoznawaniu oryginałów i falsyfikatów obrazów, wciąż przegląda odpowiednie książki z tego zakresu i byłam pozytywnie zaskoczona jego wiedzą. 
 
 
To zdecydowanie powieść odmienna od dotychczasowych pozycji Czornyja. Nie znajdziecie tutaj krwawej i brutalnej scenerii czy nagłych zwrotów akcji - oczywiście jest tutaj śmierć, krew i niespodzianki, ale jest to raczej spokojnie płynąca fabuła.
 
Bardzo podobał mi się wątek dziadka Franciszka, czyli Karola, choć kiedy się rozpoczynał, zupełnie nie wiedziałam o co chodzi... 
Takich momentów było zresztą więcej - nowe części zwiastowały kolejne niespodzianki, nigdy nie wiadomo co się wydarzy, czy bohaterowie przeżyją, w jakiej kondycji i co tak naprawdę wydarzyło się, kiedy autor o tym nie napisał... W końcówce szok po poznaniu prawdy!

Teraz najgorsza część recenzji - książka jest wprost genialna! Napisana na wysokim poziomie, wywołująca mnóstwo emocji, również skrajnych; autor powinien otrzymać za nią nagrodę literacką, nakręcić film czy serial. Jeśli lubicie literaturę piękną będziecie zachwyceni tą pozycją - jest bogata pod wieloma względami, tyle że... nie dla mnie. Owszem, podobała mi się, ale znaczna większość mnie nużyła. Nie to, że nie doceniam kunsztu autora, stylu czy pomysłów, ale jak dla mnie zbyt wiele tak nic nie wnoszących zdań, akapitów itp.  
 
 
 
Podsumowując - "Miłość i wojna" to książka obyczajowo-historyczna, która przenosi nas w czasie do II wojny światowej, pokazując jak wyglądał wtedy świat i jak czuli oraz myśleli ludzie. Jest to historia opowiadająca niełatwe czasy wojenne, w których młodym ludziom przyszło kochać i marzyć; bohaterowie pragną przeżyć, spychając nieznaczące sprawy na bok. Opowieść o odkrywaniu prawdy o swoim pochodzeniu, miłości ponad podziałami, oszustwach, kłamstwach, tęsknocie oraz żalu za winy. Każdy musi zdecydować sam czy to książka dla niego.



 
Książka przeczytana w ramach marcowych wyzwań: Pod hasłem, 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję
 
 

 
 

czwartek, 25 lutego 2021

Max Czornyj "Sezon drugi"


 
 
 
 
Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia
Data wydania:  27 stycznia 2021
Liczba stron: 408




Książki Maxa Czornyja są przeze mnie bardzo wyczekiwane, bowiem serie wciągają a pojedyncze tytuły zaskakują nie tylko fabułą, ale i zakończeniem. Zwykle jest makabrycznie, pełno krwi i brutalności - teraz autor pokazał zupełnie inną odsłonę siebie.
 
 
"Sezon drugi" to nawiązanie do wszechobecnych w naszych czasach programach typu reality show. Oglądacie? Lubicie? Był taki czas w moim życiu, że często pasjonowałam się losami uczestników zamkniętych w domach z kamerami... Jak zatem odebrałam książkę Czornyja?
 
 
Dwa sezony jednego reality show 'Za wszelką cenę', który prowadzi tajemniczy Mistrz Gry. W każdym sezonie po jednej zaaranżowanej na potrzeby programu parze małżeńskiej, która przez określony czas ma funkcjonować w przygotowanym dla niej miejscu nafaszerowanym kamerami i mikrofonami. Muszą spełnić mnóstwo dziwnych punktów regulaminu, które już w chwili podpisywania umowy podnoszą im adrenalinę; dochować poufności, ale powiedzmy szczerze - liczą na gigantyczną wygraną.

W pierwszym sezonie podglądamy Sarę i Adama, których relacje, nawet dla nich samych, zmierzają w zaskakującym kierunku. Obserwujemy różnorodne emocje w wyniku niespodziewanych wydarzeń. Sezon drugi to nowi bohaterowie - Ewa i Michał, którzy od początku mają do siebie dystans i walczą ze swoimi demonami. Pojawia się nawet strach. To niewątpliwie bardziej dynamiczny sezon niż pierwszy. Dlaczego Ewa zgodziła się na udział skoro pierwszy sezon zakończył się tragicznie?
 
Każdy z nich inaczej reaguje na zamknięcie i odcięcie od świata. 
Każdy nosi w sercu tajemnice z przeszłości, których woli nikomu nie wyjawiać. 
Każdy czegoś się boi, za czymś tęskni, o czymś marzy.
Jednak nie wszystko potoczy się tak, jak tego oczekiwali...


Fabuła potoczyła się w zupełnie innym kierunku, niż się spodziewałam. Nie przypuszczałam, jakie tajemnice na kartach książki ukrył Czornyj. Wydarzenia końcowe zaskoczyły mnie wbijając w fotel, powodując że nie mogłam się oderwać, bo choć napięcie zwiększa się z każdą stroną, to im bliżej finału jest coraz większe. Ogromnie chciałam poznać prawdę! 
 
I choć w zasadzie oczekiwałam innego zakończenia, to muszę przyznać, że to zaserwowane przez autora jest logiczne i mocno daje do myślenia. Skłania do głębokiej refleksji dotyczącej decyzji, jakie podejmujemy w życiu. Nakazuje pochylić się nad dylematami moralnymi, tęsknotą i bólem czy żalem po utracie bliskiej osoby.

Max Czornyj wyśmienicie odnalazł się w stworzonej przez siebie książce, w thrillerze psychologicznym jakże innym od dotychczasowych. Podsunął czytelnikowi ciekawie i intrygująco nakreślone postacie pełne tajemnic i 'trupów w szafie'. Popchnął swoich bohaterów do nietypowych zachowań i decyzji w niecodziennych warunkach a przez to i sytuacjach. 
 
Kto z nich wygra swój sezon? 
Kto wytrzyma psychicznie? 
Kto będzie sobą a kto nieustannie będzie grał kogoś, kim nie jest? 
Kto podda się zagrywkom producentów i będzie chciał opuścić program?

Sięgnijcie i przekonajcie się sami! Warto!
Krótkie rozdziały odnoszące się naprzemiennie do pierwszego i drugiego sezonu na pewno Was wciągną...
 

Podsumowując - "Sezon drugi" to łagodniejsza wersja Maxa Czornyja. Nie jest tak krwawo i mocno jak w poprzednich książkach, autor skupił się bowiem na emocjach, przeżywaniu, wyrzutach sumienia, wspomnieniach i wydarzeniach z przeszłości. Ciekawa i rozwijająca się akcja sprawia, że książkę czyta się szybko. To thriller pełen napięcia, niepokoju, podsycania podświadomych lęków i tęsknot. Polecam!






Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki
 



Za książkę dziękuję 



środa, 9 grudnia 2020

Max Czornyj "Bestia"

 
 
 
 
Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: październik 2020
Liczba stron: 368
Seria: Komisarz Eryk Deryło tom 7
 
 
 
 
 
 
Max Czornyj to tęskniący za adwokacką togą lublinianin, który od trzech lat w sporych ilościach dostarcza nam potężnych emocji za sprawą swoich thrillerów (i nie tylko). Najbardziej zawładnęła mną seria z komisarzem Deryło, dlatego z radością sięgnęłam po jej siódmy tom. 
 
W celi numer siedemnaście na oczach strażników wiesza się więzień. To Igor Lubow, poczytny twórca kryminałów a jednocześnie seryjny morderca. Mordował tak, jak ginęli bohaterowie jego książek i dopiero przy szóstej ofierze policja powiązała z nim ślady. Lubow fabrykował dowody a że jego działania były dość makabryczne, otrzymał przydomek 'Bestia'.

Informacja o jego śmierci trafiła do mediów z opóźnieniem a kiedy "Kurier" wydrukował list pożegnalny pisarza, stało się jasne, że Lubow nie miał go jak wysłać... Wyznał w nim, że to nie on mordował... Jednak pytania bez odpowiedzi dopiero zaczną się mnożyć... Bowiem mimo, że Bestia nie żyje to giną kolejne ofiary... Nadal według pewnego klucza bazującego na kryminałach Lubowa, ale nie wszystkie... 
 
Jak to możliwe skoro kolejne książki już nie powstają? Tamara uważa, że Lubow nadal pisze, ponieważ zabójstwa różnią się nieco od opisów z poprzednich książek. Policjantka szuka wsparcia u gdańskiego profilera Oresta Remberta (bohater innej serii Czornyja) a Eryk Deryło, który wrócił po zwolnieniu lekarskim, przypomina sobie śledztwo sprzed lat, kiedy brał udział w sprawie Lubowa. Teraz jego błyskotliwy umysł ma szansę się wykazać i odnaleźć szczegóły, które mogą uratować potencjalne ofiary. Czy zdąży na czas?


Intuicja Deryły, wiedza Tamary, znaleziska patologa Gawińskiego a przede wszystkim łączenie faktów to główny trzon tej książki. Ponadto sporo postaci pojawiających się w śledztwie i intrygujący tekst pisany kursywą, który jest dość ostrym i surowo prowadzonym kursem pisarskim.

"Bestia" to niewątpliwie książka dla czytelników o mocnych nerwach, bowiem opisy tortur i zbrodni są dość makabryczne. Mam wrażenie, że autorowi idzie w tej kwestii coraz lepiej, jest mocniej i realistyczniej. Dlatego do bohaterów nie można się przywiązywać, nauczyłam się, że nie powinno się ich obdarzać sympatią, mimo że zostali tak opisani przez Czornyja... Powód jest prosty - czasami dość szybko może nastąpić konieczność pożegnania. 

Max Czornyj potrafi stopniować napięcie, budować zawiłą fabułę, łączyć realne życie ze światem literackim a przede wszystkim stworzyć mordercę niemal doskonałego - owianego grozą, tajemnicą, ogarniętego szaleństwem i potrafiącego kłamać i oszukiwać. W "Bestii" nie zabrakło prywatnych spraw policjantów oraz przeszłości, która nieustannie wdziera się w ich teraźniejszość, by nie pozwolić spokojnie zasnąć.

Jednak uczciwie oceniając przyznaję, że nie jest to najlepsza część tej serii, znacznie bardziej do gustu przypadł mi poprzedni tom, czyli "Zjawa". Tutaj zabrakło mi pomysłu na finał, poszło jakby za szybko i za łatwo. Brutalnymi opisami Czornyj nadgonił brak spektakularnego zakończenia, jakie serwował dotychczas. Jednak ja się tak szybko nie zrażam, bo przecież aż tak źle nie było... I czekam na ósmy tom! Może z jakimś powiewem świeżości...


Podsumowując - "Bestia" to thriller ociekający krwią i mocnymi opisami makabrycznych zbrodni. Pełno w tej historii cierpienia, tajemnic i zagadkowych powiązań. Trzeba rozwikłać kto pisze książki skoro autor nie żyje... A może żyje? Kto mataczy w tej sprawie? Przerażenie, strach i paraliżujący ból odnajdziecie na niemal każdej stronie, a kiedy ich nie spotkacie to będzie znaczyło, że czekają na Was wspomnienia i tęsknota za przeszłością. Lektura obowiązkowa dla wielbicieli serii!


 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło, Pod hasłem, 52 książki
 
 
 
 
 
Za książkę dziękuję 
 



środa, 12 sierpnia 2020

Max Czornyj "Córka nazisty"





Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 29 lipca 2020
Liczba stron: 352





Max Czornyj jawił mi się dotychczas jako mistrz thrillerów, dlatego z niemałym zdziwieniem przyjęłam informację, że oto napisał książkę o miłości! Żeby nie było zbyt słodko, umieścił akcję "Córki nazisty" w czasach II wojny światowej, co sprawia, że wszechogarniająca śmierć, głód, lęk o życie zmieniają losy ludzi a czytelnikom podnoszą poziom adrenaliny. Jak oceniam tę powieść?


Greta Rott ma ponad osiemdziesiąt lat, Alzheimera i - jak twierdzi - gen zła, odziedziczony po hitlerowskim ojcu. Od jedenastu lat opowiada swojej terapeutce Alicji Nowińskiej o wydarzeniach i emocjach z okresu dzieciństwa, gdy wraz z ojcem jeździła limuzyną do obozu, gdzie z komina wydobywał się gryzący dym. Greta wspomina przerażające eksperymenty, przemarsze więźniów, swój pobyt w internacie i pierwszą miłość. Wspierając finansowo różne towarzystwa stara się odkupić winy sprzed siedemdziesięciu lat, choć była wtedy dzieckiem i wydarzenia wokół, nie były jej winami. 

Od swojej psycholożki Alicji, Greta otrzymuje dziennik dwunastoletniej Anny Dunajewskiej, którego lektura ma jej pomóc w walce z Alzheimerem. Anna wraz z matką trafiła do KL Lublin (Majdanek). W zabranym w pośpiechu brulionie, dziewczynka opisuje wędrówkę na stację, podróż bydlęcymi wagonami mając za niewidocznych towarzyszy brak tlenu i niewiedzę a później golenie głowy i tatuowanie numeru. Życie córki i matki zmienia się w chwili, gdy jeden z esesmanów postanawia im pomóc. Czego chce w zamian? Jak teraz będzie wyglądała ich przyszłość?

Z każdą przeczytaną stroną pamiętnika Greta odkrywa coraz straszniejszą prawdę o swoim ojcu, dochodząc jednocześnie do wniosku, że nikt nie jest tylko dobry lub tylko zły. Czy staruszka, pomimo choroby, zrozumie wreszcie, że nie odpowiada za winy Martina? Że była tylko niewinnym dzieckiem, któremu przyszło żyć w okrutnych czasach? Czy zdąży przed śmiercią ukoić swoje sumienie?

Najchętniej napisałabym po prostu "wow!" albo "cudna!", jednak postaram się ubrać w słowa moje wrażenia po przeczytaniu tej powieści. Czornyjowi należą się ogromne brawa, przede wszystkim za to, że wyszedł poza pisanie thrillerów, bowiem jak widać, w innych gatunkach też świetnie mu idzie wyprowadzanie czytelników na manowce.

"Córka nazisty" to powieść napisana po doskonałym researchu historycznym, fakty umiejętnie zostały połączone z fikcją literacką. Przejmujące wspomnienia Grety oraz jej poczucie winy i bezradność wobec postępującej choroby przeplatają się ze wspomnieniami Anny, której dziennik jest tak naprawdę traumatycznym i pełnym bólu świadectwem niepewnego jutra a także wspomnieniem nieznanych losów ojca.

Akcja powieści początkowo wprowadza malutki chaos - przeskoki w czasoprzestrzeni oraz postacie, które niby nie mają ze sobą związku. Jednak z czasem wydarzenia rozpędzają się jak pendolino, bowiem Max Czornyj zadbał o to, by ani na chwilę nie odkładać lektury. Książka wciąga, dostarcza niesamowitych emocji, sieje niepewność o los bohaterów, by finalnie rzucić na kolana! Nie tego się spodziewałam! Zupełnie nie takiego zakończenia oczekiwałam! Kiedy wszystkie karty zostały odkryte, musiałam poświęcić kilka minut na dojście do siebie.


Podsumowując - jeśli macie ochotę na przeniesienie się do czasów wojny, jeśli nie straszne Wam obozy, głód, śmierć i ratowanie życia za wszelką cenę to gorąco polecam Wam "Córkę nazisty". Historię kobiety, której umysł spłatał figla okrywając ją zanikami pamięci; obwiniającą się o tragedię tych, którzy ponieśli śmierć; o winy jednego z hitlerowców, którego uważała za ojca. Jest to poruszająca i niewątpliwie zaskakująca opowieść o niezrozumiałych decyzjach, niespełnionej miłości, odrzuceniu i przewartościowaniu życia. Sięgnijcie i przekonajcie się sami, jak bardzo poplamiony brulion może zmienić ludzką przyszłość. Polecam, wyborna lektura!






Książka przeczytana w ramach wyzwań: Pod hasłem, 52 książki





Za książkę dziękuję


wtorek, 28 lipca 2020

Max Czornyj "Rzeźnik"





Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia Mroczna Strona
Data wydania: sierpień 2019
Liczba stron: 336





"Rzeźnik" Maxa Czornyja jest bardzo oryginalną książką w jego twórczości. Jest to bowiem historia oparta na faktach. Jak Czornyj odnalazł się w tym gatunku?


Joseph Zyppeck urodził się dwudziestego sierpnia 1895 roku. Jego życiorys poznajemy dzięki pierwszoosobowej narracji od dnia... śmierci. Bardzo przewrotnie - od końca. Był to trzeci listopada 1952 roku. Z pochodzenia Niemiec, mieszkając w Polsce nosił nazwisko Józef Cyppek choć dał się poznać jako Rzeźnik z Niebuszewa - tajny postrach jednej z dzielnic Szczecina.

Jego losy poznajemy w mocno niechronologiczny sposób, przeskakując między datami, przeszłość miesza się z jeszcze dalszą przeszłością. Relacja Józefa z frontu pierwszej wojny światowej przeplata się ze ślubami, życiem rodzinnym czy uwielbieniem do kina. To brzmi jak codzienność zwykłego człowieka, prawda? Ale Cyppek nie był zwykły.

Był kaleką i miał tylko 158 centymetrów wzrostu a mimo to doskonale radził sobie z kolejnymi morderstwami. 
I to nie tylko dzieci. Choć tych, było zdecydowanie najwięcej.
Życia pozbawiał również dorosłych.
Jak tego dokonywał w swojej sytuacji? A przede wszystkim dlaczego? I dlaczego stał się potworem? Kto był pierwszy? W jaki sposób mordował? Co robił z ciałami? I dlaczego finalnie oskarżono go tylko o jedno morderstwo?

Zabijał bez planu, spontanicznie. Uważał, że każdy skutek ma swoją przyczynę a on zamierza wyrównać rachunki z losem. Nie znosił skierowanej do niego pogardy, kpiny czy niedowierzania. Działał z zaskoczenia, potrafił zatrzeć wszystkie ślady i śmiać się policji czy sądowi w oczy.


W trakcie lektury pytania pojawiają się same. Odpowiedzi jakie uzyskujemy w dalszej części fabuły (albo we wcześniejszej i powiążemy fakty) przerażają. Ja rozumiem, że kiedy przychodzi żyć bez nogi, jest ciężko. Gdy traci się bliskich, przyszłość jawi się w czarno-szarych barwach. Ale przecież to nie są powody, by tak traktować innych, niewinnych i obcych ludzi. Przygotujcie się na szokujące i brutalne opisy, bądźcie świadomi, że zostaniecie całkowicie wciągnięci w jego świat - świat seryjnego mordercy. Choć początkowo nie będziecie mogli w to uwierzyć - wzorowa postawa żołnierza, dobrego męża i przykładnego ojca... skąd zatem taka zmiana? Co go złamało?

Max Czornyj na bazie fragmentów listów, gazet, milicyjnych notatek, zeznań czy ogłoszeń starał się stworzyć książkę, która zaintryguje czytelnika. Chciał odtworzyć życie jednego z negatywnych bohaterów tamtych czasów. Wiele z tych tekstów możecie przeczytać - oznaczono je w tekście inną czcionką.

Podczas lektury bądźcie czujni, bowiem na końcu zbrodniarz wyznaje, iż nie zawsze mówił nam prawdę...



"Ludzie nie rodzą się potworami, lecz takimi czyni ich świat." *  


Podsumowując - "Rzeźnik" to mocna książka oparta na faktach, podczas lektury której wielokrotnie krew ścina się w żyłach, włoski się jeżą a żółć podchodzi do gardła. To książka-przestroga, byśmy uważali na to, co dzieje się w naszym otoczeniu - teraz, jutro, za rok, bo nigdy nie wiemy, w kim czai się diabeł, gotowy w każdej chwili pozbawić nas życia. "Rzeźnik" to rozważania na temat życia i śmierci, miłości, szczęścia i zemsty. To zupełnie inna pozycja w twórczości Czornyja niż dotychczas wydane, zresztą wolę go chyba w fikcyjnych historiach. "Rzeźnika" polecam, ale sami zdecydujcie czy macie tak mocne nerwy, bo ją poznać.




* M. Czornyj, "Rzeźnik", Wyd. Filia, Poznań 2019, s. 211





Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki





Za książkę dziękuję



piątek, 26 czerwca 2020

Max Czornyj "Wielbiciel"






Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 17 czerwca 2020
Liczba stron: 400






Z dotychczas wydanych książek Maxa Czornyja znałam jedynie te w czarnych okładkach, nie wiem dlaczego omijałam wydawane w białych. Dlatego mimo, że jestem wielbicielką jego thrillerów, miałam pewne obawy przed sięgnięciem po "Wielbiciela". Jednak dałam się przekonać, że jest świetna (Magda - dzięki!) i przeczytałam. Czy było warto?

W Warszawie trwa kampania wyborcza, którą nagle, w kluczowym momencie, wstrząsa sensacyjna wiadomość, że jedna z kandydatek - Patrycja Skawińska - popełniła samobójstwo. Jej kontrkandytat - Bernard Szajer zastanawia się kto przejmie jej elektorat. Nie wie, że to nie będzie jego największy problem w najbliższych dniach. Kiedy wrócił do domu po spotkaniu ze studentami dowiedział się od żony, że ich czteroletnia córeczka Róża została porwana. Nazajutrz w życiu kandydata na prezydenta stolicy pojawił się tajemniczy mężczyzna określający się ksywką 'Berni'. Twierdzi, iż wie co Szajer zrobił w przeszłości a córkę odda mu za kilka dni. Na jaw wychodzą tajemnice Bernarda a żadne próby przechytrzenia Berniego nie dają rezultatu. Wywraca życie rodziny do góry nogami rewelacjami oraz zmusza do podejmowania trudnych decyzji. Kim jest i do czego zmierza? Jaką cenę Szajerowie będą musieli zapłacić za życie córki? Czy ją odzyskają?

Komisarz Feliks Glazur ma dwa kredyty, rozpuszczonego syna i jest w trakcie rozwodu. Od lat nie dostał awansu, ale teraz bardziej myśli o emeryturze. Nic sobie nie robi z zasad, ponieważ brnąc w alkoholizm zdaje sobie sprawę, że balansuje na granicy wyrzucenia z pracy. Inspektor Tumski przydziela go do sprawy śmierci kandydatki na prezydenta miasta, jednocześnie wymaga, by zakończył działania szybko uznając to za samobójstwo. Na przeszkodzie stoi jednak Glazurowi rozmowa, którą podsłuchał na komisariacie... Dlatego postanowił samodzielnie zbadać śmierć kobiety. Czy mu się uda? Losy komisarza niejednokrotnie Was zadziwią.

Diana Elert wyrwała się spod skrzydeł nadopiekuńczego ojca, któremu nie podoba się wybrana przez córkę ścieżka kariery. Dziewczyna marzy o byciu dziennikarką, wciąż szuka 'swojej' dziedziny i dlatego interesuje się każdym skandalicznym tematem, który może stać się hitem. Korzystając, że zna kogoś, kto zna kogoś, kto może jej pomóc, zagłębia się w sprawę rzekomego samobójstwa Skawińskiej. Idzie tropem plotek, że to jednak morderstwo... Wszystko zaczyna się jednak komplikować, gdy ktoś "pomaga" jej fotkami na pewnym portalu. Diana nie przejmując się pogróżkami, analizuje, sprawdza, dzwoni, czyta i przegląda, aż wreszcie dociera do niezwykłych informacji i zdjęć...


Trzy osoby, trzy historie
Bernard, Feliks i Diana to bohaterowie trzech części thrillera Maxa Czornyja, których losy wyśmienicie połączył w części czwartej. Ich życiorysy obfitują w tajemnice, tragedie, skandale, nałogi oraz strach. Każde z nich zostało wnikliwie opisane - charakter, wygląd, sposób poruszania czy mowy. Czytelnik czuje, jakby znał ich osobiście.

Autor nie byłby sobą, gdyby nie wyprowadził czytelnika na manowce - tak stało się również tym razem (choć tożsamość Berniego udało mi się odkryć przed oficjalnym wyjaśnieniem w książce). Zastosował też pewien zabieg, który nieźle miesza w zrozumieniu spójności zdarzeń, tym większe 'wow' na końcu. Nie wszystko jest takie, na jakie początkowo wygląda. Losy trójki bohaterów wcale nie łączy ten wspólny element, o którym myśli się podczas lektury.

W "Wielbicielu" nie brakuje zaskoczeń, akcja nie zwalnia, wciąż nie mamy pewności czego się spodziewać i jak potoczą się losy wykreowanych postaci. Czornyj doskonale wie, na jakich strunach zagrać, by czytelnik nie potrafił oderwać się od lektury - zagrożone życie dziecka, wrak policjanta walczącego o prawdę oraz początkująca dziennikarka pragnąca się wybić. Jednym zależy bardzo, innym wcale. Kto najbardziej podda się strachowi? A kto nie cofnie przed niczym? U kogo dostrzeżemy kręgosłup moralny a kto pokaże ból, zwątpienie, rozpacz czy wściekłość?



Podsumowując - "Wielbiciel" to kolejny wyśmienity thriller psychologiczny, który wyszedł spod 'pióra' Maxa Czornyja. Nie brakuje w nim tajemnic, szantażu, obsesji, różnych odmian śmierci czy zaskoczeń. Książka uwypukla wady polskiego społeczeństwa a dokładniej jego jednostek, ich walkę o zdrowie, życie i przyszłość, co jest trudne, gdy przeszłość dopada w najmniej spodziewanym momencie. W thrillerze znajdziemy potrzebę niezależności, instynkt, wątpliwości, cenę wolności i upokorzeń czy tuszowanie afer w polityce. Polecam!





Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki





Za książkę dziękuję


sobota, 16 maja 2020

Max Czornyj "Zjawa" - przedpremierowo




Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 
planowana na 20 maja 2020
Liczba stron: 424
Seria: Komisarz Eryk Deryło  tom 6








Książki Maxa Czornyja recenzuję dość często i nie będę już przedstawiać osoby autora. Ucieszyło mnie bardzo, iż mogę powrócić do serii o komisarzu Deryło i niniejszym mogę Was zachęcić do sięgnięcia po tom szósty! Ależ się dzieje...


Po pełnej napięcia akcji w końcówce poprzedniego tomu, komisarz Eryk Deryło od tygodnia leży sparaliżowany w śpiączce, doświadczając koszmarnych wizji z Ewą w roli głównej. Żona "mówi" mu, że obudzi się dopiero wtedy, gdy odkryje, kto ją zamordował. Czy to naprawdę było morderstwo? Czy komisarz przeżyje? Pierwsza dowie się zapewne Tamara Haler, która wciąż odwiedza swojego przełożonego lub dzwoni, by zapytać o jego stan.

Jednak przestępcy nie czekają na wyzdrowienie Eryka. Szalony i sadystyczny morderca czyha na mieszkańców Lublina - jakim kluczem się kieruje? Co łączy ofiary?
Tamara Haler wraz z Andrzejem Brzeskim, sami poprowadzą sprawę człowieka, który kazał nazywać się "Fotografem". Swoje ofiary utrwala bowiem polaroidem i najczęściej wysyła zdjęcia policji z zagadkowymi znakami, symbolami lub cyframi. Jest okrutny, brutalny, bezlitosny, sprytny i nieuchwytny ponieważ nie zostawia śladów a opis jego zbrodni jest po prostu makabryczny. Morderca jest potworem bez uczuć, który swoją "działalność" rozpoczął od maleńkiego, bezbronnego dziecka... To, co z nim zrobił sprawiało, że wielokrotnie miałam przyspieszony oddech, przy późniejszych - wcale nie było lepiej.

W pewnym momencie morderca przyspiesza, komplikuje, bawi się policjantami i sprawia mu to dodatkową radość. Co kryje jego umysł? Dlaczego morduje i jeszcze wysyła zdjęcia do policjantów czy mediów?


Max Czornyj z każdym tomem rozkręca się coraz bardziej w kwestii wymyślania tortur i sposobów zbrodni. W "Zjawie" zaszokował mnie już pierwszym morderstwem - to był wręcz dramat dla mnie, jako kobiety i matki. Autor potrafi nawet do spokojnej sceny - oczywiście z pozoru - wprowadzić maksymalną ilość napięcia i porządnie podnieść poziom adrenaliny. Niby nic się nie dzieje, ale jednak detale robią swoje. Czornyj tak kluczy, miesza, wydziela informacje i dokłada śladów, że ciężko jest mieć swoje podejrzenia a na koniec okazuje się, że czytelnik nie jest w stanie odkryć, kto jest mordercą. Co zresztą w finałowej scenie sprawia, że znów nie wiadomo jak skończy się ta część. Kto przeżyje? Kto zginie? Które tajemnice się wyjaśnią a z jakimi pozostawi nas autor?

"Zjawa" to mrożący krew w żyłach kryminał, w którym każdy rozdział kończy się zawieszeniem i jednocześnie zapowiedzią, że najgorsze jeszcze przed nami. Wygląd ofiar szokuje nawet doświadczonych śledczych oraz patologa. Przerażające sceny zbrodni mieszają się z ogromną wiedzą Tamary na różne tematy, dzięki którym policjanci szybko łączą pewne fakty, ale nie daje im to potrzebnej przewagi nad zbrodniarzem. Dzięki naprzemiennej akcji śledzimy zarówno działania policji jak i mordercy.


Podsumowując - "Zjawa" to historia o maskowaniu emocji, uczuciach matki, bezradności, strachu, rozpaczy, lęku czy uldze. O świadomości, że śmierć jest tuż tuż a ofiara nic nie może zrobić, by się uratować. Mocna, wciągająca lektura, w której nie brakuje też analizy mowy ciała czy symboli. A kiedy dodać do tego wątek szpitala psychiatrycznego czy serafinów otrzymujemy książkę wyśmienitą. Tylko może nie zaczynajcie jej czytać przed snem, chyba że macie mocne nerwy a obrazy z czytanych historii nie pojawiają się w Waszych snach... Świetna! Wyśmienita!



"Grzech"
"Ofiara"
"Pokuta"
"Trauma"
"Klątwa"
"Zjawa"





Książka przeczytana w ramach wyzwań: Wyzwanie LC, 52 książki




Za książkę dziękuję



piątek, 24 kwietnia 2020

Max Czornyj "Grób"





Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia / Filia Mroczna Strona
Data wydania: 12 lutego 2020
Liczba stron: 400
Seria: Liza Langer i Orest Rembert   tom 2





Kiedy pisałam opinię o pierwszej części serii Maxa Czornyja o Lizie i Oreście, miałam pewne wątpliwości, nie wszystko co się wydarzyło mnie przekonało, czasami były momenty naciągane a postacie irytujące. Jednak tak szybko się nie zraziłam i postanowiłam zawalczyć z dalszymi losami bohaterów, zwłaszcza że bardzo cenię sobie twórczość autora. Czy drugi tom utwierdził mnie w przekonaniu, że warto kontynuować jego lekturę czy też do końca rozczarował?


W lesie pod Gdańskiem trwa przepychanka między ekologami protestującymi przeciw wycince drzew a ekipą mającą przygotować teren do budowy nowoczesnego motelu i SPA. Wszyscy zamierają, gdy łyżka koparki dociera do splątanych ciał, które mają wymienione stopy czy zespolone ze sobą kości. Patolog przypuszcza, że to ofiary II wojny światowej a torfowa gleba doskonale je zakonserwowała. Jednak teorię trudno potwierdzić, gdyż przyczyny zgonu ofiar są różne a niektóre ciała wykradziono z zakładu medycyny sądowej.

Przełożony Lizy i Oresta chce im odebrać sprawę szczątków z lasu, jednak zgadza się, by to oni ją kontynuowali pod warunkiem, że jednocześnie poprowadzą inną - dotyczącą znanego milionera i właściciela firmy produkującej wytworne jedzenie - Piotra Gromczyńskiego. Biznesmen od jakiegoś czasu dostaje pogróżki a tym razem został obdarowany paczką ze zgniłym mięsem... ludzkim. Liza decyduje, że to jest teraz ich priorytet, czyli odnalezienie kobiety, której odcięto fragment ciała... może jeszcze żyje. To właśnie tym tropem rusza policyjny duet. Czy zdołają uratować choć jedną porwaną kobietę?


Wraz z Lizą i Orestem próbujemy schwytać porywacza-mordercę, który jest ogromnie brutalny. Niektóre rozdziały są pisane z jego perspektywy i to najbardziej czytelnik przeżywa w tej książce - uczestniczenie w jego sadystycznych działaniach, które Czornyj opisał niezmiernie krwiście i z detalami. Ja nie wiem skąd tak przystojny i wykształcony adwokat bierze tak okrutne pomysły dla swoich bohaterów... Oprawca wciąż powtarza, że jego ofiary mają się bać i cierpieć. Tylko dla jakiej idei? I dlaczego akurat one?

Bardzo się cieszę, że dałam tej serii szansę, bowiem w tej części zarówno Liza jak i Orest, to zupełnie "inni" ludzie. Zwłaszcza pani komisarz daje się poznać jako odmieniona i bardziej kobieca. Stała się bardziej konkretna, pozbyła się depresji, oswoiła deszczowego psa (który nie przeszkadza już w fabule), zmieniła styl ubierania, robi makijaż i kupiła samochód! Jej stosunki z profilerem uległy polepszeniu, są mniej szorstkie a chwilami nawet przyjacielskie.
Dzięki zmianie wewnętrznej głównych bohaterów, również prowadzone przez nich śledztwo nabiera nowego kształtu. Potrafią lepiej współpracować, czytać sobie w myślach i dopowiadać to, czego drugie nie potrafiło doprecyzować.


Autor po raz kolejny zadziwił - oczywiście nie stylem (świetny!) czy stopniem wciągnięcia czytelnika w akcję (ciężko się oderwać!), bo jest na wysokim poziomie, ale wprowadzeniem wątku II wojny światowej, otarł się też o Niemcy i Tybet czy o rzeczy nieoczywiste jak żywność molekularna. Coraz ciekawsze sprawy, zawiłość tematów, gwałtowne i nieoczekiwane zwroty akcji, wybuchy, ślepe uliczki, samobójstwo, porwania i wisienka na torcie, czyli finał. Podejrzewałam wiele osób, że to one są panoszącym się w Gdańsku sadystą, jednak prawda mnie zaszokowała. Tego się nie spodziewałam! Pomimo wskazówek, dokładnej dedukcji popełniłam te same błędy co policja. Dałam się zwieść Maxowi.
Tej serii nie można przegapić. Czekam na trzeci tom.


Podsumowując - "Grób" to kryminał dla osób o mocnych nerwach, którym nie straszne brutalne opisy tortur i krzywd. W tej książce prym wiodą narkotyki, samotność i wyrzuty sumienia a także zbiegi okoliczności, determinacja w ujęciu sprawcy oraz nadzieja na odzyskanie wolności. Autor pokazał kiedy najbardziej ludzie doceniają życie i odczuwają potrzebę drugiego człowieka; że nie każdemu możemy ufać, bo najbardziej prawi czy spokojni potrafią być złymi do szpiku kości. Gorąco polecam!



"Ślepiec"
"Grób"





Książka przeczytana w ramach wyzwań: Wyzwanie LC, 52 książki




Za książkę dziękuję


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...