Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wygrana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wygrana. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 lipca 2022

Paulina Płatkowska "Jasna sprawa"

 
 
 
 
Autor: Paulina Płatkowska
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Silver
Data wydania: 2021
Liczba stron: 336
Cykl: Bądź dobrej myśli tom 3 
 
 
 
 
"Jasna sprawa" to kontynuacja losów trzech silverowych przyjaciółek Wisi, Loni i Haliny, których losy opisała Paulina Płatkowska w poprzednich tomach cyklu, czyli "Bądź dobrej myśli" oraz "Lepsze czasy". Mimo że bohaterki są seniorkami to bardzo polubiłam wykreowane w ciekawy sposób postacie, które wciąż mają wiele do zaoferowania innym. A dodając do tego ich rodziny - możecie być pewni, że wiele się dzieje...


Każda jest inna, lecz to co mogą dać sobie wzajemnie sprawia, że przyjaźń, która je połączyła trwa. Lonia, Wisia i Halina to kobiety wiodące mocno zróżnicowane życie. Jednak wsparcie i wzajemna pomoc są dla nich najważniejsze. Są w stanie oderwać się od każdej czynności, by być blisko potrzebującej przyjaciółki, służyć radą, przytulić.

Teraz będą znowu we trójkę, gdyż Lonia wraca z Leonardem do Polski na najbliższe kilka miesięcy, dostała bowiem ofertę poprowadzenia kursu szycia w Domu Kultury. Przyjaciółki zamierzają nie tylko podszkolić się w nowych technikach, ale też wykorzystać każdą minutę na wymianę ploteczek. Dodatkowo Lonia jest postrzegana jako źródło dobrej energii, wyśmienitego nastroju oraz pozytywnego nastawienia. 

U Wisi i Tadeusza przyszła pora na gruntowne zmiany. W planie jest remont nie tylko w domu, ale i w ogrodzie - początkowy pomysł stworzenia oczka wodnego kilkukrotnie się zmienia, zwłaszcza że pobudki kierujące bohaterami znacząco się różnią. Co powstanie finalnie? 
Myśli Wisi zajmuje również kwestia ciężarnej wnuczki Alicji, która zamierzała zostać samotną matką (w tym tomie wyjaśnia się, kto jest ojcem jej dzieci!), jednak uwagi babci nie uszedł fakt, że pojawił się adorator! Zamierza go sprawdzić, oczywiście w dbałości o wnuczkę i prawnuczęta.

Jednak głównymi bohaterami tego tomu są Halina i Romek, u których radość miesza się ze strachem i stresem. Romek miał przynieść żonie słoiczki na sok malinowy z piwnicy, jednak zasiedział się przed internetowymi nowinkami. W chwili, gdy Halina chciała mu przypomnieć o swojej prośbie... upadł z krzesła! W szpitalu stwierdzono zawał, co postawiło w stan gotowości całą rodzinę i znajomych. Dopiero kiedy Romek poczuł się lepiej wyznał, skąd to złe samopoczucie... To wynik szoku z powodu wygranej w Lotto... Szkoda, że nikt nie wie, gdzie podział się kupon! 


Najchętniej nie napisałabym Wam nic więcej, wspominając jedynie o tym, że powieść jest wciągająca, z dużą dawką pozytywnej energii, humoru i świetnym finałem. Powinniście bowiem sami po nią sięgnąć, by rozkoszować się poszczególnymi wydarzeniami osobiście.Tylko czy to wystarczy? :)

Wspaniale było płynąć poprzez kolejne dni wraz z trzema rodzinami. Towarzyszyć uczestnikom kursu szycia czy wędrować z trzema przyjaciółkami trasą przez las i uczestniczyć w ich dyskusjach podczas przerwy na pieńkach. Być tuż obok Alicji w chwili, gdy poznała Fabiana oraz później, gdy poznała jego przeszłość i zaczynała rozumieć, że już nie jest samotna. I co najważniejsze - zaczęła się uśmiechać.
Bardzo zabawne były przekomarzanki dotyczące prac w ogrodzie u Wisi i Tadeusza a zakończenie ogromnie mnie wzruszyło. Nie spodziewałam się takiego wydarzenia, na taką skalę i z takim gestem. Choć mam dziwne wrażenie, że w taki sposób autorka chciała nas pożegnać z bohaterami serii. Oby nie!
 
 
Podsumowując - "Jasna sprawa" to opowieść o miłości, przyjaźni i rodzinie. O tym, że mimo iż jesteśmy różni możemy się uczyć od siebie wzajemnie. Piękna i poruszająca historia o odpowiedzialności, poczuciu bezpieczeństwa, wsparciu, jedności, zatroskaniu i nadziei. Autorka wielokrotnie wskazuje, by cieszyć się dniem i tym co mamy a czas na zmianę jest zawsze. Polecam!




"Jasna sprawa"
 
 
 
 
 
Książka przeczytana w ramach wyzwań: Abecadło z pieca spadło (P), 52 książki
 
 
 
 
Za książkę dziękuję 
 

 

wtorek, 16 kwietnia 2019

Kasia Pisarska "Wiedziałam, że tak będzie"





Autor: Kasia Pisarska
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2015
Liczba stron: 272





Lubicie pozytywne książki o życiu, które jawią się jako bajka o Kopciuszku niosąc głęboko ukryte przesłanie? Szukacie historii, która was rozśmieszy, poruszy i zaskoczy intrygującymi pomysłami bohaterów? Chcecie wyruszyć na wirtualną podróż do Włoch, nie tylko utartymi szlakami? Jeśli odpowiedziałaś /-łeś twierdząco na moje pytania uważam, że jest to powieść dla Ciebie.

Laura i Weronika to czterdziestoletnie przyjaciółki - nauczycielka geografii w liceum oraz dziennikarka w piśmie modowym. Wera jest teoretycznie mężatką, ale w obliczu jego zdrad można uznać, że tylko szuka sposobu, jak się go oficjalnie pozbyć. Chcąc znaleźć dowody na niewierność, pojechała za nim nawet do Rzymu i dla zabawy zagrała wtedy w Enalotto...

...i teraz o godzinie 2:48 budzi Laurę, by podzielić się z nią radosną nowiną - wygrała ponad siedemnaście milionów Euro!!! Przyjaciółki wyruszają do Mediolanu, by odebrać wygraną. Przez kilka dni szukają super pomysłów na ulokowanie pieniędzy, którymi Wera ma podzielić się z Laurą. Do Mediolanu nie do końca im się spieszy, dlatego po drodze trochę zwiedzają i robią częste postoje - Austria, Venzone - lawendowe miasteczko we Włoszech, weekend nad jeziorem Garda i wiele innych... W wyniku niefortunnego wypadku z samochodem goszczą u rodziny sympatycznego adwokata Alessandro, zwiedzają też Wenecję... gdzie odkrywają, że termin odbioru nagrody mija za kilka godzin!!! Czy zdążą?

Banalna, ale sympatyczna fabuła, która kryje wiele niespodzianek i perełek rodem z Włoch. Bardzo miło spędziłam czas, przeżywając przygody roztrzepanych czterdziestolatek, które zaliczają wpadki w drodze do marzeń. "Gubią" kupon uprawniający do odbioru nagrody, nie pilnują terminu, ale jednocześnie pokazują uroki włoskich miasteczek. Najbardziej spodobały mi się historia i niezwykłość San Rocco di Sotto oraz San Rocco di Sopra oraz niezwykły plan Laury jak ożywić je turystycznie. Głowa pełna pomysłów, wsparcie pozytywnych ludzi, kiełkujące uczucia oraz pieniądze w wygranej - wszystko to sprawiło, że te dwie kobiety zaczynają rozkwitać. Jak poukładają się ich sprawy? Czy będą szczęśliwe? Czy powieść Kasi Pisarskiej może czymś zaskoczyć? Może, ale nie zdradzę Wam nic, bowiem zepsułabym Wam zabawę.

Osadzona w większości na włoskiej ziemi opowieść pokazuje, że w życiu liczy się pomysł na siebie i to, co chcemy robić, by osiągnąć szczęście. Niezależnie od tego czy będziemy mieszkać w dużym mieście czy na wsi; w zamku czy wiejskiej chacie. Zwłaszcza, że są takie chwile w życiu człowieka (na przykład Laury), że największym marzeniem jest domek na drzewie otoczony drutem kolczastym, pod napięciem.


Podsumowując - "Wiedziałam, że tak będzie" to pozytywnie zakręcona opowieść o tym, że na spełnianie marzeń nigdy nie jest za późno. Zwłaszcza że życie - choć przewrotne - mamy tylko jedno. O tym jak się dowartościować, o pokręconej kobiecej logice, graniu va banque, byciu happy a także miłości - przemijającej oraz tej rodzącej się. O szczęściu, którym jest tak naprawdę jest zwykłe życie ze zwykłymi sprawami. Niezwykle sympatyczna, lekka i humorystyczna lektura, przeplatana przyziemnymi sprawami.






Książka przeczytana w ramach wyzwań: Mini Czelendż, Pod hasłem, 52 książki


sobota, 29 sierpnia 2015

Trochę się pochwalę... mogę?

Nie chcę pisać o tym w stosikowie ani w podsumowaniu sierpnia, bo już i tak te posty są bogate.
Dlatego dziś post specjalny - post chwalipięty :) Czasem można, prawda?

Po pierwsze to na blogu Agnieszki Lingas-Łoniewskiej wygrałam książkę:





Druga zaś sprawa to "Rówieśnik komputera". Pamiętacie ten recenzowany przeze mnie tytuł? Był też wywiad z autorem.
Otóż trwają pracę nad drugim wydaniem Rówieśnika, którego okładka ma nowy wygląd a na niej ... nieco mnie :) Póki co nie mogę ujawniać szczegółów. Liczę, że na nie poczekacie.
Pokażę Wam za to stronę wydawcy - gdzie znajduje się moja recenzja: TUTAJ

A już niedługo nowa książka autora "Skrywane pragnienia". Premiera planowana na listopad. Ja przeczytam, kto jeszcze ma ochotę?


sobota, 14 marca 2015

Opowieść o tym, jak ptysie wygrały dla mnie tomik




Kilka dni temu wzięłam udział w konkursie zorganizowanym na blogu Pani_Wu.
Zadanie konkursowe brzmiało:
Napisz jakie wybralibyście menu śniadania, którym ugościlibyście poetkę 



Mój pomysł:
Na śniadanie zaproszę autorkę... na łąkę! Pośród wysokich, kołyszących się delikatnie na wietrze traw rozłożymy koc. W kratę. Na nim postawię niski taboret (z bordową serwetką), który będzie pełnił rolę wiejsko-sielskiego stołu. A dlaczego niski? Przecież siedząc pupą na kocu do normalnego stołu nie sięgniemy a zawsze to nieco elegancji :)
A co zaserwuję? Najpierw będzie tost z serem i kubek aromatycznej herbaty malinowej, z dodatkiem łyżeczki miodu - na osłodę. A kulminacją śniadania "by ejotek" będzie parzona kawa w filiżance w róże i mega wysokie i mega słodkie ptysie z białym kremem! Uwielbiam je, więc i z autorką muszę się nimi podzielić :)
Co nam da tak skomponowane śniadanie?
herbata - walor smakowy i antyprzeziębieniowy
tost - żeby nie pić kawy na pusty żołądek
kawa - dla podniesienia ciśnienia
a ptyś? hmmm.... tylko i wyłącznie dla przyjemności! :)

Smacznego Pani Danuto!



Fotograficzne uzupełnienie mojej konkursowej wypowiedzi:




TUTAJ znajdziecie ogłoszenie wyników
TUTAJ sam konkurs i moja konkursowa wypowiedź w komentarzu a w treści posta jeden z wierszy autorki, który mnie przekonał, że ta poezja jest warta poznania

niedziela, 10 listopada 2013

Wygrana, ale tym razem nie książki :)


Jeśli zadam pytanie "kto lubi wygrywać?" zapewne wiele osób odpowie "ja" :) I to będzie zrozumiałe. Dziś właśnie chciałam Wam pokazać jedną z moich wygranych. Paczka dotarła do mnie w piątek, tak na miły dłuższy weekend.
O głównej zawartości tej paczki marzyłam już od dawna, oglądając ją na innych blogach, wymianki czy wygrane a ja myślałam "też takie cudo chcę"!
I stało się :)

Zakładki od natanny, bo o nich mowa, bardzo mnie cieszą. A otrzymałam je w wyniku udziału w konkursie organizowanym na blogu Ani. Bardzo Ci dziękuję, że uwględniłaś moją prośbę i mogłam otrzymać coś innego niż nagroda obiecana w konkursie :)

A oto zawartość koperty, która sprawiła, że ogromny rogal pojawił się na mojej twarzy - natanno dzięki za dwie zakładki,pyszną herbatkę i słodkości, a także za kartkę z Twojego miasta :)


To właśnie jest dowód, że dla książkofila, mola, blogera itp. wygrana nie tylko książkowa może być powodem do radości! :)

wtorek, 27 sierpnia 2013

Ależ miałam szczęście...



Czasami jest taka chwila, gdy los się do nas uśmiecha. Wtedy jest nam naprawdę przyjemnie i zacierają się, choć na sekundkę, wszelkie problemy.



Podczytując blog autorki Pani Anny Szepielak, dowiedziałam się o konkursie "17 poniedziałków" - wzięłam udział i wygrałam! Przed chwilą odczytałam maila, że w 9 poniedziałek, czyli wczoraj, mój mail był 9 :) Ależ się cieszę!!!

Do wygrania był pakiet trzech książek-niespodzianek oraz oczywiście darmowa wejściówka na cztery targowe dni! :)

Ja wzięłam udział - weź i Ty! :)   ---> SZCZEGÓŁY

czwartek, 15 sierpnia 2013

Szybkie tempo mają w sierpniu - połowiczny stosik

Zwykle posty ze stosikami publikowałam na końcu miesiąca. Jednak tym razem będzie to post z książkami, które przybyły do mnie w pierwszej połowie miesiąca, bo nazbierało się ich ponad 10 a do tego wciąż nie mogę ogarnąć mieszkania po remoncie u córy w pokoju... Wczoraj musiałam ekspresowo wyjąć wszystko z jej poprzednich mebli, bo znalazł się kupiec i chciał zabrać od razu... Mam zatem totalny zamęt, więc choć książki pochowam :)

Ale do rzeczy...


Od góry (przybyły jako pierwsze):
  1. "Rodzinnych ciepłych świąt" - kupiona w najmłodszym krakowskim Matrasie w zawrotnej cenie 9,99zł - wiem że do świąt jeszcze troszkę, ale wtedy był jej nie znalazła....
  2. "Oplątani Mazurami" - jw. - cena 5zł
  3. "Puść już mnie" - do recenzji od Wydawnictwa Borgis - dziękuję :)
  4. "W szpilkach od Manolo" - wygrana w Konkursowie 15 u Sil - za zajęcie 2 miejsca dostałam 3 książki - dzięki :)
  5. "Źle wydrukowane życie" - jw.
  6. "Hotel Zaświat" - jw.
  7. "Agatha Raisin i krwawe źródło" - zakup w Biedronce za 7,99zł
  8. "Magic Molly. Tajemniczy kucyk" - kupiona w Znaku podczas promocji -50%
  9. "Azyl" - jw.
  10. "Chustka" - jw. - od jakiegoś czasu o niej marzyłam, ale cena mnie powalała, teraz za niecałe 18zł mogłam spełnić marzenie :)
  11. "Wyspa Motyli" - jw.
  12. "W imię miłości" - zakupiona dawno temu w przedsprzedaży Matrasa, wczoraj odebrałam z księgarni. To było zanim jeszcze dowiedziałam się, że autorka wybrała mnie do TOP23 w konkursie na recenzję i dostanę od niej tę książkę :)
Zatem jeśli ktoś chciałby ten nowiutki egzemplarz najnowszej powieści Kasi Michalak to mogę odsprzedać (24zł) lub wymienić, bo dostanę lada chwila drugi. Czekam na propozycje w komentarzach.

I teraz tradycyjne pytanie - jak się zapatrujecie na książki z mojego stosiku? Co Was kusi albo odpycha? Na co macie największą ochotę i marzycie skrycie?

Miłego wolnego czwartku!

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Niby nic, ale jednak... czyli kwietniowy stosik

Po szaleństwie zakupowym, dotyczącym książek oczywiście, które miało miejsce w moim życiu od stycznia, postanowiłam - w kwietniu ODWYK! Nie kupuję książek! No chyba, że będzie naprawdę wyjątkowa okazja. Udało się wypełnić plan w 90%! Jestem z siebie dumna :) Czyli nie jestem uzależniona?

Zapytacie zatem skąd ten stosik? Już wyjaśniam:


Od dołu:
1. "Oszustwo" - prezent od męża na urodziny, ciut po terminie bo długo szukał czegoś, czego nie mam... Stwierdził, że takiej książki to ja sobie sama na pewno nie kupiłam, czyli może kupić :D
2. "Życie Pi" - to jedyna książka, którą w tym miesiącu kupiłam - promocja w Biedronce za 24,99zł
3. "Sztuka uprawiania róż z kolcami" - otrzymana w ramach nawiązanej współpracy z p. Dorotą z Wyd. M - dziękuję :)
4. "Single" - jw.
5. "Nocna rozmowa" - jw.
6. "Ostatnie lato" - jw.
7. "W kajdankach namiętności" - wygrana na blogu Miłośniczki Książek, książka ma jeszcze jedno szczególne znaczenie, ale o tym w swoim czasie :D


Jedna książka z tego stosiku już się czyta, wiem która będzie kolejna... a co potem to mówiąc szczerze... czekam na plany wyzwań na maj :)

A co Wy polecacie z tych pozycji? Na które z nich mielibyście szczególną ochotę?

czwartek, 18 kwietnia 2013

Stos kwietniowy powiększa się


Wiem, że przez ostatnie dni nie było u mnie recenzji, ale to dlatego że czytam książkę, która ma ponad 500 stron. Wcześniej przeczytałam fragment innej, więc potem recenzje będą częściej niż obecnie :) Będzie też coś z literatury dziecięcej.

Dlatego dziś post emocjonalny, bo przed chwilą zobaczyłam wyniki konkursu urodzinowego u Miłośniczki Książek. Maszyna losująca sprawiła, że otrzymam książkę widoczną na banerku po lewej :) Bardzo się cieszę, bo opis mnie zainteresował a i poznam kolejnego polskiego autora!


Przy okazji przypomnę Wam o trwającym u mnie konkursie - macie czas do 24 kwietnia! Zachęcam do wzięcia udziału

sobota, 23 lutego 2013

Myślałam, że wyższy niż w styczniu być nie może... - stos

... a jednak... W lutym tak mi się książek uzbierało, że już zrobiłam zdjęcia, bo jeśli położyłabym na górze choć jedną książkę... zapewne musiałabym zbierać tomy z podłogi.
Uwaga! nie wszystkie książki kupiłam, żeby mnie ktoś nie posądził, że nie jem, nie piję tylko książki kupuję.

Na początek całość:



A teraz szczegółowo:


Od dołu:
  1. Pustynia Parmeńska Stendhal  tom 1- wydanie z 1952 roku (otrzymana w prezencie od znajomego z zabawy geocaching.com - Wacek dzięki)
  2. Pustynia Parmeńska Stendhal  tom 2 - jw.
  3. Opowiadania wybrane I. Turgieniew - wydanie z 1952 roku - jw.
  4. Najeźdźcy J. Dobraczyński tom 1 - wydanie z 1946 roku - jw.
  5. Najeźdźcy J. Dobraczyński tom 2 - jw.
  6. Królowa Margot A. Dumas - prezent od męża na Walentynki - na moje życzenie
  7. Karol Szalony A. Dumas - jw.
  8. Białe kłamstwa J. A. Krentz - jw. tyle że dobrowolny wybór (taką książkę już mam, zatem chętnie sprzedam lub wymienię - za zgodą męża)
  9. Wszystkie grzechy nieboszczyka I. Mejza - wygrana w konkursie ZwB i Oficynki
  10. Zapora H. Hender - jw.


A tutaj na tle powyższego stosiku prezentuje się z dumą mój pierwszy audiobook A. Christie "A.B.C." - wygrana w konkursie ZwB i Wydawnictwa Omega



Ten stos to "wina" Magdy - znanej w blogosferze jako magdalenardo. Madzia pochwaliła się na swoim blogu dostępem do taniej księgarni... Książki głównie po 2 złote za sztukę. I tak po wymianie wielu miłych maili dostałam informację, że ten oto stos został dla mnie upolowany za jedyne 46 złotych !!! przesyłka wyniosła mnie 18 złotych.
Magda - dziękuję :*

Od dołu:
  1. Jedyna wolność M. Mayoral
  2. W cieniu magnolii M. Mayoral
  3. Jedno drzewo, jedno pożegnanie M. Mayoral
  4. Smak piołunu R. Wernik
  5. Kobieta, która czekała A. Makine
  6. Ryzykowna gra B. Meltzer
  7. Człowiek, który napisał książkę E. Tarloff
  8. Sędziowie E. Wiesel
  9. Kolacja we dwoje M. Gayle
  10. Nie jesteś mi potrzebna K. DeMarco
  11. Powieść dla kobiet M. Viewegh
  12. Oszuści S. Gamboa
  13. Statek z papieru S. Spencer
  14. Uciec z zimna J. le Carre
  15. W Dolinie Klonowego Liścia E. Przybylska
oraz L. J. Braun:
  • Kot, który się włączał i wyłączał tom 3
  • Kot, który nie lubił czerwieni tom 4
  • Kot, który lubił Brahmsa tom 5
  • Kot, który poruszył górę tom 13
  • Kot, którego tam nie było tom 14
  • Kot, który myszkował w szafach tom 15
  • Kot, który pchnął śledztwo na właściwe tory tom 17
  • Kot, który tropił złodzieja tom 19
Nie znam tej serii. Jestem jej ogromnie ciekawa. Czytaliście? Czy brak tomów wyklucza czytanie pozostałych? Czy można mimo to zrozumieć fabułę?



A to stosik szczególny. Tytuły świetnie widać, więc wypisywać nie będę.
Są to książki, które otrzymałam od magdalenardo - Madzia, dzięki :) jesteś wyjątkową kobietką :)
Madzia kupując mi książki w taniej księgarni, dorzuciła mi je wszystkie w gratisie... by zająć pustą przestrzeń pudełka. Tak prozaiczny powód, że aż mi głupio.


Co myślicie o tych tytułach? Czytaliście coś?

czwartek, 7 lutego 2013

Zamiast recenzji



Na dziś planowałam jeszcze jednego posta do konkursu ZwB o Agacie Christie... zabrakło czasu na jego stworzenie... Dziś weny brak, na recenzję również... a do tego książka nie przeczytana... więc i napisać nie ma jak... trochę to nieskładne, bo w nocy spałam 2 godziny... córcia miała rewolucje żołądkowe.

Zatem ZAMIAST jest wiadomość chwalipięty: wygrałam dwie książki :) Od Oficynki! Pamiętacie mojego POSTA z zapowiedziami? Został doceniony - bardzo dziękuję. Zerkam sobie chwilkę temu na wyniki.... a tam moje nazwisko :) I teraz czekam tylko na przesyłkę z: Hubert Hender "Zapora" (o czym jest książka?) oraz Iwona Mejza "Wszystkie grzechy nieboszczyka" (szczegóły tutaj).

Cieszę się bardzo! Zobaczymy jak spodobają mi się dwie ostatnio wydane powieści Oficynki.

A przy okazji chcę serdecznie powitać nowych obserwatorów bloga :)

czwartek, 17 stycznia 2013

Post szybki, ale ważny!

źródło

Okładka "Mistrza" - każdy pomyśli... no tak, 23 stycznia premiera... ale to nie dlatego tu umieściłam tę powieść...

Otóż przedstawiam Wam mój prezent od Autorki - Kasi Michalak :) bardzo Ci dziękuję.

Odkryłam to wczorajszego wieczoru, ale byłam tak podekscytowana, że nie mogłam sklecić posta....

Niedawno na blogu Kasi był konkurs, wzięłam udział, ale nie wygrałam. Jakaż była moja radość, gdy się okazało, że Autorka mi egzemplarz podaruje :)
Kiedy prezentowałam stosik grudniowy z zakupionymi bodajże trzema książkami Autorki, w komentarzu napisała, że może mi tak coś podaruje... i pamiętała o mnie :)

Ależ mam radochę! Jak dzieciak się cieszę :) Czekam z utęsknieniem.

A TUTAJ wyniki tegoż konkursu i wspomnienie o prezencie dla mnie.


* * *

Korzystając z faktu, że jestem przed Waszymi oczami chciałam Wam podziękować. Za dwie rzeczy.

Pierwsza: liczny, rzekłabym tłumny, udział w moim wyzwaniu "Pod hasłem" :) Dziękuję Wam! Jestem pod ogromnym wrażeniem frekwencji... nie spodziewałam się. Cieszę się, że Wam się podoba. Hasło na luty już czeka do publikacji :)

Drugie podziękowania są dla nowych obserwatorów, których również przybywa :) dziękuję i raduję się niezmiernie, że jesteście :)

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Podsumowanie roku oraz stosiki - uwaga megadługi post

źródło
Witajcie w ostatni dzień grudnia roku 2012!

Nigdy dotąd na moim blogu nie pojawiały się żadne podsumowania miesięcy - myślicie, że powinnam to zmienić w Nowym Roku?

Postanowiłam jednak podsumować ten rok. Czytelniczo. I blogowo.

Przeczytałam 68 książek. Sporo z nich okazało się perełkami i wciągnęły mnie do reszty.
Wzięłam udział w 9 wyzwaniach czytelniczych. Z różnym skutkiem, ale i tak jestem z siebie dumna.
Poznałam akcję Włóczykijka, wielu ciekawych blogerów oraz nowych autorów.
Blog obserwuje 40 osób za co serdecznie dziękuję :)
Licznik wyświetleń pokazuje liczbę 4550 - ależ się cieszę i dziękuję, że chcecie mnie czytać.

* * *


A oto mój grudniowy stosik. Zdjęcie robione w pierwszy dzień świąt.

Od dołu:
J. K. Rowling "Trafny wybór" - wygrana w konkursie zinamon.pl
M. Musierowicz "McDusia" - j.w.
E. Giffin "Pewnego dnia" - j.w.
Najgroźniejsi dyktatorzy w historii - zakup w selkar.pl (Mikołaje, w osobach moich rodziców, ofiarowali finanse, a ja wiedząc o tym wcześniej skorzystałam z dnia darmowej dostawy 3.12.2012)
K. Michalak "Wiśniowy dworek" - j.w.
K. Michalak "Poczekajka" - j.w.
K. Michalak "Gra o Ferrin" - j.w.
J. Winterson "Nie tylko pomarańcze" - j.w.
A. Sebold "Szczęściara" - j.w.
A. Philps, J. Lahutsky "Porzucony" - j.w.
"Pejzaż świąteczny" - zbiorek opowiadań blogerek Magdaleny Kordel, kupiłam u Autorki
B. Pawlikowska "Blondynka w Meksyku" - wygrana w konkursie u magdalenardo
B. Pawlikowska "Blondynka w Indiach" - j.w.

A propos wygranej u magdalenardo - losy paczuszki od niej:








Najpierw odleżała swoje pod choinką - takie było zastrzeżenie Magdy. Paczka miała leżakować z innymi prezentami, a zostać otworzona w Wigilię.
To ta paczka po prawej, w niebieskim papierze.









A oto co ukazało się moim oczom po rozdarciu papieru, oprócz książek oczywiście:
- herbaty owocowe (skąd wiedziałaś że uwielbiam? :)
- kalendarz na 2013 rok (mieści się w torebce)
- słodkości
- ręcznie robiona kartka świąteczna

Śliczności po prostu - Magda bardzo dziękuję! :)



* * *

W ramach grudniowego sprzątania półek z książkami - Miłośniczka Książek (dziękuję za szybką transakcję :)) postanowiła kilkanaście z nich sprzedać lub wymienić. Gdyby nie to, że milionów nie zarabiam ani w totka nie wygrałam, kupiłabym wszystkie. A już na pewno większość. Jednak wybrałam do zakupu dwie, które zasiliły moją biblioteczkę w grudniu, zainspirowana przeczytaną niedawno książką tego samego autora. O nich mowa:




Pytanie problemowe brzmi:
od której zacząć? hihi









* * *



29 grudnia będąc w Biedronce nie przeszłam obojętnie obok półki z książkami za 4,99zł. Może to nie mega hicior ani szczyt czytelniczy, ale myślę, że mi się spodoba.
No i do jednego wyzwania mi się niedługo przyda.






 
* * *


 A to już zakup w Matrasie 30 grudnia. Jak zobaczyłam te ceny o 25% niższe.... za te dwie książki zapłaciłam 20zł razem!
Koniec zakupów w tym roku!






* * * 

źródło



W Nowym Roku 2013 życzę Wam prosto z serca wszystkiego co najlepsze: to o czym marzysz by się spełniło a to co kochasz, by Twoje było.






* * *

Przypominam, że jeszcze tylko do 4 stycznia trwa Ejotkowy konkurs


P.S. już jutro o 8:30 rano start Wyzwania "Pod hasłem" - zapraszam! :)


niedziela, 16 grudnia 2012

Wieści prosto z frontu - wygrałam :)

Cieszę się jak dziecko :) naprawdę! Do wczoraj trwał konkurs u magdalenardo. Zadanie polegało na zareklamowaniu miejsca - poleciłam Gród na Górze Birów. I wygrałam dwie książki Beaty Pawlikowskiej :) Wyniki możecie zobaczyć  TUTAJ a sam konkurs i moja praca TUTAJ.



Moja radość jest tym większa, że zawsze bałam się kupić tego typu książki... nie mam na półce ani Cejrowskiego ani Pawlikowskiej ani Wojciechowskiej... zawsze się bałam, że takie książki rzucę w kąt... a teraz się cieszę, że wreszcie poznam literturę typowo podróżniczą, bo programy telewizyjne tych osób oglądałam nieraz.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...